damodia
24.06.13, 21:02
Chodzi o mieszkanie np kilkupokoleniowe w domu. Albo choćby :mieszkają rodzice a w oddzielnych pokojach dorosłe dzieci (20+, 30+) mężate lub same. Każdy ma do dyspozycji oddzielny pokój, wszyscy dorośli, jedno drugiemu się nie wtrąca.
A po czasie okazuje się, że ktoś sobie hoduje maryśkę w doniczkach...
I niby prokurator uwierzy, że reszta rodziny nie wiedziała o tym?
Jak sobie wyobrażacie takie współmieszkanie?