Dodaj do ulubionych

Spisek fryzjerski

17.04.13, 08:52
Do wczoraj nie pomyslałam że coś takiego może mieć miejsce, kogo jak kogo ale nigdy nie podejrzewałabym akurat fryzjera o spisek, czy złą wole wink A jednak spotkała mnie dosc dziwna sytuacja i nie wiem co o tym myslec. Od wielu miesiecy farbuje włosy w jednym salonie, nie mialam nigdy stalej fryzjerki poniewaz juz na samym poczatku dobralam kolor idealny i moja wizyta polegala tylko na tym ze dowolna pani spisywała z profilu klienta informacje o numerze farb jakie ma mi nalozyc. Kolor idealny do mojej karnacji bardzo jasny braz z zimnym refleksem od razu wygladam w nim młodo i zdrowiej.Ostatnim razem trafilam na kobiete niby rozmawialysmy o pogodzie jak to na fotelach fryzjerskich, wydała mi sie typem cwaniary ale nic po tym jak nalozyla mi te moja farbe ( spisała wówczas jej numer z kompa ) przyznała z lekko dziwnym wyrazem twarzy ze faktycznie idealnie do mnie pasuje i jest mi w nim bardzo dobrze.No i pojawilam sie za kilka tygodni w salonie znow trafiajac na te wlasnie panią. Jej zachowanie nie wzbudzilo moich podejrzen dopiero po fakcie analizuja widze ze to wszystko wygladalo dziwnie. Nie pozolila praktykance rozrabiac farb, przylozyla mi do twarzy jakis probnik ale ja bylam zajeta czytaniem gazety wiedzialam co bede miala na glowie to co zawsze wiec nawet nie zwrocilam uwagi. w trakcie koloryzacji namawiala mnie na jakis zabieg majacy utrwalic farbe wiec sie zgodzialm bo pomyslalam super ten moj idealny kolor jednak szybko sie wypłukuje, bede ładnie wygladac dluzejwink
Gdy wysuszyła mi włosy padłam, mialam na glowie rudy ciemny braz w ktorym wygladam jak w ostatniej fazie suchot. Pytam pania co jest grane a ona udaje głupa, powtarza mi w kolko to samo zdanie "alez to była kontynuacja , ja nie wiem o co pani chodzi" Zakomunikowałam że już wiecej sie tam nie pojawie, wyszlam dobita dosyc ze wygladam brzydko,trudno mi sie bedzie tegopozbyc poniewaz walnela mi utrwalanie to jeszcze stracilam salon w ktorym od wielu miesiecy farbowalam włosy na odcien idealny.Powiedzcie o co moze chodzic czy o pomyłkę ? Nie wierze tym bardziej ze pani juz nakladala mi raz farbe sprawiala wrazenie ze mnie dobrze kojarzy, miala wszelkei informacje w komputerze,wiedziala tez ze wygladam w nim swietnie sad Jestem dobita, nie moge uwierzyc ze trafiaja sie takie zlosliwe baby bo jak inaczej to nazwac??
Spotkalyscie sie z czyms podobnym ze ktos wykonal wam na zlosc, zle jakas usługe?
Obserwuj wątek
    • ladnyusmiech Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:07
      I zapłaciłaś za tą usługę?
      Może lepiej porozmawiać z właścicielką? Zażądać aby za tydzień, może dwa (oczywiście na ich koszt) usunąć kolor i nadać włosom ten właściwy? Nawet jak będziesz rozmawiać to wszyscy pracownicy będą widzieć, że na głowie masz nie to co zamawiałaś. Z udowodnieniem racji nie powinnaś mieć kłopotu.
      • heca7 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:10
        Ale gdzie tu spisek?
        Widzę raczej spieprzoną usługę.
      • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:13
        No własnie chyba bledem było to że ja odpusciłam ona rzneła głupa do konca, ja byłam zażenowana całą sytuacją, były to godziny pranne i w salonie byla tylko ona i dwie pomagajace jej dziewczyny ktorymi nadzorowala wiec te siedzialy cicho. To jest jakas kpina słowo daję, nigdy nie pomyslalam ze cos takiego mnie spotka. Owszem u fryzjera bywa roznie czasami metodą prób i błędów dobiera sie kolor czy fryzurę. Czasami ktos na nas eksperymentuje ale jesli ty chodzisz z 9 miesiecy w jedno miejsce wciaz masz to samo to taak sytuacja niemoze miec miejsca to jest celowe dzialanie. Pytanie po co, co ona z tego ma radochę że mnie oszpeciła?
        • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:16
          heca spiepszona by była jakby ktos dział intuicyjnie, próbował eksperymentował na zasadzie wyjdzie lub nie, bo tak jest u fryzjera nie czarujmy. Ale jak chodzisz w jedno miejsce prawie rok i ktos ma w kompie numer farby ktora maci nalozyc ,robi co innego i jeszzce pozniej rzenie glupa "to była kontynuacja" to jak to wygląda?
          • melancho_lia Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:22
            A w 2 minucie nie słyszałaś strzałów? wink
            Ja bym po prostu zareklamowała tą schrzanioną usługę i nie doszukiwała się drugiego dna.
          • heca7 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:22
            No ale przez to Ty już więcej tam nie pójdziesz. Czyli stracili klientkę. Chciała stracić klientkę?
          • lusitania2 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:26

            leokadiaxx napisała:

            > to jak
            > to wygląda?

            jak ktoś się pomylił i rozmieszał nie tę tubkę, co trzeba.
            Ale oczywiście masz rację, to był spisek!
            (wariatom się nie przeczy)
            • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:29
              No i widzisz ona sierotka sie pomyliła a ja jestem wariatką, dlatego nawet jak cie kobieta oszpeci i zrobi to w irracjonalnych okolicznosciach i tak jestes na straconej pozycji.
    • default Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:23
      leokadiaxx napisała:

      > przyznała z lekko dziwnym wyrazem twarzy ze faktycznie i
      > dealnie do mnie pasuje i jest mi w nim bardzo dobrze

      Tak, to na pewno wtedy, wstrząśnięta Twoją oszałamiającą urodą, której ona nigdy nie będzie mieć, zawistnie postanowiła oszpecić Cię przy najbliższej nadarzającej się okazji... Kilka tygodni ciepliwie czekała, aż się doczekała realizacji swojego perfidnego planu.
      big_grin
      • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:27
        No dobrze ale na logike i trzezwo co sie wydarzyło ups pomylilam cyferki ?
        I po co jakis probnik przy twarzy skoro kolor wlasciwy ustalilam na początku , nikt tak wiec nie dzialal nawet ona te 4 tyg temu.
        • melancho_lia Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:32
          moze zmieniły się wytyczne właścicielki, moze pani uważała że lepiej ci będzie w innej farbie, może zastosowała to samo co zwykle ale tubka była wadliwa?
          Wybacz, ale trudno uwierzyć w celową chęć oszpecenia ciebie. raczej pomyłkę.
        • heca7 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:34
          Do spisku potrzebne są przynajmniej dwie osoby wink
          pl.wiktionary.org/wiki/spisek
          Z kim więc spiskowała fryzjerka. I wytłumacz nam czemu miała by to robić??? Jaki był tego cel?
          -straciła klientkę
          -może dostać ochrzan od właścicielki.
          • melancho_lia Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:34
            Z producentem owej trefnej farby- ma procent od każdej nałozonej wink
            • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:38
              Nie bo to jest osoba ktora czuje sie tam pewnie i nadzoruje prace, nie młode zahukane dziewczatko.Nie dostanie ochrzanu( nie mam do konca pewnosci czy mialaby od kogo) bo ja poprpstu wyszłam wkurzona.
              Swoja droga te mlode myjące lustra dziewczyny ktore zawsze rozrabialy te farbe przed nalozeniem jakos sie nie mylily mimo ze wygladaja na osoby z malym doswiadczeniem.
        • olena.s Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 16:52
          1. Mogła się pomylić (także coś mogło się zmieszac w kompie - ktos coś skasował i odtwarzał)
          2. Mogło zabraknąć odcienia.
          3. Salon mógł zmienić produkty
          4. Fryzjerka mogła na boku chcieć użyć własnych farb i kasę schowac do kieszeni.

          A 'spisek' naprawdę oznacza coś zupełnie innego.
    • mor_lena Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:34
      heh, myślałam, że będzie o jakiejś tajnej organizacji fryzjerskiej...
    • annajustyna Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:38
      Zaplacilas za te usluge?
    • gazeta_mi_placi Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:40
      A w której minucie słychać było strzały?
      • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:42
        gazeta a zebys wiedziała ze na głowie mam katasrofę!
      • seniorita_24 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 10:04
        Gazetko - welcome back!!!! Kwiaty na powitanie, chleb i sól czekają.
        • melancho_lia O rany zaczynam myslec jak gazeta 17.04.13, 10:11
          tez pisałam o strzałach....
          Czas się leczyć chyba wink
        • gazeta_mi_placi Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 16:25
          A piwo?
          • seniorita_24 Re: Spisek fryzjerski 18.04.13, 11:17
            Warzy się.
      • noname2002 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 10:13
        Gazeta wrocila, super!
        • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 10:21
          tym którzy watpili w to że ziemia jest plaska tez sie kazano poniekad leczyć tzn przenosnia
          ale mieli ich zapewne za walnietych.wiec ja bym byla jednak ostrozna w wyzywniu kogos od wariatow dopoki nie ma 100% dowodow i pewnosci.
      • thegimel Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 11:53
        O, witamy Gazetę.
        Czyżby redakcja po rozum do głowy smile
    • lady-z-gaga Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:43
      Prawdopodobnie zakład zaczął pracowac na innych farbach niż dotychczas, stąd próbnik i efekt niezgodny z oczekiwaniami. Twoje teorie spiskowe kwalifikują Cię do psychiatry smile
      • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:46
        Nie poniewaz mam pewnosc ze tak nie jest to jest stala oferta nic sie nie zmieniło.
        • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:48
          wiem bo sledze oferte tej akurat firmy jest moją ulubioną i interesuje sie nowinkami w koloryzacji , czytam co wypuszcza bo uwazam ją za rewelacyjną.
        • lady-z-gaga Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:53
          A skąd masz taką pewność? zaglądasz im do szafek czy sprawdzasz faktury? wink z głupiej oszczędności mogli zdecydowac się na jakies tańsze zamienniki, bez powodu nie byłoby wtopy.
          Na pewno nikt nie zrobił Ci tego specjalnie.
    • lelija05 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:46
      Zgłosiłaś reklamację?
      Masz to tego prawo.
      • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:53
        Sęk w tym ze nie zglosilam,poprpstu wyszłam wkurzona z apowiedzią ze juz sie tam nie pojawię ,stworzylam pani komfortową sytuację.I do dzis sie zastanawiam jak to mozliwe ze to tak bardzo wyglada na celowe działani, to jej zachowanie po tez dziwaczne.Nie ze ups pomylka przepraszam ale rżniecie głupa i upieranie się że to jest kontynuacja t ten sam kolor jesli sama 5 tyg wczesniej nakladala mi inny.
        • jowita771 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:55
          A może zginęły im dane, nie wiedziała, co za mieszankę nakładała wcześniej i próbowała jakoś odtworzyć kolor?
        • lelija05 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 10:01
          To zgłoś dziś, zadzwoń tam i poproś do telefonu właściciela, bądź dowiedz się kiedy będzie.
          Możesz zadzwonić do Urzędu Ochrony Spraw Konsumenta i spytać jak poprawnie to załatwić.
    • jowita771 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:50
      Idź dzisiaj, jak będzie inna fryzjerka, najlepiej właścicielka i nie mów od razu, że tu robiłaś ostatnio, tylko że inna fryzjerka ci robiła, ona pomyśli, że byłaś w innym salonie i powie Ci, że kolor jest spieprzony i to na pewno nie te farby, które masz ustalone. Potem wyjaśnij "nieporozumienie", powiedz, że robiłaś w tym salonie i właśnie chciałabyś, żeby salon naprawił pomyłkę.
      • heca7 Re: Jezu, Gazeta wróciła! n/t 17.04.13, 09:54

        • jowita771 Re: Jezu, Gazeta wróciła! n/t 17.04.13, 09:58
          Ale że niby ja? Bystrzacha z Ciebie wink
          • heca7 Re: Jezu, Gazeta wróciła! n/t 17.04.13, 10:00
            jowita771 napisał:

            > Ale że niby ja? Bystrzacha z Ciebie wink
            To z emocji big_grin
        • leokadiaxx Re: Jezu, Gazeta wróciła! n/t 17.04.13, 10:01
          Jezu i to w moim wątku
        • panidemonka Re: Jezu, Gazeta wróciła! n/t 18.04.13, 07:01
          Hurra!
          Gazecia znikać na tak długo? Tak się nie robi;P


          • jowita771 Re: Jezu, Gazeta wróciła! n/t 18.04.13, 11:40
            Następna mądra. Nie jestem gazetą.
    • edelstein Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:53

      To żaden spisek,zwyczajnie pani spieprzyla robote.Prawdopodobnie utrwalacz wywolal inny efekt niż oczekiwany.Watpliwe by ktoś dla satysfakcji ryzykowal strate klienta,no chyba,ze fryzjerka psychiczna.
      1.nie zaplacilabym
      2.gdyby pani bla oporna poprosilabym o nr do wlascicielki.
      • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:57
        edelstein o to bardziej logiczne i juz bardziej do mnie trafia że ten utrwalazc zmienil tak diametrlanie kolor, nie jestem mimo wszystko fryzjerką i łykłaby to nawet gdyby mi ktos powiedzial ze z blondu zrobil sie przez to braz.
        • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 10:06
          łyknęła wink
      • kroliczyca80 jak to nie płacić? 17.04.13, 10:43
        Trzeba płacić, niestety. Mnie fryzjerzy tak często w życiu chrzanili blond, że dowiadywałam się u źródeł. Niestety, za wykonaną usługę (również wykonaną nieprawidłowo) klient musi zapłacić i dopiero wtedy składać reklamację. Salon na ogół próbuje się dogadać i naprawić szkodę, ewentualnie oddaje część zapłaty.
        Ja raz w życiu (laaata temu) nie zapłaciłam, wściekłam się i wyszłam, nikt mnie nie gonił, chociaż panie fryzjerki mocno zszokowane i oburzone się wydawały. A ostatnio kolor schrzaniła mi właścicielka "mojego" salonu, z którego korzystałam około roku (i było względnie ok). Tym razem dała ciała, ale kazała sobie zapłacić, w dodatku - haha - więcej, niż się umawiałyśmy przed usługą, bo "pani się nie podobało i musiałam zużyć więcej materiału" - dodam, że wyszłam i tak z kijowym kolorem i do dziś go niestety noszę na głowie. Gdybym jej w ogóle nie zapłaciła, skończyłoby się pewnie wzywaniem policji. Zapłaciłam tyle, na ile się wcześniej umawiałyśmy, na co zareagowała przewracaniem oczami i przykrymi komentarzami... Więcej tam nie pójdę, reklamacji nie składałam, odpuściłam sobie... Pewnie powinnam tam wrócić i żądać naprawy, ale z jej nastawieniem pewnie schrzaniłaby to już na amen.
        Nienawidzę chodzić do salonów fryzjerskich, a o paniach w nich pracujących mam nieodmiennie bardzo złe zdanie. Chyba nigdy nie trafiłam jeszcze na inteligentną, fajną w rozmowie fryzjerkę, same tłuki mi się trafiają (salony w Krakowie). A ich rozmowy między sobą bywają naprawdę żenująceuncertain
        • leokadiaxx Re: jak to nie płacić? 17.04.13, 10:53
          kroliczyca powiem ci że moze mialabym inne nastawienie gdyby to było takie zwykłe zchrzanienie wiesz umawialysmy sie na kolor ja mniej wiecej pokazalam ona mniej wiecej zinterpretowala zmieszala efekt koncowy jest jaki jest trudno ot ryzyko. Ale do k nędzy masz numery farb i wiesz co masz nalozyc masz klienta ktory wciaz robi to samo. I ok zgoda walnelam sie w proporcjach wyszlo lekko za ciemno za jasno ale nie do h*ja zupelnie inny kolor i tonacja i to jeszcze cała akcja z farbowaniem w okolicznosciach jakie opisuje bo baba wie dokladnie o co chodzi nawet mi przyznala wczesniej ze mam trafiony kolor ze korzystnie itd?Co ja mam sobie myslec?Mam duzą uroczystośc i jak zawsze tzn od dawna odkad farbuje w tym salonie wygladalam dobrze to akurat teraz bede wygladala jakbym byla chora, zle iniekorzystnie i jak d zza krzaka.
          • kroliczyca80 Re: jak to nie płacić? 17.04.13, 11:11
            A nie przesadzasz przypadkiem? To tylko inny odcień, a nie jeżyk zamiast długiego warkocza. Jesteś pewna, że inny odcień brązu aż tak negatywnie wpływa na Twoją urodę? U mnie np nikt w pracy nie zauważył, że mam schrzaniony ten nowy blond, chyba tylko ja widzę, że miał być zimny, a jest ciepły. Denerwuje mnie, że moje dawne zimne pasma mieszają się z nowym, ciepłym podkładem, wrrr. Ale ludzie na to nie zwracają uwagi. Owszem, ja czuję się brzydszawink ale inni zapewne mają to w nosie, bo ja to jasmile
            • leokadiaxx Re: jak to nie płacić? 17.04.13, 11:15
              Niestety u mnie rudosci i to jeszcze tak ciemne powoduja ze wygladam jak chora, ja musze miec jasny kolor bo inaczej ludzie sie mnie pytają czy dobrze sie czuje bo wygladam na zmeczona bladą nie przesadzam. Przy mojej karnacji najgorsze co mozna zrobic to bardzo przyciemnic wlosy i nadac im rudy refleks.
              • kroliczyca80 Re: jak to nie płacić? 17.04.13, 11:19
                Przed tą imprezą możesz przecież jeszcze zaliczyć innego fryzjera. Wiem, że kasy szkoda, mnie też trafia, że fryzjerzy sobie tak liczą... I to za co, za spieprzenie koloru, wrrr. Od bardzo dawna chcę sama się farbować, ale farby mi zawsze wychodzą ciepło (głupi pigment we włosach) i muszę mieć pasemkasad
            • pitahaya1 Re: jak to nie płacić? 17.04.13, 11:20
              Inny odcień WPŁYWA na wygląd.
              Mój przykład: cera naczynkowa, pani lato, czyli odpadają wszelkie ciepłe tonacje. W zimnych wyglądam o niebo lepiej.
              Co z tego skoro niemal każda nowa fryzjerka robi mi odcienie ciepłe.
              Raz nie wytrzymała i pytam, dlaczego skoro chcę zimy. Na to pani z rozbrajającą szczerością mówi, że ich farby mają niemal wyłącznie ciepłe tonacje.
              Czyli wie, że nie wyjdzie ale nie powie.

              To tak, jak z obcięciem. Pokazujesz fryzurę na zdjęciu, fryzjerka kiwa głową i zaczyna obcinać. Dopiero na koniec mówi ci, że tamta fryzura nie miała prawa wyjść, bo...trzeba byłoby zrobić trwałą, tam są włosy cienkie lub dłuższe.
              Czyli od początku wie, że nie wyjdzie co nie przeszkadza jej chwycić za nożyczki.

              Ja tak pożegnałam się z salonie, w którym zostawiałam ciężkie pieniądze przez kilka lat.
              Pożegnałam się po tym, jak zostawiając TYLE SAMO pieniędzy, farba zmyła się po 2 tygodniach a fryzjerka jakoś nie widziała problemu. Owszem, zaskoczona była ale wrzuciła na przesilenie wiosenne. Dopiero, gdy koleżanka przyszłą do nich z tym samym problemem okazało się, że zmienili składowe farby i w poprzedniej cenie miałyśmy tańsze komponenty. A, żeby było jak poprzednio, trzeba było dopłacić.

              To nie można było tego na początku powiedzieć??? Proszę pani, musieliśmy podnieść ceny i teraz farbowanie tymi samymi farbami kosztuje nie 190 a 220zł? Taki problem?

              To stracili dwie klientki.

              Gorzej, że wybór marny poza nimisad
        • edelstein Re: jak to nie płacić? 17.04.13, 14:18

          Normalnie,place za okreslona usluge jesli usluga zostala zle wykonana czyli w efekcie nie wykonana to nie place.Place dopiero Jak naprawia szkode.Zdarzylo sie raz i przyznano mi racje.
    • tully.makker Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 09:55
      No coz, niestety panie fryzjerki maja swoje "wizje" np mimo ze mi jest dobrze w zimnej kolorystyce probuja na sile mnie farbowac na kolory cieple. Po serii porazek - ostatnie byla taka, ze pani polozylka mi na farbe szampon kolryzujacy, zeby nadac glebi - ok - tylko dpopiero jak sie wscieklam na widok efektu, przyznala sie, ze dalam inny kolr, zeby ocieplic pani buzie, wrrrr, no wiec teraz farbuje juz tylko w domu.

      A z salonu bym nie wyszla bez awantury i obietnicy bezplatnego zrobienia poprawki.
      • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 10:17
        Tully.maker ale gadam z ta babą od chwili wejscia do salonu o zimnych odcieniach, wlasciwie nasza rozmowa podczas zabiegu dotyczyła glownie wlasnie tej kwestii , mowila mi o szamponach ochladzajacych kolor co robic aby ten kolor mimo ze jest chlodny nie wyplukiwał sie na rudości. ja dąze do utrzymania zimnych refleksow i ona o tym wiedziala zanim nalozyla mi te farbe. wiedziala bo juz rozmawialysmy, nakladala mi tez chlodny odcien farby kilka tygodni wczesniej a teraz nagle zrobila ciemno rudy spisujac przeciez jeszcze rzekomo numery z profilu kilenta i twierdzi ze jest jak bylo. Przeciez tu nie trzeba teorii spiskowych to jest na trzezwo irracjonalne.
        • tully.makker Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 14:55
          No a myslisz, ze co ja tym kretynkow powtarzalam do znudzenia - ze wylacznie zimne, popielate odcienie wchodza w gre. Ale one wiedza swoje!
      • noname2002 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 10:19
        Mnie tez to przyszlo do glowy, ze fryzjerka uznala, ze w innym odcieniu bedzie lepiej. Ja kiedys wybralam cieply blond a pani mi zrobila taki ze wygladalam jakbym osiwiala i w dodatku nie myla wlosow, bo pomyslala, ze w chlodniejszym odcieniu bedzie mi bardziej do twarzy suspicious
        • lelija05 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 10:28
          Przypomniało mi się jak poszłam ściąć półdługie włosy, chciałam zaszaleć i wygolić boki i zostawić irokeza.
          Pani miała własną wizję, na zdjęcia owszem spojrzała, a następnie zrobiła ze mnie drugą Fantaghiro.
          I jeszcze spytała po wszystkim, czy jestem zadowolona. Tak, jak cholera.
          • mx3_sp A propos Fantagiro, boski Tarabas: 17.04.13, 14:35
            https://images4.fanpop.com/image/photos/24200000/Tarabas-fantaghiro-24260094-640-480.jpg
            • lelija05 Re: A propos Fantagiro, boski Tarabas: 17.04.13, 14:37
              Wklej jeszcze raz, chętnie zobaczę smile
              • mx3_sp Re:ok 17.04.13, 14:39
                https://images4.fanpop.com/image/photos/24200000/Tarabas-fantaghiro-24260094-640-480.jpg

                images4.fanpop.com/image/photos/24200000/Tarabas-fantaghiro-24260094-640-480.jpg
                • lelija05 Re:ok 17.04.13, 14:46
                  smile
                • annajustyna Re:ok 21.04.13, 11:55
                  Tak off topic, to pani ma w miedzyczasie prawie 50 lat, partnera mlodszego o 20 i pol roku temu zostala po raz drugi mama:
                  Alessandra & Cyril
        • japanunieprzerywalempanieposle Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 13:14
          zaden utrwalacz- kazdy dziala tak samo no chyba, zep omylila stezenie. moze nie miala twojego koloru i wcisnela ci 'podobny'
      • thegimel Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 12:03
        Oj zgadza się. Ja na wstępie informuję zawsze, że włosy mam kręcone i prostować nie lubię, nie chcę, nie zamierzam. I tak co druga maupa próbuje mi to prostowanie wcisnąć, a ostatnio też małą zadymę zrobić musiałam - włosy oczywiście obcięte pod prostowanie - jeszcze do kompletu jak się potem okazało krzywo.
        Złóż reklamację - podejrzewam, że złej woli raczej tu nie było - albo pani miała wizję, albo faktycznie dano tańsze zamienniki.
    • angazetka Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 11:14
      Weszłam w wątek zaintrygowana, czekałam na ten spisek straszliwy, a tu tylko fryzjerka pomyliła kolor farby. owszem, wkurzające to z pewnością, ale ludzka rzecz. Podstaw do snucia teorii spiskowych - zero.
      • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 11:18
        No i wysłałam mojej mamie zdjęcie telefonem a ona na to co chcesz ładnie tylko wyglądasz na zmęczoną odpocznij dziecko, wyspij sie big_grin
        • kroliczyca80 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 13:06
          Mnie też wyślijbig_grin Bo normalnie nie wierzę, że rudawy odcień może zmęczyć niezmęczoną twarzbig_grin Mogę się odwdzięczyć zimno-ciepłymi pasemkami blond big_grin
          • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 13:15
            Nie tyle rudy co raczej połączenie bardzo ciemnego koloru z rudymi refleksami. Ciemny kolor sprawia ze przy mojej karnacji wyglądam na zmęczoną a ten rudy dodatkowo podbija niekorzystny efekt a dodatkowo wygląda brzydko.
            • pingwinek4 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 14:31
              Wroc do tego zakładu jak będzie wlascielka i powiedz jej ze traci klientki przez tamta.Jest szansa ze zaproponują ci odwrócenie tego koloru na ich koszt lub następne farbowanie.Wspolczuje ... tez kiedyś tak zostałam potraktowana tylko ze ja wtedy wyszłam z dwoma plackami lysymi , palącymi i do tej pory już iod kilku lat co mi w tych miejsach odrosną wlosy to się lamia.Zwyczajnie skora została poparzona.Wrrrrrrrrrr
          • mc.dalenka Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 15:14
            rozwalil mnie ten watek...ja rozumiem,ze jak ktos Ci kolor sp... to masz prawo byc wsciekla...Ale dokladanie do tego spiskowej teorii dziejow to juz lekka przesada. Po co ona mialby Ci to robic celowo???Zastanow sie??? Co jej to dalo??? Zrobilas jej jakas krzywde??? A ze dziewczyna sie wyparla i chciala Ci wmowic,ze to ten sam kolor...norma, pomylila sie albo jakis skladnik inny dala...cholera wie. Cos przekombinowala i nie umiala sie przyznac do pomylki. Moze z wyplaty jej potraca za pomylke???Nie zgadniesz...A ze zaplacilas za spie... usluge to juz po zawodach...mozesz miec do siebie pretensje. Moze baba wyczula,ze zaplacisz i nie bedziesz sie awanturowala. Ale powiem szczerze,ze niezle trzeba miec pod kopulka narobione zeby w spisek w tym wypadku wierzyc...Jest jeden pan w tym kraju co tez wierzy w zamachwink Ty ,amoze ona nie byla prawdziwa Polka tylko zakamuflowana opcja niemiecka?
    • ksionzka Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 14:24
      Dobra weszłaś do salonu i co powiedziałaś oprócz dzień dobry? W takcie czytania gazety, czym byłaś bardzo zajęta nie zadawała ci pytań o eksperyment? Dopytuje tylko.
    • satoja Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 14:31
      Ja byłam świadkiem, że dziewczyna zazyczyla sobie jakiś tam kolor na odrosty, by całośc wyglądała naturalnie. Życzyła sobie konkretnego EFEKTU oddajac się w ręce doswiadczenia fryzjerki. Po nałożeniu farby poleconej przez fryzjerkę, okazało się, że odrosty nadal widać więc farba była źle dobrana. Dziewczyna zrobiła raban, właścicielka kazała fryzjerce nałożyć jeszcze raz inną farbę w cenie tej jednej.
    • liliankaa77 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 16:40
      raz zdarzyło się, że fryzjerka spartoliła mi włosy, jestem pewna, że specjalnie
      ale to była koleżanka koleżanki i w grę wchodził jakiś konflikt między nimi, o którym ja wtedy nie miałam pojęcia i opowiedziałam się nie za tą stroną co trzeba
      to było z 10 lat temu
      te młodzieńcze intrygi



    • saszanasza Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 17:09
      zgubiło cię nadmierne zaufanie do salonu i zbytnia pewność siebie. ja idąc do fryzjera zawsze określam co fryzjer ma zrobić, mówiąc chociażby lakonicznie że chcę kolor taki jak poprzedno/taki jak aktualnie mam na włosach lub taki jaki powinien mieć zapisany w mojej "kartotece".

      moim zdaniem fryzjerka nie zerknęła do systemu i nie odczytała numerów farby, dlatego postanowiła dobrać kolor po swojemu. ty jej to ułatwiłaś bo nie oponowałaś, a skoro klient się nie sprzeciwia oznacza że się zgadza.
      • leokadiaxx Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 17:42
        Jedno jest pewne żeby cos ustalic wyjasnic trzeba sie handryczyć , byłam tam dzis popoludniu . Dzis byl inny sklad, wyjasnilam o co chodz, panie nic nie wiedza, nie wiedza co w tej syuacji, nosy na kwinte ton juz niezbyt miły,wlascicielka do mnie zebym przyszla po zamknieciu salonu (uznaly chyba ze odstarsze klientow bo byl pelen) nie robilam awantury powiedzialam w czym rzecz to wszystko. a co tez mialam nałozne jakie kolory zdradzic nie moga bo to tajemnica nie udostepniaja takich informacji klientom. Nie bede juz tam latała juz wiem ze to nonsens,szkoda ze stracilam naprawde fajne miejsce, musze szukac od nowa i znow metoda prob bledow, to teraz sila rzeczy musze byc przygotowana na niespodzianki na glowie.
        • czar_bajry Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 18:26
          Ależ po co masz się z nimi wykłócać, idź z reklamacją- konkretną reklamacją, chcesz to co miałaś wcześniej na głowie nie może zmienić koloru farby w kompie nie zostawiając śladu, postrasz właścicielkę odpowiednią reklamą, idź jak jest pełen zakład klientówtongue_out
          • bloopsar Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 18:30
            > postrasz właścicielkę odpowiednią reklamą

            No właśnie właśnie. Podaj jej link do tego wątku i postrasz, że dodasz tu nazwę i adres jej zakładu big_grin
        • jowita771 Re: Spisek fryzjerski 17.04.13, 18:43
          > . a co tez mialam nałozne jakie kolory zdradzic nie moga bo to tajemnica nie u
          > dostepniaja takich informacji klientom.

          Dowiedz się, gdzie jest porządny fryzjer, potem idź do tego "swojego", niech Ci zrobią to, co trzeba, a następnym razem idź do tego poleconego porządnego i niech spróbuje trafić. Nawet, jeśli nie uda się od razu idealnie w punkt, to i tak będzie wiedział, czego szukać. A tamten salon olej.
        • aurita Re: Spisek fryzjerski 18.04.13, 07:54
          wystarczy, ze zrezygnujesz z tej pani anie z calego salonu...

    • dziennik-niecodziennik Re: Spisek fryzjerski 18.04.13, 09:48
      albo istotnie jak dziewczyny piszą kolor sie zmienił pod wpływem tego zabiegu utrwalającego, albo - i do tego raczej sie skłaniam - dziewczyna nie miala farby w Twoim odcieniu, wiec przykladajac probnik probowala znaleźć pasującą i tą Ci zrobila.
      nie rozumiem tylko czemu nie kazałaś się od razu przefarbowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka