Dodaj do ulubionych

Czy sprawdzacie w domu co kto ma w swoim pokoju?

24.06.13, 21:02
Chodzi o mieszkanie np kilkupokoleniowe w domu. Albo choćby :mieszkają rodzice a w oddzielnych pokojach dorosłe dzieci (20+, 30+) mężate lub same. Każdy ma do dyspozycji oddzielny pokój, wszyscy dorośli, jedno drugiemu się nie wtrąca.
A po czasie okazuje się, że ktoś sobie hoduje maryśkę w doniczkach...
I niby prokurator uwierzy, że reszta rodziny nie wiedziała o tym?
Jak sobie wyobrażacie takie współmieszkanie?
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Czy sprawdzacie w domu co kto ma w swoim poko 24.06.13, 21:12
      W ogóle sobie nie wyobrażam takiej sytuacji, w której miałabym choć najmniejszy powód, aby grzebać komuś w jego rzeczach i to jeszcze bez wiedzy mieszkanca pokoju. To o czym piszesz to naprawdę jakiś kosmos dla mnie.
      • damodia Re: Czy sprawdzacie w domu co kto ma w swoim poko 24.06.13, 21:24
        Ja nie miałam nigdy takiej potrzeby, ale zauważyłam, że inni różnie żyją tongue_out dlatego pytam bo dysonans mamwink Z jednej strony równoważne prawo do mieszkania i intymności, ale...
    • majenkir Re: 24.06.13, 21:17
      damodia napisała:
      > Jak sobie wyobrażacie takie współmieszkanie?


      Nie wyobrazam sobie. Hoduje sobie, a sie nie podzielil? big_grinbig_grinbig_grin
      • rhaenyra Re: 24.06.13, 21:27
        big_grinbig_grin
      • damodia Re: 24.06.13, 21:27
        jak wyhoduje to się może podzieli big_grin
        pytanie czy dać prawo do wyhodowania we wspólnym mieszkaniu, nie reagować że coś mu w pokoju rośnie, nie reagować nawet gdy roślinki przyniesie na wspólny balkon by słoneczka zażyły tongue_out udawać, że się nie zna listków i że członek rodziny nagle szczerze obudził w sobie talenty ogrodnicze?
        • oqoq74 Re: 24.06.13, 21:34
          A masz pewność, że w rozmowie z prokuratorem, rzeczony członek rodziny nie powie, że to stało tylko w jego pokoju i on nie wie co to jest? Bo to właścicielki mieszkania jest smile
          • damodia Re: 24.06.13, 22:10
            ja nie mam pojęcia co on powie, bo osobnika nie znam tongue_out za to roślinki są tak charakterystyczne, że trudno je pomylić z czymś innym. I tak się zastanawiam, czy ktoś uwierzy, że wspołmieszkańcy nie wiedzieli co tam rośnie w tej doniczce wink
            no i kwestia, jaką strategię by ematki obrały: woda w usta i "to nie moja sprawa co mu tam rośnie", czy "może hodować o ile się podzieli", czy z miejsca awantura "ty taki śmaki owaki ja tu małe dziecko mam a ty mi trawę hodujesz" i siup ją do śmieci?
            • oqoq74 Re: 24.06.13, 22:26
              Przy wspólnym mieszkaniu, raczej nieuniknione jest, że wejdzie się do czyjegoś pokoju, choćby by z nim pogadać, czy coś przynieś.
              Nie wierzę, że ktoś uwierzy, że nikt nic nie wiedział. Jednak myk polega na tym, że trzeba udowodnić czyjąś winę, nie niewinność, czyli w tym wypadku, że wiedział.

              Gdyby to dotyczyło mojego dziecka, to powiedziałabym, że ma to zniszczyć. Gdyby dotyczyło lokatora w mieszkaniu również.
            • angazetka Re: 25.06.13, 11:18
              Uczciwie powiem, że nie rozpoznałabym tych ponoć charakterystycznych roślinek. Nie znam się i tyle.
          • nowi-jka Re: 25.06.13, 09:00
            przeciez członek rodziny nie musi zeznawac pzreciwko
            • oqoq74 Re: 25.06.13, 09:03
              Nie musismile Co nie znaczy, że się nie zdarza, że mimo wszystko zeznaje.
    • m_incubo Re: Czy sprawdzacie w domu co kto ma w swoim poko 24.06.13, 21:25
      Kiedyś, już będąc dorosła i finansowo samodzielna, przez prawie trzy lata mieszkałam u mojej matki. Była tam w tym czasie na dłużej również moja siostra. Matka ma bardzo duże mieszkanie, więc nie było potrzeby gnieździć się w najmniejszym pokoiku, każdy miał swoją sypialnię, a reszta domu była przestrzenią wspólną, mimo że obie z siostrą byłyśmy tylko czasowymi lokatorkami.
      Ani mnie nie przyszłoby do głowy zaglądać do sypialni czy w rzeczy mojej matki, ani jej szarogęsić się w naszych sypialniach. Mimo że to było jej mieszkanie, nie miała zielonego pojęcia, co tam która ma w swoim pokoju, bo i po co miałaby mieć?
      • damodia Re: Czy sprawdzacie w domu co kto ma w swoim poko 24.06.13, 21:29
        W normalnych układach ok. Ale jeśli np Twoja siostra miałaby wcześniej incydenty z narkotykami, to też w wspólnym domu by miała wolną rękę i brak ingerencji?
    • madzioreck Re: Czy sprawdzacie w domu co kto ma w swoim poko 24.06.13, 21:30
      > A po czasie okazuje się, że ktoś sobie hoduje maryśkę w doniczkach...
      > I niby prokurator uwierzy, że reszta rodziny nie wiedziała o tym?

      O matko kochana... a wyobrażasz sobie, że nie każdy widział na oczy marychę w doniczce? Ja się totalnie nie znam na kwiatach, mam w domu 2 w doniczkach i nie mam pojęcia, co to jest. Nie znam się, nie interesuję się, marychy bym nie rozpoznała nawet, jakby mi stała na środku salonu...
      • damodia Re: Czy sprawdzacie w domu co kto ma w swoim poko 24.06.13, 22:15
        też myślałam, że bym nie rozpoznała bo nigdy nie widziałam.
        ale rozpoznałam od pierwszego wejrzenia big_grin
        www.canstockphoto.pl/ilustracje/marihuana.html
        • kannama Re: Czy sprawdzacie w domu co kto ma w swoim poko 24.06.13, 22:45
          faktydlazdrowia.pl/wp-content/uploads/2013/04/marihuana-faktydlazdrowia-pl1.jpg
          nie wiem czy by mi sie w oczy rzuciła...
        • memphis90 Re: Czy sprawdzacie w domu co kto ma w swoim poko 25.06.13, 15:17
          No rzeczywiście, niezwykle charakterystyczna. Dla mnie to jakiś tam zielony krzaczor
          www.ezdunska.pl/index.php/wiadomosci-kronika-policyjna/3249-lena-hodowla-konopi-odkryta-
    • deszcz.ryb Re: Czy sprawdzacie w domu co kto ma w swoim poko 24.06.13, 22:33
      > A po czasie okazuje się, że ktoś sobie hoduje maryśkę w doniczkach...

      Taka sytuacja chyba tylko w wypadku, że mieszkają razem studenci, jeden w jednym pokoju, drugi w drugim, nie mają wspólnych przyjaciół czy zainteresowań i sobie do pokoi nie wchodzą. Natomiast w normalnej rodzinie,w której panują zdrowe stosunki? A w żuciu. Nie wyobrażam sobie, że np. w moim rodzinnym domu byłyby pomieszczenia, do których nie mogłabym wejść [nie po to, żeby tam grzebać po szufladach, ale chociażby po to, żeby coś stamtąd przynieść albo podlać kwiatki].
      • kk345 Re: Czy sprawdzacie w domu co kto ma w swoim poko 24.06.13, 22:41
        Zgadzam się- przy zdrowych układach w rodzinie chyba nie sposob przeoczyć maryśki na parapecie w pokoju dziecka, niezależnie od wieku dzieckawink
    • dziennik-niecodziennik Re: Czy sprawdzacie w domu co kto ma w swoim poko 25.06.13, 10:42
      sprawdzac to nie sprawdzam, ale w kręgu rodzinnym nie mamy problemu z tym ze ktoś moze czy nei moze chodzic po pokojach. nie grzebiemy sobie po szafach, wiec zapewne jakby ojciec u siebie w biurku trzymał doniczkę czegos miłego to bym nie wiedziała - ale hodowla w mieszkaniu na pewno niezauwazona by nie przeszła...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka