tezee
15.09.13, 10:14
Czytając fora, słuchając ludzi doszłam do wniosku że mocno odstaję od normy. Bo okazuje się że dla kobiet jednym z najwiekszych problemow życiowych jest sytuacja że nie mają co robić, przeraza je to, dołuje, wpędza w poczucie winy, sprawia ze tracą pewność siebie, sama myśl że nie pracują gdziekolwiek ( do wyboru praca zawodowa, czy praca w domu przy garach i porzadkach) obniza poczucie wartości.Bo funkcjonowanie z obowiązkami nadaje zyciu sens a czlowiekowi wartosc. Ja natomiast dałabym wszystko żeby znalesc sie w sytuacji że nie musze nic, spokojnie moglabym nie pracowac zawodowo, nie prowadzic domu, nie zajmowac sie dziecmi, garami, projektami, byłabym wtedy wolna i w 100% szczesliwa. Tak jestem wygodnicka i leniwa i ubolewam że zycie wygląda dzis tak a nie inaczej.Gdyby nie było trzeba wiem na 100% że nie robiłabym nic i byłabym szczesliwa oraz zadowlona z siebie.Czemu takich kobiet brak, wszystkie swoją wartośc okreslają na podstawie roboty i przydatności?