23.07.04, 23:05
To smutne: nie mam o czym rozmawiac z moja siostrą. Jest o rok starsza ode
mnie, też ma męża i, ma dziecko 10 lat, też zbudowali dom. Więc wydawałoby
się ,że jdnak jest o czym pogadać...
To tak jak w tej opowieści o myszy wiejskiej i myszy miejskiej, każdej
odpowiadał inny styl życia. Tylko one gdy sie odwiedzały, rozmawiały nie
tylko o niepowodzeniach sąsiadów.

czy przyjaźnicie się ze swoimi siostrami?

mama
Obserwuj wątek
    • lensi Re: siostra 23.07.04, 23:51
      może nie powinnam się wypowiadać, ponieważ nie mam siostry, ale z drugiej
      strony sobie pomyślałam, że czy z siostrą, czy nie, to chyba nie ma osoby z
      którą nie umiałabym pogadać. Zawsze przecież znajdzie sie jakiś temat. Może
      masz jakąś blokadę względem siostry, może jakieś przeżycia, zawód albo coś
      takiego co podświadomie sprawia, że tak na prawde wcale nie chcesz z nią
      utrzymywać kontaktów, a robisz to tylko dlatego, że to przeciez siostra i ze
      tak wypada.

      lensi
    • asiaap Re: siostra 23.07.04, 23:57
      az mi sie wierzyc nie chce
      mam siostre mlodsza o 14 mcy , obie jestesmy po 30tce ale krancowo rozne. tzn
      ja maz i 2 letni synek, siostra, panna, mieszka w USa pracuje na
      uniwersytecie. ma zupelnie inne problemy niz ja. ale nadal jestesmy najlepszymi
      przyjaciolakmi, piszemy po kilka meili dziennie zawsze wygospodaruje sobie
      wolna chwilke na czat z siostra , mimo roznicy czasu.wrecz nie umiem sobie
      wyobrazic zycia bez niej.tak przyjaznimy sie. siostra to moja najlepsza
      przyjaciolak
      pozdr
      asia
    • makami1 Re: siostra 24.07.04, 00:38
      mamo1974, to bardzo smutne...

      Ja mam najwspanialszą siostrę pod słońcem, przyjaciółkę przez wieeelkie "P".
      Mogłabym pisać na jej temat nieskończenie smile Ta miłość-przyjaźń jest jakby na
      wyższym poziomie: czysta, bez zazdrości i innych podobnych uczuć. Rozumiemy się
      bez słów. Możemy na siebie liczyć, troszczymy się o siebie, martwimy,
      cieszymy.... i obie wiemy, że tak będzie zawsze smile
      Nie wyobrażam sobie, że mogłoby Jej nie być...

      Pozdrawiam cieplutko
      M

    • mamaestery Re: siostra 24.07.04, 09:22
      mam dwie siostry z kazda mam bardzo bliski kontakt,co nie znaczy ze jest latwy
      ale to sa dwie najblizsze mi osoby w zyciu,bardzo wiele razem przeszlysmy i to
      nas tak bardzo zwiazalo...a roznica wieku mlodsza o 6 lat i starsza o 4...wiec
      wiek tu nie ma nic do rzeczy chybasmile
      • menadka Re: siostra 24.07.04, 10:25
        Ja mam siostrę modszą o 7 lat. Długo nie potrafiłyśmy znaleźć wspólnego języka.
        Nasze stosunki zaczęły się układać dopiero kiedy wyjechałam na studia 200 km od
        domu. Teraz widzimy się co 2 tygodnie, jesteśmy w bardzo dobrej komitywie i
        zawsze możemy na siebie liczyć, chociaż nie zwierzamy się sobie, tak jak
        zwierza się najlepszej przyjaciółce.
        Może nie musicei się przyjaźnić, wystarczy tylko zebyście się kochały i ufały
        sobie.

        Pozdrawiam
        Ula
    • sizi Re: siostra 24.07.04, 11:44
      Mam siostrę młodszą o dwa lata.Obie jesteśmy mężatkami, chrzciłyśmy swoje
      dzieciaki(ja jej synka, ona moją córkę). Wcześniej nie byłyśmy zbyt blisko, ale
      teraz, od kilku lat naprawdę się przyjaźnimy. Często się spotykamy, pomagamy
      sobie, mamy podobne poglądy.

      Może powinnyście spędzać więcej czasu - jakiś wspólny wyjazd z mężami lub bez.Z
      czasem pojawi sie coraz więcej wspólnych spraw. Życzę Ci powodzenia
      w "oswajaniu" siostry.
      • aniaop Re: siostra 24.07.04, 12:07
        Ja mam siostre starsza o 11 lat. Jest to dosyc duza roznica wieku, wiec bedac
        dzieckiem czulam sie, jakbym miala dwie mamy. Potem siostra bardzo wczesniej
        wyszla za maz, urodzila dzieci. Prawdziwy, dorosly kontakt nawiazalysmy
        dopiero, jak ja bylam w liceum a ona juz mama z kilkuletnim stazem.
        Zaprzyjaznilysmy sie, wyjezdzalysmy razem na wakacje. Teraz ja mam male dziecko
        a jej dzieci sa prawie dorosle, wiec duzo czasu poswieca mojej coreczce- a jej
        chrzesnej corce. Moze nie widujemy sie bardzo czesto, ale kontakt mamy swietny.
    • martap9 Re: siostra 24.07.04, 13:05
      Mam siostrę młodszą o 1,5 roku i moge powiedzie, że jest moją najlepszą
      przyjaciółką, choć nigdy tak nie określamy naszej relacji. Z żadną dziewczyną
      nigdy nie udało mi się i pewnie nie uda, tak porozumieć. Nie zawsze tak było, w
      dzieciństwie i jako nastolatki nie znosiłyśmy się. Przełomnastąpił jak Mała
      poszła do LO. Dopiero wtedy znalazłyśmy płaszczyznę porozumienia.
    • sakada Re: siostra 24.07.04, 14:29
      Moja siosta jest starsza odemnie o 7 lat. Nieznosimy się wzajemnie odkąd pamiętam. Krańcowo różnimy się od siebie i nie mamy wspólnych tematów. Zawsze była dla mnie wredna, uszczypliwa i podkładała mi kłody pod nogi. Nie była nawet u mnie w szpitalu, po porodzie... Myślę, że wcale jej nie kocham i znaczy dla mnie mniej niż moja przyjaciółka dajmy na to. Czekam tylko aż się wyniesie z naszego domu i mojego życia.
    • mama1974 Re: siostra 24.07.04, 14:48
      Wiecie, ja kocham moja siostrę, ważne jest dla mnie aby w życiu jej się
      wiodło,przeżywam jej kłopoty itd. Odwiedzamy się.
      Jednak smutno mi,że to co interesuje mnie nie jest godne jej uwagi. A za chwilę
      (czytaj kilka tygodni) jest odwrotnie - ona porusza ten sam problem. Dla mnie
      to tak jakby czuła się w jakis sposób "lepsza" ode mnie.
      Ja nie lubię, gdy ciągle mówi o mojej fryzurze( a raczej jej braku), patrzy
      krzywym wzrokiem na moje poplamione ścierki w kuchni. Ja takich rzeczy nie
      robię moim bliski. Wiem, że można miec gorszy dzień, nie posprzątać( zresztą to
      osobny temat - mój dom jest do mieszkania, jej natomiast do sprzatania). Nie
      dziwi mnie plama na spodniach czy bluzce, kobety karmiacej zupką żywiołowego,
      zreszta każdego niemowlaka - Ona zapomniała, jak to było gdy córka była maltka.

      Mamy inne priorytety ja - raczej,żeby dzieciaki były bardziej usmiechnięte niz
      czyste, żeby w domu była w miarę miła atmosfera, niz błyszcząca podłoga, żeby
      czuć wygodę i komfort, niż świżo wyprasowana koszulkę i szpile.

      Nie jestem flejtuchem, ani brudasem ;0)
      pozdrawiam mama
    • aarabeska Re: siostra 25.07.04, 14:41
      Mam siostre o 3 lata mlodsza. Roznimy sie od siebie bardzo zwlaszcza
      charakterami. To ona zawsze trzaska drzwiami, a ja uparcie milcze smile Od
      dziecinstwa toczylysmy boje i klotnie, a polepszylo sie dopiero jak Ona zdala
      mature, a ja zaakceptowalam jej doroslosc. Nadal wykrzykuje mi w twarz, ze jej
      matkuje i ze to jej zycie i jej wybory, ale wiem ze w chwilach kryzysu moge na
      nia liczyc. Tak bylo zawsze. Mam nadzieje, ze i ona wie ze moze na mnie liczyc.

      W sumie mam wrazenie, ze im dalej od siebie mieszkamy tym lepiej sie
      rozumiemy smile
      • kocianna Re: siostra 25.07.04, 21:14
        Moja siostra jest młodsza ode mnie o pięć lat. Przyjaźnić zaczęłyśmy się mniej-
        więcej za jej licealnych czasów, ale wkrótce wyjechałam na studia i była
        okropnie zazdrosna o to, że wszyscy się tak mną przejmują, kiedy przyjeżdżam do
        domu. Teraz sama studiuje w innym mieście - i kiedy spotykamy się wszyscy razem
        w domu, skarży się swojemu chłopakowi, że "mamusia jej nie kocha". Także
        najlepiej dogadujemy się, kiedy mamy nie ma w pobliżu smile
        Wkurza mnie okropnie, że ciągle mówi, że źle wyglądam, niewłaściwie się maluję,
        mam nieładne ciuchy itd. Sama takich uwag na swój temat nie znosi smile)) Ale i
        tak ją kocham.
        • ewa2233 Re: siostra 26.07.04, 08:03
          Moja Siostra jest młodsza ode mnie o 12 lat (!)
          Mieszkamy bardzo daleko od siebie,
          więc kontakt mamy głównie przez SMS-y i e-maile.
          SMS-y do Niej to moje UZALEŻNIENIEsmile!
          Gdy już się spotkamy dosłownie szkoda iść spać,
          bo tematy się po prostu nie kończą, śmiejemy się,
          gramy (ostatnio na tapecie "kalambury"), chodzimy na spacery,
          robimy setki zdjęć. Jest super!
          A gdy dopada chandra, podtrzymujemy się na duchu.
          Mogę naprawdę powiedzieć, że jesteśmy Przyjaciółkami!
          Mimo, że "na oko" różni nas wszystko.
          Ja "pod czterdziestkę" - Ona po dwudziestce,
          ja mężatka od prawie 12 lat - Ona panna,
          ja dzieciata (dwójeczka) - Ona bezdzietna,
          ja bez studiów (w tym roku zaczynamsmile - Ona pani mgr inż.
          Tylko charakterki mamy podobne - typowe lwice smile
          więc na dobrą sprawę też powinny nas (po)różnić.
          A jednak...
          Nie wiem co trzeba zrobić, by taką SUPER WIĘŹ stworzyć.
          Na pewno na siłę tego nie da się zrobić.
          Chyba trzeba zupełnej szczerości no i niekłamanej miłości!
          Nie takiej, o której się MÓWI, ale takiej, którą się CZUJE.
          Wtedy przychodzi zrozumienie i prawdziwy żal gdy trzeba się rozstać!
    • dzadzia Re: siostra 26.07.04, 08:44
      Ja również mam siostre sporo młodszą o 13 lat. I kocham ją nad życie. Nigdy nie
      zastanawiałam się nad tym co nas różni . Przy takiej różnicy wieku wwszystko.
      Mam wrażenie że ona także mnie kocha. Bardzo długo w mojej miłości do niej było
      coś z uczuć macierzyńskich, przez co nie chciałam mieć dzieci mimo
      kilkuletniego stażu małżeńskiego. Teraz mam dwie córy i to one są dla mnie
      wszystkim. A moja siostra jesat siostrą. Zrobiłabym dla niej wszystko. Bardzo
      mi pomaga przy córciach a ja staram jej się pomagać w jej problemach.
      Interesuję się tym co ją gnębi choć czasem to dla mnie śmieszne problemy-
      oczywiści e nie okazuję tego( ma obecnie 15 lat). Fajnie mieć siostre!!!
      Jednak mój mąż ma brata z którym wogóle nie mają współnego języka. Bardzo nad
      tym boleję bo nie znam takiego układu i nie umiem się do niego przyzwyczaić.
      Moim zdaniem winę za taki stan rzeczy ponosi ich mama a moja teściowa. Tak ich
      wychowała i takie dawała wzorce( teść nie utrzymuje kontaktów w z rodzeństwem a
      ona z siostrą b. kiepskie a z bratem wogóle). Mój tata miał 7- ro rodzeństwa i
      z każdym jest ok jest na każde ich zawołanie- widać że się kochają.Staram się
      przekonać męża do lepszych kontaktów, do pomagania sobie nawzajem, do
      interesowania się ich problemami i prawie mi się udało ale...brakuje dobrej
      woli z drugiej strony i niestety jest coraz gorzej.
      A tak na marginesie jakaś wróżka wywróżyła że ten konflikt jest ponieważ stoi
      pomiędzuy nimi kobieta- niewiem o takowej jedyne co mi przychodzi do głowy to
      ich MATKA- którą obaj pomimo ciągłego burczenia wielbią ponad inne kobiety
      świata.
      Reasumując myślę że takie stosunki buduje się od początku a jesliu są złe
      zmienić je można tylko gdy obie strony szczerze tego pragną.
      UFF jak długo
      PZDR.
    • justas16 Re: siostra 26.07.04, 09:42
      Ja mam 3 siostry: starszą o 2 lata i dwie młodsze (o 8 lat i o 16 lat). Z tymi
      młodszymi mam dość dobry kontakt, natomiast starsza siostra jest OKROPNA. Od
      zawsze próbowała być lepsza, nigdy nie widziała swoich wad i tylko krytykowała
      mnie właściwie za wszystko. Mieszkamy od siebie o 70 km (na szczęście) i rzadko
      się widujemy. Spotykamy się tylko przypadkowo u rodziców. Rozmowa z nią nie
      należy dla mnie do przyjemnych (czysty materializm). Ją interesuje tylko kto co
      ma i nie daj Boże by któś miał coś lepszego od niej. Ale tak to jest w
      rodzinie. Dobrze, że mam jeszcze inne rodzeństwo.
    • mamaemilii Re: siostra 26.07.04, 13:56
      Z moja siostra, ktora jest rok mlodsza, tez trudno mi sie rozmawia. Zawsze
      bylysmy rozne. Jako dzieci klocilysmy sie, kilka lat temu zlapalysmy wspolny
      kontakt i bylysmy najwspanialszymi siostrami na swiecie. A potem siostra
      urodzila synka, ja rok pozniej coreczke... I znowu wszystko nas rozni:
      podejscie do dzieci, do prowadzenia domu, do meza... wspolne jest tylko
      narzekanie na wady naszej mamy. ja nie potrafie jej zrozumiec, a ona czuje sie
      oceniana. Przykre to jest...
      • dotima Re: siostra 26.07.04, 14:17
        Moja siostra jest odemnie starsza o prawie 2 lata i ...różnimy sie totalnie:
        pod względem wyglądu, zainteresowań, charakteru. W dzieciństwie wiecznie sie
        klóciłyśmy, w czasach licealnych nie odzywałyśmy sie do siebie słowem (na ulicy
        mijałyśmy sie jak obcy ludzie), nawet juz nie pamietam o co nam poszło ale na
        pewno nie było to nic tak poważnego. Potem dorosłyśmy ale rozmawiać z sobą (nie
        informować sie np. co zrobić na obiad i kto do kogo dzwonił) zaczęłyśmy dopiero
        jak ja skończyłam studia. Zresztą do tej pory choć łączą nas pokojowe stosunki
        nie mamy za bardzo o czym ze soba rozmawiać. Ona wiedzie zupełnie inne życie:
        jest sama i twierdzi że nie umiała by żyć z drugim człowiekiem, na matkę też
        się "nie nadaje", słucha ciężkiej muzyki, nie moze znaleźć sobie pracy i tak
        wyjeżdża za granicę by troche popracować, wraca - żyje z tego co zarobi, potem
        na trochę wyjedzie z rodzinnego domu by parę m-cy mieszkać w wynajetym
        mieszkaniu i znów wrócić "do mamy". Nie to że sie czepiam że wiedzie taki a nie
        inny tryb życia - po prostu pokazuję że zbyt wiele nas dzieli byśmy mogły
        znaleźć wspolny język. Jest poprawnie ale nie mogłabym jej nazwać moją
        przyjaciółką, choc zawsze chętnie jej pomogę i myślę że na nią też mogłabym
        liczyć. Nie wiem skąd to się bierze... może te słynne więzi krwi nieistnieją?
        Człowiek po prostu albo się dogada z drugim albo nie. Smutne ale prawdziwe.
        Dodam że swiadkiem na moim ślubie była moja przyjaciółka, siostra jest
        chrzestną mojego synka, ale to raczej ze względu na rodzinną tradycję...
        • justas16 Re: siostra do dotima 26.07.04, 15:48
          U mnie jest identycznie: siostra jest chrzestną mojego synka ale nie była
          świadkiem na moim ślubie. Z resztą ja jestem chrzestną jej córki (ale
          zrobiłyśmy to tylko dla naszej mamy, która wie, że nie przepadamy za sobą i
          chyba ją to boli).
          Pozdrowienia
    • aluc Re: siostra 26.07.04, 14:31
      nie mogę powiedzieć, żebym przyjaźniła się ze swoją siostrą
      bardzo ją kocham, uwielbiam jej dzieci, ale nie akceptuję jej życiowych wyborów
      i jakoś wspólnego języka znaleźć nie możemy
      tyle, że mi to wcale nie doskwiera...
    • beata32 Re: siostra 26.07.04, 14:41
      Z moją 4 lat młodzszą siostrą dobry kontakt złapałyśmy gdy ona poszła do
      ogólniaka a ja na studia.
      Jesteśmy różne, żyjemy inaczej, ale bardzo się kochamy, radzimy sobie w różnych
      sprawach ... to chyba jedyna osoba, której mogę powiedzieć wszystko i nie bać
      się odrzucenia, czy krytyki z jej strony - tylko rady i pomocy.

      Pozdrawiam i każdemu życzę takiej siostry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka