triss_merigold6
02.09.13, 13:37
(...) W życiu tez spotykamy takie relacje, w których córka w stu procentach identyfikuje się z ojcem, dewaluując przy tym matkę jako tę pozbawioną siły życiowej, energii, ambicji. To ojciec jest tym godnym podziwu - inspirujący, interesujący, ale i wymagający od córki rozwoju intelektualnego. Córka wtedy nie ma w sobie potrzeb typowych dla kobiet. Dla niej kobieta to kobietka ograniczona do dbałości o zewnętrzny wizerunek typu ciuszki i koraliki. Zaprzecza więc wszelkim zależnościowym potrzebom, na przykład bycia matką, żoną. Ma być kimś, kto samodzielnie sobie poradzi. Ma stać się osobą, z której ojciec byłby dumny, która coś osiągnie, by byc równoprawną partnerka intelektualną swojego ojca. On z matka nie ma o czym rozmawiać, ale z nią może - więc córka całą swoją energię inwestuje to, żeby być taka jak ojciec(...)
z "Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach" na temat kompleksu Ateny i relacji córki z rodzicami.
Bardzo mi się kojarzy z wieloma ematkami.