amoreska
27.04.13, 10:47
do mojego wątku sprzed roku
Celowo nie dopisywałam się do tamtego (choć wiem, że już można), bo chciałam spojrzeć na to z odrobinę innej strony - mniej na studentów (choć również), bardziej na gimnazjalistów i maturzystów, gdyż sezon egzaminacyjny w pełni.
Trochę pod wpływem wątku o matce telefonicznie wybierającej synowi strój na egzamin, uświadomiłam sobie, że dla mnie nie istnieje inna opcja dla gimnazjalisty i maturzysty co do stroju niż pełny garnitur. Nie polo i ciemne sportowe spodnie, nie koszula w kratkę i czarne bojówki, ale właśnie garnitur. Dla dziewczyny - czarna spódnica, eleganckie obuwie, biała bluzka, czarna marynarka.
W tej kwestii jestem konserwą, ale jakoś się wcale tego nie wstydzę. Nieodpowiedni strój, to niekoniecznie wyrażanie siebie, a czasem po prostu lekceważenie ludzi.
Swojego syna, na co dzień lubiącego nosić się na sportowo, na egzamin "wysłałam" w garniturze. Bez protestu.
A szeroko pojętą swobodę w tej kwestii spotyka się (moim zdaniem -niestety) do nadal.