katokato29
22.09.13, 13:21
Nie wiem, gdzie powinnam umiescic ten watek. Chcialam sie poradzic Was, madrych i doswiadczonych kobiet. Zerwalam z mezczyzna, z ktorym spotykalam sie od jakiegos czasu. Zrobilam to ze wzgledu na towarzyszacy mnie lek, ze predzej czy pozniej znudzi sie i mnie zostawi... Nie dal mi zadnych powodow do tego, ale moja intuicja podpowiada mi, ze to sie stanie. Wyznal mi swoje uczucia, ale ja nie odzwzajemnilam sie, gdyz balam sie, ze to moze w przyszlosci zostac wykorzystane przeciwko mnie. Nie ufam ludziom. Jestem DDA. Moja mama jest alkoholiczka. Boje sie bardzo wchodzic w zwiazki, gdyz z reguly zawodze sie w zyciu. Boje sie bardzo odrzucenia, wiec wole uprzedzic wypadki. Zalezy mi na nim, ale czuje sie od niego gorsza, brzydsza, niewartosciowa. On jest inteligentnym i przystojnym facetem, ktory ma powodzenie wsrod kobiet. Od poczatku zastanawialam sie, co on we mnie widzi... Jestem atrakcyjna, szczupla, ale do urody modelek wiele m i brakuje. Nie czuje sie pewnie, mam kompleksy, czasem nie moge zniesc siebie, swojego ciala... Mam pretensje do niego, ze dal mi szanse a potem nie zawalczyl o mnie. Dobiegam 30 roku zycia, ale jestem niedojrzala, czasem czuje sie jak nastolatka. Sa takie okresy, gdy w miare siebie akceptuje, lubie, ale przychodza momenty, kiedy chcialabym zniknac, bo tak siebie niecierpie... Wydaje mi sie, ze do konca zycia bede sama, bo nigdy nie odnajde sie w zadnym zwiazku. Jestem zaborcza, zazdrosna, potrafilam sprawdzac profile internetowe w poszukiwaniu dowodow zdrady lub zainteresowania innymi kobietami... Nie wiem, co powinnam zrobic, moze nigdy juz nie decydowac sie na zadna relacje. W moim zyciu wydarzylo sie tyle zlego, nie umiem nikomu ufac, obawiam sie najgorszego ze strony ludzi. Nie umiem ufac, nie zwierzam sie, jestem zamknieta, gdyz to mnie chroni przed zranieniem.