agnieszka77_11 18.04.13, 17:32 www.youtube.com/watch?v=0ZwgFHLOCI0 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
przeciwcialo Przeciw. 18.04.13, 17:37 Dość bałaganu robionego przez ratowników. Jak ktos nie chce posłac sześciolatka niech odroczy i juz. Bajzel trwa juz tyle lat. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 ja jestem ZA 19.04.13, 12:24 przeciwcialo napisała: > Jak ktos nie chce posłac sześciolatka niech odroczy i juz. A próbowałaś odraczać? Czy tylko wydaje ci sie, ze to takie proste? Bo ja już zaczęłam odraczać (na szczęście córce się "upiekło" i nie musiała iść do szkoły jako niespełna 6-latka) i wcale to nie jest takie hop-siup. Ja powtarzam - jestem przeciwna przymusowi. Ale jestem za tym, żeby kto chce wysyłał 6-latka do szkoły. Sama najprawdopodobniej poślę syna do szkoły jak 6,5 latka (nawet jakby nie musiał iść) Z córką byłam zdecydowanie przeciwna i pójdzie w tym roku jako prawie 7-latka. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: ja jestem ZA 19.04.13, 17:33 Mój syn poszedł jako sześciolatek w pierwszym roku reformy, nie obowiązywało go juz badanie w PPP ale dostałam materiały i wskazówki co jesli dziecko nie gotowe. Nie skorzystałam, młodszy też poszedł jako szesciolatek a odraczanie wcale nie jest jakims koszmarem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: ja jestem ZA 19.04.13, 18:05 przeciwcialo napisała: > Mój syn poszedł jako sześciolatek w pierwszym roku reformy, nie obowiązywało go > juz badanie w PPP ale dostałam materiały i wskazówki co jesli dziecko nie goto > we. Nie skorzystałam, młodszy też poszedł jako szesciolatek czyli tak jak myślałam - piszesz o czymś o czym nie masz pojecia. > a odraczanie wcale nie jest jakims koszmarem. pytam raz jeszcze - skąd o tym wiesz skoro dzieci nie odraczałaś?? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: ja jestem ZA 19.04.13, 18:15 Dostałam kompletną instrukcję z PPP. Było krok po kroku. Poza tym od 4 lat nikogo nie trzeba odraczac bo jest wybór, gdy wejdzie obowiązek to włąśnie owe zalecenia będą obowiązujące. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: ja jestem ZA 19.04.13, 20:43 przeciwcialo napisała: > Dostałam kompletną instrukcję z PPP. Było krok po kroku. uuuu ..... instrukcję krok po kroku. to czyni cię ekspertem w temacie. > Poza tym od 4 lat nikogo nie trzeba odraczac bo jest wybór, gdy wejdzie obowiązek to włąśnie owe zalecenia będą obowiązujące. Wejdzie czy nie wejdzie - nie o tym chce debatować. Ustosunkowałam sie do twojego tekstu o tym, że jak ktoś jest przeciwny to może sobie dziecko odroczyć i powtarzam ci, że to nie jest takie proste jak ci sie wydaje. Jesteś ekspertem teorii. A od teorii do praktyki daleka droga. Ja natomiast zaczęłam procedurę odraczania bo dość długo nie było pewne co z rocznikiem 2006 - więc chcesz czy nie chcesz ale wiem troszke więcej niż ty jak to wyglada w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: ja jestem ZA 19.04.13, 20:59 Moze dziecko nie nadawalo sie do odroczenia stad mialas pod gorke. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: ja jestem ZA 19.04.13, 21:19 przeciwcialo napisała: > Moze dziecko nie nadawalo sie do odroczenia stad mialas pod gorke. a może pozostanę przy swoim zdaniu, że wiesz całe NIC o tym jak w praktyce wyglada procedura odraczania. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: ja jestem ZA 20.04.13, 08:56 Możesz powiedzieć o jakie odraczanie Ci chodzi ? Bo mam córkę z 2006 roku właśnie. Obecnie kończy zerówkę szkolną (rok wcześniej kończyła zerówkę przedszkolną). NIC nie musiałam robić. Po prostu wybrałam dla niej zerówkę po raz drugi. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: ja jestem ZA 20.04.13, 09:58 Tez chcialbym wiedziec o jakie odroczenie chodzi. Znam dziecko z czasow przed reforma odroczona na podstawie opinii pediatry ktora podbila PPP. Teraz jest wybor, nikogo nie trzeba odrbaczac. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: ja jestem ZA 20.04.13, 21:38 guderianka napisała: > Możesz powiedzieć o jakie odraczanie Ci chodzi ? > Bo mam córkę z 2006 roku właśnie. Obecnie kończy zerówkę szkolną (rok wcześniej > kończyła zerówkę przedszkolną). NIC nie musiałam robić. Po prostu wybrałam dla > niej zerówkę po raz drugi. no istotnie w moim pierwszym poście troche to niejasno napisałam. we wrześniu 2011 jeszcze funkcjonował przepis, który mówił, że dzieci z rocznika 2006 bedą musiały jako pierwszy rocznik iść do szkoly jako 6-latki. i we wrześniu własnie zaczęłam procedurę odraczania. niedługo potem wprowadzono zmiany. więc przerwałyśmy procedurę bo już papier nie był mi potrzebny. ale przeszłyśmy już jakieś tam etapy więc mniej więcej wiem jak to wygląda. i nie jest to takie proste( jak niektótrzy sugerują) , że przychodzisz i mówisz - chce doroczyć dziecko a panie w PPP - nie ma sprawy , tu ma pani papierek! Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: ja jestem ZA 21.04.13, 10:32 Nie napisalam ze trzeba tylko isc i dostaje sie odroczenie. Cala opisana procedura zawierala opis kolejnych krokow. Gdzie zaczac, jakie dokumenty zgromadzic. To ulatwia decyzje i nie przeciaga jej. Skoczylas na mnie jak to ja nic niew iem a takie wytyczne dotycza kazdej PPP. Na szczescie procedura trwa i wymaga kilku krokow i dobrze bo odroczenie to powazna sprawa choc jak napisalam czasami wystarczy zaswiadczenie od lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: ja jestem ZA 21.04.13, 22:15 przeciwcialo napisała: > Nie napisalam ze trzeba tylko isc i dostaje sie odroczenie. Cala opisana proced > ura zawierala opis kolejnych krokow. Gdzie zaczac, jakie dokumenty zgromadzic. > To ulatwia decyzje i nie przeciaga jej. Skoczylas na mnie jak to ja nic niew ie > m a takie wytyczne dotycza kazdej PPP. > Na szczescie procedura trwa i wymaga kilku krokow i dobrze bo odroczenie to po > wazna sprawa choc jak napisalam czasami wystarczy zaswiadczenie od lekarza. To co napisałaś teraz mocno przeczy twojemu wcześniejszemu "Jak ktos nie chce posłac sześciolatka niech odroczy i juz." Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: ja jestem ZA 21.04.13, 14:35 ewcia1980 napisała: > i nie jest to takie proste( jak niektótrzy sugerują) , że przychodzisz > i mówisz - chce doroczyć dziecko > a panie w PPP - nie ma sprawy , tu ma pani papierek! No i całe szczęscie! To nie powinno byc widzimisie rodzica. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ja jestem ZA 21.04.13, 15:28 Przy bardziej ruchliwych chłopcach no problem zdiagnozować niedojrzałość społeczną, czytaj: niezdolność do koncentracji i wysiedzenia w ławce przez 45 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: ja jestem ZA 21.04.13, 19:51 triss_merigold6 napisała: > Przy bardziej ruchliwych chłopcach no problem zdiagnozować niedojrzałość społec > zną, czytaj: niezdolność do koncentracji i wysiedzenia w ławce przez 45 minut. Problemy z koncentracja i ruchliwośc to nie jest niedojrzałośc społeczna moim zdaniem. Oczywiscie jeżeli te problemy sa bardzo nasilone to jak najbardziej można odroczyć dziecko. Ale powody musza być naprawdę ważne a nie widzimisie rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Za 18.04.13, 17:58 Nie widzę żadnego pożytku z wcześniejszego posyłania dzieci do szkoły. To odbieranie im dzieciństwa. Szkoła to nie tylko nauka. To także wiele przeżyć, które mogą być traumatyczne dla takiego malucha. Nie mówię tu o nowym miejscu, ale pewnym współzawodnictwie wśród dzieci (w nauce np), które dla wielu maluchów może być ciężkie. Poza tym wiele dzieci może mieć problem z wysiedzeniem 45min na lekcji i koncentracją. Trzeba pamiętać, że niektóre dzieci idąc do 1 klasy będą miały jeszcze 5 lat. To są jeszcze małe dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Za 22.04.13, 10:56 Niestety każdy przypadek jest inny. Powiedz mojej córce, że to histeria - dziecko nie dostanie promocji do klasy II po rozważeniu wszystkich czynników przez wychowawczynię, a ja wreszcie odetchnęłam z ulgą. Dziecko zresztą też. I nie będę w imię poprawności politycznej pchać obecnej niespełna 7-latki do klasy II, jeśli z powodów obiektywnych ona nie powinna tam się znaleźć (przy czym 80% klasy już ukończyło 8 lat). Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: Za 18.04.13, 21:28 bardzo małe, rzeczywiście i takie małe potem będą az do 18stki... ludzie problem nie w dzieciach, bo idiotyzm o zabieraniu dziecinstwa już się nie da nijak skomentować. Zamiast walczyć o odroczennie, przesunięcie itd, walczcie o to, zeby wasze szkoły były odpowiednio na te dzieciaki przygotowane. Cyrk na kółkach normalnie. Dzieciaki tego nie przeżywają tak, jak histeryzujący rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
upartamama Re: Za 19.04.13, 13:54 Pewnie nie jesteś matką dzieci z rocznika 2008 Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Za 19.04.13, 15:13 mnie zastanawia jedno moj syn jest z 2002 i wtedy mozna bylo wybrać czy dziecko ma miec zerówkę w przedszkolu czy szkole przeciwko szkole był fakt, ze większosc szkół jest nieprzygotowana do przyjecia maluchów minęło tyle lat i nadal jest ten sam problem? Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Za 19.04.13, 23:55 no jasne. w tym kraju dzieci mają priorytet wyłącznie w deklaracjach polityków, w realnych wydatkach panstwa są na szarym końcu. Odpowiedz Link Zgłoś
fifiriffi Re: Za 21.04.13, 23:47 karra-mia napisała: > bardzo małe, rzeczywiście i takie małe potem będą az do 18stki... > ludzie problem nie w dzieciach, bo idiotyzm o zabieraniu dziecinstwa już się ni niekoniecznie.... od 6 lat to dziecko już będzie musiało się ścigać niestety! w tym całym życiu.Szkolnym a potem w pracy. Pewnie nie wiesz o czym piszes?.Piszesz by coś napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
damajah zdecydowanie ZA 18.04.13, 18:21 reforma szkolnictwa w Polsce to niewypał. Jestem bardzo przeciwna pomysłowi 6 latków w szkole. Mam ciągle nadzieję że coś się jeszcze zmieni. Moja córka będzie pierwszym rocznikiem zmuszonym do pójścia do szkoły. Nie pójdzie tak czy siak, ale wolałabym nie musieć wyprawiać cudów żeby jej do szkoły nie posyłać. Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: zdecydowanie ZA 18.04.13, 18:44 no ale dlaczego, uzasadnij. Takie gadanie "nie bo nie" jest głupie. Moja córka poszła jako niespełna sześciolatka do I klasy, z wyboru. Nie widzę żadnych problemów z tym związanych. Odpowiedz Link Zgłoś
sylki Re: zdecydowanie ZA 18.04.13, 19:27 Też tego nie rozumiem, jak można z 6 latków na siłę robić maluszki, moja córka idzie do szkoły jako 6 latka, bo nie chciała iść znów do zerówki, a ja nie widziałam sensu by powtarzała kolejny rok to samo. Zdaję sobie sprawę również, że szkoła to nie przedszkole, ale do cholerki czy za rok moje dziecko zmieni się, czy nagle wydorośleje, wątpię Program dostosowany jest do 6 latków, więc nie rozumiem tego wielkiego "bo szkoła to samo zło" Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 19.04.13, 10:46 Otóż uważam że rodzice powinni mieć wybór. Bo nie każde dziecko może iść do odpowiednio przygotowanej szkoły. Bo nie wszystkie szkoły są przygotowane i nie w każdym mieście/miasteczku/wsi są możliwości wyboru. Moje dziecko ma zdolności muzyczne. I ja nie mam wyboru (poza oczywiście nie posłaniem jej do SM - czyli uniemożliwieniem jej rozwijania zdolności, nie mówiąc o tym że ona BARDZO chce iść do szkoły muzycznej, ma wręcz bzika na tym punkcie, naukę instrumentu zaczyna już od września (niecałe 5 lat) bo od roku o to błaga, prosi i płacze. Szkoły muzyczne nie są przystosowane do takich małych dzieci, ani PROGRAMEM który jest ciężki i trudny, ani warunkami w szkołach. Po prostu NIE SĄ i wiem to bo WIDZĘ. Bo rozmawiam z rodzicami i się celowo przyglądam i interesuje. Dodatkowo moje dziecko jest z końca października, pójdzie do szkoły mając lat 5, już po pierwszym semestrze czeka ją egzamin z instr. głównego. Do tego razem z nią do szkoły pójdzie TABUN dzieci, szkoła ocenia że może być 2x więcej chętnych niż normalnie. Będzie w klasie z dziećmi które będą od niej starsze o rok, półtora roku a nawet więcej. Uwierz mi, sama chodziłam do SM, moja starsza córka chodzi. W tym wieku w TEJ szkole to PRZEPAŚĆ. Nie ma szans być na tym samym poziomie na instrumencie, na rytmice. Do tego w naszej szkole nie ma cholera żadnej zmiany, dzieciaki siedzą w ławkach jak siedziały, mają oceny. Dla mnie całkowitą ślepotą jest porównywanie nas na siłę do innych krajów. TAM SZKOŁA WYGLĄDA INACZEJ TAK! Oczywiście że nie miałabym NIC przeciwko posyłaniu nawet 5 latków - pod warunkiem że program naszej szkoły i sposób nauczania zmieniłby się CAŁKOWICIE. Czyli: nie ryjemy na pamięć, tylko uczymy się myśleć. Mam dziecko w 5 klasie więc wiem jak to wygląda. Historia, przyroda - rycie suchych faktów, żadnego myślenia przyczyna-skutek, żadnego ciekawego programu tylko nudne rycie. Mówienie że powinniśmy walczyć o dostosowanie szkół jest po prostu bezsensowne bo to nie jest możliwe w krótkim czasie. Nauczyciele są bardzo słabo reformowalni, mogłabym podawać przykłady ze szkoły mojej córki, gdzie niektórzy nie zmieniają zasad i sposobów za nic na świecie bo skoro 30 lat temu coś było ok to nadal jest. Nauczyciele (ci starsi) nie chcą się dokształcać, nie chcę zmieniać tego co robią od lat na pamięć. Nawet o podręczniki są wojny bo niektórzy wciąż wymagają starych a z tymi bywa problem żeby je kupić! (sytuacja z tego roku szkolnego u mojej córki!) No bo pani musiałaby się zapoznać z nowym podręcznikiem a po co - skoro stary już na pamięć zna. Nikt mnie nie przekona że to jest dobre, Sama jestem z samego końca grudnia roku i miałam emocjonalnie problemy przez całą szkołę, zawsze byłam nieco do tyłu, myślę że byłoby o niebo lepiej gdybym poszła rok później do szkoły, ja nie byłam gotowa. Moja starsza mimo że bardzo dobrze rozwinięta - też nie była gotowa w wieku 6 lat (zastanawialiśmy się i całe szczęście nie posłaliśmy jej, nawet jak poszła ze swoim rocznikiem a jest z początku roku to nie było lekko pierwsze pół roku) To jest wiek kiedy różnice między dzieciakami są OGROMNE. I przykre jest to że nie tylko politycy udają że o tym nie wiedzą (opracowań naukowych nie brak, również takich które udowadniają że ta wczesna szkoła w krajach zachodnich wcale nie przyniosła dobrych efektów) ale i sami rodzice sobie dokopują. Bo Ci którzy mają dzieci które wcześniej dojrzewają do obowiązku szkolnego mają głęboko gdzieś że nie wszystkie dzieci są takie same. Że dla niektórych TAKA szkoła jak jest u nas jest dobra już w wieku 5,6 lat. Tak - 5 też, mam koleżanki z dzieciakami z grudnia i też muszą posłać 5 letnie maluchy do pierwszej klasy. Bezsens. Przecież każdy psycholog wie że nawet w ramach jednego rocznika różnice w rozwoju dzieciaków z początku i z końca roku mogą być bardzo duże. Wiem sama po sobie, jako dziecko z końcówki roku. Warto byłoby spojrzeć trochę dalej niż czubek własnego nosa i własne dziecko i być może własna szkoła - jeśli akurat masz szczęście mieć możliwość posłać dziecko do takiej która jest dostosowana lepiej i do tego masz w komplecie dzieciaka który sobie dobrze poradzi. Gratuluję, ale to że ty tak masz, nie znaczy że to jest norma. NIE jest. Odpowiedz Link Zgłoś
irima2 Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 19.04.13, 10:56 > Otóż uważam że rodzice powinni mieć wybór. > Będzie w klasie z dziećmi które będą od niej starsze o rok, półtora > roku a nawet więcej. Właśnie dopóki rodzice będą mieć wybór będzie taki bałagan. Odpowiedz Link Zgłoś
mvszka Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 19.04.13, 21:10 A kto dał rodzicom wybór( nakaz) zarządzając zerówkę od 2011 dla 5latków a 1klasę od 2014 dla 6latków?? i to ma świadczyć o przygotowaniu?? to ma świadczyć o porządku?? a dopóki szkoły się nie przygotują będzie bałagan, a nie przygotują się, już pomijam fakt, że u mnie w zerówce 5latki mają wspólne kible z 6klasistami a pani co dwa tygodnie jest nieobecna i daje do domu tyle, że się można "zes"rać" nad tymi szlaczkami, ale chodzi o sam fakt jak dziecko odbiera MUS odrabiania lekcji( - mój syn już mi przy przejściu z przedszkola do zerówki zapowiedział : "ale wiesz, że będzie problem z pracą domową"- piszcie, że rozpieszczony ( bo chyba niedorzwój by tak nie powiedział)) , a jeszcze się dowiedziałam, że to w 1szej klasie już ma się nauczyć czytać i pisać- on jeszcze ma szansę, bo jest z 2007 i mogę mieć gdzieś spoty i kampanie obydwie, ale już sobie wyobrażam te dzieci będące w 1szej klasie jeszcze 5latkami- koszmar. Ale cóż, ktoś musi nadgonić braki niżu demokratycznego i faktu, że na nasze emerytury nie będzie komu pracować- współczuję mamom dzieci z 2008 i jak ktoś poprosi to się podpiszę obydwiema rękoma pod petycją Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 19.04.13, 21:14 ależ co za głupoty wam w tej zerówce wciskają! W zerówce nauczyciele nie mają prawa zadawać prac domowych, poza tym zgodnie z podstawą programową nie wolno też uczyć pisania. Odpowiedz Link Zgłoś
mvszka Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 20.04.13, 05:56 no to super, a jeszcze kobieta jak chce dzieci uciszyć bo są za głośno to wydaje im komendę : "ręce do góry- jest za głośno" - ja już mam uczulenie na nią Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 20.04.13, 12:32 ja pier...e, a karabin w rękach trzyma? Pogadaj z nią o podstawie programowej zerówki i postrasz kuratorium. Odpowiedz Link Zgłoś
mvszka Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 20.04.13, 13:45 wolę po prostu nie zaprowadzić dziecka czasami do tej zerówki, a jak już chodzimy to oczywiście tylko dlatego, że musimy Odpowiedz Link Zgłoś
fifiriffi Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 21.04.13, 23:50 sanrio napisała: > ja pier...e, a karabin w rękach trzyma? > Pogadaj z nią o podstawie programowej zerówki i postrasz kuratorium. hahaha już widze,jak na dziecku skumuluje sie mamy reakcja. Rada ematki"bezcenna" Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 20.04.13, 00:06 no to kurde będzie. już byli tacy, dla których ważniejszy od człowieka był porządek. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 22.04.13, 10:58 Nie będzie bałaganu, jeśli dzieci rocznikowo młodsze będą przed podjęciem decyzji przez rodziców badane przez poradnię - co zresztą kiedyś miało miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 19.04.13, 15:20 Szkoły Muzyczne nie podlegają pod Ministerstwo Edukacji tylko pod Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wyposażenie szkół, kadra itd to działka samorządów - pretensje do gminy czy miasta, rady i burmistrza czy prezydenta, a nie ministra. Rodzice psioczą i wyzywają na ministra, Tuska itd. a sami powinni pójść do szkoły i zapoznać się z obowiązkami samorządu, dyrekcji szkoły i rodziców. Twierdzicie, że szkoły niedostosowane, nauczyciele niekompetentni, korzystają z niewłaściwych podręczników - od tego jest kuratorium, dyrekcja szkoły, burmistrz, by wymagać odpowiedniego wyposażenia, kadry i realizacji podstawy programowej. Jeżeli ktoś myśli, że za to, że w jakiejś szkole nie ma wyposażenia, albo nauczyciel nie radzi sobie z programem odpowiada minister, no to sie nie dziwie, że powtarza bezmyślnie szkoła nie dla 6 latków. Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 19.04.13, 22:07 Tia, jasne. Mam iść i wywalczyć zmiany we wszystkich szkołach muzycznych. U nas w szkole nie dało się wywalczyć nawet krótszych prób przed koncertem szkolnym (dzieci mdlały po kilku godzinach) Nie znasz realiów zdaje się. Nie będę prowadzić bojów z całą szkołą i systemem. Zresztą gdzieś tam na początku próbowałam i poległam. Finalnie większość rodziców się załamuje i zostajesz na placu boju sama albo w dwie trzy osoby bo reszta się boi reperkusji. Zresztą co mam zrobić? Iść do dr i żądać żeby zmienił program z przedmiotów muz? Zrobił lepsze klasy dla maluchów? Przecież po prostu nie przyjmie mi dziecka do szkoły i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 19.04.13, 23:08 Znam realia. Lepiej, niż gros rodziców. Wiem, kto za co odpowiada. Twoje pretensje o nieprzystosowanie szkoły muzycznej dla młodszych dzieci są bez sensu w związku z reformą edukacji, bo to są dwie różne rzeczy. Reforma szkolna nie obejmuje szkół muzycznych. A o tym, że rodzice się poddają, to wiem, aż nadto dobrze. Szkoda, że niestety krzyczą nie tam gdzie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 22.04.13, 19:02 No widzisz, a ja na przykład, po zapoznaniu się z różnymi uwarunkowaniami, w tym z odstępem czasowym między zajęciami ogólnokształcącymi, a zajęciami muzycznymi, zdecydowałam się jednak NIE POSYŁAĆ dziecka na rekrutację do ogólnokształcącej szkoły muzycznej. Córka pójdzie w przyszłym roku na kursy umuzykalniające + indywidualna gra na instrumencie, a jeżeli będzie chciała, to egzaminy do popołudniowej psm są jeszcze za rok jak najbardziej dostępne. Zdecydowałam się nie fundować 7-latce ogromu ciężkiej pracy z każdego właściwie przedmiotu (bo i ogólne są prowadzone w sposób "wymagający") i mam nadzieję, że miłość do muzyki pozostanie miłością, a nie przykrym obowiązkiem. Z kolei u nas zarówno do szkoły muz. dziennej jak i popołudniowej 5-latek może startować jedynie po orzeczeniu poradni, że osiągnął gotowość szkolną do zerówki, a 6-latek do I klasy też po orzeczeniu, przynajmniej jeszcze w tym roku. Ja już zafundowałam dziecku falstart edukacyjny, 6-latka w klasie I ma prawie 50 % absencji, jest wykończona, nie nadąża za starszymi, a tych jest 80% klasy. Wychowawczyni również skłania się ku opcji powtarzania klasy I (i tak zabieram dziecko z tej szkoły). Warunki lokalowe itp. mieliśmy przewspaniałe, klasy mało liczebne i co z tego... Nie posłałabym 5-latki do szkoły z taką wiedzą, jaką na ten temat mam obecnie. A czy córka nie może uczyć się gry na instrumencie, a potem zdawać do zerówki muz. jako 6-latka? Szkoły muzyczne oferują też super kursy kształcące słuch i przygotowujące do egzaminów. U nas jest spora różnica w świadomości słuchowej (tak bym to nazwała) już po kilku zajęciach z nauczycielem i po kilku zajęciach kursu zbiorowego, córka załapała pewne rzeczy naprawdę fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 19.04.13, 19:11 wybacz, ale NIE CHCIAŁO MI SIĘ czytać tego posta, przebrnęłam przez pierwszy akapit i mam dość. ale końcówka mnie urzekła: Wiem sama po sobie, jako dziecko z końcówki roku. > Warto byłoby spojrzeć trochę dalej niż czubek własnego nosa i własne dziecko i To, że TY jako dziecko miałaś problemy emocjonalne to nie znaczy, że 90% dzieci je ma, litoooości...Sama sobie przeczysz pisząc o wyglądaniu dalej niż czubek swego nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 19.04.13, 22:09 Nie wiem, może niezrozumiale napisałam. Ja nie twierdzę ze wszystkie 6 latki nie nadają sie do szkół. Ja twierdzę że nie wszystkie dzieci są takie same i niektóre się nadają a inne nie. I nie powinno się zmuszać wszystkich - nie do takich szkół jakie są obecnie. To chyba jest patrzenie dalej niż czubek własnego nosa - bo nie zakładam że wszystkie dzieci są takie same. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 21.04.13, 20:09 Ale tak jest niezależnie od tego, czy obowiązek szkolny obejmuje sześciolatki czy siedmiolatki - czego, jak sama twierdzisz, jesteś najlepszym przykładem. W temacie walki w szkole o respektowanie przepisów mam jedno zdanie - trzeba to robić, nawet jeśli samodzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sylki Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 19.04.13, 20:22 rozumiem, że bardziej juz krzyczeć się nie dało., dodatkowo co ma szkoła muzyczna do zwykłej SP? Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 19.04.13, 22:12 Ano to że jest to podstawowa szkoła muzyczna - czyli połączenie podstawówki i SM. I obowiązek szkolny w wieku 6 lat uderzy w moje dziecko jeszcze bardziej bo ma zdolności muzyczne na tyle spore że grzechem dla mnie jest je olać i posłać je do innej szkoły (a chcąc ją wysłać do szkoły przyzwoicie przygotowanej musiałabym poszukać takiej szkoły i nie kierować się jej zdolnościami a tym czy szkoła przygotowana czy nie) Odpowiedz Link Zgłoś
sylki Re: Bardzo chętnie Ci wytłumaczę 20.04.13, 07:18 i w związku z tym trzeba utrudniać życie całej reszcie. SM obowiązkowa nie jest, a rozwijanie talentów dzieci niestety niesie za sobą poświęcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
upartamama Re: zdecydowanie ZA 19.04.13, 13:56 Już ci odpowiadam. Dlatego, że w roku 2014 do szkoły pójdą 2 roczniki na raz - obowiązkowo 7 latki z 2007 roku i obowiązkowo sześciolatki z 2008 roku. 2 razy więcej dzieci w klasach, byc może nauka na 2 zmiany, różnica wieku dzieci w jednej klasie może wynosić 2 lata. Mam ci pisać więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: zdecydowanie ZA 19.04.13, 14:15 ale czyja to wina? Kto zaczął histerie i ratowanie maluchów? Państwo E. i spółka. Oni sprawili ze zamiast WCZEŚNIEJ to później zaczyna się to obowiązkowe pójście do szkół io trafia akurat na cholerny wyż demograficzny. Kolejni winni to sami histeryczni rodice, którzy na hasło "szkoła" dostają sra..czki, wysypki i generalnie nerwowych bóli brzucha. Ludzie macie taką traumę związaną ze szkołą, ze tą traumę projektujecie na swopje własne dzieciaki. I teraz zamiast chętnie i z otwarta głową oraz oczekiwaniem na "wielką przygodę" to dzieci pójda jak na ścięcie bo im mamusia w domu naopowiadała jaka ta szkoła jest beeee. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: zdecydowanie ZA 19.04.13, 14:54 To prawda - mój syn miał iść w podwójnym roczniku - 2005 i 2006, mówiło się o dzieleniu rocznika 2006 na pół, ale rząd w ostatniej chwili zdecydował odwlec reformę. Szkoły nie zmieniły się przez ten czas, dzieci jest więcej. Jaki merytoryczny sens miało odłozenie reformy w czasie? Wiem, walczy się o SWOJE dziecko, tak jak rok temu mamy dzieci młodszych na temat reformy się nie wypowiadały, mysląc - uff, kulminacja trafi na wcześniejszy rocznik. Figielek - nie trafiła. Nie będzie wiecznego odwlekania, dlaczego nie apelować właśnie o dzielenie rocznika, tylko walczyć o kolejne odroczenie? By zepchnąć innym matkom problem na barki? Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: zdecydowanie ZA 19.04.13, 21:11 no tak, bo gdyby dzieci sześcioletnie od zarania a choćby od 20 lat chadzały do pierwszych klas to nikt by nawet nie pisnął - dać ludowi wybór i proszę jaki efekt. Histeria zbiorowa. Odpowiedz Link Zgłoś
sylki Re: zdecydowanie ZA 19.04.13, 16:05 a dlaczego w 2014 pójdą dwa roczniki, a no dlatego, że reforma od dawna bezsensownie jest blokowana, gdyby nie to w chwili obecnej czyli w roku szkolnym 2013 /14 szedłby do 1 kl tylko rocznik 2007. Tak więc dalej ratujcie swoje maluchy, nie wiem tylko przed czym. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Przeciw 18.04.13, 19:41 Nigdy nie traktowałam moich dwóch sześciolatków jako "maluszki".Traumy w związku z wcześniejszym pójściem do szkoły chlopaki nie miały i nie majaDla mnie to zbiorowa histeria i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
eilian Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 18.04.13, 20:07 W ogóle nie rozumiem tej histerii, no rzeczywiście tragedia 6-latek w szkole! Przecież to są już duże dzieci a program jest dostosowany, żadnej rywalizacji nie ma, ocen nie ma, w I klasie to na pewno nie jest ciągłe siedzenie w ławkach. Mój syn poszedł jako 6-latek bo kolejny rok przedszkola uznaliśmy za kompletnie bezsensowny, co miałby tam robić? Uczyć się od nowa czegoś co już umiał? Jakie zabieranie dzieciństwa?! Mój syn w szkole spędza mniej czasu niż spędzał w przedszkolu, bo lekcji 5-6, całe popołudnie na zabawę. Do domu też nie mają przecież tak dużo zadawane (osobiście uważam, że wręcz za mało). Jeszcze nie słyszałam żadnego rozsądnego argumentu przeciw posyłaniu 6-lalktów do szkoły. Jeśli ktoś taki ma, to chętnie poznam. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 18.04.13, 21:14 Moj ulubiony to ten o niedostosowanych ubikacjach. a powaznie - jeden sensowny to przeladowane szkoly i nauka na zmiany. ja chodzilam wrecz do filii szkoly podstawowej bo sie nie miescilismy w budynku zasadniczym, bylam przekonana, ze przez te dwadziscia pare lat cos sie zmienilo w tej kwestii, ale z tego co wiem to niewiele. na koniec - jestem wielce przeciwna dalszemu zamieszaniu, 6 latek w szkole to zadna tragedia (chyba, ze dla rodzica). aha - czy nie rozumiecie, ze ta swoja traume szkolna predzej czy pozniej przeniesiecie na dzieci i jaki TO bedzie mialo na nie wplyw? no i oczywiscie mozna w konkretnym przypadku odroczyc pojscie do szkoly, zawsze tak bylo jest i bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 18.04.13, 21:24 mój ulubiony argument "przeciw" to ten o "w ogole niedostosowanych szkołach", przy czym NIKT ale to NIKT ani razu nie napisał, nie powiedział, nie opracowal standardu CO TO ZNACZY taka 'dostosowana" dla sześciolatków szkoła? Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 00:30 Tak, i w okolicach siódmych urodzin dzieci przechodzą nagle skok rozwojowy, szkoła staje się przystosowana, a dzieci już nie są "maluchami" Tez mnie te argumenty bawią. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 01:21 A ten o nauczycielach, co nie mają doświadczenia w pracy z sześciolatkami, to już znacie? Jak nie, to zapraszam na Starsze. I nie, nie podam linku do konkretnego posta, ja to musiałam czytać w całości: forum.gazeta.pl/forum/w,46,143924371,143924371,Szesciolatek_w_szkole.html Odpowiedz Link Zgłoś
sylki Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 08:02 Jak nie ma doświadczenia z 6 latkiem, to myślisz, że z 7 latkiem nagle je mieć będzie. W każdej szkole możesz trafić na niekompetentnego nauczyciela i to nie tylko tego w klasach 1-3 Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 08:36 o kurcze, przebrnęłam piewrsze kilka postów i rozwaliło mnie półkilogramowe śniadanie dla pierwszoklasisty "Moje dziecko je w szkole śniadanie, drugie śniadanie i podwieczorek. Dostaje owoc, jogurt/monte/actimel i 2 kanapki. I to waży właśnie ok.0,5kg. " myślałam że śniadanie to dzieciaki w domu jedzą Odpowiedz Link Zgłoś
bbkk Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 10:08 Moje akurat nie je w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p A kto za nie zapłaci? 19.04.13, 00:14 Przykładowe dane, pierwsze z brzegu. W Poznaniu koszt lokalnego referndum oszacowano na 1 milion złotych. Podstawówek jest w Poznaniu 70. A teraz popracujemy sobie na tych danych i innych ogólnie dostępnych. Ludność Poznania stanowi 1/70 ludnosci Polski. Załóżmy, że z tych 400 000 dzieci, co to się w jednym roku urodziły, 1/70 też mieszka w Poznanu. Samo poznańskie referendum kosztowałoby 175 zł od dziecka. Liczymy dalej. Jedno dziecko ma dwoje rodzicow. 1 200 000 osób zainteresowanych na rocznik. Powiedzmy, ze trzy roczniki są bezpośrednio zainteresowane, 3,6 mln osób. I jeszcze trochę z okolic, to dociągniemy do 1/10 populacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: A kto za nie zapłaci? 19.04.13, 02:42 Co to znaczy "odbierac dziecinstwo"? W ogole nie rozumiem tego argumentu w kontekscie posylania dzieci do szkoly (BTW, moje dzieci zaczely swoje szkolne zycie gdy kazde mialo lat 4, bo tak mozna tu dzie mieszkam). Przeciez szkola/chodzenie do szkoly to w duzym stopniu tresc dziecinstwa! To jest jakas nieprawdziwa, abstrakcyjna wizja "dziecinstwo BEZ szkoly". Kto to w ogole wymyslil? Odpowiedz Link Zgłoś
annabetka Re: A kto za nie zapłaci? 19.04.13, 02:56 Moja "sześciolatka" obecnie prawie ośmiolatka jest już w drugiej klasie.Nie rozumiem tej wojny ,protestu...może dlatego że trafiłyśmy z córką na znakomitą szkołę i rewelacyjną wychowawczynię? Nie żałuję ABSOlutnie że moje dziecko poszło do pierwszej klasy mając 6 lat.No ale też nie ukrywajmy dzieci są różne,bardziej ,mniej zdolne.Jedne sobie poradzą ,drugie nie tylko moim zdaniem jak sześciolatek sobie nie poradzi z dodawaniem do dziesięciu to raczej i rok i dwa później wybitnym uczniem nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
irima2 Re: A kto za nie zapłaci? 19.04.13, 08:47 Ale przecież w referendum ma prawo brać udział każdy obywatel. Nie tylko rodzice. Koszty będą ogromne. Jak referendum przepadnie (pamiętajmy, że nie wszyscy rodzice popierają akcję "ratujmy maluchy" a jest jeszcze gro ludzi, którzy dzieci nie mają i mają pewnie dość tego zamieszania i dość kolejnów kosztów) to co wtedy? Kasa w błoto a akcja ratujmy maluchy na pewno się nie zatrzyma. Nadal będą twierdzić, że to oni mają rację i trzeba dalej mieszać w szkole. Ja jestem PRZECIW. Już dość grzebania w systemie. Skupmy się na tym, żeby drobnymi kroczkami coś zmienić na lepsze a nie robić kolejną rewolucję która odbije się na dzieciach. Ile roczników już było poszkodowanych (pierwszy rocznik z nową maturą, z gimnazjum, z nową podstawą itd). Chcemy eksperymentować na kolejnych rocznikach? Zamiast wywalać pieniądze na referendum wydajmy je na świetlice szkolne. Energię włożoną w ratowanie maluchów włóżmy również w ratowanie 7 latków i resztę dzieci, które tez zasługują na lepszą szkołę. Co to w ogóle za rozwiązanie? Szkoły są złe to niech dziecko idzie do niej rok później? Rozwiązaniem jest zmiana warunków w szkole, żeby były dobre dla 7-latków i 6 latków. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: A kto za nie zapłaci? 19.04.13, 09:06 irima ale działanie u podstaw, działanie małymi kroczkami, wykłócanie się z lokalnymi władzami, ze trzeba dać na świetlicę a nie na bógwico, że nie można oszczędzać na stołówce szkolnej a na, bo ja wiem... premiach dla urzędasów, szukanie sponsorów, WSPÓŁPRACA ze szkołą, nauczycielem i dyrekcją to jest znacznie trudniejsze, mniej medialne, wymagające więcej zaangażowania niż podpisywanie petycji czy oglądanie filmików i czytanie ze świętym oburzeniem, ze w szkle w Pcimiu Dolnym od 3 tygodni nie ma ogrzewania. przy czym nie napisane jest co w tej sprawie zrobili rodzice i dyrekcja szkoły Ja nie jestem specjalnie aktywna, ale jak miałam sygnał, o ewentualnych "oszczędnościach" miasta pt. "rezygnujemy z woźnych, zastępujemy je firmą zewnętrzną" to od razu powiedziałam, ze proszę o sygnał jeżeli coś takiego się tylkko zacznie a piszę petycję i idę się wykłócać w Urzędzie Miasta. Ale petycję do Urzędu Miasta, do konkretnego wydziału oświaty a nie do ministerstwa. Na szczęście chyba to tylko pogłoski.... Odpowiedz Link Zgłoś
kufferrek Re: A kto za nie zapłaci? 19.04.13, 09:27 NIE pogłoski, niestety. Właśnie wczoraj w przedszkolu podpisywałam petycję przeciwko skracaniu etatów woźnych Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: A kto za nie zapłaci? 19.04.13, 10:23 pisząc pogłoski miałam na myśli konkretną placówkę, czyli szkołę mojego dziecka. Bo zdaję sobie sprawę, że o ile w jednej z naszych szkół podstawowych zamiana woźnych na firmę zewnętrzną nie zmieniłaby nic w kwestii opieki nad dziećmi, o tyle w szkole u syna baaardzo wiele. A to dlatego że tamta szkoła to moloch, gdzie woźne i tak nie wiedzą kto gdzie chodzi, w większości nie mają szans poznać dzieciaków i rodziców, o tyle u nas, w małej szkole z woźnymi jesteśmy czasami po imieniu, woźne znają chyba wszystkie dzieciaki i tam gdzie nie ma szans zareagować nauczyciel (bo go np. nie ma) to reagują woźne właśnie. Może i nieoficjalnie ale skutecznie. I nie wyobrażam sobie teraz zeby nie było tych kobiet (i panów konserwatorów) a weszła jakaś obca firma, z której raz przyjdzie sprzątać X a raz Y, którym wszytko jedno będzie czy dzieciak wyjdzie ze szkoły sam, z rodzicem czy kimś obcym... Odpowiedz Link Zgłoś
kufferrek Re: A kto za nie zapłaci? 19.04.13, 13:23 Rozumiem CIę U mnie właśnie jest taka woźna. Nie, nie woźna - ciocia. No i mam nadzieję, że nie zniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: A kto za nie zapłaci? 19.04.13, 14:19 u nas tych woźnych jest więcej, właściwie wszystkie pilnują, dbają, zbierają po szkole pozostawione samopas rzeczy, kilka lat temu syn koleżanki skończył wcześniej lekcje. Nie wiem czy miał zapisane że wcześniej czy nie, w każdym razie ona po niego nie pojechała bo nie wiedziała, na świetlicę nie poszedł, chciał wracac do domu... ale go woźna zoczyła i kazała poczekać na matkę Długo nie czekał ale zawsze, z tym ze nie wyszedł samopas ze szkoły. Pewnie ze zawsze można czegoś niedopatrzeć itp. ale ja wiem że jak nauczyciela braknie to syn pójdzie do woźnych i pomoc dostanie. Nawet jak mu się garderoba zepsuje ostatnio woźna coś szyła jednemu takiemu Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: A kto za nie zapłaci? 19.04.13, 20:48 irima2 napisała: > Ale przecież w referendum ma prawo brać udział każdy obywatel. > Nie tylko rodzice. > Koszty będą ogromne. Tak, ale ci, których to nie obchodzi, nie ruszą się z domu. A z tych, których obchodzi, ruszy się może połowa. W sprawie przystąpienia do UE tyłek ruszyło 58 % uprawnionych do głosowania, w sprawie konstytucji 42% uprawnionych. To teraz ile się ruszy, 5% uprawnionych? I zastanawiające, ale od wczoraj NIKT z tych, którzy są ZA referendum, nie wypowiedział się w sprawie: "kto zapłaci za referendum" Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: A kto za nie zapłaci? 20.04.13, 00:35 uoezu, a kto płaci za wybory w tym kraju? kto płaci za demokrację? moze zrezygnujmy z tego wszystkiego, wybierzmy jakiegoś jedynowładcę, tak będzie taniej ;P Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 08:50 no rzesz, to jest już jakaś paranoja. Daliby już spokój. Już chyba zapomnieli o co walczą, a teraz to tylko tak już z przyzwyczajenia. Dla mnie chora jest ta propaganda. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 17:19 Państwo E dobrze na tym wyszli, im pasuej aby jak najdłuzej trwał bajzel. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Przeciw 19.04.13, 08:54 Mój nastarszy syn, obecnie piętnastolatek, chodził do przedszkolnej zerówki, a rok później do szkoły, normalnie jako siedmiolatek. Ale jego o dwa lata młodszy brat poszedł do szkolnej zerówki w wieku pięciu lat (do tej samej szkoły, co brat). I co? I nic, przeżył. I to mimo to, że okazało się, że ma głęboką dysleksję i w wieku sześciu lat do pierwszej klasy się nie nadawał - powtarzał po prostu zerówkę. Straszliwie mnie bawi to robienie z pięciolatków niezdarnych maluszków, które zginą w tych okrutnych, niedostosowanych szkołach, w sytuacji gdy sześciolatki chodzą do szkolnych zerówek od lat i nikt nad nimi jakoś łez nie wylewa - no, poza panią z reklamy "Miejsce sześciolatka jest w przedszkolu", ta, jasne, żeby zajmował miejsce trzylatkom... Szkolna zerówka to nie jest żadne zło wcielone, dzieci tam naprawdę nie kiblują cały dzień w ławkach pod groźnym spojrzeniem jakiejś okrutnej belfrzycy, robią dokładnie ten sam program edukacyjny, co przedszkolaki. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Przeciw 19.04.13, 08:59 A, i jeszcze, żeby nie było, że problem mnie nie dotyczy - mam jeszcze jednego syna, w tym roku kończy cztery lata. Szczerze mówiąc, pogubiłam się już w tych reformach ogłaszanych i odwoływanych, i nie wiem, jaki jest stan aktualny dla dzieci z rocznika 2009, ale jeśli okaże się, że w wieku pięciu lat ma iść do zerówki, a jako sześciolatek do pierwszej klasy, to pójdzie, po prostu, bez darcia szat. Owszem, jeśli będzie dla niego miejsce w zerówce przedszkolnej (za rok), to wolałabym, żeby tam został, bo przedszkole mamy świetne i w odległości 50 metrów od domu, do szkoły dalej Ale sześciolatek z pewnością znajdzie się już w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 ZA 19.04.13, 08:56 Choć pewnie i tak nic z tego nie wyjdzie jak w przypadku referendum w sprawie wieku emerytalnego, bo nasi rządzący mają w głębokim poważaniu demokrację w tym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: ZA 19.04.13, 09:01 lauren6 napisała: > Choć pewnie i tak nic z tego nie wyjdzie jak w przypadku referendum w sprawie w > ieku emerytalnego, bo nasi rządzący mają w głębokim poważaniu demokrację w tym > kraju. Jeżeli chcesz takiej 'demokracji' to ponoś jej konsekwencje. Pewnie - możemy nie podnosić wieku emerytalnego - niech każdy idzie na emeryturę kiedy chce ale niech dostaje tyle, ile sobie odłożył i nie wyciąga łapy do kieszeni innych, żeby mu dołożyli. Ok? Referenda w takich sprawach są debilne - może zapytajmy o zniesienie obowiązku szkolnego w ogóle? Bo czemu nie - w końcu DEMOKRACJA! Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 09:05 Głupota. Pytania do tego referendum są po prostu idiotyczne. Nie tylko chcą znieść obowiązek szkolny 6-latków ale też obowiązek przedszkolny 5-latków. WTF? I co to za pytanie o przywrócenie 'pełnego' kursu historii i innych przedmiotów? Co to wg. nich 'pełny' kurs szczególnie w odniesieniu do 'innych' przedmiotów? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 10:15 Jestem przeciw referendum, bałagan jest już wystarczający. Jak czyjeś dziecko nie jest gotowe, to niech mu rodzice odroczą szkołę i po problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea referendum NIE, 6 cio latki TAK do pierwszej klasy 19.04.13, 10:24 Oczywiscie za 6 cio latkami w pierwszej klasie Odpowiedz Link Zgłoś
upartamama Dlaczego nie chcecie zrozumieć 19.04.13, 14:06 albo nie możecie zrozumieć, że w 2014 roku pójdą do 1 klasy 2 roczniki naraz. Dzieci urodzone w 2007 roku jako 7 latki i dzieci urodzone w 2008 roku jako sześciolatki. W jednej klasie rozpiętość wieku może sięgnąć nawet 2 lat. Jak ktoś posłał 6 latka do 1 klasy to ok. Było to jeden, dwa, może 3 sześciolatki na klasę. A za rok będzie w tek 1 klasie dwa razy więcej dzieci.Teraz klasy w małych miejscowościach będą przeludnione, nauka może odbywać się na dwie zmiany co akurat w mojej miejscowości nigdy nie miało miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Dlaczego nie chcecie zrozumieć 19.04.13, 14:24 ale dlaczego ty nie możesz albo nie chcesz zrozumieć że to nagromadzenie dwóch licznych roczników obowiązkowo w pierwszej klasie to jest efekt właśnie ratowania maluchów? Zresztą może zamiast ratować maluchy przed szkoła rozwinąć akcję która da efekt w postaci większej lości klas, szkół, sal, nie wiem, czegoś co sprawi że dzieci nie będa po 30 osób w klasie i na dwie zmiany? odraczanie w nieskończoność tego nie da bo w końcu przyjdzie taki moment i bedą dwa roczniki szły obowiązkowo. Aha, co do łączenia klas rocznikowo różnych, to gadałam z wychowawczynią sya. Bylo nie było pedagog z wieloletnim stażem, wychowanie wczesnoszkolne. Powiedziała że jest jak najbardziej ZA łączeniem sześcio i siedmiolatków razem w klasie. Wbrew pozorom oni się doskonale wyrównują, ciągną w górę, uczą współpracy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
holoedra Re: Dlaczego nie chcecie zrozumieć 20.04.13, 09:07 Ale to jest własnie wynik źle przeprowadzonej reformy. Gdyby rozłożono ja na cztery lata tak ze pierwszego roku poszedł by jeden rocznik plus dzieci urodzone w pierwszym kwartale nastepnego rocznika, nastepnego roku następny rocznik plus dzieci urodzone w drugim kwartale następnego rocznika itd. to jednorazowo chodziłoby do szkoly max. cały rocznik i 1/4 następnego. Reforma jest źle zrobiona. Nie powinien sie dawać rodzicom wyboru tylko określic jasne przepisy i je egzekwować. Problemem nie jest niedostosowanie sześciolatków, problemem jest nieprzysosowanie szkół na podwójny rocznik. W mojej miejscowości tylko 20 % rocznika 2007 zgłoszono do pierwszej klasy. To oznacza, że z rocznikiem mojego dziecka 2008 pójdzie 80% rocznika 2007. I to nie jest problem tylko 1 klasy. To bedzie problem przez całą jego edukację ze studiami włacznie. Dlatego jestem za odroczeniem reformy na rok tylko po to aby posłać moje dziecko rocznik 2008 do 1 klasy jako 6-latka. Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Dlaczego nie chcecie zrozumieć 21.04.13, 15:24 masz taki sam plan jak ja Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Dlaczego nie chcecie zrozumieć 22.04.13, 19:04 No widzisz, a z kolei moje młodsze dziecko ze starszym rocznikiem to całkowita porażka... Spadek jakiejkolwiek wiary w siebie, reagowanie płaczem na każde niemal zadanie, ciągłe choroby i absencje. Współpracy i ciągnięcia w górę nie ma, raczej wyszydzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Dlaczego nie chcecie zrozumieć 19.04.13, 14:31 upartamama napisała: > albo nie możecie zrozumieć, że w 2014 roku pójdą do 1 klasy 2 roczniki naraz. D > zieci urodzone w 2007 roku jako 7 latki i dzieci urodzone w 2008 roku jako sześ > ciolatki. No ale czyja to wina?Gdyby reforma weszła bez protestów dwa lata temu to to twoje dziecko poszło by do szkoły na spokojnie tak jak moje dwa lata temu (chciałam uniknąć własnie kumulacji bo nie wiadomo było co będzie z reformą). Podziękuj całej akcji bo to dzięki akcji jest jak jest! Nikt tej akcji nie przemyślał tylko problem odłożono w czasie... > Jak ktoś posłał 6 latka do 1 klasy to ok. Było to jeden, dwa, może 3 sześciolat > ki na klasę. ha ha ha u nas jest cała klasa 6 latków! Sześć lat temu w klasie mojego syna sześciolatki stanowiły połowę klasy! Jakoś rodzicom w zerówkach lub przedszkolach, aż dwuletnia różnica wieku nie przeszkadza W szkole już tak Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Dlaczego nie chcecie zrozumieć 19.04.13, 15:27 Podobnie miało być rok temu - też się martwiłaś? W razie czego poprzesz referendum za rok, kiedy inne skumulowane roczniki będą miały trafić do szkół? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dlaczego nie chcecie zrozumieć 19.04.13, 17:26 Przecież dzieci można tak pomieszać że róznica będzie ok. pół roku. Po co ten tragizm. U nas tak robią- klasa samych siedmiolatków, klasa siedmiolatków z końca roku z sześciolatkami i same sześciolatki. Da się. Dzięki ratownikom bajzel trwa, a mogło byc juz dawno po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
gwen_s Re: Dlaczego nie chcecie zrozumieć 20.04.13, 13:08 > Dzięki ratownikom bajzel trwa, a mogło byc juz dawno po sprawie 10/10 dziś nikt by się nie martwił o 6latki w szkole a w 2014 byłby już 3 rocznik więc normalnie zaprawieni w boju byśmy byli Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: Dlaczego nie chcecie zrozumieć 20.04.13, 20:14 upartamama napisała: > albo nie możecie zrozumieć, że w 2014 roku pójdą do 1 klasy 2 roczniki naraz. D > zieci urodzone w 2007 roku jako 7 latki i dzieci urodzone w 2008 roku jako sześ > ciolatki. > W jednej klasie rozpiętość wieku może sięgnąć nawet 2 lat. > > Jak ktoś posłał 6 latka do 1 klasy to ok. Było to jeden, dwa, może 3 sześciolat > ki na klasę. A za rok będzie w tek 1 klasie dwa razy więcej dzieci.Teraz klasy > w małych miejscowościach będą przeludnione, nauka może odbywać się na dwie zmia > ny co akurat w mojej miejscowości nigdy nie miało miejsca. Moja córka poszła do pierwszej klasy jako sześciolatka. W klasie dokładnie połowa dzieci jest z rocznika 2006, druga połowa z 2005. Koleżanka mojej córki szła do pierwszej klasy jako niespełna 6-latka. Dziewczyny mają się dobrze, są zadowolone. Wyniki w nauce mają bardzo dobre. Klasa jest liczna (28 dzieci). Nie rozumiem o co chodzi z tymi dwiema zmianami. Oboje z mężem pracujemy, więc córka jest w szkole mniej więcej 7 godzin dziennie. Nie robi ani jej, ani nam specjalnie różnicy, czy lekcje zaczynają się o 8 rano, czy po obiedzie. Świetlica to całkiem sympatyczne miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
ciri_77 Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 14:20 podoba mi sie zdanie forumki wyzej "Jestem przeciw referendum, bałagan jest już wystarczający. Jak czyjeś dziecko nie jest gotowe, to niech mu rodzice odroczą szkołę i po problemie. " i obiema rękami sie podpisuje PS w klasie moich dzieci jest 40% sześciolatków i mają sie bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_sty Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 14:35 6 latki są maluchami wtedy, gdy rodzice NIE POZWALAJĄ im dorosnąć. Jeżeli widzą zewsząd zagrożenie, koledzy z 3 4 a nie daj Boże 6 klasy to zdeklarowani chuligani, którzy tylko patrzą jak pobić albo wymusić to będą się bać. A potem zdziwienie skąd fobia szkolna i niepowodzenie za niepowodzeniem. Jesli dziecko NIE JEST STRASZONE szkoła, jeśli rodzice przyjmują pójście do szkoły jako naturalny etap rozwoju dziecka to nie a problemów. Dzisiejsze klasy0-3 to tak naprawdę przedłużone przedszkole- nie ma przedmiotów, jest zabawa, nauczanie zintegrowane, brak ocen. Dzieci normalnie rozwinięte, zadbane cieszą się z pójścia do szkoły ( o ile rodzice im tej radości skutecznie nie odbiorą) a te bardziej zaniedbane mają szansę na wyrónanie brakw. No i raz jeszcze to co ktos napisał wyżej - jesli dziecko jest niegotowe do szkoły to może mieć odroczony obowiązek szkolny. Ale myslę, że to dotyczy pojedynczych dzieci a nie całego rocznika. Obawiam się, że wbrew temu co mówi p. Dorociński rodzice nie bardzo wiedzą co tak naprawdę jest dla dziecka najlepsze, natomiast wiedzą co dla nich. Bo z pewnością zabawa w przedszkolu jest dla rodziców wygodniejsza- mozna wepchnąć dziecko na 13 godzin ( 8-9-10...niepotrzebne skreślić) zapłacić ( lub nie) za zajęcia dodatkowe i mieć problem z głowy. Szkoła odroczona na rok. Odpowiedz Link Zgłoś
agniesia1973 Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 23:11 Mam wrażenie, że tu akurat najbardziej pasuje powiedzenie: punkt wiedzenia zależy od miejsca siedzenia. Najwięcej do powiedzenia mają te osoby, których ta sytuacja nie dotyczy. Ja nie jestem przeciwko wcześniejszej edukacji - jestem przeciwko reformie w wydaniu polskim. Z tego co wiem, dyrektorzy szkół nawet z małych miejscowości zaliczyli wycieczki do Finlandii, żeby sprawdzić ich cud edukacyjny. No i co z tego? Tam dzieci idą do szkoły w wieku 7 lat i nikt się nie martwi, ze przepadną w wyścigu szczurów. "Bo z pewnością zabawa w przedszkolu jest dla rodziców wygodniejsza- można wepchnąć dziecko na 13 godzin ( 8-9-10...niepotrzebne skreślić) zapłacić ( lub nie) za zajęcia dodatkowe i mieć problem z głowy" - Hanna_sty, nie rozumiem o co ci chodzi. Myślisz, ze tacy rodzice robią to specjalnie? W szkole takie dziecko też będzie siedziało tak długo, z tym, że zmieni miejsce na świetlicę i też będzie się bawiło. Nie rozumiem twojej argumentacji. Myślę, że przy wprowadzaniu tej reformy akurat dobro dzieci jest na ostatnim miejscu. Dzieci mają ratować etaty nauczycieli, budżet gmin, potem iść szybciuteńko to pracy, żeby się system emerytalny nie załamał... Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 20.04.13, 06:09 Ja posłałam córkę do szkoły w wieku sześciu lat, jest jedyną sześciolatką w klasie, ale sobie radzi. Moja mama poszła jako sześciolatka i wspomina to dobrze, ja poszłam w wieku siedmiu lat i na początku się w szkole nudzilam, wcale mi to na dobre nie wyszło. Jak poszłam do liceum, to po roku myślałam o zmianie, ale było mi szkoda roku, więc skończyłam. Posyłając córkę do szkoły, myślałam o tym, że jeśli będzie chciała zmienić liceum czy kierunek studiów, to ma ten rok zapasu. Albo po liceum może sobie zrobić przerwę i wyjechać z Polski, a jak wróci, to wskoczy do swojego rocznika. Nie będę jej zniechęcać do takiego rozwiązania, więc wcale nie musi wejść na rynek pracy wcześniej, ma rok ekstra po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_sty Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 20.04.13, 12:41 Gdybym była urzędnikiem ministerialnym czy posłem koalicji rządzącej to być może to powiedzenie byłoby stosowne, ale NIE jestem. Jestem natomiast obiektywnym obserwatorem ze wskazaniem na to, że w bliższej lub dalszej przyszłości będzie to dotyczyło moich wnuków. Póki co wnuków jeszcze nie mam, ale syn jest w wieku produkcyjnym ( także dzieci ). Jakakolwiek reforma z góry skazana jest na protest polskich rodziców, bo to co wymyslą "oni" jest z założenia 'be' i trzeba z tym walczyć. Przywołujesz Finlandię- szkoda, że pomijasz większość innych krajów, w których edukacja rozpoczyna się w 6 a nawet 5 roku życia. I niekoniecznie w szkołach zmieniających się w przedszkola. Wyścig szczurów? Może być w każdym wieku- więc chyba nie w tym rzecz. Czy rodzice specjalnie wrzucają dzieci na kilka(naście) godzin do przedszkola? Myslę, że wraże siły nie porywają im potomstwa i nie zmuszają do pobytu w przedszkolu wbrew woli prawnych opiekunów. Wydaje mi się, że dzieci przebywają w przedszkolu n- godzin za zgodą i woli rodziców. Uważam, że jest to ich świadoma decyzja. Nie jestem nauczycielką, więc nie mam powodu bronić jak lwica etatów nauczycieli, ale pomysl- czy to, że dzieci pójdą o rok wczesniej do szkoły etatów przybędzie? Nie, bo o rok wczesniej skończą. Etatów mogłoby przybyć gdyby zwiększyła się liczba uczniów. To samo dotyczy budżetu gmin- gdzie tu oszczędność? Nim dzisiejsze 5- 6 latki rozpoczną pracę zawodową minie ok 20 lat. Dużo. Róznie mogą potoczyć się ich losy: część może wyjechać za granicę- i ci najlepiej wykształceni, najzdolniejsi, mający najbardziej potrzebne kwalifikacje i zawody z pewnością to zrobią ( tu zainwestuje się w wykształcenie i ta inwestycja sie nie zwróci), część nie podejmie pracy i zajmie się wychowywaniem własnego potomstwa ( ja jestem tu sztandarowym przykładem - Polska zainwestowała w moją edukację do doktoratu włącznie i pracowałam niewiele lat, co więcej właśnie okazało się, że mam prawo do emerytury, bardzo małej, bardzo niskiej, ale jednak.....), część pójdzie na róznego rodzaju renty, zasiłki, część oczywiście do pracy. Tak więc prostej zależności jakoś nie dostrzegam. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 14:42 jestem za referendum, za możliwością wyboru, czy dziecko posłać jako 6 latka do szkoły czy nie. przeciw łączeniu roczników z wyżu demograficznego, przeciw wysłaniu dzieci do nieprzystosowanych do ich pobytu szkół. moja córka naukę w szkole rozpocznie jako 6 latka, nawet gdyby reforma nie doszła do skutku, ale to mój wybór a nie fanaberia ekipy rządzącej. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwielitka3 Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 15:54 jestem przeciw referendum. Właśnie dziś dostałam z przedszkola info o gotowości dziecka do szkoły na piśmie i wyszło, że gotowe nie jest, dodatkowo jest z końca roku 2007, dobrze, że mam wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
magiczna_marta Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 18:52 Jestem za reformą, o ile ratownicy maluchów za nie zapłacą, z własnych kieszeni. Już wystarczająco burdelu zrobili Odpowiedz Link Zgłoś
gwen_s Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 20.04.13, 13:07 tylko niech wrócą wstecz i zaczną od tych co to ratowali "maluchy" z 2006r... Ci rodzice mają teraz "nasze" dzieci w głębokim poważaniu, a my się "martwimy". Ja tylko czekam na przesunięcie o rok, wtedy mój pójdzie jak miał iść jako 6latek, a kumulacja go ominie. Co niemniej nie rozwiąże problemu pozostałych dzieci... i w co wątpię, ze nastąpi. W tym momencie żadne wyjście nie będzie dobre. Jedyne co mnie by ucieszyło to podzielenie rocznika 2008 by szło po prostu mniej dzieci. U mnie w mieście w dwóch szkołach dzieci chodzą na dwie zmiany, w 2014 będą chodziły na 3 Odpowiedz Link Zgłoś
kannama Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 19.04.13, 18:56 ja mam nadzieje, że reformę odrocza i wtedy spokojnie puszczę moje dziecko z 2008 do szkoły jako sześciolatka...mnie sama szkoła nie przeraża...tylko te dwa rocznika na raz.... Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Kto jest ZA - Referendum edukacyjne 20.04.13, 08:17 Ja chcę, zeby moje dziecko MOGŁO pójść jako 6 latek, ale nie MUSIAŁO. I im dłuzej starsze są w szkole, tym bardziej chcę, żeby nie musiała. Szkoła dla 6 latków to często jeszcze fikcja. Poparłam referendum. Odpowiedz Link Zgłoś