Dodaj do ulubionych

Pytanie do vegan

17.08.13, 16:49
No właśnie, na fali wątków roślinożercy kontra mięsożercy postanowiłam zaspokoić swoją ciekawość. A natchnął mnie ten artykuł z gazety:
podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,14441057,_Ziemniaki_sa_bez_mieska__tylko_pani_troche_sosikiem.html?as=1
Z jakich powodów jesteście weganami albo znane wam osoby?

No bo powody wegetarian rozumiem i nie przeszkadzają mi, da się tak zbilansować dietę żeby była zaopatrzona we wszystkie potrzebne składniki. lekarze też nie mają nic przeciwko.
Dieta wegańska, to już zupełnie inna historia. Jak wszystkie diety radykalne, jest odradzana, jako że dieta wegańska jest trudna do zbilansowania oraz niesie z sobą ryzyko rozwoju wielu chorób w przyszłości, nie powinna być stosowana przez grupy najbardziej wrażliwe – kobiety w ciąży, niemowlęta, dzieci i młodzież. Były nagłaśniane przypadki, karmienia w ten sposób niemowląt, które kończyły się źle. Dla niemowlaka dieta bezmleczna jest nienaturalna.

Czy jest to jakaś specjalna filozofia, czy co? Co złego jest w jajkach, mleku, a dla bardziej radykalnych, nawet w miodzie?

Nie znam się kompletnie na filozofii wege, dlatego pytam.

P.S. Tak, nudzi mi się i nie, nie mam większych problemówtongue_out
Obserwuj wątek
    • melmire Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 17:16
      Chodzi o wykorzystywanie zwierzat. Dlatego sama diete weganska uwazam ideologicznie za bardziej spojna niz wegetarianska.
      Mleczne krowy rzadko maja fajne zycie, a koncza i tak w rzezni, wiec spozywanie mleka i jego przetworow jest przykladaniem sie do ich cierpienia.
      Co do pszczol sie nie wypowiadam, bo nie jestem pewna czy jakos nadzwyczajnie cierpia smile
    • anielka5 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 17:21
      Chodzi o to, że aby krowa dawała mleko trzeba ją zapładniać, rodzi cielaka, daje mleko, cielaka się zabija, bo nie jest już potrzebny i to mleko nie jest dla niego i tak w kółko. No i wiele innych przykładów.
      • kota_marcowa Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 17:36
        No dobra, ale można kupić eko albo z jakiejś sprawdzonej hodowli albo od znajomego rolnika, kura sobie łazi grzebie, krowa sobie siedzi na łące, od wydojenia nie ginie.
        Poza tym z dzieciństwa, z wakacji na wsi pamiętam, że krowy były dojone niezależnie czy miały cielaka, czy nie.
        Mój dziadek ma pszczoły, tak że tu akurat wiem, że do hodowli pszczół absolutnie się nie można przyczepić, na dodatek pszczoły są pożyteczne.
        • cherry.coke Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 17:40
          Ale te krowy i tak skoncza w rzezni, nie ma bata - nikt im nie pozwoli stac na lace, az padna ze starosci. Zreszta z ta laka to tez czesto marketing, jest hodowla tylko mniej masowa, a cielaki trzeba i tak odbierac i tluc, te plci meskiej zwlaszcza, co mleka dawac nie beda. Eko nie eko, ta sama historia, tylko ladniej przybrana.
          W Polityce byl ostatnio artykul o rzezniach (normalnych praktykach, nie jakichs skandalach), poczytaj to zrozumiesz wegan smile
          • kota_marcowa Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 18:02
            Nie do końca mnie ten argument przekonuje. Zwłaszcza, że to dieta nienaturalna i niezdrowa dla człowieka, nawet w miarę dobrze zbilansowana często wymaga suplementacji. idąc tym tokiem myślenia, nie powinni też jeść zbóż, bo w trakcie żniw ginie pod mnóstwo dzikich zwierząt, zresztą to się tyczy też innych upraw.
            Co do wegetarian, których znam osobiście, to ideologia związana z niejedzeniem mięsa, zupełnie nie przeszkadza nosić skórzane buty, paski, czy smarować się kremem z kolagenem.

            No i o co chodzi z tym miodem?
            • kota_marcowa Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 18:13
              A chodziło mi głównie o to, w czym gorsze jest podebranie jajek, wiejskiej kurze, niż to, że miliony zwierząt giną pod kombajnami, czy od pestycydów, podczas hodowli roślinek.

              Co do hodowli pszczół, gwarantuję, że krzywda im się nie dzieje. Wręcz przeciwnie, pszczelarzem się jest przeważnie z zamiłowania i wszyscy których znam bardzo troszczą się o swoje pszczoły. Cukier faktycznie dostają, ale na zimę.
              • anielka5 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 18:31
                weganizm.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?1001032, poszukałam Ci o pszczołach. mam nadzieję, że link zadziała.
                • kota_marcowa Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 18:44
                  Dzięki za artykuł. Zapewne wielkie hodowle przemysłowe, mogą stosować takie metody, ale nie wiem czy w Polsce są w ogóle hodowle pszczół na tak dużą skalę. Większość, to drobni hodowcy mający od kilku do kilkudziesięciu uli, zrzeszeni w kołach hodowców i oni na prawdę bardzo dbają o swoje pszczoły. Nikt pszczół nie zabija, dostają odżywki, jak chorują to się je leczy.

                  A chińskiego miodu też bym nie tknęła, ale akurat dlatego, że to syf jakich mało, tak jak i pangauncertain
                  • anielka5 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:20
                    Wiesz, doczytałam też, że podczas przemysłowej produkcji miodu ginie bardzo dużo pszczół, a one są bardzo ważne (wręcz kluczowe) dla naszego ekosystemu, dla zapylania. I zaczyna ich po prostu brakować.
                    • kota_marcowa Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:35
                      No ale od takiego małego hodowcy śmiało można kupować.
                      Śmiem twierdzić, że mój dziadek bardziej dba o swoje pszczoły niż o żonętongue_out
              • melmire Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 18:52
                Przeciez nie gina tylko na polach przeznaczonych dla wegetarian, gina tez tam gdzie uprawia sie rosliny na pasze. Reszta to czysta matematyka : teraz gina te na polach i te z obory, a moglyby ginac tylko te na polach, a i pol mniej by bylo potrzeba.
                • maggorlo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:28
                  a i pol mniej by by
                  > lo potrzeba.


                  Chyba nie do końca, bo kiedy wszyscy porzucą mięso to wrośnie zapotrzebowanie na rośliny. Wtedy trzeba będzie zwiększyć ich produkcję, a co za tym idzie ilość pół uprawnych.

                  Problem nie lezy w sposobie odżywiania - nas (ludzi) jest zwyczajnie za dużo. I jkabyśmy się nie odżywaiali to i tak niszczymy ziemię, krzywdzimy inne gatunki. Potrzeba sporego kataklizmu lub wojny, wcinanie roślinek to jak spuszczanie wody w toalecie tylko co 2gi raz.
                  • cherry.coke Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:46
                    maggorlo napisała:

                    > a i pol mniej by by
                    > > lo potrzeba.

                    >
                    > Chyba nie do końca, bo kiedy wszyscy porzucą mięso to wrośnie zapotrzebowanie n
                    > a rośliny. Wtedy trzeba będzie zwiększyć ich produkcję, a co za tym idzie ilość
                    > pół uprawnych.

                    Niezupelnie, bo do produkcji porcji miesa potrzeba wielu porcji roslin (analogicznych odzywczo). Gdyby czlowiek zjadl te porcje roslin bezposrednio, "zaoszczedzonoby" te pozostale.
                    • maggorlo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:52
                      rozumiem, że te stada zwierząt miałyby żyć powietrzem?
                      • melmire Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:55
                        Myslalam ze mowimy o hipotetycznej sytuacji gdzie wszyscy sa weganami? to zakladajac ze dajemy wszystkim zwierzetom dozyc spokojnej starosci, za 15 lat ostatnie stada zwierzat by zniknely.
                        • maggorlo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:56
                          No ale po zagwarantowaniu im wolności osobistej zaczęłyby się mnożyć.
                          • melmire Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:01
                            Mozna by temu zapobiec, izolujac samce, ktorych zreszta i tak jest mniej.
                            I tak nie mozna by bylo ich zostawic bez nadzoru, bo nie przetrwalyby pierwszej zimy ani pierwszego wtargniecia na autostrade. wink
                            • maggorlo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:15
                              Zwierzęca sexmisja wink
                    • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:54
                      Nie bierzesz pod uwagę tego, że ty nie zjesz śruty rzepakowej, trawy, słomy, wysłodków buraczanych i wielu innych niejadalnych części roślin, które z powodzeniem zjadają zwierzęta.
                      Hodowla zwierząt znakomicie podwyższa, a nie zmniejsza, wydajność gospodarki rolnej.
                      • melmire Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:58
                        Nie sama wydajnoscia czlowiek zyje smile dlatego min zniesiono niewolnictwo, chociaz bylo takie praktyczne smile
                        • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:12
                          Niewolnictwo zniesiono, ponieważ północne stany potrzebowały pracowników najemnych w dynamicznie rozwijającym się przemyśle i liczyły na wyzwolonych niewolników z południa. smile
                          Pozwolisz, że wykorzystam ten greps "nie samą wydajnością człowiek żyje", kiedy jacyś weganie będą wyliczać, iluż to ludzi da się wyżywić z pola o wielkości stadionu? smile
                          • tanebo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:49
                            Nieprawda. Przyczyna lezżła w ubezpieczeniach. Lloyd ubezpieczała statki z niewolnikami. Sęk w tym że w XIX wieku kapitanowie się wycwanili - wyrzucali niewolników za burtę i występowali o odszkodowanie. Lloyd sponsorował więc ruch abolicjonistyczny. I pooooooszło....
                      • cherry.coke Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:17
                        Mozna przekierowac je na ekopaliwa, materialy budowlane. Jest zdaje sie juz sporo opracowan na ten temat.
                        • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:22
                          Pewnie, że można. Ale to by było marnotrawstwo.
                          • cherry.coke Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:31
                            Kwestia zbadania, jak to sie bilansuje ze wszystkimi innymi aspektami... moze warto.
                            Na pewno wiecej ludzi sie w to angazuje niz kiedys. Jesli w zwyklym banalnym sklepiku na rogu mam trzy rodzaje mlek roslinnych?
                            • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:45
                              cherry.coke napisała:

                              > Kwestia zbadania, jak to sie bilansuje ze wszystkimi innymi aspektami... moze warto.

                              Moim zdaniem nie warto. Ja ogólnie preferuję porządek spontaniczny nad zadekretowanym, ponieważ doświadczenie wskazuje na to, że lepiej odpowiada ludzkim potrzebom, lepiej wykorzystuje dostępne zasoby i pozostawia ludziom więcej wolności.

                              > Na pewno wiecej ludzi sie w to angazuje niz kiedys. Jesli w zwyklym banalnym sklepiku na > rogu mam trzy rodzaje mlek roslinnych?

                              Nie przeceniałbym znaczenia takich wskaźników. Takie substytuty mleka mają relatywnie długi okres przydatności do spożycia, a moda na "żywność ekologiczną" pozwala na wysokie marże, więc niewielkie jest ryzyko związane z utrzymaniem takiego wyboru.
                  • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:51
                    maggorlo napisała:

                    > Problem nie lezy w sposobie odżywiania - nas (ludzi) jest zwyczajnie za dużo.

                    Ekologistyczny zabobon. Co to znaczy - za dużo? A ile byłoby w sam raz i dlaczego?

                    > I jkabyśmy się nie odżywaiali to i tak niszczymy ziemię, krzywdzimy inne gatunki.

                    Tiaaa.

                    > Potrzeba sporego kataklizmu lub wojny, wcinanie roślinek to jak spuszczanie
                    > wody w toalecie tylko co 2gi raz.

                    Ale sam spodziewasz się przeżyć?
                    • maggorlo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:53
                      > Ale sam spodziewasz się przeżyć?

                      To kompletnie bez znaczenia.
                      • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:57
                        Skoro uważasz, że twoje istnienie na Ziemi jest niepotrzebne i szkodliwe, to co cię powstrzymuje przed uwolnieniem środowiska od ciebie?
                        • maggorlo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:59
                          O popychasz mnie do samobójstwa? Przemiła z Ciebie osoba wink
                          • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:03
                            Ja popycham? Przecież to nie ja twierdziłem, że ludzi jest za dużo. Ja tylko zastanawiam się nad spójnością i konsekwencją twoich przekonań.
                            • maggorlo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:10
                              Mam nadzieję, że nie liczysz na moje palnięcie sobie w łeb dla udowodnienia konsekwencji.
                              Poza tym skąd możesz znać moje przekonania? nie odpowiedziałam na Twoje pytania, ani nie podjęłam tematu wink
                              • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:16
                                maggorlo napisała:

                                > Mam nadzieję, że nie liczysz na moje palnięcie sobie w łeb dla udowodnienia
                                > konsekwencji.

                                Oczywiście, że nie liczę. Nigdy nie liczyłem poważnie na konsekwencję ze strony wegetarian. smile

                                > Poza tym skąd możesz znać moje przekonania?

                                Tylko z tego, co sama napiszesz. A gdybym uważał, że znam je wystarczająco, to bym nie pytał. To chyba jasne? smile
                                • maggorlo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:18
                                  Ale ja nie jestem wegetarianką. Ani weganką.
                                  • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:32
                                    A to przepraszam za podłe posądzenie. W takim razie trzymaj się i nie idź drogą pt. "ludzi jest za dużo". Ludzi nie jest za dużo. Czasem tylko bywa ich za dużo na jakimś ograniczonym obszarze. Na przykład na basenie albo w kolejce do kina. smile
                          • pfegele Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:53
                            Oj przemila. Ma obsesje na punkcie lewactwa i twierdzi np., ze bicie dzieci jest sluszna metoda wychowawcza smile
                            Dziwie sie, ze karmicie tego socjopatycznego trolla sad
                            • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 21:24
                              pfegele napisała:

                              > Ma obsesje na punkcie lewactwa

                              Jeśli wytrwały sprzeciw wobec obsesyjnych totalniaków i wrogów ludzkiej wolności nazywasz a rebours obsesją, to tak - mam obsesję na punkcie lewactwa. No po prostu nie lubię marksistowskich zamordystów i co mi zrobisz?

                              > i twierdzi np., ze bicie dzieci jest sluszna metoda wychowawcza smile

                              Bo jest. Już sama histeria, z jaką występują przeciwko niej lewacy, jest doskonałym dowodem jej słuszności.

                              > Dziwie sie, ze karmicie tego socjopatycznego trolla sad

                              Otóż i piękny przykład lewicowej "tolerancji". Bo tolerancja być wtedy, kiedy ktoś musieć tolerować poglądy Kalego.
              • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:05
                Ze pestycydami weganie w ogóle sobie nie radzą. Zazwyczaj, indagowani na tę okoliczność, nabierają wody w usta. Pewnie dlatego, że źródła propagandowe, na których się opierają, pomijają tą kwestię milczeniem, więc nie bardzo wiedzą, co odpowiedzieć. Czasem jednak próbują coś rzeźbić. Pojawiają się wówczas teorie o "ograniczaniu", a nie eliminowaniu cierpienia, a raz nawet spotkałem się z wielce oryginalną teorią, że zwierzęta są bardzo mądre i podczas zabiegów agrotechnicznych po prostu uciekają z pola i nie giną (autentyk).

                W kwestii pszczół należałoby zadać jeszcze jedno pytanie - skoro jedzenie miodu jest be, bo niecnie wykorzystuje się pszczoły, to dlaczego jedzenie owoców jest cacy? Owoce (i nie tylko one zresztą) to przecież także efekt pracy pszczół. Tych pszczół, które są hodowane dla miodu.
        • anielka5 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 17:44
          Można, ale jednak na skalę przemysłową mleko produkowane jest tak jak napisałam. Ale cudów nie ma, to , że jako dziecko nie widziałaś cielaka to nie znaczy, że go wcześniej tam nie było. Krowa to ssak, a aby ssak dawał mleko musi mieć młode.A z pszczołami to już dokładnie nie pamiętam, ale chodzi o to, że odbiera im się cały miód a podsypuje cukier. Ale tu mówiąc szczerze nie pamiętam argumentów.
        • melmire Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 17:45
          Tak, krowy to takie nietypowe ssaki u ktorych lakacja nie ma zadnego zwiazku z posiadaniem potomstwa, zadnego. To ze krowy ktore widzialas byly dojone a nie mialy przy sobie cielakow, swiadczy tylko o tym ze cielaczki pojechaly juz do rzezni.
          Krowa od dojenia nie ginie, ani kura od znoszenia jajek, ale jesli myslisz ze krowa ktora daje ze starosci malo mleka czy slabo noszaca sie kura ida do domu zasluzonej sloncznej starosci to sie mylisz, ida pod noz. Kogutki z rasy niosek sa zabijane zaraz po seksowaniu, bo ich hodowla sie nie oplaca.
          • cherry.coke Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 17:47
            Krowy w ogole maja chyba jakies stosunkowo krotkie okno, podczas ktorego sa najbardziej mleczne, wiec taka mloda jeszcze krowe, ktorej mlecznosc juz spada bardziej oplaca sie wyslac do rzezni, niz karmic, skoro mozna karmic mlodsza mlecznijesza.
          • bi_scotti Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 17:50
            Znam sporo vegan z Gujarat province (wielu to juz 2 albo 3 pokolenie tych, ktorzy z Gujarat wyjechali ale diete wciaz zachowuja) - wszyscy sprawni fizycznie i swietnie wyksztalceni - dieta im dobrze robi smile Motywacje oczywiscie tradycyjno-religijne ale teraz zapewne u najmlodszych pokolen rowniez i zdrowotno-etyczne.
            • myelegans Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 17:57
              Tez pracuje z kilkoma dziewczynami, ktore sa weganami, tak jak ich przodkowie, w ciazy tez i dzieci tez, chociaz dzieci w domu wiadomo, wegan, poza domem bywa roznie, ale oni nie robia z tego ideologii, daja wybor, chociaz w domu gotuje sie jak sie gotuje.
              BTW, wawsze z zazdroscia patrze na ich zeby i wlosy, nawet tych ze starszego pokolenia, ktore czesto nigdy w zyciu dentysty nie widzialo wink
      • tanebo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:35
        Mam pytanie osobiste: co ty pie...sz? To zwierzę. Nie planuje kariery w korporacji i życia singla w wielkim mieście. Żywot krowy w naturze biegnie od narodzin przez kolejne ciąże do śmierci z choroby lub kła drapieżnika.
        • anielka5 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:55
          Dziewczyna zapytała o motywacje wegan, to jej odpowiedziałam. Dla wegan jest to argument, dla Ciebie nie, czego nie rozumiesz?
          • tanebo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 21:04
            To odpowiedz mi na pytanie: co w tym złego?
            • anielka5 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 21:19
              Odpowiedź jest niezwykle prosta. Ponieważ podczas takich praktyk ludzie znęcają się nad zwierzętami.
              • tanebo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 21:21
                Jak znęcają? Na czym polega to znęcanie?
                • anielka5 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 21:32
                  No właśnie na tym, że tego cielaka się zabija,a krowę zapładnia od nowa, i tak w kółko, nadnierna eksploatacja.
                  • tanebo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 21:38
                    Jaka eksploatacja? Przecież tak wygląda życie dzikich zwierząt. Lęgą się , co dziesiąte dorasta, wydają tyle potomstwa ile się da i zdychają. Myślisz że krowa w naturze co roku nie wydaje młodych? Jesteś w błędzie. W każdej rui jest zapładniana. Co krowa poza jedzeniem wydalaniem i płodzeniem młodych krów robić? Studiować? A może zostać maskotką wegetarianina? Za bardzo antropofizujesz zwierzęta. To nie są maskotki.
                    • anielka5 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 21:55
                      No ale co ja Ci mogę powiedzieć więcej,skoro nie przyjmujesz do wiadomości znęcania się nad zwierzętami w celu ich masowej produkcji. A tak poza tym krowy na dziko nie wystepuja, więc porównanie co by robiła jakby żyła w naturze jest nietrafne.
                      • tanebo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 21:58
                        Ale czego nie przyjmuję do wiadomości? Propagandy? I skąd wzięły się krowy? Z kosmosu? Bydło to potomek m.in. tura. Czy tury w lesie nie rodziły co roku młodych? Czy współczesne samice jelenia co roku nie mają miotu?
                        • anielka5 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 22:04
                          A tury były sztucznie zapładniane? Myslisz, że krowa mleczna, to ma cielaka co roku? Bo ja myślę, że częsciej. ( i od razu zastrzegam , że nie mam zamiaru szukać ile razy w roku).
                          • tanebo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 22:05
                            Laktacja krowy trwa 10 miesięcy. Jeśli zapłodnisz ją szybciej mleko możesz wylać.
                            • anielka5 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 22:14
                              No tu już nie mam argumetu (poza zwłokami cielaka oczywiście)
                              • tanebo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 22:16
                                Szacun. Za przyznanie się.
                                • ciastko_z_kota Re: Pytanie do vegan 18.08.13, 20:09
                                  W hodowli przemysłowej zwierzęta trzymane są w fatalnych warunkach, czasem nie mogą się poruszać. Chociażby, maciory karmiące młode blokowane są całymi tygodniami w pozycji lezącej. Niejednokrotnie świnie właśnie wariują z powodu ciasnych zagród i dochodzi u nich do przypadków skrajnej agresji i kanibalizmu. To świadczy o wrażliwości ich psychiki. Bardzo często źle skalibrowane przyrządy do uśmiercania zwierząt przyczyniają się do ich ogromnego cierpienia w rzeźni, bo na taśmę trafia niedobita krowa i taka półprzytomna jest obdzierana ze skóry. To jest niestety częstsze niż mogłoby się wydawać.
                                  Kury trzymane są po kilka-kilkanaście w klatkach ustawionych jedna na drugiej. Odchody tych wyzej spadają na te niżej. Żeby nie było zbyt wielu przypadków zadziobywania obcina się im końcówki dziobów i łap, by nie wyrastały im pazury.
                                  Albo z innej strony - takie krewetki - nie pamiętam dokładnie proporcji ale bodajże na 30 kg. połowu krewetek przypada 70 kg tzw. przyłowu - czyli tego, co złowiono przypadkiem. Jednak segregacja nie następuje tak szybko. Większość stworzeń morskich z przyłowu ginie na pokładach kutrów. W tym wielu przedstawicieli zagrożonych gatunków.
                                  Polecam książkę "Jedzenie zwierząt" Foera. Oprócz tego, że sam autor wykonał kawał reporterskiej roboty, to do tego odwołuje się do wielu wiarygodnych źródeł, które można zgłębiać jeszcze długo.
                              • gulcia77 Re: Pytanie do vegan 18.08.13, 16:38
                                Cielęcina należy do najlepszych, pod względem wartości odżywczych, mięs. Ma wysoki poziom białka i kolagenu, praktycznie nie do uzyskania w suplementacji roślinnej. W naszej szerokości geograficznej - znakomite źródło, zwłaszcza, że naturalny okres wegetacji roślin to realnie około 6 miesięcy w roku.
                                Jedyna prawdziwa ekologia, to żywienie zgodne z naturalnym rytmem człowieka, dostosowanym do miejsca, warunków naturalnych żywności nieprzetworzonej, produkowanej w obrębie 50, maksymalnie 100 km. A veganizm? Idiotyczna moda, mocno nieekologiczna, mająca duży wpływ na zanieczyszczenie środowiska naturalnego, użycie pestycydów, zużycie ropy naftowej i energii w zbyt wysokim stopniu, niż jest to niezbędne.
                  • przeciwcialo Re: Pytanie do vegan 18.08.13, 18:20
                    Co ty plecisz? jesli krowa regularnie dojona to nie musi byc zapladniana co roku aby dawac mleko.
                    • tanebo Re: Pytanie do vegan 18.08.13, 20:13
                      Jako gó...arz jeździłem na wieś i jakoś nie przypominam sobie tych cieląt. Krowy doiło się regularnie dwa razy dziennie i jeśli jakaś była cielna to przerywało się dojenie.
    • myelegans Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 17:52
      Wiekszosc wegan, ktorych znam to biegacze dlugodystansowi, po latach miesozernosci, pozniej wegetarianizmu przerzcili sie na weganizm i czuja sie po tym dobrze, na ciele i duszy.
      Jedna kolezanka po latach na lekach na nadcisnienie, przeszla na weganizm i .... zeszla z lekow, cisnienie jej sie unormowalo. Szczupla, biegaczka z obciazeniami genetycznymi.
      W dodatku oddaje krew i pilelegniarki zawsze mowia, ze ma lepszy poziom zelaza niz miesozercy.
      Ja juz prawie jestem weganka, mleko migdalowe ma wiecej wapnia niz krowie i zoladek mi sie nie buntuje. Witaminy z grupy B dostarcza sie w.... drozdzach, ktore dodaje sie do roznych potraw.
      Dzieci weganskie karmione zbilansowana dieta sa jak najbardziej zdrowe i dobrze sie rozwijaja.

      Ja na diecie roslinnej, maloprzetworzonej mam lepszy poziom energii, lepszy wyglad skory i wlosow, acha, tez biegam dlugodystansowo.
      Ja to robie tylko dla zdrowia. Teraz jak zdarzy mi sie zjesc kawalek miesa, to czuje go w srodku dlugo. Flora mi sie juz juz zmienila
      A propos flory, to dlugo by mozna, ale Ci na roslinnej maja ja po prostu lepsza,
      Byl,ostatni dlugi artykul w sekcji naukowej w NYT, ale nie chce mi sie szukac i tak nikt by nie przeczytal
      • kota_marcowa Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 18:06
        > Wiekszosc wegan, ktorych znam to biegacze dlugodystansowi, po latach miesozerno
        > sci, pozniej wegetarianizmu przerzcili sie na weganizm i czuja sie po tym dobrz
        > e, na ciele i duszy.

        O i taki argument do mnie przemawia. Dziękuję.
    • kawka74 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 18:07
      > Dieta wegańska, to już zupełnie inna historia.

      W sensie zdrowotnym? Bo ideologicznie ma jak najbardziej ręce i nogi - cierpienie zwierząt to nie tylko zabijanie ich dla mięsa. Ot, choćby poruszana tu wielokrotnie kwestia jajek i chowu klatkowego. Być może jest to do obejścia, ale chyba tylko wtedy, jeśli ktoś ma własne gospodarstwo i wszystkiego pilnuje sam.

      Były nagłaśniane przypadki, karmienia w ten sposób niemowląt, które końc
      > zyły się źle. Dla niemowlaka dieta bezmleczna jest nienaturalna.

      Ale tu jest przecież możliwość karmienia piersią nawet przez kilka lat (bardziej naturalne wyjście, niż podawanie mm lub mleka krowiego), o ile, oczywiście, matka dba o odżywanie, a nie żre byle jak, a potem dba o różnorodność pokarmów potomka.
      Wydaje mi się, że spora część problemów zdrowotnych wegan czy wegetarian nie wynika z odstawienia mięsa, tylko z tego, że wydaje im się, że samo odstawienie mięsa (i ewentualnie produktów mlecznych) wystarczy, a reszta zrobi się sama.
    • mruwa9 a mnie zastanawia 17.08.13, 18:39
      fenomen burgerow sojowych, kielbasek sojowch i innych bezmiesnych produktow , ktore udaja miesne.
      Kto te burgery sojowe kupuje i je?
      Dlaczego ktos udaje wegetarianina, zeby potem jesc cos, co ma udawac cos miesnego? To juz nie lepiej dawac sobie te hipokryzje i zjesc zwyklego kotleta?
      Bo rozumiem, ze jesli ktos decyduje sie na wegetarianizm/weganizm, to nie ma potrzeby jesc produktow miesnych, miesopochodnych i miesopodobnych (albo swiadomie z nich rezygnuje) .
      • anielka5 Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 18:42
        Nie tragizuj, to tylko kwestia nazwy i przypraw. wink
      • melmire Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 19:00
        Gdzie tu widzisz hipokryzje? Bardzo wielu wegan przyznaje ze brakuje im smaku dan miesnych i ze szukaja zamiennikow dla tradycyjnych dan. Przeciez to nie o forme i smak dania chodzi, tylko o jego pochodzenie. Na tej zasadzie mozna by mowic o hipokryzji ludzi odchudzajacych sie - po co jedza sorbet light, maja ochote na lody niech jedza te na smietanie i cukrze, a nie udaja!
        • mruwa9 Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 19:13
          no bo mnie generalnie smieszy cos, co udaje cos innego, niz jest.
          Jesli czlowieowi brakuje smaku kotleta, to niech zje kotleta, zamiast jakas kluche udajaca kotleta, ktora ani nim nie jest, ani nim nie smakuje.
          Ci weganie/wegetarianie , ktorych znam, nie tesknia za wyrobami miesopodobnymi. Preferuja diete roslinna i to im wystarcza.
          • melmire Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 19:30
            Wiesz, mnie brakuje sluzacej, ale wcale nie zamierzam sobie sprowadzic niewolnicy z Filipin smile
            Ja staram sie jesc malo miesa nie dlatego ze go nie lubie, tylko z powodow ideologicznych, i mysle ze tak jest z wiekszoscia wegan. Tak samo jak staram sie jesc malo slodyczy nie dlatego ze odczuwam do nich wstret a moim ulubionym deserem jest kasza gryczana, a dlatego ze uwazam ze to niezdrowe. Za to czasem ukrece sobie owocowego loda na patyku , i nie czuje sie z tego powodu hipokrytka.
          • maggorlo Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 19:31
            > Jesli czlowieowi brakuje smaku kotleta, to niech zje kotleta, zamiast jakas klu
            > che udajaca kotleta, ktora ani nim nie jest, ani nim nie smakuje.

            O to w tym konkretnym kotlecie chodzi - że kotletem nie jest ani kotletem nie smakuje. Nazwij go sobie plackiem sojowym i będziesz miałą porządek we wrzechświecie wink
      • laquinta Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 19:07
        mruwa9 napisała:

        > Bo rozumiem, ze jesli ktos decyduje sie na wegetarianizm/weganizm, to nie ma po
        > trzeby jesc produktow miesnych, miesopochodnych i miesopodobnych (albo swiado
        > mie z nich rezygnuje) .

        A co Ci przeszkadza, ze zrobie sobie 'pasztet' z fasoli? Jak mam to sobie przyrzadzic, zeby nie kalalo Twoich oczu i Twojego rozumienia?
        Jezu, jakim trzeba byc czlowiekiem, zeby nawet i do tego sie przypiep...rzyc

        Sa skroty takie jak BTW, OMG, JP...ja dla Ciebie mam skrot - WGP.
        • little_fish Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 19:45
          a ja mam pytanie odnosnie niemowląt - kota napisała że bezmleczne karminie niemowląt jest niezdrowe - czy weganizm wyklucza karmienie piersią?
          • cherry.coke Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 19:48
            Nie wyklucza, dlaczego mialby?.. Tak samo jak nie wyklucza, zeby krowa karmila cielaka, kotka kociaka itp.
          • melmire Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 19:49
            A jak ci sie wydaje? Czy twoim zdaniem karmienie piersia sprawia cierpienie jakiemus zwierzeciu? Matki nie licze, ona karmi , ona cierpi, ona decyduje smile
          • laquinta Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 19:49
            No skad. Przeciez ludzie to ssaki.
            • little_fish Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 19:55
              no tak właśnie mi się wdawało, dlatego zadziwiło mnie stwierdzenie o bezmlecznym chowie niemowląt.
              • kota_marcowa Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 20:08
                Para amerykańskich wegan została wczoraj skazana na dożywotnie więzienie za zamordowanie sześciotygodniowego synka. Chłopiec był skrajnie niedożywiony. Kiedy zmarł, ważył zaledwie 1,6 kg - pisze brytyjski "The Times".

                Jade Sanders i Lamont Thomas zeznali w sądzie w Atlancie, że karmili synka mlekiem sojowym i sokiem z jabłek. Crown Shakur urodził się w domu w wannie, rodzice nigdy nie zabrali go do lekarza. Chłopiec już nie żył, kiedy para zaniosła go do szpitala, który znajdował się naprzeciwko jej domu - czytamy w ''Timesie''.


                A to nr 2.
                www.rp.pl/artykul/635204.html

                I teraz pytanie zasadnicze, co jeżeli matka nie ma pokarmu, czy z różnych powodów nie może karmić? O to mi chodziło z dietą niemowlęcia.
                • kota_marcowa Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 20:10
                  Choć na przykładzie nr 2 widać, że mleko matki też może nie wystarczyć.
                  • little_fish Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 20:16
                    są preparaty mlekozastępcze - nie mam pojęcia, czy nie zawierają jakichś przetworzonych domieszek mleka w ilościach śladowych, ale pewnie można znaleźć taki, który nie ma.
                    • myelegans Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 20:20
                      A co maja pic ci, ktorzy maja nietoleracje laktozy? Sa mleka bezlaktozowe, ja tam wole roslinne.
                      Sama migdlalowe czesto robie
                    • xxe-lka Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 20:33
                      a drastyczniejszego przykładu ludzkiej głupoty już się nie dało znaleźć? wink Naprawdę nie wszyscy weganie mają nierówno pod sufitem. Znam wielu takich którzy świetnie prowadzą dietę sobie a czasem i dzieciom i są zdrowi na ciele i umyśle
                      • laquinta Re: a mnie zastanawia 17.08.13, 22:01
                        xxe-lka napisała:

                        > a drastyczniejszego przykładu ludzkiej głupoty już się nie dało znaleźć? wink Nap
                        > rawdę nie wszyscy weganie mają nierówno pod sufitem.

                        Nic to nie ma wspolnego z nierownoscia pod sufitem czy ludzka glupota. Sa preparaty mlekopodobne dla niemowlat i sa one znacznie lepsze, niz te bazujace na mleku zwierzat. Proporcje bialek do tlszczu, witamin itp. Karmilam tym swoje dzieci, nie z powodu weganizmu. Jedyna wada tych preparatow jest ich zapach.
                        • xxe-lka Re: a mnie zastanawia 18.08.13, 08:18
                          yyyyyyyyy ale mi chodzi o wklejenie przykładu rodziców wegan którzy zagłodzili noworodka
                          naprawdę to dość drastyczny i całe szczęście odosobniony przypadek
                          • misiu-1 Re: a mnie zastanawia 18.08.13, 10:29
                            Niestety, nieodosobniony.
                            forum.gazeta.pl/forum/w,353,27234730,28172542,Re_Wegetarianskie_Dziecko_fakty_naukowe.html
          • olena.s Re: a mnie zastanawia 18.08.13, 00:53
            Pół Indii to weganie. A przyrost naturalny mają że ho-ho, i zapewniam, że przez tysiąclecia karmiły piersią.
    • mynia_pynia Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 19:56
      Mój syn nie może mleka więc ja korzystałam z przepisów ze stron wegańskich na mleka roślinne.
      Najpierw był na piersi przez ponad rok a później robiłam mleko migdałowe/owsiane/kokosowe.
      Przecież człowiekowi po ukończeniu 2 lat mleko do szczęścia nie jest w ogóle potrzebne, co innego jajka i tłuszcze zwierzęce wink
      • little_fish Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:11
        nawiązując do tematu - czytałam właśnie artykuł dotyczący tego, jakie problemy mają weganie żeby zjeść poza domem. To jakieś wariactwo - ja jem mięso, ale bez najmniejszych problemów w potrafiłabym z marszu wymienić i przygotować kilka potraw wegetariańskich i wegańskich. To naprawdę taki problem żeby restauracje miały je w swoim menu?
        • maggorlo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:16
          czuję sporą niszę rynkową...
          • little_fish Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:21
            też o tym pomyślałam wink
            przy dzisiejszej konkurencji na rynku to może być kopalnia złota!
            • sen.bon Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 21:35
              Jakby to było opłacalne to wszystkie knajpy by się tym zajmowały. Ale tego nie robią. Weganie to stosunkowo mała grupa.
              • little_fish Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 22:35
                no proszę cię - to nie chodzi o to, żeby knajpa miała dziesięciostronnicowe menu vege, ale zrobienie kaszy z sosem grzybowym/kurkowym/pieczarkowym ze śmietaną dodawaną na życzenie, pomidorówki gotowanej na wywarze z jarzyn, z makaronem bezjajecznym i śmietaną w opcji, a nie standardzie, makaronów z warzywami, bukietów jarzyn z sosami z aromatyzowanej oliwy itp, itd - to potrawy, które mięsożercy też mogą spożywać. Dodadzą sobie do tego stek, rybę czy kurczaka z grila i już
                • kota_marcowa Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 22:47
                  Prawda jest taka, że restauratorzy nie robią tego ze złośliwości, tylko dlatego, ze jest to nieopłacalne. W moim mieście co chwila pada jakaś wegetariańska knajpa, w jej miejsce powstaje następna i po kilku miesiącach też pada, czyli popytu jednak nie ma.
                  I dodajmy, ze wegetarianin w przeciętnej knajpie zawsze znajdzie jakieś kombinacje dla siebie, zwłaszcza, że obecnie sporo knajp robi ukłon w stronę wegetarian i mają odpowiednie pozycje w jadłospisie. Dieta wegan jest jednak zbyt radykalna, zwłaszcza, że jest ich zdecydowanie mniej.
                  • sen.bon Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 23:18
                    otóż to
                  • little_fish Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 23:19
                    odnoszę się do artykułu ze strony głównej "Gazety" ,gdzie wypowiadają się wegetarianie usiłujący znaleźć coś w zwykłej knajpie i dostają- ziemniaczki bez mięsa, ale za to z sosem, pierogi ruskie okraszone boczkiem, zupy na kostkach. Nie jest chyba da knajpy problemem, żeby jedna zupa z menu była tylko na wywarze z jarzyn. Knajpa typowo wegetariańska może nie zarobić na siebie, ale menu zawierające pozycje bezmięsne i vege (nie tylko sałatki) nie powinno stanowić problemu. No chyba że wrażliwość wegetarian i wegan nie pozwala jeść w obecności osób wcinających schaboszczaka (piszę to bez złośliwości) - wtedy idea takiej restauracji sie nie sprawdzi
        • cherry.coke Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:28
          Zalezy od kraju, miasta, kultury. Czasem jest wybor, a czasem "bez miesa? To moze kurczak?" albo koniecznosc zywienia sie salatkami i owocami smile
      • myelegans Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:18
        Ani jajek, ani tym bardziej tluszczow zwierzecych czlowiek nie potrzebuje. Czlowiek to jest takie zwierze, z tluszczu roslinnego sam sobie zrobi wlasny tluszcz zwierzecy. Ot, taki metabolizm.

        A mleka roslinne sa pyszne, sama jestem na migdalowym, ryzowym, kokosowym, sojowego jedynie nie lubie.
        Podobnie z maslami: z orzeszkow ziemnych, migdalow, slonecznika.
        • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 22:00
          Nie jest to takie proste. Teoretycznie sobie zrobi. W praktyce jest z tym dużo gorzej. Synteza niezbędnego do budowy układu nerwowego kwasu DHA w organizmie ludzkim zachodzi z bardzo małą wydajnością, a istnieją badania poddające ją w wątpliwość w ogóle. Z tego powodu niektórzy naukowcy postulują uznanie DHA za niezbędny (essential).
          • myelegans Re: Pytanie do vegan 18.08.13, 00:53
            Alez jest zupelnie proste, algi robia dosyc duzo DHA

            Poza tym, wiele kultur np. wspomniane wyzej Gujurati z Indiach jest weganami od pokolen, sama pracuje z kilkoma i rozwojowi ich niewiele mozna zarzucic bo wszyscy po doktoratach, nie jedzac miesa, ani nabialu na zadnym etapie zycia.
            • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 18.08.13, 08:11
              myelegans napisała:

              > Alez jest zupelnie proste, algi robia dosyc duzo DHA

              A w którym miejscu u człowieka występuje organ pn. "algi"?

              > Poza tym, wiele kultur np. wspomniane wyzej Gujurati z Indiach jest weganami od
              > pokolen, sama pracuje z kilkoma i rozwojowi ich niewiele mozna zarzucic bo wszyscy po
              > doktoratach, nie jedzac miesa, ani nabialu na zadnym etapie zycia.

              Powiedzmy - nieliczne, wyselekcjonowane kultury. Z których nie można wyciągać żadnych wniosków w stosunku do innych populacji.
        • tanebo Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 22:04
          B12 też?
          • myelegans Re: Pytanie do vegan 18.08.13, 00:49
            B12 z drozdzy, ktore ja np dodaje do porannego shake
            • misiu-1 Re: Pytanie do vegan 18.08.13, 08:02
              B12 nie ma w drożdżach. Chyba, że ją tam sztucznie dodano.
    • xxe-lka Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:21
      nie jestem weganką, tylko wegetarianką - wyłącznym powodem tego stanu rzeczy jest współczucie dla zwierząt
      no i jeśli tym zwierzetom współczuję i ich nie zjadam to powinnam też współczuć krowom które są maszynami do wytwarzania mleka i mają chyba ze wszystkich zwierząt hodowlanych z tej okazji najciężej, to samo z kurami - "producentkami" jaj
      o to mniej więcej chodzi tak z grubsza
      można by więcej pisać o szwowinizmach gatunkowych itd, ale to juz inny odjazd
      uważam, że dieta wegańska jest zdrowa - nabiał to chyba nie aż taka rewelacja jeśli chodzi o jego wpływ na ludzki organizm
      nie zdecydowałam się jeszcze na weganizm z czysto niestety egoistycznych pobudek, ale w moim przypadku byłoby logicznie spójne gdybym zaczęła stosować dietę wegańską
      • myelegans Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 20:55
        Ziwerzat w zyciu namordowalam setki, bo trudno robic doswiadczenia na ludziach, u ans idzie tego w tysiace. Zwierzeta w zyciu nie byly poza klatka, nie jadly innego jedzenia niz peletki swiatla dziennego nie ogladaly. Czasami musimy je doprowadzac do paralizu, wywolywac rozne nowotwory, artretyzm, czy padaczke, wstrzykiwac substancje toksyczne i patrzec jaka jest granica przezywalnosci, narazac na organizmy chorobotworcze.
        Seks tylko z bratem, albo siostra, czasami trzeb ataka ciezarna myszke rozciac i mlode z niej wyciagnac.

        Jestem weganka i co z tego :0)
    • woman_in_love jestem vege ale podjadam kotu mięso z puszki 17.08.13, 21:28
      (czasami) ale wiadomo, to mnie usprawiedliwia, gdyż koty muszą jeść mięso i nie dokładam się w związku z tym do krzywdy zwierząt rzeźnych. No i to inne mięso.

      O tym, ze można jeść tą karmę przekonała mnie Emilia Błaszczyk z portalu Zwierzowisko.pl:
      www.polskieradio.pl/10/215/Artykul/433613,Dlaczego-ludzie-jedza-karme-dla-zwierzat

      Polecam gdyż jest pyszna i można bezkarnie zachować status vege!
    • srebrny-gil Re: Pytanie do vegan 17.08.13, 23:15
      Mądrze na ten temat wypowiadają się weganki Przybysz (z dawnego Sistars).
    • iuscogens Re: Pytanie do vegan 18.08.13, 17:45
      Masz nieaktualne informacje:

      "Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyczne wyraża stanowisko, że odpowiednio
      zaplanowane diety wegetariańskie, w tym diety ściśle wegetariańskie, czyli wegańskie, są zdrowe, spełniają zapotrzebowanie żywieniowe i mogą zapewniać korzyści zdrowotne przy zapobieganiu i leczeniu niektórych chorób.

      Dobrze zaplanowane diety wegetariańskie są odpowiednie dla osób na wszystkich etapach życia, włącznie z okresem ciąży i laktacji, niemowlęctwa, dzieciństwa, dojrzewania, oraz dla sportowców."

      Jak chcesz rozszerzyć swoją wiedzę w tym temacie to polecam zapoznać się z całym raportem.
    • skrzydlata.sroczka To mało? 22.08.13, 18:29
      Dlaczego nie warto jeść zwierząt? Dlaczego nie należy jeść mięsa i produktów odzwierzęcych?
      Ano, bo to jest bardzo prymitywne, okrutne i niegodne świadomego człowieka.
      Ludzie mogą zdrowo żyć bez zjadania zwierząt. Poza tym weganizm jest bardziej etyczny i pokojowy. To mało?

      • tanebo Re: To mało? 22.08.13, 19:54
        Otóż nie możemy żyć bez mięsa. Bo potrzebujemy choćby B12. Zwierzęta można zabijać bez zadawania im cierpień stosując Controlled atmosphere killing.
        • bardzoromantyczna Re: To mało? 23.08.13, 07:32
          tanebo napisał:

          > Otóż nie możemy żyć bez mięsa.

          Możemy, możemy, synku.
          • misiu-1 Re: To mało? 23.08.13, 09:05
            bardzoromantyczna napisała:

            > Możemy, możemy, synku.

            Ale nie musimy, córeczko. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka