Dodaj do ulubionych

Ginekologicznie...

22.06.13, 20:42
...jako że jematka wie wszystko to pomóżcie.

Mam torbiel gruczołu Bartholina.
Nie boli, jest mała, nie przeszkadza w życiu.
Jeden gin twierdzi żeby obserwować czy się nie powiększa i jeśli nie ma dolegliwości bólowych to nie ruszać, drugi dał skierowanie do szpitala, żeby gruczoł usunąć.
A ja "w rozkroku" wink i nie wiem czy usuwać czy dopóki nie ropieje to nie ruszać, w końcu to zabieg w narkozie (w zeszłym roku miałam operacje i w przyszłym roku prawdopodobnie będę miała kolejną, więc trochę się cykam obciążać organizm).
Droga redakcjo, helpunku.
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Ginekologicznie... 22.06.13, 21:14
      ja tam lekarzem nie jestem ale w myśl powiedzenia
      " nie ruszaj goowna, bo zacznie śmierdzieć" (bez obrazy)
      nie ruszałabym skoro nie ma żadnych dolegliwości i zagrożeń
    • malgosiek2 Re: Ginekologicznie... 22.06.13, 21:14
      Jeśli mały i nie sprawia problemów by zostawiła.
      Ew.robiła nasiadówkę z nadmanganianu potasu, ponieważ działa bakteriobójczo i wysuszająco.
      • soczek_bez_gazu Re: Ginekologicznie... 22.06.13, 21:32
        Na takiej "dojrzałej" torbieli można zrobić marsupalizację (na przecięty ropien zakłada się dren).
        Nasiadówki mogą w tym dojrzewaniu pomóc.
    • katklos Re: Ginekologicznie... 22.06.13, 21:43
      Mam to samo - jest, nie boli, nie przeszkadza. Ginekolog zalecił obserwację.

    • gretchen184 Re: Ginekologicznie... 22.06.13, 22:41
      miałam-w sumie trwało ok. roku,nie bolało,nic się z tym nie działo,samo zniknęło.
      miałam trochę stracha bo w międzyczasie zaszłam w ciążę ale mam wrażenie,że właśnie dzięki ciąży gruczoł zniknął.
      • magiczna_marta Re: Ginekologicznie... 22.06.13, 22:54
        nie no, ciążą się nie będę leczyć wink
        • gretchen184 Re: Ginekologicznie... 23.06.13, 06:54
          magiczna_marta napisała:

          > nie no, ciążą się nie będę leczyć wink

          ja też nie planowałam big_grin
    • gazeta_mi_placi Re: Ginekologicznie... 23.06.13, 16:41
      A skąd to się wzięło? W ogóle skąd wysyp ginekologicznych operacji u stosunkowo (przed 40-stką) młodych kobiet? Co zajrzę na forum to tamta ma operację, owamta, kolejna się wybiera lub zastanawia?
    • lilly_about Re: Ginekologicznie... 23.06.13, 17:19
      Nie ruszaj. Jak miałam 19 lat to przeszłam zabieg usunięcia, ale już na etapie bólu i rośnięcia. Potem ze dwa razy miałam i sam pękał, zanim urósł.
      • joasia33 Re: Ginekologicznie... 23.06.13, 19:10
        Ale pilnie obserwuj. Pilnie. Ja miałam mięśniaki. Pod obserwacją podobno. Obserwacja przez usg. Okazało się do bani. Okazało się po tomografii, że nie mięśniaki, a mięśniak gigant (nie powiem, ile ważył, bo nie dacie wiary), w dodatku rozpadający się, co skutkowało wstrząsem septycznym i wszystkimi paskudnymi tego konsekwencjami z utratą nerki, ostrą niewydolnością ocalałej nerki, trombofilią, zatorem płucnym itd. Żyję cudem dzięki fantastycznym lekarzom,, ale teraz wiem, że trzeba pilnować nawet głupich mięśniaków i w razie czego nie poprzestawać na usg.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka