Dodaj do ulubionych

Pęknięte lusterko a przesądy o pechu

28.06.13, 19:36
Mniej więcej godzinę temu w pośpiechu szykowałam siebie i córkę na "zakończenie roku" w żłobku. Chciałam zrobić jej kitkę, najpierw marudziłam, potem gdy już prawie wychodziłyśmy to nagle stwierdziła, że ją chce. No to ja na szybko wyjęłam z torebki lusterko z grzebieniem no i bach...lusterko upadło. Nie rozbiło ale pękło - jest mocna rysa. Kurcze, niby nie wierzę w przesądy, ale boję sięsad Na "imprezkę" prowadziłam małą już z duszą na ramieniu, ale na szczęście nic się nie stało (oprócz tego, że córka niezbyt dobrze się zachowywałasmile Teraz wertuje neta w poszukiwaniu różnych info o rozbitych lusterkach i szczerze mówiąc niektórzy piszą, że po tym jak im się rozbiły lusterka to te przesądy o pechu sprawdziły im się. Kochane, powiedzcie (a raczej napiszcie), że to nic takiego, że Wam też się zdarzyło rozbić lustro i nic takiego się nie stało, a jeżeli ten przesąd to prawda podajcie jakiś sposób na odczarowanie tego pechu. Już bez tego moje życie ostatnio nie jest usłane różami, mam kłopoty, a jak zaczynam na dodatek myśleć o tym pękniętym lusterku i możliwych nieszczęściach to naprawdę strach sie bać.
Obserwuj wątek
    • rhaenyra Re: Pęknięte lusterko a przesądy o pechu 28.06.13, 19:38
      moj czarny kot przebiegl mi droge gdy siadalam do kompa
      i spotkalo mnie nieszczescie trafienia na ten watek
    • mika_p Re: Pęknięte lusterko a przesądy o pechu 28.06.13, 19:40
      Przesądy mówią o rozbitym, nie pękniętym smile

      A na rozbite też są sposoby. Ale nie wiem jakie. Niemniej, sprawdź, bo to nie jednorazowym pechem grozi, tylko siedmioma latami nieszczęścia.
    • myga Re: Pęknięte lusterko a przesądy o pechu 28.06.13, 20:14
      przemyj go zimna woda pod kranem i wyrzuc.
    • pieskuba Re: Pęknięte lusterko a przesądy o pechu 28.06.13, 20:24
      Bardzo zimny okład na głowę pomaga niezawodnie.
    • majenkir Re: 28.06.13, 20:27
      arista80 napisała:
      > Teraz wertuje neta w poszukiwaniu różnych info o rozbitych lusterkach


      Ciesze sie, ze masz duzo wolnego czasu I brak prawdziwych problemow wink.
      • arista80 Re: 28.06.13, 20:54
        Ciesze sie, ze masz duzo wolnego czasu I brak prawdziwych problemow wink.
    • slonko1335 Re: Pęknięte lusterko a przesądy o pechu 28.06.13, 20:48
      Kupilismy kiedyś mieszkanie-nasze pierwsze. Dwa dni później zakupiliśmy do niego szafę. Do auta które przyjechało szafa nie weszła a że odbieraliśmy ją na tym samym osiedlu a mąż nie mógł znaleźć żadnej wolnej akurat bagażówki to postanowił z kolegą ją przytachać. Obrócili nią ze 150 razy zanim donieśli do domu, ostukali, przechylali, pchali. W końcu wtargali do mieszkania, ustawili i zonk po drodze kluczyk od drzwi się zgubił, stała tak szafa aż się zebrałam i pojechałam dokupić ten kluczyk, przyjeżdżam otwieram drzwi i łup, na drzwiach było lustro, na mnie czekało, poleciało i w drobny mak...śmiałam się, że akurat mamy 7 lat kredytu i to pewnie towink poza tym kredytem który spłaciliśmy po 4 więcej nieszczęść z tego okresu nie pamiętamwink
    • inguszetia_2006 Re: Pęknięte lusterko a przesądy o pechu 28.06.13, 21:26
      Witam,
      Niczego nie trzeba odczarowywać. Choć może trochę;-P Przede wszystkim nie myśl kategoriami magicznymi, to magia nie będzie ci szkodzić. Ot, stłukłaś lusterko, trzeba je wyrzucić do kosza i kupić nowe. Najlepszą obroną przeciw "złym lusterkom" jest myślenie racjonalne. W tym przypadku wystarczy.
      Pzdr.
      Ing
    • irina_katodina Pomaga odrobina rozumu 28.06.13, 21:35
      arista80 napisała:

      > Kochane, powiedzcie (a raczej napiszcie), że to nic takiego, że
      > Wam też się zdarzyło rozbić lustro i nic takiego się nie stało, a jeżeli ten pr
      > zesąd to prawda podajcie jakiś sposób na odczarowanie tego pechu.


      Pomaga odrobina rozumu.

      Niestety, z oczywistych względów nie wszyscy mogą z tego sposobu skorzystać.

    • lykaena Re: Pęknięte lusterko a przesądy o pechu 28.06.13, 21:45
      Mniej więcej godzinę temu szykowałaś, a o 19:36 jesteście już po i Ty wertujesz neta?
      Swoją drogą: zakończenie żłobka o 18, czy 19?
      Twojego "problemu" nawet nie komentuję wink
      • arista80 Re: Pęknięte lusterko a przesądy o pechu 28.06.13, 23:53
        Mniej więcej godzinę temu szykowałaś, a o 19:36 jesteście już po i Ty wertujesz
        > neta?
        > Swoją drogą: zakończenie żłobka o 18, czy 19?
        > Twojego "problemu" nawet nie komentuję wink

        Tak właśnie było. Imprezka w żłobku była od godz 18 - 19. Mieszkamy w małym miasteczku, aby dojechać autem do żłobka nie trzeba nawet 5 minut. Tak więc po 19 byłam już w domu.
        Tak "na rozum" zdaję sobie sprawę z tego, że problem głupi, ale podświadomie czuję lęk i nie mogę na to nic poradzić.
    • pochodnia_nerona Re: Pęknięte lusterko a przesądy o pechu 28.06.13, 21:46
      Mnie się ostatnio stłukło ulubione lusterko "toaletkowe", przy którym robiłam make-upy i uprawiałam wyciskanie pryszczy. Smutno mi z tego powodu, ale przecież nie będę karmić przesądów smile Więc głowa do góry smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka