Dodaj do ulubionych

wyrzucone 13latek z obozu

22.07.13, 21:52
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14317478,13_latek_wyrzucony_z_obozu_nad_jeziorem_Nieslysz_nie.html?lokale=wroclaw#BoxWiadTxt
a jednak żal mi wychowawców.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 21:59
      Szkoda mi wychowawców.
      • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:07
        Poszli rodzicom na rękę, teraz za to zapłacą
        • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:17
          A mnie ich wcale nie żal. Złamali przepisy - nie do nich należało podjęcie ostatecznej decyzji o wydaleniu chłopca z obozu. A zapłaciło za to dziecko. W szkole nauczyciele coraz większe niedouki. Na obozach i koloniach nieodpowiedzialni popaprańcy, którym nawet rybek w akwarium nie można powierzyć.
          • e_r_i_n Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:22
            Dokładnie.
            Nie potrafili poradzić sobie z dzieckiem i poszli na łatwiznę.
            Oczywiście to był wypadek, również dobrze mógł się zdarzyć, gdy dziecko jedzie z rodzicami.
            Ale jednak cała otoczka niefajna.
            • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:27
              Dziecko ponoc zachowywalo sie w sposob zagrazajacy innym dzieciom
              a mimo to opiekunowie nie mieli prawa go usunac.
              W takich sytuacjach wyglada na to, ze rodzice spokojnych dzieci dla
              bezpieczenstwa powinni zabierac swoje, a nie odwrotnie.
              • e_r_i_n Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:32
                Ponoć.
                I tylko ponoć wychowawcy byli odpowiednio przygotowani.
                • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:38
                  Chyba nie sadzisz, ze teraz, po smierci chłopca, dostaniemy
                  pelny opis jego wyczynow.
                  • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:40
                    antyideal napisała:

                    > Chyba nie sadzisz, ze teraz, po smierci chłopca, dostaniemy
                    > pelny opis jego wyczynow.

                    Jeśli nie potrafili zapanować nad jednym 13-latkiem to się tak nadawali na opiekunów jak ja na królową brytyjską.
                    • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:42
                      Znałam dziecko, ktore trzesło calym przedszkolem wink)
                      A ten byl 13latkiem... trudno rozmawiac o jego zachowaniu
                      nie znajac szczegołow. Wierzę, ze moglo byc hardkorowo.
                      • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:19
                        Wierzę w to dziecko, zapewne wychowywane w nurcie antyklapsowym.
                        • misterni Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:22
                          Agresja ma raczej źródło w agresji.
                          • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 11:26
                            Zbyt proste i naiwne w swej prostocie aby mogło być prawdziwe.
                        • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:23
                          Uwazaj, to juz przeradza Ci się w obsesję.
                    • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:35
                      taaaa... oni mieli nie tylko jednego łobuza ale cała grupe .
              • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:34
                Tak to tłumaczą opiekunowie. Co robił? Rzucał nożem, strzelał z karabinu, podpalał, dusił, gwałcił i mordował? I cała kadra nie była w stanie zapanować nad jednym 13-latkiem? No, super ta kadra! I jak tu wysłać gdziekolwiek dziecko? W Białym Dunajcu dzieciak wypada przez okno, tutaj ginie w wypadku odesłany w wielkim pośpiechu z obozu. Ktoś w wątku o niebezpieczeństwach nad morzem wspomniał o inteligentnej inaczej opiekunce, która wprowadziła dzieci do wody przy czerwonej fladze - jedno się utopiło. Rok czy dwa lata temu też gdzieś na koloniach dzieciak spadł z kilku metrów na beton, bo spacerował po gzymsie. Masakra!
                • araceli Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:24
                  przystanek_tramwajowy napisał:
                  > I cała kadra nie była w stanie zapanować nad jednym 13-latkiem?

                  Kadra ma na głowie cały obóz. Mieli rzucić wszystko?
                  • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:27
                    Nie, powinni umieć sobie poradzić z problematycznym 13-latkiem. Jeśli tego nie potrafili, to może zamiast na obozie trzeba było się zatrudnić w budce z kebabem. Mogliby sobie co najwyżej łapy pochlastać nożem do mięcha.

                    • araceli Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:30
                      przystanek_tramwajowy napisał:
                      > Nie, powinni umieć sobie poradzić z problematycznym 13-latkiem.

                      A niby czemu? Są patologiczne dzieci a obóz to nie kolonia karna ani wychowawcza.
                      • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:33
                        Bo się tego podjęli - za pieniądze. A że druhny liczyły na to, że sobie cycki spokojnie poopalają przy spokojnych dzieciaczkach, a druhowie, że na ładne dooopeczki druhen popatrzą, a obozowicze sami się sobą zajmą, to ich sprawa. W końcu te wspaniałe idee harcerskie zakładają, że powinni pomóc 13-latkowi odnaleźć się w obozowej społeczności a nie grozić mu Izbą Dziecka. Teraz nawet harcerze to tandetne podróby - pewnie z Chin.

                        • araceli Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:41
                          przystanek_tramwajowy napisał:
                          > Bo się tego podjęli - za pieniądze.

                          Podjęli się opieki nad dziećmi przestrzegającymi regulaminu.
                          • lily-evans01 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 09:01
                            Wielokrotnie jako pilotka (thanx God, nie wychowawczyni) jeździłam z obozami młodzieżowymi za granicę, czasami także jako konwój autokarem, który na okrągło woził grupy wte i wewte.
                            To, co się zaczynało wyprawiać w autobusie już po wyjeździe poza granicę miasta, na drodze, to były istne cyrki. Młodzież przemycała mocniejsze napoje, fajki, potrafiła nabluzgać wychowawcy itp. Powroty to już był szał ciał wink. Obozy drogie, rodzice odprowadzający zadbani, wystrojeni, auta, żadna patologia. I 15-letnia córunia, która wylewała łzy, że żegna się z mamunią, w Lloret czy innym Rimini cudem zamieniała się w królową nocy.
                            Część wychowawców uginała się przed tym, udając, że nic nie widzą i nie wiedzą. Ci, którzy walczyli z paleniem, alkoholami, zwiewaniem w nocy z ośrodków i pokojami koedukacyjnymi - mieli telefony z biura podróży, że jakaś matka już dzwoni ze skargą (cwane dziecię już odmalowało przerażający obraz obozu, gdzie wszyscy przykuci łańcuchami sikają do jednej latryny, a pani leży pijana jak bela wink ). Nie zapomnę też jednej kolonii w Hiszpanii, gdzie nasi młodzieńcy od pierwszego dnia wdali się w konflikt rasowy i wyzywali francuską młodzież od czarnuchów.
                            Regulamin jest regulaminem, ale sporo młodych ludzi go nie przestrzega (nie tylko ci problemowi i z patologii) i kto jedzie jako opiekun młodzieży, musi liczyć się z hardcorowymi sytuacjami. I umieć je rozwiązywać, a najlepiej - choć części z nich zaradzić. To raz. Dwa - harcerstwo nie jest komercyjnym biurem podróży, tylko organizacją krzewiącą konkretne zasady wychowawcze. Można by więc oczekiwać innego podejścia, pracy z osobnikiem trudnym, a nie tylko odesłania do domu. A w artykule wspomniane jest, że opiekunowie nie mogli przedstawić swoich kwalifikacji - nie mieli ponoć przy sobie odpowiednich dokumentów (czy w ogóle je mają, to inna sprawa).
                            A trzecia kwestia - zapewne są sytuacje, kiedy uczestnik faktycznie zasłuży na wydalenie z obozu i nie ma innej drogi. W tym wypadku jednak doszło do złamania prawa - opiekunowie postąpili niezgodnie z przepisami, bo wyrzucić z obozu de facto nie mogli. I straszny przypadek sprawił, że teraz będą ponosić konsekwencje..
                            • triss_merigold6 Brednie 23.07.13, 09:33
                              Mój syn jest w zuchach od 3 lat, pojechał teraz trzeci raz na obóz.
                              Harcerstwo nie jest organizacją komercyjną, charytatywną, MOPS-em, Caritasem ani nie pełni funkcji resocjalizacyjnych. Owszem, krzewi konkretne zasady wychowawcze, ale w oparciu o dobrowolną współpracę dzieci/nastolatków. Nikt nie musi być zuchem/harcerzem. Jesteś = dostosowujesz się do regulaminu. W drużynach, zastępach etc. starsi zajmują się młodszymi i na obozie też masz starszych, nastoletnich harcerzy i dorosłych harcerzy - komendanta i zastępców komendanta obozu. Harcerstwo nie jest po to, żeby szczególnie zajmować się osobnikiem trudnym, zwłaszcza jeśli ów sobie nie życzy i nie współpracuje. To dzieci i młodzież, a nie treserzy dzikich zwierząt czy kuratorzy z wieloletnim stażem.
                              • lily-evans01 Re: Brednie 23.07.13, 09:56
                                Ale ja wcale nie twierdzę, że cała kadra obozu i spokojne dzieci muszą i powinny się męczyć z jednostką spatologizowaną. I nie chodzi mi tu nawet o to, czy jest to harcerstwo, czy komercyjna kolonia pod palmami. Ale wychowawca czy kierownik obozu powinien działać w obszarze obowiązujących przepisów. Tutaj przepisy złamano i bardzo nieszczęśliwy traf sprawił, że obróciło się to na złe. Procedury bezpiecznego wydalenia uczestnika z obozu przecież istnieją i powinny być ZAWSZE i BEZWZGLĘDNIE zachowane.

                                Co do harcerstwa - znam paru kolesi, którzy dzięki niemu wyszli na ludzi, bo choć nie jest to organizacja charytatywna, to jednak ideowa. Ale rzecz dotyczy drużyn prowadzonych jakieś dwadzieścia, nawet dwadzieścia parę lat temu. A teraz każdy, i szkoła, i organizacja pozaszkolna chciałyby tylko dostawać jednostki uładzone i nie sprawiające problemów. Niestety dzieci sprawiające problemy istniały i będą istnieć jak świat światem. Na dobrze prowadzonym obozie powinny być tak zajęte, żeby wieczorem paść i nie sprawiać kłopotów.
                                • triss_merigold6 Re: Brednie 23.07.13, 10:30
                                  Tu się zgadzam, że procedury nie zostały zachowane.
                                  Kluczem jest dobrowolność. Oczywiście można tak zorganizować czas, żeby dzieci padały o 21 spać, ale owe dzieci muszą chcieć współpracować z innymi choćby w minimalnym stopniu.
                                  • lily-evans01 Re: Brednie 23.07.13, 11:33
                                    W dużej mierze to kwestia podejścia wychowawców, umiejętności przewidywania tych najgorszych sytuacji i pomysłów na zapobieganie im PRZED, a nie PO.
                                    Szef biura podróży, z którym często współpracowałam, był starym harcerzem, że tak powiem, miał pełno gier i zabaw na podorędziu - jeśli pojechał z grupą młodzieży jako opiekun, problemy były minimalne, bo ciągle się coś działo. A przy tym potrafił wymusić dla siebie respekt.
                                    Ja natomiast przerobiłam już m.in. wyjazd z wychowawczynią, która desperacko szukała sobie faceta i na oczach grupy dzieciaków romansowała z kierowcą, niewiele poza tym ją obchodziło. Pani potrafiła urwać się na randkę z amantem, a młodzież brykała przez okna na plażę by nightwink.
                                    • przystanek_tramwajowy Re: Brednie 23.07.13, 11:43
                                      Zgadzam się z lily. Dzieci są takie same jak zawsze, ale wychowawcy to przypadkowi, nieprzygotowani do swojej pracy ludzie. Mam przykład teraz na lecie w mieście. Poprzednia szkoła - organizacja bez zarzutu. Panie codziennie woziły dzieciaki po całym mieście (nawet z kilkoma przesiadkami, bo 2 stacje meta zamknięte) i nikomu nic się nie stało. Wczoraj zmiana szkoły i kompletna porażka. Chaos organizacyjny na maksa. Jedno dziecko z wybitymi palcami, drugie o mało nie zostało w pociągu metra, trzecie w tymże metrze zostawiło swoje rzeczy.
                                      • lily-evans01 Re: Brednie 23.07.13, 11:53
                                        Jeździłam w okolice Wenecji z takim np. składem - obóz młodzieżowy. ludzie 15-18 lat plus kierownik obozu, przeważnie choćby po trzydziestce, ale pozostali opiekunowie mieli po... 19, 20 lat. Popełniali masę błędów, spoufalali się ze swoimi prawie rówieśnikami, a konsekwencje tego były standardowe - całkowity brak dyscypliny, gwizdanie na sankcje, chlańsko itp.
                                        Kiedyś były procedury zatrudniania pilotów wycieczek - ileś tam godzin trzeba było mieć wyjeżdżonych na lokalnych, potem polskich trasach, żeby awansować na wyższą kategorię i jechać za granicę.
                                        Może i wychowawcy powinni podnosić uprawnienia i np. na początek zaczynać od półkolonii właśnie, potem jeździć z grupami najmłodszych, a z tymi najstarszymi i najbardziej problemowymi grupami - po zdobyciu udokumentowanego doświadczenia i pozytywnej opinii organizatora. Oczywiście kierownik kolonii nie może być 20-latkiem i nie powinien być wzięty z przypadku, tylko naprawdę umieć zarządzać tym wszystkim i umieć nauczyć czegoś młodszą kadrę. Jak na razie, to wszystko jest kompletnie "na dziko".
                                • gazeta_mi_placi Re: Brednie 23.07.13, 11:37
                                  A może takich prawdziwie problemowych po prostu nie puszczać na takie obozy albo organizować dla nich osobne osoby ze zwiększoną liczbą opiekunów i zwiększoną kontrolą?
                                  Ja pamiętam za czasów szkoły taką sytuację, problemowy chłopak (ale znowu nie jakiś wybitnie, byli gorsi od niego, ale i on potrafił dać czadu) aby pojechać na kolonie musiał przedstawić zaświadczenie od wychowawcy klasy że na tą kolonię się nadaje (nie wiem jak to dokładnie wyglądało). Wychowawca miał wątpliwości i przy całej klasie zapytał (chłopak w sprawie tego zaświadczenia podszedł do niego na lekcji wychowawczej) co on ma mu napisać o jego zachowaniu na zaświadczeniu i że nie będzie kłamał, że nie sprawia kłopotów, chłopakowi było głupio, poczerwieniał (wiem że mu bardzo zależało na koloniach, po powrocie z nich lubił dużo o nich opowiadać kolegom) i powiedział że prawdę.
                                  W końcu wychowawca powiedział, że dobrze że napisze, że nie sprawia większych kłopotów wychowawczych żeby mógł pojechać na tą kolonię.
                                  W każdym razie to nie tak było, że każdy kto chciał mógł pojechać.
                                  Może przy takich koloniach czy obozach powinni żądać właśnie opinii od wychowawcy czy psychologa, wtedy nie tylko łobuz z którym nikt sobie nie radzi by nie pojechał, ale i na przykład nadwrażliwe niedojrzałe jeszcze do takich wyjazdów dziecko, które jeszcze nie jest gotowe do takiego wyjazdu, ale mamuńcia ma ambicję aby je wysłać bo sama w jego wieku to ho ho....
                                  • triss_merigold6 Re: Brednie 23.07.13, 11:46
                                    Bo kiedyś faktycznie na karcie obozowej/kolonijnej musiał być wpis wychowawcy ze szkoły.
                                    Dodatkowo kiedyś tj. w PRL karty kolonijne/obozowe dostawało się z pracy rodziców (przeważnie) i istniało poważne, ryzyko, że w razie wtopy z zachowaniem dowiedzą się rodzice i ich przełożeni - to znakomicie wpływało na morale.
                                    Teraz wystarczy podstemplowanie takiej karty w szkole.
                                    • julka-4 Re: Brednie 23.07.13, 15:04
                                      Moja młoda wyjeżdżała w tym roku na obóz taneczny-na karcie musiała mieć wpis wychowawcy.
                                  • lily-evans01 Re: Brednie 23.07.13, 11:48
                                    Właśnie tak się zastanawiam, czy obecnie istnieje ten zwyczaj wpisywania opinii ze szkoły w karcie kolonijnej - chyba już nie? Zresztą, zależy jeszcze, co nauczycielowi sprawia kłopoty i który dzieciak mu najbardziej podpadł w ciągu roku szkolnego wink. Nierzadko różne rzeczy są tuszowane przez przedsiębiorczych rodziców mających jakieś układy z dyrekcją i nauczyciel nie ma nic do gadania. Nawet opinię o łobuziaku napisze świetną, bo tak mu każą (znam przypadek).
                                    Niestety sporo rodziców nie za bardzo myśli. Podejrzewam, że co do łobuza, to cieszą się, że od niego odpoczną przez te dwa tygodnie wink. A co do dzieci niedojrzałych czy nadwrażliwych, to poruszasz tu ciekawy wątek - bo przeważnie nagle rzucone na głęboką wodę wcale się nie usamodzielnią, tylko będą miały przykre przeżycia i będą męczyć otoczenie swoim złym humorem czy nawet płaczem. Żeby mimoza dobrze się czuła na koloniach, to trzeba ją stopniowo usamodzielniać i dodawać jej wiary w siebie przez cały rok wink.
                                    Dziecko nagle nie stanie się cudowne - grzeczne i zdyscyplinowane, czy też śmiałe i towarzyskie, tylko dlatego, że gdzieś wyjechało bez rodziców. Ale wychowawcy muszą zdawać sobie sprawę, że mogą trafić na skrajności, a nie na standardowe dziecko. Niestety, jeżeli po miesięcznym kursie jadą opiekować się dziećmi 20-letnie dziunie, którym się marzy opalenizna z Hiszpanii czy Chorwacji, a mają pod opieką ludzi o 3-4 lata młodszych, to często jest jak jest.
                                    • triss_merigold6 Re: Brednie 23.07.13, 11:54
                                      Nie, nie ma takiego obowiązku, tylko podstemplowanie w sekretariacie szkoły.
                                      Qrde, kolonie nie są obowiązkowe. Jeśli dziecko jest wybitnie niedostosowane, to nie jedzie albo jedzie tam, gdzie opieka psychologiczna i pedagogiczna z prawdziwego zdarzenia jest zapewniona na miejscu (tu polecam np. Bullerbyn dla najmłodszych dzieci, z adaptacją). Płacę za to, żeby moje dziecko miało czynny wypoczynek i dobrze się bawiło w grupie, a nie za to, żeby wychowawcy/opiekunowie uprawiali resocjalizację jednego bachora.
                                      • lily-evans01 Re: Brednie 23.07.13, 12:05
                                        No to miej pretensje do rodziców, którzy chcą wypchnąć swojego łobuziaka z domu i cieszyć się ciszą. Jeśli nie ma weryfikacji, to nie ma siły i pojadą też gdzieś te najcięższe przypadki, te które wszczynają bójki, kradną, molestują seksualnie itp.
                                        Odsiew to jest, jak jest znane sobie środowisko - np. kolonia organizowana przez szkołę (u nas przy ok. 130 dzieciach w całej szkole nie było siły, żeby nie wiedzieć, z kim dziecko będzie się stykać), z własnymi nauczycielami jako opiekunami (przynajmniej nie boisz się o molestowanie), czy obóz sportowy dla danej ekipy, która razem trenuje i zna się jak łyse konie, a trener potrafi dyscyplinować gagatków.
                                        Na innego typu kolonie chyba bym nie puściła - rzeczy typu Bullerbyn są jak dla mnie za daleko.
                                        • triss_merigold6 Re: Brednie 23.07.13, 12:10
                                          No właśnie, w takie miejsca wysyłam dziecko i moi znajomi robią podobnie. Dzieci starsze jeżdżą z Chrisem, który jest drogi, ale rzetelny albo na obozy sportowe z grupą w której trenują.
                                          Nie posłałabym dziecka na kolonie organizowane przez Caritas, MOPS, TPD czy inne charytatywne, bo wtedy jest gwarancja, że pojadą dzieci mocno zaniedbane.
                                          • lily-evans01 Re: Brednie 23.07.13, 12:23
                                            Kotuś, jeździłam jako pilotka z biur podróży na drogie i bardzo drogie obozy, podjeżdżali rodzice w dobrych autach, w markowych ciuchach, z zadbanymi dzieciakami. A to, co te dzieciaki potrafiły nawywijać w czasie pobytu, to był horror, tym bardziej, że miały sporą kaskę, tak więc i barek był pewnie non stop zaopatrzony wink. Dragi też ponoć bywały, słyszałam przechwałki - za rękę nie złapałam.
                                            Z zachowaniami niemal przestępczymi możesz spotkać się nie tylko w gronie beneficjentów Caritasu czy podobnej instytucji - problemem jest to, że nie ma wstępnego odsiewu chuliganów, to po pierwsze, a po drugie często gęsto kadra jest kiepska, za młoda i niedoświadczona. Już nie mówię o innych problemach - czyli np. ośrodkach nie zaadaptowanych do dzieci, np. osobne domki, pokoje z nie zabezpieczonymi balkonami, albo domek z sypialniami na 2 piętrach i dzieciątka radośnie latają po schodach, a nikt dorosły nie może być w 5 czy 6 domkach naraz.
                                      • magi104 Re: Brednie 23.07.13, 13:12
                                        Byłam w tym roku pierwszy raz jako wychowawca na koloniach, w dziećmi z MOPSu nota bene smile W kartach dzieci nie tylko były wpisy od wychowawców szkolnych, ale i miejsce na opinię wychowawcy kolonijnego. Wpisy robiłyśmy według instrukcji pani kierownik: pamiętaj, że w przyszłym roku to dziecko zostanie zakwalifikowane, bądź nie, na wyjazd dzięki twojej opinii, pomyśl o wychowawcy, który się ewentualnie będzie męczył z dzieckiem, które jest aspołeczne, agresywne, etc., a ty mu tego w kartę nie wpiszesz.... a zamiast niego mogłoby pojechać inne dziecko....
                                        • malila magi104 23.07.13, 13:17
                                          co sie potem dzieje z taką kartą?
                                          • magi104 Re: magi104 23.07.13, 13:44
                                            Ponieważ były to kolonie organizowane przez MOPS, który dysponuje mniejszą liczbą miejsc niż jest chętnych na darmowe kolonie, karty są przekazywane do tejże instytucji, a opnie wychowawców mogą zadecydować czy dziecko w kolejnym roku zakwalifikuje się na wyjazd. A przynajmniej taka jest idea.... czy tak to działa, nie mam pojęcia smile
                                            • lily-evans01 Re: magi104 23.07.13, 15:30
                                              Pewnie jakoś tam działa - ale jak napisałaś, dlatego, że więcej jest chętnych niż miejsc.
                                              Natomiast organizatorzy turystyki, którzy mogą zgarnąć min. ze 2,5 tysia od uczestnika, wezmą każdego, choćby i diabła z rogami wink.
                • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:37
                  Wolałabyś odbierać z obozu dziecko bo było gnębione przez takiego Tomaszka ( imie przypadkowe).
                  • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:43
                    Nie histeryzuj przeciwciało. Tymczasem nie wiadomo, co to dziecko zrobiło złego.
                    • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:47
                      He, he...wiem co zrobili relegowani z obozu na którym własnie jest córka.
                      Za pierdoły nie wyrzucają.
                      • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:56
                        Wg "Faktu" bo opluł kolegę big_grin
                • mozambique Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 18:50

                  Rzucał nożem, strzelał z karabinu, podpalał, dusił, gwałcił i mordował?"
                  mozliwe ze wcale nie jestes daleko

                  ten chlopiec byl juz wczesniej dwukrotnie relegowany z obozów a tym razem wychowawcy zagrozili ze na pozostawinei go na obozie nie pozowlą i odsatwia go na policje jakby co
                  tp musiałby juz duzy klaiber słodkiego dziecięcia

                  nigdy nie słyszałas i nie czytalas o zdemorlaizownaych gó...arzach który kradna, lataja z nozem , kopia kolegów w głowe , okradają, molestują, szantazują , wódę piją ?

                  zapewne w opini rodziców to slodkie dzieciaczki tylko nikt ich zrozummiec nie chce
                  • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 18:57
                    A gdzie wyczytałaś, że był relegowany? Możesz przytoczyć źródło? Ja czytałam tylko, że to był jego 3 obóz, a pierwszy z którego go usunięto.
                  • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 19:41
                    No i co, koleżanko? Gooowno warte okazały się twoje rewelacje. Na przyszłość, jak nie zrozumiesz słowa pisanego, poproś kogoś bardziej kumatego, to ci przetłumaczy.
                    • mozambique Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 12:50
                      sluchaj , jak nie umiesz ise zachowac w towarzystwie i musisz epatowac swoim chamstwem to do swego MOPSU czy innego Caritasu
              • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:30
                Rodzice zrobili sobie "urlop od syna" bo ponoc też nie kwapili sie z odbiorem go z obozu. Stad padł pomysł policyjnej izby dziecka.
                Mnie szkoda reszty dzieciaków co miały spieprziny wypoczynek.
          • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:28
            O ile dobrze pamiętam, to wypełniając kartę obozową/kolonijną, rodzice podpisują, że dziecko będzie przestrzegać regulaminu i że za naruszanie regulaminu może zostać wydalone. Zobowiązują się również do odebrania takiego dziecka.
          • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:28
            Rodzice wysyłając na obóz podpisuja regulamin i wiedza za co mozna z obozu wylecieć.
            Chłopak głupi zginął ale co nerwów napsuł innym ....
            • kropkacom Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 17:30
              Jak można być rodzicem i coś takiego napisać?
              > Chłopak głupi zginął ale co nerwów napsuł innym ....
              • przeciwcialo Miało być - głupio zginął- n/t 23.07.13, 17:46
    • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:29
      Szkoda Ci wychowawcow??? Bo wyslali chlopca z obcym kierowca, nieuprawnionym do przewozenia dzieci?
      Sama bym nigdy w zyciu nie wsiadla do samochodu z nieznanym mi kierowca, zbyt dobrze znam zarowno polskie drogi, jak i fantazje przecietnego polskiego kierowcy, a tu wychowawcy wyslali chlopca z dostawca warzyw??? Bez wiedzy i zgody rodzicow? Szkoda, ze go nie wyslali stopem!
      Wierzyc mi sie nie chce. Mam nadzieje, ze trafia do pierdla.
      • rhaenyra Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:32
        Opiekunowie zadecydowali więc, że wyślą chłopca 5 lipca do Wrocławia z mężczyzną, który dostarczał do obozu różne rzeczy, m.in. warzywa. Jak zapewnia hufiec nie była to osoba postronna. Znali go również rodzice, którzy wyrazili zgodę, żeby ich syn wrócił z nim do domu.
        • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:37
          A jakby rodzice zgodzili sie na to, zeby wychowawcy zostawili chlopca w polu to co? Tez sie mieli posluchac?
          Na dowoz dzieci na oboz ktos ma podpisana konkretna umowe i to on odpowiada. Wychowawcy nie mieli prawa wyslac dzieciaka z nikim postronnym, koniec kropka, nawet za zgodna rodzicow.
          • zebra12 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 08:29
            No właśnie, o to niedawno pytałam: czy za zgodą rodzica dziecko może samo, czy z kimkolwiek wrócić do domu zamiast z grupą pod szkołę. Usłyszałam, że oczywiście, jeśli rodzice tak sobie życzą, to jasna sprawa.
            Moim zdaniem nie bardzo, bo wycieczka zaczyna się w punkcie A i kończy w punkcie A i tam też kończy się dopiero odpowiedzialność opiekunów. A dziecko wysadzone z tramwaju przystanek przed szkołą (bo ma bliżej do domu), może wpaść pod auto na przejściu dla pieszych. Co wtedy? Czy kartka od rodziców o zwolnieniu dziecka do domu ma tutaj jakąś moc prawną? Jak widać tamci rodzice też wyrazili zgodę, a jednak teraz opiekunowie mają problem.
            • zofijkamyjka Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 08:43
              Nie ma zakazu aby dziecko za zgoda rodziców podróżowało komunikacja publiczną, wiec może także pojechac z dostawcą warzyw.
              • zebra12 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 09:41
                Owszem, chyba, że jest pod opieką inną niż rodzicielską.
                Druga rzecz: sprawdź co znaczy komunikacja publiczna. Nie jest nią samochód dostawcy warzyw, ani nawet opiekuna obozowego.
                • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 11:41
                  Czyli co? 13 latek może samodzielnie podróżować (bez opieki nikogo z dorosłych) komunikacją miejską, ale z dowolnym dorosłym samochodem osobowym już nie?
                  Swoją drogą widuję w tramwaju i 10 latków jeżdżących bez opieki dorosłego (na bank bo sami wchodzą i sami wysiadają).
                • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:42
                  Moje dziecko jeździła na konkursy i turnieje samochodem nauczyciela, dawałam na to zgodę.
                  Jesli facet nie wiózła chłopaka na pace to za zgodą rodziców mógł go wieźć.
                • zofijkamyjka Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 20:37
                  Czyli trzynastolatek może jechac autobusem, pociagiem a samochodem z kimś juz nie?
      • malowanka06 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:34
        Przecież jest napisane, że to nie był obcy człowiek, że rodzicie też znali i wyrazili zgodę na taki powrót bo sami nie chcieli/mogli pojechać po dziecko. Na wirtualnej chyba czytałam też, że wysłali zgodę na taki powrót dziecka.
        Szkoda, że nikt nie pyta o okoliczności wypadku ani o to kto winny jest tego, że do niego doszło ;/
      • malowanka06 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:35
        wiadomosci.wp.pl/kat,1017099,title,13-latek-wyrzucony-z-obozu-harcerskiego-Zginal-w-drodze-do-domu,wid,15834563,wiadomosc.html?ticaid=110fde&_ticrsn=5
      • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:38
        Rodzicom nie chciało się przyjechać i wyrazili zgodę. Komendant obozu nie powinien był się zgadzać na takie rozwiązanie tylko naciskać na osobisty odbiór przez rodzica lub osobę notarialnie upoważnioną.
        • malowanka06 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:41
          Pewnie, że powinien. Tylko, że jeżeli rodzicie oddali dziecko, które sprawia kłopoty wychowawcze (bo nie wierzę, że dopiero na obozie zaczęło je sprawiać), cieszyli się, że mają je 2 tyg z głowy-więc nie chcieli jechać po nie osobiście. Specjalnie go pewnie na obóz a nie kolonię wysłali, żeby harcerze dziecko utemperowali.
          Kondolencje dla rodziców ale to jednak wypadek a nie wina wychowawców.
          • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:43
            Na szczęście prokuratura ma chyba na ten temat inne zdanie.

          • e_r_i_n Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:46
            Taa, zaraz sobie dopowiesz, że to była alternatywa dla poprawczaka.
          • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:50
            Obóz harcerski to nie kompania karna, żeby wysyłać dziecko sprawiające problemy i liczyć, że ktoś je utemperuje.
            • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:57
              Triss, może ktoś kiedyś uzna na jakimś obozie, że twój syn, który zdejmuje majtki i pokazuje dooopę (jak to byłaś łaskawa opisać) zagraża innym dzieciom i ci go odeślą.
              • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:03
                A kiedy mój syn zdejmował majtki i pokazywał? Nie, moje dziecko nie ma takich akcji.
                • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:06
                  Krótka pamięć? A ja mam akurat bardzo dobrą. Poszukam ci jutro wąteczku. O ile mnie pamięć nie myli to jego wyczyn z zerówki. Ja bym się bała, co z niego wyrośnie, szczególnie że połowę genów ma nieciekawą, jak wynika z twoich relacji o eksie.
                  • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:09
                    Pamiętam, wypinał tyłek w stronę kolegów ale nie zdejmował gaci ani spodni. Sześciolatków szalenie to bawiło, stosownie do wieku, niestosownie do miejsca. Jakoś później się takie akcje nie powtarzały.
      • araceli Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:25
        d.o.s.i.a napisała:
        > Szkoda Ci wychowawcow??? Bo wyslali chlopca z obcym kierowca,
        > nieuprawnionym do przewozenia dzieci?

        Do przewożenia dzieci potrzebne są specjalne uprawnienia??????
        • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:39
          Zebys wiedziala. Kierowca musi byc sprawdzony, pojazd takze musi spelniac odpowiednie warunki. W umowie kolonii czy innego obozu jasno jest okreslone kto zapewnia transport. Nie mozna sobie ot tak zmienic tych warunkow i wyslac dziecka z dostawca warzyw.
          • araceli Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:42
            d.o.s.i.a napisała:
            > Zebys wiedziala. Kierowca musi byc sprawdzony, pojazd takze musi spelniac odpow
            > iednie warunki. W umowie kolonii czy innego obozu jasno jest okreslone kto zape
            > wnia transport. Nie mozna sobie ot tak zmienic tych warunkow i wyslac dziecka z
            > dostawca warzyw.

            Jakie UPRAWNIENIA trzeba mieć do przewozu dzieci - wymień z nazwy.
          • zofijkamyjka Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 08:48
            d.o.s.i.a napisała:

            > Zebys wiedziala. Kierowca musi byc sprawdzony, pojazd takze musi spelniac odpow
            > iednie warunki. W umowie kolonii czy innego obozu jasno jest okreslone kto zape
            > wnia transport. Nie mozna sobie ot tak zmienic tych warunkow i wyslac dziecka z
            > dostawca warzyw.

            Chyba żartujesz, jak przewozosz dziecko koleżanki to ktos Ci każe oakzywać jakieś uprawnienia?
            Może sobie tez zmienic warunki umowy o ile obie strony sie zgodzą.
      • aromat_jabola Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 12:41
        d.o.s.i.a napisała:

        > Mam nadzieje, ze trafia do pierdla.

        Tak tak Dosiuniu, mimochodem obserwując cię od lat na forum, jestem przekonany, iż to poprawi twoje frustrackie samopoczucie...
    • jagodka_mare Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:31
      Zdecydowanie szkoda mi wychowawcow. Ale puszczac z kims obcym nie powinni. Koszmarnego pecha mieli. Rodzice powinni sie pofatygowac po dzieciaka.
      • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:36
        Mam nadzieję, że kierownictwo tego obozu i pożal się Boże opiekunowie na jakiś czas trafią do pierdla, bo trzeba przed nimi chronić przed nimi inne dzieci. Harcerze w dooopę kopani!
        • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:38
          Przeprowadzona po śmierci chłopca kontrola kuratorium wykazała, że wychowawcy przekroczyli swoje kompetencje. Według przepisów opiekunowie są odpowiedzialni za podopiecznych od momentu odebrania, aż do momentu przekazania rodzicom dziecka. Kuratorium przekazało sprawę prokuraturze.

          Niestety, to dziecku życia nie wróci.
          • wioskowy_glupek Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:57
            No może i nie wróci, ale kij ma zawsze 2 końce. Dzieci w tym wieku to często potrafią być już młodociani bandyci, zagrażający innym.
            Prawnymi opiekunami dziecka, nawet na obozie pozostają rodzice a ci mają prawo decydować o tym z kim wraca ich dziecko. Wydali pozwolenie, wiedząc z kim dziecko jedzie.
        • misterni Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie, 22.07.13, 22:47
          jakie wysłali rodzice dziecka do wychowawców ma jakaś moc prawną. Bo mi się wydaje, że w momencie jak je wysłali, zgodzili się wziąć odpowiedzialność za ten powrót i w razie wypadku, czy innego zdarzenia nie rościć do nikogo pretensji.
          • triss_merigold6 Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 22:53
            Na karcie kolonijnej zuchowej, którą podpisywałam stało, że dziecko może odebrać inna osoba niż rodzic/opiekun prawny tylko jeśli ma upoważnienie notarialne.
            • misterni Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 23:09
              Nie sądzę, żeby osoby, których nie było stać na odbiór dziecka, załatwili upoważnienie notarialne, które chyba kosztuje kilka stówek.
              • triss_merigold6 Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 23:13
                Co to znaczy nie stać na odbiór dziecka?! Debile jacyś.
                • misterni Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 23:17
                  Ja tak to odebrałam - ponoć sytuacja rodzinna oraz brak środku transportu uniemożliwił im odbiór dziecka. Czyli brak kasy i nieporadność. Czyli nie stać ich na notariusza i pewnie nawet mogli nie pomyśleć o takim rozwiązaniu. Ale może było inaczej i upoważnienie było notarialne.
                  • przystanek_tramwajowy Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 23:21
                    Może, gdyby nie histeria opiekunów i straszenie policyjną Izbą Dziecka, jeśli rodzice natychmiast 13-latka nie odbiorą, to udałoby się tym rodzicom zorganizować osobisty odbiór dzieciaka. Nie każdy może w 5 minut rzucić wszystko i lecieć na drugi koniec Polski. Ciekawe, że o całej sytuacji nie został powiadomiony zwierzchnik tego całego obozu.
                    • d.o.s.i.a Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 23:42
                      Dokladnie tak pewnie bylo. Postraszyli rodzicow izba dziecka to Ci zgodzili sie na transport z przypadkowa osoba.Masakra.
                      • misterni Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 00:03
                        Nie tylko się zgodzili, ale też wystawili pisemne upoważnienie. Kierowcę znali.
                    • misterni Nie przesadzaj - Lubuskie a Wrocław, to nie dwa 23.07.13, 00:02
                      krańce Polski, tylko właściwie jeden region.
                      • przeciwcialo Re: Nie przesadzaj - Lubuskie a Wrocław, to nie d 23.07.13, 15:55
                        No ale dramatyzm jest.
                  • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 15:54
                    To się w PKS wsiada, Pkp czy to tam jeszcze jeździ.
          • przystanek_tramwajowy Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 22:54
            Już pisałam, że kuratorium uznało, że nie mieli prawa nikomu poza rodzicami powierzyć dziecka.
            A sugerowanie przez niektóre forumki, że to dziecko była jakiś 13-letnim zbirem a rodzice chcieli się go pozbyć, jest po prostu obrzydliwe. Jeździłam wiele lat na kolonie - nikt nie zginął, nikogo nie odesłali. A jechała zbieranina najróżniejszych dzieciaków.
            • wioskowy_glupek Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 23:01
              Jest obrzydliwe, bo ty znasz to dziecko i wiesz jakie było ? Może akurat po prostu był to młodociany zbir a może nie był. Wiedzą to wychowawcy kolonijni, nie ty.
              Kuratorium, nie jest od decydowania komu rodzice powierzają opiekę nad dzieckiem tylko ewentualnie prokuratura i sąd.
              • przystanek_tramwajowy Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 23:04
                No i na szczęście prokuratura już się tymi pseudo opiekunami zajęła.

                • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 15:56
                  Prokuratura zawsze zajmuje sie wypadkami, postepowanie długie nie zawsze jest skazujące.
                  • przystanek_tramwajowy Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 15:58
                    Facet, który spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym raczej na ulgowe traktowanie nie powinien liczyć.

                    • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 16:04
                      Zalezy czy szarzował czy nagłej awarii uległo auto.
                      • d.o.s.i.a Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 16:09
                        > Zalezy czy szarzował czy nagłej awarii uległo auto.

                        Tak naprawde nie ma to znaczenia.
                        Naprawde uwazasz, ze 18latek to jest odpowiednia osoba, aby powierzyc jej dziecko, w dodatku w charakterze pasazera?? Puscilabys z 18-latkiem swoje dziecko, bo ja nie? Nawet sama bym nie wsiadla.
                        A czy ten 13 letni chlopak mial cos do powiedziania w tej kwestii, czy mial prawo do bezpiecznego transportu? Czy traktujemy go jak towar-wlasnosc rodzicow, ktorzy mogli albo nie wyrazic na to zgode?
                        • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 16:17
                          Gdyby miał 40 lat to cokolwiek zmieniłoby?
                          • przystanek_tramwajowy Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 16:20
                            Może miałby więcej rozumu. Choć pewne to nie jest. Tym niemniej w stosunku do takiej osoby powinno się mieć ograniczone zaufanie i ja bym panu dziecka nie powierzyła.
                          • gazeta_mi_placi Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 16:20
                            Tak.
                            Wtedy by było:

                            "40 latek w każdej chwili może mieć zawał i nie ma już tak podzielnej uwagi jak młodsi kierowcy" tongue_out
                          • d.o.s.i.a Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 16:29
                            > Gdyby miał 40 lat to cokolwiek zmieniłoby?


                            A Ty komu powierzylabys swoje dziecko? Chetniej 40latkowi z 25 lat doswiadczenia jako kierowca, czy 18latkowi z rocznym prawem jazdy i mozgiem ... 18latka?
                            Puscilabys dziecko z 18latkiem i nawet by Ci powieka nie drgnela? Zadna refleksja do glowy nie przyszla?
                            • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 16:32
                              Gdybym go znała to tak.
                              Rodzice chłopca znali tego 18-latka i wyrazili zgodę na powrót z nim syna. To nie był przypadkowy osiemnastolatek.
                              • d.o.s.i.a Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 16:46
                                > Rodzice chłopca znali tego 18-latka i wyrazili zgodę na powrót z nim syna. To n
                                > ie był przypadkowy osiemnastolatek.

                                Nawet jesli rodzice go znali i sie zgodzili, to opiekunom powinna sie zaswiecic lampka ostrzegawcza puszczajac dziecko z 18letnim mlodziencem.
                                • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 16:48
                                  No faktycznie, że też w szkołach i przedszkolach sie lampki nie zapalja nauczycielom jak osiemnastolatek ze zgodą rodziców przychodzi odebrac kilkulatka.
                                  • d.o.s.i.a Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 17:18
                                    A co ma odbieranie ze szkoly z jazda po polskich drogach??

                                    Ja bym ani swojego dziecka nie wyslala, ani sama bym nie wsiadla do samochodu 18letniego kierowcy. Ty masz prawo zrobic inaczej. Tylko, czy ten 13-latek mial jakikolwiek wybor?
                                    • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 17:25
                                      Z przedszkola tez taki osiemnastolatek mógłby dziecko wsadzic do auta a za rogiem miec wypadek.
                                      Wiek kierowcynie ma tu znaczenia. Wypadki sie zdażają a zerówno ten 13 latek jak i nasz hipotetyczny przedszkolak jest zalezny od decyzji rodziców.
                                      Rodzice zdecydowali.
                                      • d.o.s.i.a Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 17:43
                                        > Z przedszkola tez taki osiemnastolatek mógłby dziecko wsadzic do auta a za rogi
                                        > em miec wypadek.

                                        Dlatego bedac rodzicem nie pozwolilabym mojemu 18letniemu dziecku odwozic dziecka samochodem.

                                        Tu sytuacja jest inna, bo dzieciak wracal ze zorganizowanego obozu. Rodzice go nie odebrali, wiec odpowiedzialnosc caly czas spoczywala na organizatorach. Tymczasem organizatorzy wsadzili dzieciaka do samochodu osoby, ktora nie miala zadnych uprawnien do przewozu osob. Chociazby tego podstawowego czyli 21 lat.
                                        • przystanek_tramwajowy Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 17:45
                                          No właśnie. Czy 18-latek może jeździć z pasażerem?

                                          • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 17:47
                                            Dlaczego nie? Ty masz jakis zakaz w prawie jazdy wpisany?
                                            • przystanek_tramwajowy Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 17:50
                                              Ja nie mam 18 lat, niestety. big_grin
                                              • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 17:52
                                                Nie ważne, ile masz. Pytam czy masz zakaz wbity w prawo jazdy?
                                                Własciciel auta wykupuje przecież stosowne ubezpieczenie.
                                          • iwles Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 17:59
                                            przystanek_tramwajowy napisał:

                                            > No właśnie. Czy 18-latek może jeździć z pasażerem?
                                            >

                                            Jak najbardziej tak.
                                            Nie może być kierowcą autobusu, natomiast busa nawet z pasażerami może prowadzic.
                                        • araceli Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 17:52
                                          d.o.s.i.a napisała:
                                          > ktora nie miala zadnych uprawnien do przewozu osob.
                                          > Chociazby tego podstawowego czyli 21 lat.

                                          Do przewozu osoby uprawnia prawo jazdy. Od 18 roku życia.
                                          • d.o.s.i.a Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 17:54
                                            > Do przewozu osoby uprawnia prawo jazdy. Od 18 roku życia.

                                            Nieprawda. Oboz byl zorganizowany, a przy imprezach zorganizowanych kierowca musi miec odpowiednie uprawnienia do przewozu osob, min. skonczone 21 lat.
                                            • d.o.s.i.a Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 17:58
                                              Nie mowie juz o odpowiednim oznakowaniu pojazdu itp.
                                              • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 17:59
                                                Ty jak jedziesz z dziećmi tez oznakowujesz samochód osobowy?
                                                • d.o.s.i.a Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 18:01
                                                  Ale ja nie prowadze transportu osob.
                                                  Skoro dzieciak byl na obozie to mial miec zapewniony transport z tego obozu zgodnie z obowiazujacymi przepisami prawa.
                                                  • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 18:03
                                                    Ten kierowca tez nie prowadził transportu. Jarzyn raczej autobusem nie wiózł.
                                                  • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 18:03
                                                    Transportu grupowego.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 18:08
                                                    Tak wiec nie mial prawa przewozic tego chlopaka, bez wzgledu na to na co zgodzili sie (badz byli zmuszeni zgodzic sie) rodzice.
                                                    Nawet jesli sie zgodzili to opiekunowie byli niespelna rozumu wysylajac go z 18latkiem.
                                                  • iwles Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 18:15

                                                    jak to nie mial prawa ?
                                                    Weź mi to wytlumacz.
                                                  • araceli Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 18:03
                                                    d.o.s.i.a napisała:
                                                    > Ale ja nie prowadze transportu osob.

                                                    Jeżeli kogoś wieziesz tak jak tamten 18-latek to najwidoczniej wg. swoich własnych wymyślonych naprędce kryteriów prowadzisz przewóz osób.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 18:09
                                                    > Jeżeli kogoś wieziesz tak jak tamten 18-latek to najwidoczniej wg. swoich własn
                                                    > ych wymyślonych naprędce kryteriów prowadzisz przewóz osób.

                                                    Poczytaj sobie odpowiednie rozporzadzenia i przestan sie blaznic.
                                                  • araceli Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 18:15
                                                    d.o.s.i.a napisała:
                                                    > Poczytaj sobie odpowiednie rozporzadzenia i przestan sie blaznic.

                                                    Nie można przeczytać czegoś, czego nie ma. No może jak jest się ja haju ale ja tego akurat nie praktykuję big_grin
                                            • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 17:58
                                              On przewoził jedna osobe a nie grupe autokarem.
                                              • d.o.s.i.a Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 18:00
                                                No i co z tego? Dziecko bylo na obozie i powinno miec zapewniony transport do domu zgodny z prawem.
                                                • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 18:02
                                                  Zgodnie z wolą rodziców miała zapewniony transport.
                                            • iwles Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 18:08

                                              Dosia, za przeproszeniem, ale glupoty piszesz.

                                              co ma impreza zorganizowana do transportu ludzi?
                                              Przeciez rownie dobrze mogli przyjechać dwoma mikrobusami, dziesięcioma cienkusami, albo jednym autokarem. I od rodzaju pojazdu zależy kategoria prawa jazdy (na autobus trzeba miec skonczone 24 lata, na te pozostale, ktore wymienilam - 18 lat), a nie od tego, GDZIE sie jedzie.
                                    • gazeta_mi_placi Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 19:23
                                      Miał, izbę dziecka do której byłby dotransportowany tym na czym Ci najbardziej w wątku zależy - odpowiednio oznakowanym pojazdem z kierowcą powyżej 21 roku życia i w dodatku z ochroną.
                                      Ale z kolei ten oznakowany pojazd też się niektórym kwoczkom nie podoba.
                        • gazeta_mi_placi Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 16:23
                          Jako kierowca to wszystko jedno w jakim wieku, byle by był trzeźwy i dobrze przepisowo jeździł.
              • d.o.s.i.a Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 23:44
                Jezeli byl to zbir i zrobil cos niezgodnego z prawem to powinien trafic na policje.
            • malowanka06 Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 23:04
              lepiej niech jeden terroryzuje. Mieli rację, że go wydalili, są opiekunami a nie od wychowywania czyichś dzieci. Ciekawe co byście napisały o wychowawcach, w sytuacji, gdyby ten 13 late zrobił komuś krzywdę? Bez powodu go jednak nie wydalono?
              Błąd popełnili, że nie nalegali aby rodzicie przyjechali osobiście. Rodzicom się nie chciało, skorzystali z okazji.
              To był wypadek z winy kierowcy, on powinien być pociągnięty do odpowiedzialności.
            • misterni Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 23:07
              To co uznało kuratorium, jeszcze nic nie znaczy. Sprawa na pewno nie skończy się na tym etapie, a obrońcy wychowawców z pewnością będą chcieli udowodnić, ze to upoważnienie mialo moc prawną.
              • przystanek_tramwajowy Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 23:08
                Naprawdę chcecie, żeby się wywinęli i na przykład za rok zostali ponownie opiekunami jakiś innych dzieci?
                • misterni Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 23:11
                  Jeżeli dostali ważne upoważnienie od rodziców, to nic złego nie zrobili.
                • malowanka06 Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 22.07.13, 23:11
                  Myślę, że pewnie już nie sami nie zechcą byś opiekunami żadnych dzieci.
                  Myślę też, że kierowca i rodzicie powinni być pociągnięci do odpowiedzialności.
                  I chyba na kolonie/obozy powinna być większa weryfikacja uczestników a nie jak leci. Szkodzą sami rodzice i wychowawcy szkolni- nie wpisując prawdy do karty uczestników.
                • przeciwcialo Re: Ciekawa jestem czy takie pisemne upoważnienie 23.07.13, 16:04
                  Relegowali jedno dziecko, nie cała reszte, widac reszt współpracowała.
        • agata0 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 22:56
          Ciekawe, że nie oceniasz tak ostro rodziców, którzy nie zainteresowali się na tyle dzieckiem, żeby po nie pojechać. Odpowiedzialny rodzic zgłosiłby się w najkrótszym możliwym czasie po dziecko i przyjął na klatę uwagi do jego zachowania.

          Być może kadra była niekompetentna. Być może. A być może zadała sobie pytanie, w imię czego ma się użerać przez ileś tygodni z dużym dzieckiem, które nie jest w stanie dostosować się do norm społecznych?

          Identyczna sytuacja miała miejsce, gdy na obozie harcerskim był mój syn. Wydaje mi się, że dobór obozowiczów bywa, z racji kosztów, hmm... nieciekawy. Pojechał chłopiec, z którym nie radzi sobie NIKT. Problemy miała szkoła, problemy były również na obozie. Przez kilka dni rodzice nie przyjmowali do wiadomości, że mają przyjechać po dziecko, bo na obozie nikt go już nie chce.

          Bardzo, bardzo szkoda w tej sytuacji dziecka sad

          • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:06
            Byłam kiedyś na zimowisku z którego odesłano 2 chłopaków, nastolatków. Wylali wrzątek na innego chłopaka, celowo, upatrzyli go sobie na kozła ofiarnego. Mieli 14-15 lat, jeszcze ówczesna podstawówka.
    • mariolka55 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:09
      żal???????????

      pozbyli sie kłopotu w najprostszy i niedopuszczalny sposób
      zapłaciło za to dziecko uncertain
    • kropkacom Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:11
      No cóż, lato w pełni. Nad morzem topią się kolejni wczasowicze. Kolonijno - obozowe tragedie rozkwitają. To nawet nie połowa wakacji. sad
    • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:14
      a mnie ich jednak nie zal. nie dlatego, ze wydalili chlopaka z obozu. moze faktycznie byl na tyle problematyczny, ze inaczej sie nie dalo. jednak wyslali dzieciaka de facto bez opieki do domu. wsadzili go do samochodu jakiegos dostawcy. rownie dobrze mogli wsadzic po prostu do najblizszego pks-u. skoro rodzice nie mogli dziecka odebrac osobiscie, to trzeba bylo wykombinowac tak, zeby pojechal z nim jakis opiekun i przekazac z rak do rak. w zyciu nie wysalalabym dziecka pozostajacego pod moja opieka z jakas obca osoba.
      • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:16
        Opiekun jechałby kosztem innych dzieci.
        Sorry, wysyłając dziecko na obóz/kolonię, podpisujesz kartę i regulamin w którym stoi, że w określonych sytuacjach rodzice są zobowiązani do odebrania dziecka przed zakończeniem obozu/kolonii na własny koszt.
        • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:27
          Dramatyzowanie jakby zatrzymali stopa i wsadzili chlopaka do samochodu.
          No owszem, złamali przepisy, ale zrobili co mogli, gdy rodzicom nie chcialo
          ruszyc sie tyłków po dziecko.
          A wypadek mogl zdarzyc sie zawsze, czy to jadac z opiekunem, czy rodzicami.
          • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:23
            tak, wypadek mogl zdarzyc sie zawsze. tylko gdyby jechal z rodzicami, to rodzice byliby za niego odpowiedzialni. problem polega na tym, ze poki do rak rodzicow nie dotarl, odpowiedzialni byli opiekunowie, wiec odpowiedzialnosc spada w tym momencie na ich barki. no niestety.

            a tak poza tym, to ciekawa jestem, czy gdyby twoje dziecko pojechalo na oboz i opiekunowie wyslaliby je do domu z dostawca warzyw, dziecko do domu by nie dotarlo, to tez pisalabys, ze to "dramatyzowanie"?
            • misterni Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:26
              To po cholerę dawali pisemne upoważnienie na ten powrót? Mogli się po prostu nie zgodzić.
              • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:30
                ja nie bronie tu rodzicow. tylko tak na chlopski rozum, to gdybym ja byla opiekunem na takim obozie, to rodzice mogliby nawet na rzesach chodzic i klaskac uszami, a dzieciaka nie puscilabym z osoba postronna i koniec. z rak do rak, inaczej sie nie da, bo potem wychodza wlasnie takie szopki.

                a tak poza tym, to z tego, co zrozumialam, to nie rodzice maja jakies ale, tylko prokuratura.
                • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:35
                  Ja zrozumialam, ze rodzice poskarzyli sie kuratorium, a kuratorium
                  zglosilo sprawe do prokuratury.
                  Poskarzyli sie, ze grozono im, ze dziecko skierowane zostanie do policyjnej izby
                  dziecka, gdy go nie odbiora. Wychowawcy chcieli oszczedzic tego dziecku - byc
                  moze mieli podstawy - i poszli na ugode z rodzicami, teraz maja za swoje.
                  • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:37
                    *byc moze mieli podstawy do zgloszenia sprawy na policje
                  • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:41
                    chcieli dobrze, ale nie wyszlo. jak to sie mowi, dobrymi checiami pieklo jest wybrukowane. moim zdaniem postapili ryzykownie, wysylajac chlopaka z osoba postronna i mieli pecha. jesli jednak zlamali przepisy, to trudno, powinni poniesc odpowiedzialnosc.
                    • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:51
                      Nikt tego nie neguje, złamali przepisy, a wspolczucie, ze ktos dzialal w dobrej wierze, a teraz musi poniesc tego konsekwencje to inna sprawa.
                      Jak rowniez czuję wspolczucie, ze beda cale zycie mieć poczucie winy, ze pozwolili dziecku wsiasc do tego samochodu - choc nikt nie mogl przewidziec, ze tak tragicznie sie ta podroz skonczy.
                      • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:56
                        oczywiscie, ze takiego finalu nikt nie mogl przewidziec. jednak moim zdaniem pojscie na reke w takiej sprawie i w taki sposob, to po prostu glupota. przeciez jest po prostu pewne, ze jesli cos sie stanie, to rodzice beda drazyc, a liczenie na to, ze "a moze sie uda", to kolejna glupota. dlatego nie, nie wspolczuje. przykro mi, ale nie.
                        • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 01:05
                          Mysle, ze wiekszosc z nas ma na sumieniu cos nierozsadnego w zyciu zawodowym-
                          bo ktos bardzo prosil i poszlismy mu na rękę. Tylko tym sie roznimy od tych wychowawców,
                          ze nie mielismy pecha i wszystko poszlo tak jak pojsc mialo.
                          • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 01:12
                            no mieli pecha i jesli zlamali przepisy, to poniosa tego konsekwencje. zawsze idac komus na reke nie calkiem zgodnie z przepisami wystawiamy sie na tego typu ryzyko, niestety. w 99% przypadkow sie udaje, ale jak sie ma pecha, to jest sie jednym z tego 1% przypadkow.
                      • misterni Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 01:01
                        No dokładnie.
                        Poza tym zupełne nie rozumiem tych życzeń pójścia do "pierdla" .
                        Przecież oni tak naprawdę poszli na rękę rodzicom, za ich zgodą.
                        • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 01:09
                          a to ja nikomu nigdzie nie zycze pojscia do pierdla. ja tylko pisalam, ze jesli glupote strzelili, to teraz ponosza jej konsekwencje.
                  • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 11:47
                    Grożono im?? Grozić można czymś niezgodnym z prawem, opiekunowie jedynie po odmowie poinformowali ich o prawnych i dopuszczalnych przez prawo konsekwencjach jakie wyciągną w sytuacji gdy nikt po dziecko się nie zgłosi.
                    Grozić to może pobiciem zbir w ciemnej bramie.
                • zofijkamyjka Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 09:02
                  eliszka25 napisała:

                  > ja nie bronie tu rodzicow. tylko tak na chlopski rozum, to gdybym ja byla opiek
                  > unem na takim obozie, to rodzice mogliby nawet na rzesach chodzic i klaskac usz
                  > ami, a dzieciaka nie puscilabym z osoba postronna i koniec.
                  Jestes w błedzie, mogłabyc prawnie odpowiadać za przetrzymywanie małoletniego wbrew woli rodziców.
                • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:09
                  Zostawiłabys cała reszte i pojechała odwieźć czy co? Rodzice nie chcieli przyjechac, mieli do wyboru- użerać się z chłopakiem kosztem całej reszty grupy albo go odesłac i dac reszcie szansę na wypoczynek.
                  • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:16
                    Nie mogli z dnia na dzień a byli szantażowani, że dziecko wyląduje w policyjnej Izbie Dziecka. Coś z zachowaniem opiekunów musiało być jednak nie w porządku, jeśli komendant obozu wypierdzielił całe towarzystwo.
                    • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:21
                      Jakos nie wierzę w takie że nie mogli. Odległość do pokonania to nie było Lesko- Świnoujście, jeżdżą autobusy, pociągi, busy. Urlop na żądanie sie bierze i jedzie.
                      No chyba ze oboje w szpitalu wtedy lezeli.
                      • lily-evans01 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:28
                        Ale obozy harcerskie są przeważnie gdzieś w lesie, a nie w wiodących miejscowościach letniskowych z doskonale rozbudowaną komunikacją. Oprócz jazdy TAM trzeba jeszcze zdążyć wrócić tego samego dnia (a przynajmniej wsiąść w pociąg tego samego dnia), żeby nie nocować w lesie albo na stacji.
                        Z mojego, ponoć dużego miasta, nie ma bezpośrednich połączeń np. do Rabki, Karpacza, Szklarskiej -a mówimy na razie o dużych miejscowościach. Do takiego np. Ustronia Morskiego muszę jechać 2 pociągami (lub pociąg plus busik), trasa ok. 150 km zajmuje mi wtedy ponad 3 godziny. Jak nie masz auta, lekko nie jest.
                        • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:33
                          To sie jedzie do wiekszego miasta a z tamtąd busem. Odległość do pokonania to nie była 2 tys km z 5 przesiadkami.
                          • lily-evans01 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:59
                            Jeżdżę z młodą sporo i planuję podróże. Busiki do małych miejscowości, niespecjalnie popularnych wśród wczasowiczów pojadą np. ze 3 razy dziennie i trudno czasem się w to "wstrzelić" - zakładając, że chcę wrócić tego samego dnia, co oznacza, że przynajmniej załapię się jeszcze tego dnia na ostatni pociąg, a nie spędzę noc na dworcu.
                            Już nie wspomnę o tym, jak koszmarne są połączenia między takimi np. wioseczkami, bo dopiero z którejś z nich można dojechać do miejscowości głównej. W tamtym roku przemaszerowałam poboczem 5 km w każdą stronę do ogrodu botanicznego, bo bezpośredniego busika z większej miejscowości nie było - zatrzymywał się tylko w poprzedniej wiosce.
                            Nie wiemy, co to była za miejscowość, jaki był rozkład jazdy poszczególnych środków transportu, nie wierzę też, że low cost obóz harcerski był usytuowany w samym sercu cywilizacji i w najbardziej popularnym uzdrowisku - no, ale dla ematki nie ma rzeczy niemożliwych i grunt to od razu komuś zarzucić złą wolę i niechciejstwo...

                            Notabene, nie mając auta posłałabym córkę co najwyżej w takie miejsce, gdzie mogę szybko podjechać (bo np. w 1 dniu jedzie tam z 5 pociągów bezpośrednich, a trasa ma do 3 godzin max.) i odebrać dziecko jakby co (może się np. poważnie rozchorować, nogę, rękę złamać, a nie tylko być wydalone z obozu). Ale to już zupełnie inna kwestia.
                  • lily-evans01 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:24
                    Jakbym chciała odebrać dziecko z obozu oddalonego o ileś tam km, to mogłoby się okazać, że np. po odebraniu telefonu z kolonii mam do dyspozycji jedynie pociąg, który odjedzie dopiero jutro po południu, będzie w pobliskiej miejscowości w nocy, a na teren obozu muszę dotrzeć jeszcze 3 km przez las (nocą nie ma żadnych połączeń typu pks czy busy). Samochodu nie mam.
                    Nie wiemy, jak wyglądała możliwość szybkiego dotarcia na miejsce obozu. Być może rodzice byli bardzo naciskani, straszeni tą policyjną izbą dziecka i takie rozwiązanie wydało im się najprostsze i najszybsze.
                    Niezależnie od wszystkiego opiekunowie postąpili niezgodnie z procedurą, no cóż, jakoś mi ich nie żal.
            • julka-4 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:31
              A gdyby moje dziecko stwarzało problemy na obozie i trzeba by było je odebrać zrobiłabym wszystko aby po nie pojechać.
              • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:33
                to tak jak ja, ale gdybym byla opiekunem na takim obozie, to nie wyslalabym dziecka pozostajacego pod moja opieka z osoba postronna.
                • julka-4 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:38
                  Ale rodzice wyrazili na to zgodę -pisemną.Gdyby jej nie wyrazili ,byłaby całkiem inna sytuacja.
                  • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:44
                    wiesz, moze jestem przewrazliwiona, ale ja bym i tak nie wyslala. takie sprawy zawsze "w razie czego" sa sliskie i szuka sie dziury w calym. dlatego wolalabym nie ryzykowac.
                    • zofijkamyjka Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 20:53
                      eliszka25 napisała:

                      > wiesz, moze jestem przewrazliwiona, ale ja bym i tak nie wyslala. takie sprawy
                      > zawsze "w razie czego" sa sliskie i szuka sie dziury w calym. dlatego wolalabym
                      > nie ryzykowac.

                      Ale nie możesz decydować za rodziców jak ma podrózować ich dziecko smile. Nie masz takiego prawa.
              • zofijkamyjka Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 20:49
                julka-4 napisała:

                > A gdyby moje dziecko stwarzało problemy na obozie i trzeba by było je odebrać z
                > robiłabym wszystko aby po nie pojechać.

                ale gdyby akurat ktos tamtędy jechał i mógł podwieśc dziecko, nie skorzystałabyś z takiej mozliwości? Nigdy nikt Ci dziecka nigdzie nie podwoził?
                • julka-4 Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 10:04
                  Jedynie gdyby to był ktoś kogo znam bardzo dobrze i ufam temu że jeżdzi bezpiecznie.Młoda oczywiście zostaje powożona przez różne osoby ,ale są to osoby dobrze mi znane i znany mi jest ich styl jazdy.Co nie zmienia faktu ,że w tym przypadku zawalili według mnie rodzice,nie wychowawcy.To oni zgodzili się na tą podróż i to oni nie mieli czasu odebrać swojego dziecka.
            • zofijkamyjka Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 09:00
              eliszka25 napisała:

              > a tak poza tym, to ciekawa jestem, czy gdyby twoje dziecko pojechalo na oboz i
              > opiekunowie wyslaliby je do domu z dostawca warzyw, dziecko do domu by nie dota
              > rlo, to tez pisalabys, ze to "dramatyzowanie"?

              Przypominam, że tamci rodzice wyrazili na to zgodę.
              • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 09:29
                To raz, a po drugie uscisle, ze nie nazwalam dramatyzowaniem obecnego postepowania
                rodzicow - nie mnie oceniac dzialania ludzi, ktorym przydarzyla sie taka tragedia i musza sie z nią uporac - lecz argumenty przytaczane przez niektore panie w tym wątku.
        • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:19
          ale ja nigdzie nie pisalam, ze jeden z opiekunow kolonijnych mial jechac z tym dzieckiem i zostawic reszte. mozna to zorganizowac, gdy sie chce. mogl np. dojechac inny opiekun w to miejsce na jeden dzien,

          ja sie absolutnie zgadzam, ze to rodzice sa zobowiazani. tylko skoro sie nie kwapili do odebrania dziecka, to jako opiekun wsadzilabys np. do pierwszego lepszego autobusu i "jedz dziecko do domu"? bo ja nie. poki rodzice dzieciaka nie odebrali to opiekunowie obozowi byli za niego odpowiedzialni i w tej kwestii, moim zdaniem, dali ciala.
          • misterni Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:28
            Kobieto skup się.
            A. Dzieciak nie pojechał pierwszym lepszym autobusem, a osobą zananą zarówno rodzicom, jak i kadrze obozu.
            B. Wychowawcy wysłali go dopiero po otrzymaniu pisemnej zgody od rodziców.
            • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:38
              ad a - nie zmienia to faktu, ze pojechal z soba postronna, nie bedaca opiekunem

              ad b - nie wiadomo, co to bylo za upowaznienie. jest mowa o pisemnym, ale napisac karteczke, to sobie mozna. bylo to upowaznienie notarialne? nic o tym nigdzie nie ma. skoro sprawa zainteresowala sie prokuratura i mowi sie o tym, ze zlamane zostaly przepisy, to z upowaznieniem najprawdopodobniej nie wszystko bylo z porzadku.
              • misterni Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:56
                Nie wiadomo, że było to upoważnienie notarialne i nie wiadomo jakie obowiązywało. Wiadomo natomiast z całą pewnością, że było to upoważnienie pisemne wystawione przez rodziców.
                Zapewne wszystkie okoliczności zostaną wyjaśnione.
                Jednak mając świadomość, jak bardzo teraz zwraca się uwagę na sprawy formalne w takich przypadkach, nie potrafię sobie wyobrazić, że ktoś mógłby zrobić coś tak niewyobrażalnie głupiego, jak odesłanie dziecka z kimś z poza kadry obozu, bez ważnego upoważnienia ze strony rodziców.
                Nie mówiąc już o tym, że w tym konkretnym przypadku musiałby to być zbiorowa niekompetencja.
                • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 01:00
                  misterni napisała:

                  > Jednak mając świadomość, jak bardzo teraz zwraca się uwagę na sprawy formalne w
                  > takich przypadkach, nie potrafię sobie wyobrazić, że ktoś mógłby zrobić coś ta
                  > k niewyobrażalnie głupiego, jak odesłanie dziecka z kimś z poza kadry obozu, be
                  > z ważnego upoważnienia ze strony rodziców.
                  > Nie mówiąc już o tym, że w tym konkretnym przypadku musiałby to być zbiorowa ni
                  > ekompetencja.

                  a tu sie z toba w pelni zgadzam. dlatego wyjasnienie sprawy jest konieczne i jesli opiekunowie faktycznie nie dopelnili wszystkich formalnosci i podkladki na swoja decyzje nie maja, to jest to zbiorowa niekompetencja i glupota do kwadratu. dlatego powinni poniesc konsekwencje, jesli sa winni i zlamali przepisy.
                  • malowanka06 a czy wy dajecie notarialne upoważnienia? 23.07.13, 10:34
                    Tak szczerze, czy gdy zgadzacie się np na samodzielny powrót dziecka do domu z wycieczki (np spod Warszawy pojechało do kina, chce zostać w mieście a potem samo wrócić), żeby odebrała go babcia/dziadek/ciotka itp z kolonii bo wy zaraz dojedziecie, i w innych podobnych sytuacjach- dajecie zgody podpisane przy notariuszu? Czy zwykłe karteczki wypisane ręcznie/wydrukowane?
                    • przeciwcialo Re: a czy wy dajecie notarialne upoważnienia? 23.07.13, 16:35
                      U nas takie zgody dotyczą tylko powrotów z wycieczek po mieście. Z poza miasta musi wrócic pod szkołe.
                      • przystanek_tramwajowy Re: a czy wy dajecie notarialne upoważnienia? 23.07.13, 16:36
                        Spoza, spomiędzy.
                        • przystanek_tramwajowy Re: a czy wy dajecie notarialne upoważnienia? 23.07.13, 16:37
                          Stamtąd.

          • julka-4 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:29
            Ale opiekunowie nie wsadzili dziecka do pierwszego lepszego autobusu,pojechało z osobą znaną rodzicom,do tego rodzice napisali upoważnienie co do tego powrotu.
            • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:46
              mieszkam w malej miejscowosci i "znam" wiekszosc mieszkancow. mowimy sobie dzien dobry, pogadamy, ale dziecka bym z ktorymkolwiek mieszkancem mojej miejscowosci nie wyslala. zgoda jakas tam niby byla, ale nigdzie nie jest napisane, ze to zgoda notarialna, wiec w sumie nawet nie wiadomo, czy w ogole wazna.
      • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:28
        Tamten kierowca nie był przypadkowy, był znajomym rodziców, a oprócz tego dostarczał warzywa do obozu.
        Za moich czasów to moja 8 letnia kuzynka samodzielnie jeździła pociągiem do miasta gdzie pracowała jej matka, od jej domu rodzinnego do stacji około kilometra, może i więcej.
        A 13 latka strach wsadzić do PKS-u? Dziwne czasy, dziwne... Niby nikt klapsów nie daje które były zagładą psychiczną poprzedniego pokolenia, a dzieci jakieś takie niewydarzone, ani dyscypliny nie trzymają ani nie potrafią samodzielnie wrócić do domu jak ostatnie ofiary losu, takie skrzyżowanie rozwydrzonych bachorów (jeżeli chodzi o zachowanie się do innych i szacunku, dostosowania do norm) z ostatnimi niedołęgami i łamagami jeżeli chodzi o samodzielne załatwienie czy zrobienie czegoś.
        • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:29
          No tak, dziwne czasy. Trolle coraz głupsze na gazetowych forach...
        • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:27
          gazeta, ja ci nie zabraniam twojego dziecka, jak juz se zrobisz, wysylac w polske z dostawca warzyw tongue_out. chodzi o to, ze poki dzieciak do domu nie dotarl, to teoretycznie byl na obozie, wiec pod opieka opiekunow i jechal na ich odpowiedzialnosc. na swoja odpowiedzialnosc wsadzili go do samochodu z dostawca warzyw, to niech ja teraz ponosza. tylko tyle i az tyle.

          • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 11:56
            Zapominasz że to rodzice chcieli i wyrazili pisemną zgodę na wyjazd ze swoim znajomym, który tak się składało był także dostawcą warzyw.
            A chcieli tak bo sami z własnej woli nie raczyli osobiście pofatygować się po potomka.
            • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:26
              > Zapominasz że to rodzice chcieli i wyrazili pisemną zgodę na wyjazd ze swoim zn
              > ajomym, który tak się składało był także dostawcą warzyw.

              Ale to nie rodzice zgineli w wypadku tylko dziecko. Prawo nie jest po to, zeby chronic rodzicow, tylko dzieci. I ten chlopak mial prawo wracac bezpiecznym transportem. Tymczasem potraktowano go jak (o ironio) worek ziemniakow.

              Skoro Waszym zdaniem wypadek mogl sie wydarzyc wszedzie, to moze zrezygnujmy z opieki nauczycielskiej w szkolach, wszakze to wszystko jedno czy dziecko ulegnie wypadkowi w szkole, czy w czasie prywatnym, na placu zabaw. Co nie?
              • lauren6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:31
                C'nie.

                Dochodzi tu jeszcze kwestia tego, że rodziców najprawdopodobniej postawiono pod ścianą: albo syn wraca z panem Kaziem, albo oddajemy go do pogotowia opiekuńczego, niech sobie siedzi wśród nastoletnich morderców i złodziei. Rodzice nie mają wiedzy, że opiekunom tego zrobić nie wolno, bo mają prawo nie znać przepisów. Więc co? Mieli odmówić i skazać syna na pobyt w placówce opiekuńczej?
                • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:36
                  Powinni przyjechac po niego, odmowili.
                  • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:39
                    antyideal napisała:

                    > Powinni przyjechac po niego, odmowili.


                    Odmówili przyjazdu już, teraz, natychmiast.
                    • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:42
                      Nikt nie kazal im stawic sie w ciagu godziny.
                    • iwles Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:43

                      a tego nie wiesz. Może za dwa dni tez nie mieliby jak po niego przyjechać.
                      • lauren6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:50
                        A może mieli, tylko organizatorom się spieszyło?
                        • malowanka06 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:57
                          jak się spieszyło organizatorom skoro zgoda pisemna od rodziców zdążyła dojść/dojechać??
                          • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:59
                            Zgodę można wysłać faksem z najbliższej poczty.
                    • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 18:05
                      Natychmiastowy odbiór za złamanie regulaminu to natychmiastowy odbiór a nie za 2-3-5 dni czy tydzień bo....
                • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:38
                  Dokładnie. Może pracują i nie mogli wziąć wolnego następnego dnia, tylko np. za dwa dni. A chyba żaden rodzic nie chciałby, aby jego dziecko choć jedną noc spędziło w Izbie Dziecka. Ulegli więc szantażowi opiekunów i zgodzili się na jazdę chłopca z dostawcą warzyw. A pan dostawca pewnie nie woził tej kapusty jakąś wypasioną bryką, tylko starym trupem. W wypasionej bryce może chłopak by przeżył.

                  • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:43
                    A Ty wszystko dokladnie wiesz suspicious ze pracowali, ze dostawca
                    jezdzil stara bryka itd
                    • iwles Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:47

                      zaraz przystanek nam jeszcze powie, ze dostawca był pod wpływem, albo wczorajszy.
                      • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 18:08
                        No, ba...i prawo jazdy odebrał w piatek.
                        • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 18:12
                          Wiesz co? KOncze dyskusje, bo z glupota ludzka, jak widac, wygrac sie nie da.
                          Jak chcesz to puszczaj swoje dzieci na przejazdzki z 18latkami w Polske - wolna wola. W zdezelowanych gratach, jesli taka masz wole. Skoro nie widzisz w tym nic nienormalnego...
                          • iwles Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 18:17

                            ale to ty wyskakujesz z jakimis przepisami tego zabraniającymi, więc może podaj te przepisy ?
                            • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 19:06
                              Poszukaj sobie.
                              Jesli uwazasz, ze dzieci na zorganizowany oboz, zgloszony w kuratorium, mozna transportowac samochodem dostarczajacym warzywa, ktory nie ma obowiazku spelniac calego szeregu przepisow i posiadac licencji na przewoz osob, to uwazaj sobie tak dalej.
                              • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 19:18
                                To było pojedyncze dziecko, a nie cała wycieczka, pojedyncze dziecko zgodnie z przepisami można przewieźć dowolnym sprawnym samochodem osobowym, ciężarowym lub dostawczym.
                                A gdyby rodzice mieli dostawczaka i przyjechali nim po dziecko? W takich samochodach jest na ogół miejsce na dwóch pasażerów, przecież przewoził go na normalnym fotelu pasażera a nie na pace.
                                Jak Ty sobie to wyobrażasz?
                              • iwles Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 19:20

                                czyli że nawet rodzice nie mogli po niego przyjechać samochodem osobowym, tylko musieliby wynając autobus z kierowcą z uprawnieniami do przewozu grupy osób ???
                                No weź, poszukaj, bo ja takiego przepisu nie znam, oświec mnie.
                  • kannama Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:44
                    a gdyby sie syn poważnie rozchorował to też by czekali z przyjazdem?
                  • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 18:07
                    Jest coś takiego jak dzień urlopu na żądanie i pracodawca nie może odmówic jego udzielenia. Takich dni jest 4.
                  • hellulah Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 10:03
                    Jak się wysyła dziecko na obóz, trzeba się liczyć z ewentualnością np. nagłego zachorowania, wypadku czy właśnie konieczności odebrania dziecka (bo złamany regulamin). Trzeba myśleć zawczasu, jak ewentualnie dojechać do dziecka.

                    Jeśli dziecko jechało tak jak powinno, w pasach itd., jechało zgodnie z przepisami, z osobą prywatną, której zgodę udzielili rodzice. Na tej samej zasadzie jechałoby z wujkiem czy sąsiadem, na ten zasadzie mój mąż przywiózł z obozu koleżankę córki, tak zawoziliśmy na kolejny inną dziewczynkę i tak będę dziewczyny wracały.
            • jagienka75 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:40
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Zapominasz że to rodzice chcieli i wyrazili pisemną zgodę na wyjazd ze swoim zn
              > ajomym, który tak się składało był także dostawcą warzyw.
              > A chcieli tak bo sami z własnej woli nie raczyli osobiście pofatygować się po p
              > otomka.


              pewnie rodzicom było wstyd za potomka, więc woleli się jego opiekunom na oczy nie pokazywać.
      • araceli Re: wyrzucone 13latek z obozu 22.07.13, 23:29
        eliszka25 napisała:
        > trzeba bylo wykombinowac tak, zeby
        > pojechal z nim jakis opiekun i przekazac z rak do rak.

        I niby obecność opiekuna zapobiegłaby wypadkowi samochodowemu???
        • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:49
          wypadkowi by nie zapobiegla, ale przynajmniej nikt nie probowalby obarczyc odpowiedzialnoscia pozostalych opiekunow z obozu. tymczasem w tym wypadku wcale nie zdziwilabym sie, gdyby zarzucono tym opiekunom, ze wyslali dziecko bez opieki i stala sie tragedia.

          choc tak naprawde, to uwazam, ze najbardziej nawalili rodzice, ale skupi sie na opiekunach.
          • aneta-skarpeta Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 07:41
            tak na logikę

            jedzie chłopiec z dostawcą warzyw, mają wypadek

            jedzie chłopiec z opiekunek i dostawcą warzyw- mają wypadek

            jaka jest różnica? w czym pomogła obecność opiekuna, co to zmieniło? nic

            tak samo mieliby pretensje, ze jechali tym autobusem, a nie innym, samochodem osobowym, a powinni pociagiem, pociągiem, a powinni autokarem

            i tak w koło macieju

            a jakby prowadził opiekun- czy on miał uprawnienia?!
            • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:15
              > jaka jest różnica? w czym pomogła obecność opiekuna, co to zmieniło? nic

              Obecnosc opiekuna wymusilaby chociazby przepisowa jazde. Tylko tyle i az ile.

              A oprocz wypadku dziecku moglo sie przydarzyc pare innych przykrych rzeczy np. molestowanie. Nie pomyslalas o tym?
              • aneta-skarpeta Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:22
                dosia skup się i nie fantazjuj
                gdzie masz napisane, ze z winy warzywniaka?
                • malila Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:34
                  Tu i tu. To ostatnie jak na fakt przystało jest mocno egzaltowane, ale kierowca i jego samochód pozostają bez zmian.
                  • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:39
                    Rany boskie! Jacyś debile wysłali dziecko z 18-letnim szczylem, który spowodował wypadek i zabił dzieciaka.

                    • aneta-skarpeta Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:42
                      rodzice znając kierowcę zezwolili na jego powrót- wszyscy po trochu odpowiadają za tą tragedię
                  • aneta-skarpeta Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:41
                    czytałam o twingo, ale w zyciu bym nie wpadła, że to samochód zo zaopatrywania obozu- myslałam, że to drugi sprawca
                  • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:48
                    Je pier....ole. Oni go wyslali tym samochodem z 18-latkiem!!!
                    • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:55
                      Nie zapominaj, ze rodzice nie mieli nic przeciwko temu, znali 18latka.
                      • lauren6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:34
                        Skąd wiesz, że nie mieli nic przeciwko?!
                        Wysłali zgodę, bo w alternatywie mieli umieszczenie dziecka w pogotowiu opiekuńczym. W ich ocenie wybrali mniejsze zło. W rzeczywistości taka sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca, bo opiekunowie chłopca najzwyczajniej w świecie im nakłamali odnośnie tego pogotowia.
                        • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:07
                          W alternatywie mieli przyjazd po dziecko.
                          • hellulah Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 10:07
                            Wiedzieli o problemach z synem, mogli być na to przygotowani; a czasu mieli dosyć, całą dobę (dość żeby dojechać z drugiego krańca Europy).
                • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:28
                  > gdzie masz napisane, ze z winy warzywniaka?

                  W zalaczonych linkach jest napisane. 18latek nie zachowal ostroznosci i zderzyl sie czolowo z dwoma innymi pojazdami. Pewnie chcial mlodemu pokazac jak sie jezdzi...
              • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:23
                Heh, wiec skad tyle wypadkow autokarów z dziecmi skoro
                opiekunowie maja taka cudowną moc sprawczą..
          • irina_katodina Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 11:01
            eliszka25 napisała:

            > wypadkowi by nie zapobiegla, ale przynajmniej nikt nie probowalby obarczyc odpo
            > wiedzialnoscia pozostalych opiekunow z obozu.

            Czyli nie chodzi o to, że chłopak zginął, a o brak dupochronów. To jest chore.

      • landora Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 10:54
        Równie dobrze mogli go odebrać rodzice i również po drodze mieć wypadek.
        • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 10:56
          Może rodzice pojechaliby pociągiem? Nie słyszałam o żadnej katastrofie kolejowej w ostatnich dniach. Co by była, to by było. Tutaj ktoś wyraźnie nie dopełnił swoich obowiązków. A kto, to już zdecyduje sąd.
          • malowanka06 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 11:05
            Tylko że rodzice po dziecko jechać chyba nie chcieli, nawet pociągiem a z Wrocławia w sumie to nie jest jakaś strasznie długa droga. Przecież nie wydalono go z sekundy na sekundę, skoro zdążyła dojść zgoda.
            • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 11:09
              Opiekunowie histerycznie grozili, że wezwą policją, jeśli rodzice natychmiast nie zabiorą syna. A co dziwne - takie problemy mieli z chłopakiem, ale swojemu przełożonemu, czyli komendantowi tego całego interesu ich nie zgłosili. Bali się, że stwierdzi, że są nieudolni i każe im się wziąć do roboty i dzieciakom czas zorganizować?
    • asia_i_p Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:41
      Mnie żal wszystkich uczestników tej sprawy.
      Stało się dokładnie to, przed czym nas przestrzega - nawet nie przestrzega, to złe słowo - o czym nas uświadamia dyrektorka. Że karteczki pozwalające dzieciom na samodzielny powrót z wycieczki do Wrocławia w razie jakiegoś nieszczęścia o kant wiadomo czego można roztrzaść.
      A z drugiej strony pod presją rodziców przyjmujemy je - no bo "jak to, własnego dziecka nie mogę zwolnić?" "Ma jechać do Trzebnicy i stamtąd do domu, dwa razy dłużej będzie jechał - to ja go lepiej z tego Wrocławia zabiorę."

      Rozumiem, że rodzice dziecka nie wypowiedzieli się jeszcze, że to nie oni złożyli doniesienie do prokuratury?
      • eliszka25 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 00:52
        asia_i_p i wlasnie dokladnie o to mi chodzi. w sumie opiekunowie poszli rodzicom na reke, ale jesli byla to "karteczka od rodzicow", a nie upowaznienie notarialne, to teraz poniosa tego konsekwencje.
        • arwena_11 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 09:50
          Wiecie co na studiach pracowałam na obozach jako instruktor żeglarstwa. Mam do tego uprawnienia, wykupowałam OC itd.
          W tamtych czasach, czyli z 15 lat temu nie musieliśmy mieć uprawnień wychowawcy kolonijnego. I zapewniam was, że żaden z rodziców nie zastanawiał się nad tym, że my w uprawnieniach mamy tylko "opieka na wodzie i w trakcie zajęć żeglarskich", co oznaczało, że w nocy i po zajęciach za dzieci formalnie odpowiadał KWŻ, bo jako jedyny musiał miec uprawnienia wychowawcy.
          A dzieciaki naprawdę są różne. Pamiętam panienki 13 letnie ubierające się tak, że tirówki by się nie powstydziły. Klapeczki i miniówy na łódkachsad.
          Raz zdarzyło mi się nie wpuścić takiej na zajęcia, bo stwarzała zagrożenie ( klapki nie są butami do chodzenia po jachcie ). Okazało się, że nie miała żadnych odpowiednich butów, mimo, że rodzice dostali przed obozem spis potrzebnych rzeczy i jak byk stalo tam - trampki z gumową białą podeszwą.
          Po telefonie do rodziców, że dziecko przyjechało na obóz nieprzygotowane i dopóki nie dostarcza odpowiedniego obuwia, nie będzie uczestniczyło w zajęciach była awantura. Bo jakże tak możemy, oni zapłacili. Ja powiedziałam, że nie podejmę się odpowiedzialności ( w razie wypadku, to ja bym miała kłopoty ). Trampki dojechały kurierem w dwa dni.

          Innym razem, wyciągałam panienkę z łodzi studentów w porcie. Kto pływał to pamięta Sztynort i starą Zęzę. jak wyglądały tam imprezy i ile się piło.
          Dzieciaki wieczorami do ciszy nocnej chodziły do Zęzy, było wesoło, szanty spiewy itd. Ale potem spać do namiotów. Ale nie, dwie panienki postanowiły zaznajomić się ze studentami, którzy przypłyneli do portu.
          O 2 w nocy okazało się że panienek nie ma w namiocie. Zaczęło się poszukiwanie. Wiecie co to jest budzić kapitana portu, żeby pod jego kontrolą wejść na cudza łódkę?
          Panienki po 13-14 lat wyglądające na 20. Siedziały uchachane w bieliźnie, pijane w trzy d..., trawą jechało tak, że czuć było na zewnątrz.
          Panowie mocno pijani, otrzeźwieli bardzo szybko, na wieść, że nad tyłkami małolat czuwa prokurator.
          Telefon do rodziców, żeby przyjeżdżali po swoje cuda, bo mu chcemy w nocy spać, a nie latać za niewyżytymi laskami.
          Nie wiem czy wiecie, ale w kartach obozowych czy kolonijnych wpisuje się gdzie w trakcie obozu będa przebywać rodzice. U nas podano, że dom, ale po telefonie, który odebrała chyba babcia, okazało sie, że rodzice pojechali na wakacje za granice. Nie mogliśmy nic zrobić, bo komu oddać dziecko? Babci nie mogliśmy. Za to mogliśmy tak "uprzyjemnić' panienkom pobyt, że o 22 padały ze zmęczenia. Szkołę życia jaką dostały, mam nadzieję ze zapamiętały dobrze. Jednocześnie do egzaminu nie zostały dopuszczone, bo nie ukończyły szkolenia. One zostały na obozie, bo nie było co z nimi zrobić, ale do zajęć nie zostaly dopuszczone. Były karnie w kambuzie. Rodzice, mieli pretensje, które zostały szybko spacyfikowane tekstem, że wpisali w karty fałszywe dane o miejscu swojego pobytu i policja się tym chętnie zajmiesmile
          Tak więc współczuje wychowawcom, bo narobili sobie kłopotów, ale cóż można było tego uniknąc. Spacyfikować gó...arza na obozie harcerskim trudno być nie powinno.
          Wystarczyło przydzielić go do najgorszych prac i tak mu utrudnić życie, ze błagałby rodziców, żeby po niego przyjechali.
          • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 09:56
            Wpisuje się nadal miejsce pobytu rodziców i telefony.

            Byłam na obozie jeździeckim z którego wyleciały dwie panienki. W regulaminie obozu stało jak byk, że warunkiem nauki i jazd, jest praca przy oporządzaniu koni (sprzątanie stajni, karmienie koni, pojenie, sprowadzanie w wybiegu, czyszczenie), mieliśmy 3-4-osobowe dyżury. Trzynastoletnie dziumdzie wolały paradować po wsi niż machać widłami więc nie jeździły. Foch, telefony etc. Po 3 dniach przyjechali tatusiowie i zabrali dziumdzie.
          • irina_katodina Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 10:40
            arwena_11 napisała:

            > Wiecie co na studiach pracowałam na obozach jako instruktor żeglarstwa. Mam do
            > tego uprawnienia, wykupowałam OC itd.
            > W tamtych czasach, czyli z 15 lat temu nie musieliśmy mieć
            >
            15 lat temu, czyli praktycznie w innej rzeczywistości.

            > Za
            > to mogliśmy tak "uprzyjemnić' panienkom pobyt, że o 22 padały ze zmęczenia. Szk
            > ołę życia jaką dostały, mam nadzieję ze zapamiętały dobrze.


            > Spacyfikować gó...arza na obozie harcerskim trudno być nie powin
            > no.


            > Wystarczyło przydzielić go do najgorszych prac i tak mu utrudnić życie, ze błag
            > ałby rodziców, żeby po niego przyjechali.
            >

            Teraz taki gnojek położy się do góry dupą lub brzuchem, w zależnosci od chwilowych upodobań, i pokaże faka. Siłą go zmusisz do jakiejkolwiek aktywności? Jesli tak, to też masz przesrane.
            • arwena_11 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 11:13
              Nie siłą ale np głodem.
              Nie robisz jedzenia nie jesz, proste. I zapewniam cię, że na obozach żeglarskich nie da sie nic nie robić. Tam jest to wpisane w formułę ( czyszczenie jachtów, taklowanie, gotowanie w kambuzie itd ). NIe robisz o niesubordynacja i można wyleciec.
              Pewnie teraz odwieźlibyśmy dzieciaka pod drzwi, a jak zamknięte, to do izby dziecka i z głowy
              • irina_katodina Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 11:44
                arwena_11 napisała:

                > Nie siłą ale np głodem.
                > Nie robisz jedzenia nie jesz, proste.

                Ale cały czas piszesz o sytuacji sprzed 15 lat, tak?

                Teraz po akcji głodzenia nastolatka odezwałaby się cała sfora różnych niedorzeczników praw dziecka, którzy zarzucaliby Ci narażanie zdrowia, a może nawet życia tego biednego dzieciątka.

                Moim zdaniem wniosek z tej sytuacji jest jeden: w takich sprawach za kołnierz małolata i jednak do izby dziecka. A wtedy prawdopodobnie nawet niemogący wcześniej przyjechać rodzice ruszyliby dupy i odebrali swój ósmy cud świata.
                • arwena_11 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 11:51
                  Wiesz niektóre obozy żeglarskie nadal mają formułę że się samemu gotuje, bo sprzątanie łódek, czyszczenie zęzy ( najgorsza robota na łódce ), taklowanie, szycie żagli to są podstawy i obecnie nadal się to robi.
                  Zasada jest prosta, jak nic nie robisz to nie jesz, bo przecież trudno, ,żeby inni robili za ciebie prawda? zwłaszcza, że to takie same dzieciaki.
                  Poza tym dzieciak nawet się nie poskarży, bo telefonów brak, komórki nie naładujesz, bo w portach się nie nocuje ( drogie opłaty ) tylko w krzakach. A i inni uczestnicy sami mu życie uprzyjemnią.
                  wiem jak to wygląda, bo nadal mam kontakt ze środowiskiem a i moje dzieci zaczęły jeździć na takie obozy
                  • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 11:57
                    Napisałam niżej, byłam na obozie konnym, na którym warunkiem uczestniczenia w jazdach była praca przy koniach i dyżury w stajni. Dwie dziumdzie uważały machanie widłami za dyshonor więc nie jeździły. Dzwoniły do rodziców, instruktorka przedstawiła sytuację i tatusiowie po dziumdzie przyjechali.
                    • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:54
                      No a jakby rodzice wygrzwewali sie w Egipcie? Kto po dziumdzie przyjechałby?
                      • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 10:10
                        Zapewne nikt. Wtedy do końca obozu jeździeckiego, za który zapłacili ich rodzice, nie jeździłyby konno.
                        • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 15:12
                          To jest jakieś rozwiązanie.
                  • erdbeere40 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:24
                    Mam do ciebie pytanie, z jaką firmą jeżdżą twoje dzieci na obozy żeglarskie. Moja córka jeździła z Hornem, ale po zimowym już jej nie puścimy z wielu względów. A bardzo polubiła żeglowanie. Jak możesz to napisz, dzięki.
                    • arwena_11 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:35
                      BT Kliwer z Warszawy, ale wiem że z różnych miast biorą dzieciaki.

                      Ja z nimi pracowałam jako studentka ( chociaż nie tylko ), więc znam szefostwo i egzaminatorów.
                      • erdbeere40 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:39
                        To akurat o nich słyszałam same dobre rzeczy. Nawet kiedyś myślałam o zimowym. Dzięki.
              • kosmitos Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:31
                Nie siłą ale np głodem.

                I za 2 dni masz na głowie tvn bo dzieciątko pozbawiono śniadania
                • arwena_11 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:17
                  Ale formuła obozu jest prosta, nie robisz nie jesz. Bo kto ma za ciebie zrobić? No chyba że znajdziesz frajera. Jacht trzeba postprzątać, klar zrobić, nie ma przebacz.
                  I o tym są rodzice informowani przed obozem, że nikt dzieciątka karmił, mył i ubierał nie będzie. Że to obóz żeglarski, a nie wczasy pod palmami i służbą.

                  No i skąd ten tvn?? Trzeba mieć telefon, albo prąd. A to raczej ciężko mieszkając na łodzi i cumując w krzakach.
                  • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:22
                    Faktycznie wielkie szacunek okazuje zmarłemu kadra, milcząc o przyczynach wydalenia i pozwalając ludziom snuć fantastyczne domysły, jakim to degeneratem musiał być ten 13-latek. Wystarczy poczytać wpisy pod informacją o wypadku na portalach internetowych: na gazecie, wp i onecie.
                    • araceli Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:25
                      przystanek_tramwajowy napisał:
                      > Faktycznie wielkie szacunek okazuje zmarłemu kadra,

                      Nie chodzi o to czy szacunek czy nie ale o konsekwencję w kwalifikowaniu działań. Mówienie złe, milczenie złe.
        • asia_i_p Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:06
          Poniosą i ja im z tego powodu współczuję. Ponieważ są praktycznie pod ścianą i niezłej asertywności trzeba, żeby sobie z taką sytuacją poradzić. Bo póki się nic nie stanie, rodzice operują tzw. zdrowym rozsądkiem - "no jak to, to moje dziecko, ja mówię, że może iść, więc może, nie ma pan prawa zatrzymywać mojego dziecka bez mojej zgody" - a kiedy się stanie, nagle stają się znawcami prawa.
          Myślę, że związki nauczycielskie, zamiast wykłócać się o kartę nauczyciela, powinny zatrudnić prawników i zaproponować taką modernizację prawa, żeby dostosować je do sytuacji - czyli rodzice zostawiają na początku roku wzór podpisu i pismo napisane w określony sposób i o określonej treści, podpisane podpisem odpowiadającym wzorowi, przenosi odpowiedzialność z nauczycieli na rodziców. Albo wprost piszemy w prawie, że dziecka nie da się zwolnić (ale w ten sposób, żadne prawnicze sformułowania), żebym miała co pokazać matce, która będzie chciała wydłubać mi wątrobę, bo jej dziecko jest umówione do dentysty i musi tam iść, koniec kropka (ale jak nie dojdzie, to ja pójdę siedzieć).

          Raz rzeczywiście nie puściłam, dziewczyna upadła na WF-ie, uderzyła się w głowę, na chwilę straciła przytomność, ojciec chciał, żeby szła do niego do pracy, bo on pracuje blisko. Uparłam się, że nie puszczę, odebrał, ale z lekkim fochem, tak, jakby sugerował, że jak się już tak głupio upieram, to on od biedy może, ale robię kłopot. Dziecko miało wstrząs mózgu. Gdybym na jego prośbę puściła i po drodze coś się stało, to mało liczę, żeby pamiętał o swojej prośbie.
          • agata0 Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 14:36
            > Poniosą i ja im z tego powodu współczuję. Ponieważ są praktycznie pod ścianą i
            > niezłej asertywności trzeba, żeby sobie z taką sytuacją poradzić. Bo póki się n
            > ic nie stanie, rodzice operują tzw. zdrowym rozsądkiem - "no jak to, to moje dz
            > iecko, ja mówię, że może iść, więc może, nie ma pan prawa zatrzymywać mojego dz
            > iecka bez mojej zgody" - a kiedy się stanie, nagle stają się znawcami prawa.

            No, i to jest straszne, bo właśnie sami budujemy sobie życie stojące w opozycji do zdrowego rozsądku.

            Panie formalistki, które krzyczą o upoważnieniu notarialnym, same nie wierzą, że ono w jakikolwiek sposób uchroniłoby dziecko przed wypadkiem uncertain

            I zapominają o duchu prawa. Wg ducha rodzice WYRAZILI zgodę. Notariusz jest tylko do potwierdzenia autentyczności dokumentu. A rodzice nie podważają prawdziwości swoich podpisów na upoważnieniu.
    • lauren6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 08:58
      W dzieciństwie i młodości regularnie jeździłam na kolonie, obozy i ani razu nie przypominam sobie sytuacji, żeby kogoś wydalono z takiego obozu. Co ten dzieciak musiał zrobić, że go tak potraktowano? Gwałcił, mordował? Mówimy o obozie, a więc miejscu gdzie dziecko jest zdane całkowicie na łaskę i niełaskę opiekunów. Kozaczysz? Masz łopatę i idź przekopać rów. Nadal masz siłę pyskować? Dawno nikt nie wysprzątał wygódek.
      Wychowawcy na obozie mają na prawdę cały wachlarz metod do zdyscyplinowania takiego nastolatka. Podejrzewam, że w tym wypadku mogli pójść na łatwiznę i pozbyli się dzieciaka, bo tak było łatwiej. Pewnie z banalnego powodu, np złapali go z papierosem czy piwem. Nie dopilnowali by bezpiecznie wrócił do domu.
      Szczerze, to mi ich zupełnie nie żal i mam nadzieje, że spotkają ich za to konsekwencje. 13-latek nie musi być odpowiedzialny i myśleć o konsekwencjach swoich czynów. Po ludziach którzy dostają pieniądze za opiekę nad cudzymi dziećmi już tego oczekuję.
      • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 09:37
        TY sobie nie przypominasz, ja takie sytuacje znam. Byłam na zimowisku z którego wyrzucono (musieli natychmiast przyjechać rodzice) dwóch nastoletnich chłopaków za polanie wrzątkiem innego nastolatka, zrobili to celowo, upatrzyli go sobie na ofiarę.
        Mój wujek, obecnie już wiekowy, był trenerem judo i co roku prowadził obozy sportowe dla nastolatków ze swojego klubu. Za włóczenie się po nocy, alkohol i papierosy był wypad z obozu bezwarunkowo i parę razy takie sytuacje mu się zdarzyły.
      • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:07
        >Gwałcił, mordował?

        Lepiej zapobiegać niż leczyć, może właśnie dlatego problemowi obozowicze zostają wydaleni z obozu przed zrobieniem najgorszego (gwałt czy jakieś zachowanie zagrażające zdrowiu i życiu innych).
        Założę się, że jakby doszło do gwałtu to pojawiłyby się głosy - "Przecież były już na niego skargi, chłopak problemowy, czemu go wcześniej nie wydalono tylko jak doszło do gwałtu, przecież wcześniej widzieli jak się zachowuje"...
        Mądrością jest nie reagowanie po fakcie tylko wcześniej.

        >> . Kozaczysz? Masz łopatę i idź przekopać rów. Nadal masz siłę pyskować? Dawno n
        > ikt nie wysprzątał wygódek.

        Teraz dzieci są wychowywane głównie w nurcie "mam prawa jak dorosły, ale nie obowiązki" i taki dzieciak któremu w dzieciństwie rodzice na wszystko pozwalali powie "Nie, nie zrobię".
        I co zrobisz? Na siłę wepchniesz mu łopatę w rękę? Będziesz mieć na głowie TVN i "Uwagę" oraz rzecznika praw dziecka.
        • lauren6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:20
          Tak jasne, TVN już się pcha na jakieś zad*ie w lesie by robić reportaż o obozie ZHP, gdzie nastolatkowi kazano za kare zrobić 5 kółek wokół obozu.

          Założę się, że wzięli na opiekunów obozu jakiś 18-19 letnich gnojków, które nie miały żadnego autorytetu i przede wszystkim wiedzy jak postępować z dojrzewającą młodzieżą, która zawsze będzie sprawiać problemy wychowawcze.

          www.tvn24.pl/smierc-w-drodze-z-obozu-harcerskiego-nie-zyje-13-latek,341486,s.html
          "Stwierdzono liczne błędy. Między innymi nie zgadzała się liczba uczestników, która była wcześniej zgłoszona do kuratorium. Opiekunowie nie mieli odpowiednich dokumentów potwierdzających ich kwalifikacje do opieki nad nieletnimi"

          Jakieś pytania?
      • laqunta Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:10
        lauren6 napisała:

        > W dzieciństwie i młodości regularnie jeździłam na kolonie, obozy i ani razu nie
        > przypominam sobie sytuacji, żeby kogoś wydalono z takiego obozu.

        Bo o tym sie glosno nie mowilo. Obejrzyj film Wladca Much, to moze latwiej Ci bedzie zrozumiec, ze trzynastolatkowie maga byc naprawde okrutni i zdeprawowani. Czyja wina? Moze rodzicow, moze genow, na pewno nie obozowych wychowawcow.
        • lauren6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:32
          Sugerujesz, że na obozie wychowawcy byli tak nieudolni jakby ich w ogóle nie było, skoro porównujesz sytuację tamtych dzieciaków do książki Władca Much?
          Może po prostu nie jeździłam w miejsca, gdzie opiekunami są 18 letnie panienki, które boją się własnego cienia.
          • laqunta Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:37
            lauren6 napisała:

            > Sugerujesz, że na obozie wychowawcy byli tak nieudolni jakby ich w ogóle nie by
            > ło, skoro porównujesz sytuację tamtych dzieciaków do książki Władca Much?

            Jezu, nie porownuje sytuacji. Wyraznie napisalam - obejrzyj film Wladca Much, to moze latwiej Ci bedzie zrozumiec, ze trzynastolatkowie maga byc naprawde okrutni i zdeprawowani
            • lauren6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:53
              Ty nadal nic nie kumasz, co?
              Ten 13-latek był całkowicie zdany na swoich opiekunów. Mogli wyciągać wobec niego konsekwencje wychowawcze jakie chcieli. Najwyraźniej poszli na łatwiznę, bo sobie nie radzili. Skoro sobie nie radzili, to kto dał im kompetencje wychowawcy na obozie z młodzieżą. Nastolatkowie zawsze będą fikać, to nie znaczy, że są beznadziejnymi przypadkami.

              Z tym polecaniem mi filmu Władca Much jesteś komiczna. Pewnie obejrzałaś 3 ambitniejsze filmy w życiu, że nawet do głowy ci nie przyszło sprawdzić, czy nie jest to ekranizacja. Książkę Władca Much owszem, czytałam. Ech, takie to kwiatki można przeczytać na forum, odkąd internet trafił pod strzechy.
              • araceli Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:58
                lauren6 napisała:
                > Mogli wyciągać wobec niego konsekwencje wychowawcze jakie chcieli.

                To znaczy jaki konkretnie?
              • laqunta Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:07
                lauren6 napisała:

                > Z tym polecaniem mi filmu Władca Much jesteś komiczna. Pewnie obejrzałaś 3 ambi
                > tniejsze filmy w życiu, że nawet do głowy ci nie przyszło sprawdzić, czy nie je
                > st to ekranizacja. Książkę Władca Much owszem, czytałam.

                Nie chcialam Ci sugerowac ksiazki, bo to jednak wysilek troche wiekszy niz obejrzenie filmu.
                Jak juz sobie ulzylas, to teraz pomysl, ze trzynastolatek moze byc bardzo agresywnym mlodym czlowiekiem, ktorego w obozowych warunkach trudno jest okielznac.
                Przeciez na takim obozie nie sa same aniolki z jednym diableciem, tylko rozni pod wzgedem wychowania chlopcy i niektorym ordynarne czy agresywne zachowania moga imponowac. Wtedy trudno juz utrzymac dyscypline.
                • lauren6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:32
                  Trudno utrzymać dyscyplinę jeśli jest się nieudacznikiem, który nie powinien pracować z młodzieżą.
                  Jeśli 13-latek był faktycznie takim degeneratem jak go próbują teraz po śmierci przedstawić wychowawcy obozowi to czemu kuratorium i policja nic nie wiedziały o sprawie? To powinna być pierwsza rzecz jaką się robi jeśli nastolatek faktycznie zagrażał zdrowiu i życiu innych dzieci na obozie.
                  Cała historia opiekunów z obozu kupy się nie trzyma. 18 letnie dzieciaki postanowiły pobawić się w dorosłych i w konsekwencji zginęło inne dziecko.
                  • laqunta Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:58
                    lauren6 napisała:

                    To powinna być pierwsza rzecz jaką się robi jeśli nastolatek faktyc
                    > znie zagrażał zdrowiu i życiu innych dzieci na obozie.

                    Nastolatek nie musial zagrazac zdrowiu i zyciu. Wystarczylo, ze nie poddawal sie dyscyplinie obozowej i zadne sposoby wymuszenia tej dyscypliny na niego nie dzialaly.
                    • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:42
                      No a gdyby zwiał z obozu i sie w tym jeziorze utopił to tez wieszałabyś psy na opiekunach?
              • kosmitos Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:25
                Ten 13-latek był całkowicie zdany na swoich opiekunów. Mogli wyciągać wobec niego konsekwencje wychowawcze jakie chcieli

                Czyli jakie? Proszę o receptę na zdyscyplinowanie zdemoralizowanego 13-latka.
                • lauren6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:38
                  Opiekunowie nie zająknęli się za jakie przewinienia dzieciak miał być wydalony z obozu, więc nie będę teoretyzować.
                  Masz jakieś dowody że 13 latek był zdemoralizowany? Ładnie to tak jeździć po zmarłym dziecku, które nie ma jak się obronić?
                  • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:45
                    Ten dzieciak nie był pierwszy tylko trzeci raz na obozie. Poprzednio nikt go nie odsyłał. Zmienił się tak bardzo przez rok? Nie sądzę. Raczej tym razem kadra była do dooopy. A jeśli faktycznie odesłali go, bo kogoś opluł, to po prostu nie mieści się w głowie.
                    • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:50
                      Wierzysz we wszystko co piszą w Fakcie ? uncertain
                      • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:56
                        Nie, ale w to że nie był pierwszy raz jestem skłonna uwierzyć. A nie uważasz, że to, że nikt z kadry nie chce powiedzieć, za co go wyrzucili jest bardzo symptomatyczne? Przecież, jeśli faktycznie był taki okropny, to powinni powiedzieć, co robił. Wszyscy zgodnie uznaliby, że racja była po ich stronie, bo na przykład gonił kogoś z nożem, albo podtopił w jeziorze albo nasrał do kotła z obozową zupą. A tymczasem tylko ogólniki, zero konkretów.

                        • lauren6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:03
                          > Wszyscy zgodnie uznaliby, że racja była po ich stronie, bo na przykła
                          > d gonił kogoś z nożem, albo podtopił w jeziorze albo nasrał do kotła z obozową
                          > zupą. A tymczasem tylko ogólniki, zero konkretów.

                          O to to. Kadra nabrała wody w usta i to jest najbardziej wymowne w tej całej sprawie.
                          Drugim dowodem jest fakt, że kuratorium nie zostało powiadomione o rzekomych problemach wychowawczych.
                          Widać jak na dłoni, że boją się przyznać do własnego braku kompetencji.
                          • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:06
                            > O to to. Kadra nabrała wody w usta i to jest najbardziej wymowne w tej całej sp
                            > rawie.

                            Dobre, dobre, a przed chwila pisałas:

                            Ładnie to tak jeździć po zm
                            > arłym dziecku, które nie ma jak się obronić?
                          • araceli Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:16
                            lauren6 napisała:
                            > Kadra nabrała wody w usta i to jest najbardziej wymowne w tej całej sprawie.

                            A przed chwilą warczałaś na ludzi, 'łanie to tak jeździć po zmarłym'. No prooooooszę big_grin Konsekwencja i logika nie są Twoją mocną stroną chyba big_grin
                            • lauren6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:53
                              Rozumiem, że twój mały móżdżek nie rozróżnia stwierdzenia faktu jakim jest "Mateusz zrobił ... dlatego zdecydowaliśmy się o jego wydaleniu z obozu", a rzuceniem generalnego "był niegrzeczny". Chociażby na tym forum zrobiono z niego młodocianego przestępce, degenerata, a jedna idiotka nawet nie kryje się z tym, że cieszy się z jego śmierci.
                              • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:55
                                Dwie i ciągle nas przybywa.
                              • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:45
                                Byc może zrobił coś komus i tego kogoś chca chronić?
                        • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:05
                          Z tego co tam sie dzialo kadra ma obowiazek wytlumaczyc sie przed
                          prokuratorem a nie Faktem.
                          Zreszta niezrecznie w sytuacji, gdy dziecko nie zyje, byloby opowiadac
                          o jego przewinieniach dziennikarzom z bozej łaski, ktorzy i tak zrobia co chca
                          z materialem.
                          Potem ukaze sie naglowek w Fakcie "skazali dziecko na smierc, a teraz kalają
                          jego pamiec";p
                    • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:44
                      No faktycznie, zmiany hormonalne, fizyczne i tp nie zachodzą.
                  • laqunta Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:53
                    lauren6 napisała:
                    Ładnie to tak jeździć po zm
                    > arłym dziecku, które nie ma jak się obronić?

                    Prymitywny chwyt charakterystyczny dla zasciankowego myslenia.

                    Trzeba dotrzec do prawdy, a nie oskarzac tylko jedna strone. Nikt nie poslal dziecka na smierc. To byl nieszczesliwy wypadek, a winni uchybieniom w procedurach, jesli takie byly, powinni byc ukarani. Ale nie mow, ze z trzynatolatkiem mozna sobie nie dac rady, bo mozna sobie nie dac.
                  • araceli Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:57
                    lauren6 napisała:
                    Masz jakieś dowody że 13 latek był zdemoralizowany? Ładnie to tak jeździć po
                    > zmarłym dziecku, które nie ma jak się obronić?

                    Co za podwójne standardy! Ludzie na forum źli bo zastanawiają się głośno jak nastolatek się zachowywał. Kuratorium i wychowawcy, którzy pewnie z samego szacunku dla zmarłego milczą, też są źli big_grin

                    Najlepsza i najsprawiedliwsza jest Lauren, która jeździ sobie wulgarnie po żywych big_grin
              • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:41
                Jakie konsekwencje konkretnie mogli wyciągnąć? W namiocie do kąta ciężko postawić.
      • kosmitos Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:23
        W dzieciństwie i młodości regularnie jeździłam na kolonie, obozy i ani razu nie
        > przypominam sobie sytuacji, żeby kogoś wydalono z takiego obozu. Co ten dzieci
        > ak musiał zrobić, że go tak potraktowano?

        No właśnie. Ja też jeździłam i do aniołków nie należałam, bardzo często zrywałam się w nocy, chociaż nie było to łatwe- byliśmy pilnowani nawet nocą (opiekunowie mieli dyżury); i nikt nie próbował mnie wyrzucać; raz chyba dostaliśmy jakąś karę (chyba pomoc przy zmywaniu garów w kuchni- nawet nam się podobała taka odmiana). Dlatego żal mi opiekunów. Dzieciak musiał być wybitnie nieprzystosowany, a wysyłając go do domu zamiast do izby dziecka może właśnie chcieli mu stresu zaoszczędzić.

        Kozaczysz? Masz łopatę i idź przekopać rów. Nadal masz siłę pyskować? Dawno n
        > ikt nie wysprzątał wygódek.

        To może było możliwe "za naszych czasów". Już widzę nagłówki w gazetach o znęcających się opiekunach i dramatyczną relację mamusi poszkodowanego, jak to synusia potraktowano

        Podejrzewam, że w tym wypadku mogli pójść na łatwiznę i pozbyl
        > i się dzieciaka, bo tak było łatwiej. Pewnie z banalnego powodu, np złapali go
        > z papierosem czy piwem.

        Tego nie wiemy, ale szczerze wątpię, aby za spróbowanie piwa czy papierosa go od razu wyrzucono.

        13-latek nie musi być odpowiedzialny i myśleć o konsekwencjach swoich
        > czynów

        No właśnie ten sposób myślenia i wychowania powoduje, że rodzice normalnych dzieci boją się dzieciaka do szkoły puścić, bo jeden dysfunkcyjny osobnik może sterroryzować całą klasę; na koloniach nie musi być grzeczny, nikt mu nic nie może zrobić, bo w wieku lat 13 nie trzeba wiedzieć jak należy się zachować i nie ponosi się konsekwencji

        • kannama Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:03
          ja też jeździłam i kar miałam do wyboru do koloru smile ale wyobraź sobie - powiedzmy, że dzieciak dostaje karę i mówi, że ma cię gdzieś i nic nie będzie robił...i co dalej?
      • araceli Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:30
        lauren6 napisała:
        > Kozaczysz? Masz łopatę i idź przekopać rów. Nadal masz siłę pyskować? Dawno
        > inkt nie wysprzątał wygódek.

        Te czasy już niestety minęły. Teraz dzieci mają prawa i tylko prawa. Ot skutki postawienia wychowania na głowie.
      • black_halo Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 17:30
        lauren6 napisała:

        > W dzieciństwie i młodości regularnie jeździłam na kolonie, obozy i ani razu nie
        > przypominam sobie sytuacji, żeby kogoś wydalono z takiego obozu. Co ten dzieci
        > ak musiał zrobić, że go tak potraktowano? Gwałcił, mordował? Mówimy o obozie, a
        > więc miejscu gdzie dziecko jest zdane całkowicie na łaskę i niełaskę opiekunów
        > . Kozaczysz? Masz łopatę i idź przekopać rów. Nadal masz siłę pyskować? Dawno n
        > ikt nie wysprzątał wygódek.

        Na ostatnim obozie bylam 13 lat temu a jezdzilam od 7 roku zycia na rozne kolonie, nieraz na dwa turnusy od ojca z zakladu, razem 6 tygodni wakacji bo rodzice nie mieli za bardzo co ze mna zrobic a wakacje z zakladu byly tanie i dlugie. Na tych koloniach bywaly rozne dzieci, natomiast ogolna zasada byla taka, ze jak sie nabroi to moga sie dowiedziec rodzice i zaklad pracy rodzicow. Juz samo to hamowalo znakomita wiekszosc kolonistow przed glupotami. Twardsze sztuki obieraly np. wielkie gary kartofli dla calej kolonii - 200 osob, sprzataly plaze, zmywaly kible wychowawcow szczoteczka do zebow. Watpie zeby komukolwiek przyszlo do glowy dzwonic do rodzicow zeby sie skarzyc na te koszmary. Najtwardsze sztuki, ktorym obranie worka ziemniakow w godzinach kiedy inni byczyli sie na plazy, nie przemowilo do rozumu byli karani fizycznie. Zdaje sie, ze jakos w czasie ciszy poobiedniej dwoch delikwentow dostalo solidne wciry od ratownika za podtapianie innych. Wrzask niosl sie po calym osrodku, zwlaszcza ze byl nad jeziorem. Przez te wszystkie lata zdarzylo sie jednak paru ktorym nawet i to nie pomoglo i zostali odeslani do domu. Rodzice mieli sie pojawic najpozniej nastepnego dnia. iorac pod uwage, ze owe kolonie byly czesto organizowane w gorach czy nad morzem, wiekszosc jechala na nie 600-800km to nie bylo to proste zadanie.
    • malila Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 09:03
      Nie wiem, jak zachowywał się ten chłopak na obozie, dlatego nie chcę się wyp[owiadać na temat tego, czy słusznie go relegowano z obozu, czy nie.
      Nie wiem też, jak wyglądała rozmowa z rodzicami i dlaczego nie mogli po swoje dziecko przyjechać. Być może termn, który wyznaczyła im kadra był zbyt krótki. Gdzieś też czytałam, że rodzicom powiedziano, że albo odbiorą dziecko, albo zostanie ono odesłane do izby dziecka. W takiej sytuacji zgoda na odwiezienie przez dostawcę wyglądałaby na wymuszoną.
      Mnie robiłoby ogromną różnicę, kto jest kierowcą, biorąc pod uwagę, jak napisała Dosia, fantazję polskich kierowców. I niekoniecznie ten wypadek zdarzyłby się, gdyby kierowcą był ktoś bardziej odpowiedzialny, kto nie wyprzedza idąc na czołówkę, przed wzniesieniem albo na zakręcie.
      • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:27
        Przecież nie byłą to odległość 2 tys kilometrów.
        • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:34
          Nie musi być 2 tysiące kilometrów. Ja odległość 400 km w Polsce pokonuję koleją i autobusami w 9 godzin. Punkt A to Warszawa, punkt B to totalne zadupie na południu Polski. Samochodem około 7 godzin. I też nie mogę w dowolnym momencie wybiec z domu, tylko muszę zaplanować odpowiednio podróż, żeby po drodze nie utknąć i nie spędzać nocy na jakimś dworcu.
          • iwles Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:46

            ale tu mowa o sąsiednich województwach i odleglości mniejszej niż dwieście km, czyli ok. 2,5 godziny jazdy. Nie wierzę, że wśród rodziny, sąsiadow, przyjaciół, znajomych nie mieli nikogo z samochodem, kto by im poświęcil 5 godzin. Wyjeżdżają nawet po pracy, o godz. 18, na miejscu są 20.30, zabierają syna i o 23 - gora 23.30 są w domu. To nie są jakieś kosmiczne dlugości.
        • malila Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 17:42
          Ok, nie była, dlatego nie wypowiadam się w tej kwestii kategorycznie. Jednak wciąż nie wiem, ile czasu mieli rodzice i jakie były powody tego, że nie mogli się w czasie określonym przez kadrę zmieścić. Potrafię sobie wyobrazić, że przy braku własnego samochodu ten dojazd mógł być znacznie utrudniony, potrafię też sobie wyobrazić, że ktoś nie może w dowolnie wybranej chwili wyjść z pracy, bo różni są pracodawcy i nie każdy może sobie na to pozwolić. W dodatku gdzieś czytałam też, że rodzice prosili o przesłanie decyzji o relegowaniu chłopaku i jej nie otrzymali.
          Nie ma więc dla większego znaczenia to, czy dokument był poświadczony notarialnie, czy nie. Istotne jest dla mnie to, czy ten sposób transportu został na rodzicach wymuszony w sytuacji, gdy faktycznie nie mieli oni możliwości, żeby w wyznaczonym czasie odebrać syna.
    • ilonka001988 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 09:48
      Chyba ktoś tutaj nie wie, jaki może być trzynastolatek. Otóż takie "dziecko" jest często wzrostu przeciętnej nauczycielki, silniejsze od niej ze dwa razy. Byłam opiekunką na obozie, i kiedy wyrośnięty dwunastolatek z problemami wpadał w szał i zaczął okładać inne dziecko mogłam mu g... zrobić, okiełznać go tylko mógł inny opiekun, rosły chłop ok 100 kg żywej wagi a i tak nieraz go widziałam czerwonego z wysiłku. Wy myślicie że można podejść do takiego dzieciaka i powiedzieć mu "nie bij innych dzieci" czy coś w tym rodzaju?

      Rodzice traktują kolonie jako odpoczynek od dzieci z problemami, pojedzie na tydzień, ktoś będzie się nim umiał zająć, wróci "naprawione". Kiedy ja jechałam z na kolonie z pracy ojca moja wychowawczyni podpisała że nadaję się do grupy. Znam osoby którym takiego papierka nie podpisała i z kolonii były nici - kilka osób w nastęonym roku szkolnym wzięło na wstrzymanie żeby nie spędzić całych wakacji w czterech ścianach a zgoda wychowawczyni na kolonie była ważniejsza od ocen tongue_out

      A kiedy mamy mieszankę wybuchową pt. trudne dzieci plus lelije z pierwszych lat akademii pedagogicznych czy inne panienki szukające "darmowych" wakacji...
    • jowita771 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 10:19
      Pecha mieli. Ja sobie wyobrażam, że chłopak mógł być nie do ogarnięcia, są takie dzieci. Moja przyjaciółka była kiedyś na koloniach i był też mój sąsiad, wyjątkowy smyk. Już pierwszego dnia dzwonili do ojca, żeby po niego przyjechał, ojciec dotarł rano, chłopak spędził noc przywiązany pasami do łóżka. Przyjaciółka mówiła, że gdyby go nie zabrali, to byłoby kiepsko z reszta dzieci, a ja znając go, wierzę. Zresztą, to chyba psychopata, teraz siedzi za morderstwo. Dobrze, że ojciec mógł po niego przyjechać.
    • irina_katodina Znowu na klęczkach 23.07.13, 10:32

      Znowu część ematek pada na kolana przed prawem. „Bo nie mieli prawa wysłać 13-latka z dostawcą warzyw”.

      Prawo-srawo. Jedynymi winnymi – w sensie moralnym, nie w świetle kretyńskiego prawa – są rodzice i mają to, na co się zgodzili i na co zasłużyli.

    • jagienka75 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 10:35
      mnie tam też szkoda wychowawców.
      matka natura wie, co robi. nie wiadomo, na kogo "dzieciątko" w przyuszłości by wyrosło a jednostkami agresywnymi nie ma sensu się litować.
      gdybym w przyszłości miała męczyć się tak w własnymi dziećmi, to kijem będę waliła i patrzyła czy puchną, albo won z domu.
      • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:11
        Lubię to.
      • iwles Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:31

        > matka natura wie, co robi.

        większej bzdury dawno na forum nie czytalam uncertain
        • jagienka75 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:46
          jeśli ten "biedny" dzieciaczek miał w przyszłości wyrosnąć na kryminalistę ( psychola/mordercę), to dobrze się stało, że matka natura wyeliminowała go ze społeczeństwa.
          jak już napisałam, nie mam litości dla takich jednostek i nie żal mi go wcale.
          niezle musiał dać im w kość, skoro wychowawcy brali pod uwagę policyjną izbę dziecka a rodzice niezle musieli świecić za niego oczami/wstydzić się, że nie chcieli po niego przyjechać.
          z jednej strony szkoda mi rodziców, ale na ich miejscu poczułabym ulgę, że już po wszystkim i w końcu będzie święty spokój a najbardziej szkoda mi tych wychowawców.
          • iwles Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:51

            nie bronię dzieciaka, ale mimo wszystko szkoda mi go najbardziej i w zyciu jednak nie pomyślalabym w ten sposób, co ty. I tylko tyle chcialam powiedziec, żeby nie siągnąć tego tematu dalej.
            • jagienka75 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 12:55
              nie wiem, może tak właśnie miało być, chociaż ja nie z tych, co to wierzą w przeznaczenie.
              • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:02
                I nie boisz się, co los przewiduje dla twojego potomstwa? Pamiętaj, że często mści się na nas to, co mówimy o innych, robimy innym, czego życzymy innym. A złe słowo wypowiadane pod adresem innych wraca do nas.
                • jagienka75 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:04
                  no właśnie, a ty się nie boisz?wink

                  nie rzucaj się tak, bo ci tipsy poodpadają. bez odbioru.
                  • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:11
                    jagienka75 napisała:

                    > no właśnie, a ty się nie boisz?wink
                    >
                    > nie rzucaj się tak, bo ci tipsy poodpadają. bez odbioru.

                    Nie, ja nie mam się czego bać. Nie życzyłam nigdy nikomu śmierci, nie cieszyłam się z cudzej śmierci. I nie mam tipsów. Ale ty, jako stara solaro-tipsiara pewnie w ogóle nie bierzesz pod uwagę, że ktoś ich nie ma. big_grin A teraz przechodzę do ustawień i cię wygaszam. Uważam, że mogę sobie darować czytanie dalszych twoich wypowiedzi, bo nie reprezentujesz sobą nic albo jeszcze mniej. big_grin

                  • malila Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:12
                    Jagienka, wśród Twoich przyjaciółek jest to może druzgocąca riposta, ale tutaj to jedynie dopełnienie Twojej uwagi o naturze, ktora wie, co robi.
          • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:27
            Zgadzam się z Jagienką.
            • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:31
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Zgadzam się z Jagienką.

              Tak gazeciarz, wiemy że cię na to stać. Nie zdziwiłeś nikogo.

              • laqunta Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 13:42
                przystanek_tramwajowy napisał:
                > Tak gazeciarz, wiemy że cię na to stać. Nie zdziwiłeś nikogo.

                To Ty jestes nikt? big_grin
                • pulcino3 Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:03
                  Nie czytałam wszystkich odpowiedzi. Ale moim zdaniem opiekunowie powinni ponieść konsekwencje i to niestety srogie konsekwencje. Złamali podstawowe zasady sprawowania powierzonej opieki nad tym chłopcem, podciągnąć to też można pod "porzucenie", bo żaden opiekun nie jechał z tym chłopcem z powrotem, zgoda rodziców na podróż z zaopatrzeniowcem, mało tutaj znaczy w tym przypadku. Kierownik wypoczynku odpowiada za bezpieczeństwo dzieci od momentu gdy dzieci wsiadły do autokaru, do momentu powierzenia dziecka po powrocie rodzicom. To co tutaj się stało, jest rażącym zaniedbaniem ze strony organizatorów obozu.
                  Nie mówiąc już o tym, że nikt z dorosłych nie mógł sobie poradzić z 13-latkiem? Co za kadra tam jeździ , nieprzeszkolona w kwestii przepisów - to na pewno.
                  Jeśli młodociany zrobił coś co wykraczało po za normy prawne i mogło mieć znamiona przestępstwa wzywa się policje i po krzyku. Ale tu nikt nie miał na tyle jaj by top zrobić i po najmniejszej linii oporu pozbyli się problemu.
                  Ja na miejscu rodziców, w sytuacji patowej, jakbym nie mogła odebrać syna sama, w życiu nie wyraziłabym zgody na to że kierowca warzyw, czy ktokolwiek obcy mi go ma przywieźć.
                  • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 16:25
                    Gdyby jeden opiekun z chłopcem pojechał a na obozie zdazyłby sie jakis wypadek to mieliby przechlapane bo na określoną ilość dzieci musi byc określona ilosć opiekunów.
                    Ja wolałabym aby na obozach reszta dzieci zajmowała się cała kara.
                  • hellulah Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 10:29
                    > Zgoda rodzicó
                    > w na podróż z zaopatrzeniowcem, mało tutaj znaczy w tym przypadku. Kierownik w
                    > ypoczynku odpowiada za bezpieczeństwo dzieci od momentu gdy dzieci wsiadły do a
                    > utokaru, do momentu powierzenia dziecka po powrocie rodzicom.

                    Nie zgodzę się.

                    Moim zdaniem rodzic ma prawo przekazać swoje uprawnienia (część swoich uprawnień) komu zechce. Kierownik odpowiada do momentu powierzenia dziecka osobie, wyznaczonej przez rodzica, niekoniecznie samym rodzicom.
                    • lauren6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 10:52
                      hellulah napisała:

                      > Moim zdaniem rodzic ma prawo przekazać swoje uprawnienia (część swoich uprawnie
                      > ń) komu zechce. Kierownik odpowiada do momentu powierzenia dziecka osobie, wyzn
                      > aczonej przez rodzica, niekoniecznie samym rodzicom.

                      Zrozumcie, że w tej kwestii WASZE zdanie niewiele się liczy, bo są to sprawy które regulują przepisy.

                      Rodzic może być wielbicielem Korwina Mikke i wolności od narzucania zapinania pasów w samochodzie, ale jak przewozi kogoś bez zapiętych pasów to i tak dostanie mandat.
                      W tym przypadku przepisy mówią jasno, że wychowawcy nie mieli prawa odesłać chłopca z przypadkową osobą, dziecko miało być przekazane rodzicom do rąk własnych. I wiedza, zgoda rodziców niewiele tu zmienia: prawnicy wypowiadający się w tej sprawie mówią zgodnie, że papierkiem przesłanym przez rodziców można co najwyżej się podetrzeć, bo nie będzie to żaden dowód w sprawie.

                      Wychowawcy zachowali się nieodpowiedzialnie, byle szybko i łatwo pozbyć się problemu, który najwyraźniej ich przerastał. Poniosą konsekwencje. IMO bardzo dobrze, że się tak stanie. Może jakiś 19 letni szczyl następnym razem 2 razy pomyśli zanim uzna, że bycie wychowawcą na obozie to świetna fucha na wakacje.
                      • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 10:59
                        Poprawka I: dziecko mogło być odesłane z osobą niebędącą rodzicem/opiekunem prawnym jeśli ta osoba przedstawiła upoważnienie notarialne od rodziców/opiekunów prawnych.

                        Poprawka II: harcerze funkcyjni (zastępowi, drużynowi etc.) jadący ze swoimi podopiecznymi na obóz nie dostają za to kasy, to niekomercyjna działalność.
                      • hellulah Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 11:01
                        Ja bardzo chętnie chciałabym zrozumieć, ale najchętniej, jakbyś podesłała jakiś link do ustawy czy innego paragrafu.

                        Gdzie konkretnie jest napisane, że nie mogę jako rodzic powierzyć czasowej opieki nad dzieckiem innej wyznaczonej osobie, np. opiekunce.

                        Niejednokrotnie odbierałam z obozów nieswoje dzieci, tak samo moje dziecko niejednokrotnie było odbierane przez "obcych", upoważnionych przez nas, ludzi. Przez upoważnienie rozumiem oświadczenie złożone na piśmie, z naszymi danymi i podpisem.

                        Ot za dni kilka tata koleżanki mojej córki przywiezie dziewczyny z obozu (my wieźliśmy na obóz).

                        Owszem, nie była to sytuacja wydalenia z obozu, ale obioru po jego zakończeniu.

                        Na tej samej zasadzie nasze dziecko podróżowało nie raz i nie dwa z dziadkami, także przekraczając granicę itd..
                        • pulcino3 Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 12:30
                          Rozporządzenie MEN z dnia 21 stycznia 1997r, w sprawie warunków jakie muszą spełniać organizatorzy wypoczynku dla dzieci i młodzieży szkolnej a także zasad jego organizowania i nadzorowania.

                          paragraf 11, punkt. 4. ustęp 5
                          "Do obowiązków kierownika wypoczynku w szczególności należy:
                          ..
                          5. zapewnienie uczestnikom wypoczynku właściwej opieki i warunków bezpieczeństwa od momentu przejęcia ich od rodziców( prawnych opiekunów ) do czasu przekazania rodzicom ( opiekunom prawnym)."

                          Ustawodawca nie przewidział możliwości scedowania tego prawa na osoby postronne z upoważnieniem, więc w świetle prawa tylko rodzic ( opiekun prawny) może odebrać dziecko.
                          Jak to ma się do rzeczywistości - inna sprawa. W razie wypadku odpowiada organizator, że złamał przepisy i wysłał dziecko z kimś kto nie miał prawa go odebrać. Nie mówiąc już o kwestii prawnej przewoźnika. Tu też prawo nakłada określone restrykcje , trzeba się zagłębić w ustawę z dnia 15 listopada 1984r Prawo przewozowe. Przewóz osób i przesyłek barażowych oraz regulacje dla organizatorów imprez turystycznych opracowany przez Inspektorat Transportu Drogowego.

                          Opieka nad cudzymi dziećmi to bardzo duża odpowiedzialność , nie ma tu miejsca na improwizacje.
                          • hellulah Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 12:57
                            Dzięki.

                            Mam jeszcze pytanie: czy "opiekunem prawnym" nie jest także osoba upoważniona do pewnej czynności?

                            Analogicznie - dziadkowie nie są rodzicami, ale przecież można ich upoważnić do opieki np. podczas wakacji czy do wizyty u lekarza. Wydaje mi się krańcowo dziwnym, żeby nie było można upoważnić kogoś do czasowej opieki nad dzieckiem.
                          • hellulah Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 12:59
                            Chodzi mi o to, że "przekazanie rodzicom" można według mnie rozumieć także jako przekazanie wyznaczonej i upoważnionej przez rodziców osobie, które z woli rodziców taką rolę. De facto jest to realizowania woli rodziców.
                          • iwles Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 15:13

                            zapewnienie wlaściwej opieki nie jest tożsame ze sprawowaniem tej opieki osobiście.

                            A co w sytuacji (przejęcie dziecka od rodziców [prawnych opiekunow]), kiedy na miejsce zbiorki odjazdu odprowadzili dziecko dziadkowie, bo rodzice byli w pracy? Organizator ma obowiązek nie zabrać tego dziecka, bo nie przejąl go "z rąk" rodzicow (opiekunow prawnych)?
                        • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:28
                          > Niejednokrotnie odbierałam z obozów nieswoje dzieci, tak samo moje dziecko niej
                          > ednokrotnie było odbierane przez "obcych", upoważnionych przez nas, ludzi. Prze
                          > z upoważnienie rozumiem oświadczenie złożone na piśmie, z naszymi danymi i podp
                          > isem.


                          Ale Ty robisz to z wlasnej woli, Ty decydujesz komu powierzyc swoje dziecko. Tamci rodzice zostali podstawieni pod sciana, postraszeni izba dziecka i zmuszeni do powierzenia syna 18-letniemu szczylowi, ktory spowodowal czolowe zdarzenie swoja nierozwazna jazda.
                          Czujesz roznice?
                          • turmalinka Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:35
                            ale jak zmuszeni? co to, pociagow/autobusow nie ma?

                            zaloze sie, ze gdyby dziecko dojechalo cale i zdrowe to by zlego slowa nie powiedzieli, tylko cieszyli sie, ze tak latwo dalo sie sprawe zalatwic, a ze wyszlo jak wyszlo to szukaja winnego zeby swoje wyrzuty sumienia zagluszyc uncertain
                            • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:39
                              > ale jak zmuszeni? co to, pociagow/autobusow nie ma?

                              Zawsze i wszedzie jestes w stanie rzucic wszystko i jechac?
                              • turmalinka Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:41
                                d.o.s.i.a napisała:

                                > > ale jak zmuszeni? co to, pociagow/autobusow nie ma?
                                >
                                > Zawsze i wszedzie jestes w stanie rzucic wszystko i jechac?

                                po dziecko??? co za idiotyczne pytanie uncertain
                                • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:50
                                  > po dziecko??? co za idiotyczne pytanie uncertain

                                  Srutututu. Juz to widze w praktyce. Masz robote, z ktorej sie nie mozesz urwac, bo Cie wywala, a nowa nie wiadomo kiedy dostaniesz, do tego nie masz samochodu, juz widze jak w podskokasz jedziesz odbierac dziecko z kolonii.
                                  • turmalinka Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:53
                                    mozna jechac w nocy, blagac rodzine, znajomych, zaplacic komus, mozna duzo, tylko trzeba chciec
                                    • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:57
                                      > mozna jechac w nocy, blagac rodzine, znajomych, zaplacic komus, mozna duzo, tyl
                                      > ko trzeba chciec

                                      A jezeli w nocy masz dyzur, albo druga zmiane? A jezeli rodzina mieszka 500 km dalej, a znajomi nie kwapia sie? Skoro rodzice nie mogli, to nie mogli, widocznie mieli jakis powod. Dlaczego od razu zakladasz, ze im sie nie chcialo?
                                      • julka-4 Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:02
                                        > A jezeli w nocy masz dyzur, albo druga zmiane? A jezeli rodzina mieszka 500 km
                                        > dalej, a znajomi nie kwapia sie? Skoro rodzice nie mogli, to nie mogli, widoczn
                                        > ie mieli jakis powod. Dlaczego od razu zakladasz, ze im sie nie chcialo?
                                        To istnieje cos takiego jak 4 dni urlopu na żądanie .
                                        • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:06
                                          > To istnieje cos takiego jak 4 dni urlopu na żądanie .

                                          Jak jestes na etacie.
                                          Bosz, dlaczego ludzie maja takie ograniczone horyzonty sad
                                          • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 20:47
                                            Rodziców było dwoje.
                                            • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 26.07.13, 09:40
                                              Rodzicow dwoje, dziecko na stanie jedno, termin odbioru weekend.
                                      • turmalinka Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:03
                                        jak sie pracuje w noxy to mozna jechac w dzien, jak ma sie druga zmiane, to mozna jechac noca

                                        rodzicow jest dwoje i nie uwierze, ze zadne z nich nie moglo pojechac chociazby pociagiem, wybrali wyjscie latwiejsze, stala sie tragedia i teraz na sile chca obwinic oboz, a ten popelnil blad ale przyjmujac chlopca a nie wywalajac go
                                        • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:11
                                          Ech, szkoda szczepic jezyka. I tak niektore ematki nie pojma w ktorym miejscu opiekunowie dali ciala i jak mozna sie oburzac, ze dziecko puszcza sie z 18letnim kierowca.

                                          Gdybym byla opiekunem i chocby mi rodzic przyslal notariusza osobiscie z upowaznieniem w zebach, chocby prosil, grozil i prokuratora przysylal, zeby to byl najgorszy dzieciak, jakiego widzialam na oczy, to wolalabym go do kaloryfera przywiazac i zamknac w szopie na klodke do czasu przyjazdu rodzicow, a NIE PUSCILABYM Z 18LETNIM KIEROWCA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nigdy!
                                          • aneta-skarpeta Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:18
                                            moim skromnym zdaniem tak samo ciała dali rodzice, skoro kierowce znali i pozwolili synowi z nim wracac

                                            i czy miałoby znaczenie gdyby on mial lat 40sci i mieliby taki wypadek?
                                          • aneta-skarpeta Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:31
                                            wg prawa sprawa wygląda tak

                                            dziecko z jakis powodów zostało wydalone z obozu, rodzice są zobowiązani do odbioru dziecka

                                            nie stawiają się, obóz dzwoni na policje, dziecko ląduje na izbie.- dziecko nie jest juz uczestnikiem obozu, nie moze zostac na nim jeszcze tydzien, bo rodzice nie mają jak dziecka odebrac

                                            rodzice nie chcieli aby syn trafił do izby
                                          • aneta-skarpeta Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:33
                                            chciałam tylko podkreślić, że jako opiekun obozowy NIE MASZ PRAWA PRZYPINAC JAKO OPIEKUN DZIECKA DO KALORYFERA

                                            wink
                                            • aneta-skarpeta Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:34
                                              inna kwestia, że to dość hardcorowe wysyłać dzieciach z nadpobudliwością, sporymi problemami zdrowotnymi na obóz harcerski z młodą kadrą
                                                • antyideal Re: na wyluzowanie:P 25.07.13, 21:51
                                                  Mnie szczepienie jeżyka wyluzowało wink)

                                                  d.o.s.i.a napisała:

                                                  > Ech, szkoda szczepic jezyka.
                                                  • zofijkamyjka Re: na wyluzowanie:P 25.07.13, 21:54
                                                    antyideal napisała:

                                                    > Mnie szczepienie jeżyka wyluzowało wink)
                                                    >
                                                    > d.o.s.i.a napisała:
                                                    >
                                                    > > Ech, szkoda szczepic jezyka.

                                                    smile smile smile
                                                  • aneta-skarpeta Re: na wyluzowanie:P 25.07.13, 22:27
                                                    faktyczniebig_grin niezauważyłambig_grin
                                            • zofijkamyjka Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 21:39
                                              aneta-skarpeta napisała:

                                              > chciałam tylko podkreślić, że jako opiekun obozowy NIE MASZ PRAWA PRZYPINAC JAK
                                              > O OPIEKUN DZIECKA DO KALORYFERA
                                              >
                                              > wink

                                              Ani go przetrzymywac wbrew woli rodziców
                                          • iwles Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 22:17

                                            po pierwsze Dosia, nie krzycz tak.
                                            Po drugie, jakoś nie przeszkadzałoby ci, że ten 18-letni kierowca naraża swoje życie (wg ciebie) dzien w dzien, przejeżdżając iles tam kilometrów i przywożąc warzywka i owoce, żebys między innymi ty miala co jeść.
                                            I po trzecie - więzienie nieswojego dziecka wbrew woli jego rodziców jest przestępstwem.
                                            • zofijkamyjka Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 22:25
                                              iwles napisała:

                                              > Po drugie, jakoś nie przeszkadzałoby ci, że ten 18-letni kierowca naraża swoje
                                              > życie (wg ciebie) dzien w dzien, przejeżdżając iles tam kilometrów i przywożąc
                                              > warzywka i owoce, żebys między innymi ty miala co jeść.

                                              A na obozach harcerskich to kadra też bardzo młoda najczesciej i to tez nikomu nie przeszkadza.
                                      • aneta-skarpeta Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:27
                                        ja to sie dziwie, ze Ci rodzice w ogole wyslali dziecko na oboz skoro tacy biedni i zapracowani i zdala od wszystkich, gdzie podpisywali regulamin, że dziecko moze byc wydalone z obozu....

                                        tymbardziej ze trzeba brac poproawkę ze dziecko na obozie moze złamac nogę, ciezko sie rozchorowac, miec wypadek etc i TRZEBA bedzie po niego jechac

                                        nie w tej sekundzie to za 5h
                              • julka-4 Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:42
                                d.o.s.i.a napisała:

                                > > ale jak zmuszeni? co to, pociagow/autobusow nie ma?
                                >
                                > Zawsze i wszedzie jestes w stanie rzucic wszystko i jechac?
                                Tak,jeśli chodzi o moje dziecko.Zreszta wysyłając młodą na obóz podpisywałam regulamin,w którym jak byk stało że w razie kłopotów ,dziecko może zostać wydalone.
                              • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 20:25
                                To nie była samotna matka z trójką drobiazgu w domu. Dwoje dorosłych ludzi nie potrafiło zorganizwac przejazdu po dziecko.
                • przystanek_tramwajowy Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 14:31
                  laqunta napisał(a):

                  > przystanek_tramwajowy napisał:
                  > > Tak gazeciarz, wiemy że cię na to stać. Nie zdziwiłeś nikogo.
                  >
                  > To Ty jestes nikt? big_grin

                  Odpowiedź godna mało rozgarniętego gimbusa. Gratulacje!
                  • laqunta Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 15:07
                    przystanek_tramwajowy napisał:

                    > Odpowiedź godna mało rozgarniętego gimbusa. Gratulacje!

                    Tak myslalam, ze refeksja nad wlasnymi slowami jest Ci zupelnie obca.

                    W takim razie prosze, zebyc zechcial nie wypowiadac sie w moim imieniu.

                    przystanek_tramwajowy napisał:

                    > Tak gazeciarz, wiemy że cię na to stać. Nie zdziwiłeś nikogo
      • black_halo Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 17:37
        Ho, kobieto ! W innym watku na temat francuskiego wychowania napisal ktos, ze wymaganie od dziecka kulturalnego i cichzego siedzenia przy stole oraz uzywania "prosze, dziekuje, przepraszam, dzien dobry, do widzenia" to jest zimny chow i tresura. To co Ty tu wypisujesz kwalifikuje cie conajmniej na potwora roku tongue_out
    • mynia_pynia Re: wyrzucone 13latek z obozu 23.07.13, 20:35
      W dzisiejszych czasach wywalać dziecko z obozu bez odbioru osobistego rodziców to jakieś nieporozumienie. Moja koleżanka nie była świętą dziewczyną i raz wyleciała z obozu jak miała lat 16, był to 1996 rok - mama musiała po nią przyjechać w ciągu 48h i nie było innej opcji.
      W dodatku koleżanka była w Gdańsku na koloni a jesteśmy w Wrocławia.
    • czar_bajry Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 01:33
      a jednak żal mi wychowawców.

      A z jakiego powodu????
      • hellulah Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 10:33
        ...że mają problemy z racji błędów proceduralnych, wypadek był - wypadkiem losowym, a rodzice chłopca - nieodpowiedzialni?
        • joanna35 Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 11:24
          Dlaczego nieodpowiedzialni?
          • hellulah Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 11:38
            Nieodpowiedzialni, ponieważ wysyłając syna na obóz powinni, moim zdaniem, być dyspozycyjni (samodzielnie, albo delegując w tym celu zaufaną i upoważnioną osobę) w stopniu umożliwiającym im odebranie dziecka z obozu w wyznaczonym przez wychowawców terminie.

            Tym bardziej, że byli w kontakcie z obozem i doskonale wiedzieli, jakie są problemy i jaki może być rozwój sytuacji.

            Dziecko na obozie = rodzice pod telefonem + dyspozycyjni. Rodzice ewentualnie zaufana, upoważniona osoba. Na wypadek ot wypadku, choroby, czy właśnie ostrego konfliktu.

            Dlatego się zostawia dane z namiarem na miejsce pobytu i telefon. I nie wyjeżdża np. do Egiptu, choć i o takich perełkach pisałam któraś forumka. Praca? brak samochodu? niestety, trzeba zorganizować to tak, żeby była możliwość dotarcia do dziecka (powtórzę, niekoniecznie osobiście) w stosunkowo krótkim czasie.
            • triss_merigold6 Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 11:43
              Zgadza się.
              Abstrahując od zachowania, dziecko może na obozie/kolonii zwyczajnie zachorować tak, że kilka dni pobytu w izolatce nie wystarczy i musi zostać odebrane.
            • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:30
              > Dziecko na obozie = rodzice pod telefonem + dyspozycyjni.

              Srutututu. A moze wlasnie wysylajac dziecko na wakacje dopiero mieli czas, zeby np. zarobic na rodzine?
        • lily-evans01 Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 11:36
          Cóż, mieli po prostu kłopot z odebraniem syna w czasie, w jakim zażyczyła sobie tego kadra obozu.
          Mogły się na to złożyć czynniki typu: konieczność wzięcia urlopu w pracy, pewnie dopiero na następny dzień od informacji z obozu (a nie, że zostawiam wszystkie sprawy, wstaję od biurka/maszyny/łopaty i pędzę ileś km), brak szybkiego transportu (być może połączenia z przesiadkami, długi czas oczekiwania itp.), wreszcie ten brak pieniędzy, któremu tak wszystkie ematki tu się dziwują - wierzę, że dla niektórych wysłanie dzieciaka na skromny obóz harcerski też może być wyczynem finansowym.
          Czy kadra dała rozsądny czas na odebranie uczestnika, tego się już pewnie nie dowiemy - w każdym razie rodzice byli straszeni policyjną izbą dziecka i działali pod sporą presją. Stąd ich zgoda na rozwiązanie, które pod względem prawnym było absolutnie do du... Ale to już kadra powinna znać procedury i się do nich ściśle stosować. Nie żal mi ich, bo nie trzymali się tych procedur i bekną za to, life is brutal.
          • iwles Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 11:42

            z artykulu wynika, że rodzice byli kilkakrotnie informowani o złym zachowaniu syna na obozie, a nie że jeden wyskok - i telefon do rodzicow - natychmiast zabierać.
            Wygląda to raczej tak, że jednocześnie z wcześniejszymi informacjami rodzicom bylo mowione, że jak sie nic nie poprawi, to w koncu będą musieli dziecko odebrać. Nie widzę tu żadnego stawiania rodzicow pod scianą.
          • mozambique Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 13:22
            ciekawe - gdyby w miejscu rozbicia obozu doszlo do jakiejs katastrofy "naturalnej" np powódz, podtopienie, pożar lasu , skazenie chemiczne terenu , dzika puma zbiegła z cyrku , jakies zamieszki , obóz ONR-owców za płotem itp to co wtedy ?
            rodzice dalej by nie mogli podjechac po dzieciątko, bo urlopu brak, pieniazków brakuje no i wolna chata juz nie bedzie wolna ?

            ten czas to bylo 24 czy 48 godzin?
            dzieki Bogu w tym czasie to POlske mozna obejchac praktycznie dookoła
          • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 24.07.13, 15:08
            Poinformowanie o konsekwencjach w granicach prawa to nie grożenie, grozić to Ci może złodziej nożem albo dresiarz w ciemnej uliczce.
            Rodzice zostali poinformowani o konsekwencjach braku odbioru dziecka.
            • fogito Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 09:35
              RAz w życiu byłam na obozie harcerskim i raz na kolonii i to był ostatni raz. W życiu bym syna na kolonię albo na obóz w Polsce nie posłała właśnie ze względu na tzw. kadrę opiekunów, którzy najczęsciej się do tego wcale nie nadają. Wysłanie dzieciaka samego do domu to jakiś matrix. W Stanach by z więzienia pół życia za to nie wyszli. A u nas jak zwykle szuka się usprawiedliwienia dla głupoty dorosłych. Podobnie jak ten siedmiolatek, co to z okna wypadł na kolonii kilka dni temu. Ciekawe gdzie była kadra. Pewnie na piwku. Znam niestety takie przypadki. Może jak prokurator zacznie się do tyłka dobierać po kolei owym organizatorom to i oni otrzeźwieją a i rodzice się zaczną zastanawiać z kim dzieci wypuszczają na wakacje. Bo taniej nie znaczy lepiej. A skutki są często tragiczne jak widać.
              • ilonka001988 Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 10:10
                Kobieto droga, że się tak wyrażę... rozumiem że Ty oczekujesz od opiekunów że KAŻDE dziecko będzie trzymane za rękę 24/h? Siedmiolatek to nie trzylatek, na pewno miał zakaz takich zabaw, rzecz się stała po obiedzie, to właśnie wtedy dzieci rozchodzą się po pokojach i teoretycznie nic im się nie powinno stać o ile... posłuchają wychowawców. Wychowawca zamiast na piwku może był w pokoju obok pilnując żeby inne nie wsykoczyło przez okno uncertain na dodatek dzieci były z DD, takie kolonie to dopiero hardcore dla opiekunów.

                Więc jeśli Twoje siemioletnie dziecko (zresztą, nieważne jaki wiek) nie jest w stanie słuchać/wykonywać poleceń samo z siebie to go na kolonię NIE WYSYŁASZ. Poza tym siedmiolatek na koloniach to wg mnie jest za wcześnie. Chciałabym powiedzieć, że takie dziecko mamy jeszcze potrzebuje na co dzień... ale chłopczyk był z DD, co czyni sprawę jeszcze smutniejszą.
                • fogito Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 10:27
                  ilonka001988 napisała:

                  > Kobieto droga, że się tak wyrażę... rozumiem że Ty oczekujesz od opiekunów że K
                  > AŻDE dziecko będzie trzymane za rękę 24/h?

                  Ależ skąd. Oczekuję minimum wyobraźni, której brakuje większości rodziców o opikunach kolonii nawet nie wspominając.

                  Siedmiolatek to nie trzylatek, na pe
                  > wno miał zakaz takich zabaw, rzecz się stała po obiedzie, to właśnie wtedy dzie
                  > ci rozchodzą się po pokojach i teoretycznie nic im się nie powinno stać o ile..


                  A co one po obiedzie robią w tych pokojach? Nudzą się? Pewnie tak i z nudów im głupoty do głowy przychodzą. Nie trzeba być Einsteinem, żeby to przewidzieć.

                  > . posłuchają wychowawców. Wychowawca zamiast na piwku może był w pokoju obok pi
                  > lnując żeby inne nie wsykoczyło przez okno uncertain na dodatek dzieci były z DD, taki
                  > e kolonie to dopiero hardcore dla opiekunów.

                  No jasne, bo takie dzieci mają po dwie głowy i cztery ręce. Litości. Większośc opiekunów jeździ na kolonię aby dorobić a kwalifikacje ma żadne. I to żadne wychodzi pięknie w praniu uncertain


                  >
                  > Więc jeśli Twoje siemioletnie dziecko (zresztą, nieważne jaki wiek) nie jest w
                  > stanie słuchać/wykonywać poleceń samo z siebie to go na kolonię NIE WYSYŁASZ.

                  Bo dzieci to roboty i da się je zaprogramowac w kwestii zachowania na całe dwa tygodnie. I nic im głupiego do głowy nie wskoczy.

                  > Poza tym siedmiolatek na koloniach to wg mnie jest za wcześnie. Chciałabym powi
                  > edzieć, że takie dziecko mamy jeszcze potrzebuje na co dzień... ale chłopczyk b
                  > ył z DD, co czyni sprawę jeszcze smutniejszą.

                  Bo jak w tek fundacji... kogo to obchodzi? Oto Polska właśnie.
                  • ilonka001988 Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 10:45
                    fogito, Ty opiekowałaś się kiedyś dzieckiem? Uwierz mi że jak dziecko ma ochotę wyskoczyć przez okno to zrobi to na oczach całej rodziny. I nikt go nie zatrzyma.

                    Dzieci nie da się zaprogramować, ale wychować jak najbardziej. Ale mówimy tutaj o dziecku z DD! Dla takich dzieci powinien być obóz specjalny z specjalistyczną kadrą, no ale kto za to zapłaci? Ja bym nie winiła opiekunów, trzeźwi byli, a kolonia nie była tak zaplanowana raczej żeby dziecko miało osobistego ochroniarza 24/h.

                    Po obiedzie jest czas na odpoczynek, dzieci rozchodzą się po pokojach i mają odpoczywać. Nie widziałam kolonii która ma kraty w oknach.
                    • fogito Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 22:47
                      ilonka001988 napisała:

                      > fogito, Ty opiekowałaś się kiedyś dzieckiem? Uwierz mi że jak dziecko ma ochotę
                      > wyskoczyć przez okno to zrobi to na oczach całej rodziny. I nikt go nie zatrzy
                      > ma.

                      Tak. Opiekowałam się więcej niż jednym i dlatego wiem, ze trzeba mieć oczy naokoło głowy i przewidywać sytuacje zanim się wydarzą. Bzdura z tym oknem. Żadne dziecko bez zaburzeń psychicznych przez okno świadomie nie wyskakuje. Obstawiam w tym wypadku głupie zabawy dzieciaków bez kontroli dorosłych.

                      > Dzieci nie da się zaprogramować, ale wychować jak najbardziej. Ale mówimy tutaj
                      > o dziecku z DD!

                      A takie dzieci to potwory? Znam jedno dziecko z DD (11 lat) aktualnie po adopcji przez moją koleżankę. Najspokojniejsze i najlepiej zachowujące się dziecko z pośród tych, które znam. Większosc to rozpuszczone bachory bogatych rodziców, bez których bez kija nie podejdziez.

                      Dla takich dzieci powinien być obóz specjalny z specjalistyczn
                      > ą kadrą, no ale kto za to zapłaci?

                      Walisz jakimiś stereotypami, że aż żal.

                      Ja bym nie winiła opiekunów, trzeźwi byli, a
                      > kolonia nie była tak zaplanowana raczej żeby dziecko miało osobistego ochronia
                      > rza 24/h.

                      Nie, no pewnie. Opiekunowie niewinni jak niemowlaki. Po raz drugi żal.

                      > Po obiedzie jest czas na odpoczynek, dzieci rozchodzą się po pokojach i mają od
                      > poczywać. Nie widziałam kolonii która ma kraty w oknach.

                      Patrz pani, a ja nie musiałam 'odpoczywać' na kolonii po obiedzie. To jakiś wymysł opiekunów, którym nic się robic nie chce i puszczają dzieciaki samopas. A te z nudów robią rzeczy dziwne.
                      • julka-4 Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 22:51
                        A w nocy?Też nie odpoczywałaś na koloni?Bo jak to dzieci w nocy pozostawione same sobie w łózkach?Bo chyba nie wyobrażasz sobie w każdym pokoju ,przez całą noc wychowawcy?
                        • fogito Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 22:53
                          julka-4 napisała:

                          > A w nocy?Też nie odpoczywałaś na koloni?Bo jak to dzieci w nocy pozostawione sa
                          > me sobie w łózkach?Bo chyba nie wyobrażasz sobie w każdym pokoju ,przez całą no
                          > c wychowawcy?

                          Owszem odpoczywaliśmy, ale kontrole nocne były i to co parę godzin. Pańskie oko konia tuczy. Jeśli opiekunowie sprawują należytą opiekę, to dzieci mają świadomość, że ich wybryki zostaną zauważone.
                          • julka-4 Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 22:58
                            > Owszem odpoczywaliśmy, ale kontrole nocne były i to co parę godzin. Pańskie oko
                            > konia tuczy. Jeśli opiekunowie sprawują należytą opiekę, to dzieci mają świado
                            > mość, że ich wybryki zostaną zauważone.
                            Przez parę godzin to i cała kolonie zdąży wyskoczyc przez okno,więc co to da?
                          • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 26.07.13, 14:01
                            big_grinbig_grinbig_grin
                            W owych międzyczasach mozna cudów narobic.
                            Twój syn nie wyjeżdża na obozy, zielone szkoły?
                      • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 26.07.13, 13:55
                        Opiekujesz się 12 osobami rozmieszczonymi w 4 pokojach. Jak sie rozdzielisz aby byc w każdym?
            • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 09:54
              Tu jest troche szczegółow:
              wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14331757,Rodzice_trzynastolatka_odeslanego_z_obozu_chca_isc.html#BoxWiadTxt
              nie dziwie sie opiekunom, ze podjeli decyzje o wydaleniu dziecka. Chlopiec, ktory samowolnie
              wychodzi poza teren obozu i nie stosuje sie do polecen.... az tylu opiekunow nie ma, zeby mial wlasnego bodyguarda, ktory chronilby go przed nim samym.
              • fogito Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 10:06
                antyideal napisała:

                > Tu jest troche szczegółow:
                > wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14331757,Rodzice_trzynastolatka_odeslanego_z_obozu_chca_isc.html#BoxWiadTxt
                > nie dziwie sie opiekunom, ze podjeli decyzje o wydaleniu dziecka. Chlopiec, kto
                > ry samowolnie
                > wychodzi poza teren obozu i nie stosuje sie do polecen.... az tylu opiekunow ni
                > e ma, zeby mial wlasnego bodyguarda, ktory chronilby go przed nim samym.

                Jeśli mieli podstawy do wydalenia to powinni to zrobić tak, aby dzieciak miała zapewniona odpowiednią opiekę. W tym wypadku zadziałał jak zwykle polski brak odpowiedzialności u dorosłych, którzy zapewnie byli niedouczeni w kwestii obowiązujących procedur.
                • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 10:12
                  No owszem, brak odpowiedzialnosci doroslych - w tym wypadku rodzicow
                  za swoje dziecko.

                  Z dotarciem do szpitala w sobote pewnie nie bylo problemu uncertain


                  • fogito Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 10:31
                    antyideal napisała:

                    > No owszem, brak odpowiedzialnosci doroslych - w tym wypadku rodzicow
                    > za swoje dziecko.

                    Dziecko nie było pod opieką rodziców.

                    > Z dotarciem do szpitala w sobote pewnie nie bylo problemu uncertain

                    To nie ma znaczenia. Opiekunowie obozu powinni byli czekać na rodziców lub umieścić dziecko w izbie dziecka na czas ich przyjazdu. I mam nadzieję, że surowo zapłacą za swoją niekompetencję. Chociaż w sumie jak znam Polske i Polaków to pewnie nie.
                    >
                    >
                    • antyideal Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 10:47
                      > Dziecko nie było pod opieką rodziców.

                      Rodzice zobowiazali sie, ze odbiorą dziecko w razie zlamania
                      przez nie obozowego regulaminu. Wypięli się na to.
                      A potem...
                      Pewnie matka labidziła przez telefon, ze dziecko bedzie mialo
                      traume po izbie dziecka, wiec opiekunowie poszli na ustepstwo.
                      Rodzice przypuszczam, ze byli zadowoleni z takiego rozwiazania -
                      darmowego transportu dzieciaka do domu.
                      No a wychowawcy... jak to sie mowi? jak ma sie miekkie serce,
                      trzeba miec twardą .upę. Zapłacą.
                      • ilonka001988 Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 10:49
                        Też mi się wydaje, że rodzice byli z takiego rozwiązania zadowoleni - bo przecież była ich zgoda.
                      • fogito Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 22:49
                        antyideal napisała:

                        > > Dziecko nie było pod opieką rodziców.
                        >
                        > Rodzice zobowiazali sie, ze odbiorą dziecko w razie zlamania
                        > przez nie obozowego regulaminu. Wypięli się na to.

                        To nie ma znaczenia. Do momentu przekazania nieletniego rodzicom jest ono pod opieką opiekunów kolonii/obozu.

                        > A potem...
                        > Pewnie matka labidziła przez telefon, ze dziecko bedzie mialo
                        > traume po izbie dziecka, wiec opiekunowie poszli na ustepstwo.

                        Ich błąd.

                        >
                        > No a wychowawcy... jak to sie mowi? jak ma sie miekkie serce,
                        > trzeba miec twardą .upę. Zapłacą.

                        Mam nadzieję, że zapłacą, bo głupotą się wykazali niepomierną.
                    • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 14:52
                      Może na obozie mieli czekac kiedy się utopi podczas takiego samodzielnego wyjścia?
                      • aneta-skarpeta w sumie pytanie do Dosi, ale otwarte 25.07.13, 15:55
                        mam dziecko w przedszkolu, sąsiadka ma upowaznienie- nie notarialne- do odbioru mojego dziecka i powiezienie go do domu
                        odbiera- ma wypadek

                        wina przedszkola ze wydala dziecko?
                        • gazeta_mi_placi Re: w sumie pytanie do Dosi, ale otwarte 25.07.13, 16:29
                          Sąsiadka po obserwacji co obecnie się dzieje w przypadku choćby chwilowej opieki nad cudzym dzieckiem i pecha który często bywa niezależny od woli i dobrej opieki nie chce odprowadzić Ci dziecko nawet za konkretny pieniądz choć szkoła pod bokiem.
                          • aneta-skarpeta Re: w sumie pytanie do Dosi, ale otwarte 25.07.13, 16:46
                            nie przesadzajmy

                            i ja czasem ratowałam sasiadkę, czasem sąsiadka mnie w odbieraniu dziecka
                            • gazeta_mi_placi Re: w sumie pytanie do Dosi, ale otwarte 25.07.13, 16:50
                              Ja też, ale kilkanaście lat temu kiedy rodzicom nie przyszło być tak pod każdym jednym względem być roszczeniowym wobec wszystkich wokół.
                              Obecnie to nigdy, rodzice mają inną mentalność, zaskarżą bez skrupułów wszystkich wokół, a media staną po ich stronie.
                        • d.o.s.i.a Re: w sumie pytanie do Dosi, ale otwarte 25.07.13, 18:36
                          emama

                          Autor:
                          d.o.s.i.a@gazeta.plkorzysta z IP: (212.124.244.131) .Temat:
                          .Treść:
                          Pogrubienie.Kursywa.Podkreslenie.Obrazek.Wideo.Link.
                          . Powiadamiaj mnie mailem o odpowiedziach w wątku .Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.
                          . .

                          Odpowiadasz na:
                          aneta-skarpeta napisała:

                          > mam dziecko w przedszkolu, sąsiadka ma upowaznienie- nie notarialne- do odbioru
                          > mojego dziecka i powiezienie go do domu
                          > odbiera- ma wypadek
                          >
                          > wina przedszkola ze wydala dziecko?


                          Czy upowaznienie zostalo podpisane przez Ciebie w obecnosci pani z przedszkola? Jesli tak, to oczywiste, ze upowaznilas sasiadke do odbioru dziecka.
                          • julka-4 Re: w sumie pytanie do Dosi, ale otwarte 25.07.13, 18:40
                            > Czy upowaznienie zostalo podpisane przez Ciebie w obecnosci pani z przedszkola?
                            > Jesli tak, to oczywiste, ze upowaznilas sasiadke do odbioru dziecka.
                            Jeszcze w zyciu nie pisałam upoważnienia w przedszkolu czy szkole w obecności pani.Wypisywałam kartkę w domu kto upoważniony i zanosiłam.
                            • d.o.s.i.a Re: w sumie pytanie do Dosi, ale otwarte 25.07.13, 18:46
                              > Jeszcze w zyciu nie pisałam upoważnienia w przedszkolu czy szkole w obecności p
                              > ani.Wypisywałam kartkę w domu kto upoważniony i zanosiłam.

                              Jezu, chodzi o potwierdzenie podpisu! Czy przedszkolanka wie, ze to Twoj podpis?
                              • julka-4 Re: w sumie pytanie do Dosi, ale otwarte 25.07.13, 18:49
                                d.o.s.i.a napisała:

                                > > Jeszcze w zyciu nie pisałam upoważnienia w przedszkolu czy szkole w obecn
                                > ości p
                                > > ani.Wypisywałam kartkę w domu kto upoważniony i zanosiłam.
                                >
                                > Jezu, chodzi o potwierdzenie podpisu! Czy przedszkolanka wie, ze to Twoj podpis
                                > ?
                                U grafologa z nim nie byławinkWszystkie dokumenty podpisywałam w domu i zanosiłam.
                                • d.o.s.i.a Re: w sumie pytanie do Dosi, ale otwarte 25.07.13, 18:53
                                  > U grafologa z nim nie byławinkWszystkie dokumenty podpisywałam w domu i zanosiłam

                                  Udajesz madra inaczej, czy jestes madra inaczej?
                                  Skoro SAMA je zanosilas to chyba przedszkolanka widziala, ze to sa Twoje upowaznienia i ze wyrazasz zgode?
                                  W jaki sposob chcesz to porownac do sytuacji przekazania zgody rodzicow na odleglosc i przekazania dziecka przypadkowemu 18latkowi?
                              • zofijkamyjka Re: w sumie pytanie do Dosi, ale otwarte 25.07.13, 21:26
                                d.o.s.i.a napisała:

                                > Jezu, chodzi o potwierdzenie podpisu! Czy przedszkolanka wie, ze to Twoj podpis
                                > ?

                                Jak podpisujesz np. PIT to z notarialnym potwierdzeniem?
                          • aneta-skarpeta Re: w sumie pytanie do Dosi, ale otwarte 25.07.13, 19:20
                            no ale wg Ciebie sąsiadka powinna mieć pozwolenie na przewóz osób?
                            • gazeta_mi_placi Re: w sumie pytanie do Dosi, ale otwarte 25.07.13, 20:51
                              Oczywiście. I "samochód powinien też być odpowiednio oznakowany".
                      • fogito Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 22:50
                        przeciwcialo napisała:

                        > Może na obozie mieli czekac kiedy się utopi podczas takiego samodzielnego wyjśc
                        > ia?

                        Powinni zareagowac wcześniej i odpowiednio do sytuacji. Nie dali rady jednym słowem.
                        • iwles Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 23:02

                          a skąd wiesz, że nie reagowali?
                          bardzo prawdopodobne, że rodzice byli kilkakrotnie informowani (tak wynika z artykułu).
                        • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 26.07.13, 14:04
                          Tak, powinni całą resztę zostawić i warowac przy jednym zbuntowanym.
                          Ja juz wolę aby opiekowali sie nalezycie całą reszta a buntowników relegowac.
                  • ilonka001988 Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 10:48
                    Witajmy w realnym świecie! Że rodzice dopiero się zainteresowali kiedy COŚ się stało, jak opiekunowie prosili o przyjazd po dziecko bo naraża samo siebie a oni nie dają rady to mieli w odwłokach i opiekunów i dziecko.
              • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:33
                > nie dziwie sie opiekunom, ze podjeli decyzje o wydaleniu dziecka. Chlopiec, kto
                > ry samowolnie
                > wychodzi poza teren obozu

                Dodaj, ze wyszedl bo organizatorzy nie zapewnili mu wody, wiec musial ja sobie sam kupic...
                • turmalinka Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:38
                  d.o.s.i.a napisała:

                  > > nie dziwie sie opiekunom, ze podjeli decyzje o wydaleniu dziecka. Chlopie
                  > c, kto
                  > > ry samowolnie
                  > > wychodzi poza teren obozu
                  >
                  > Dodaj, ze wyszedl bo organizatorzy nie zapewnili mu wody, wiec musial ja sobie
                  > sam kupic...

                  i nie mogl nikomu powiedziec gdzie i po co idzie?
                  • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:47
                    > i nie mogl nikomu powiedziec gdzie i po co idzie?

                    A skad Ty, do k...y nedzy wiesz komu i co powiedzial? Moze dostal zakaz picia, a musial pojsc, a debile opiekunowie uznali to za brak subordynacji?
                    • turmalinka Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:51
                      prosze cie.....
                      • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:53
                        Tak, tak, Ty bys rzucila wszystko i jechala. Jasne.
                        • julka-4 Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:55
                          Popatrz,moje dziecko jest dla mnie najważniejsze i rzuciłabym wszystko i pojechała.
                          • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:58
                            Ach bo sie rozplacze ze wzruszenia.
                            Poczekamy az zycie zweryfikuje te rzewne zapewnienia.
                            • przeciwcialo Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 20:04
                              Ile masz dzieci? Ijakie doświadczenie w opiece nad nie swoimi dziecmi?
                              • gazeta_mi_placi Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 20:53
                                Dosia jest bezdzietna i nieżyciowa.
                        • turmalinka Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:56
                          d.o.s.i.a napisała:

                          > Tak, tak, Ty bys rzucila wszystko i jechala. Jasne.

                          wyobraz sobie, ze dla moich dzieci tak, rzucilabym wszystko, zatanczyla na rzesach kankana jakby trzeba bylo, ale bym odebrala sama - bo to moje dzieci, nic nie jest wazniejsze od nich
                          • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:00
                            Wzruszenie odbiera mi glos i sile w palcach aby pisac...

                            Cokolwiek piszesz, nie zmienia to faktu, ze niektorzy ludzie nie moga rzucic wszystkiego i jechac i na przyklad potrzebuja paru dni, zeby wszystko zorganizowac.
                            • turmalinka Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:05
                              wez przestan, to nie wyprawa na drugi koniec swiata
                        • zofijkamyjka Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 21:30
                          d.o.s.i.a napisała:

                          > Tak, tak, Ty bys rzucila wszystko i jechala. Jasne.

                          Mysle że ogromna wiekszośc rodziców wszystko by rzuciła...
                    • julka-4 Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:53
                      d.o.s.i.a napisała:

                      > > i nie mogl nikomu powiedziec gdzie i po co idzie?
                      >
                      > A skad Ty, do k...y nedzy wiesz komu i co powiedzial? Moze dostal zakaz picia,
                      > a musial pojsc, a debile opiekunowie uznali to za brak subordynacji?
                      A skąd Ty wiesz że faktycznie szedł po wodę?Bo rodzice teraz tak tłumaczą?Tak samo jak tłumaczą że był takim dobrym dzieckiem?Nie zauważyłaś że rodzice w 99/100 przypadkach powiedzą o swoim dziecku że jest/było takie dobre?Ile sie słyszy że jakiś nastolatek zamordował kolegę/koleżankę rodzice zawsze powiedzą o swoim dziecku mordercy że to taki dobry dzieciak był.
                      • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 18:55
                        > A skąd Ty wiesz że faktycznie szedł po wodę?Bo rodzice teraz tak tłumaczą?Tak s
                        > amo jak tłumaczą że był takim dobrym dzieckiem?

                        A skad TY wiesz jak bylo? Bo wolisz myslec, ze dobrze sie stalo, ze zginal bandyta?
                        • julka-4 Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:00
                          d.o.s.i.a napisała:

                          > > A skąd Ty wiesz że faktycznie szedł po wodę?Bo rodzice teraz tak tłumaczą
                          > ?Tak s
                          > > amo jak tłumaczą że był takim dobrym dzieckiem?
                          >
                          > A skad TY wiesz jak bylo? Bo wolisz myslec, ze dobrze sie stalo, ze zginal band
                          > yta?
                          Pokaż mi proszę w któym miejscu napisałam że dobrze że zginął bandyta?Nie rozumiem poprostu całej nagonki na wychowawców-kiedy to rodziece się wypięli i nie mieli chęci odebrać dziecka,to rodzice wyrazili zgodę na jego powrót z tym chłopakiem,to rodzice podpisywali regulamin tego obozu.
                          • d.o.s.i.a Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:05
                            > Pokaż mi proszę w któym miejscu napisałam że dobrze że zginął bandyta?Nie rozum
                            > iem poprostu całej nagonki na wychowawców-kiedy to rodziece się wypięli i nie m
                            > ieli chęci odebrać dziecka,to rodzice wyrazili zgodę na jego powrót z tym chłop
                            > akiem,to rodzice podpisywali regulamin tego obozu.

                            A moze bylo odwrotnie - opiekunowie nie zapewnili chlopakowi opieki, odmowili zaopatrzenia go w wode, a kiedy sie oddalil z obozu, jarajac sie swoja wladza wychowawcza, kazali go zabierac rodzicow grozac izba dziecka. Dlaczego nie przyjmiesz takiego scenariusza? Bo co? Latwiej uczepic sie, ze chlopak byl bandyta, rodzice sie wypieli, bo pewnie serial ogladali w telewizji, bo to na pewno patologia bez bidetu i chetnie zgodzili sie na 18latkiego kierowce, zeby odwiozl chlopaka do domu, bo mieli go w rzyci, nie to co Wy, oddane matki-polki kochajace dzieci nad zycie... Ach, jak to latwo sie wystroic w piorka i myslec, ze Wam to by sie nigdy taka rzecz nie zdarzyla.
                            • hellulah Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:34
                              Słuchaj, tym bardziej, jeśli opiekunowie tacy beznadziejni, a dziecko dodatkowo obciążone (zaburzenia zachowania, problemy z układem moczowym), jakim cudem rodzice założyli, że będą mogli zostawić syna na obozie i absolutnie nie będzie konieczności zabrania go wcześniej?

                              Nawet na najwspanialszych obozach taka opcja może być i trzeba ją przewidzieć, jak nie samemu jechać po dziecko to wysłać zaufaną i upoważnioną osobę.

                              Nie raz i nie dwa na tym forum było o dzieciach, które z bardzo różnych przyczyn źle się adaptowały i trzeba było je zabierać.
                            • turmalinka Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:34
                              tak tak, byl sobie grzeczny i spokojny 13-letni chlopczyk a ADHD.... i opiekunowie na obozie chccieli mu pokazac kto tu rzadzi... a na koniec go wywalili bo tak....

                              nie twierdze, ze rodzice mieli chlopca w zadku, twierdze, ze wybrali najprostsze wyjscie i teraz nie potrafia poradzic sobie z wyrzutami sumienia
                              • aneta-skarpeta Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:37
                                też tak to odbieram
                    • aneta-skarpeta Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 19:21
                      ty tez nie wiesz co tam sie dzialo, moze mial dostep do wody, ale z powodu trudnego charakteru wyszedl...a rodzicom bajki opowiadał, zbey sie usprawiedliwic?
    • turmalinka Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 17:18
      Nie czytalam calego watku bo za dlugi tongue_out

      Ale mam pytanie do wszystkich, ktore oskarzaja opiekunow - czy gdyby to wasze dziecko znalazlo sie na obozie z lobuzem, ktory zasady ma w zadku czym naraza wszystkich, w tym takze i wasze dzieci, tez byscie krzyczaly, ze opiekunowie do doopy, czy oczekiwalybyscie rozwiazania problemu i usuniecia gowniarza z obozu?
      • fogito Re: wyrzucone 13latek z obozu 25.07.13, 23:05
        Wywalenie gó...arza z obozu powinno się odbyć wystarczająco bezpiecznie, aby tenże nie padł trupem w drodze do domu. Bo kac moralny po czymś takim zostaje wielki. Puszczenie go w drogę z młodym niedoświadczonym kierowcą to jak prośba o kłopoty i tragedię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka