kocianna
12.07.13, 13:11
Młoda ma 8 lat, zdała do III klasy.
Nie czyta.
Nie tylko nie czyta dobrowolnie, nie czyta również lektur - czytam jej ja albo kupujemy audiobooka. Próby wciśnięcia samodzielnego czytania do wieczornego rytuału (zawsze czytałam jej na dobranoc) skończyły się rezygnacją z czytania w ogóle.
Poza nią czytają absolutnie wszyscy domownicy i cała dalsza rodzina, wszystkich widzi z nosem w książce albo gazecie, prowadzimy ożywione dyskusje o książkach. Nie pomaga wybieranie polecanych/ulubionych książek, przerywanie w najciekawszym momencie (chcesz wiedzieć co jest dalej - sprawdź sama). Nie, i już.
To chyba nie jest problem z samą umiejętnością czytania, bo ma same piątki w szkole...