neffi79
12.09.13, 09:48
Jak radzicie sobie z emocjami, bo zakładam, że nie każde dziecko to aniołek. Tak jak nie każda matka to chodząca cierpliwość i spokój.
Tak szczerze - czy zdarza wam się krzyknąć, zaklnąć lub powiedzieć coś czego potem bardzo żałujecie?
Wczoraj sama siebie nie poznałam, gdy moja cierpliwość się zwyczajnie skończyła, wrzasnęłam czego żałowałam w tej samej sekundzie. wyszłam więc na dwór i zrobiłam sobie rundkę w koło domu wypowiadając stek słów, jakich nie powstydziłby się niejeden pan pod budą z piwem.
Czy macie cierpliwość do wszystkiego co robią wasze dzieci?
Ja z natury jestem straszną perfekcjonistką i lubię porządek. Codziennie uczę się aby olać pewne zachowania, np. szorowanie zabawkami po nowych ścianach, walenie czymkolwiek w ekran TV, smarowanie sliną i smarkami wszytkich podłóg i mebli czyli zwykle dziecięce poczynania...