Dodaj do ulubionych

Pytanie o baleriny

21.06.13, 09:35
Jest to kolejny fenomen, który nie do końca pojmuję. Zawsze wydawało mi się, że najwygodniejsze i najzdrowsze obuwie to takie, które ma lekkie podwyższenie pod piętą, niewielki obcas. A teraz okazuje się, że dla milionów kobiet super wygodne są baleriny, które dla mnie hm.... są powiedzmy, jakąś pomyłką obuwniczą.

Na ogół mają bardzo cienką podeszwę, pod którą czuć KAŻDE wybrzuszenie, każdy kamyczek i nierówność. Stopa nie ma żadnego podparcia, czuję, jakbym chodziła boso, co jest może fajne, ale na plaży albo na trawce, nie na miejskich chodnikach. Niby zawsze to lepiej, niż niebotyczne obcasy na co dzień (tego katowania się też nie rozumiem), ale to przegięcie w drugą stronę.

I last but not least, nie każda noga wygląda w tym dobrze. Taktak, wiem, macie gdzieś to, czy się to komuś podoba, czy nie wink najgorsze są baleriny z mocno wyciętymi bokami, nawet względnie szczupła stopa wygląda w nich jak rozpłaszczony naleśnik, a jak dodatkowo sama jest szeroka, to lepiej nie mówić. Niskie i przysadziste kobiety wyglądają w tym czymś na jeszcze niższe i jeszcze bardziej przysadziste, nogi robią się króciutkie. To wbrew pozorom mało komu pasuje i śmiem twierdzić, że ładnie wyglądają w balerinkach tylko młode, wysokie, szczupłe dziewuszki.

Teraz liczne tu wielbicielki balerinek mogą mnie zakrzyczeć smile
Jedno wytłumaczenie rozumiem - w zalewie wszędobylskich balerin (taki sam problem, co z biodrówkami) trudno jest znaleźć ładne i wygodne pantofle na małym obcasie. Zresztą to samo jest z sandałami na idealnie płaskiej podeszwie - w nich wcale się wygodnie nie chodzi, wiem, bo sama mam kilka par - kupionych z braku laku.
Obserwuj wątek
    • lilly_about Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:37
      Do piachu z dzieciem w sam raz wink
      • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:38
        No to jest argument, którego nie mogę odeprzeć tongue_out
        Ale przecież nie chodzicie w nich tylko z dzieckiem do piaskownicy...
        • lilly_about Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:40
          Jeszcze do warzywniaka. Przede wszystkim nie lubię płaskich butów. Jesli już - to mam takie trzewiki na delikatnej podsuwie. W balerinach czuję się jak w papciach.
        • memphis90 Re: Pytanie o baleriny 22.06.13, 18:34
          Ale do biegania za dzieciakami rzeczywiście najlepiej się sprawdzają. Można w nich podbiec nie ryzykując skręcenia kostki, można szybko założyć i szybko zdjąć na placu zabaw/plaży. Można założyć do szortów i do spódnicy, pójść do wspomnianego warzywniaka i w bardziej "formalne" miejsca.

          Ale tak w ogóle to jestem miłośniczką czółenek na 4-5cm słupku smile
    • anel_ma Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:38
      cóż... zgadzam się z toba w 100% w tym temacie
      najgorzej wygladaja takie, w których widać "przedziałki" między palcami, takie to "posladkowe" jest big_grin
      ale wiele dziewczyn kocha baleriny, ich sprawa
      • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:42
        Tak! Zapomniałam o "rowkach" hehehe to trochę jak wystający rowek z biodrówek wink
        Dodajmy jeszcze do tego balerinkowe skarpetki, które obowiązkowo wystają, no za piękne to to nie jest, ale to chyba syndrom ofiary mody. Coś, co jeszcze parę lat temu uchodziłoby za obciachowe, teraz jest super modne i szczytem lansu. Coś jak kalosze. Wyobrażacie sobie pomykającą 10 lat temu (czy kiedy tam kalosze jeszcze nie były modne) elegantkę po mieście w czarnych kaloszach? Koleżanki popukałyby się w czoło.
        • jowita771 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:51
          Ja chodzę w kaloszach od dawna. Pamiętam, jak w czasach licealnych poszłam do szkoły w kaloszach i ludzie się na mnie patrzyli, jakbym to ze mną było coś nie tak, a oni brodzili w półbutach w wodzie po kostki prawie.
          Kiedyś na ulicy panny w czółenkach też się nabijały. Pewnie teraz same pomykają w kaloszach, bo modne, hehe.
          • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:00
            Ja sama pamiętam, jakim obciachem były zawsze kalosze, tylko przedszkolaki w tym biegały no i rolnicy tongue_out
            • jowita771 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:11
              Większy obciach pomykać w półbutach z wodą w środku. Miałam ładne kalosze, gorzej od tych chlupoczących na pewno nie wyglądałam.
              • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:13
                Chyba mnie nie zrozumiałaś. Nie naśmiewam się z kaloszy, bo na deszczowa pogodę są idealne, ale z tego, jak idiotyczna bywa moda. Wyśmiewa coś, po czym po dwóch latach to coś jest szalenie modne i trendy. Dlatego staram się chodzić w rzeczach, które są ponadczasowe i nigdy z mody nie wychodzą.
                • jowita771 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:17
                  Przecież się Ciebie nie czepiam. Ale wtedy nie bardzo mogłam ogarnąć tok myślenia panienek, którym woda chlupała w butach, a patrzyły z drwiną na moje kalosze. A jak sobie pomyślę, że teraz pewnie same zasuwają w kaloszach, to tylko się uśmiecham. Pewnie, że kalosze są fajne, na deszcz, oczywiście. Mam koleżankę, która ma bardzo fajne gumowce, ale chodzi w nich czasami nawet, jak jest sucho i to nie do lasu, to wygląda trochę dziwnie, ale co kto lubi.
                  • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:20
                    Aaa, to ok wink no ja tez tego nie kumam.
                    A planuję sobie kupić takie kaloszki, właśnie na duży deszcz, bo w okolicy mojego osiedla po ulewach często są pojezierza i potem zmieniać w pracy.
        • aneta-skarpeta Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:25
          a mi rowki palców nie przeszkadzaja, jak dziewczyna ma bardzo szczupłe stopy to nawet mi sie podobająsmile

          natomiast przyłączam się do niekumania fenomenu kaloszysmile
        • landora Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:57
          Kalosze w środku miasta w idealnie słoneczną pogodę też mnie nieodmiennie bawią. Ale to musza być Huntery, inaczej się nie liczy tongue_out
          Rowki wystające w balerinach są paskudne, ale ja noszę takie bardziej zabudowane balerinki, zazwyczaj zapinane na dodatkowy paseczek - i nic mi nie wystaje, haha!
          • memphis90 Re: Pytanie o baleriny 22.06.13, 18:39
            A skórzane kozaki za kolano przy temp. 30st? Dziewczyna sąsiada (lat chyba 15-16) tak się nosiłabig_grin
          • wyskoki Re: Pytanie o baleriny 29.09.13, 00:17
            Jako facet moge powiedziec ze rowki palcy widoczne w balerinkach sa sexy smile
            I juz smile
    • kerri31 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:38
      Ale o co ty walczysz ?
      Nie chcesz to nie noś.
      • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:40
        Ja walczę? Z czym? Znowu czegoś nie rozumiesz?
    • angazetka Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:41
      Też nie rozumiem zjawiska smile Baleriny nosiłam, kiedy z racji choroby nie mogłam nosić butów na obcasie i w ogóle niczego "sztywnego". Wtedy miękkie, materiałowe i płaskie balerinki były wybawieniem. Jednak normalnie wolę kilka cm obcasów czy koturnów - wygodniej, ładniej, zdrowiej.
      • rhaenyra Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:45
        co jest wygodnego albo zdrowego w butach na obcasie ?
        • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:48
          Kilka cm to może być np 3 cm, które dziś mam w moich sandałach. To są najwygodniejsze buty, jakie miałam kiedykolwiek.
        • bella_roza Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:49
          rhaenyra napisała:

          > co jest wygodnego albo zdrowego w butach na obcasie ?
          ortopedzi zalecają kilkucentymetrowy obcas, ponoć kręgosłup się układa lepiej
          • franczii Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:22
            Taki 3-4 cm obcas to w sam raz dla mojej babci.
            • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:32
              O! Znów babcia! Bo tylko babciom ma być zdrowo i wygodnie, cała reszta musi się katować szpilami albo płaskimi podeszwami. Cokolwiek innego wybierzesz - jesteś BABCIĄ, wypadasz z obiegu. Już nawet nie krój, styl, ale nawet wysokość obcasa może być babciowa smile masakra smile
              • franczii Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:48
                Ale co mam zrobic? Nie podobaja mi sie male obcasy i juz. Na dluzsze chodzenie ani szpilek ani balerin nie jestem w stanie nosic ale cos takiego nawet do ladnej sukienki:
                vetrina.monticomodita.com/it/benvado/donna/benvando-doride-39.html
                Nie maja 3 cm ale wygodnie pochodze kilka godzin.
                Lub buty bardziej sportowe typu sneakers tyle ze ich do spodnicy nie zaloze.
              • tekii Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:18
                Ale czemu katować? Bo ty się katujesz?
                Broni ci ktoś. A bujaj się w takich butach nawet jak babcia, na zdrowie....No nie nie można porównać takich butów do babcinych, skrytykować fajnego obcasa na 3 cm ale można już skrytykować balerin i swoje odczucia uznawać za odczucia wszystkich. big_grin
                Nic nie musisz. Ja też nie muszę.
                Zachowujesz się tak jakby miejsce w sklepie było tylko na jeden rodzaj butów lub jakby bolało cie to, ze nielubiane przez ciebie buty " kupiło" - pokochało aż tyle kobiet.
                • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:21
                  Tak tak... zdecydowanie upały są dziś zbyt silne.
                  • tekii Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:28
                    Dla ciebie na pewno.
                    • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:30
                      Ale to nie ja robię aferę wink kupa dziewczyn normalnie rozmawia, argumentuje, a ty się rzucasz, no wybacz, ale jak wesz na łańcuchu. Po co?
                      • tekii Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:37
                        Jak niżej. To jest twój problem jak coś odbierasz, prawda? i znowu narzucasz mi co ja robię choć nie możesz tego wiedzieć bo to tylko twoje subiektywne odczucie.
                        Efekt końcowy jest taki, ze w sklepach jest miejsce na wszystko. Nie masz się czym martwić. Nikt cię też nie zmusza. choć ty i tak wiesz lepiej nie?
                        • a.va Re: Pytanie o baleriny 22.06.13, 11:59
                          O Jezu, normalnie Monty Pyton big_grin
                      • katecat1 OT 23.06.13, 21:28
                        jak wesz na łańcuchu.
                        Piękne! Ja znam wersję "jak pchła na uwięzi".
                        • m_incubo Re: OT 24.06.13, 00:23
                          Wolę "jak wesz na grzebieniu".
                          No a poza tym, skandal, panie, w takich papuciach człapią, ofiary mody, morgen jest niewygodnie, więc to logiczne, że nikomu nie jest tak naprawdę wygodnie, się katują, bo muszą, głupie!
                          Na morgen każde galoty wyglądają jak biodrówki, więc lament na 200 postów, że szyją barany te galoty nie wiadomo na kogo, bo na pewno nie na morgen. I torebki tyż są kijowe, i wszystko.
                          Morgen gumowce to już 20 lat temu nosiła, taka jest na przekór, w ogóle kobita płynie pod prąd - faceci w dżinsach jak kalesony są dla niej smaczni.
                          Chciałabym twoją szafę zobaczyć... albo może jednak nie wink
                • memphis90 Re: Pytanie o baleriny 22.06.13, 18:42
                  Chciałabym zobaczyć moją babcię w czymś takim...
                  Babciowate szpilki
        • angazetka Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:00
          Na niewielkim obcasie? Wszystko. Wszędzie piszą, że 2-5 cm to jest najzdrowsza wysokość.
    • loola_kr Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:41
      ja myślę, że to zależy od przyzwyczajenia...
      Moja niska koleżanka cały czas chodzi w butach na bardzo wysokich obcasach i mówi, że w adidasach nie umie chodzic bo jej niewygodnie smile
      Nie wszsytkie baleriny mają bardzo miękka podeszwę ale ja akurat miękka lubię. Natomiast nie lubie małych obcasów: albo płasko albo bardzo wysoko smile
      • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:44
        To nie kwestia "przyzwyczajenia" tylko zwyrodnienia mięśnia Achillesa. Przy długotrwałym noszeniu bardzo wysokich obcasów po prostu się skraca i potem kobieta nie może chodzić w butach na płaskiej podeszwie, bo odczuwa dyskomfort albo ból. Jeśli ktoś nie może się poruszać w postawie uznawanej za naturalną dla człowieka, to jest to zwykłe kalectwo.
        • loola_kr Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:47
          sad
        • jowita771 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:13
          To prawda, jak ktoś jest garbaty i się go wyprostuje na siłę, to tez go będzie boleć, a co nie znaczy, że garb jest zdrowy i fajny.
          • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:14
            Porównujesz zdrową stopę, która się męczy na wysokich obcasach z garbem?? Nie mam pytań big_grin
            • jowita771 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:18
              Nie, porównuję z garbem chorą stopę, która nie potrafi chodzić na płaskim obcasie. Odpisywałam Tobie.
              • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:22
                Nadal uważam, że porównanie jest ciut bezsensowne. Na szczęście taką zniekształconą stopę można wyleczyć, jeśli się chce oczywiście, garba nie wyprostujesz. Taka różnica.
                • jowita771 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:29
                  Nie twierdzę, że to ten sam kaliber. Chodziło mi tylko o to, że do doopy jest argument niektórych pań, które chodzą tylko na wysokim obcasie, że je nogi bolą na niskim, więc obcasy są zdrowe. Noga boli na niskim obcasie tylko dlatego, że jest zwyrodniała.
                  • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:31
                    Dogadujemy się dziś jak ślepy z głuchym tongue_out myślałam, że piszesz o czymś zupełnie innym.
                    • jowita771 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:35
                      > Dogadujemy się dziś jak ślepy z głuchym

                      Przynajmniej tu się zgadzamy, to samo pomyślałam chwilę temu. smile
                      • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:41
                        big_grin
                • memphis90 Re: Pytanie o baleriny 22.06.13, 18:45
                  Na szczęście taką zniekształ
                  > coną stopę można wyleczyć, jeśli się chce oczywiście, garba nie wyprostujesz. T
                  > aka różnica.
                  Jak to nie? To się leczy, tak samo jak zwyrodnienia stóp. Porównanie b. dobre i zgodne z Twoją tezą przecież big_grin
        • dziennik-niecodziennik Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 23:35
          hehe
          a ja mogę chodzić na bosaka cały czas, bardzo chętnie, i nic mnie wtedy nie boli. a jak włożę buty na płaskiej podeszwie to dramat. musi byc podniesiona pięta...
        • kasia_piet Re: Pytanie o baleriny 26.06.13, 14:16
          skracają się ścięgnasmile Achillesa i włókna mięśniowe
          ćwiczeniami i masażami można to próbować odwrócić, są zastrzyki lub operacyjnie
          skrócone ścięgna niestety rzutują na inne nasze kawałki: stawy kolanowe, biodrowe (kucnąć nie można...) i kręgosłup
          dobre ćwiczenie dla osób chodzących na obcasach: stanąć na palcach i unieść i opuścić pięty - 20x
    • bella_roza Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:45
      też mnie dziwi ten trend do super płaskich balerin, a już szczytem są gumowe smile to samo myslałam zresztą o japonkach. obuwie do ogrodu ok, ale po mieście w tym popylać?
      ja lubię baleriny ale min 1cm obcas muszą miec a do środka wkładam wkładki ortopedyczne, zresztą nigdy nie kupuję butów na 'papierowej' podeszwie. jak ktoś autem tylko się przemieszcza to jeszcze, ale do chodzenia w nich to niewypał.
    • lauren6 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:45
      Na tej zasadzie można założyć temat poświęcony każdym rodzajom obuwia.
      Że nie zdrowe, nie wygodnie, paskudnie wygląda.

      Niech każdy nosi co lubi. Ja nie zamierzam nikomu się tłumaczyć z mojej sympatii do balerin.
      • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:51
        Ja wiem, że na żaden założony przeze mnie temat nie możesz odpowiedzieć normalnie, ale może spróbuję uświadomić ci, że własnie od tego jest forum, żeby sobie o wszystkim pogadać i czasem się czemuś zdziwić. Nie, nie o każdym obuwiu można tak powiedzieć. Jeśli chcesz - możesz założyć nowy wątek, sprobujemy smile
        i tłumaczyć się tez mi nie musisz, nie wiem, po jaką cholerę się tak zaperzasz. No tak, to mój wątek wink
        • lauren6 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:55
          morgen_stern napisała:

          > Ja wiem, że na żaden założony przeze mnie temat nie możesz odpowiedzieć normalnie

          OJP, wybitnie ci się nudzi skoro tworzysz takie teorie spiskowe.
          • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:59
            To nie teoria spiskowa, tylko prosta obserwacja - na każdy założony przeze mnie temat wpisujesz się na "nie", obraźliwie, agresywnie, niepotrzebne skreślić. Oczywiście zakładam też, że jesteś tak potężnie sfrustrowana, że po prostu zawsze się wypowiadasz w ten sposób ulewając agresję, jest tu jeszcze kilka takich agentek, między innymi pewna Francuzka tongue_out myślę, że ciężkie macie życie, żeby nie umieć się normalnie w necie odezwać, tylko pluć bez przerwy... tak, strasznie mi się nudzi i takie mam obserwacje, zgadzać się ze mną nie musisz, wpisywać w moich wątkach również nie ma obowiązku, skoro tak ci działam na nerwy wink
            • an_ni Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:26
              jeszcze ja jestem ja!
              big_grin
              • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:33
                Faktycznie! Masz słabo zapamiętywalnego nicka, dlatego o tobie zapominam tongue_out
    • sumire Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:48
      jestem młoda, wysoka i szczupła. kocham baleriny smile
    • rhaenyra Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:48
      mialm w podstawowce ukochane butki z bialej miekkiej skorki z hafcikiem w kwiatki suspicious
      bardziej przypominaly miekkoscia i cienkoscia dzisiejsze skarpetki do balerin niz buty
      idealne byly
      nie tylko kamyczki ale wrecz ziarenka piasku na chodniku bylo w nich czuc

      ech czemu juz takich nie ma sad
      • maxivision Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:05
        Nie cierpię balerin, są okropne, mało kobiece i meganiezgrabne. Dziwi mnie popularność tego obuwia, rzeczywiście, dobrze w balerinkach wyglądają tylko albo dziewczęta do 14 roku życia albo bardzo wysokie, szczupłe, długonogie młode dziewczyny.
    • yenna_m Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 09:59
      koleżanka zaś twierdzi, że w życiu wygodniejszych gaci nie miała, jak stringi

      i teraz: czy stringi są takie arcywygodne? (bo ja osobiście nie znoszę takich majtasów) czy to preferencje osobnicze? wink

      baleriny kocham, obcasów wszelkich unikam z racji tego, że gdyby natura chciała, abyśmy chodzili na obcasach i gdyby to było takie anatomiczne, to by nam ten obcas na pięcie wyrósł wink
      • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:01
        Ale natura raczej nie kazała nam chodzić po asfalcie i chodnikach z płyt... taka drobna różnica wink
        • loola_kr Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:06
          dlatego na asfalt zakładamy buty, naturalnie jest boso wink
      • lilly_about Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:03
        Natura też chciała, żebyśmy chodziły owłosione.
        • rhaenyra Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:05
          a to jakis obowiazek sie depilowac ?tongue_out
        • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:05
          Ale golenie nóg nie wpływa na postawę i kręgosłup, nie powoduje też zwyrodnień wink
          • lilly_about Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:07
            To by znaczyło, że baleriny najzdrowsze, z 3-centymetrowym obcasem przecież sie nie urodziłyśmy.
            • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:11
              No nie do końca, jednak inaczej chodzi się po uklepanej leśnej dróżce czy trawie, a inaczej po mieście. I do miast najzdrowsze są MOIM ZDANIEM buty na niewielkim obcasie.
              • lilly_about Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:14
                Ja bardziej jednak zwracam uwagę na to, co wygodne. Baleriny - średnio. Butów na 3-centymetrowym obcasie nie posiadam, więc się nie wypowiem. Dobrze wyprofilowane szpilki i koturny uwielbiam.
              • jowita771 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:24
                Kiedyś w telewizji śniadaniowej ortopeda twierdził, że idealne jest podwyższenie 2 cm pod piętą. Idealne dla kręgosłupa i nóg.
      • rhaenyra Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:04
        > i teraz: czy stringi są takie arcywygodne?

        tak!!!!
      • karola1008 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 12:00
        O Boze, przypomniała mi się moja przygoda ze stringami big_grin. W podróż poślubną pojechaliśmy z mężem na Bornholm. Po wyspie poruszaliśmy się wyłącznie na rowerach. Któregoś pięknego dnia postanowiliśmy objechać srodek Bornholmu plus północne wybrzeże - jakieś 60 km. No i na tę to wycieczkę założyłam sobie stringi. Uch, jakbym sznurek konopny wraziła sobie między pośladki. Przez następne dwa dni musiałam sobie rowek w tyłku smarować maścią gojącą big_grin.
        • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:29
          To była ognista podróż poślubna tongue_out
          • karola1008 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:39
            Żebyś wiedziała big_grin. Rowek w tyłku palił żywym ogniem big_grinbig_grin
    • to_ja_tola Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:04
      nienawidzę!!!!balerin...nie mam ,nie miałam.
      Właśnie przez te płaskie obcasy....
    • brak.polskich.liter Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:08
      No i widzisz, kazdemu wygodnie w czym innym. Ty lubisz lekko podwyzszona piete, ja pomykam w butach na plaskiej podeszwie (musi byc miekka i elastyczna), bo wlasnie w tych mi najwygodniej.
      Kolorowe skorzane baleriny i takiez sandaly rzondom.

      > To wbrew pozorom mało komu pasuje i śmiem twierdzić, że ładnie wyglądają w balerinkach > tylko młode, wysokie, szczupłe dziewuszki.

      Ladnemu to we wszystkim ladnie wink

      Mloda dziewuszka nie jestem juz od baaaardzo dawna, ale pozostale atrybuty (wzrost, szczuplosc) posiadam. Do tego mam b. dlugie nogi. I kombinacja sukienki z lekko rozkloszowanym dolem (cos w stylu lat 50tych, tylko krotsze) i balerin jest jedna z moich ulubionych.
      • sumire Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:11
        o tak tak, ja też tak lubię - rozkloszowana spódnica i baleriny smile
        • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:15
          No, to chyba klasyczny styl Audrey wink
    • antyideal Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:09
      Nie nosze, nie rozumiem
    • default Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:11
      Ja chodzę w balerinach, ale na ogół wybieram takie mniej "klasyczne" czyli na trochę grubszej podeszwie. Zresztą "chodzę" to może za dużo powiedziane, bo zestaw balerin we wszystkich kolorach (do każdego stroju smile) + 2 pary "obcasów" noszę tylko w pracy - na ogół siedzącej.
      Do chodzenia używam innych butów. Takich "do chodzenia" wink
      • zuzanna56 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:28
        Bardzo lubię baleriny, ale faktycznie niektóre nie wyglądają najlepiej na nodze. Ostatnio przymierzałam jedne, bardzo źle leżały i nie kupiłam choć były wygodne. Ja z kolei nie lubię i nie potrafię chodzić w butach na obcasach. Czasami chodzę, ale rzadko w sumie.
    • aneta-skarpeta Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:23
      wiele lat nosiłam buty na lekkim obcasie etc

      ale teraz kocham płaskie buty, baleriny, japonki, płaskie sandały

      jest mi mega wygodnie

      co do tych wycietych balerin to masz racje, stopa wygląda w nich jak rozbity kotlet

      natomiast np Geslerowa, mimo tuszy , wg mnie fajnie wyglada w balerinach, ale ona ma szczupłe kostki- i chyba w tym tkwi sekret
    • koronka2012 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:25
      morgen_stern napisała:

      > Zawsze wydawało mi się, że najwygodniejsze i najzdrowsze obuwie to takie, które ma lekkie podwyższenie pod piętą, niewielki obcas.

      źle ci się wydawało, ale to nie grzech. Skoro lubisz, to kup sobie takie:
      www.baldowski.pl/pl/baleriny-045-809.p.html
      > A teraz okazuje się, że dla milionów kobiet super wyg
      > odne są baleriny, które dla mnie hm.... są powiedzmy, jakąś pomyłką obuwniczą.

      Bo są (zazwyczaj) super wygodne. Dla mnie pomyłka obuwnicza to właśnie niski, babciowy obcas, ale co kto lubi.

      > Na ogół mają bardzo cienką podeszwę, pod którą czuć KAŻDE wybrzuszenie, każdy k
      > amyczek i nierówność.

      Nieprawda, podeszwę mają normalną, nic nie czuć. Masz na myśli te obrębione gumką, zwijające się w trąbkę - nie próbowałam, bo gumka na puchnącą od upału stopę to nieporozumienie.

      > Niskie i przysadziste kobiety wyglądają w tym czymś na jeszcze niższe i jeszcze bardziej pr
      > zysadziste, nogi robią się króciutkie. To wbrew pozorom mało komu pasuje i śmie
      > m twierdzić, że ładnie wyglądają w balerinkach tylko młode, wysokie, szczupłe d
      > ziewuszki.

      Jako szczupła laska mogę być nieobiektywna tongue_out ale naprawdę to tak źle wygląda? nie sądzę:
      blog.deezee.pl/2009/03/w-stylu-charlize-theron-2/
      • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:29
        Cytat> źle ci się wydawało, ale to nie grzech.

        Dlaczego twierdzisz, że źle mi się wydaje? Z tego, co wiem, ortopedzi tez się z tym zgadzają, ale może masz lepsze informacje?
        No tak.. babciowy... to zabija każdą argumentację tongue_out
        • guderianka Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:45
          Ortopedzi jak ortopedzi
          Ale wysoki jak obcas jak i płaska podeszwa sa jednymi z przyczyn postawania cellulitu
          • aneta-skarpeta Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:06
            to jednak nie moja wina, że mam pomarańczowa skórke, tylko to wina balerin? ufff
            • guderianka Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:07
              Balerin też wink I diety, i gorących pryszniców, i obcisłych ubrań. I kochana-estrogenów wink
              • aneta-skarpeta Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 12:17
                idę sobie palnąć w łebwink
        • koronka2012 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:04
          morgen_stern napisała:

          > Cytat> źle ci się wydawało, ale to nie grzech.
          >
          > Dlaczego twierdzisz, że źle mi się wydaje? Z tego, co wiem, ortopedzi tez się z
          > tym zgadzają, ale może masz lepsze informacje?

          żaden ortopeda nie będzie mi mówił w których butach mi wygodniej tongue_out

          Mam parę par na niskim obcasie, ale nie noszę, bo na jakimkolwiek obcasie stopa mi bardziej puchnie, a zresztą ładnych butów na takim małym obcasie jest na lekarstwo, pomijając już to, że w żadnym wypadku nie są dla mnie wygodniejsze niż baleriny

          • guderianka Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:07
            Tak, masz rację w kwestii wygody. To subiektywne uczucie. Jednak obiektywnie w kwestii zdrowia lekarze mają rację. Tak samo jak z paleniem, piciem alkoholu itp. wink
    • guderianka Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:34
      Lubię chodzić w sandałach (płaska podeszwa), lubię chodzić w butach na wysokim koturnie (ok 5-7 cm), na niskim koturnie, na słupku , ale nie mam żadnych butów z niskim obcasem chociaż wiem, że są one najzdrowsze dla nóg,stóp, kręgosłupa i ciała. Baleriny tez posiadam-aktualnie dwie pary, na razie miałam na sobie kilka razy bo pasowały do stroju wink Mi akurat jest w nich wygodnie-tak samo jak i w innych butach. Może mam mało wymagające stopy.? No i-moim zdaniem-nie ma lepszych butów na III trymestr ciązy wink
      baleriny mam takie :

      https://avaro.pl/pol_pl_Materialowe-balerinki-w-marynarskim-stylu-BT-54-10861_1.jpg
      https://avaro.pl/pol_pl_Urocze-balerinki-z-kokarda-z-tasiemki-BT-50-10856_1.jpg
    • landora Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 10:54
      Zależy jakie baleriny. Ja mam takie na nieco grubszej podeszwie (ale bez obcasa) i są bardzo wygodne. Tych na cienkiej podeszwie i z bardzo dużym wycięciem z przodu (tak, że widać palce) nie nosze, nie podobają mi się.
    • maria.vermeer Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:16
      Kocham baleriny, choć znalezienie niespadających mi z pięty jest ciężkim zadaniem. Ale jak już znajdę to dla mnie są najwygodniejszym możliwym obuwiem. Przy zakupie jednak zwracam uwagę na podeszwę, mam tylko jedną parę, w której jest ona zbyt cienka i naprawdę się przez to niewygodnie chodzi. Reszta ok.

      A co do wyglądu, cóż, nieskromnie powiem że jestem młoda, chyba wysoka (od ilu cm zaczyna się wysoka kobieta? Nigdy nie wiem) i szczupła. Czyli mogę wg forumowych standardów nosić baleriny? Ulżyło mi wink
    • franczii Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:16
      Ja bardzo lubie baleriny bo sa leciutkie, delikatne, wykonane z mieciutkiej skorki (nie zawsze) i ja dobrze w nich wygladam a poza tym nie uznaje niskich i srednioniskich obcasow, but ma byc albo na konkretnym obcasie albo na zupelnie plaskim ale rzeczywiscie do chodzenia dluzej sie nie nadaja bo czuc wszystko.
      • heca7 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:28
        Szmacianych nie noszę bo mi się nie podobają. Mam jedne z Ecco, skórzane, białe.
        Niezmiennie jednak fascynują mnie pani chodzące w szmacianych rozdeptanych balerinach gdzie podeszwa z piętą się nie widzą, mały palec u nogi wystaje, do tego halluksy wszystko razem brudne że aż strach wink
        • heca7 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:30
          Znalazłam linka: www.google.pl/search?q=ecco+baleriny&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=CB3EUZboI8GVtAaQ-oGgDA&ved=0CFIQsAQ&biw=1350&bih=617#facrc=_&imgdii=_&imgrc=cZMHHXPxzcPJvM%3A%3BbjL90rFC-znYmM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.eobuwie.com.pl%252Fpol_pl_Baleriny-ECCO-4120301459-47294_2.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.eobuwie.com.pl%252Fproduct-pol-47294-Baleriny-ECCO-4120301459.html%3B650%3B650
          • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:35
            No te jeszcze jako tako, jakąś podeszwę tam widać... i to nie są rozklapiochy.
    • agaja5b Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 11:54
      Nigdy nie kierowałam się modą jako głównym kryterium przy zakupie obuwia, ale uwielbienie dla balerinek rozumiem. Dla mnie pomyłką obówniczą były kiedyś te wszelkie szpile z czubami (jak szukałam butów na ślub, to za cholere innych nie było i wszyscy sprzedawcy przewracali na mnie oczami że ja cuda wymyslam i takich modnych nie chcę, a chcę zwykłe normalne buty bez czubów). Balerinki są wygodne, sama nosze je ostatnio bardzo często, tylko zależy jakie i gdzie, mam dwie pary. Zgadzam się z tym że te cienkie, tekstylne słabo nadają sie na długie chodzenie po twardych powierzchniach (a takie są w miastach), bo po dłuższym chodzeniu bolą mnie w nich pięty , ale na spacery, bieganie z dzieckiem idealne. Do pracy dobre są skórzane, te zwykle mają jakiś obcas i na pewno twardszą, grubszą podeszwę, ale słabo się sprawują latem, chyba że rajstopy.
      Co do reszty zarzutów, o wygląd stopy itp to często kwestia umiaru i umiejętności dobrania właściwego obuwia. Daleka jestem jednak od osądzania, że niektórzy nie powinni, bo sama mam problem z córką która ma spuchnięte stopy (obrzęki limfatyczne) i mało które obuwie wogóle na nią wchodzi, w letnie dni a zwłaszcza w upały jest koszmarny problem więc jak znalazłam jakieś miękkie balerinki, które weszły, to niech tam sobie i wygląda jak rozdeptany naleśnik (bo tak wygląda), byle jej było wygodnie, nie obcierało i miała w czym biegać. I pewnie że wolałabym żeby miała nóżkę zgrabniutką i cieniutką ale nie ma. Podejrzewam że tak jest w przypadku dużej liczby tych mniej zgrabnych. Może i widzą że wyglądają nie za bardzo, ale balerinki są wygodne, łatwo dostepne i tanie więc chodzą.
      • agaja5b Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 12:10
        Obuwniczą, obuwnicząsmile
    • lelija05 Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 12:08
      Nie przepadam za balerinami, właśnie za tę płaską podeszwę.
      I mam podobny problem z sandałami, koturn nie cierpię, a na płaskim mi niewygodnie, szukam na lekkim obcasie i na razie bezskutecznie.
    • mika_p Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 12:23
      A ja bym napisała tak:
      > Jest to kolejny fenomen, który nie do końca pojmuję.
      Większość kobiet wygląda w nich jak w kapciach.
      > Najgorsze są baleriny z mocno wyciętymi bokami, nawet względnie szczupła stopa
      > wygląda w nich jak rozpłaszczony naleśnik, a jak dodatkowo sama jest szeroka,
      > to lepiej nie mówić.
      A takich chyba jest najwięcej.
      Nawet modowe redaktorki serwisów gazety takie noszą:
      kobieta.gazeta.pl/kobieta/56,107881,14079744,Ola_wybiera_szorty,,6.html
      Ech... w maju widziałam śliczną gimnazjalistkę, piękne długie włosy, wygląd galowy od stóp w górę. A na stopach szmaciane beżowe balerinki...
      • tekii Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:00
        A to brzydula na stos ją. jak mogła tak stopy okaleczyć i urodę zmarnować... trzeba było ja za kudły i do obuwniczego.
        Chyba ten upał nie każdemu służy jak tak czytam komentarze ha ha. Chociaż w maju nie było upałów ;/
        • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:19
          Zdecydowanie tobie upały nie służą, rozgorączkowanie chyba zbędne.
          • tekii Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:41
            to nie ja się popularnością balerin podniecam jakby w sklepach było miejsce na jeden rodzaj butów. z obowiązkową recenzją bo ja wiem lepiej niż ta co chodzi tylko w nich. A tekst z dziewczyną z maja dam sobie chyba do schowka. Boskie.
      • kk345 Re: Pytanie o baleriny 22.06.13, 20:13
        > Ech... w maju widziałam śliczną gimnazjalistkę, piękne długie włosy, wygląd gal
        > owy od stóp w górę. A na stopach szmaciane beżowe balerinki...

        A powinna mieć szpilki?
        • mika_p Re: Pytanie o baleriny 22.06.13, 20:28
          > A powinna mieć szpilki?

          A to tylko baleriny i szpilki istnieją?
          No to cieszę się, ze będe mogła poszerzyć twoje horyzonty: czółenka. Tu i ówdzie mówią też na to: pantofle, ale to mylące, bo gdzie indziej tego słowa używają do okreslenia kapci.
          • ksionzka Re: Pytanie o baleriny 22.06.13, 20:48
            To ja poszerzę twoje np. Czy tylko takie buty jakie tobie się podobają ma ktoś nosić aby dalej być ładnym czy nie marnować swojej urody czy co tam chciałaś przez to powiedzieć? Przyznam, ze nie rozumiem ani tego odniesienia do ładnej gimnazjalistki ani tego, ze ponieważ istnieją inne buty niż szpilki i baleriny to powinna w nich chodzić bo wtedy co? Nie wiem w czółenkach trzeba chodzić aby nie marnować urody, bo ty je lubisz, bo tobie się podają. Chętnie posłucham rozwinięcia tematu bo mnie zaintrygował.
            • mika_p Re: Pytanie o baleriny 22.06.13, 21:24
              Proszszsz... jak będę bardzo bogata, to przejmę władzę i zabronię noszenia balerin do strojów galowych i oficjalnych specjalnym dekretem. Szczególnie tych, w których stopa wygląda jak kacza płetwa. Humanitarnie, z prawem do noszenia za okazaniem kwitu od lekarza.

              A poważnie, to ty byś nie chciała, zeby świat wyglądał tak, jak ci się podoba? A ściślej, zeby zniknęło z niego to, co ci się nie podoba? Tak po prostu, samo z siebie? Bo ja bym chciała, i nie widzę powodu, zeby sobie publicznie nie napisać: "nie podoba mi się to, lepiej by było bez tego".
              Z tym, że w większości przypadków kończy się na "nie podoba mi się" i nikt krucjaty nie organizuje, tylko sobie piszemy wątki głosujące: 150 na tak, 75 na nie, 95 dolewających oliwy do ognia.
              • ksionzka Re: Pytanie o baleriny 26.06.13, 14:21
                "A poważnie, to ty byś nie chciała, zeby świat wyglądał tak, jak ci się podoba? "

                NIE. Bo cenię różnorodność. W ogolę co to za pytanie. Przecież sama nie jesteś na świecie. a żeby było śmiesznej żyjesz w świecie gdzie masz wybór i wybierasz co ci pasuje. To mało? takie coś śmierdzi mi brakiem tolerancji takiej ogólnej.
                W tym, rzecz, że ty nie napisałaś: "nie podoba mi się to, lepiej by było bez tego". Ogólnie bardzo dziwny post z tą gimnazjalistką. Ale wolny kraj.
          • kk345 Re: Pytanie o baleriny 23.06.13, 02:00
            > No to cieszę się, ze będe mogła poszerzyć twoje horyzonty: czółenka. Tu i ówdzi
            > e mówią też na to: pantofle, ale to mylące, bo gdzie indziej tego słowa używają
            > do okreslenia kapci.

            Proszszsz, poszerzaj, jesli ma to ci sprawić przyjemnośc, jednak jakos nie widzialam jeszcze gimnazjalistki w pantoflach (notabene- brrrr, okropne slowo) i cale szczęście-maja jeszcze czas na noszenie nudnych, nobliwych butów na "zdrowym" obcasie.
    • tekii Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 12:41
      No ale że tobie niewygodnie to co? Znaczy mi też musi być?
      Jak dla ciebie pomyłka obuwnicza to tak musi być?

      " Zresztą to samo jest z sandałami na idealnie płaskiej podeszwie - w nich
      > wcale się wygodnie nie chodzi, wiem, bo sama mam kilka par - kupionych z braku
      > laku."

      Znaczy mam lecieć wyrzucić bo w nich wcale wygodnie się nie chodzi choć mi się chodzi wygodnie ale tobie nie?


      Mam mnóstwo balerin, uwielbiam je i są dla mnie bardzo wygodne. I nie mówię z perspektywy kogoś kto przeleci się w nich z domu do warzywniaka 200 metrów dalej. A z perspektywy osoby, która przechodziła w nich 9 kilometrowe dystanse. Po drodze były różne chodniki - stare i te nowe, kostki, drogi, kamienie, żwir. Przeżyłam nawet roboty drogowe. I nie czułam każdego kamienia, wybrzuszenia inaczej niż w innych butach. Nie wiem, żeby nie czuć tego to trzeba latać nad ziemią. Chciałabym nie powiem, ze nie.
      Balerin jest mnóstwo ale są różnie wyprofilowane. Ciężko znaleźć dobre. Czyli takie co się nie rozlezą i co dobrze wyglądają na stopie. Tak jak każde buty mają swoje "badziewne" i "nie badziewne" odpowiedniki. Nie każdy fason pasuje do każdej stopy jak prawie z każdym obuwiem. Nie wiem co w tym dziwnego. Ja np w sklepach widzę i fajne i mniej fajne baleriny, fajne i nie fajne sandały, których wcale nie jest więcej niż tych na małym obcasiku.
      • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:18
        Uspokój się, od tego jest forum, żeby sobie choćby o butach pogadać. Opinie mogą ci się spodobać lub nie, takie jest życie. Nikt ci nic nie każe wyrzucać, chodź sobie na zdrowie lub nie-zdrowie smile
        • tekii Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:24
          Skoro mam się uspokoić to mi pożyć jakieś tabletki na pohamowanie śmiechu. Ja nie posiadam.
          Pogadajmy sobie jeszcze o tym jak ludzie mogą w kamizelkach chodzić, przecież to takie niewygodne i przez to tyle miejsca w sklepach się zajmuje że hej.
          Dla mnie głupi temat w sensie - no jak mogę te baleriny istnieć! jak mogą w nich chodzić! Przecież to takie niewygodne..straszne. A ten tekst z piękną gimnazjalistką to mnie rozwalił na łopaty. Jeszcze mi się nie zdarzyło zapamiętać pięknej kobiety widzianej miesiąc i " ubolewać " nad jej obuwiem ( zwykłym, normalnym, powszechnym) jakby se kolce założyła ha ha. Bez jaj.
          • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:28
            Nie widzę, żebyś była specjalnie rozbawiona, za to pieklisz się zupełnie bez sensu w ogólnie dość luźnym temacie. Jeśli temat balerin wywołuje w tobie takie emocje, to strach pomyśleć, jak zachowujesz się w poważniejszych dyskusjach. Ochłoń albo po prostu wyjdź z wątku, który jest tak dla ciebie bezsensowny i w którym nie możesz pohamować kompletnie zbędnej agresji. Będziesz zdrowsza.
            • tekii Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:33
              AAAAAA to ty mnie widzisz? Ile masz stopni, ja mam 36 w słońcu i nie widuje ematek. Ale skoro już widzisz, przytyłam coś? A mam tez nowe sandały. Patrz: Fajne? Masz tendencję narzucania swoich wyobrażeń innym? Lepiej ci wtedy?
              Popatrz sobie, moje posty nie są zamknięte na klucz ha ha.
              Temat balerin był tu niemal milion razy. Co się komu podoba ale twój post ma jakoś inny wydźwięk. Z niecierpliwością czekam na temat o kamizelkach np jw
              • morgen_stern Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:35
                Ok, dam ci spokój, bo się zaraz dziewczyno wykończysz.
                • tekii Re: Pytanie o baleriny 21.06.13, 13:38
                  No ale odpowiedz mi na pytanie? Przytyłam? skoro mnie widzisz to skorzystam ha ha. Jaka ty dziwna jesteś. Lubisz tak?
          • mika_p Re: Pytanie o baleriny 22.06.13, 20:41
            WspUłczuję twoim dzieciĄ, Tekii

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka