Dodaj do ulubionych

Kotka czy kocur?

22.08.13, 15:39
Prośba o radę - jak wiadomo ematki są niezawodne. Postanowiliśmy przyjąć do siebie kotka. Mieszkanie w bloku (tzn. dom trzypiętrowy), duży taras otoczony siatką. W ciągu roku zwierzę nie będzie się stykało z innymi przedstawicielami gatunku. Jednak dwa razy w roku na mniej więcej dwa tygodnie, czyli w czasie naszych wakacyjnych wyjazdów będzie mieszkał u jednej z naszych zaprzyjaźnionych rodzin na wsi.
Jest do wzięcia kocurek i kotka. Oba zwierzaki fajne, miłe, nauczone czystości, tzn. robią do kuwety. Jakie są za i przeciw kocura i kotki?
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 15:40
      jedno i drugie powinno się wysterylizować - u kocurka to prostszy zabieg
      innych różnic nie zauważyłam smile
      • verdana Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 15:42
        Panuje opinia, ze koty są łagodniejsze i bardziej "przytulne". Na znanych mi kotach się sprawdza, ale oczywiście to nie jest reguła. Proponuję wybrać kotka, który bardziej sie spodoba, a nie wg. płci.
        • hanna26 Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 15:53
          Mam zamiar zapytać się jeszcze koleżanki, która jest weterynarzem, ale słyszałam - nie wiem, czy to prawda, może to bzdura, że kocury znaczą teren moczem, a kotki nie. Słyszałam także, że kocury po sterylizacji są bardziej podatne na niektóre choroby np. spowodowane szybszym tyciem. Oczywiście mogą to być tylko wyssane z palca plotki. Ciekawa jestem, co wy o tym sądzicie.
          Co do "odruchu serca", to mnie bardziej się podoba kocurek, dzieciom kotka. Oczywiście to my z mężem mamy decydujące zdanie, bo to my będziemy się głównie zwierzęciem opiekować. Ale też nie chciałabym tak zupełnie pominąć ich opinii.
          Nawiasem mówiąc moja teściowa, która ma kotkę, nie wysterylizowała jej, bo podobno wtedy stają się one trochę bardziej leniwe i nie chcą łapać myszy. Ale regularnie kupuje u wet. środki antykoncepcyjne. Nie wiem, czy te środki rzeczywiście aż tak dobrze działają?
          Bardzo dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam serdecznie.
          • verdana Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 15:58
            Mój kot zachorował po raz pierwszy - ma 12 lat i to dlatego, że zaraził się katarem od maluch. Fakt, kastrowane koty mogą mieć problemy z nerkami, ale takie problemy ma kotka mojego syna - więc płeć przed chorobą nie uchroni.
            Znaczenie tak, o ile kota nie wykastrujesz.
            Naprawdę nie możecie dwóch kotów? Połowa roboty, bo koty bawią się ze sobą, a radości dwa razy tyle.
          • morgen_stern Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:00
            Kocury niekastrowane znaczą teren, kotki nie mają tego w zwyczaju. Czasem się zdarza, że i po kastracji kocur znaczy teren, ale baaardzo rzadko. Dlatego im wcześniej dokona się kastracji, tym lepiej, jestem zwolenniczką wczesnych zabiegów. Na całym świecie kastruje się i sterylizuje się nawet kociaki i nic im nie jest.
            • kiddy Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 17:11
              A nieprawda. Kotki też znaczą teren moczem, tylko on tak nie śmierdzi, jak w przypadku niekastrowanego kocura. U mnie do tej pory kuweta jest polem walki o dominację: kotka nigdy nie zakopuje swoich odchodów, kocur - zawsze.
              Mam kocura i kotkę. To naprawdę nie ma znaczenia, jakiej płci jest kot. U mnie akurat sprawdza się pogląd starych kociarzy, że kotki BYWAJĄ bardziej niezależne, dominujące i terytorialne. Ale to nie jest reguła. I kota, i kotkę musisz wykastrować, co do reszty to "obsługa" jest taka sama.
          • panidemonka Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:03
            Owszem, niewykastrowane kocury znakują teren. Jeśli kot będzie niewychodzący, to "zapachwink" może być nie do wytrzymania.
            Kotki miewają ruję, wiesz? Efekty dźwiękowe przy kotce w rui są niesamowitewink tylko trudno przy nich spać. W dodatku kotka wykorzysta każdą okazję, żeby się wymknąć z domu i zostać kocią matką. Nie warto ryzykować, lepiej wysterylizować.
            z doświadczenia dodam: chcesz mieć trochę spokoju to weź 2 koty, będą mieć towarzystwo.
          • default Re: Kotka czy kocur? 23.08.13, 10:24
            hanna26 napisała:
            > nie wysterylizowała jej, bo p
            > odobno wtedy stają się one trochę bardziej leniwe i nie chcą łapać myszy.

            Chęć do łapania myszy nijak nie jest związana z posiadaniem jajników/jajek. Kwestia charakteru. Mam dwie wysterylizowane kotki i jednego wyciętego kocura i nieustannie zbieram z tarasu i okolic zagryzione myszy i ryjówki, kot dwa razy nawet szczura załatwił (tzn. dwa razy widziałam, może ma ich więcej na koncie).

            > Ale regularnie kupuje u wet. środki antykoncepcyjne

            Przy najbliższej okazji poinformuj teściową, że jest na najlepszej drodze do załatwienia kotce ropomacicza, co niestety bardzo często kończy się śmiercią zwierzęcia w męczarniach. Jezus, tyle się o tym trąbi, a ludzie dalej bezmyślni jak barany sad
    • morgen_stern Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 15:45
      Kotka! Są bardziej kontaktowe, przymilniejsze, jakieś takie bardziej do życia. Kocury bywają chimeryczne, agresywniejsze i to nawet po kastracji, mój kocur to mieszanka gigantycznego tchórza i agresora, no wypisz wymaluj typowy facet tongue_out Sterylizacja nie zmienia kotek psychicznie, kocury owszem. Od razu widać, gdzie się mieści ta cała męskość smile

      Nie wykluczam wyjątków, ale na kilka posiadanych kotów oby płci takie mam obserwacje. Wolę kotki.
      • hanna26 Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:00
        Dziękuję za odpowiedź, morgen. No właśnie, też słyszałam opinię, że kotki są milsze, a kocury chimeryczne, zwłaszcza po kastracji. Nasze dzieci, które się z nimi bawiły też mówią, że kotka jest milsza, fajniejsza i bardziej "do rzeczy - cokolwiek to znaczy. wink Zastanawiam się tylko, czy sterylizacja nie wpływa negatywnie na taką kotkę - w końcu to poważny zabieg. I czy takie środki antykoncepcyjne naprawdę są skuteczne.
        Dwóch nie możemy wziąć w żadnym wypadku.
        • morgen_stern Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:03
          Moja przeszła zabieg bardzo dzielnie i nie zmieniła się nic a nic, kocur niestety bardzo się zmienił. Ratuje go to, że jest po prostu piękny smile ale swoje z nim miałam.
          szkoda, że nie możecie mieć dwóch, choć po tych aferach kocich po kastracji odchodzę powoli od przekonania, że ZAWSZE dla kota lepiej mieć towarzysza. No własnie nie zawsze. Jestem pewna, że kot byłby szczęśliwszy sam.
          • morgen_stern Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:03
            Miałam na myśli oczywiście MOJEGO kota smile
        • verdana Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:05
          Środki antykoncepcyjne "na stałe" nie są dobre dla zdrowia kotki. Sterylizacja nie wpływa negatywnie i wbrew pozorom, nie jest to poważny zabieg. 8-letnia kotka syna nawet nieszczególnie zauważyła, ze jest po operacji.
          Ja zdecydowanie wole koty, bo te mi znane są o wiele bardziej przytulne i przywiązane do ludzi - ale jeśli dzieci wolą kotkę - to bym wzięła kotkę.
          --
        • hanna26 Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:05
          Dwóch nie możemy absolutnie. Obliczyliśmy wszystko, łącznie z powierzchnią mieszkania i naszymi finansami. Stać nas na porządną opiekę nad jednym kotkiem.
          • verdana Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:07
            Powierzchnia mieszkanie nie jest problemem. Syn ma 2 koty w kawalerce. Ale pieniądze - tak, to problem.
            • morgen_stern Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:17
              Owszem, jest. Kot to zwierzę terytorialne, musi mieć trochę przestrzeni. Dwa koty i więcej na małej przestrzeni wchodzą sobie wzajemnie w drogę, a terytorium mają zawsze swoje jakoś tam wydzielone, tylko ludzie tego nie widzą. Ja mam 40 m2 i to jest za mało na dwa koty, kombinuję, jak im powiększyć teren "w górę" czyli w formie półek etc.
          • panidemonka Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:15
            Jeśli nie 2 to 1.
            I tak będzie fajniesmile
        • panidemonka Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:06
          Mój czternastoletni wykastrowany Ziutek jest przemiłym przytulakiem.
        • nenia1 Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 22:04
          hanna26 napisała:

          > Dziękuję za odpowiedź, morgen. No właśnie, też słyszałam opinię, że kotki są mi
          > lsze, a kocury chimeryczne, zwłaszcza po kastracji.

          U mnie jest zupełnie odwrotnie. Kocur łagodny miziak, kotka - pomimo sędziwego wieku - prawdziwy szalony kot z humorkami i fochami.
        • morekac Re: Kotka czy kocur? 23.08.13, 13:14
          To nie zależy od płci, a od osobowości kota...
      • majowa_kotka Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 17:32
        > Kotka! Są bardziej kontaktowe, przymilniejsze, jakieś takie bardziej do życia.

        Mhm. To zależy od kociego egzemplarza, nie od płci tongue_out moja kotka dostała znaczące imię Gryzelda. Gryzie nas i wszystko dookoła niezależnie od tego, czy to kocia zabawka, czy nie. Żadna reklamówka zostawiona samopas nie ma szans zostać cała. Wie, że nie może, uszy kładzie po sobie i natychmiast po uczynku zwiewa w drugi kąt mieszkania, a i tak gryzie. Innych kotów nie lubi, przez tydzień opiekowałam się kotem koleżanki. Foch, bitwy, latające kłaki - więc dokocenie odpada.

        Po sterylizacji zmieniła się o tyle, że przestała kręcić nosem na nie taki smak karmy (wszystkie bez ryby były przedtem fuj). Trochę przytyła (z 3,25 kg na 3,65 kg), ale nadal jest mikrym chudzielcem.
    • aankaa Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 15:48
      a może weź oba ? nie będą się nudzić
      • majenkir Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 15:54
        Ja tez glosuje za dwoma smile. Nie ma nic piekniejszego, niz dwa male koteczki wink.
        • morgen_stern Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:05
          Tak, są piękne, a potem dorastają, robisz kastrację / sterylkę i z dwóch nierozłącznych rozkosznych kociaków wyrastają dwa ledwie tolerujące się kociska, które musisz rozdzielać tongue_out
          • panidemonka Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:13
            Starszy na 14 lat, wykastrowany za młodu. Po 3 latach doszedł drugi, też został wykastrowany. Kociska owszem tłukły się między sobą, ale żadnemu krzywda się nie stała, one po prostu biły się dla zabawy. Zawsze spały razem przytulonetongue_out
            Czas przeszły niestety, ten młodszy poważnie zachorował, dalsze leczenie nic już nie pomagało i trzeba było... wiadomo cosad
    • ciastko_z_kota Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:15
      moim zdaniem najlepiej jest wziać dwa.
      będą bawić się razem, przez co nie będą zbyta natarczywe kiedy akurat wy nie bedzięcie mieli ochoty. poza tym skoro to rodzeństwo nie będzie problemu z dopasowaniem. bo gdybyście chcieli w przyszłości się dokocić to to już jest troszkę trudniejsza sprawa (choć wykonalna zazwyczaj).
      naprawdę weźcie to pod uwagę. ja żałuję, że od razu nie wzięłam dwóch.
      • ciastko_z_kota Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:16
        No ok. doczytałam, ze dwa nie wchodzą w grę. sad
    • moguer Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:18
      Mam kotka i kocurka. Najpierw była kotka, po pierwszej rujce została wysterylizowana, nie mogłam patrzec jak sie bidulka męczy. Kotka w dzień nam spała a w nocy szalała, tak więc my noce też mieliśmy z głowy. Weterynarz polecil nam dla towarzystwa drugiego kotka. I pojawił się kocurek , W dzień szaleją a w nocy spią. Kotek troszkę za wcześnie został poddany kastracji i niestety czesto mamy problem z jego układem moczowym, musi byc na specjalnej karmie.
      Porównując kocurek kochany pieszczoch , kotka niestety przeciwieństwo, potrafi byc złośliwa i bardziej psoci. Kocur nigdy nie nasikłał mi w inne miejsce niż kuweta, kotka mimo, ze w 100% zdrowa niestety potrafi nasikac tam gdzie chce.
      • morgen_stern Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:26
        Ale kot nie robi tego złośliwie, na Jowisza... ludzie, dokształcie się czasem, doczytajcie...
        • ciastko_z_kota Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:56
          tez mnie drażni ta urojona złośliwość kotów.
          tak. koty są złośliwe i do tego chcą przejąć kontrolę na światem.
          https://cdn.memegenerator.net/instances/400x/32347276.jpg
      • oteczka Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 16:26
        To zależy od zwierzaka miałam 4 kotki ,3 przytulaki ,4 z piekła rodem gryzła ,drapała była mega złośliwa i tak mi jej brak odeszła miesiąc temu ,został kocur miziasty ,kochany ale jak chce jak nie ma humoru to gad i szkodnik ,jeden kot to mało nudzi się i psoci teraz zamiast kocicy rano ja sie z nim ganiam swoje kilometry musi zrobić ,najlepiej parka a jak już 2 to obojętnie 3 czy 4 ,miałam cztery i nie było różnicy i tak miskę trzeba napełnić ,kuwetę zmienić a parę kotów to super ,jak mój pozytywny odejdzie zrobię dezynfekcję to biorę od razu 3-4 szt
        • madzioreck Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 17:18
          najlepiej parka a jak już 2 to obojętnie 3 czy 4 ,miałam c
          > ztery i nie było różnicy

          Jasne, jasne, przy 10 też nie ma różnicy... zapomniałaś dodać, dopóki młode i zdrowe. I jak karma za darmo.
          • oteczka Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 17:34
            Wiesz karmy i tak kupuje worek na allegro ,a dopóki zdrowe ? hmmmm moje zdechły 4 w 4 lata wydałam majątek na leczenie i młode były to nie ma nic do tego możne kot być 17 lat i zdrowy może być rok ,niestety mój kocur ma prawie 2 lata ,nie wiem ile mu zostało ale rok góra 2 ,mnie jak stać na 1 kota to i stać na 4 ,a co mam teraz uśpić kocura jak wszystkie okazały się pozytywne, trudno zarazili mi w lecznicy1 a ona resztę muszę leczyć i trzymać w dobrym stanie do końca .
            • madzioreck Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 23:06
              Ale nie wszystkich stać, więc nie mów, że 4 koty to to samo co 1. Nie wiem, jaką karmę kupujesz, zresztą to nie ma znaczenia, bo wydaje się na kocie żarcie 4 razy tyle, co na jednego kota. Albo 2 razy tyle, co na dwa.

              hmmmm moje zdechł
              > y 4 w 4 lata wydałam majątek na leczenie i młode były to nie ma nic do tego moż
              > ne kot być 17 lat i zdrowy może być rok

              To, co podałam, to był wariant optymistyczny, jak widać nie zawsze działający. Znów: nie mów, że to to samo.
              Ja mam zwierzęta "tanie" w leczeniu, tańsze niż pies czy kot, jedzenie to koszt pomijalny, ale w lipcu wyskoczyłam z 8 stów na leczenie. Gdyby to były koty, kwota byłaby co najmniej 3-4 razy taka. Uważasz, że wszystkich stać?
            • misterni No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 01:00
              Przy czterech kotach skończy się on średnio 4x szybciej niż przy jednym.
              Zwłaszcza, ze gdy jest więcej zwierząt, często włącza im się element rywalizacji i jedzą na wyścigi wink
              Poza tym 4x więcej szczepień, 4 x więcej żwirku, bo nikt mi nie wmówi, że przy czterech kotach zużywa się go tyle samo, co przy jednym, no chyba ze jest totalnym fleją wink
              • oteczka Re: No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 09:50
                To z tego że kupując worek dobrej ,sytej karmy na allegro np tą kupuję ORIJEN nie muszę dokarmiać saszetkami worek tej karmy koszt 160 zł 4 koty jedzą go prawie 2 miesiące ,jak zostały 2 jadły ponad 3 miesiące a teraz jeden to nie wiem pewnie z pół roku będzie jadł,żwirek koszt 80 zł miesięcznie przy 4 przy 1 kocie 30 zł czy to tak wielka różnica ? naprawdę nie odczuwałam tego jakoś strasznie ,oprócz tego da się bez żwirku ,cały czerwiec tak miałam ,tylko papier toaletowy ,kocica przed śmiercią jadła żwirek i musieliśmy zostawiać puste kuwety ,więcej roboty bo po każdym trzeba było od razu sprzątać ale w czerwcu koszt żwirku 0 zł .Każde zwierzę kosztuje ,moje koty nie wychodzą i co z tego że poszczepiłam im cuda wianki jak i tak wystarczyła jedna sterylka w extra klinice ,gdzie zarazili kotkę FIV i poszły wszystkie do piachu, szczepienia im nie pomogły ,a kocur nie szczepiony na nic tylko odrobaczany + preparat na pchły i kleszcze.
                • misterni Re: No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 10:24
                  oteczka napisała:

                  To z tego że kupując worek dobrej ,sytej karmy na allegro np tą kupuję ORIJEN nie muszę dokarmiać saszetkami worek tej karmy koszt 160 zł 4 koty jedzą go prawie 2 miesiące ,jak zostały 2 jadły ponad 3 miesiące a teraz jeden to nie wiem pewnie z pół roku będzie jadł,

                  No, o tym mówię właśnie - Orjen 7 kg dla kota kosztuje około 180 zł - przy czterech kotach masz masz ją na 2 miesiące, przy jednym na ponad pół roku, a nawet na dłużej. Naprawdę nie widzisz różnicy w kosztach, niezależnie od tego czy czymś jeszcze dokarmiasz?

                  żwirek koszt 80 zł miesięcznie przy 4 przy 1 kocie
                  30 zł czy to tak wielka różnica ?


                  No, różnica 50 zł, ty uważasz, że mała? Na karmie kilkadziesiąt złotych, na żwirku kilkadziesiąt i już masz stówę miesięcznie. I mówimy tu wyłącznie o stałych kosztach utrzymania kota.

                  naprawdę nie odczuwałam tego jakoś strasznie

                  Ty nie, ale ktoś inny odczuje. Myślisz, że dla kogoś, kto otwarcie mówi, że nie stać go na 2 koty, stówa czy nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie nie ma znaczenia?

                  ,oprócz tego da się bez żwirku ,cały czerwiec tak miałam ,tylko papier toaletowy

                  A papier toaletowy to za darmo rozdają? Biorąc pod uwagę, że trzeba niemal co chwilę wymieniać, to wyjedzie to znacznie drożej niż żwirek. Tylko błagam cię nie mów teraz, że i tak papier kupujesz do domu wielkimi pakami, bo jeśli używasz go zamiast żwirku, to dużo częściej musisz go kupować.

                  • oteczka Re: No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 11:57
                    Rolka 1zł rzucam do kuwety 2 listki ,koszt miesięczny 1 zł.
                    • naturella Re: No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 12:13
                      Taka ilość to chyba dla tych kotów do podcierania się?
                    • misterni Re: No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 14:30
                      Jesteś kompletnie oderwana od rzeczywistości. Nie opowiadaj, że przy 4 kotach wystarczą 2 listki dziennie, wiem bo przy 1 kocie trzeba dużo, dużo więcej,
                      Jeżeli ty dajesz 2 listki i 4 koty muszą się tym obdzielić przez cały dzień, to w tej kuwecie jest syf i malaria. OK, twoja sprawa, ale komuś innemu nie doradzaj w ten sposób.
                      • oteczka Re: No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 15:36
                        opamiętaj się ta kuweta była myta po każdym jednym wejściu do kuwety ,zresztą jaki kot ci wejdzie do brudnej kuwety ? ja takiego nie znam te dwa listki to żeby było wrażenie że coś jest bo chora kocica nie chciała robić do pustej a np kocur jemu nie przeszkadza spokojnie wchodził i załatwiał się w pustej ,proponuje czytać ze zrozumieniem ,trudno każdy sadzi po sobie wiesz ja brudnej kuwety jeszcze nie widziałam, to nie mogę sobie tego wyobrazić jeżeli oglądasz na co dzień to masz doświadczenie ale radzę zmieniać częściej,szkoda kotów.
                        • misterni Re: No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 16:03
                          To powiedz mi jeszcze, że te 2 listki rozdzielałaś jeszcze i dodawałaś po każdym opróżnieniu i umyciu kuwety big_grin
                          Przy czterech kotach jakieś 20 razy na dobę big_grin
                          • oteczka Re: No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 16:09
                            nawet nie przeczytałaś co napisałam ,jeszcze raz koty były wtedy 2 teraz jest 1 i twardo upierasz przy swoim ,bo wiesz lepiej.
                            • misterni Re: No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 16:14
                              Dobra, niech będą dwa - zaiste zmienia to sytuację diametralnie w kwestii 2 listków papieru toaletowego big_grin
                              • oteczka Re: No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 16:29
                                wiesz śmieszna jesteś ,czy ty rozumiesz co piszę tam mógł leżeć kawałek chusteczki higienicznej ,ręcznika cokolwiek to nie dla kota do podcierania tylko dla wrażenia że coś leży ,widzę że chyba nie masz kota albo nigdy nie miałaś chorego ja bym tą kuwetę i 50 razy na dobę myła żeby ona tego żwirku nie jadła ale to ja ty widać myślisz nasypię żarcia i żwirku i koniec to jest obsługa kota a nie jest amen
                                • misterni Re: No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 17:24
                                  Przypominam że cała dyskusja zaczęła się od twojego absurdalnego twierdzenie, że utrzymanie jednego kota, czy czterech, to w zasadzie żadna różnica.
                                  To, co ty dajesz swoim kotom do kuwety i w jakich ilościach, to twoja sprawa, ale zasadniczo nie zmienia to faktu, że utrzymanie jednego kota jest tańsze, niż dwóch, trzech czy czterech wink
                                  • oteczka Re: No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 18:49
                                    I tu się dalej nie zgodzę,kupowanie dobrej karmy czy żwirku hurtowo to naprawdę koszt niewielki można drożej karmić jednego kota parszywą karmą w stylu kit - ket i wydawać kupę kasy jak ja na początku ,właśnie na forum dostałam rady jak karmić dobrze i tanio ,bo wcześniej dawałam po 5-6 badziewnych saszetek plus suche royal a koty głodne i kasa ubywa po mądrych radach i ich zastosowaniu zniwelowałam koszty o połowę i dalej powtarzam czytaj ze zrozumieniem ja kotu do kuwety daje żwirek jak każdy chyba ,ale sama znam kota który robi na sedes ja dałam przykład jak można ograniczyć koszty ,moja sąsiadka kupuje do kuwety woreczek piasku do piaskownicy cena 3,50 i to jej koszt na miesiąc także można jak się chce tanio utrzymać i 4 koty .
                        • verdana Re: No i co z tego, że kupujesz worek na allegro? 23.08.13, 18:54
                          Moje koty wchodzą do brudnej kuwety. Mimo to odkąd mam dwa koty ilość zużytego żwirku wzrosła - dwukrotnie. Ciekawa zagadka matematyczne, dlaczego?
                          --
    • ann.38 Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 17:26
      Chyba wszystko zależy od konkretnego osobnika. My mamy kotkę- przytulaśna, nakolankowa, wybredna w jedzeniu, może pacnąc łapką jak się głaska nie tak jak trzeba, niechorowita, znaczy teren ale tylko w ogródku.
    • olinka20 Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 17:28
      Ja tam optowałabym za tym, ktory ci sie wizualnie bardziej widzi wink
      MAm i kotke i kotka, oba przytulaste, nakolankowe, miziaste, po kastracji i sterylce nie zauwazyłam zadnych zmian, agresji czy cus.
      No, ale moje koty są idealne wink
    • klubgogo Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 17:48
      Ja drugi raz mam kotkę, kocura spróbowałabym wziąć tylko z ciekawości. Kotki są ładniejsze, mają okrąglejsze pyszczki, po sterylizacji nie posikują, co zdarza się kastratom. Ale znam też jednego kocura i tez jest genialny.
      • olinka20 Klubgogo 22.08.13, 17:51
        No wezzzz,mozna miec okrąglejszy pysio nim moj kocur?
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/lh/kh/txcs/0G2v27bK8bRtRauJDB.jpg
        • majowa_kotka Re: Klubgogo 22.08.13, 17:59
          Ale okrąglak, i ten wzrok smile
          Moja kotka ma pyszczek stanowczo trójkątny. Raczej waga wpływa na kształt mordki.
          https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/36/56/04/01fae05b07.jpg
          • olinka20 Re: Klubgogo 22.08.13, 18:06
            Nie zaprzeczam, ze Puk chudiznką nie jest, ale jest tez potezny, wielki, wiec i swoje wazyc musiwink
            Drugi kot to kotka i faktycznie chudsza na pysiu:
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/lh/kh/txcs/iHUV7dZioHrpIgorQB.jpg
      • lilyrush Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 18:04
        No sorry ale wygląd to kwestia rasy a nie płci wink
        Mam Brytyjczyka kocura z okrągłym pysiem i kotke Maine Coone z podłużnym wink

        osobiście ja wolałabym kota- prostsza sterylizacja (i tańsza) i z moje historii (przeszłam 2 koty i 2 kotki) zdecydowanie bardziej miziasty jest kocur
    • anika772 Re: Kotka czy kocur? 22.08.13, 22:07
      Obojętnie, byle wysterylizowane.
    • misterni Kocur :) 23.08.13, 01:08
      Mam teraz trzeciego kocura i jeśli kiedyś będę się chciała dokocić, to też będzie to kocur smile
      Obecny jest przytulaśnym, mięciutkim miśkiem i przesłodkim mruczkiem - w październiku skonczy 3 lata smile. Poprzednie tez były łagodne. Żaden z moich kotów nigdy mnie nie podrapał smile
      Ważne, żeby kocura dostatecznie wcześniej wykastrować, zanim oznaczy pierwszy raz teren - najpóźniej koło 7 - 8 miesiąca, chociaż jeszcze lepiej zrobić kastracje wczesną.
      Moja siostra ma kocura i dwie kotki - kocur jest łagodny, kotki urocze, ale straszne france - przychodzą na głaski, a odwdzięczają się pazurami wink
      • misterni W przypadku psów mam odmienne zdanie ;) 23.08.13, 01:09
        Zdecydowanie wolę suki smile
        • kozauwoza Re: W przypadku psów mam odmienne zdanie ;) 23.08.13, 15:54
          O to zdziwiłam się własnie bo u psów jest odwrotnie, suczki przeważnie łagodniejsze i przytulaśne bardziej
    • princy-mincy Re: Kotka czy kocur? 23.08.13, 10:06
      Mam kotke i kocura i obydwa futra sa miziaste i nakolankowe.
    • default Re: Kotka czy kocur? 23.08.13, 10:31
      Za kotem przemawia to, że zabieg kastracji jest u niego prostszy i tańszy. Aczkolwiek u kotki też nie jest to jakaś tragedia.
      Natomiast skłaniam się do opinii już powyżej wyrażonych, że płeć nie ma raczej wpływu na to czy kot będzie łagodny i przytulaśny czy nerwowy i nietowarzyski. To zupełnie indywidualna kwestia. Poza tym zdarza się też tak, że kot (albo kotka) jest miły tylko dla wybranej przez siebie osoby z rodziny, resztę ignoruje albo wręcz unika.
      • hanna26 Re: Kotka czy kocur? 23.08.13, 10:45
        Dziewczyny, dzięki serdeczne za wszystkie odpowiedzi. Widzę, że rzeczywiście jest to kwestia charakteru danego osobnika. Mamy jeszcze kilka dni na podjęcie decyzji, bo po kotka mamy się zglosić dopiero w przyszłym tygodniu. Mąż wolałby kocura, bo mówi, że pięć bab w domu to duzo gorzej niż dwóch facetów i cztery baby (mamy trzy córki smile). Dzieci uważają, że kotka jest "fajniejsza i milsza". Przyznam, że oraz bardziej skłaniam się do wyboru dzieci, bo trochę mnie jednak to znaczenie terenu nawet po sterylizacji odstręcza. A poza tym one jednak lepiej niż my zapoznały się ze zwierzakami.
        Na powiadomię o naszej decyzji. smile
        • misterni Re: Kotka czy kocur? 23.08.13, 11:11
          Żaden z moich kocurów nie znaczył terenu. Po kastracji to naprawdę rzadkość i najczęściej wtedy, gdy za późno się wysterylizuje. A np nasza Yenna ma kocura, który nie jest wykastrowany (jest reproduktorem) i nie znaczy wink
          • naturella Re: Kotka czy kocur? 23.08.13, 12:19
            Ja miałam kilka kotów i chyba nie tyle płeć ważna, co pochodzeniesmile - jeśli kotki są ze zwierząt w pełni domowych, zadbanych, gdzieś tam w tle mignął kot rasowy, to będą zupełnie inne, niż młode dzikiej kotki, której rodzina z dziada pradziada żyje wolno i krzyżuje się z równie półdzikimi osobnikami.
    • mvszka Re: Kotka czy kocur? 23.08.13, 17:09
      tak to można kalkulować bez końca i to jest bez sensu- trzeba iść za głosem serca.
      Ja tak zrobiłam i nie żałuję- zamiast małej kotki wzięłam strasznie wyglądającego wyrośniętego kocura, który okazał się przylepą o charakterze psa- wącha z lubością buty, śpi w nogach, prawie aportuje wink
      mało je i poluje na muchy, nie ma żadnych chimer, no może mam poczekać aż się zestarzeje.
      Czysty jest chociaż nie powiem tarzać się po podłodze lubi, podarł dwie firanki ale gniewać się nie umiem
    • sztuka.latania Re: Kotka czy kocur? 24.08.13, 12:35
      Mam dwa kocury i kotkę. Kocury trzymają się bliżej domu i ludzi, kotka całe dnie poluje.
      Kocur po kastracji na drugi dzień był w formie, rekonwalescencja kotki po sterylizacji trwała dwa tygodnie i była traumatyczna i dla nas i dla kotki. Przez wzgląd na to w przyszłości nie zdecyduję się już na kotkę.

      Inną sprawą jest miejsce pobytu Waszego kota, gdy Was nie będzie. Jeśli wywiziecie kota na wieś, do obcego dla niego miejsca, będzie to dla niego ogromnym szokiem i nie zdziwiłabym się, gdyby szukał drogi powrotnej do domu, chyba, że znajomi nie będą go wypuszczać na dwór. Obawiam się, że możecie stracić kota w ten sposób...

    • yenna_m Re: Kotka czy kocur? 24.08.13, 14:34
      weź zwierzę, którego osobowość bardziej Cię zachwyci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka