Dodaj do ulubionych

Nauczyciel to ma zycie!

    • ashraf Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 14:50
      Myślę, że każdy ma trochę racji. Nauczyciel to niewątpliwie ciężki zawód, duża odpowiedzialność i liczne godziny pracy pozaszkolnej (przygotowywanie się do zajęć, sprawdziany, wywiadówki, konferencje itd.). Nie zakładałabym jednak od razu, że wszyscy nauczyciele przykładają się tak samo do pracy, powiedzmy sobie wprost - wielu nie powinno w ogóle przestąpić progu szkoły, a co dopiero mieć do czynienia z dziećmi. Nie uważam także, żeby zawód nauczyciela jakoś szczególnie predystynował go do odpoczywania na rocznym, płatnym urlopie. Zarobki bynajmniej nie są na przyzwoitym poziomie, co widać coraz wyraźniej po poziomie absolwentów uczelni pedagogicznych. Kto rozsądnie myślący o przyszłości pójdzie do pracy, w której można zarobić niewiele ponad 2 tyś zł? Siatka płac jest stała w całej Polsce. Oczywiście można pracować na 2 etaty, tylko pytanie gdzie? Skoro wiele szkół to prywatne folwarki dyrektorów, którzy przyznają godziny wedle uznania znajomym i krewnym. Wystarczy do tego dodać spadek liczby dzieci, zamykanie oddziałów klas, masowe zwolnienia nauczycieli itp. Sprawa jest dosyć prosta - jeżeli chcemy, żeby nasze dzieci otrzymały staranne wykształcenie, musimy odpowiednio zapłacić ich nauczycieli. Nowym Volvem nie jedzie się do amatorskiego warsztatu pana Józka, żeby zaoszczędzić parę groszy, czemu więc żałować pieniędzy na własne dzieci?
      Godziny pracy powinny być ewidencjonowane. Mój mąż pracuje na część etatu w szkole muzycznej i zapisuje każdy telefon czy e-mail do rodzica, każdą godzinę spędzoną z nutami czy na przygotowaniach do koncertów. Dzięki temu wiadomo kto ile realnie pracuje. Poza tym liczba godzin na etat jest różna dla nauczycieli różnych przedmiotów - np. nauczyciel języka ojczystego, który sprawdza duże ilości wypracowań ma mniej godzin (szkolnych) niż nauczyciel wf-u. Nauczyciele nie pracują w wakacje ani w ferie, co jest o tyle logiczne, że uczniowie mają wtedy wolne. Słyszałam kiedyś pomysł, żeby nauczyciele opiekowali się dziećmi w przerwach od nauki... tylko że ktoś chyba zapomniał, że oni mają uczyć, a nie pełnić rolę przechowalni dzieci uncertain
    • headvig Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 14:54
      nie ma to jak zdrowa polska zawiść. trza było też zostać nauczycielem, jak w innym zawodzie jest ci tak źle.
    • kerri31 Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 15:29
      Nauczyciele to obiboki i zarabiają za dużo w stosunku do ilości godzin, które przepracowują w ciągu roku. W dodatku mają wiele rzeczy za darmo, np. bilety do cyrku
      • malowanka06 Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 15:30
        Bilety do cyrku???????OMG
        chyba, że szkołę uważasz za cyrk smile
      • asia_i_p Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 16:46
        W dodatku mają wiele rzeczy za darmo, np. bilety do
        > cyrku
        Odkąd dwa lata temu pożegnałam 3b, już nie. Chyba, że się trafi zastępstwo w obecnej 2b, ale ja chyba cyrku nie lubię.
      • wiola1234567890 Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 11:03
        Warto pamietać, że ich praca często wymaga poświecenia dużych ilości czasu poza standardowymi godzinami lekcyjnymi. Przygotowanie lekcji, ocenianie prac domowych, prowadzenie dodatkowych zajęć, opieka nad uczniami podczas wycieczek, szczególnie kilkudniowych, kiedy nauczycielom nie jest płacone za całodobową opiekę, zebrania z rodzicami na które również trzeba się przygotować. Zawód nauczyciela to ogromna odpowiedzialność z ciężkimi i stresującymi sytuacjami.
        • yenna_m Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 11:08
          wiola1234567890 napisała:

          > Warto pamietać, że ich praca często wymaga poświecenia dużych ilości czasu poza
          > standardowymi godzinami lekcyjnymi. Przygotowanie lekcji, ocenianie prac domow
          > ych, prowadzenie dodatkowych zajęć, opieka nad uczniami podczas wycieczek, szcz
          > ególnie kilkudniowych, kiedy nauczycielom nie jest płacone za całodobową opiekę
          > , zebrania z rodzicami na które również trzeba się przygotować. Zawód nauczycie
          > la to ogromna odpowiedzialność z ciężkimi i stresującymi sytuacjami.

          Po co wyciagasz 11-letni wątek?
          • alpepe Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 12:06
            Pewnie to wprawka bota
        • mallard Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 15:54
          wiola1234567890 napisała:

          > Warto pamietać, że ich praca często wymaga poświecenia dużych ilości czasu [...]


          Wiola, trollu, bocie, czy co tam jeszcze - po co wywlekasz starocie?!!!
      • margolcia2024 Re: Nauczyciel to ma zycie! 15.06.24, 09:44
        Nauczyciele pracują znacznie więcej niż tylko godziny spędzone na lekcjach – przygotowują materiały, sprawdzają prace, prowadzą dodatkowe zajęcia i szkolenia. Nie wspominając już o odpowiedzialności jaka na nich ciąży. Ich praca jest kluczowa dla przyszłości młodych ludzi i wymaga dużego zaangażowania oraz ciągłego dokształcania się. Wartość ich pracy daleko przewyższa jakiekolwiek dodatkowe benefity, które rzekomo otrzymują.
        • skumbrie Re: Nauczyciel to ma zycie! 15.06.24, 10:12
          >oraz ciągłego dokształcania się.

          I dlatego tyle idiotek wśród nauczycieli, które nawet swoich praw nie znają 😉 Tak są zajęte przygotowywaniem materiałów, że na lekturę przepisów czasu im brakuje.
    • riki_i Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 16:06
      bergamotka77, tak cię kusi życie innych? zżera zawiść? możesz jeszcze popastwić się nad mundurówką - ci to dopiero mają miody, np. 100% płatne zwolnienia lekarskie w policji, 15 lat roboty i godna emerytura z prawem nieograniczonego dorabiania (zabierają tylko 15% emy). Znam paru facetów prowadzących duże biznesy, którzy śpią do 10.00, jedzą śniadanie do 11.30, a ich dzień to 1-2 spotkania biznesowe plus przyjemności. To co? może trzeba ich ciupasem rozkułaczyć i wysłać na Kołymę? jak se pościelisz, tak się wyśpisz - mówi mądre przysłowie. Chcesz mieć lekkie życie, to się sama nad nim zakręć, zamiast zaglądać w d..ę innym.
    • chipsi Drogie nauczycielki 06.05.13, 16:18
      Nie rozumiem tłumaczenia "bo nauczyciel ma tak ciężko, sam spróbuj". No nie spróbuje bo wiem że się do tego nie nadam. Tak jak nie palę się by zostać górnikiem czy kierowca tira. Skoro ktoś wybrał sobie taki zawód, a nauczyciel raczej wybrał i nie był to przypadek jak chociażby z panią na kasie w Tesco, to skąd ten apel, ten bunt że my nie wiemy jak to jest? A jedna z drugą wiedzą jak jest przy wydobyciu czy na budowie?
      Tak więc macie pracę z wieloma przywilejami jak i trudnościami o których wiedziałyście przecież. Dlaczego tak usilnie pomijacie te dobre strony bycia nauczycielem?
      • asia_i_p Re: Drogie nauczycielki 06.05.13, 16:50
        Ja nie pomijam dobrych stron bycia nauczycielem. Ja tylko twierdzę, że do tych dobrych stron nie należy nic nierobienie (zresztą z mojego punktu widzenia to nie byłaby dobra strona, nie lubię się nudzić).
        Natomiast bunt, że zarzuty nam stawia ktoś, kto o naszej pracy nic nie wie, są naturalne i chyba słuszne. Nie wiem, jak wygląda praca przy wydobyciu lub na budowie, więc o niej nie wypowiadam zdań radykalnych i tego samego chciałabym od innych w stosunku do mojej pracy.
        • bergamotka77 Re: Drogie nauczycielki 06.05.13, 17:00
          asiaip
          jako jedyna ma odwage pisac o dobrych stronach pracy nauczyciela, reszta przy najdrobniejszej wzmiance na ten temat rzuca sie mi do gardla.

          zebra
          bo to prywatna szkola, w publicznej jak widac lepiej placa.

          A i wiem co nieco o tej pracy, mam dobra znajoma nauczycielke, ona tez narzeka gdy ma rade raz na sto lat wink A z tym przedszkolem chodzilo mi o to ze dzieci nie musza na tyle godzin rozstawac sie z rodzicem a to bezcenne! Jak ja bym chciala pracowac na pol albo trzy/czwarte etatu ale nigdy nie spotkalam sie z taka oferta w mojej branzy sad
          • iwles Re: Drogie nauczycielki 06.05.13, 17:21
            tobie tez zabraklo odwagi, zeby napisac o dobrych stronach swojej pracy, jak chociazby mozliwosc zaplanowania urlopu, czego nauczyciele zrobic nie moga, maja odgornie narzucone.
            • bergamotka77 Re: Drogie nauczycielki 06.05.13, 17:27
              ivles

              chyba zartujesz moga zaplanowac bo zawsze wiedza kiedy maja wolne a wolne maja nie tylko latem bo i w okolicach wszelkich swiat, zima, wiosna itd. smile To w firmach i korporacjach musisz sie dostosowac do kolegow i kolezanek, nierzadko wszyscy chca urlop w tym samym czasie i nie zdarzylo mi sie dostac urlopu jednorazowo dluzszego niz 2 tyg. A chcialabym odwiedzic rodzine na innym kontynencie no i jak to zrobic? BTW tez jestes nauczycielka?
              • iwles Re: Drogie nauczycielki 06.05.13, 17:47
                chodzi mi o rozdysponowanie swojego urlopu. nauczyciel musi sie dostosowac do odgornych terminow, w innych zawodach ma sie jednak wiekszy wplyw na terminy, czy to w czerwcu, pazdzierniku czy marcu.
                nie, nie jestem nauczycielka, pracowalam 3 lata i dziekuje. ale pochodze z rodziny nauczycielskiej i wsrod bliskich znajomych mam sporo nsuczycieli, wiec temat znam na biezaco i od podszewki.
              • karola2224 Re: Drogie nauczycielki 06.05.13, 19:25
                Wolne w okolicach świąt i długich weekendów czysto teoretyczne przynajmniej w mojej szkole, ponieważ we wszystkie dni mamy dyżury. Fakt, że czasem przychodzisz na godzinę bo dzieci nie ma i dyrektor łaskawie zwolni do domu, ale w efekcie żadnego wyjazdu na długi weekend nie zaplanuję.
            • margotka28 Re: Drogie nauczycielki 06.05.13, 20:24
              super argument - ja owszem mogę sobie wziąć urlop w marcu, ale co z tego skoro mam dzieci w wieku szkolnym, którym urlop nie przysługuje? Biorę więc ten urlop w czasie wakacji dzieci, bo dla mnie priorytetem jest abyśmy wolny czas spędzili razem. To tak a propos plusów wzięcia urlopu kiedy się chce.
              • mysz1978 Re: Drogie nauczycielki 06.05.13, 20:29
                nie wiem czy bylo czy nei bylo o tym, ale "trzynastki", "karp", "grusza" niestety nie wszytskim nauczycielom są dane uncertain W placowkach prywatnyh (zwykle nauczyciele w nich gorzej zarabiaja niz w panstwowych) tego nie ma.
      • yoka1 Re: Drogie nauczycielki 06.05.13, 19:30
        chipsi napisała:

        > Nie rozumiem tłumaczenia "bo nauczyciel ma tak ciężko, sam spróbuj". No nie spr
        > óbuje bo wiem że się do tego nie nadam. Tak jak nie palę się by zostać górnikie
        > m czy kierowca tira. Skoro ktoś wybrał sobie taki zawód, a nauczyciel raczej wy
        > brał i nie był to przypadek jak chociażby z panią na kasie w Tesco, to skąd ten
        > apel, ten bunt że my nie wiemy jak to jest?\

        Bo o paniach na kasach nikt nie wypisuje, jak im dobrze i że są nierobami.
        • chipsi Re: Drogie nauczycielki 07.05.13, 10:45
          O paniach na kasie tez już było, najczęściej w testach "znajdź sobie lepiej płatna pracę" jak któraś piszę ze mało zarabia lub pracuje na zmiany i niema co zrobić z dzieckiem. A ile było kiedyś o górnikach czy policjantach że za szybko na emeryturę odchodzą?
      • anek130 Re: Drogie nauczycielki 07.05.13, 09:33
        właśnie, zawsze tylko o to mi chodzi podczas rozmów na ten temat- że nauczyciele nie widzą dalej niż swój nos, tylko oni sie liczą, oni sa najbardziej pokrzywdzoną, ale i najlepiej wykształcona grupa społeczna w Polsce (buahahahaha). I tyle na ten temat, jeszcze nigdy nie usłyszałam od nauczyciela:"ale ty to masz przerąbane tak liczyć nasze wypłaty i się nie mylić, no i mniej zarabiasz itd.", bo ja nieraz im mówię:"kurcze współczuję ci takiej klasy, współczuję takiego rodzica i kontaktów z nim "- mówię to wtedy szczerze. (pracuję w szkole) i mam z nimi stycznośc, wiem też jakie mają podejście do pracy i niestety nikły procent wie, co tam robi i po co został nauczcielem.
        Ania
        • bbacha Buhaha-ubaw po pachy 03.06.13, 22:54
          normalnie się uśmiałam. To ja się dorzucę bo nie mogę się oprzeć.
          Najpierw najważniejsze: jestem nauczycielem od 15 lat, pracowałam najpierw w podstawówce a teraz w liceum i w gimnazjum.
          Plusy:
          - zarabiam nieźle, zawsze kiedy mam dość myślę sobie, że gdzie indziej tyle nie zarobię,ale do mojej obecnej stawki dochodziłam jakoś z 12 lat, no to chyba normalnie, moja pierwsza wypłata wynosiła 502 zł na rękę za 1,5 etatu, za studia płaciłam wtedy 400 zł miesięcznie big_grin
          - pracuję poza domem kilka godzin dziennie więc mam czas dla dzieci, na obiadki i inne rzeczy na które osoba na etacie raczej nie ma czasu,
          - mam wakacje, ferie, itd,
          - chyba wolniej starzeję się mentalnie od moich rówieśniczek, bo jednak praca z młodzieżą to spore wyzwanie
          - lubię to co robię, a to przecież luksus obecnie

          Minusy:
          - nie mam urlopu "do wzięcia" kiedy chcę, bo mój urlop wliczony jest w wakacje, więc jak z dzieckiem chcę np. do lekarza albo musiałabym gdzieś pojechać w załatwieniach to kombinacje alpejskie (w mojej szkole nie ma tzw. długich weekendów - w tym roku byłam w pracy 12.XI, 2. V i 31.V też. Moja rodzinka na wyjeździe, a ja w domu)
          - moim obowiązkiem jest jechać z klasą na wycieczkę, również kilkudniową, póki dzieci małe to spory problem,
          - moja praca w domu zaczyna się jak maluchy idą spać czyli ok. 20.30. W domu pracuję jeszcze jakieś 2-3 h.
          - ministerstwo to banda nigdy-nie -pracujących-w -prawdziwej-szkole ideologów a to oznacza szeroki program, mało godzin, roszczenia rodziców, naciski odgórne (to chyba jak wszędzie co?)

          Mi się w szkole podoba, jak każdy zawód ma swoje plusy i minusy. Nie oceniam pracowników biurowych bo nie pracuję w biurze, nie oceniam też kasjerek, hutników i innych ( z tego samego względu wink ) dlaczego ktoś, kto nie pracuje w szkole ocenia to, czy ja słusznie zarabiam moje pieniądze? Mogłabym też rzucić parę domysłów... np że przerwa na śniadanie w korporacjach jest zdecydowanie za długa bo ja na przykład nie mam kiedy zjeść drugiego śniadania w pracy.... hmmm no jawna niesprawiedliwość! hehehe

          pozdrawiam
          • bergamotka77 Re: Buhaha-ubaw po pachy 04.06.13, 00:13
            bbacha
            ale czym się tak ubawiłaś? Ze napisałam prawdę?

            • bbacha Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 13:29
              ubawiłam się tym droga bergamotko77 jak ograniczone pole widzenia prezentujesz i w jak zabawny sposób przedstawiasz zawód o którym nie masz pojęcia, a przepraszam, masz pojęcie telewizyjne.

              "w wielu firmach trzeba sie non stop wykazywac bo czekaja w kolejce inni (kryzys na rynku) a w szkole spi sie spokojnie niezaleznie od dokonan"

              na jakiej podstawie wysnuwasz takie wnioski? pracujesz w szkole? ja tak i wiem co to znaczy walczyć o swoje godziny (czyli być albo nie być w zawodzie) pracuję 15 lat w szkole a od ok. 5 lat z ciągłym pytaniem czerwcowo-wrześniowym- czy będą dla mnie godziny w kolejnym roku szkolnym, a jeśli braknie dla kogoś z nas czy to nie ja polecę tym razem, przypominam że spokojny sen to mieli nauczyciele sprzed 20 lat, kiedy nie znali pojęcia "niż demograficzny"

              W wielu krajach nauczyciele nie maja tak malo zajec choc co prawda zarabiaja dobrze ale tez sa bardzo zaangazowani. A u nas, przyklady ze szkoly mego syna - kolek przedmiotowych nie ma zadnych, bo nauczycielom sie nie chce prowadzic chyba ze im UE zaplaci. Pani wychowwawczyni skrocila raz zebranie do 15 min. bo ma zebranie u swojego syna(!) a mogla przeniesc je na inny dzien. Pani od przyrody nie chce sie zliczyc ponownie zle policzonych punktow na sprawdzianie syna, bo jej "zawraca glowe". Plastyczka mowi do dzieci po nazwisku bo "nie chce jej sie uczyc imion bo za dwa lata odchodza". Matematyczka nie radzi sobie z klasa - takie przyklady mozna by mnozyc. Ale taka np. polonistka, historyczka czy anglistka zasluguja na wysoka pensje bo robia kawal dobrej roboty. A pewnie wszyscy zarabiaja podobnie.

              Pytanie brzmi: co z tym zrobiłaś? każdy nauczyciel ma OBOWIĄZEK realizowania tzw. godzin karcianych (niepłatnych) więc o żadnej kasie z UE nie ma mowy. Żaden nauczyciel nie prowadzi? no to to jest sprawa dla kuratorium! Czy skontaktowałaś się z n-mi, którzy robią dziecku krzywdę? KTO według Ciebie ma dbać o dobro Twojego dziecka? Popieram w 100% - eliminować zachowania leserskie, wymagać tego do czego nauczyciel jest zobowiązany! Jak moje dziecko w przedszkolu nie wychodziło przez okrągły rok na spacery to poszłam do pani z podstawą programową w ręce z zakreślonym punktem dot. spacerów - pomogło, ja mam świadomość że zrobiłam dobrze, a pani, że ktoś ją kontroluje. Nauczyciele to nie święte krowy - można z nimi rozmawiać rzeczowo.

              Na szczescie sie uczyylam i nauczycielem nie jestem ale tez przydaloby mi sie tyle wolnego. A co powiecie o tygodniowych dlugich weekendach? Tez inni je ustawowo maja?

              Dlaczego mnie obrażasz? Specjalnie czy tylko tak Ci wyszło? Jak specjalnie to licz się ze słowami, a jak niechcący to jeszcze i tak za mało tej nauki!
              Ustawowe długie weekendy? To jest jakieś kuriozum! Gdzieś Ty takie bzdury wyczytała? widziałaś taką ustawę? może linka podeślesz bo być może ktoś gwałci moje prawa? Już napisałam w moim poprzednim poście, że u mnie w szkole nie ma długich weekendów, przychodzimy do pracy (np. 13 listopada, 2 maja i 31 maja) wg normalnego planu, inną rzeczą jest, że rodzice nie posyłają wtedy do szkoły dzieci i mamy frekwencję 10-15 % w klasach.

              A co do wolnego: jestem za tym, żeby nauczyciel jak każdy kto pracuje pod kodeksem pracy miał 8-godzinny czas pracy. Pod warunkiem, że nie będę przynosić pracy do domu, nie będę odbierać telefonów od rodziców uczniów o 21 albo i później i radzić im co mają zrobić ze swoim wychowawczo zaniedbanym dzieckiem, nie będę jeździć na wycieczki wielodniowe, itd. może wtedy nareszcie miałabym trochę czasu dla siebie! aaa no i jestem wszystkimi rękami za tym, żeby dać nam 26 dni urlopu rocznie, do wybrania wtedy kiedy chcę, tak, tak, tak!!! ciekawe jakbyście wtedy psioczyli, że pani z ... pojechała sobie na wakacje w październiku wredne babsko, zamiast Jasia uczyć rachunków wtedy. nigdy nie byłam na wczasach poza sezonem (no to chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego to mnie gnębi), ostatnio w weekend majowy mąż z dziećmi poleciał na komunię do mojej bratanicy (Irlandia), ja ponieważ nie mogę wziąć urlopu składałam jej życzenia przez skype'a, jutro na szczepienie z dzieckiem - no cóż, muszę wziąć tzw. koleżeńskie czyli prosić koleżanki żeby zajęły się moją klasą (oczywiście jest to niezgodne z prawem), na szczęście mogę te godziny potem odpracować. Na szczęście, bo rozliczają mnie z tzw. "numerków" czyli rzeczywiście przeprowadzonych godzin przedmiotu w poszczególnych klasach. I tam pani w kuratorium nie obchodzi to że kilka lekcji przepadło bo święto narodowe, bo klasa na wycieczce bo ja na L4, ma być i koniec!

              W ostatnim roku szkolnym wzięłam L4 dwa razy: jak straciłam głos (3 dni) oraz jak moje dziecko 1,5 roczne miało zapalenie płuc (5 dni). Na więcej nie mogę sobie pozwolić bo numerki. A dzieci mi chorują średnio co miesiąc. Więc z gilem, gorączką i czasem ledwo-żywe ładuję do auta rano i wiozę do babci. NA PRAWDĘ UWAŻASZ ŻE MAM LEPIEJ? bo mnie się wydaje że całkiem normalnie.

              pozdrawiam, nie oceniaj jak nie wiesz! aha i jak masz możliwość - zmień dziecku szkołę!
              • anek130 Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 13:54
                a ja przypominam, że macie 40 godzinny tydzien pracy więc nie ma mowy, aby 2 godziny karciane sa przez was odrabiane za darmo, przeciezniektórzy z was mówią o tym, że chcętnie byliby w szkole owe 40 godzin, a ty raptem 2 godziny musicie być w szkole i wielka krzywda się dzieje, bo twierdzicie, ze robicie je za "friko"- wystarczy w domu popracowac 2 godziny mnie, jeśli w ogóle się da hahah. Jeśli są zajęcia Unijne to oczywiście macie umowy zlecenia i zarabiacie na tym nieźle i jakoś nikt wtedy się nie burzy, ż emusi zostać w szkole tylko zawsze ciekawiło mnie jak wtedy dajecie radę z 40 godzinnym tygodniem pracy, czy to was nie przerasta?

                Ania
                • kub-ma Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 14:59
                  I z całej wypowiedzi wyłapałaś tylko te dwie rzeczy? Szkoda.
                  • anek130 Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 19:19
                    te dwie, do których chciałam się odnieść, masz jakis problem?
                • bbacha Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 20:50
                  owszem, ja bardzo chcę żeby ktoś kazał nam "odliczać" 40-godzinny tydzień pracy, bo dziś cokolwiek trzeba zrobić poza standardowymi obowiązkami jest "podciągane" pod 40-godzinny tydzień pracy (konferencje, szkolenia, konsultacje, sprawdzanie prac uczniów, przygotowywanie się do lekcji, wyjścia z klasami, itd, itp). zapewniam, że wtedy pracowałabym mniej! w czasie godzin karcianych (dla Twojej chyba niedopracowanej wiadomości na ten temat) nie możemy robić tego co robimy w domu ponieważ to muszą być zajęcia z uczniami big_grin wybacz, ale do domu ich jeszcze nie zapraszam (choć nie wiem czy to się nie zmieni jak się z numerkami nie wyrobię wink )

                  aha, jeśli jeszcze raz przeczytasz to co napisałam wcześniej to może również wyłowisz to, że ja lubię moją pracę, uważam że nieźle zarabiam, nie jęczę że muszę robić coś ponad to moje 18, bo to taki zawód. Mam jedynie wielki niesmak kiedy czytam wypowiedzi osób, które nie mają pojęcia jak wygląda nasza praca a jedyne co widzą to zawsze to cholerne pensum. moje posty mają prosty przekaz: nie komentujcie żadnej pracy dopóki nie spróbujecie na własnej skórze. czy ja mam obsmarowywać pracowników prywatnych firm, którzy co miesiąc jeżdżą na imprezy integracyjne (np. mój mąż) albo tych, którzy w ciągu 8 godzin pracy to może z 5 popracują (np. pół mojej rodziny - facetów którzy pracują na kopalni). staram się nie oceniać, bo nie wiem czy prześmiewczy ton mojego szwagra-górnika średnio-intensywnie-pracującego na kopalni nie jest tylko maską stresu, który przeżywa, nie wiem też czy każdy wyjazd integracyjny nie jest formą zaznaczania swojej obecności żeby nie stracić w wyścigu szczurów.
                  życzę wszystkim Waszym dzieciom wspaniałych nauczycieli, takich którym chce się walczyć o swoje dobre imię ciężką pracą i zaangażowaniem. Tylko jak Wy zawsze będziecie zaczynać od słów ... "nauczyciel to ma życie" to pewnie takich będzie coraz mniej, bo zostaną tylko niemoty, które nie mają na siebie innego pomysłu. Ci lepsi i mądrzejsi rzucą to w cholerę, bo nie dość że się starają to zawsze usłyszą, że przecież się obijają. no motywacja żadna...


                  p. s. i o co wam chodzi z tymi zajęciami unijnymi? może to u Was w wielkim mieście bo na mojej prowincji nie ma o tym mowy. aaa, no i nie wierzcie za bardzo telewizji, bo jak kiedyś usłyszałam ile zarabia netto nauczyciel dyplomowany (czyli taki jak ja) to spadłam z krzesła i pospiesznie zapytałam naszej kadrowej czy jej się czasem cyferki nie mylą co miesiąc. pozdrawiam
                  • anek130 Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:06
                    akurat pracuję w szkole, jestem księgową i robię nauczycielom wypłaty, więc wiem ile zarabiają. Nie jestem z dużego miasta, tylko ok.60 tyś. Nie mozna robić zajęc unijnych za darmo!!!!!!!! nauczyciel dyplomowany zarabia 3109 zasadnicza+ wysługa+ewentualne dodatki np. wychowawstwo, motywacyjny, każda nadgodzina to 41,5 brutto. Skoro masz spędzac 20 godzin z dziecmi to logiczne jest, że w domu zostaje ci tez tylko 20 godzin.

                    Ania
                    • bbacha Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:15
                      o cholera, to nasza na prawdę kantuje
                      • anek130 Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:17
                        tylko nie mówi, że nie znałaś swoich stawek podstawowych? po Twojej odpowiedzi, nic nie wnoszącej, śmiem twierdzić, ze jestes bardzo zaskoczona
                        • bbacha Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:23
                          a co miała wnieść, chyba nie sądzisz że będę roztrząsać swój zarobek na forum smile
                          podałaś wartości brutto
                          • anek130 Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:24
                            no to kązdy wykształcony obywatel wie mniej więcej ile to netto
                            • bbacha Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:32
                              tak, ale ci mniej wykształceni, dopóki im nie napiszesz, że to zarobek brutto pójdą w świat mówiąc że nauczyciel zarabia ze 4 tysiaki, zresztą tak powiedziano swego czasu w Wydarzeniach na Polsacie, tyle że tam padło wyrażenie "na rękę"
                              • moofka Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:35
                                ale nie rozumiem narzekan bbacho?
                                zle ci?
                                co probujesz udowodnic?
                                • bbacha Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:37
                                  zacytuj moje słowa z "narzekaniem" proszę, tylko nie wyrywaj z kontekstu
                                • kub-ma Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:38
                                  HA, HA, a gdzie napisała, że jej źle? W którym miejscu narzekała?
                                  Co próbuje udowodnić? Że uczciwie, rzetelnie i dobrze pracuje.
              • bergamotka77 Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 20:41
                Ha a ja sie ubawilam jak jednostronnie to przedstawiasz ze swojego punktu widzenia, pracowalas w innym zawodzie ze masz porownanie? Tak, nauczyciele maja wiele przywilejow niedostepnych pozostalym obywatelom. I tlumaczenie ze nie mozesz wziac urlopu poza wakacjami jest smieszne. Nie bylas na urlopie poza sezonem biedaczko? A kto ci zabroni wyjechac w przerwie swiatecznej jednej albo drugiej, na Sylwestra albo na ferie? Sredni odstep miedzy kolejnymi dniami wolnymi w szkolach to chyba 2-3 m-ce. Ja w ostatniej pracy, zanim nabylam prawo do kilkudniowego urlopu, minelo pol roku i wyobraz sie nikt mnie nie zalowal! Do tego prace zaczelam 1 lipca i cale lato pracowalam a dzieci byly przechowywane gdzie sie dalo bo nie moglam ich zabrac nawet na krotkie wakacje. Zatem wybacz nie zal mi ciebie i innych belfrow.

                Szkoly dziecku nie zmienie bo jest ok poziom z kluczowych dla mojego dziecka przedmiotow, poza tym w kazdej znajda sie jednostki leniwe i nie rozsmieszaj mnie ze zrobie dym ze nauczycielce nie chce sie policzyc ponownie punktow a potem ta baba bedzie sie czepiala dziecka przez nastepne dwa lata - z nauczycielem nikt nie wygral wink Jakos nie widze tez by nauczyciele unikali L4 - u bratanka juz ponad 2 tyg. nie ma wychowawczyni klas 1-3 bo jej dziecko choruje.

                O tym ze sie uczylam i nie zostalam nauczycielka napisalam w odp. jakiejs forumce ktora sie rzucala ze skoro moim zdaniem maja dobrze to trzeba bylo sie uczyc i tez nia zostac.

                Zauwaz ze niewielu nauczycieli chcialoby pracowac dluzej, jest im wygodnie tak jak jest. A co do koniecznosci odbierania telefonow - jest wiele zawodow gdy tzreba to robic bez dodatkowej kasy i nikt sie nie burzy bo obawia stracic prace. Nauczyciel jest tymczasem jak swieta krowa bo chroni go Karta Nauczyciela.
                • bbacha Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:09
                  litości, nie liczę na niczyj ŻAL. wybrałam ten zawód świadomie i go lubię, zostaję po godzinach, wykonuję swoje obowiązki sumiennie, moi uczniowie odnoszą sukcesy. wciąż nie rozumiesz! próbuję przekazać że my mamy podobnie, nie jesteśmy bidulki zmuszani do pracy ponad siły. chciałam pokazać że my normalnie pracujemy tak jak każdy inny w tym kraju (kto ma pracę), że jak inni musimy borykać się z problemami ale w sumie jest ok. wkurza mnie tylko to, że zawsze się nas czepiacie, nie znając tego zawodu od podszewki. jakoś nie widzę dyskusji na temat osób, które np. wykonują zawód sędziego, a wiem z pierwszej ręki jak pracują i jakie mają przywileje, czemu się na nich nie rzucicie? aaa, no tak, bo nauczyciel ma niższy status społeczny, łatwiej go skopać (tak na zapas, jakby któryś chciał krzywdzić Wam dziecko w przyszłości) takie sobie dobrze robienie

                  tak, pracowałam w innym zawodzie, mam porównanie smile, pracowałam w korporacji przez prawie rok, stwierdziłam, że się nie nadaję i szukałam gdzie indziej, znalazłam swoje miejsce i jestem zadowolona, wyścig szczurów, chamstwo i podkładanie nogi wszystkim dookoła jakoś kłóci się z moją naturą.

                  w podstawówce nikt nauczycielom nie liczy numerków, nie rozlicza z realizacji podstawy programowej (może przesadziłam, może nacisk na to jest mniejszy), nie rozlicza z wyników egzaminu gimnazjalnego czy matury, u nas jest masakra, ja wielokrotnie w tym roku chodziłam do pracy chora (nie-zarażająca, żeby znów nie było afery) byle tylko moi uczniowie mieli lekcje. w dniu kiedy straciłam głos też poszłam. dopiero dyrektor mnie wysłał do lekarza.
                  • kub-ma Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:25
                    Zwróć uwagę, że nie zostało zauważone, że Twoi uczniowie osiągają wyniki, że Ty wykonujesz swoją pracę rzetelnie i uczciwie. Ważne jest, że masz wakacje i NIE MASZ PRAWA słowem się odezwać, że jakaś kwestia w tym zawodzie nie jest fajna. No NIE MASZ PRAWA, bo jesteś nauczycielką. I wiele osób nie uwierzy Ci, że pracujesz dużo. Pewnie kłamiesz, bo jesteś nauczycielką i oni wiedzą lepiej ile i jak pracujesz. Koszmar jakiś.
                    Ja pracuję właśnie w podstawówce i moi uczniowie też osiągają świetne wyniki na sprawdzianie zewnętrznym. Ale jest to wynikiem ciężkiej pracy i uczniów i mojej. Rodziców też. Ale i tak z definicji mam super lekką pracę.
                • anek130 Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:09
                  to hasło jest kluczowe: oni zawsze tak mówią,że ja ci źle to trzeba było się uczyć i zostać nauczycielem. Nauczycielom ciągle się wydaje, że tylko oni są wykształceni i to w dodatku najlepiej wykształconą grupą społeczną w Polsce. Niestety, mam z nimi kontakt codzienny i uważam większość z nich za analfabetów wtórnych.

                  Ania
                  • bbacha Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:17
                    dlaczego uogólniasz? ja tak nie myślę, podziwiam tych, którzy pracują w innych profesjach, oraz sama uważam, że część nauczycieli to wtórni analfabeci, tak samo jak część sekretarek, sędziów, kasjerek, lekarzy, oraz księgowych smile
                    • anek130 Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:22
                      oczywiście, ale to zdanie brzmi jak jakaś mantra, zawsze każda rozmowa z nauczycielem, czy to na forum czy w realu kończy sie tym samym hasłem: to trzeba było się uczyć i zostać nauczycielem. I ja sie pytam po co? rozumiem, że można być złym na argumenty kogoś, kto nie zna się na pracy nauczyciela, ale czy nie wystarczy wtedy powiedzieć : trzeba było zostać nauczycielem? po co dodawać, że trzeba było się uczyć. To na mnie działa jak płachta na byka. Bo większość starszych nauczycieli do dziś byłaby po jakichś SNach, gdyby reforma nie wymusiła na nich konieczności ukończenia studiów i widać przyszło im to z trudem, bo tylko takie osoby tak bardzo chełpią się ich ukończeniem
                      • kub-ma Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:27
                        A wiesz, że ja nigdy jeszcze takiego argumentu nie zastosowałam? I co ciekawsze nigdy czegoś takiego nie usłyszałam od innego nauczyciela.
                        • anek130 Re: Buhaha-ubaw po pachy 05.06.13, 21:29
                          a ja tak, wiele razy na wszelkich forach, pod wszelkiego rodzaju artykułami w necie i w realu tez się zdarzyło.

                          Ania
    • e_r_i_n Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 16:23
      A ja myślę, że problem jest jeden - nauczyciele dostają to samo, niezależnie od jakości wykonywanej pracy.
      Jestem przekonana, że ocena społeczeństwa byłaby inna, gdyby wynagrodzeniem, dodatkami itd motywowano najlepszych - a słabi byliby eliminowani.
      • bergamotka77 Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 16:41
        erin
        trafilas w samo sedno - w wielu firmach trzeba sie non stop wykazywac bo czekaja w kolejce inni (kryzys na rynku) a w szkole spi sie spokojnie niezaleznie od dokonan. Poza tym temat wzbudza jakas agresje a ja tylko postawilam pytanie czy nie czas doceniac tych dobrych nauczycieli a leserow eliminowac. W wielu krajach nauczyciele nie maja tak malo zajec choc co prawda zarabiaja dobrze ale tez sa bardzo zaangazowani. A u nas, przyklady ze szkoly mego syna - kolek przedmiotowych nie ma zadnych, bo nauczycielom sie nie chce prowadzic chyba ze im UE zaplaci. Pani wychowwawczyni skrocila raz zebranie do 15 min. bo ma zebranie u swojego syna(!) a mogla przeniesc je na inny dzien. Pani od przyrody nie chce sie zliczyc ponownie zle policzonych punktow na sprawdzianie syna, bo jej "zawraca glowe". Plastyczka mowi do dzieci po nazwisku bo "nie chce jej sie uczyc imion bo za dwa lata odchodza". Matematyczka nie radzi sobie z klasa - takie przyklady mozna by mnozyc. Ale taka np. polonistka, historyczka czy anglistka zasluguja na wysoka pensje bo robia kawal dobrej roboty. A pewnie wszyscy zarabiaja podobnie.

        Druga sprawa
        Na szczescie mam zawod ktory lubie ale jest bardzo angazujacy czasowo, co mnie boli bo mam dwoje dzieci, w tym jedno male. Do tego wyczerpujacy i czesto trzeba pracowac w nietypowych miejscach lub godzinach.
        Lekarze zarabiaja za malo moim zdaniem w PL, a policjanci, gornicy czy strazacy? Nie zapominajmy ze oni narazaja w pracy zycie i nierzadko gina na sluzbie. Nauczyciel az tak ekstremalnym zawodem nie jest wiec porownanie od czapy.

        Na szczescie sie uczyylam i nauczycielem nie jestem ale tez przydaloby mi sie tyle wolnego. A co powiecie o tygodniowych dlugich weekendach? Tez inni je ustawowo maja?
        • e_r_i_n Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 17:06
          bergamotka77 napisała:

          > Lekarze zarabiaja za malo moim zdaniem w PL, a policjanci, gornicy czy strazacy
          > ?

          No z tym to się akurat w ogóle nie zgadzam. Szczególnie jeśli chodzi o lekarzy i górników.
          • bergamotka77 Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 17:11
            Lekarze - tu sa duze roznice, niektorzy poszukiwanych specjalnosci np. ginekolodzy kosza kase az milo, inni grosze w szpitalu zarabiaja czy na pogotowiu.

            Gornicy - nie wiem ile zarabiaja, wiem ze maja chyba mase przywilejow i tez niektore sa niesprawiedliwe ale powinni konkretnie zarabiac bo to ciezka i niebezpieczna praca.
            • e_r_i_n Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 17:18
              bergamotka77 napisała:

              > inni grosze w szpitalu zarabiaja czy na pogotowiu.

              big_grinbig_grin
        • yoka1 Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 19:35
          bergamotka77 napisała:

          > Na szczescie sie uczyylam i nauczycielem nie jestem ale tez przydaloby mi sie t
          > yle wolnego. A co powiecie o tygodniowych dlugich weekendach? Tez inni je ustaw
          > owo maja?


          z tym uczeniem to pojechałaś. A ktoś kto kończył filogię fermańską czy angielską to co robił Twoim zdaniem? Nie uczyyyyła się? A teraz niejeden absolwent uczy właśnie w szkole tej czy innej....

          A te dni nie są ustawowo wolne dla nauczycieli, no chyba, że mi wskażesz ową ustawę...

          Za to u mnie większość urzędów jest zamknięta 2 maja co roku. Nie napiszesz, że im dobrze?
          • yenna_m Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 19:39
            yoka, żeby jeszcze ten dyplom taką rzadkością był wink

            teraz to doktorat robi wrażenie a nie bylejakie magisterium wink
            • yoka1 Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 19:41
              yenna_m napisała:

              > yoka, żeby jeszcze ten dyplom taką rzadkością był wink
              >
              > teraz to doktorat robi wrażenie a nie bylejakie magisterium wink


              ale nie chodzi mi o wrażenie, tylko ludzie cały czas sądzą, że wszyscy nauczyciele kończyli pedagogikę, bo mówimy na nich "pedagodzy"smile)) ubaw normalnie. Pani po pedagogice to jest pedagogiem szkolnym i niczego nie uczy lub pracuje na świetlciy w podstawówce, ale to chyba rzadko.
              • yenna_m Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 21:19
                z nauczycielami jest roznie
                jak i z księgowymi, piekarzami oraz cyklistami wink
                • bergamotka77 Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 21:31
                  tak ale niektorzy uwazaja ze nauczyciele to rodzaj swietej krowy i nie mozna im nic zarzucic bo od razu szargamy narodowa swietosc. Bardzo szanuje nauczycieli, moje dzieci tez co nie zmienia faktu ze czesc z nich nie powinna byc dopuszczona do kontaktu z zywym czlowiekiem. Maja swoje przywileje, ich praca dobre strony i nie powinni tylko jojczyc jak im zle a dzieci sa teraz niewychowane.
                  • yenna_m Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 21:35
                    a widzisz, ja miewam różnie
                    często nie bardzo czuję szacunek, ale generalnie u mnie na szacunek to trza zasłużyć nie tylko tabliczką na drzwiach wink ale czymś więcej wink
    • zebra12 Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 16:50
      Mam przepracowane 15 lat przy tablicy, stopień nauczyciela dyplomowanego, kilka specjalizacji (studiów podyplomowych), dziesiątki kursów, doświadczenie w różnych dziedzinach. Pracuję w prywatnej szkole - 26 godzin/tyg. Dostaję 1530 zł na rękę. Nie ma trzynastki, gruszy ani niczego innego. Dobrze, że choć wakacje płatne...
      • riki_i Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 17:59
        zebra12 napisała:

        > Pracuję w prywatnej szkole - 26 godzin/tyg. Dostaję 1530 zł na rękę.

        Makabra! Strasznie współczuję. Kasa jest żenująca.
      • wsy1 Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 18:00
        Oj tak Zebro, i Ty masz powód do narzekania... bo pracujesz w placówce niepublicznej.
        Ja bedąc na praktykach w p-lu i sp podstawowej też nasłuchałam się jak to mecząca jest praca nauczyciela.. tylko czemu wszędzie etatów brak... a świetliczanki również narzekająsmile
        Narzekać to mogą nauczycielki które pracują w prywatnych przedszkolach po 8 godzin dziennie, gdzie sprzątają za pomoc nauczyciela i sprzątającą panią i dostają pensję najniższą krajową! Tak one, mają prawo być przemęczone bardziej!
    • yoko0202 chyba przesadzasz 06.05.13, 18:26
      nauczyciele zarabiają tak naprawdę marnie, co to znowu za kokosy te, średnio powiedzmy, 2 tyś. na rękę
      a godzinowo wychodzi na pewno więcej niż pół etatu, mam nauczycielkę w rodzinie, zarabia właśnie mniej więcej 2 tyś., same lekcje w szkole to ok. 20-22 godz./tydz., i do tego dochodzi tygodniowo średnio ok. 10 godzin na sprawdzanie prac, przygotowanie do lekcji, 2 razy w miesiącu jakieś ma dyżury do 18.00, + kółka/konsultacje po lekcjach, itp.

      ponadto, jeden z niewielu zawodów, gdzie awansować w zasadzie się nie da, więc nie ma co liczyć na magiczny wzrost pensji w perspektywie wieloletniej.
      • anek130 Re: chyba przesadzasz 07.05.13, 09:45
        nie przesadzasz z tym awansowanieM? ja jestem główną księgowa w szkole? to niby jak mam awansować na wyższe stanowisko? nie ma takiego w szkole, a zarabiam mniej niż dyplomowany i wyobrax sobie tez jeste po studiach nie jednych.

        Ania
    • yenna_m Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 18:39
      leniwiec - ma życie jak w Madrycie
      ten angażujący się, to raczej przewalone ma

      imho - można wymagać 40-godzinnego dnia pracy od człowieka, któremu się udostępnia gabinet i biurko z kompem i dostępem do drukarki, żeby se mógł przy tym biurku w gabinecie (nawet w 6-7 osob, ale przy wlasnym biureczku i we w miare higienicznej przestrzeni) mógł spokojnie poczytać, prace posprawdzać, przygotować prezentację na kompie czy obmyśleć scenariusz zajęć...
      • yenna_m Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 18:41
        ale tak między nami - obawiam się, że cwany leniwiec potrafi w każdym zawodzie się urządzić i mieć życie jak w Madrycie tongue_out
      • asia_i_p Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 18:43
        > imho - można wymagać 40-godzinnego dnia pracy od człowieka, któremu się udostęp
        > nia gabinet i biurko z kompem i dostępem do drukarki, żeby se mógł przy tym biu
        > rku w gabinecie (nawet w 6-7 osob, ale przy wlasnym biureczku i we w miare higi
        > enicznej przestrzeni) mógł spokojnie poczytać, prace posprawdzać, przygotować p
        > rezentację na kompie czy obmyśleć scenariusz zajęć...

        Nawet w takim układzie na 40-godzinny DZIEN pracy, ja się, Yenna, nie piszę. wink Chyba że mi załatwisz czasozmieniacz, czy co tam miała Hermiona w trzeciej części Harry'ego Pottera.
        • yenna_m Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 19:22
          no na razie to i tak malo prawdopodobne, zeby trzeba bylo tak pracowac

          poza tym te jednostki nieleniwcowate to i tak se roboty znajdą tyle, że 40 godzin pracy tygodniowo i tak bedzie im malo tongue_out
          • asia_i_p Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 20:35
            40-godzinny tydzień to ja mogę, ale 40-godzinny dzień odpada. wink
            • bergamotka77 Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 21:05
              no i wg Komisji Europ. polscy nauczyciele spedzaja NAJMNIEJ godzin przy tablicy w Europie wink Ale obawiam sie ze wola zarabiac mniej ale utrzymac 18-godzinne pensum bo ich filozofia zyciowa by runela wink Zapewniam ze zaden nauczyciel nie chcialby byc narazony na stres pracy w korporacji czy innych miejscach i musial sie caly czas wykazywac, realizowac plany firmy itp. . I zyjac w ciepelku swego pensum bolesnie by przezyl warunki i zasady pracy normalnego czlowieka. I zapewniam ze pozasluzbowe pogawedki przez telefon, picie milionow kawek to nie te czasy - teraz nie znam nikogo kto tak pracuje, moze jakas budzetowka wink

              Z uczeniem sie pojechalam bo ktos napisal "trzeba bylo sie uczyc to bys zostala nauczycielem". Wolne zarty - skonczylam dwa kierunki i ma jak gdyby dwa zawody. Tak tylko teoretyzuje bo szlag mnie trafia ze ktos ma az tak malo godzin pracy a ja mam dwie opcje: nie pracowac lub pracowac i byc nieobecna w domu 10 h. Urlop tez moge wziac tylko w lecie albo w ferie bo jak ktos napisal tak jest jak sie ma dziecko szkolne wiec nie piszcie glupot.
              • asia_i_p Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 21:19
                Dobra, poddaję się. Próbowałam lekko dowcipkować na temat tego, że Yenna napisała 40 godzinny dzień pracy zamiast 40 godzinny tydzień pracy, ale widać emocje w tym wątku są zbyt silne na dowcipkowanie.
              • karola2224 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 08:25
                To może przytocz resztę badań KE, np, ze w Belgii nauczyciel pracuje maksymalnie 20 godzin, jest to jego pensum, niekoniecznie przy tablicy, w Luxemburgu, Lichtensteinie czy Irlandii podobnie. W Luksemburgu nauczyciel zarabia ponad 400 tys. w przeliczeniu na zł.
                Liczba uczniów przypadających na nauczyciela: Polska jest jednym z 4 krajów gdzie ta liczba jest najwyższa. Przykładów jest mnóstwo, Ty przytaczasz fakty wygodne dla siebie.
                Pracowałam w korporacji, bardzo dużej. Praca codzienna na pewno mniej stresująca niż w szkole dobijały mnie tylko obowiązkowe "szkolenia" weekendowe w całej Polsce. Tu odpowiadam faktycznie za życie i zdrowie cudzych dzieci i uwierz mi nie ma nic bardziej stresującego. Opowieści z życia wziętych Tobie daruję.
                Tak, nauczyciel ma przywileje. Jednym z takich są wakacje (nie tak długie jak Ci się wydaje).
                Moje pensum wynosiło 26 godzin, rok temu dostałam podwyżkę (85 zł) i w tym samym czasie dodatkowe 2 godziny pracy za darmo. W tym czasie muszę być w szkole, wcześniej dostałam też 2 godziny za free. Czyli jestem już w pracy 30 godzin dydaktycznych. Zarabiam 2 tys. Dodatkowo godzina wychowawstwa (31 godzin), za którą dostaję 75 zł. Z tą mega kasą wiążą się spotkania z rodzicami, wyjazdy na wycieczki, biwaki, kina i zielone szkoły. Dzień i noc z dzieciakami za dokładnie zero zł. Myślisz, że pracuję 40h tygodniowo? Ja myślę, że więcej.
                W domu od ciula roboty papierkowej. Nie wspominam o apelach, wywiadówkach, dyskotekach, radach, szkoleniach bo dziewczyny o tym pisały.
                I uwierz mi wiele moich koleżanek chętnie pracowałoby dłużej za większą kasę. W korporacji zazwyczaj można wziąć nadgodziny. W szkole jak nie masz dzieci to nie masz godzin.
                Z tym, że z dzieckiem nie można wyjechać w marcu np na wakacje to nie uwierzę. Jak już ktoś napisał, często rodzice zabierają ucznia i informują, że jadą na wakacje.
                W każdym zawodzie są przywileje, w każdym też ciemne strony.
                • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 09:41
                  26 godzin i 2000 zł netto? to chyba jesteś jeszcze stażystką bo awansu się robić noie chciało. 26 godzin to etat +8 nadgodzin. Z samego etatu, zakładajć że jesteś stazystką z mgr masz 2265 zł butto +1005 zł nadgodzin co daje 3270 zł brutto czyli jkaieś 2300 w przybliżeniu. Wiec co??????? nie ściemniaj, a nauczyciele widzą na pasku kwotę do banku i to wg nich jest netto, a to ż emaja różne pozyczki z kasy zapomogowo-pożyczkowej, z socjalnego i spłacają raty to juz tego nikt nie liczy.
                  • iwles Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 09:43

                    a może pracuje na świetlicy ?
                    Przeciez napisała, że jej pensum to 26 godzin, więc nie żadne nadgodziny.
                    • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 09:50
                      "Z tą mega kasą wiążą się spotkania z rodzicami, wyjazdy na wycieczki, biwaki, kina i zielone szkoły. Dzień i noc z dzieciakami za dokładnie zero zł. Myślisz, że pracuję 40h tygodniowo? Ja myślę, że więcej.
                      W domu od ciula roboty papierkowej. Nie wspominam o apelach, wywiadówkach, dyskotekach, radach, szkoleniach bo dziewczyny o tym pisały"

                      chyba wychowawca świetlicy nie ma takich obowiązków prawda? nie ma apeli, wywiadówek, nie ma wychowawstwa
                      • karola2224 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 10:51
                        Napisałam, że mam wychowawstwo. Przeczytaj dokładnie, mam apele, wywiadówki, przedstawienia i wyjazdy. Tak jak wszyscy.
                        • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 10:56
                          pytałam o stopień awansu? jaki masz
                  • karola2224 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 10:49
                    Pensum pedagoga i nauczyciela świetlicy wynosi 26, teraz jeszcze podniosła gmina bo możesmile Tyle zarabiam, chcesz pasek do wglądu? Nie jestem stażystą nie mam tryliona różnych dodatków, nadgodzin zero. W przybliżeniu możesz sobie liczyć, ja widzę ile mam bez potrącania pożyczki.
                    • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 10:50
                      to jaki masz stopień?
                      • karola2224 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 10:56
                        Jestem kontraktowym kończącym awans na mianowanego. I nie piszę tego wszystkiego żeby się żalić. Tylko nie mogę czytać jak ktoś piszę, ze nauczyciel pracuje 13 godzin przy tablicy a potem się opalasmile
                        • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 10:58
                          ja tego nie mówiłam
                          • karola2224 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:05
                            wiem
                    • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 10:55
                      i ja nie liczę w przybliżeniu moja droga, ja płacę nauczycielom to wiem ile i jak się liczy, i nie ściemniajcie z tymi 2 dodatkowymi godzinami niby za darmo, bo w takim razie masz teraz 28 to i tak jeszcze 12 musisz w domu popracowac nie? chyba masz tygodniowy wymiar 40 prawda? wiec nie burzcie sie tak drodzy nauczcyiele tymi 2 dodatkowymi godzinami, któe według was odpracowujecie za darmo, bo najlepiej by was trzeba zobowiązać pracowac w szkole 40 godzin i wtedy by się okazało czy wyrabiacie swój 40 godzinny tydzień czy nie. Ale to by wam nie odpowiadało jak sądzę, bo cż by robił wf-ista czy inny muzyk?

                      Ania
                      • karola2224 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:03
                        Ależ bardzo chętnie ja przepracuję 40 godzin w zakładzie pracy, naprawdę. Często włączając w to nie tylko godziny przy tablicy tyle mi właśnie wychodzi. Nie chcę pracy brać do domu. Mam 40 godzin z czego 31 bitych jestem z dziećmi, 9 godzin tygodniowo pracy w domu? czasem jest o wiele więcej.
                        Jak widzisz 40 godzinną pracę w budynku szkoły? Z dziećmi tylko czy też właśnie sprawdzanie prac, wszelkiej maści papierkologia? Ja naprawdę się chętnie zgodzę. Z tym, że chcę mieć dostęp do odpowiednich narzędzi jakie ma każdy w pracy komputer, drukarka, internet i kawałek miejsca gdzie można posadzić tyłek. Tego niestety mój zakład pracy nie zapewnia.
                        • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:07
                          no ale możesz mi napisac co wychowawca świetlicy przygotowuje w domu? na jakie zajęcia? opracowujesz nowe gry planszowe dla dzieci? sprawdasz kartkówki? i niby czemu uważasz że, nalezy ci się komputer i internet? ja do niedawna nie miałam internetu, a muszę mieć tylko dlatego, że zusy, przelewy i połowa mojej pracy obecnie mnie do tego zobowiązuje. Ale bez złośliwości, pisze to wszystko woparciu o prcę naszych wychowawców świetlicy i wiem, że w domu nie mają za bardzo co robić
                          • karola2224 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:18
                            Oczywiście, że mogę przygotowywać się do pracy z ołówkiem i kartką ale chyba średniowiecze minęło? Wymagamy od dzieci prezentacji multimedialnych a Ty mi mówisz, że mi komputer w pracy nie jest potrzebny? No to jeszcze raz. Pedagog szkolny przygotowuje apele, wysyła wnioski, które ściąga ze stron różnych organizacji, pisze opinie, sprawozdania itd.. Nauczyciel świetlicy pisze sprawozdania, opinie o uczniach i wyobraź sobie również przygotowuje gry planszowe co może wydawać się dla Ciebie śmieszne.
                            Myślę, że Ty też mogłabyś policzyć pensję na kartce ale komputer ułatwia sprawę prawda?
                            W każdej pracy znajdzie się ktoś kto chce pracować i ten kto nie chce. Autorka wątku sprawę uogólnia, a tak można zrobić z każdym zawodem. Nie czuję złośliwości w Twojej wypowiedzi, Ty pytasz, ja odpowiadamsmile
                            • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:24
                              oczywiście, że nie nalezy uogólniać i zawsze mam nadzieję, ze nauczyciele, którzy się wypowiadają w takich wątkach są jednak tymi z powołania, bo ja patrząc na "swój ogródek" z 35 nauczycieli może widziałabym 2, którzy mogliby się tak nazywac, więc ja akurat mam inne doświadczenia.

                              Ania
                              • karola2224 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:30
                                Dlatego też piszę o sobie. Napiszę też jeszcze raz. W każdym zawodzie tak jest, są ludzie którym się chce i tacy, którzy powinni wybrać zawód inny. Tak jak znam beznadziejnych nauczycieli tak też i beznadziejne księgowe, które liczą źle wypłatę, urlopy bo im się nie chce doczytać nowego rozporządzeniawink
                                • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:37
                                  zgadzam się, ale gdyby tu był wątek założony o złych księgowych to nie stawałabym na barykady i nie broniła wszystkich księgowych razem wziętych, bo wiem, że i tu i tu sa rózni pracowicy, i nie podpierałabym sie przykładami jakie to my mamay obowiązki i że tyle ich mamy, a tak marnie zarabiamy i wyobrax sobie ciągle nam ich dokładają, a czas pracy zostaje bez zmian. Róznica jest taka, że nie słyszałam jeszcze nauczyciela, który by przytoczył plusy bycia nauczycielem lub chociaz spróbował wczuć się w pracę innych. Do kuriozum dochodzi, gdy nauczyciele narzekają sprzataczkom, ze mają głodowe pensje, rozumiesz? to ta sprzątaczka chyba nie ma prawa zyć ze swoją wypłatą- poprostu trochę pokory przydałoby się niejednemu nauczycielowi. Przykłady niestosownego zachowania mogłabym mnożyć, jako ze obracam się w tym środowisku i chciałabym wierzyć, że większość nauczycieli jest takich jak tu wypowiadających się, ale ciężko mi to niestety zrobić ze względu na własne dośwaidczenia.
                                  • karola2224 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 12:00
                                    W dużym stopniu się z Tobą zgadzam. Owszem mam koleżanki pracujące w zawodzie lat 20 i więcej, które nigdy nie pracowały w innej branży. Dla nich szczytem poświęcenia jest zostać w pracy 15 minut dłużej. Są nauczycielami dyplomowanymi, tyle co zarabiają im wystarcza do tego stopnia mają w d... pieniądze, że nie ma szans by wzięły nawet godzinę płatnego zastępstwa. Pracują 18 godzin w szkole i migają się jak mogą. Czy robią coś w domu? Nie wiem. Źle się pracuje z takimi osobami. Niestety są to osobniki, które krzyczą najgłośniej, że źle, że znowu jakieś papiery itd. Myślę, że to dlatego, że nie wiedzą jak pracuje się gdzie indziej, że czasem matka widzi swoje dziecko o osiemnastej dopiero i nie wie, czy sprzątać, czy gotować czy pobawić się z dzieckiem czy paść na pysk. Ja to znam, dlatego nie narzekam.
                                    Są takie Panie Nauczycielki, które nie zmyją szklanki po kawie, bo od tego jest sprzątaczka i zostawiają syf w pokoju. Moim zdaniem to brak kultury. Wstyd mi również jak niektórzy nauczyciele jęczą, że im źle. Uważam, że nie jest źle ale mogłoby być lepiejsmile
                                    Co do plusów, ja je widzę i nie narzekam. Uważam, że powinno się zlikwidować KN i dokonać naprawdę dużych zmian w temacie zwalniania i zatrudniania nauczycieli i w systemie oświaty.
                                    Miałam pisać o plusach: Na pewno krócej siedzimy w pracy, jak ktoś głupi nie jest to nie zrobi 10 sprawdzianów w tygodniu i nie zakopie się papierami. Na pewno więcej wolnych dni, lub takich gdzie w szkole jesteśmy krótko i tak jak w większości budżetówek jednak większe możliwości wzięcia zwolnienia czy opieki na dziecko (ale to też zależy od dyrektora). Wiem dobrze, że jeśli kobieta ma małe dzieci to taka praca jest dobra. Uważam, że płaca powinna być wyższa, jednak nie zmieniam na razie pracy właśnie ze względu na to, że łatwiej mi wziąć zwolnienie na chorujące dziecko i nikt mnie z tego powodu z pracy nie wyrzuci. Wiem, że gdybym poszła do nowej pracy to nikogo by nie interesowało, że mam chore dziecko. Tu jest inaczej, koleżanki zastąpią nawet chętnie co niektóre bo zarobią. Jednak jak pisałam to zależy od dyrektora szkoły.
                                    Myślę, że plusy i minusy jak w każdej pracy. Tylko jakoś tak jest, że pod koniec roku szkolnego zaczyna się psioczenie. Ja to też rozumiem bo nauczycielowi oddaje się własne dzieci i chciałoby się, żeby to był fajny nauczyciel.
                                    • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 12:04
                                      o, i duży plus dla Ciebie. Mi własnie brakuje takiego w miarę obiektywnego spojrzenia na własną pracę wśród nauczycieli.

                                      Ania
                                      • karola2224 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 12:10
                                        Myślę, że sporo nauczycieli ma właśnie takie spojrzenie, ale jak ktoś atakuje to się bronią, więc nie piszą o plusach tej pracy.
                                        Fajnie się z Tobą dyskutowało, a teraz znikam do własnych dzieci i pozdrawiam.
                                        • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 12:24
                                          wzajemniesmile
                        • grave_digger karola 07.05.13, 11:12
                          Ty masz 2 etaty z hakiem? 31 godzin... czego uczysz??
                          • grave_digger Re: karola 07.05.13, 11:13
                            aha... pracujesz w świetlicy.
                            • grave_digger Re: karola 07.05.13, 11:17
                              i jeszcze dodam.
                              Ja nie narzekam. Lubię moją pracę. Mamy bardzo fajną młodzież w kraju (pracuję w gimnazjum). Wystarczy im poświęcić trochę czasu, zamknąć podręcznik i ich poznać.
                              Z roku na rok 'góra' zwiększa nam biurokrację, ale ja akurat w papierach też lubię siedzieć wink

                              Najgorsze, że likwidują moją szkołę a nowe zatrudnienie trudno znaleźć. Albo znajomości, bo dyrektorzy inaczej twierdzą, że mają godziny dla swoich. No cóż, może po studiach poświęconych tylko nauczycielstwu i zrobieniu wszystkich awansów, czas się przebranżowić... wink Chętnie bym poszła do biura wink
                            • karola2224 Re: karola 07.05.13, 11:19
                              Pół na pół pedagog, świetlica plus wychowawstwo.
                      • asia_i_p Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:09
                        Nikt nie ściemnia z 2 godzinami za darmo (w przypadku liceum 1). Owszem, mogłoby być nawet więcej, ale wolałabym, żeby to było uczciwie podawane do wiadomości publicznej w formie "Pensum nauczycieli podstawówki i gimnazjum zostało podniesione do 20 godzin tygodniowo, a nauczycieli liceum do 19". Dużo jaśniej brzmi, niż bliżej nieokreślone "godziny karciane". Dopóki powtarza się do znudzenia, że nauczyciel ma 18 godzin i z tego mu się wylicza stawkę za godzinę, to te dodatkowe godziny są za darmo.

                        A system siedzenia w pracy 8-16 myślę, że by mi odpowiadał - miałam namiastkę w tym roku, bo ja mam na rano, a moje dziecko na popołudnie, nie opłacało mi się wracać do domu, więc siedziałam w pracy 8-16 przez trzy dni w tygodniu, 8-15:15 raz i 9 - 15:15 raz - 37 godzin, nie czterdzieści. Nie jest źle, bo mieszkam bardzo blisko pracy. W zimie się tylko wytrząsłam, bo ogrzewanie jest wyłączane około 14-tej (hobbiści prowadzący kółka mogą się hartować).

                        I tu podejrzewam jest problem, bo trzeba byłoby tym siedzącym 8-16 zapewnić warunki pracy, skoczyłyby rachunki za prąd i ogrzewanie, a w budżecie tak dopiętym jak nasz to mogłoby być to piórko, które łamie grzbiet wielbłąda. No i wtedy trzeba byłoby rozliczać nadgodziny za wycieczki (teraz się mówi, że to w ramach tego 40-togodzinnego tygodnia pracy, w ramach dopełniania do pensum) i nie wiem, jakby to wyglądało w przypadku na przykład 10-dniowej wymiany z Niemcami. Ale jest to do przemyślenia, tylko trzeba się liczyć z kosztami, a nie tylko z satysfakcją z dowalenia tym wrednym nauczycielom.
                        • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:21
                          wiesz to nie chodzi o rozliczanie nauczycieli z 40 godzin, bo ja nawet tez mam dni ze siedze 7 godzin, a są dni że siedzę dłużej albo zabieram robotę do domu, ale nigdy przenigdy, wybierając ten zawód, nie narzekam na pracę, na obowiązki, na robotę itp. Przecież każdy z was wiedział z czym się to "je" prawda? więc jaki jest sens wyliczania czego to nauczcyiele nie muszą zrobić? bo jak słyszę, ze muszą sprawdzać kartkówki, chodzić na wywiadówki, jeździć na wycieczki, uzupełniac dzienniki to ja się pytam: czy to się pojawiło niedawno? takie obowiązki? nie spodziewaliście się, ze będziecie sprawdziany robić i potem je sprawdzać? to tak, jak mi by ktos mówił, ze ja siedzę 8 godzin i do domciu i się już w domu niczym nie przejmuję- błąd. Tez muszę się stale uczyć i dokształcać, bo nie wiem czy wiesz, ale przepisy zmieniają się częściej niż u was, muszę być więc z nimi na bieżąco, i wyobraź sobie że dopiero w domu mogę na spokojnie się pouczyć tego, bo w szkole nie ma szans. Też uczęszczam na róźnego rodzaju kursy i szkolenia, za które nik mi nawet w połowie nie refunduje, jak wam, z osobnej puli przeznaczonej na doształcanie i doskonalenie zawodowe. A za nadgodziny niestety nikt mi nie zapłaci- ale lubię swoją pracę i nie przyszłoby mi do głowy podnosić larum, ze muszę przeciez zrobić te śmiesznie niskie wypłaty nauczycielom, bo wiedziałam, co będzie moim obowiązkiem, gdy przyjmowałam się na to stanowisko. I nie zazdroszczę wam pracy, ja bym się do tego nie nadawała, wiem że bywa cięzko- ale trochę umiaru w tym stawianu siebie na piedestale, bo daleko dzisiejszym nauczycielom do tych z dawnych lat.
                          • karola2224 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:26
                            Ależ ja również wiedziałam co biorę i nie narzekamsmile Wątek nie został założony przez biadolącego nauczyciela. A sens wyliczenia tego co nauczyciele muszą robić jest taki, że co niektórzy myślą, że nauczyciel pracuje 13 h tygodniowo przy tablicy a potem leży do góry wentylem i z jakiej racji ma jeszcze wakacje.
                            • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:30
                              byc może, ale zazwyczaj jest to podkoloryzowane bo nie oszukujmy się, ale codziennie nie robi sie kartkówek, wywiadówki są 2 razy w roku a konsultacje może 1 na miesiąc.
                              • karola2224 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:31
                                Oczywiście czasem przez tydzień palcem nie kiwnę a czasem muszę jechać na 5 dniową wycieczkę gdzie mam pod opieką dzieci 24h na dobę.
                              • yoka1 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 12:31
                                anek130 napisała:

                                wywiadówki są 2 razy w roku a konsultacje może 1
                                > na miesiąc.

                                to fajną macie szkołę, u mojego dziecka np. co miesiąc jest wywiadówkana przemian z konsultacjami, więc nie ma miesiąca bez czegoś takiego. I w przypadku konsultacji, to potrafią trwać nawet do 21ej, tylu rodziców przychodzi np. do polonistów czy matematyków.
                  • yoka1 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 12:21
                    anek130 napisała:

                    > 26 godzin i 2000 zł netto? to chyba jesteś jeszcze stażystką bo awansu się robi
                    > ć noie chciało. 26 godzin to etat +8 nadgodzin. Z samego etatu, zakładajć że je
                    > steś stazystką z mgr masz 2265 zł butto +1005 zł nadgodzin co daje 3270 zł bru
                    > tto czyli jkaieś 2300 w przybliżeniu.

                    no w 2300 netto to nieco powyżej 2000 netto, czy nie?

                    A nauczycielem-stażystą możesz być tylko 1 rok, ten pierwszy jak zaczynasz pracę. Nie ma opcji bycia nauczycielem-stażystą przez wszystkie lata pracy w szkole.
                    To tylko pokazuje,że najwięce3j krzycą ci, co nie orientują się w temacie w ogóle.

                    Mianowany nauczyciel ma 2800zł brutto, istny szał. Za tyle to ludzie nie chcą podjąć swojej pierwszej pracy w życiu, a tu ten zarobek jest po 6 latach ciągiem jak dobrze Ci pójdzie, czyli jak masz pracę przezt te 6 lat bez przerwy i jak zdasz egzamin przed szanowną komisją poza szkołą, nie przed swoją dyrekcją, żeby była jasność.
                    • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 12:26
                      ty to do mnie piszesz? że ja się nie znam? ja robię wypłaty nauczcielom. Mianowany ma zasadniczą obecnie 2995, do tego procent wysługi i ewentualny dodatek motywacyjny wychowawstwo.
                      • yoka1 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 12:32
                        we Wrocławiu jest 2800zł brutto, wysługa należy się po 4 latach przepracowanych więc aż 2%, motywacyjny w wys. 50-110zł brutto koleżanki dyrekcji, wychowawstwo 20zł brutto. Widziałam paski.
                        • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 12:37
                          nie gadaj głupot, stawki zasadnicze są w całej Polsce takie same więc nie kłam. Wysługa nalezy się po 3 latach i wynosi 3%, a żeby być mianowanym to potrzeba kilku lat, więc wysługa jest większa.
                          • yoka1 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 12:41
                            anek130 napisała:

                            > nie gadaj głupot, stawki zasadnicze są w całej Polsce takie same więc nie kłam.
                            > Wysługa nalezy się po 3 latach i wynosi 3%, a żeby być mianowanym to potrzeba
                            > kilku lat, więc wysługa jest większa.

                            ale jakie głupoty? Od kiedy wprowadzono zmianę że po 3 latach? Podaj linka owego rozporządzenia. Żeby być mianowanym to wymaga to 6 lat ciągiem, więc jeśli wysługa jest po 4 przepracowanych latach to daje 2%, a jak po 3 przpracowanych latach Twoim zdaniem, to aż 3%, cóż za kwota powalająca.
                            • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 12:43
                              przepraszam, iwles mi zwróciła uwagę- masz rację, 2995 to była poprzednia stawka dyplomowanego. Jeszcze raz przepraszam.

                              Ania
                      • iwles Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 12:39

                        Nie, żebym się czepiała twojej pracy, ale obecna tabela chyba tak wygląda (mianowany ok. 2650 zł):

                        www.poradnikdyrektora.pl/aktualnosci/nowe-stawki-wynagrodzenia-zasadniczego-nauczycieli-od-1-wrzesnia-2012-r/
                        • anek130 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 12:42
                          przepraszam,zwracam honor- 2995 to była poprzednia stawka dyplomowanego.

                          Ania
            • yenna_m Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 21:18
              no a czemu niby nie? suspicious

              jak czlowiek sprytny to i z 24 godzin zrobi se 40 tongue_out
    • anorektycznazdzira błąd 06.05.13, 18:47
      Mylisz się. Najwięcej na godzinę to zarabiają sprzątaczki w firmach z rodowodem z PRL (w tym w mojej): są zatrudnione na umowie o pracę w okolicach nieco powyżej minimalnej krajowej- oj biedne_biedne_biedne- a przychodzą do pracy na maksymalnie 2-3h, w tym czasie mają przerwę "obiadową" i czas pogadać o dupie Maryny. Jeśli w ogóle przychodzą, bo z przyczyn rozmaitych mają sprzątać popołudniu, więc czy w ogóle przyszły nikt ich nie kontroluje tongue_outtongue_out
      Zajebisty układ i stawka godzinowa.
      • annajustyna Re: błąd 06.05.13, 19:14
        No to dlaczego nie poszlas na sprzataczke w epoce PRL-u? wink
        • anorektycznazdzira Re: błąd 06.05.13, 21:16
          big_grin
          Niestety w epoce PRLu nie byłam w wieku do zatrudniania. Następnie wybierając instytucję zatrudniającą nie wiedziałam jak to tam fajnie działa. Dłuższy czas zresztą nie wiedziałam, bo mnie mało interesuje ile kto zarabia i ile pracuje, skoro nie jest pod moim kierownictwem.
          Kiedy się zorientowałam, było już za późno: dobrnęłam do dobrego stanowiska i zaczęłam zarabiać lepiej niż te nasze sprzątaczkiwink
          (choć przyznaję, że kilka lat było pewnie inaczej)
    • sarah_black38 Nauczyciel to dopiero będzie miał życie! 06.05.13, 19:42
      A ja napiszę , może trochę z przekory wink , że się cieszę ze zmian proponowanych przez MEN odnośnie wolnego między świętami i w ferie zimowe. Po pierwsze przyjdę do pracy, a uczniowie nie. Będę miała w końcu czas na wypicie hektolitrów kawy, ba nawet czas na pójście do toalety. Wysiedzę się przed komputerem i na forum do upadłego ( o ile zabiorę swego laptopa do pracy, bo wifi , czy cóś w szkole jest). Wygadam się do woli z koleżankami, niekoniecznie na temat Jasia z I A. Przeprowadzę w końcu wiele rozmów przez telefon, nie musi być służbowy wink, posnuję się bez większego celu po korytarzach ...

      To nic ,że koszty pracy wzrosną, taki tam prąd, woda, ogrzewanie, praca personelu sprzątającego ... kogo to obchodzi? Byle tylko zadowolić panią Bergamotkę , co o pracy w szkole pojęcie ma takie jak ja o pracy moich znajomych z firmy farmaceutycznej, czy jednego z operatorów telefonii komórkowej, czy też pani biurowej z urzędu państwowego. Bo wiem z moich pobieżnych obserwacji, że fajnie mają. Kokosy zarabiają robiąc to, o czym wyżej napisałam . O służbowym laptopie, komórce i furze nie pomnęwink
      • lilka69 nalezy zlikwidowac karte nauczyciela, 06.05.13, 20:55
        zatrudnic ich na rynkowych warunkach i temat nauczycieli sie skonczy.
        • headvig też jestem za tymi zmianami 07.05.13, 07:25
          łącznie z urlopem - mi to pasi.

          sama jako nauczyciel chciałabym sobie pojechać w maju za pół ceny za granicę, jak robią to rodzice moich uczniów (w maju ok 1/4 uczniów zamiast w szkole, to w Egipcie).

          jakie obowiązki - takie też niech będą przywileje. praca od 8-16 i niech mi nikt nie każe po nocach sprawdzać tych płacht, czy siedzieć do 20 na wywiadówkach i konsultacjach 2x w miesiącu.

          niech mi dadzą komputer służbowy i drukarkę, bym mogła wszystkie sprawdziany pisać i drukować w godzinach pracy, bo ten jeden rzęch w pokoju nauczycielskim na 40 osób, to zdecydowanie za mało.
        • lauren6 Re: nalezy zlikwidowac karte nauczyciela, 07.05.13, 09:30
          Edukacja to nie jest towar, a nauczyciel to nie sprzedawca. Że też niektórym nie wstyd powtarzać te bzdury po Balcerowiczu.
    • kub-ma Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.05.13, 23:30
      I ty wiesz lepiej ile ja pracuję. Ciekawe zjawisko.
    • kol.3 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 07:05
      Nie chciałabym uczyć w szkole za żadne pieniądze.
    • tully.makker Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:20
      Kiedy rano gnam do ptracy, albo gdy poznym popoludniem z niej wraqcam, czesto spotykam sasiadke nauczycielke, jak sie przechadza z pieskiem, i zawsze bardoz mnie zaluje: OJEJ, to oani JUZ do pracy? OJEJ, pani DOPIERO z pracy? Wkoncu mnie szalg trafil i powiedzialm jej, ze ktos w tym kraju musi pracowac, zeby ktos inny mogl sie obijac.

      Kiedy bylam na macierzynskim, regularnie o 11. 30 podczas spaceru z Trzecim spotykalam wychowawczynie Drugiego idaca juz do domu po zakonczonej dzialalnosci zawodowej.
      • rene1311 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 11:26
        moja szwagierka jest nauczycielem, kiedyś żaliła mi się że następnego dnia ma starsznie przerąbane bo pracuje do 16.30 i nie wie jak da rade popołudniu w pracy, ja się pytam jej czy od samego rana?? "Nieee od 12.00" -koniec cytatusmileteż uważa zawsze że nauczyciele mają strasznie źle i wszyscy robią im po górkę
    • karola1008 Re: Nauczyciel to ma zycie! 07.05.13, 13:05
      Nie jestem i nie byłam nauczycielką, ale wiem jedno-nie chciałabym nią być, nawet gdyby mi zapłacili dwa razy tyle, co teraz zarabiam w swojej biurowej pracy, notabene lepiej płatnej niż praca nauczyciela. Oczywiście nauczyciele są różni, ale "nienauczyciele" też.
    • myelegans Re: Nauczyciel to ma zycie! 05.06.13, 15:12
      IMO, nauczyciele zarabiaja zdecydowanie za malo. Place nauczycielskie powinny byc duzo wieksze, konkurencyjne z placami korporacyjnymi, bez podnoszenia pensum, zeby przyciagac jakosciowo dobra kadre. Wtedy przeprowadzac ostra selekcje przy rekrutacji, podniesc status spoleczny nauczyciela, wtedy z odpowiednio dobrana kadra, zobaczylibysmy zmiany w szkole i jakosci nauki szkollnej jako takiej, bez zadnych wiekszych, systemowych reform.
      I do tego umowy czasowe na czas okreslony, podlegajace weryfikacji i ocenie, na podstawie ktorej umowe sie przedluza.
      • asia_i_p Re: Nauczyciel to ma zycie! 05.06.13, 16:04
        To są fajne pomysły, których nikt nie zrealizuje. Bo związki będą krzyczeć tylko o podniesienie pensji, a rząd chętnie pójdzie na umowy czasowe, ale przy tych pensjach, co obecnie, a nawet niższych.

        A szkoda, bo gdyby tak jak mówisz zwiększyć i atrakcyjność pracy, i łatwość jej stracenia, poziom by się rzeczywiście podniósł.
    • nataliam2 Re: Nauczyciel to ma zycie! 05.06.13, 21:41
      Nie czytam wszystkich komentarzy, zaznaczam to na wstępie, ale nóż mi się w kieszeni otwiera jak czytam takie wątki.
      Po pierwsze:
      Trzeba było zrobić studia pedagogiczne i zostać nauczycielem skoro mamy tak dobrze. Nigdy nie jest za późno.
      Po drugie nie każdy nauczyciel pracuje po 20 godz. w tyg.
      Ja jestem nauczycielem świetlicy, w etacie mam zaznaczone, że mam pracować 28 godz w tyg.
      Do tego to ja pełnię wszystkie dyżury w dni wolne, bo zawsze jest dyżur.
      Codziennie pracuję od 7 do 16. Bo w międzyczasie mam okienko, inaczej nie dało się planu ułożyć. Do domu nie zdążam, bo dojeżdżam. Siedzę więc w szkole. Policzcie teraz ile płacę za nianię i przedszkole, pewnie tyle co wy. Poza tym w jakiej świetlicy jest tyle dzieci ile rzeczywiście powinno być? Czyli ok 30? U nas jest dużo, dużo więcej.

      Ja się nie żalę, lubię tą pracę i w niej się spełniam, ale nie mówicie tylko o pozytywach i o tym jak mamy dobrze, weźcie pod uwagę wszystkie aspekty pracy nauczyciela.
      • nataliam2 Re: Nauczyciel to ma zycie! 05.06.13, 21:50
        Chciałam dodać że mam pensję 1800 zł dodatkami
        • bergamotka77 Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.06.13, 00:46
          no dobra natalio i co z tego?

          - nie musisz zostawac po godzinach albo pracowac od 10 do 18 a np. ja czesto musialam, bo taka branza, mialam tez wieczorne i weekendowe spotkania sluzbowe
          - nie musisz ciagle wyjezdzac sluzbowo
          - nie musisz sie obawiac zwolnienia bo firma tnie koszty
          - nie musisz pracowac na umowe smieciowa
          - nie musisz pracowac na zmiany i robic mnostwa rzeczy ktore robia ludzie w pracy

          a wspominanie o przywilejach wywoluje natychmiastowa agresje u przedstawicieli tego zacnego zawodu. Ja nigdy nie mowie o nauczycielach niekorzystnie przy synu, po to jest forum by sobie ulzycwink Moj syn uczy sie znakomicie, jest lubiany przez nauczycieli i slysze nieustanne komplementy jak go wychowalam - szanuje ich i ich prace. Jest stawiany za wzor wiec nie rekompensuje tu sobie zlych wynikow w nauce dziecka wink Mam dobre zdanie o wiekszosci nauczycieli ale przyznaje tez ze wystepuja w przyrodzie leserzy i belfrzy starego typu - ograniczeni, zakompleksieni i z wielkim ego. I wszyscy oni moga duzo latwiej pogodzic prace z macierzynstwem i zyciem rodzinnym, maja czas pozyc po prostu, do tego ochrone i tego im zazdroszcze...
          • nataliam2 Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.06.13, 06:27
            Oj nie wszyscy mają ochronę, u nas będą zwalniać nauczycieli bo jest niż, więc myślę, że nie jeden nauczyciel u nas w szkole straci pracę. Ja sama choć jestem po 4 kierunkach studiów straciłam pracę 2 lata temu w innej szkole (z powodu niżu) i znalazłam tu, gdzie teraz mam. Oczywiście po 2 latach pracy nie mam umowy na stałe, więc jak będą zwalniać, mogą zwolnić mnie. I znów będę musiała szukać czegoś nowego.
            Lubię moją pracę i to jest najważniejsze, ale też zostaję po godzinach.
            W poprzednią sobotę organizowałam Dzień Dziecka.
            W następną sobotę mamy Piknik Rodzinny.
            Dzień Matki był po godz 16, nikt nie narzekał, że musi ostać po godzinach i to za darmo.
            • grave_digger Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.06.13, 09:07
              Dziewczyny nauczycielki, cokolwiek byście nie pisały to i tak nie przekonacie tych, którzy na nas narzekają. Tak było od zawsze - najbardziej znienawidzony zawód. Nie znam drugiego takiego. wink
              12 lat temu, gdy zaczęłam pierwszy rok pracy w gimnazjum, było strasznie. Uczniowie wyżywali się na mnie. Rzucali na lekcji we mnie czymś. Odnosili się do aktów sexualnych. Pisali "dziwka" na drzwiach klasy. Smarowali czym klamkę. Zatykali zamek w drzwiach. Porysowali mój samochód dookoła caluśki. Miałam zrezygnować... Nie wiem jak udało mi się to wszystko przetrzymać.
              Dziś jestem inną osobą i szanują mnie najgorsze bandziory wink Nie mam żadnych problemów wychowawczych a swą pracę wręcz bardzo lubię.
              Tydzień temu podpisałam wypowiedzenie - likwidacja szkoły z powodu niżu. sad
              • kasiek76 Re: Nauczyciel to ma zycie! 06.06.13, 11:07
                > Tydzień temu podpisałam wypowiedzenie - likwidacja szkoły z powodu niżu. sad

                No właśnie, niż demograficzny.... Nic dziwnego, że wielu rodziców psy na nauczycielach wiesza, skoro obecnie poziom nauczania w wielu szkołach spada. Dyrektorzy szkół stali się niemal bogami - w przypadkach zwolnień, pracy nie tracą jedynie kolesiowie, często miernoty zawodowe, tacy też są przyjmowani do szkół, o ile gdzieś cudem znajdzie się miejsce. Ja wiem, że karta powinna chronić nauczyciela , np dyplomowanego przed zwolnieniem, ale to tylko fikcja. Poza tym większość nauczycieli ma już dyplomowanie, a szkoły kogoś zwolnić muszą.
                Siedzę mocno w środowisku nauczycielskim, i jak widzę, kto zostaje w tym zawodzie a kogo zwalniają, to nóż mi się nieraz w kieszeni otwiera.
    • primula.alpicola Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 11:10
      Już myślałam że berga zmartwychwstała!
      • mamkotanagoracymdachu Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 11:24
        primula.alpicola napisała:

        > Już myślałam że berga zmartwychwstała!

        Ja też się ucieszyłam przez chwilę sad
    • asia_i_p Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 11:14
      Oooooo, cześć wątku z czasów, kiedy byłam młoda, a myślałam, że jestem taka stara!

      Normalnie się wzruszyłam.
      • primula.alpicola Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 11:21
        asia_i_p napisała:

        > Oooooo, cześć wątku z czasów, kiedy byłam młoda, a myślałam, że jestem taka sta
        > ra!
        >
        > Normalnie się wzruszyłam.
        >

        Moja babcia mówiła (o kurde, drugi raz dziś wspominam babunię!), nie narzekaj na wiek, mlodsza jak dzis, już nigdy nie będziesz.
        • asia_i_p Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 15:22
          Co prawda, to prawda.
    • damakama1 Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 11:52
      Co do godzin pracy: o 14.00 wyjeżdżam na wycieczkę z licealistami, za granicę. Do 8.06, do ok. 22.00, nie będę miała ani minuty wolnego czasu, chwili dla siebie, nocy też nie prześpię żadnej. Do tego ogromna odpowiedzialność za 55 nastolatków. Nie dostanę za to ani złotówki ponad zwykłą pensję. Żeby było taniej dla dzieci - płacimy za bilety, parkingi itp. Ponad 8 dób ciągłej pracy. Chcesz pojechać za mnie? Chętnie oddam tę przyjemność (jadę, bo jestem winna przysługę koleżance). Żeby nie było - byłam już we wszystkich miejscach, które odwiedzimy, więc nie zobaczę, kosztem kogoś innego, czegoś nowego.
      • primula.alpicola Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 11:58
        Sorry, nie ma ofiar.
        W życiu bym się nie zgodziła na nieprzespane noce i brak zapłaty.
      • kandyzowana3x Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 13:02
        Kurcze ktos jeszcze to tak organizuje ? Nasza szkola korzysta z ofert tych samych organizatorow , co organizuja letnie obozy . Kadra, osrodki , parkingi i wszystko zorganizowane przez organizatora wyjazdu.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 15:11
      Według mnie nauczyciele to powinna być grupa ludzi najlepiej opłacana w kraju, bo tylko wtedy do tego zawodu by szli ludzie najlepsi z najlepszych, a nie odpady atomowe, jak teraz. Na kierunki nauczycielskie jest się najłatwiej dostać, wiec oprócz garstki zapaleńców, którzy idą tam z powołania, reszta to banda nieuków, która na inne studia się ie dostała. I potem ta banda tumanów, która ledwo te studia skończy, idzie uczyć w szkołach.

      Naprawdę uważasz, że to dobrze, że twoje dzieci uczy osioł, który sam nic nie umie?
      • asia_i_p Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 15:24
        Ten wątek ma 11 lat smile
        • runny.babbit Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 22:44
          asia_i_p napisała:

          > Ten wątek ma 11 lat smile
          >
          Ale to temat co zawsze rozpala 😏
      • kolorowa-branzoletka Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 20:21
        mamtrzykotyidwato5 napisała:

        > Według mnie nauczyciele to powinna być grupa ludzi najlepiej opłacana w kraju,
        > bo tylko wtedy do tego zawodu by szli ludzie najlepsi z najlepszych, a nie odp
        > ady atomowe, jak teraz. Na kierunki nauczycielskie jest się najłatwiej dostać,
        > wiec oprócz garstki zapaleńców, którzy idą tam z powołania, reszta to banda nie
        > uków, która na inne studia się ie dostała. I potem ta banda tumanów, która ledw
        > o te studia skończy, idzie uczyć w szkołach.
        >
        > Naprawdę uważasz, że to dobrze, że twoje dzieci uczy osioł, który sam nic nie u
        > mie?

        Tak z ciekawosci - zalozmy, ze od przyszlego roku szkolnego nauczycielom podnosimy pensje na 15 tys zl na reke. Co wtedy zrobisz z tymi "odpadami atomowymi", "banda nieukow, ktora na inne studia sie nie dostala", "banda tumanow, ktore ledwie studia skonczyly", "oslami, ktore same nic nie umieja", ktorzy sa obecnie w szkolach zatrudnieni? wink . Ta banda to setki tysiecy ludzi...
        • little_fish Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 20:29
          Od przyszłego roku to jeszcze niewiele da się zrobić. Ale już za 3-5 lat będzie napływ nowych chętnych i będzie można wybierać tych najlepszych. Po drodze akurat się zmieni sposób zatrudnienia/zwalniania nauczycieli i już
          • kandyzowana3x Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 21:48
            Równie prawdopodobne jest, że zawód się zamknie. Do szkoły będą przyjmować tylko po znajomości, albo "dziedziczyć".
        • runny.babbit Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 22:43
          Nic. Ale alternatywą jest, że będzie uczyć wyłącznie ktoś kto się do tego kompletnie nie nadaje, albo po prostu zrobi się klasy 45 osobowe.
    • klaramara33 Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 15:45
      Nie mam wrażenia, że im jest tak super dobrze choć uważam, że nauczanie w początkowych klasach na swoje uroki bo lubię małe dzieci
      Przez jakiś czas uczyłam studentów, sprawdzałam w weekendy ich pracę, to wymaga dużo zaangażowania, to ciężka praca według mnie.
    • fogito Re: Nauczyciel to ma zycie! 31.05.24, 19:04
      Kocham bycie nauczycielem. Właśnie ze względu na czas. Morze czasu. Jak pracowałam w corpo to dupogodziny musiałam odsiedzieć. Nudziło mi się okropnie. W szkole nie ma nudy. Codziennie coś się dzieje. Ja to lubię, bo interakcje z uczniami dodają energii.
    • awf-33 Re: Nauczyciel to ma zycie! 15.06.24, 09:49
      Uważam, że nadal to za mało profitów za tak ciężki zawód. Gdy młody był w SP to narzekałam na nauczycieli. Zmieniłam zdanie gdy młody poszedł do liceum. Podziwiam tych ludzi, bo ja bym pierdykneła wszystko. Rodzice!!! To jest najgorszy aspekt. Wystarczy mi wywiadówka i grupa na messengerze. To jest szok, jak można być tak roszczeniowym i nieodpowiedzialnym. Podziwiam, że tym nauczycielem che się jeszcze robić cokolwiek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka