Dodaj do ulubionych

Najgorsza świnia

23.09.13, 12:13
dorotazawadzka.natemat.pl/75625,najgorsza-swinia
Polecam, szczególnie tym. które tak postępują .
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 12:19
      Z tego ci pamietam to na tym Forum takich brakbig_grin
    • przystanek_tramwajowy Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 12:19
      No to zaraz po tobie i Zawadzkiej pojadą. Bo przecież to zawsze facet jest świnią, molestuje, bije, pije i nie płaci alimentów. Nasze forumowiczki na pewno przytoczą mnóstwo przykładów takich ześwinionych misiów.

      • slonkotoja Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 12:23
        A niech przytaczają. Mam to gdzieś wink. Jeżeli chociaż jedna idiotka, która tak postępuje i to przeczyta i SIĘ ZASTANOWI, to już będzie mały sukcesik wink
        • to_ja_tola Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 13:37
          slonkotoja napisał(a):

          > A niech przytaczają. Mam to gdzieś wink. Jeżeli chociaż jedna idiotka, która tak
          > postępuje i to przeczyta i SIĘ ZASTANOWI, to już będzie mały sukcesik wink


          No własnie...Myslę"wkleic na fejsa" czy wysłać to w wiadomości,żeby przeczytała.I może skumała.
    • solaris31 Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 12:24
      a ja bym tak szybko nie oceniała. felietonik ma kilka zdań, i jak zwykle - wsadza wszystkich do jednego worka confused

      oczywiście, karygodne są przypadki grania dziećmi z ex małżonkiem, zabraniania kontaktów itd. ale czy naprawdę kobieta musi udawać, że nic się nie stało? udawać, że jest dobrze, jak jest źle? udawać, że tatuś, który znalazł sobie lepszy model jest supertatusiem i był supermężem?

      takie podejście uważam za sporą przesadę. gdybym została skrzywdzona przez męża, nie mówiłabym, że jest fatalnym ojcem, ale nie miałabym oporów, mówiąc, że mnie skrzywdził. w końcu taka byłaby prawda. a dzieci ślepe i głuche nie są.

      znam pewną parę z trójką dzieci. rozstali się jakiś czas temu w pełnej zgodzie, nie było romansów itd - po prostu zdecydowali się zacząc życie osobno. dzieci zostały z matką, ojciec je widuje. matka nie buntuje. ale mimo to, jak wracają od ojca, ma z dziećmi spory kłopot - to tata jest super, bo kupuje zabawki, pozwala na wszystko i jest cool, a złą jest mama, która wychowuje, wymaga i zagania do obrabiania lekcji.

      wkurzają mnie takie ckliwe opowiastki o superdochodzacych tatusiach. taka opcja zawsze jest zła. a matka nie powinna zakłamywać rzeczywistości, bo jedyne, co zrobi, to wychowa dzieci w kłamstwie.
      • slonkotoja Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 12:36
        Nie, nikt nie powinien udawać, że nic sie nie stało. To nie są ckliwe historyjki. To są , cytuję :"Nie będą to historie ojców, którzy nie chcą znać swoich dzieci, nie będzie to o złych facetach, przemocowych, będzie to głos w sprawie tych, którzy je kochają i chcą nadal być ojcami, a nie jest im to dane."

        Nie jest dane, bo w tych przypadkach matki tak bardzo chcą ukarać swoich byłych, że czynią to za pomocą dzieci, KARAJĄC PRZY TYM DZIECI alienacją od ojca. Dotyczy to szczególnie małych dzieci kilkuletnich, które są całkowicie uzależnione, które same nie potrafią sie jeszcze postawić i powiedzieć matce, ze kochają i tęsknią za ojcem, a nawet są KARANE za takie uczucia
        • solaris31 Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 12:40
          powtarzam raz jeszcze - nalezy piętnować grę miedzy rodzicami rękami dzieci.

          ale udawanie, że dochodzący ojciec jest cacy - to zwykły nonsens. ojcem się jest na pełen etat, w dzień, w nocy, w święto i dzien powszedni. i zanim się odejdzie od matki swoich dzieci, warto o tym pomyśleć. nie da się byc prawdziwym ojcem na odległośc, no nie da się tego połączyć, choćby obie strony miały nie wiem jak duzo dobrej woli.

          czytając ten tekst nie sposób nie czytać przez pryzmat autorki, która kilka banialuków w tv juz powiedziała.
          • slonkotoja Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 12:48
            Ojcowie, których znam chętnie codziennie odbieraliby dzieci, odrabiali z nimi lekcje, spędzali czas. Tymczasem nie widują dzieci przez kilka miesięcy tylko i wyłącznie poprzez WIDZIMISIE MATKI
            • solaris31 Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 12:53
              mało znasz ojców wink

              i przestań w końcu krzyczeć.
              • solaris31 Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 12:56
                i jeszcze jedno - z płomiennych ojcowskich deklaracji zwykle nic nie zostaje / lub bardzo niewiele/, jak pojawiają się problemy z dzieckiem, z nauką, z wychowaniem, albo jak szanowny tatuś układa sobie zycie z nową partnerką. albo zmienia pracę na lepszą. wtedy to kobieta buja się z problemami. i wtedy płomienne deklaracje pozostają tylko płomienne.

                zastanów się, jaki jest % jednych i drugich tatusiów? dam głowę, że takich olewusów w trudnych sytuacjach jest znacznie więcej.
                • slonkotoja Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 12:59
                  A co mnie obchodzi ile jest olewusów ? Czy w życiu liczy się statystyka, czy liczy się każdy przypadek cierpienia i smutku indywidualnie ?
                  • solaris31 Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 13:04
                    błąd. powinno Cię obchodzić. wtedy inaczej się patrzy na całokształt sprawy i słowa niby superniani.
                    • slonkotoja Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 13:17
                      Nie zgadzam się z tą tezą ! Czy jeżeli procent ojców kochających od przemocowców jest mniejszy to oznacza, że problem nie istnieje, albo jest niewarty uwagi ? Albo odwrotnie, przemocowców byłoby tylko 1 %, co mówiłyby ich byłe ? Czy nie byłyby poszkodowane ?
          • eliszka25 Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 13:28
            solaris31 napisała:

            ojcem się jes
            > t na pełen etat, w dzień, w nocy, w święto i dzien powszedni. i zanim się odej
            > dzie od matki swoich dzieci, warto o tym pomyśleć. nie da się byc prawdziwym
            > ojcem na odległośc, no nie da się tego połączyć, choćby obie strony miały nie w
            > iem jak duzo dobrej woli.
            >
            a jesli to matka dzieci zabierze i odejdzie, a potem tymi dziecmi pogrywa przeciwko ojcu? znam takie przypadki i to wcale nie malo. naprawde to nie zawsze jest tak, ze ojciec jest be, a mamusia cacy. kiedy rodzice sie rozstaja, to nie ma fizycznej mozliwosci, zeby kazde spedzalo z dzieckiem 100 % czasu, bo dziecka przeciac na pol sie nie da. jednak gdy nagle matka odcina ojca calkowicie, to dla dziecka, najczesciej malego, calkowicie zaleznego od matki, jest to niejednokrotnie tragedia. jednak chyba lepiej, zeby byl ten ojciec kilka razy w tygodniu, czy chocby co tydzien niz wcale? nawet sama swiadomosc tego, ze gdzies w innym miescie jest tata, ktory kocha, pamieta o urodzinach, rozpoczeciu roku, odwiedza, dzwoni, przyjezdza na swieta jest dla dziecka lepsza niz uswiadomienie przez matke, ze "tatus cie nie kocha i nigdy nie kochal". nie uwazasz, ze to najgorsze swinstwo, jakie mozna zrobic dziecku w takiej sytuacji? jemu swiat juz i tak sie wystarczajaco zawalil, bo rodzice nie sa juz razem, a tu matka dodatkowo kopie lezacego i twierdzi, ze ojciec ma gdzies swoje dziecko. nie rozumiem, jak mozna robic takie swinstwo swojemu wlasnemu dziecku. nie trzeba ojca gloryfikowac i udawac, ze wszystko jest cacy. dzieci nie sa glupie i duzo rozumieja, duzo mozna im wytlumaczyc.
      • nihoa Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 13:25
        "ale nie miałabym oporów, mówiąc, że mnie skrzywdził" to już nie masz komu się żalić, tylko dzieciom? Nie wyobrażam sobie opowiadania dzieciom (lub w ich obecności), że ich tata zrobił mi to czy tamto - od tego mam przyjaciółki.
    • ichi51e Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 12:29
      Zieeew
      • slonkotoja Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 12:37
        Ziewaj na zdrowie.
        Polecam ruch fizyczny tongue_out
        • konwalka Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 12:44
          czy ci ludzie naucza sie pisac zaimki wielkimi literami tylko i wylacznie wtedy, kiedy jest to uzasadnione?
          • rosapulchra-0 Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 15:29
            Raczej nie, konwalka.
    • to_ja_tola Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 13:35
      yhm
      znam taką...
      poznała kolesia,byli razem,On wspaniały,cudowny.Babcia opowiadała wszystkim,że jaki on fajny ten ojciec wnuczki,a jak mówi pieknie,że ma w domu dwie księżniczki...Och i ach...
      Do momentu,jak córka się nie wyprowadziła do mamusi"na chwilę" i bo sama nie wiedziała czego chce.Teraz On jest gnojkiem...trzeba go udoopic,o alimenty pozwać,komornika nasłac jak nie płaci...

      Dziecko widuje tatę(widywało) na skype czasami...Teraz nie ma żadnych praw do dziecka.Nie było tez żadnych spraw w sądzie.

      A jego matka widziała wnuczke tylko na zdjęciu.I to"chyba".
    • blond_suflerka Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 14:02
      Słaby felieton. Temat świetny ale mało sensownie ujęty. Tu nie chodzi o to, że ojciec ma prawo i matka jest niefajna dlatego, że w odwecie za rozstanie utrudnia mu kontakty z dzieckiem. Tu chodzi o to, że matka, która tak się zachowuje jest niedojrzała emocjonalnie. Że dziecko nie może być adresatem frustracji i smutku matki, że to dla dziecka jest krzywda, jeśli jest ono bez potrzeby odseparowane od rodzica. Że ma to swoje duże konsekwencje. Że taka matka to gwarant problemów emocjonalnych dziecka teraz i w przyszłości. Że to po prostu znęcenie się i krzywdzenie. I 'produkcja' nieszczęśliwego dorosłego. I najważniejsze-że taka nieszczęsliwa matka, grając w ten sposób dzieckiem nigdy nie osiągnie szczęścia. Chociaż jej się wydaje, że im bardziej dowali ojcu dziecka to tym fajniej jej będzie.
      Tego wszystkiego zabrakło w tym felietonie.
      • przystanek_tramwajowy Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 14:06
        No pacz pani, a ja to wszystko, o czym piszesz znalazłam w tym felietonie.
        • blond_suflerka Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 14:13
          Tak? To czytam jeszcze raz. Czytałam szybko, może to dlatego?wink
          • blond_suflerka Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 14:15
            Przeczytałam jeszcze raz i nie znalazłam. Jak będziesz tak miła to wskaż mi proszę gdzie tam jest mowa o tym o czym ja napisałam?
            • slonkotoja Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 14:19
              Och nie bądź taka precyzyjna wink
              Poprzednia Twoja wypowiedź świadczy, że to wszystko wyczytałaś podświadomie z tekstu. Nie wszyscy mają lekkie pióro, ale osoby inteligentne umieją czytać między wierszami smile
              • blond_suflerka Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 14:24
                big_grin
                Tak tak, tylko problem jest taki, że iż, osoby, które wiedzą o co chodzi to im wystarcza jedno zdanie. Ktoś mówi-'są takie matki, które utrudniają kontakt dzieciom z dobrym ojcem' i już wiadomo co to za jedna i właściwie dalszy komentarz zbędny. Każdy normalny wie.
                No ale jak rozumiem te felieton ma poruszyć serca i sumienia tych, które tak postępują i im należałoby jednak napisać drukowanymi literami co robią i jaki mają problem ze sobą, że to robią.
                Bo jakby sobie tak między wierszami potrafiły przeczytać to by takich akcji nie robiły.
            • mid.week Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 14:24
              ups.... Teraz to już nie ma na na co zwalić. Przeczytaj 3x wink
              • blond_suflerka Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 14:28
                Już trzeci raz mi się nie chcewink Nie ma tam tego co napisałam. Zresztą, dałam odpowiedź wyżej.
    • ladnyusmiech Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 14:40
      Bywa. Bywa i w drugą stronę po świńsku. Jak ktoś jest świnia, to bez względu na płeć będzie zagrywał poniżej pasa.
    • nangaparbat3 Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 17:48
      Durny felieton, płytki i sluzący co najwyżej nakręcaniu agresji.
      Problem jest, oczywiście, nie będę negować. Częściowo wynika z niedojrzałości kobiet. Pewnie w rownym stopniu z niedojrzalości mezczyzn. Ja bym nie byla taka predka w oskarżaniu jednej tylko strony.
      • marzeka1 Re: Najgorsza świnia 23.09.13, 17:55
        Mnie się nie podoba ten tekst: takie pomieszanie z poplątaniem, podobnie jak dziwnie są dobrane przykłady, bo CO można powiedzieć o facecie, który ma rodzinę, 3 córki i nagle "spotyka dawną miłość"? Ano spotkać można, ale są też zobowiązania. To nie są kapcie do porzucenia, bo "dawną miłość się spotkało".
        Można spotkać koszmarne zachowania facetów, ale i koszmarne zachowania kobiet.No nie podoba mi się ten tekst.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka