bri Re: polskie gusta i guściki 07.08.13, 10:49 Stare meble i brzydkie ściany zniechęcają, ale mieszkanie przygotowane do sprzedaży też się niektórym wydaje podejrzane. Jak sprzedawałam poprzednie mieszkanie to przygotowałam je zgodnie ze sztuką - ściany były jasne, czyste, żadnych ekstrawagancji, leżących luzem szpargałów, gadżetów, suszarek z praniem, brudnych garów itp. Posadziła kwiatki na balkonie, kupiłam narzuty na kanapę i fotel, bo kolor nie pasował. Przed każdą wizytą oglądaczy robiłam porządeczek i stylizację: trzepałam poduszki na kanapie, kupowałam piękne jabłka do postawienia w misie na stole, nawet muzykę puszczałam specjalnie dobraną. No i niektórzy potencjalni kupcy wprost mówili, że jest za ładnie i to im się wydaje podejrzane, a już ta muzyka to ewidentnie jakaś psycho-manipulacja. Ale ostatecznie mieszkanie sprzedało się szybko i w dobrej cenie, więc chyba taka zła strategia to nie była. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: polskie gusta i guściki 07.08.13, 10:54 Zaraz, zaraz. A w którym to filmie babka- agentka przychodziła wcześniej do sprzedawanego domu żeby go jeszcze lepiej doszorować? A część oglądających wychodziła onieśmielona sterylnym wyglądem i twierdziła eee, to chyba nie dla nas. Odpowiedz Link Zgłoś
tezee Re: polskie gusta i guściki 07.08.13, 11:04 Wydaje mi się ze był taki format telewizyjny,tyle że program ukazywał jak to po odpowiednim wystylizowaniu domu był on sprzedawany z duzo większym zyskiem,oferta cieszyła sie większym zainteresowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: polskie gusta i guściki 07.08.13, 11:17 bri napisała: > Tak, oglądałam pasjami. - ja też , ba porady z tego programu pomogły mi w miarę szybko (do pół roku) sprzedać 2 mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: polskie gusta i guściki 07.08.13, 11:12 -biel i troche limonki -zadnego panelu prysznicowego na cala kabine -zadnej mebloscianki Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac. Odpowiedz Link Zgłoś
grave_digger Re: polskie gusta i guściki 07.08.13, 11:26 2 lata temu sprzedawałam mieszkanie po mojej babci, a wiecie jak takie mieszkania wyglądają, jednak kupców to nie interesowało, cieszyli się, że w ogóle idą na swoje. Ja nie mam żadnej meblościanki. W salonie mam dużą grafitową komodę (3 drzwi, nie szuflady) i grafitowy narożnik. Telewizor na ścianie i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: polskie gusta i guściki 07.08.13, 11:53 A ja mam żółty przedpokój, taki żółto żółty, farba z mieszalnika, bo oryginalnej nie było (królowały piaski pustyni i trawy sawanny, a ja chciałam żółty), przedpokój jest ciemny, do tego na jednej ścianie wielkie drzwi od szafy bardzo ciemne, ciemne drzwi do pokojów, więc ta moja wymyślona żółć pięknie go ożywia. I mnie się podoba, a i kilkoro znajomych pytało, skąd wzięłam taki kolor, bo oni znaleźć nie mogą. A ostatnio z nostalgią wspominałam meble w moim pokoju z lat dzieciństwa. Rodzice kupili segment, w którym była pojemna szafa, 'słupek' z szufladami, 'słupek' biblioteczka, część z samymi półkami, część typu 'barek', do kompletu duże biurko, krzesło, półeczka wisząca i tapczan jednoosobowy. Takie umeblowanie pokoju dzieciaka na lata. I co najważniejsze wszystkie te półki, szafki, szafa były pakowne! I wytrzymałe też. A teraz patrzę na to wszystko i zastanawiam się, gdzie podziać ciuchy dzieciaków, jak upchnąć pościel, ręczniki, swetry, obrusy... Wszystko to małe, płytkie, wąskie, dekoracyjne i owszem, ale praktyczne mało. Dobrze że mam wielką szafę, którą sami zaprojektowaliśmy, bo w modnych pięknych meblach nie mogłabym się pomieścić. A do pokoju dzieciaka marzy mi się cała ściana zabudowana od góry do dołu, z kilkoma niezamykanymi półkami na książki i parę drobiazgów, a w reszcie szafki, szafa i SZUFLADY różnej głębokości na ciuszki i co ważniejsze zabawki dziecka (wszelkie klocki, autka, miśki, duperelki, 'skarby'). Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: polskie gusta i guściki 07.08.13, 12:08 Mnie fascynuje fenomen komod. Wlasnie niedawno mielismy faze na znalezienie mebli dla naszej corki, bo stare sie rozwalaja i w ogole musimy urzadzic jej wlasny pokoj. I wszystkie te szufladki, poleczki, szafki sa waskie, male, niepraktyczne. W komodach 5 polek i wszystkie waskie na kilka sztuk bielizny. Poza tym widac, ze slabo wykonczone i najwyzej na rok. W zasadzie przegladajac oferty wielu tutejszych sklepow (lacznie z Ikea), doszlismy do wniosku, ze najlepsze rozwiazanie to meble na wymiar i zamowienie. Ale to niestety kosztuje i to bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: polskie gusta i guściki 07.08.13, 12:18 Komody są różne, naprawdę. Ja mam taką bardzo pojemną, z IKEi, a jakże: Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: polskie gusta i guściki 07.08.13, 11:56 Żółte ściany są fajne, o ile nie są za żółte i nie w całym mieszkaniu. Nawet ostatnio się nad tym zastanawiałam, bo będziemy malować mieszkanie, a konkubent żółtego nie lubi, no przeszkadza mu we wnętrzu. Ludzie malują na żółto, żeby nie malować na biało , poza tym to jest kolor zbliżony do światła słonecznego. My będziemy mieli bardzo jasne ściany w ciepłym odcieniu, to taki kremowy kolor, spokojnie można sufit pomalować tak samo. Ja już robiłam wiele eksperymentów z kolorami ścian i powiem tak. Wszystko fajnie do czasu. Kolorowa ściana jest ok, ale po pierwsze, jedna, po drugie, nie na długo, po trzecie, nad kolorem trzeba się poważnie zastanowić. Ja najlepiej czuję się we wnętrzach o kolorach nienarzucających się, w ostatnich latach polubiłam białe ściany. Lubię ciepłe światło, więc mam w oknach rolety, które ocieplają wnętrze (o lekko słomkowym zabarwieniu). W pokojach są raczej akcenty kolorystyczne, np. zasłony, poduszki, dywanik. Zawsze to łatwiej wymienić zasłony na inny kolor niż malować całe mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Drosetka 07.08.13, 12:33 Proponuję ruszyć zadek z mieszkania teściowej. Kupić/wybudować coś swojego i pochwalić się zdjęciami. Wtedy ocenimy. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: polskie gusta i guściki 07.08.13, 19:45 Fotki z domu w galerii. A co do zdjęć z innych domow- przecież to nieważne Nieważne, jakie kto ma meble, jaki kolor mają sciany jego pokoju, tylko ważne jest, czy go lubię, czy mam z nim o czym rozmawiać, czy on nie narzuca mi swoich upodobań. A fotki mieszkan ludzi ktorych nie znam wcale nie są ważne. To tylko fotki, to tylko mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: polskie gusta i guściki 07.08.13, 23:11 Ja widzę 2 rodzaje meiszkan -> w nowym budownictwie- meble wenge+ krem/biel. Wszędzie!! aaa! w łazience, kuchni, salonie, pokojach, przedpokojach. kremowa kanapa+ fronty w kolorze wenge. AGD do zabudowany (zabudowana oczywiście kremowy albo wenge) Nudne, ale przynajmniej spójne i proste. -> w starym budownictwie- brud, nagromadzenie przedmiotów, tanie meble z prostego drewna z ikei, mebloscianki, kolory pomaranczowy i zielony. Mniej wiecej takie jak na wrzuconym przez gueeriankę zdjeciu. Kapana beddinge (jedno z najgorszym okropienstw, jakie widzialam, do tego wielkie). czesto-każdy pokój w innym kolorze, brak jakiejkolwiek wspólnej wizji urządzenia mieszkania, każdy pokój urządzany oddzielnie a sprzęty dokupywanie "bo potrzebne" a nie tak, aby pasowaly. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: polskie gusta i guściki 08.08.13, 06:06 Rozglądamy się za mieszkaniem dla potomka i też nie schodzę z portali nieruchomościowych. Staram się nie patrzeć na urządzenie, tylko na elementy stałe mieszkania - jaka podłoga, jakie okna, które piętro itd. Muszę stwierdzić że mieszkania na rynku wtórnym są stosunkowo drogie biorąc pod uwagę ich niską jakość i wiek, w porównaniu do mieszkań na rynku pierwotnym. Wychodzę z założenia, że trzeba by kupić mieszkanie z parkietem i dobrymi oknami, resztę i tak warto zrobić samemu. Czyli kilkadziesiąt tysięcy w stare mieszkanie i tak trzeba wrzucić, przy czym koszt remontu będzie podwyższony o zdzieranie starych płytek, tapet, boazerii itp. Kupienie mieszkania developerskiego to wykończenie go bez zdzierania starego wyposażenia, obliczam je na jakieś 20 tys. więcej w porównaniu do starego. Naprawdę nie jest to łatwe zadanie. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotonaiwnych Re: polskie gusta i guściki 08.08.13, 08:16 Jedyny regał w moim domu znajduje się w pokoju dziecięcym - musiałam gdzieś poutykać zabawki i książki. Szafy mam dwie duże, ale wnękowe w przedpokoju, przy każdym pokoju jest garderoba, każdy tam trzyma swoje ciuchy. Kanap, regałów z witrynkami nie znoszę. W ogóle nie lubię mebli, kocham przestrzeń i minimalizm. Żadnych durnostojek, patchworków, kocyków, dywaników, figureczek, obrazeczków i innych pierdół. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotonaiwnych Re: polskie gusta i guściki 08.08.13, 08:43 ALE...często kluczem jest po prostu brak pieniędzy, zwłaszcza u młodych ludzi. Kupują mieszkanie na rynku wtórnym z całym dobrodziejstwem inwentarza a zmiany muszą zaczekać, bo akurat nie ma kasy. Budowałam dom to wiem, ile kosztuje puszka lepszej farby, ile ładniejsze kafelki, dobrej jakości panele - na początku też miałam te najtańsze, bo wymarzyłam sobie naprawdę drogie, w pięknym brzozowym kolorze z błękitną nutą - już je mam, ale były prawie trzykrotnie droższe od tych kupionych "na chwilę". A że prowizorka jest najtrwalsza... Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: polskie gusta i guściki 08.08.13, 17:16 Obecnie krytykuje się socjalistyczne paskudne meblościanki, natomiast urządzenie mieszkań obecnego młodego pokolenia też jest jak spod sztancy, mieszkania są do siebie podobne jak kropla wody: jednakowe zabudowy kuchenne, jednakowe minimalistyczne urządzenie stołowego - zastaw wypoczynkowy, stolik, płaski telewizor, czasem regał z książkami lub komoda, zero indywidualizmu, zero osobistych akcentów, wystroju, ktory świadczyłby o wlaścicielu, jego upodobaniach, charakterze. Czyli brak tego co najtrudniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna1970 Re: polskie gusta i guściki 08.08.13, 08:50 Teraz to robią na jedno kopyto brązy w łazienkach choć najładniejsze łazienki są białe lub jasnoniebieskie tak samo jest z drzwiami najładniejsze są białe kuchnie też, w ogóle styl skandynawski jest ponadczasowy, popatrzcie jak urządzone sa amerykańskie wnętrza tam nie spotkasz innych kolorów drzwi jak biały Odpowiedz Link Zgłoś
naturella Re: polskie gusta i guściki 08.08.13, 08:56 Zgadzam się - bo sama mam białe drzwi i listwy przypodłogowe od 3 lat, i niezmiennie mnie to zachwyca. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: polskie gusta i guściki 08.08.13, 09:04 to nie jest kwestia kasy ani nawet bezguścia, to podejście: "po co zmieniać, odmalować, wchodzić w remont (a remont to oprócz kasy przede wszystkim kłopot i bałagan) skoro i tak sprzedajemy to mieszkanie, to niech nowy właściciel sobie odmaluje nasze morelki i wywali tę rozklekotaną meblościankę, jak mu się nie podoba" czasem wystarczyłoby tylko nieco odgruzować chatę i pochować graty, jeden fotel mniej, i już byłoby coś więcej widać, uprzątnąć pie...ik na półkach, schować suszarkę z ciuchami czy też miski i garnki z blatów kuchennych. czasem naprawdę niewiele trzeba by było zrobić, żeby pokazac potencjał mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: polskie gusta i guściki 08.08.13, 09:51 Ja też nie lubię tych oczojebnych kolorków na ścianach, jak ktoś wyżej napisał - styl skandynawski jest ponadczasowy, koniec kropka. Najgorsze są żółcie, brzydkie zielenie, "brzoskwinki" i w każdym pokoju inny. Żeby bawić się kolorami we wnętrzu, trzeba umieć albo poradzić się kogoś, kto się zna. Ja nie umiem, wyczucie kolorów mam kiepskie, słabą wyobraźnię przestrzenną, więc ograniczam się po podstawowych barw i tych ponadczasowych. Na szczęście biele, szarości, jasne drewno (w moim przypadku jasne panele) bardzo mi się podobają. I jak tak patrzę po cudzych mieszkaniach, to ludzie na ogół tez nie umieją. U mojej przyjaciółki są ściany w ładnych kolorach, wszystko fajnie dobrane do mebli, lamp etc., żadnych ekstrawagancji, ale po prostu wszystko "gra". Dlaczego? Radzili się projektantki i nie kosztowało to wcale majątku. U nas jest często takie dziwne podejście, że jak ktoś korzysta z usług projektanta w mieszkaniu, to albo nie ma co z forsą zrobić, albo "co, sam nie potrafisz wybrać kolorów?" Ano, większość jednak nie potrafi i nie ma się czego wstydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: polskie gusta i guściki 08.08.13, 10:23 Meblościanki nie posiadam. A kolory w domu mam nastepujące (to sa inspiracje z internetu): kolor przedpokoju: kolor w salonie: sypialnia dla gości: biuro męża: kuchnia: mój pokój do pracy: nasza sypialnia: pokój dziecka: Jest jeszcze biblioteka i poddasze i one sa w jasnym kremowym kolorze - ziarno sezamu Duluxa. Jesteśmy świeżo po malowaniu Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: polskie gusta i guściki 08.08.13, 14:19 a ja sie nie moge sie nadziwic jak mozna napisac taki glupi post Odpowiedz Link Zgłoś