Dodaj do ulubionych

Prosty człowiek

03.08.13, 08:00
Ze łzami w oczach (kuźwa to na pewno hormony tongue_out) oglądałam relację nt mężczyzny, któremu przeszczepiono twarz. Gula w gardle podczas konferencji, gdy mówili lekarze, gdy wypowiadał się on, podczas wywiadu Durczoka z nim, wywiad z matką zmarłego itp.
Naszła mnie taka refleksja, że poszkodowany to prosty człowiek. Jeździł jakimś wózkiem widłowym, chyba (?) mieszka w małej miejscowości lub wsi, z matką. Nie wypowiada się w sposób wyszukany, nie rzuca mądrych słów-raczej proste, uderzające w swej wymowie, ceni rodzinę-jej wsparcie, w tym widzi swój sukces.
Wydaje mi się-mogę się mylić stąd ten post i pytanie do Was-że wielki człowiek miasta, wykształcony, przeintelektualizowany mógłby nie dać rady z takim brzemieniem. Nie zadziwiłby lekarzy swoim podejściem-"no dobra, no to nowa twarz, jest super," i kciukiem uniesionym w górę. Człowiek "współczesny" robiący karierę zawodową, obracający się w wyższym towarzystwie , mający dostęp do sztabu psychologów, wiedzy, internetu, książek-mógłby mieć problem z akceptacja nowego siebie i tego co się z nim dzieje. Prosty człowiek przyjmuje los jakim on jest, homowspółczesus- rozkładał by na czynniki pierwsze .
Jak myślicie ?
Obserwuj wątek
    • run_away83 Re: Prosty człowiek 03.08.13, 09:01
      Trochę masz racji zapewne. Ja to widzę tak, że w pewnych sytuacjach nadmiar wiedzy jest ogromnym obciążeniem. Często osoby gorzej wykształcone, mniej świadome o wiele lepiej znoszą chorobę i szybciej zdrowieją. Ludzie, którzy drążą temat, dopytują, doczytują, są chyba po prostu w o wiele większym stresie.

      A przeszczep twarzy to cholernie trudny temat. Na razie minęło niewiele czasu, mam nadzieję że dalsza rekonwalescencja i leczenie tego pana przebiegnie pomyślnie.
    • slonkotoja Re: Prosty człowiek 03.08.13, 09:01
      Ja myślę, że w obliczu tragedii każdy człowiek chce po prostu przeżyć, a jeżeli taki przeszczep jest szansa na przeżycie , to zdecydował by sie na to.
    • panidemonka Re: Prosty człowiek 03.08.13, 09:07
      Myślę, ze to nie do końca tak jest.
      Przekonałam się już wiele razy, że "prosty człowiek" może tylko wydawać się takim prostym. Ma przemyślenia i refleksje. Nie zawsze je uzewnętrznia, bo albo nie ma komu, albo jest skryty lub nieśmiały. Może być zbyt dumny i nie chce zbyt wiele mówić, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto powie "nie znasz się, co ty możesz wiedzieć itp. znałam takich ludzi. W bardzo trudnej sytuacji-ciężka choroba, świadomość nadchodzącego końca, tragedia rodzinna, w otoczeniu bliskich i życzliwych osób otwierali się.
      Były sytuacje, że ze wstydem przyznawałam się sama przed sobą, że jestem zaskoczona ogromem mądrości i rozumienia mechanizmów społecznych z u tych ludzi.
      Wstydziłam się, bo zdarzało się, że myślałam "a co on/ona może wiedzieć więcej ode mnie".
      Ludzie ciężko pracujący, borykający si z różnymi problemami mogą nie mieć czasu i energii na analizowanie wszystkiego i opowiadanie o tym dokoła. Czasem chcieliby, ale nie mają z kim pogadać. To dotyczy bardziej i mniej "prostych" ludzi smile
      • panidemonka Re: Prosty człowiek 03.08.13, 09:11
        P.s
        Mechanizm, który opisałaś oczywiście też istnieje i działa.
    • asia_i_p Re: Prosty człowiek 03.08.13, 09:20
      Myślę, że życie wewnętrzne każdy ma równie skomplikowane i nie ma co upraszczać ludzi etykietką "prosty człowiek". Nawet, jeśli to ma być pochlebne.
      • panidemonka Re: Prosty człowiek 03.08.13, 09:26
        Właśnie.
      • gazeta_mi_placi Re: Prosty człowiek 05.08.13, 12:02
        Zgadzam się z Asią i dalej.
    • olena.s Re: Prosty człowiek 03.08.13, 09:28
      Marek Edelman, kardiochirurg, powiedział kiedyś, że nie lubi operować inteligenckich serc: taki inteligent kombinuje, denerwuje się, i od razu gorzej wszystko idzie. Czyli - praktyk potwierdzał twoje teoretyczne założenia.
    • inguszetia_2006 Re: Prosty człowiek 03.08.13, 11:29
      Witam,
      Myślę, że tego "prostego człowieka" trochę zubożyłaś. Na pewno przeszedł klasyczną ścieżkę: Boże, dlaczego ja i tak dalej. Potem przyszedł moment pogodzenia się i akceptacji. Bez tego nie mógłby normalnie funkcjonować. Każdy taką ścieżkę musiałby przejść, żeby nie zwariować. Może tylko intelektualiście byłoby ciężej, ale doszedł by do tego samego punktu, sam lub z psychologiem.
      pzdr.
      Ing
      • panidemonka Re: Prosty człowiek 03.08.13, 11:47
        Trochę bardziej niż trochę chociaż (zapewne) bez złych intencji.
        W każdym razie mam taką nadzieję.
        • guderianka Re: Prosty człowiek 03.08.13, 11:50
          trudno oddać wszystko w jednej wypowiedzi
          nie chodzi mi o brak emocji czy duchowej głębi u "prostego' człowieka raczej o to , co nazwałam przeintelektualizowaniem u ludzi z wyższych sfer
          olena podała przykład Edelmana-o to właśnie mi chodziło
          • panidemonka Re: Prosty człowiek 03.08.13, 12:13
            Napisałaś dość niejasno. Trochę zamieszania spowodował wtręt o pracy tego pana po przeszczepie. Można było przyjąć, że według ciebie"prosty człowiek" to ktoś wykonujący pracę fizyczną, bo na pewno nie prostą i zwalniającą od myślenia. A to akurat bardzo często nie jest prawdą.
            Nie wszyscy intelektualiści są nadwrażliwi-"przeintelektualizowani" i nie wszyscy są mimozami.
            Absolutnie nie jestem intelektualistką tylko zwykłą babą z odrobiną doświadczenia życiowego.
            Pisz jaśniejsmile
    • z_lasu Re: decyzyjność 03.08.13, 12:25
      Myślę, że kluczem do zrozumienia tego zjawiska jest pojęcie "decyzyjności". Im wyższa pozycja społeczna, tym większa możliwość decydowania o swoim życiu. Od dziecka. Człowiek przyzwyczajony do kontroli nad własnym życiem i do decydowania o jego kształcie bardzo źle znosi wszelkie niespodziewane, a rewolucyjne zmiany, bo traci nad swoim życiem kontrolę. I jest to dla niego upiorne uczucie. Życie "prostego człowieka" bardziej jest zdeterminowane przez czynniki od niego niezależne, stąd umiejętność "godzenia się z losem". Przy czym nie należy z tego wnioskować, że jest to cecha jednoznacznie pozytywna. Bo w sytuacjach, kiedy pojawia się możliwość świadomej odmiany losu, ten "prosty człowiek" często nie podejmie odpowiedniego wysiłku, bo po prostu nie wierzy, że w jego życiu cokolwiek może zależeć od niego i że posiada on "moc sprawczą".

      Dlatego tak naprawdę jedyną istotną dla przetrwania cechą jest elastyczność, bo nie możemy wiedzieć z góry jakie przymioty okażą się nam w życiu potrzebne.

    • grave_digger Re: Prosty człowiek 03.08.13, 13:42
      Tak, ludzie prostolinijni mają w życiu łatwiej.
    • a.nancy Re: Prosty człowiek 03.08.13, 17:30
      myślę, że uogólniasz.
      • bei Re: Prosty człowiek 04.08.13, 00:49
        Przyjął cios z pokorą, operacja uratowała mu życie, jest tego świadomy i bardzo rozsądnie wartościuje świat. Życzę Mu tyle dobrego ile zdoła przyjąć smile
    • m_incubo Re: Prosty człowiek 04.08.13, 02:07
      Myślę, że w życiu nie czytałam większego bełkotu. Ale ja też prosty człowiek jestem.
      • kamunyak Re: Prosty człowiek 04.08.13, 16:08
        Mam podobne odczucia.
        Po pierwsze, facet wcale nie wydaje się byc "prostym człowiekiem" w potocznym znaczeniu. Formułowane przez niego zdania wręcz raczej wskazują, ze nie ma problemu z wypowiadaniem swoich myśi, doborem słów. Nie wydaje sie być bardziej prosty od autorki.
        No i nie jeżdził na wózku widłowym, widocznie łzy zalewajce twarz autorki nie pozwoliły jej dokladnie prześledzić całości przekazów.
        Po drugie, gdybym ja byla na skraju życia, miała twarz jak niżej
        twarz przed operacją
        to pewnie także byłabym szczęśliwa mając jakąkolwiek inna, całą, twarz.
    • mindtriper Re: Prosty człowiek 04.08.13, 16:23
      Myślę, że to nie kwestia bycia prostym człowiekiem, ale mniemania o sobie.
      Kimże to ja nie jestem, jaką to mam niepowtarzalną osobowość i twarz.
      Niektórym tzw. oczytanym trudno o pokorę wobec losu i pewnie trudniej znieśliby taką próbę.
      Chyba tak rozumiem twój, guderianko, tok myślenia.
    • jagienka75 Re: Prosty człowiek 04.08.13, 16:24
      wiesz co guderianko, fajna babka jesteś, ale tym razem przykro się Ciebie czyta.
      oby więcej było takich PROSTYCH LUDZI , jak on.
      podziwiam chłopaka za jego siłę charakteru, że się nie poddał i robi wszystko, żeby wrócić do normalnego życia.

      i chyba każdy na jego miejscu by przyjął los taki, jakim jest, zamiast rozkładać się na czynniki pierwsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka