Dodaj do ulubionych

Pytanie o ceny w Londynie

20.04.13, 14:13
prędziutkie pytanie o ceny w Londynie - ot takie wycieczkowe dla orientacji, nawet nawet nie bezpośrednio dla mnie te informacje i nie bardzo wiem o co pytać ale tak strzelam.
ile kosztuje na przykład -

woda mineralna,
hamburger, czy inne frytki w McDonald
kawa w sieciówce
kanapka, bułka

ew co tam Wam jeszcze do głowy przyjdzie.
Dziękuję smile
Obserwuj wątek
    • zurekgirl Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 14:21
      Woda Evian w Boots £1.35, to takie drogerie, ale maja fajne zestawy lunchowe: duza kanapka lub sushi, przekaska (moze byc ciasto, chipsy albo jogurt z musli) i picie do wyboru za ok £3.50.
      Frytki w Macu z £1.50, zestaw ok £4.50, pyszna kawa mrozona duza £2.50.
      Latte duze w Nero £3.
      Kanapka w Tesco £2.50, a duzo lepsza w Pret £3.50.
      Ceny orientacyjne, zalezy jaki tam typ czego wybierzesz, ale osobiscie wole wydac kase na w miare zdrowy lunch w Boots czy Pret niz na zestaw z Maca.
      Duzo jest malych Tesco w centrum, tam bym sie w wode zaopatrywala czy inne cole.
      • gazeta_mi_placi Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 14:26
        Niemożliwe, zdaniem Pań emigrantek żywność tam jest dużo tańsza niż w Polsce, a już po cenie samych tylko frytek widzę, że co najmniej dwa razy droższa...
        • claudel6 Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 01:17
          no jest demonie intelektu tansza, bo płace są 3 razy wyższe. żywnosc w takich przybytkach jest droższa o jakieś 20%-30% niz w polskich, ale inaczej sie zarabia. natomiast w supermarketach ceny są zbliżone. są działy droższe niz w PL (warzywa i owoce) i sa tańsze (alkohol).
    • drinkit Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 14:32
      Sprzed miesiąca:
      - butelka wody ok 1 funt
      - piwo w pubie, cydr lany 2-3 funty
      - hamburger w pubie (taki porządny z frytkami - danie obiadowe) - 8-10 funtów
      - sandwich - 4-8, zależy jaki
      - kawa w łapę - ok 2 funtów
      • gazeta_mi_placi Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 16:08
        No proszę, a niektóre tutejsze Panie pieją, że za ichnią granicom wszystko jest tańsze niż w Polsce.... A tu ceny jak widzę 2-3 razy wyższe.
        • drinkit Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 16:14
          Drogo jak cholera w Londynie
        • koronka2012 Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 16:34
          2-3 razy? A porównujesz z...?
          IMO ceny warszawskie, może woda i lunch ciut drożej, ale to chyba dlatego, że u nas większość małych knajpek ma zestawy w mocno obniżonej cenie.
          kawa wychodzi taniej niż w polskich sieciówkach
          • gazeta_mi_placi Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 16:39
            W Polsce jest mało sieciowych kawiarni (ja osobiście kojarzę jedną do której nawet za darmo nie chciałabym pójść bo zawsze tłoczno i zbyt gwarno), zaś w normalnych kawiarniach kawę spokojnie kupisz za kwoty rzędu 10-12 zł.
            • bi_scotti Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 16:43
              Sluchajcie, jak Wy takie rzeczy pamietacie? Szczerze mowiac, to ja znam tylko ceny moich ulubionych kaw w preferowanych cup sizes w sieciach, ktore lubie; wszystko inne - nie mam pojecia sad Jak by mnie ktos zapytal ile kosztuje porcja frytek w Toronto to bym musiala pytac wujka Googla albo sie przejsc/przejechac do najblizszego fast food ... Poczulam sie gorszym/ciemnym umyslowo gatunkiem czlowieka uncertain
              • dag_dag Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 17:20
                Nie martw się, ja nie mam pojęcia ile chleb kosztuje, który niemal codziennie kupuję :] Pod groźbą śmierci nie odpowiedziałabym na pytanie, ile płaci się za przejazd autobusem, albo wspomnianą butelkę wody. Za kawę płacę niecałe 3f - tyle wiem, bo ja na ogół gotówki przy sobie nie mam, pilnuję tylko żeby na kawę mieć wink Przypadkiem pamiętam, że niedawno za czarnego Lenora płaciłam 1,80 (promocja). I to chyba wszystkie ceny jakie znam big_grin
                • carmita80 Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 09:28
                  dag_dag napisała:

                  > Nie martw się, ja nie mam pojęcia ile chleb kosztuje, który niemal codziennie k
                  > upuję :] Pod groźbą śmierci nie odpowiedziałabym na pytanie, ile płaci się za p
                  > rzejazd autobusem, albo wspomnianą butelkę wody. Za kawę płacę niecałe 3f - tyl
                  > e wiem, bo ja na ogół gotówki przy sobie nie mam, pilnuję tylko żeby na kawę mi
                  > eć wink Przypadkiem pamiętam, że niedawno za czarnego Lenora płaciłam 1,80 (promo
                  > cja). I to chyba wszystkie ceny jakie znam big_grin

                  Hahaha, mam podobnie, w Londynie nie mieszkam, bylismy turystycznie, jedlismy na miscie, ale nie pamietam ile co kosztowalo. Wode kupuje czasem z maszyny w fitness club i w moim kosztuje £ 0.50 a na basenie £ 1.20 a w tesco czy asda nie mam pojecia. Do McDonalds jesli idziemy w czworke to wiem ze zaplace ok £ 15 za 4 meals, lody i apples lub chocolate pies ok £17-18. Fish &chips typowy zestaw nie ma pojecia choc jadamy czasem. Nie wiem ile kosztuje moj ulubiony chleb, pamietam za to ze w tesco za 4 bulki £1 a w asda za 3 £ 1. Meza wyslalam wczoraj po niebieskiego Lenor i sucha karme dla kota ale nie mam pojecia ile zaplacil, pojechal jednak do pobliskiego co-op wiec pewnie drozej niz w tesco czy asda.
              • wioskowy_glupek Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 17:32
                Bo widocznie nie jadasz frytek wink Ja wiem ile kosztują frytki w moim mieście ale nie wiem ile kosztuje kawa bo jej nie pijam.
                • lola211 Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 22:15
                  Ja czasem jadam,a nie mam pojecia ile kosztuja.
                  Tak bywa wówczas, gdy sie po prostu nie bardzo zwraca na cene uwage.
            • koronka2012 Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 18:06
              gazeta_mi_placi napisała:

              > lnych kawiarniach kawę spokojnie kupisz za kwoty rzędu 10-12 zł.

              To mniej więcej tyle samo co 2Ł, więc skąd ten krzyk że w Londynie jest 2-3 razy drożej?
              • gazeta_mi_placi Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 20:44
                Ale te dwa funty to było do kawy na wynos czyli zapewne w plastikowych kubkach, a ja piszę o kawie z prawdziwej kawiarni, gdzie kawę podaje się do stolika w filiżankach, a nie w plastikowych kubkach.Takie w plastikowych kubkach kosztują około 4 zł, zatem dwa razy taniej niż w Londynie.
                Zaś za cenę za którą kupi się w Londynie (jak pisała forumowiczka wyżej) hamburgera i frytki zjesz w Polsce w eleganckiej restauracji (np. na krakowskim rynku) normalne danie obiadowe a nie hamburgera.
                • koronka2012 Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 21:07
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Takie w plastikowych kubkach kosztują około 4 zł, zatem dwa razy taniej niż w Londynie.

                  Kawa na wynos z sieciówki kosztuje tyle samo co w filiżancesmile kawy z automatu kawowego w ogóle nie traktuję w kategoriach kawy.

                  > Zaś za cenę za którą kupi się w Londynie (jak pisała forumowiczka wyżej) hambur
                  > gera i frytki zjesz w Polsce w eleganckiej restauracji (np. na krakowskim rynku
                  > ) normalne danie obiadowe a nie hamburgera.

                  40 zł to cena za drugie danie w restauracji średniej klasy, te z wyższej półki mają stosownie wyższe cenysmile. Do Londynu się nie jeździ żeby spróbować hamburgerów... wpadasz gdzieś po drodze nie szukając, nie porównując - u siebie wiesz gdzie iść, żeby było fajnie i przystępnie cenowo. Cena do przeżycia, tyle samo płaci się za posiłek z tej półki we Francji, Włoszech.
                  • gazeta_mi_placi Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 21:24
                    Jak taki Wierzynek to dla Ciebie restauracja ze średniej półki to nie mamy o czym dyskutować...
                  • dynema Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 23:11
                    W sieciowce pod food w godzinach 10-12 i po 15 za kazdy cieply napoj zaplacisz 1 funta.
                    W okolicach rynkow np. spitalfields, borough czy camden do 5 funtow spokojnie kupisz danie obiadowe - jakosc wiekszosci jest na poziomie restauracyjnym - obserwuj gdzie sie tworza kolejki.
                    Co do restauracji to warto szukac ofert na "set menu" np. w cinnamon club ( dobra lokalizacja turystycznie, bo zaraz za rogiem od big bena wink, wysmienite jedzenie) za 22 funty dostaniesz pelne menu: drinka, przystawke, danie glowne i deser. Swietnych restauracji jest mnostwo i konkurencja silna, tak wiec podobnych ofert jest duzo.
                • solejrolia Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 21:32

                  NIE ważne co ile kosztuje, tylko ile czasu musisz na tę wodę/ kawę/ kanapkę na mieście pracujesz.
                  więc nie porównuj cen z Londynu do cen z Warszawy, bo tego po prostu porównać się nie da tak łatwo i od razu.
                • claudel6 Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 01:27
                  gdzie ty żyjesz człowieku? kawa w sieciówkach z papierowego kubka jest dwa razy droższa wszędzie niż kawa z porcelany w kawiarni - w Londynie, w Warszawie, w Paryżu i w Nowym Jorku. więc porównajmy londyńska kawe z sieciówki z warszawską kawa z sieicówki, a nie z filiżanki w kawiarence.
        • empirical Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 17:18
          Bo to ceny na tzw. mieście.
          Jak pójdziesz do supermarketu, to duża paczka makaronu kosztuje 20pensów (niecała złotówka), 2 litrowa woda mineralna 16pensów, a fajne buty skórzane na wyprzedaży 10 funtów.

          Jedynie mięso i ryby są droższe w UK.
          • aqua48 Pal licho kawę 20.04.13, 17:49
            Powiedzcie mi, pliz, mądre kobiety jak się przemieszczać w miarę niedrogo po Londynie, bo rozgryzam rozmaite rodzaje kart na metro i nie mogę dojść do ładu z tymi pokręconymi cenami i wynalazkami, trawelki, te drugie i jeszcze szczyty. Cztery dni mnie interesują i codzienne wyjazdy kawałek za centrum, ale w granicy metra.
            • koronka2012 Re: Pal licho kawę 20.04.13, 18:10
              Bilet kupuje się na strefy, i zależy o ile pamiętam od tego z ilu chcesz korzystać.
              Z tego co piszą do wyboru jest 1-2, 1-3, 1-4, 1-5, 1-6. Tańszy jest ten pozaszczytowy.
              • aqua48 Re: Pal licho kawę 20.04.13, 18:28
                koronka2012 napisała:

                > Bilet kupuje się na strefy, i zależy o ile pamiętam od tego z ilu chcesz korzys
                > tać.
                > Z tego co piszą do wyboru jest 1-2, 1-3, 1-4, 1-5, 1-6. Tańszy jest ten pozaszc
                > zytowy.

                Tak, to już wiem, natomiast interesują mnie te karty, bo będę trochę jeździć i wydaje mi się, że w takiej sytuacji karta lepsza, a nie mam pojęcia czy trzeba kupić dwie, jedną (piszą, że jedna jest umiejscowiona na drugiej? Prepaidowa - czyli skąd będę wiedzieć na ile mi starczy?) i jak z tego sensownie korzystać, może ktoś mnie oświecić? W Paryżu jest luz - kupuje się jedna kartę na odpowiednie strefy i jeździ do woli, a tu.. klęska.
                • koronka2012 Re: Pal licho kawę 20.04.13, 18:40
                  jak byłam ostatnio to korzystałam po prostu z oneday travelcard, w wersji off-peak, na wszystkie strefy, z tego co widzę ceny się nie zmieniły
                  www.londontravelpass.com/prices.html
                  O jakim umiejscowieniu i prepaidach piszesz?
                • 3-mamuska Re: Pal licho kawę 20.04.13, 18:58
                  aqua48 napisała:

                  > koronka2012 napisała:
                  >
                  > > Bilet kupuje się na strefy, i zależy o ile pamiętam od tego z ilu chcesz
                  > korzys
                  > > tać.
                  > > Z tego co piszą do wyboru jest 1-2, 1-3, 1-4, 1-5, 1-6. Tańszy jest ten p
                  > ozaszc
                  > > zytowy.
                  >
                  > Tak, to już wiem, natomiast interesują mnie te karty, bo będę trochę jeździć i
                  > wydaje mi się, że w takiej sytuacji karta lepsza, a nie mam pojęcia czy trzeba
                  > kupić dwie, jedną (piszą, że jedna jest umiejscowiona na drugiej? Prepaidowa -
                  > czyli skąd będę wiedzieć na ile mi starczy?) i jak z tego sensownie korzystać,
                  > może ktoś mnie oświecić? W Paryżu jest luz - kupuje się jedna kartę na odpowied
                  > nie strefy i jeździ do woli, a tu.. klęska.

                  Kupujesz kartę oyster card, moze nabić pieniądze i płacisz za każdy przejazd i tu za autobusy 1.35£ -1.40£ nie pamietam dokładnie.
                  Lub za metro w zależności ile stref przejeżdżasz i czy to godziny szczytu.
                  Lub kupujesz na cały tydzien na dane strefy i juz pózniej nie martwisz sie o to ile masz pieniędzy, masz tygodniowy bilet plus darmowe autobusy.
                  I tu mozna kupić ze strefy w której mieszkasz do 1 strefy jesli bedziesz zwiedzać.
                  Albo płacisz tylko 1-2 strefę a dalej autobusem taniej wychodzi.
                  Wejdź na strony tfl tam masz szczegóły. Ceny j strefy.

                  -----------------------
                  Myśl o tym co mówisz...
                  Nie mów tego co myślisz...
                • zurekgirl Re: Pal licho kawę 20.04.13, 19:07
                  A Do ktorej strefy bedziesz jezdzic? Zobacz sobie, ile kosztuje daily cap na interesujace cie strefy, kup oyster travelcard na stacji alo jeszcze lepiej od kogos pozycz nieuzywana ( bo o ile pamietam za karte placi sie jakis depozyt, 3 albo 5 funtow, oddaja to jak zwracasz travelke), doladuj kwota 4 razy daily cap i jezdzij metrem po strefach od 1 do twojej i autobusami gdzie dusza zapragnie. Off-peak zaczyna sie po 9.30 chyba, ale ja bym doladowala nieco wiecej, potem mozesz oddac travelke na stacji i zwroca ci to, co na niej zostanie. Ja doladowuje 20 funtow co pare dni i sprawdzam na wyswietlaczach przy wejsciu do metra albo autobusu ile mi zostalo, jak jest ponizej 5 funtow to znow 20 doladowania. Mozesz doladowal dowolna kwote na kazdej niemal stacji w automacie lub w okienku.
                  • aqua48 Re: Pal licho kawę 20.04.13, 19:14
                    zurekgirl napisała:

                    > A Do ktorej strefy bedziesz jezdzic? Zobacz sobie, ile kosztuje daily cap na in
                    > teresujace cie strefy, kup oyster travelcard na stacji alo jeszcze lepiej od ko
                    > gos pozycz nieuzywana ( bo o ile pamietam za karte placi sie jakis depozyt, 3 a
                    > lbo 5 funtow, oddaja to jak zwracasz travelke), doladuj kwota 4 razy daily cap
                    > i jezdzij metrem po strefach od 1 do twojej i autobusami gdzie dusza zapragnie.
                    > Off-peak zaczyna sie po 9.30 chyba, ale ja bym doladowala nieco wiecej, potem
                    > mozesz oddac travelke na stacji i zwroca ci to, co na niej zostanie. Ja doladow
                    > uje 20 funtow co pare dni i sprawdzam na wyswietlaczach przy wejsciu do metra a
                    > lbo autobusu ile mi zostalo, jak jest ponizej 5 funtow to znow 20 doladowania.
                    > Mozesz doladowal dowolna kwote na kazdej niemal stacji w automacie lub w okienk
                    > u.

                    Dzięki wielkie, wreszcie zrozumiałam o co w tym biega i jak to obsługiwać.
                • claudel6 Re: Pal licho kawę 21.04.13, 01:30
                  to zalezy gdzie będziesz mieszkac. jak w 6 strefie potrzebujesz 1-6, jak w 2 to 1-2 itd. zawsze kupuj off-peak i nie podrózuj wtedy przed godz. 9. rano - jest dużo taniej. no i pytanie na ile jedziesz? tydzień, to karta tygodniowa.
            • wilowka Re: Pal licho kawę 20.04.13, 18:12
              Dziękuję serdecznie smile
            • e_r_i_n Re: Pal licho kawę 21.04.13, 07:38
              Ja byłam 4 dni, w tym dwa dni zaliczyliśmy podróż do 6 strefy (Heathrow), natomiast w pozostałe dwa wyjechaliśmy maks. do 2. Załadowaliśmy Oyster za 30f + ostatniego dnia dorzuciliśmy chyba 2f, żeby na lotnisko dojechać. Też miałam dylemat jak Twój i Oyster najkorzystniejsza (maksymalna kwota, którą dziennie zdejmują, to koszt dziennej travelcard w najdalszej strefie, z której korzystasz).
          • gazeta_mi_placi Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 20:46
            A ile kosztują tam skórzane buty (np. męskie) nie na wyprzedaży i nie w promocji? Podaj przykład.
            I ile kosztuje paczka dobrego makaronu nie made in Tesco?
            • arya82 Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 22:09
              Heh... 10 funtow za FAJNE skorzane buty? Wow, to chyba flip flops wink
              Ostatnio zaplacilam 30 za OK i najprostsze baleriny na wyprzedazy w jedniej z popularniejszych sieciowek.

              A dobry makaron ostatnio znalazlam za 4,99 za 250g... Ale I tak nie przebije domowego, z maki za 50 penisow wink

              • empirical Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 22:15
                A owszem, te za 10 funtów kupiłam w...Harrodsie, ostatnia para, przecenione ze 180.
                • gazeta_mi_placi Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 22:18
                  I jak często się trafia taka niebywała okazja?
                  • dag_dag Re: Pytanie o ceny w Londynie 20.04.13, 22:44
                    Zwykle duże okazje, w większości sklepów, są cztery razy w roku. Gdy się mieszka od lat - wie się gdzie i kiedy pójść na zakupy. Ogólnie zaś, pokusiłabym się o stwierdzenie, że przeceny są non stop.
                    • claudel6 Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 01:32
                      oczywiście, ze tak. mieszkam od 3 lat w Polsce i większość butów kupuje w UK - albo podczas wyjazdów, albo na ebayu.
                    • gazeta_mi_placi Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 09:33
                      Na portalu o życiu w UK był artykuł o ludziach stojących od godziny 22.00 poprzedniego dnia, w ostateczności 3.00 nad ranem przez całą noc na otwarcie sklepu gdzie mają być przeceny, cóż można i tak big_grin
                      • dag_dag Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 09:42
                        Cóż, można też tak:
                        www.youtube.com/watch?v=LNSLspYp0IQ
                        albo tak:
                        www.youtube.com/watch?v=EEJ6kTS1Xq0
                        Jeśli lubisz, to baw się fajnie.
                      • koronka2012 Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 20:35
                        A kto mówi o całonocnym staniu w kolejce?
                        Byłam w końcówce wyprzedaży, zestaw 2 fajnych tshirtów w Zarze nabyłam za 5 funtów. Butów nakupowałam po wielokroć w cenie ok. 50 zł. Skórzane. Ilekroć byłam zawsze kupiłam coś fajnego w bardzo korzystnej cenie, a siłą rzeczy nie mam jakichś "swoich" miejsc, ot, trafiało się po drodze.
              • carmita80 Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 09:34
                arya82 napisała:

                > A dobry makaron ostatnio znalazlam za 4,99 za 250g... Ale I tak nie przebije do
                > mowego, z maki za 50 penisow wink
                >
                Hahaha, makaron robie sama, przepis od znajomego Wlocha prowadzacego restauracje, maszynke mam, zaden kupny nie jest tak dobry smile
              • frytulek Re: Pytanie o ceny w Londynie 22.04.13, 18:09

                > A dobry makaron ostatnio znalazlam za 4,99 za 250g... Ale I tak nie przebije do
                > mowego, z maki za 50 penisow wink


                50 pEnisow za make?
                Drogo...


                "dopiero jak wzielam kota to sie okazalo co to za towarzyska bestia jest; wytrzymac z nim nie moglam, tak mendzil" (thelma.333)
        • claudel6 Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 01:23
          ja znam w lodnynie hinduską kanjpę gdzie za 3 funy mozesz zjeśc doskonałego hinduskiego żarcia tyle ci wejdzie. to jest jedna z wielu takich knajp w Lon. w Lon są rowniez knajpy, gdzie woda kosztuje tyle, ile tygodniowo wydaje się na benzynę. ale, z drugiej strony w Londynie byłabym w satnie przeżyć bez problemu tydzień bez kasy na darmowym jedzeniu (tylko trzeba wiedzieć gdzie go szukąc. a ja wiem). Londyn jest nieskonczonym wachlarzem opcji - możesz tam wydac równowartosć rocznej pensji w kilka dni i mozesz przeżyć za grosze. za komunikacje tylko trzeba płacić i to może bolec osoby nieprzyzwyczajone do takich cen - transport w Lon jest batdzo drogi.
          • gazeta_mi_placi Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 09:30
            W Polsce też można przeżyć za darmo, jest wiele osób tak żyjących, nazywają się "żebrakami" zaś w Londynie mówią "alternatywny styl życia" bo tak wszak nie ma żebraków.
    • mancipi Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 09:27
      z uwag własnych zamiast kupować kanapki/hamburgery jako przekąskę lepiej iść na jakiś lunch, zazwyczaj w okolicach 12-15 większość knajp wystawia menu po 10 f za 2 dania, oczywiście w ścisłym centrum gorzej, ale na obrzeżach 1 i w 2 strefie to spokojnie można znaleźć. do tego są różnego rodzaju targi gdzie dostaje się pojemnik zazwyczaj przyzwoitego jedzenia za 5 f-to w ramach opcji turystycznych. odnośnie wody i przekąsek-proponuję korzystać z meal deal-czy zazwyczaj zestaw kanapka+napój+ przekąska/owoc za ok 2,50 f, dostępne to jest w każdym sieciowym markecie typu m&s, tesco, saintsbury, boots, cena zależy od rodzaju kanapki, imo najlepsze z szyneczką i sosem musztardowym, te z kurakiem zazwyczaj suche. odnośnie kawy to imo najlepszą mają w nero, ale i tak jest słaba, lepiej poszukać kawiarni. gotowe kanapki jeżeli jesteście fanami to tylko w preta. ceny lodów gałkowanych i ogólnie lodów są dosyć wysokie gdy kupuje się je w budce. unikać mcdonalda bo to syf, chociaż na angielskiej ulicy można spotkać jeszcze gorsze rzeczy-takie fried chicken-wyczuwa się to to z 20 mwink a i jeszcze ciastka w kawiarniach to ok 2-3 f
      • mancipi Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 09:29
        a i jeszcze uważaj jak zamawiach kawę-w sieciówkach jak powiesz że chcesz z mlekiem to najczęściej naleją tą z ekspresu przelewowego a to straszny syf. trzeba zamawiać americano. a jak będziesz zamawiać herbatę to zawsze zapytają czy z mlekiem wink
        • zurekgirl Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 20:12
          ZApytaja albo nie zapytaja, lepiej mowic ze black, bo moze byc niespodzianka. Fajnie wejsc na lunch do pubu, tanio, a czesto maja dobre wielgasne hamburgery albo fish and chips w ofercie za piataka. Lubie tez wagamame, czyli micha z kluchami po chinsku albo cos hinduskiego. Macie racje, ze przy wyborze w miare tanich knajpek szkoda pieniedzy na macdonalda. Chinskie i hinduskie knajpy czesto sa samoobslugowe, fajna sprawa.
          • frytulek Re: Pytanie o ceny w Londynie 22.04.13, 18:15
            Chinskie i hinduskie knajpy czesto
            > sa samoobslugowe, fajna sprawa.

            Jakie fajne knajpy samoobslugowe??
            Mowisz chyba o tym najwiekszym syfie z syfow "all you can eat buffet"?
            • zurekgirl Re: Pytanie o ceny w Londynie 22.04.13, 18:48
              Zywie sie w dwoch takich samoobslugowych syfach "all you can eat". Pierwsze chinskie gotowane bez ulepszaczy, ruch taki, ze zarcie znika szybciej niz nadazaja donosic. Drugie to wegetarianski hindus, mniej popularny, ale ja miesozerna najadam sie tam zdrowymi warzywkami i bardzo sobie chwale. Nie kupuje all you can eat tylko place za jeden pojemnik roznosci, ktore sama wybieram. Nigdy nawet nie beknelam po tym jedzeniu, nie uwazam, zeby bylo bardziej syfiaste niz reszta "na miescie". Zywia mnie dobrze i bede bronic rekami i nogami, bardziej nie wierze macom, subwayom a juz szczegolnie kfc czy fish and chipsom.
    • inguszetia_2006 Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 21:49
      Witam,
      Kebab w centrum kosztuje/kosztował 7 funtów za sztukę. Puszka coli na mieście - funta.To była jakiś czas temu. Potaniało? Nie wiem. Obiad w knajpie - jakies 20 funtów od łba. I byle co, żadne halo. Fisz and czips nie pamiętam, ale było pycha. W Polsce nie ma takich ryb, tłuste, świeże, bieluchne. Smażone ziemiaki - mniam, mniam, nawet jajko w occie mi smakowało;-P
      Pzdr.
      Ing
      • e_r_i_n Re: Pytanie o ceny w Londynie 21.04.13, 22:01
        Fish&chips w listopadzie kosztowało jakieś 6f chyba. Ale jednak nie moja bajka. Albo źle trafiłam.
      • gazeta_mi_placi Re: Pytanie o ceny w Londynie 22.04.13, 09:46
        No proszę jaka drożyzna, za cenę kebaba dostaniesz w Polsce w dobrej restauracji pełnowartościowy obiad, a ponoć ceny za ichnią granicą tańsze niż w Polsce miały być.
        • kropkacom Re: Pytanie o ceny w Londynie 22.04.13, 09:50
          Wiesz, dla ciebie to drogo. W tą stronę powinny iść twoje refleksje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka