Tak, wiem, w necie jest tego mnóstwo, ale ja chcę przepisy sprawdzone przez ematki no i własnie w necie jest tego za dużo
Szukam przepisu na surówki (nie sałatki), coś, co można zrobić wieczorem poprzedniego dnia i rano wziąć do pracy i nie mam pomysłu. Robiłam kiedyś surówkę z czerwonej kapusty i marchwi z sosem ze słodkiej musztardy, ale jakoś mi się przejadła. Poza zwykłą z białej kapusty i marchwi nic mi do głowy nie przychodzi. Chętnie coś z np. prażonym słonecznikiem, bo lubimy i z produktów, które można kupić w przeciętnym warzywniaku. I raczej bez cebuli, bo to do roboty