Dodaj do ulubionych

Znów moja wymiotująca córka

22.07.13, 15:55
Mamy już wyniki gastroskopii: duży refluks, polip, zapalenie żołądka i dwunastnicy... To tyle, co mi lekarz podał przez telefon, wyniki na papierze odbiorę za tydzień, jak wrócę z wojaży.
Córka dostała leki: omeprazol. Bierze go już czwarty tydzień - nie ma poprawy, ale tym się aż tak nie przejmuje, bo ma go brać pół roku.
Najgorsze jest to, że po każdym, nawet najmniejszym posiłku boli ją żołądek. Często wymiotuje. Oczywiście unikamy potraw ciężkostrawnym, smażonych itp. Nie da się jednak wciąż być na sucharach i gorzkiej herbacie! Owoce i warzywa w stanie surowym też odpadają. Nie wiemy co robić.
Może umiecie doradzić, co jeść? Dodam, że stan córki jest przewlekły, a problemy nasilały się latami.
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 15:58
      Ja powiem tylko, że strasznie biedna ta twoja córka, utul ją. Męczy się chyba okropnie.
      • zebra12 Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:03
        Dzięki. Córka wczoraj miała dzień rozczulania się nad sobą i pytała, jak to zwykle w takich przypadkach: dlaczego ja? Wspominała swój udar, teraz żołądek i mówiła, że ma dość. Sama widzę jak się męćzy, jak kurczy po jedzeniu, wzdycha z bólu, musi się położyć. Kiedy to minie?
        • nowel1 Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 17:02
          Akurat kładzenie się po jedzeniu przy dużym refluksie jest ogromnym błędem - 2 h pozycji pionowej obowiązkowo.
          Dołączyłabym objawowo Gaviscon po posiłkach (bez recepty) , ew.jakiś lek prokinetyczny - ale to już gastrolog zdecyduje, jeśli nie będzie poprawy.
          Spać ze znacznie uniesioną górną połową ciała.
          • zebra12 Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 17:23
            No ja wiem, ale ona czuje się słabo po jedzeniu. Boli ją, gniecie, kłuje więc chce się położyć.
            • przeciwcialo Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 17:27
              Słodzi herbatę?
        • misiowamama-2 Re: Znów moja wymiotująca córka 23.07.13, 14:06
          bidulka sad
    • emka_waw Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 15:59
      Kleik ryżowy, można dosmaczyć jakimś przecierem owocowym (np. z pieczonych jabłek) albo sokiem.
      • morgen_stern Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:05
        O własnie, a błyskawiczne płatki ryżowe? Szybko się robi, może się nada?
      • misiowamama-2 Re: Znów moja wymiotująca córka 23.07.13, 14:05
        jeszcze chrupki, biszkopty. Gotowana marchewka, delikatny rosołek.
    • gazeta_mi_placi Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:02
      Miałam problem z żołądkiem (choć chyba nie taki, ostatecznie nie poszłam do lekarza) który był nadwrażliwy i często mnie mdliło.
      Mogłam jeść wtedy banany (są delikatne i mają dużo wartości odżywczych) i chrupki kukurydziane, takie typu Dr Flips bez żadnych dodatków tylko sama mąką kukurydziana czy z czego tam robią.
      Jasne pszenne pieczywo z samym masłem lub margaryną, jogurty naturalne z tych gęstych.
      Najpewniejszym zaś posiłkiem był banan i te chrupki.
      I prawdziwy domowy rosół na mięsie wołowo-drobiowym z drobnym makaronem lub nawet bez.
      Ciepłe nie kwaśne domowe zupy, najlepiej bez ryżu, a jeśli z makaronem to tym najdrobniejszym typu krajanka.
      • kozica111 Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:07
        Mi bardzo pomagał iberogast, ale ja miałam problemy z kamieniami w pęcherzyku żółciowym.
        Jedyne co mi jeszcze przychodzi do głowy to kisielki i siemię lniane.
        A małe ilości soku może przyjmować? Sok z marchwi bywa pomocny.
    • przeciwcialo Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:05
      Poszukaj o diecie lekkostrawnej. Żadnej surowizny, tylko gotowane, duszone, pieczone. Pieczywo białe, masło a nie margaryna. Jesli toleruje jogurty to takie naturalne bez owoców.
      • e-kasia27 Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:25
        Refluks i zapalenie nie biorą się z niczego, muszą mieć jakąś przyczynę - leki, jeśli jakieś przewlekle brała, helicobacter pylori, lamblie, albo alergia.
        Sprawdzili przy okazji gastroskopii lamblie i helicobacter?
        Jeśli nie to zrób badania.
        A poza tym to idź do alergologa i zrób córce testy skórne pokarmowe - alergia pokarmowa jest najczęstszą przyczyną takich problemów z układem pokarmowym.

        Doraźnie pomóc może siemię lniane. Zalać w szklance dwie płaskie łyżeczki całych nasion siemienia wrzątkiem, zamieszać i poczekać aż przestygnie - pić razem z nasionami - rano szklankę na pół godziny przed jakimkolwiek jedzeniem i na noc szklankę przed spaniem.
        Nasiona przechodząc przez przewód pokarmowy cały czas wydzielają śluz, który oblepia śluzówkę i działa na nią przeciwzapalnie.

        Jeśli po jedzeniu są mdłości i ból żołądka, to można wypić pół szklanki przegotowanej wody z 1/4 lub 1/2 łyżeczki sody spożywczej - powinno pomóc, ale nie robić tego częściej niż raz dziennie i nie łączyć tego z żadnymi lekami.
    • mary_lu Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:11
      Miałam dwa razy zapalenie żołądka, dwa razy też je miała babcia, którą się opiekuję.

      Lekarze za każdym razem mówili to samo - jedynym sposobem na wyleczenie jest ok. miesięczna ŚCISŁA dieta, plus omeprazol.

      Ja - weteranka diet, plus wtedy matka maleńkiego dziecka, która nie mogła sobie pozwolić na długie niedyspozycje, nie miałam kłopotów z utrzymaniem diety, calusieńki miesiąc wytrzymywałam na kleiku, białych bułkach i gotowanych jabłkach, bóle u mnie w ciągu miesiąca diety nie nawracały, potem pomału rozszerzałam dietę i na długo miałam spokój.

      Babcia - nie dawała rady utrzymać diety, co tydzień się wyłamywała choć jednym posiłkiem, miała nawroty bólu, wymioty, nawet raz wezwała do siebie karetkę sądząc, że ma zawał, lekarz z karetki sądził tak samo, spędziła dwa dni w szpitalu, jak się potem okazało, z powodu bułki z masłem i szynką gotowaną uncertain

      Nawet jeśli stan jest przewlekły, to konieczny jest miesiąc na zaleczenie. W ciągu tego miesiąca jedyne szaleństwa, na jakie można sobie pozwolić, to słoiczki z deserkami dla cztero-sześcio-miesięcznych dzieci.
      • mary_lu Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:14
        A, i kisiele. Ja przetrwałam chyba dzięki kisielom, czasem jadłam po trzy kubki dziennie. Mogłam też jeść chałkę, którą uwielbiam.
        • mary_lu Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:17
          Z innych rad wyczytanych na górze - flipsy i banany tak, rosół - w żadnym wypadku, wszelkie zupy na wywarze, jak "zdrowotne" by się nie wydawały, przy zapaleniu żołądka - zabronione. To samo produkty mleczne, z jogurtami włącznie, choć podobno najbardziej szkodzi zwykłe mleko.
          • przeciwcialo Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:21
            Moja mama walczy z przewlekłym zapaleniem żołądka, jest po antybiotyku, teraz bierze inne leki i jogurt naturalny jej kazali jeśc.
            Zupy tylko jarzynowe, bez wywarów, cos jak szpitalne ryżówka.
            • mary_lu Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:28
              Z tolerancją mleka to podobno dość indywidualna sprawa, co do jogurtu to też gastrolog mi powiedział, że po jakimś czasie mogę "spróbować". Ale przestrzegał właśnie, że wielu chorych po szklance mleka może mieć gorsze przeboje, niż po schabowym.

              Cienka zupka na warzywach typu marchewka, pietruszka, ziemniak, z ryżem - jak najbardziej, tak jak mówisz - szpitalna.
    • lady-z-gaga Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:28
      Polecam wspomagająco i osłonowo siemię lniane.
    • run_away83 Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:33
      Owsianka gotowana na wodzie z dodatkiem banana, jabłka. Lekkie zupy na samych jarzynach, z makaronem/ryżem ugotowanym do miękkości. Gotowane lub duszone mięso i ryby. Gotowane warzywa - ziemniaki, marchewka, dynia. Jasne pieczywo z niewielką ilością masła. Ekologiczne wędliny bez konserwantów. Domowy dżem lub konfitura. Jajka na miękko. Z przypraw sól, zioła, kurkuma, cynamon. Jeżeli dobrze toleruje nabiał to może jeść twaróg i jogurty (ale najlepiej naturalne), z mlekiem ostrożnie.

      Unikajcie potraw i produktów zawierających jakąkolwiek chemię - nawet popularna wegeta, którą w polskich domach doprawia się niemal wszystko, odpada bo ma glutaminian sodu. Nie zaleca się też wypieków zawierających proszek do pieczenia. Odpada kawa, alkohol.

      Dużo zdrowia dla córki. Przy zachowaniu diety i przestrzeganiu zaleconego leczenia powinno się poprawić, choć może to trochę potrwać.
    • heca7 Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:43
      Może to głupie wink Ale przypomniał mi się program Tajemnicze choroby (czy jakoś tak). Była tam raz historia dziewczyny, która miała straszne bóle żołądka po zjedzeniu czegokolwiek. Wmawiano jej , że ma anoreksję bo wymiotowała. Cuda wianki. Ważyła już chyba ok 35kg, nie miała siły chodzić. Nie mogła nic jeść. Okazało się w końcu, że ( nie powiem dokładnie) ale jakieś dwie główne żyły u niej rosną zaciskając wejście żołądka. Czym bardziej chudła tym bardziej one się zaciskały. Jeszcze trochę a zagłodziłaby się na śmierć.
    • guderianka Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 16:57
      Zebra, a ona nie ma bulimii ?
      • zebra12 Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 17:16
        Zdecydowanie nie ma. Wymioty są spowodowane chorobą żołądka, nie bulimią. Córka ma skłonności do wymiotów od urodzenia.
        • przeciwcialo Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 17:18
          Tego polipa nie będa usuwac?
          • zebra12 Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 17:32
            Za pół roku podejmą decyzję, bo na razie liczą, że leki go zlikwidują.
            • przeciwcialo Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 17:34
              No napewno trzeba zliwidowac stan zapalny.
              • zebra12 Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 19:40
                Ten polip jest u wpustu do żołądka i jeszcze bardziej nasila refluks, bo uniemożliwia domknięcie i tak nieszczelnego zwieracza.
                Bardzo jestem Ci wdzięczna za pomoc!
        • guderianka Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 17:23
          Chodzi mi bulimie, która spowodowała całą dalszą resztę
          Moja koleżanka też mówiła, że jej "jabłko" sfermentowało-musiała wymiotwać, ma wrażliwy żołądek-i serek zaszkodził itp.
          Przychodzi mi na myśl helicobacter albo....jersinioza-lekarze rzadko wpadają na jej trop
          pl.wikipedia.org/wiki/Jersinioza
    • na_pustyni Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 17:03
      Bylam teraz dlugo na diecie lekkostrawnej. Moglam jesc - ryz (ryz z gotowanymi albo pieczonymi jablkami, brzoskwiami tez), makaron, ziemniaki z wody, marchewka, buraczki, mieso z wody albo pieczone, ryba tak samo. Jajka jak najbardziej. Chleb tylko bialy. Zero surowych warzyw, owocow (po bananach mialam mega zgage), zero produktow mlecznych (oprocz masla). Meczylam sie, ale czulam zdecydowanie lepiej. Moze Wam sie przyda?
      • bi_scotti Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 17:55
        Dolaczam glos do kisielu smile Gdy Sredni mial okresy, ze nie mogl wlasciwie utrzymac nic, wszystko szlo dolem lub gora z powrotem do bogow stworzenia, kisiele (robione domowym sposobem, nie z torebki!) utrzymywaly go w jako-takiej kondycji. Z ryzem bym uwazala, wiekszosc sprzedawanego w developed countries ryzu jest oczyszczana roznymi chemikaliami, ktore przezywaja gotowanie i niektorym szkodza, jesli juz to raczej brown rice ale tez w niewielkich ilosciach. U nas sie sprawdzaly mixowane warzywa, pure z korzenia pietruszki (marchewka ma za duzo cukru, bywa nieprzyswajalna podobnie z bananami chociaz one maja cenny potas), pure z roznych squashes. Rybe gotowalam i robilam z niej pulpety, tez gotowane bez zadnych przypraw. Pyszne to nie bylo ale przyswajalne bez bolu. Bulki, chleby i wszelkie wyroby kupne wlasciwie zawsze maja "cos" (preserves, spices, soda, drozdze, cokolwiek ...), co moze powodowac albo bol, albo "zwrot" wiec jak znajdziesz jakis gatunek/rodzaj, ktory jest OK, trzymaj sie go. No chyba, ze sama pieczesz - moze warto zainwestowac w breadmaker. Mleko i produkty mleczne u nas nie wchodzily do menu bardzo dlugo, teraz moj syn ma 26 lat i czasem zje troche sera, bo bardzo lubi ale naprawde w ilosciach aptekarskich, jogurty, lody, mleko do kawy - nie dla niego. Ale powtorze - u nas kisiel byl bogiem smile
      • kiddy Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 18:38
        Z jajkami trzeba uważać i przetestować, jak reaguje na nie układ pokarmowy. Refluks może być też efektem wyrzucania dużej ilości żółci z wątroby. Wtedy żółtka jajek nie są wskazane.
    • kiddy Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 18:36
      Co DOKŁADNIE je córka? Powinna chyba być na dość restrykcyjnej diecie dla osób z refluksem lub na diecie wątrobowej. Odstawcie ciemne pieczywo, podawaj córce czerstwe, 2-3 dniowe pieczywo jasne. Kupuj 6 bułek, zostawiaj na te 2-3 dni, potem normalnie możesz robić jej kanapki. Warzywa wyłącznie gotowane, owoce na razie odstawcie, póki jakoś się nie unormuje ten żołądek. Podawaj córce kaszę manną, jeśli lubi, albo bardzo drobne płatki owsiane. Co do mleka, to musi sama zobaczyć, czy jej szkodzi, czy pomaga, bo jest różnie. To samo z serami białymi i jogurtami naturalnymi. Ser żółty absolutnie odstawcie, sery topione też. Polecam gotowane ćwiartki z kurczaka, można gotować z warzywami, będą smaczniejsze. To samo z gotowaną rybą.
      Ta dieta musi być bardzo lekkostrawna, delikatna i niestety restrykcyjnie przestrzegana. Same zaobserwujecie, czy jest lepiej i czy można włączać inne produkty. aha i naprawdę jeść malutkie porcje, najwyżej o objętości szklanki nawet do 7 razy dziennie.
      Bardzo współczuję twojej córce, bo jak się ma przewlekłe problemy żołądkowe, to odechciewa się żyć. Tego nie zrozumie ten, kto nie miał takich kłopotów.
    • patik110 Re: Znów moja wymiotująca córka 22.07.13, 20:01
      Moja córka (8 lat) też miała silne bóle brzucha, płacz, gorączka nawet, ciągle w domu nie w szkole, jak poszła do szkoły to zaraz telefon od pielęgniarki szkolnej. Ciągle tylko pediatra, SOR i tak w kółko. Ciągnęło się to dwa lata bo początkowo objawy były łagodne, czasami mijały. Po drodze były sugestie, że to szkoła (stres), że może alergia i tak dalej.
      W końcu zrobiono córce gastroskopię - wyszło zapalenie przełyku, dwunastnicy, refluks wyszedł wcześniej na PH-metrii. Mimo podawania polprazolu nic nie pomagało. Córka nie wymiotowała ale miała odbicia, ciągle jej było niedobrze, po każdym posiłku miała uczucie, że zwymiotuje...wiecznie zgięta w pół. I nadal bolał brzuch. Po jedzeniu, pomiędzy posiłkami w zasadzie nie było już reguły.
      Pomógł debridat, 3 razy dziennie jedna tabletka. Ale ten lek jest na receptę - córce zapisał go gastroentrolog dziecięcy.
      Była stopniowa poprawa, zadziałało na maxa po 2-3 tygodniach stosowania, córka brała lek dwa miesiące. Żadnych mdłości, bóli brzucha.
      Teraz córka od 3 miesięcy nie jest na żadnych lekach. Oczywiście nadal dieta, choć ostatnio po pół roku pozwoliłam jej na porcję frytek (córka była wniebowzięta i nie skończyło się żadną katastrofą). Bardziej córkę boli zakaz słodyczy - może raz w tygodniu (sobota) dwie małe porcje zjeść.



    • katiko Re: Znów moja wymiotująca córka 23.07.13, 04:26
      Hej,
      Zaniam zdecydujecie o jalowej diecie zrobcie jej jeszcz badania na alergie pokarmowe.
      Przede wszystkim laktoza, gluten, kukurydza.
      Ja mialam nadwrazliwy zoladek, zdiagnozowany zespol jelita nadwrazliwego, reflux, itd.
      Czasem zwijalam sie z bolu brzucha wyjac.
      Jak sie okazalo, ze mam nietolerancje na kukurydze i wykluczylam ja z diety (w tym skrobie kukurydziana, glukoze-fruktoze niewiadomego pochodzenia, itd) to jak reka odjal.
      Reflux tez zdarza sie wyjatkowo zadko.

      To naprawde bradzo wazne by wykluczyc alrgie i nietolerancje. Szczegolnie nieswiadomosc nietolerancji powoduje degradacje ukladu pokarmowego.
      • andaba Re: Znów moja wymiotująca córka 23.07.13, 13:22
        Polprazol cudów nie zdziała, ale na razie się nie zniechęcaj, to się bierze długo, żeby była jakaś różnica.

        Może zioła powinna pić? Mnie pomaga gorący rumianek przy bólach żołądka.

        Biedna ta twoja córka...
      • kochamruskieileniwe Re: Znów moja wymiotująca córka 23.07.13, 13:45
        "Mamy już wyniki gastroskopii: duży refluks, polip, zapalenie żołądka i dwunastnicy..."

        Panendoskopia, często w uproszczeniu nazywana gastroskopią – metoda diagnostyczna górnego odcinka przewodu pokarmowego polegająca na wprowadzeniu do niego giętkiego przewodu (endoskopu) zaopatrzonego w źródło światła i układ przekazujący obraz z wnętrza ciała.


        To co jest należy wyleczyć. Wyleczyc i tak może tylko scisła dieta i lek....

        Dopiero póżniej można badać co jest tego przyczyną.

    • angazetka Re: Znów moja wymiotująca córka 23.07.13, 13:41
      > Oczywiście unikamy potraw ciężkostrawnym, smażonych itp. Nie da
      > się jednak wciąż być na sucharach i gorzkiej herbacie!

      Jako dzieciak miała refluks. Szczegółów diety nie pamiętam, ale z pewnością obejmowała więcej produktów niż suchary i gorzka herbata. Dziwne, że nie dostałyście rozpiski od lekarza, co mozna jeść. Może warto dopytać?
    • kiddy Re: Znów moja wymiotująca córka 23.07.13, 14:57
      Wywal w cholerę te suchary, one tylko pogarszają sprawę. Lepiej dać czerstwego chleba z masłem. Herbatę też odstawcie. Podawaj córce melisę, koper, działają tonizująco i rozluźniająco. Dobra jest też "herbata" rooibos, bardzo pomaga na mdłości, ma dużo żelaza, nie zawiera kofeiny i teiny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka