ichi51e 26.09.13, 10:57 www.edziecko.pl/nakrecone_matki/1,132868,11372901,A_moje_dziecko_to__czyli_niekonczaca_sie_licytacja.html#BoxLSTxt Licytujecie sie? Ja tak - coz poradze zem super matka i moje dziecko namojsze! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
przystanek_tramwajowy Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:04 Na szczęście moje własne dokonania zapewniają odpowiednio wysoką samoocenę, nie muszę się posiłkować sukcesami dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:07 Daj spokoj nie czujesz uklocia radosci jak widzisz ze twoj maluch jest w czyms "lepszy"? Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:21 ichi51e napisała: > Daj spokoj nie czujesz uklocia radosci jak widzisz ze twoj maluch jest w czyms > "lepszy"? Czuję, ale się nie licytuję. Czasami nawet, gdy dziecko tego nie słyszy, mówię o tym, że coś robi gorzej od innych. Moje dziecko ma szczęście - nie musi leczyć kompleksów i realizować niespełnionych marzeń rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
mindtriper Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:06 Nieeee, coś ty, ja bynajmniej czegoś takiego nie zauważyłam. Nigdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:08 Nie licytuje się, ale jak najbardziej chwalę się sukcesami dzieci, kiedy je osiągają i nie widzę w tym nic złego - gdyż albowiem dumna jestem z nich Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:21 Ja nie, jak ktoś pyta, czy umieją to, tamto czy owamto, to mówię, jak jest. Ale do białej gorączki doprowadza mnie takie coś u niektórych z rodziny. "A M. od Ewy to już to, to i to, a Twoje?", a moje tamto i owamto. Moje chudsze, ale szybciej chodziły. Tamta szybciej zaczęła mówić, już odpieluchowana (moje zaliczyły delikatny regres), wysłuchuję, co umie druga M., a moje nie. Druga strona słyszała, co też moje wyczyniają i dlaczego nie M. Matko Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:25 Nienawidze wysluchiwania o cudzych dzieciach (zwlaszcza nielubianych osob) Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:32 To konkretne dziecko jest całkiem sympatyczne i rodzice też. Mamy 'pecha' mieć dzieci-bliźniaki, urodzone z niewiele ponad połową wagi urodzeniowej wspomnianej M. K...cy dostaję, jak słyszę, kiedy i jak szybko M rosła (bo na mm, a moje piersiowe, dlatego takie małe, słabe, blebleble). A potem: nasze chodzą, M. taka ciężka, nie może się podnieść. Blablabla. Teraz M. już lepiej gada (i nie dociera, że a) bliźniaki tak mają i b) dzieci są różne). Nie dociera i już. Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:26 Moje dziecko jest oczywiscie OBIEKTYWNIE najlepsze, najladniejsze, najmadrzejsze i najwspanialsze na swiecie, to jasne. Staram sie jednak byc dobrze wychowana i nie rozpoczynam dyskusji z innymi matkami, bo wiem, ze dla nich, SUBIEKTYWNIE, ich dzieci tez takie sa Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:27 Nie,bo wiem,ze i tak moj syn jest naj.Za to zastanowilo mnie co tak ubodlo niektore tutaj gdy napisalam,ze syn ma skierowanie na testy na inteligencje,bo jest ponad poziom i gdy napisalam,ze test jezykowy zdal na maksa. Niektore za to mnie prawie zywcem zezarly. Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy [...] 26.09.13, 11:32 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:49 Nie mam potrzeby byc lubiane przez sfrustrowane byty netowe.Przelewanie niecheci na cudze dzieci swiadczy o kompletnej pustce pod kopula.Jak sobie przypomne demotywator z dzieckiem Lipca to mu niedobrze.Ten czym tylko potwierza moja teze o frustracji niektorych debilek . "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst" Odpowiedz Link Zgłoś
jematkajakichmalo Re: Licytacja matek 26.09.13, 14:37 A co to za wyczyn z tym testem jezykowym? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Licytacja matek 26.09.13, 19:47 Zaczyna sie widac niektorzy musza. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Licytacja matek 26.09.13, 15:07 edelstein napisała: > Za to zastanowilo mnie co tak ubodlo niek > tore tutaj gdy napisalam,ze syn ma skierowanie na testy na inteligencje,bo jest > ponad poziom i gdy napisalam,ze test jezykowy zdal na maksa. > Niektore za to mnie prawie zywcem zezarly. bo o takich rzeczach pisać na forum nie wypada ja natomiast już dwukrotnie byłam światkiem używania przez rodziców sformuowań: moja też to potrafi, tylko jej się nie chce. równie dobrze mogłabym napisać że moi w domu to geniusze, tylko w szkole jakoś nikt ich nie docenia Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Licytacja matek 26.09.13, 23:00 no wiesz... nie dziw się, to jest co najmniej zaskakujące, jak się czyta Ciebie na Ematce Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: Licytacja matek 26.09.13, 23:42 No wiesz, z calym szacunkiem dla roznych talentow Edelstein, ale ona sama sie nie zaplodnila. Dziecko moglo odziedziczyc niektore cechy ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:27 Miałam taka znajomą parę (dopóki się nie rozwiedli) . Ciągle pytali co umie moja córka i porównywali do swojej. Odpowiedz Link Zgłoś
ziarenko-piasku Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:30 Niektórzy potzrbują się dowartościować, ot co Odpowiedz Link Zgłoś
jematkajakichmalo Re: Licytacja matek 26.09.13, 14:40 Im sie nie udalo to moze chociaz dziecmi zablysna Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:32 ja sie nie licytuję, bo dla mnie moje dziecko jest najwspanialsze i w ogole naj. niezależnie od tego co umieją i robią inne Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Licytacja matek 26.09.13, 11:33 Zdecydowanie się chwalę swoimi dziećmi, bo naprawdę mam kim. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Licytacja matek 26.09.13, 14:58 potrafię pochwalić się sukcesami dziecka, jak również mówić o jego "porażkach". potrafię powiedzieć że w jakimś tam konkursie był laureatem, jak również że z matematyki z klasówki dostał dwóję. nigdy za to nie koloryzuję i nie kłamię. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Licytacja matek 26.09.13, 15:05 Szczerze mówiąc, to na co dzień się z tym nie spotykam. Generalnie nie mogę sobie przypomnieć takiej sytuacji. Ale staram się unikać idiotów w realu. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Licytacja matek 26.09.13, 16:06 --30 lat jestem matką, wcześniej byłam też dzieckiem, wiem, ze krzyk o genialności umilknie, gdy dziecko podrośnie. Im starsze dziecko tym bardziej normalnieje Czytały już jako maluchy, gdy stają się nastolatkami szybkość czytania przydaje się, ale juz nikt nie chwali za 120 stron na godzinę. Geniusz matematyczny wtopi się posrod innych co to maturę na 100 procent tez napiszą, dostanie się na dobre studia, w pracy doceniany, sam niekoniecznie usatysfakcjonowany z zycia. Gdybym miala wybierac wolałabym mniej zdolnych synow a bardziej szczęśliwych. Ambitny ma gorzej, bo stres, bo przejmuje się ... Doceniam to, ze przez szkoly gladko, co nie przeszkadza mi zamartwiać się, ze najmlodszy wykazuje niedojrzałośc na tle grupy rowieśniczej, ze student mimo dobrych ocen w indeksie tak naprawdę nie wie, co chciałby robić, ze osiemnastolatek mimo latwości ogarniania przedmiotow ścislych wykazuje niefrasobliwość w zarządzaniu czasem, ze trzydziestolatek mimo Sezamu zdolności wykazuje ideologię " wszędzie dobrze gdzie nas nie ma" Wyroslam z wiary w genialność, bo nie ona czyni ludzi szczęśliwymi olaromanska.blox.pl/html www.dlaleszka.cba.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Licytacja matek 26.09.13, 16:10 jestem na tyle świadomą osobą oraz świadomą swoich dzieci , że nie potrzebuję w żaden sposób poprawiać sobie samopoczucia i się dowartościowywać. Uważam iż podobnej licytacji poddają się osoby zakompleksione a mnie takowych brak Odpowiedz Link Zgłoś
agunia777 Re: Licytacja matek 26.09.13, 21:08 Ja mam 1.5 roczniaka, czasem wiadomo, mówi się o osiągnięciach w grupie matek dzieci - rowiesników, ale bez przesady: nie tak od razu, że moje najlepsze we wszystkim. Po pierwsze, że najładniejsze, to widać. A że najmądrzejsze to i tak wyjdzie za pół roku, wiec spolegliwie czekam... Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Licytacja matek 26.09.13, 21:25 slucham, chociaz mnie nudzi jak znam to kiwam glowa ostatnio mialam tak, ze wysluchiwalam cudownosci o wybitnym geniuszu synka przemilej skadinad osoby a kiedy dziecko poznalam okazalo sie wredne i dosc tepawe sama nie uprawiam owszem, jakies wymierne sukcesy w rodzaju jakichs osiagniec, kolejnego kju, wygranego meczu czy swietnie napisanego testu tak, ale tez nie chwale sie mamom, ktorych dzieci maja problem z kondycja nauka czy czyms tam, natomiast dziwi mnie niezmiennie, ze mamy tych geniuszy ktore sie nagadac nie moga cale sa przerazone ze dziecko ma do szkoly isc polowa genialnych dzieci z prywatnego przedszkola mojego dziecka dla swoich wunderkindow odroczenia zaltawia bo geniusz owszem, ale emocjonalnie bidule niegotowe Odpowiedz Link Zgłoś
pelissa81 Re: Licytacja matek 26.09.13, 22:52 ja mam male to swoje dziecko jeszcze, ale w gronie matek gadamy o osiagnieciach bardziej na zasadzie informacji. W ogole sie ani tym nie przejmuje, ze jakies juz siada, jakies chodzi a jakies nie obraca albo slabiej podnosi glowke. Zawsze mowie: - czy znasz doroslego, ktory nie trzyma glowy? - jeszcze sie w zyciu nasiedzi, ze bedzie chcial sie polozyc Zreszta dziecko, jak kazda osoba to calosc i tylko tak moge patrzec na kogos. Wiec jesli ktos jest geniuszem np, w matematyce, to zapewne ma jakies wady, w czyms jest slaby albo zwyczajnie ma niefajny charaketerek czy np. brak empatii. To na co mu te szostki, jak nie bedzie umial nawiazac kontaktow towarzyskich lub pochylic nad kims skrzywdzonym itd. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Licytacja matek 26.09.13, 22:58 nie, nie licytuje się ponieważ nie uważam żeby urodzenie dzieci, jak również moje dzieci, które rzecz jasna są wspaniałymi osobami, były moim największym osiągnięciem życiowym. aczkolwiek rozumiem, że pani, która całe życie poświęciła na byciu zapładnianą, byciu w ciązy i byciu kurą domową może walczyć z inną panią tego pokroju, tudzież udowadniać pani dla która ma inne cele zyciowe niż prokreacja, że jej wybór i jej osiągi są najlepsze Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Licytacja matek 26.09.13, 22:59 rzecz oczywista wykreślamy "dla" - to zapewne negatywny wplyw czytania czasopism o bardzo niskim poziomie Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: Licytacja matek 26.09.13, 23:48 Staram sie tego nie robic, mam nadzieje, ze mi dobrze wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
szamanta Re: Licytacja matek 27.09.13, 01:23 Przy pierwszych bliźniakach licytowałam się z moimi znajomymi ,która z nas ma najbardziej żywiołowe (to nie zawsze jest na plus), psotne, wkurzające ,wulkaniczne dające na maksa w kość dziecie w takim stopniu ,że już nawet bolesne i urazowe wypadki ,upadki straszne nikomu nie były bo dzieć Kaskader nieśmiertelnik Oczywiście każda z nas się przekrzykiwała, ze to ją ten los pokarał takim dzieckiem z piekła rodem Naszczęscie później już przy kolejnych psotnikach takich doświadczeń już nie miałam ,wiec jak licytowałam pierwszej córki wyczyny mrożące krew w zylach ujadając na nią co to za diabelskie wcielenie ,tak na niej zostało Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Licytacja matek 27.09.13, 08:55 Nie zauważyłam takiego trendu, czuję dumę z dzieci ale nie upadłam na głowę, żeby zamęczać otoczenie ich wyczynami- o tym to sobie mogę z moją mamą pogadać, wtedy piejemy jedna przez drugą nad ich cudownością, ale inne matki mają swoje dzieci do zachwytów Odpowiedz Link Zgłoś