27.09.13, 08:42

Idiota przejechal mi na pasach cala rodzine,babcie,mame i siostre.
Rozmawial przez telefon i trafil w nie jak schodzily z jezdni.
Zarowno na temat jego cisna mi sie na usta ****na temat pogotowia cisna mi sie na usta **** i na temat tego pier...nego przejscia,które generuje ofiary w tempie zastraszającym tez.
Jeden krok do tylu i by nie zyly,a tak liczne zlamania i obicia.
Mam jego numer telefonu,powstrzymajcie mnie przed zadzwonieniem,bo go zmiazdze.

"Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
Obserwuj wątek
    • alice-alice Re: Wypadek 27.09.13, 08:46
      Współczuję...dokładnie rok temu podobny idiota zniszczył mi życie w ten sam sposób...
    • mindtriper Re: Wypadek 27.09.13, 08:47
      A dlaczego masz nie dzwonić?
      Dzwoń i zbluzgaj go w najgorszych niemieckich przekleństwach.
    • magiczna_miotla Re: Wypadek 27.09.13, 08:47
      miażdż, rozłączy się po sekundzie a Ty co najwyżej możesz wbić zęby w ścianę ze złości.
      Wspólczuję mocno
    • melmire Re: Wypadek 27.09.13, 08:48
      Za prowadzenie samochodu z telefonem w rece (i w ogole z telefonem) powinno sie odbierac prawo jazdy na dziesiec lat, od razu korkow by sie mniej zrobilo.
      Zawsze mnie nutruje co ci ludzie maja takiego do powiedzenia, ze jest wystarczajaco pilne ze musza to zrobic w momencie kiedy kieruja samochodem, a zarazem nie na tyle pilne i wstrzasajace zeby sie zatrzymac.
      • bei Re: Wypadek 27.09.13, 08:52
        Wspolczuję, ale nie dzwoń.
        Szkoda Twoich emocji, rozłączy się i tyle, a Ty będziesz roztrzęsiona przez dlugie godziny.
        Trzymam kciuki za zdrowie poszkodowanych.
        • kietka Re: Wypadek 27.09.13, 08:56
          na przejsciu dla pieszych trzeba byc podwojnie czujnym, zielone niestety nie jest gwarancja sukcesu.
          ja bym nie dzwonila, nic to nie zmieni. pozwałabym o odszkodowanie z powodztwa cywilnego. leczenie i rehabilitacja 3 osob zaboli go bardziej niz 3 sek bluzgów.
          • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 09:02

            Tam nie ma swiatel.Jezdnia dwupasmowa,jeden sie zatrzymal,a drugi zmiotl je gdy juz z jezdni schodzily.
            Ewidentna wina kierowcy.

            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • pederastwa Re: Wypadek 27.09.13, 09:50
              Czyli jełop wymijał samochód, który zatrzymał się, żeby przepuścić pieszych? Niestety widzę takich kretynów wielu i fakt, że grozi za to wysoki mandat i 10 punktów karnych nie włącza im myślenia.
              Życzę zdrowia dla rodziny.
            • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 10:21
              Czyli to bylo w PL. Wspolczuje i trzymam kciuki za szybki powrot do zdrowia. A skad masz numer tel. sprawcy?
              • melancho_lia Re: Wypadek 27.09.13, 10:23
                W komentach do artykułu opisującego wyapdek byl podany.
                • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 10:33
                  Czyli facet o tyle przyzwoity, ze szuka kontaktu. Jesli mama Edel chce (zakladam, ze to ona pod artykulem pisala), to niech sama do niego zadzwoni. Edel jest zbytnio rozemocjonowana.
                  • gazeta_mi_placi Re: Wypadek 27.09.13, 11:43
                    Ta...
                    Przyzwoity, też Ci połamię kończyny i będę na tyle łaskawa, że podam nr telefonu, chcesz?
                    • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 11:59
                      Przeciez specjalnie sie na nie nie zaczail z kijem bejsbolowym...Glupi na drodze, jak wielu innych kierowcow, byc moze wyciagnie nauczke do konca zycia. No i konsekwencje niech poniesie, bo przeciez doszlo do nieumyslnego uszkodzenia ciala (aczkolwiek za najechanie na pieszego na pasach powinien byc tzw. dolus eventualis).
                      • gazeta_mi_placi Re: Wypadek 27.09.13, 12:40
                        Pijany kierowca który zabił dziecko na jezdni też przecież celowo tego nie zrobił....
                        • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 13:38
                          Akurat picie przed jazde jest okolicznoscia obciazajaca i dolus eventualis ma tutaj zastosowanie.
        • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 08:58

          Ja jestem wsciekla.Boje sie,ze jak pojade do Polski to zrobie niektorym z doopy jesien sredniowiecza.
          -
          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • chipsi Re: Wypadek 27.09.13, 10:04
            Rany, współczuję. Co za baran, nóż się w kieszeni otwiera uncertain
            A co ma piernik do wiatraka z tym wyładowywaniem się w Polsce? Na kim, za co?
            • marianna72 Re: Wypadek 27.09.13, 10:17
              chipsi napisała:

              >
              > A co ma piernik do wiatraka z tym wyładowywaniem się w Polsce? Na kim, za co?
              No bo ten wypadek chyba w polsce sie zdarzyl wiec tam bedzie dzialac .wspolczuje mam nadzieje ze szybko wroca do zdrowia
              • chipsi Re: Wypadek 27.09.13, 10:27
                aaaa jeszcze się nie obudziłam. Jakoś mi się ubzdurało że ma przy sobie rodzinę smile
      • vilez Re: Wypadek 27.09.13, 09:17
        > Zawsze mnie nutruje co ci ludzie maja takiego do powiedzenia, ze jest wystarcza
        > jaco pilne ze musza to zrobic w momencie kiedy kieruja samochodem, a zarazem ni
        > e na tyle pilne i wstrzasajace zeby sie zatrzymac.

        Mnie też to nurtuje. A nawet kilku taki jełopów o to pytałam- nie potrafili odpowiedzieć.
    • peggy_su Re: Wypadek 27.09.13, 08:59
      Ależ zadzwoń. Ja bym sie nie powstrzymywała.
      • alice-alice Re: Wypadek 27.09.13, 09:04
        Nawet nie wiecie, co ja chciałam zrobić, gdy byłam już na chodzie,,,nie obchodziły mnie konsekwencje...Dobrze, ze mnie powstrzymali najbliżsi. To nic nie da, nie ma co generować więcej emocji, a w tym przypadku są i tak w nadmiarze...
        Pomóż jeśli możesz w znalezieniu dobrego prawnika, który zajmie się sprawą...
        • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 09:15

          No niestety mieszkam 1000km od nich,zupelnie w innym kraju.Na razie uprawiam ekwilibrystyke,by wyrwac choc troche wolnego i pojechacuncertain

          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • alice-alice Re: Wypadek 27.09.13, 09:24
            edelstein napisała:

            >
            > No niestety mieszkam 1000km od nich,zupelnie w innym kraju.Na razie uprawiam ek
            > wilibrystyke,by wyrwac choc troche wolnego i pojechacuncertain

            Rozumiem, w takim razie, może masz kogoś na miejscu, kto mógłby to poprowadzić. Wiesz, to są tak trudne sprawy i wiem to z własnego doświadczenia, ze trzeba poprosić o pomoc dobrego prawnika, raczej nie firmę, która się tym zajmuje, bo wg mnie oni mają bardzo wysokie prowizje.
            W każdym razie, niech nie podpisują (poszkodowane) zadnych ugód, po dostaniu jakichkolwiek kwot zadośćuczynienia!

            Edel, skoro jesteś dlaeko, to może zajrzyj na www.odzyskaj.info/
            To forum bardzo mi pomogło, zwłaszcza prawnicy, którzy odpisują tam na pytania. Oczywiście musisz się liczyć z tym że zostaniesz zbombardowana mailami, w których będą proponować pomoc w odzyskaniu odszkodowania.

            • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 09:31

              Nie mam,to wlasnie cala moja rodzina.Oprocz brata,ale on ma lat 19.Nie ogarnie tej michy,nawet jakby chcial.
              Zaraz mnie cos trafi,Jeszcze na dzis mam robote i musze to ogarnac,wtedy moze dam rade pojechac.
              • asia_i_p Re: Wypadek 27.09.13, 10:09
                Weź prawnika. Możesz z nim konferować i przez Skype'a, a jak bezmózg zabuli odszkodowanie takie, że będzie musiał sprzedać samochód, to poczuje bardziej niż wyzwiska.
                • hanna_sty Re: Wypadek 27.09.13, 16:58
                  Tylko? A może mieszkanie i to nie tylko on a cała rodzina? Nie ądź śmieszna. Żaden, powtarzam, żaden sąd nie zasądzi odszkodowania. Człowiek ma OC i z jego polisy dostaną grosze. Takie życie. A jak Edel chce się procesować to wolna droga. Przy okazji z poszkodowanego stanie się sprawcą innego przestępstwa.
                  • asia_i_p Re: Wypadek 27.09.13, 20:25
                    Oczywiście, że odszkodowanie może zasądzić sąd cywilny, ale twierdzę, że ono jest osiągalne.

                    I nie rozumiem, jak procesując się, można się stać sprawcą przestępca. Nawtykanie komuś w sądzie brzydkimi słowami i podniesionym głosem co najwyżej podpadnie pod wykroczenie.
        • hanna_sty Re: Wypadek 27.09.13, 16:55
          Znając Edel zrobi karczemną awanturę. Facet znajdzie świadków i Edel będzie miała kłopoty prawne. Tego typu rzeczy załatwia się na sali sądowej a nie telefonicznie pyskując.
          Wypadki , niestety, się zdarzają. Wszędzie na świecie. Wystarczy chwila nieuwagi, gorszy dzień. Z reką na sercu - czy nigdy nie rozmawiałyście w samochodzie przez komórkę? Czy nigdy nie złamałyście przepisów?
          Nie pochwalam piratów drogowych. Sama od ponad 30 lat prowadzę samochód w miarę bezpiecznie. Wypadku, odstukać, nie miałam, natomiast miałam 2 stłuczki ( jedna parkingowa). Staram się przestrzegać przepisów, ale zawsze siadając za kierownicą mam świadomość, że mogę byc sprawcą stłuczki czy wypadku. I gdyby tak się stało ukarać powinien mnie sąd czy w przypadku mniejszego zdarzenia policja a nie poszkodowany. Gdyby poszkodowany dopuścił się naruszenia mojego domu, nękał mnie telefonami, sms, groził, straszył miałby kłopoty prawne. Bo tak postępować nie wolno.
          Ciekawe jak by się zachowała Edel gdyby sytuacja była odwrotna?
          • gazeta_mi_placi Re: Wypadek 27.09.13, 17:07
            Nie mniej jednak odnośnie wypadków drogowych na pasach mamy chyba jedną z najwyższych statystyk. I mam porównanie do Niemiec, Holandii, Anglii, Francji, tam ludzie zwalniają na pasach, każdy może bezpiecznie i spokojnie przejść, a w Polsce średnio kilka razy w tygodniu wpieniam się pod nosem czekając na pasach aż ktoś się zlituje i zwolni, przepuści. Ostatni raz ledwo wczoraj, sznur samochodów, czekam ja i inna osoba, nikt nie zwolni, wymieniamy z drugą osobą porozumiewawcze spojrzenia (nie znamy się), w końcu po drugiej stronie pasów jakiś młody chłopak nie wytrzymuje i "wymusza" przepuszczenie na pasach, uf... Przechodzimy.
            Tak to niestety wygląda w Polsce, dla mnie to prawie codzienność.
            Nikomu męty nie popuszczą, ani dziecku, ani kobiecie z wózkiem, starszej Pani.
            A taksówkarz jak się zatrzyma na pasach to cud....
            Jakiś czas temu ja "wymusiłam" przejście na pasach bom bardziej odważna od przerażonego szkolniaka, chłopiec stał i stał przed pasami, żadna menda go nie puściła.
            Inny buc przepuścił jedną osobę stojącą przed pasami, ja stałam tuż za nią, ją przepuścił, a mnie prawie po nosie nie przejechał a stałam i szłam może krok dalej od pierwszego pieszego.
            Inna menda - podobnie, jeszcze na mój widok przyspieszył. Tak się stało, że w ten sam dzień przeczytałam na krakowskiej Gazecie, że kierowca samochodu (ta sama marka, kolor) miał wypadek i zmarł, wiem że jestem chamska ale jak pomyślałam, że to być może ten sam to mu tego życzyłam, żeby zdechł.
            Policja powinna karać wysokimi mandatami i często kontrolować przejścia, może wtedy jeden z drugim by się nauczył.
            Albo inna picza, nie przepuści pieszych po to aby dwa metry za przejście na pasach stanąć jak wszyscy inni w korku.
          • asia_i_p Re: Wypadek 27.09.13, 20:32
            Z ręką na sercu - ilu znasz ludzi wyprzedzających samochód, który się zatrzymał, żeby przepuścić pieszych? To nie jest zagapienie, tylko piractwo drogowe.

            Nie pojmuję wyrozumiałości dla pirata drogowego w połączeniu z kompletnym brakiem pobłażliwości dla poszkodowanego, któremu puszczają nerwy.

            Albo przyjmujemy podejście "tak się nie robi" i wtedy się samemu nie dzwoni do sprawcy ORAZ nie przejeżdża ludzi na pasach.

            Albo przyjmujemy podejście "czasem się zdarza" i wtedy może się zdarzyć nie zauważyć takiego drobiazgu jak trzy kobiety na drodze, ale może też się zdarzyć nie utrzymać języka na wodzy, kiedy te kobiety należą do mojej rodziny.

            To, co ty proponujesz, to niekonsekwencja, którą Raskolnikowowi wytknął Swidrygajłow "Pod drzwiami podsłuchiwać nie wolno, ale staruszki w łeb naparzać siekierą jak najbardziej tak".
          • hellulah Re: Wypadek 28.09.13, 11:24
            Ale pojechałaś (nomen omen). Jazda w taki sposób (ktoś przepuszcza pieszych, a ty sruuu po swoim pasie) to jest świadome piractwo drogowe, a nie zagapienie. Zagapić to się możesz, jak np. zachowasz zbyt mały odstęp i wjedziesz komuś w kuper. A to było świadome łamanie podstawowych przepisów.
    • owianka Re: Wypadek 27.09.13, 09:05
      Nie dzwoń. Zrobi z siebie biedną ofiarę twoich pogróżek/wyzwisk i to może poprawić jego sytuację w sądzie. A jeśli już musisz, to żadnych wyzwisk, i najlepiej nagraj rozmowę, żeby niczego nie zmyślił potem.
    • misiu-1 Re: Wypadek 27.09.13, 09:09
      Na świecie, niestety, idiotów dostatek nieprzebrany. Dlatego ja na przykład nie liczę na to, że nadjeżdżający kierowca pomoże mi przejść. Zakładam, że chce mnie potrącić. I innym też to doradzam. Większa szansa na przeżycie w ogóle, a w zdrowiu w szczególności.
      • gaga-sie Re: Wypadek 27.09.13, 10:58
        Niestety, tak jest. Dzisiaj w ten sposób uniknęłam potrącenia ( szłam z dzieckiem w wózku). Na zielonym szybko się cofnęłam, bo jakiś starszy buc za kierownicą swojej fury nawet nie zwolnił, skręcając w prawo. Szczególnie uważam na takich skrzyżowaniach.
    • heca7 Re: Wypadek 27.09.13, 09:15
      Współczuję... ale nie dzwoń. Przygotujesz sobie całą przemowę a on rozłączy się po sekundzie i tyle. Szkoda Twoich nerwów.
      Ja się czuje rodzina?
      • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 09:24

        Siostra na chodzie,poturbowana.Mama zle z braku miejsc w szpitalu jest w domu,lezala od 17do 24 w kolnierzu na korytarzu i pies z kulawa noga sie nia nie zajal,babcia i siostra tez nie.Jestem ciekawa jak ja poskladali,bo sie moze okazac,ze laskawcy jeszcze spartaczyli.Do babci nie moge sie dodzwonic,wiem tyle od siostry,ze zyje i jest poturbowana.To starsza kobieta,nawet jej nie przeswietlili czy wszystko gra no i w szpitalu nie zostawili,bo brak miejsc.
        Czuje sie jak w kiepskim filmie.


        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • lady-z-gaga Re: Wypadek 27.09.13, 09:27
          Współczuję Ci Edel i Twojej rodzinie. A przypadkiem nie udramatyzowałaś troszkę?
          wiem, ze polska słuzba zdrowia jest pod psem, ale z licznymi złamaniami po wypadku ludzi do domu się nie wyrzuca
          • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 09:39

            No wlasnie nie udramatyzowalam,wyslali ja do domu i kazali wrocic jak nie da rady.Jak nie dawala siostra zadzwonila z pytaniem czy moga ja przywiezc.Milutka pani powiedziala,ze oczywiscie.Jak dojechali sie okazalo,ze jednak nie oczywiscie,bo miejsc nie ma i bujaj sie kobieto.Ale moga podzwonic czy 200km dalej jest miejsce.
            • demonii.larua Re: Wypadek 27.09.13, 09:49
              Skoro przyjechały karetką z wypadku, nie ma możliwości żeby nie zostały prześwietlone, chyba że z wywiadu wynikało że nie ma takiej potrzeby, choć w to ciężko mi uwierzyć, bo osobiście po wypadku rowerowym gdzie miałam uszkodzoną klatkę piersiową zostałam prześwietlona nie dość, że tam gdzie miałam uraz to jeszcze wszędzie gdzie się byłam potłuczona (kość jarzmowa, głowa i kolano). SORy mają swoje procedury, jeśli zostały odesłane do domu, to chyba raczej z powodu dobrego stanu zdrowia. Naprawdę ciężko mi uwierzyć, że jest tak jak piszesz. W razie gdyby jednak, to koniecznie niech trzymają wszystkie papiery ze szpitala, bransoletki identyfikacyjne też jeśli dostały.
              • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 09:59

                Zostala,moja Mama o 24,Pare dobrych godzin pozniej.Ona na wielokrotne zlamania to jest stan dobry?
                Nawet b.dobry,w koncu nie umiera.Chciala so szpitala,nie Ma miejsc.To nie jest normalne.

                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                • demonii.larua Re: Wypadek 27.09.13, 10:04
                  Wielokrotne złamania i odesłali do domu?
                  • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 10:08

                    Mam zadzeonic so siostry i kazac jej zrobic zdjecie byscie uwierzyly.Powiedzieli,ze 200km dalej miejsce sie znajdzie,kto ja ma tam prosze zawiezc i dogladac?
                    • demonii.larua Re: Wypadek 27.09.13, 10:22
                      No kurka sorry Edel, ale wygląda dość niewiarygodnie. Żeby osobę z wielokrotnymi złamaniami odsyłać do domu. Nie twierdzę, że tak nie jest tylko jeśli tak jest to wygląda na jakieś koszmarne zaniedbanie. Odsyłanie do innego szpitala, to jest niestety częsta praktyka... tym bardziej niech zbierają wszelkie dokumenty, wypisy itd.
                      • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 10:40

                        Toz pisze,ze odeslali,w tym drugim szpitalu nie Ma miejsc.Rozumiem,ze trzeba blagac o miejsce.
                        Wole by Mama byla w domu Jak ma byc pod taka opieka jaka jej zaserwowali.Juz samo czekanie na badania rozwala.
                        • kannama Re: Wypadek 27.09.13, 17:49
                          ale jakis gips czy cos założyli? no chyba, że żebra ma połamane...
                      • ledzeppelin3 Re: Wypadek 27.09.13, 13:10
                        Jak nie ma miejsc, to odsyłają, tak niestety jest.
          • heca7 Re: Wypadek 27.09.13, 09:51
            Nie sądzę wink Dziś w nocy miałam akcję ze szpitalem i teściową. Teściowa miała bardzo wysokie ciśnienie ( 200/175). Jest po dziwnym wylewie- lekarze nie wiedzą jak to nazwać. I przedwczoraj zasłabła, wczoraj było jeszcze gorzej, wezwała karetkę. Karetka przyjechała po pół godzinie. Zabrała teściową do szpitala- o godz 21.00- o 00.13 zadzwonili żeby już mamę zabrać bo się dobrze czuje big_grin
            • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 10:05

              Mojej mamie wypusano recepte na przeciwbolowe,po czym w aptece okazalo sie,ze kosztuja 400zl,bo konowal wypisal bez refundacji.nastepne 2h czekaly,na wlasciwa recepte.Dla mnie ten cyrk tam jest nie so ogarniecia.
              "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • vilez Re: Wypadek 27.09.13, 10:39
              Mojego ojca z krwotokiem z gardła najpierw pogotowie zabrało do szpitala, a szpital po zbadaniu...wystawił go na korytarz, że ma wracać do domu. Sic! Nie powiadamiając nas. Miał se sam wrócić. W nocy, półprzytomny. Stan był krytyczny, przyjął go iny szpital. (Po trzech miesiącach ojciec nie żył).
              Tak, że w Polsce chyba wszystko jest możliwe.
              • jowita771 Re: Wypadek 27.09.13, 11:55
                Zależy od szpitala i przypadku. Ja parę miesięcy temu widziałam, jak odwozili karetką pijanego faceta bez ubezpieczenia 20 km do domu, tzn. nie widziałam samego odwożenia, ale słyszałam jego rozmowę z lekarką, stąd wiem. Tomografię też pan miał zrobioną na miejscu, bo jak wiadomo o tak wartościowe jednostki trzeba szczególnie dbać. Pozostali pacjenci dostali wypis i mieli się zgłosić do rodzinnego, który da skierowanie do neurologa, który jeśli uzna, że to konieczne, da skierowanie na TK, wtedy trzeba poczekać na wolny termin i gotowe.
        • alice-alice Re: Wypadek 27.09.13, 09:38
          Kurcze, skoro nie zostały w szpitalu, to chyba nie jest źle. Na pewno nie zostały odesłane z braku miejsc, tzn gdyby coś było nie tak, na pewno nikt by nie odsyłam...na Boga...
          • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 09:44

            A nie jest czasem standardem obserwacja osoby po wypadku,tym bardziej,ze ta osoba ma wielokrotne zlamania?rozczulilo mnie rowniez czekanie na zbadanie paru godzin,ni na oko nie umierala,jakby zaczela to mozna by bylo reagowac,


            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • alice-alice Re: Wypadek 27.09.13, 09:50
              Czyli co, osobę która jest połamana odesłali do domu?
              Czyli jednak prześwietlili, okazało się, ze połamana i wypuścili do domu...
              A w jakim polskim mieście takie praktyki się dzieją ???
              • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 10:15

                www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130925/KOSZALIN/130929766
                Zalosny poziom artykulu pomine milczeniem.
                • alice-alice Re: Wypadek 27.09.13, 10:20
                  Poziom artykułu, hmmm...gdybyś przeczytała ten opisujący mój wypadek...no comments...
                  Pismaki...
                  • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 10:24
                    CZyli niby wtargnely sad. Robilam kurs na prawo jazdy w PL w 2002 r. (teraz jezdze w Niemczech) i pamietam, ze uczono, ze przed przejsciem trzeba zachowac szczegolna ostroznosc i ze pieszy, ktory chocby ma zamiar wejsc na zebre, ma pierwszenstwo...
                    • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 10:28

                      W komentarzach swiadek napisal,ze schodzily z jezfni,napisalam,ze poziom artykulu cudny i za opieka w szpitalu,ehhhh
                      • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 10:40
                        Wiem, wlasnie doczytalam wszytskie komentarze. Ewidentnie wina kierowcy. Ja tez calkiem ostatnio jadac z dzieckiem do szpitala wymusilam pierwszenstwo na radiowozie (lepiej nie moglam wink), ba, gadalam przez komorke z mezem, zeby wiedzial, gdzie jestesmy, ale mialam ja ustawiona na glosne mowienie. Dlaczego kierowcy, niemajacy specjalnego zestawu, nie moga chocby w ten sposob rozmawiac, jesli juz w ogole musza?! W Niemczech to tez plaga z tym gadaniem przez komorke w czasie jazdy...
                        • jematkajakichmalo Re: Wypadek 27.09.13, 10:45
                          A co to za roznica czy telefon czy zestaw glosnomowiacy? Przeciez wiadome jest (testy niemieckie), ze rozmawianie przez zestaw jest w 100% tak samo niebezpieczny jak przy trzymanym telefonie. Tu nie chodzi o wolna reke tylko o odwrocenie uwagi i koncentrowanie sie na czym innym.
                          • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 11:07
                            Jednak kierowanie jedna reka jest dopiero wybitnie niebezpieczne...
                  • alice-alice Re: Wypadek 27.09.13, 10:24
                    To faktycznie sprawca się odezwał?
                    "jestem sprawca tego zdarzenia. chcialbym sie skontaktowac z uczestniczkamy tego zdarzenia. bylem dzis w szpitalu i na policji ale niestety nie otrzymalem zadej wiadomosci o stanie w jakim panie sie znajduja. zostawiam swoj nr telefonu 534 897735. bardzo prosze o kontakt jezeli panie sa gotowe na rozmowe. "

                    Może jednak zadzwon.
                    • demonii.larua Re: Wypadek 27.09.13, 10:30
                      > Może jednak zadzwon.
                      Odradzam kontakt z tym panem, zwłaszcza że Edel jest zdenerwowana, skoro podał numer publicznie to na bank dostaje esy z pogróżkami i wyzwiskami. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby wszystkie trzy miały pełnomocnika, który by się z nim skontaktował.
            • hanna_sty Re: Wypadek 27.09.13, 10:25
              Badź uprzejma nie koloryzować. Wieloodłamowe złamanie leczy się operacyjnie. Takie są standardy. Przerabiałam to niedawno z przyjaciółka po nartach.
              Nikt nie wypuszcza do domu ludzi z wypadku. Jeśli nie ma miejsc to karetka po prostu wiezie do innego szpitala ( system ratownictwa maleńka, system ratownictwa), albo wiezie do innego szpitala.
              Żaden lek przeciwbólowy nie kosztuje 400 zł( nawet na 100%. Albo Ty kłamiesz albo Twoja rozżalona rodzina wprowadziła Cie w błąd.
              Tak więc nie mijaj się z prawdą lub mocniej nie kłam.
              • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 10:33
                €@#@'"!!?&%€#@ tyle na twoj temat
                • hanna_sty Re: Wypadek 27.09.13, 10:46
                  Ulżyło? To dobrze, bo ciśnienie Ci skoczy i dostaniesz udaru, nie daj Boże w Polsce.
                  Natomiast jeśli chodzi o meritum ( o ile znasz znaczenie tego słowa), to są standardy, które są przestrzegane. Nikt nie wypuszcza do domu ludzi po wypadkach komunikacyjnych, chyba, że na własne żądanie.
                  Złamanie leczy się operacyjnie.
                  I nie ma leków przeciwbólowych za 400 zł. Nawet nierefundowanych. Po prostu nie ma takich cen.
                  Jesteś więc niewiarygodna, rozmijasz się z prawdą, bijesz pianę i w ten sposób kanalizujesz swój stres związany z wypadkiem rodziny.
                  • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 10:52

                    Pierdo..sz,nie jeden raz ktos umarl w Polsce bo go odeslali do domu.
                    "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                    • hanna_sty Re: Wypadek 27.09.13, 14:02
                      Wyluzuj, jeżeli masz niezbite dowody to rozpocznij procedurę walki ze szpitalem za błąd w sztuce. Jeżeli jednak okaże się, że widnieje np. podpis mamusi i reszty rodziny, ze nie zgadzają się na pobyt w szpitalu dobrze by było, żeby ktoś Cie otrzeźwił. Najlepiej finansowo bo to działa.
              • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 10:36
                Zawsze,ale to zawsze znajdzie sie jakas glupia c..pa,ktora wie lepiej mit ci ci da bezposrednio z tym zwiazani.Ci w komentarzach tez tacy mocni w gebie.
                • lajente Re: Wypadek 27.09.13, 10:42
                  Głupia c..pa? Ma rację.
                  Normalny człowiek w takiej sytuacji ma kontakt z własną rodziną, albo bierze wolne
                  i jedzie pomóc. A ty bijesz pianę na forum jak to źle w tej Polsce, wykorzystując do tego
                  własną rodzinę po wypadku sad
                  • melancho_lia Re: Wypadek 27.09.13, 10:44
                    A ja myślę, ze wzięcie wolnego tak na ura moze być trudne.
                    Ale inna sprawa, ze ta reszta (szpital, leki za 400zł itp) to juz podkoloryzowanie spowodowane nerwami.
                    Nie w każdym szpitalu jest fatalnie- moja mama ze złamaną nogą miala wykonany komplet badań łącznie z tomografią, bez zbędnego czekania. A przywiozła ją sąsiadka nie pogotowie.
                    • dorala Re: Wypadek 04.10.13, 19:49
                      Mnie lekarz źle wypisał receptę na lek przeciwzakrzepowy (zastrzyki w powłoki brzuszne konieczne po urazie). Okazało się to dopiero w aptece i zamiast 10zł musiałabym zapłacić 230zł. Musiałam nastolatka wysyłać do szpitala w celu odnalezienia lekarza, by poprawił receptę. Tak że 400zł na taki lek + jakieś przeciwbólowe, jest jak najbardziej realne.
                  • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 10:55

                    Mam kontakt z rodzina,chcesz hejtowac to nie tutaj.Tak,bo ja nie man zadnych zobowiazan,malego dziecka,ot tak moge esiasc w Auto i pojechac
                    1000km robi sie w godzine.
                  • yuka12 Re: Wypadek 27.09.13, 12:19
                    Myslisz, ze jak sie mieszka w innym kraju, to jest takie proste? Przy malych dzieciach nie tylko trzeba zalatwic wolne z pracy, ale i opieke nad nimi na czas Twojego wyjazdu, czyli Twoj partner/maz/sasiadka/ktokolwiekinny tez musi wziac wolne na ten czas. Ja np. musialabym jeszcze zabukowac samolot, a nie lataja codziennie na najblizsze rodzinie lotnisko, zorganizowac transport na i z lotniska w obu krajach, pomijam koszty biletow kupionych w ostatniej chwili. Nawet mieszkajac w Polsce moze byc trudno, mnie udalo sie zalatwic tylko jeden dzien wolny, jak tato byl w szpitalu, na szczescie bez problemu bo kierowniczka rozumiala moja sytuacje. Nie mieszkalam tez na drugim krancu kraju i mialam kilka polaczen kolejowych. Nie zawsze jednak tak jest.
                    • lajente Re: Wypadek 27.09.13, 13:33
                      yuka12 napisała:

                      > Myslisz, ze jak sie mieszka w innym kraju, to jest takie proste?

                      A kto mówi, że proste. Może nie być proste, ale nie jest chyba niemożliwe?
                      Tym bardziej w takim cywilizowanym kraju.
                      • yuka12 Re: Wypadek 27.09.13, 13:55
                        Pewnie ze mozliwe. Tylko ze zajmuje nieco wiecej czasu niz powiedzmy zlapanie wieczornego pociagu z Warszawy do Poznania. Czasem nawet kilka dni.
                    • hanna_sty Re: Wypadek 27.09.13, 14:06
                      Proste. Byłam znacznie dalej niż za zachodnią granicą ( Niemcy), gdy dostałam wiadomość, że zachorował mój ojciec. W ciągu 15 godzin ( w tym 8 godzin lotu) znalazłam się w Warszawie. Tyle, że to kosztowało.
                      Z niemieckiej półki- koleżanki mąż dostał udaru w Polsce. Mieszkali pod francuską granicą. Została powiadomiona koło południa a przed 18.00 odbierałam ją z Okęcia. Najbliższe lotnisko po francuskiej stronie. Tylko trzeba działać a nie pisać bzdury o lekach przeciwbólowych za 400 zł na emamie.
                      • buba13 Re: Wypadek 30.09.13, 08:37
                        hmmm....jeśli chcesz to da radę znaleźć leki przeciwbólowe za 400 PLN. A i nie każdy będzie miał takiego farta, że przyleci pierwszym możliwym samolotem. Ja już nawet nie mówię o pieniądzach. Ja mówię o dostępnych miejscach. Ale to chyba taki mało znaczący szczegół. Proponuję wzięcie na wstrzymanie - do momentu kiedy Ciebie spotka zdarzenie takiego typu jak Edel. Wówczas będziesz mogła wykazać z dużą gracją swoje opanowanie i ogólne ogarniecie...
              • yuka12 Re: Wypadek 27.09.13, 12:07
                To jeszcze trzeba znac sytuacje w szpitalu w Koszalinie uncertain. A raczej lepiej nie znac. A najblizszy szpital z oddzialem chirurgicznym znajduje sie w Szczecinie. I wszystkie ciezsze przypadki tam wysylaja. Wiec jak nie ma w obydwu miejsca to kicha. Nie kazdy mieszka w Warszawie czy Gdansku.
                Ps. Na operacje usuniecia zacmy w Lodzkim (Pabianice) czeka sie 3 miesiace, w Koszalinie- trzy lata. Wiec o czym my mowimy ... .
                Z Koszalina mam wspomnienie, jak bedac na przejsciu dla pieszych (na srodku-szeroka jezdnia) uciekalam truchcikiem z wozkiem przed nadjezdzajacymi samochodami, ktore zreszta przed przejsciem jeszcze przyspieszaly. Choc, po prawdzie, zadarzali sie i tacy kierowcy, ktorzy mnie przepuszczali. Ale wtedy bylam w krotkiej spodnicy, szpilach i z makijazem smile i bez wozka smile.
              • dorala Re: Wypadek 04.10.13, 19:43
                Nie żartuj. Mój mąż miał wypadek, co prawda nie komunikacyjny, ale poważnie połamał bark i ramię. Trafił do szpitala na Lindleya w Warszawie. Po 10 godz. przyjęli Go na oddział, a następnego dnia ok. południa wypisali do domu bez gipsu, z receptą na środki przeciwbólowe w garści. Kto tam by się przejmował pacjentem nie mówiąc o jakiejś operacji, szczególnie że to była Wigilia. W efekcie mąż jest w tej chwili kaleką, bo nie może wykonywać wielu czynności z powodu źle zrośniętego/ustawionego stawu barkowego.
        • ichi51e Re: Wypadek 27.09.13, 10:55
          Matko boska - dzieki bogu wszyscy zyja. Wspolczuje wam wszystkim i facet juz pewnie bedzie bardziej uwazal.
    • krejzimama Re: Wypadek 27.09.13, 09:23
      Ciekawe jak było naprawdę.
    • twoj_aniol_stroz Re: Wypadek 27.09.13, 09:25
      Bardzo Ci współczuję, wiem jakie to nerwy, strach o bliskich, bezsilność i wściekłość z tej bezsilności...
      Nie dzwoń do tego człowieka, bo to nie ma sensu w emocjach... nawet jeśli wysłucha co masz do powiedzenia, choć w to wątpię to przecież niezależnie od tego co zrobi: nawrzeszczy na Ciebie, czy przeprosi to i tak Cię to jeszcze bardziej wkurzy, bo w emocjach wszystko wkurza. Jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że usłyszysz od tego człowieka coś co choć w minimalnym stopniu ukoi Twoje nerwy.
      Ze swojej strony mogę obiecać Ci modlitwę za Ciebie o wyciszenie, o załatwienie wolnego by pojechać do rodziny i być z nimi, dla rodziny o zdrowie, ulgę w bólu i mądrych lekarzy na drodze, ale też za tego człowieka by była to dla niego życiowa lekcja. Trzymaj się.
    • vilez Re: Wypadek 27.09.13, 09:43
      Ło kurczę, Edel, współczuję! Dopiero teraz do mnie dotarło, że to o Twoją rodzinę chodzi! (ominęłam "mi" w pierwszym poście).
      Współczuję. A w jakim to mieście? Może ktoś z forum Cie pokieruje do jakiegoś miejscowego stowarzyszenia pokrzywdzonych w wypadkach, coś mi się obiło o uszy, że takie istnieją.
    • gaskama Re: Wypadek 27.09.13, 09:49
      Współczuję. Nie dzwoń, nic to nie da. Ale zainwestuj kasę na prawnika. Pozwijcie z powództwa cywilnego. Koniecznie!!!! Naucz sukins..na, że jak są pasy, na nich piesi i inne auta się zatrzymują, to kuw..a trzeba się zatrzymać. Zapieniam się strasznie. Wielokrotnie, ba w zasadzie raz w tygodniu, widzę debili, którzy gnają przez pasy mimo, że reszta kierowców się zatrzymała. Zrób sku..oliw jesień średniowiecza w portfelu.
      Była policja? Zabrali mu prawko? Ja wygląda sytuacja? Jak się debil teraz zachowuje? Gdyby mnie to się przydarzyło, to bym poszkodowanych odwiedzała trzy razy dziennie z bukietami kwiatów i na kolanach błagała o przebaczenie.
      • alice-alice Re: Wypadek 27.09.13, 09:58
        O to to...zadbajcie, by wyrwać notke policyjną, koniecznie!!!
        • krejzimama Re: Wypadek 27.09.13, 10:10
          Nie ma żadnej notatki.
          Policja przyjechała na pewnoe po 36 godzinach i wszyscy policjanci byli pijani.
          • alice-alice Re: Wypadek 27.09.13, 10:13
            Ehhh ta Polska tongue_out
      • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 10:24

        zalinkowalam artykul.Nie wiem Jak sytuacja,siostra na pogruchotana reke i ogarnia jakies zwolnienia i mame ogolnie.Z Mama sie gadac nie da,du babci sie dodzwonic nie umiem,tam da wszyscy oderwani od rzeczywistosci.Wiem tylko to o szpitalu i stanie ogolnym,pewnie tez sporo mu nie powiedza,bo wiedza,ze impulsywna jestem.Jessu ja chce tam byc,ni zwariuje tutaj Jak nic.W robocie jestem i ni ch..a sie skupic nie möge.
        • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 10:26
          A nie dostaniesz wolnego z powodu ciezkiej sytuacji rodzinnej? Chocby na pare dni?
        • gaskama Re: Wypadek 27.09.13, 10:36
          Ale jest jakiś protokół policyjny???
    • lampka_witoszowska Re: Wypadek 27.09.13, 09:51
      moja daleka rodzina w podobny sposób uszkodziła kobiecie kręgosłup, na zawsze

      zasądzona dożywotnia renta jest bezbolesnie wypłacana, pieniądze są na tyle ważne, że wyrzutów sumienia nie widać - warto więc przynajmniej tyle dostać, rentę

      polecam kontakt z dobrym prawnikiem

      za telefon do pana możesz mieć problem z oskarżeniem o stalking czy inne nękanie, życzliwie proponuję - to akurat odpuść
    • eliszka25 Re: Wypadek 27.09.13, 10:31
      serdecznie ci wspolczuje edel i zycze zeby twoja mama, sistra i babcia jak najszybciej wrocily do zdrowia. telefon sobie lepiej odpusc. to niepotrzebne dla ciebie nerwy, koles sie rozlaczy, a jeszcze potem moze wykorzystac przeciwko tobie.

      podobnie, jak juz ktos wyzej, tez radze poszukac dobrego prawnika i absolutnie nie podpisywac zadnych ugod i innych podsuwanych papierkow!
      • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 10:47

        Moja mam ma dobre serduszko,pojdzie na ugode,ona juz wspolczuje sprawcy przezyc.Dlatego wolalabym tam pojechac zanim,zacznie idiote glaskac po glowie i matczynym gestem przytuli.
        ja nie wiem kto sie bis zaopiekuje,siostra 3wraca na studia,brat tez.Sama,absolutnie sama,zadnej rodziny w poblizu,znajomi,ale znajomi nie moga byc 24h przy noej.nie ogarniam.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • melancho_lia Re: Wypadek 27.09.13, 10:49
          Można wynająć pielęgniarkę skoro panie wymagaja stałej opieki.
    • dziennik-niecodziennik Re: Wypadek 27.09.13, 10:51
      o Chryste
      az mi po plecach przeleciało
      mam nadzieje ze nic bardzo powaznego sie nie stało, choc lekko na pewno tez nie jest
      trzymam kciuki

      do debila nie dzwon, jeszcze Cie oskarzy o groźby karalne albo inne nękanie...
      • krejzimama Re: Wypadek 27.09.13, 10:54
        Bo jakoś Edel zapomniała napisać, że sprawca upublicznił swój numer bo chce się spotkać.
        • dziennik-niecodziennik Re: Wypadek 27.09.13, 11:06
          ale co z tego że on chce? z nim to sie mozna spotkac w towarzystwie prawnika, dla wlasnego bezpieczeństwa. nie wytrzyma dziewczyna, strzeli mu z liścia, a potem on ją bedzie po sądach tarmosil...
          • krejzimama Re: Wypadek 27.09.13, 11:08
            I bedzie miał do tego prawo.
            • dziennik-niecodziennik Re: Wypadek 27.09.13, 12:13
              dlatego lepiej żeby sie z nim nie spotykała. przynajmniej nie bez odpowiedniego towarzystwa.
    • lily-evans01 Re: Wypadek 27.09.13, 10:55
      Chyba bym sobie ulżyła i zadzwoniła...
      Bardzo współczuję, trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia Twojej rodziny.
    • tosterowa Re: Wypadek 27.09.13, 11:04
      O rany, współczuję! Przeczytałam, że jechał wolno, więc na złamaniach się skończyło (oby tylko na tym), ale i tak to straszne zrządzenie losu, że 3 osoby z rodziny naraz uległy wypadkowi.
      Ale sprawca chyba przygotowany na telefon. Jak musisz bo się udusisz to dzwoń, też bym była wściekła.
      • gaskama Re: Wypadek 27.09.13, 11:12
        Tak jak ona ma prawo nie spotykać się z nim oraz podać do sądu i zrobić w jego portfelu "jesień średniowiecza".
      • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 11:18

        Dziekuje wszystkim za wsparcie,a tym ktorzy slepo wierza w System,ktory wielokrotnie juz kosztowal kogos zycie zycze by czasem nie musialy sie przekonac o jego zawodnoscu,a jesli tak to zadnych skarg,na pewno wszystko bylo ok i wymyslacie.
    • reteczu Re: Wypadek 27.09.13, 11:15
      Lepiej emocje pozostawić na wodzy, choć wiem, że to wręcz niewykonalne w takiej sytuacji.
      Sprawca czuje, że pali mu się grunt pod nogami, więc prosi o kontakt. Po co? Wiele hipotez można brać pod uwagę, między innymi tę, żeby się wybielić przed sądem, bo interesował się losem poszkodowanych.
      Teraz sprawa najprawdopodobniej będzie wyglądać tak:
      obrażenia powyżej 7 dni spowodują, że kierowca i potrącone spotkają się w sądzie zapewne najwcześniej za jakieś 6 miesięcy, a wcześniej wszyscy zostaną przesłuchani przez policję. Wina zostanie po stronie kierowcy i przede wszystkim od stopnia obrażeń zależeć będzie kara wymierzona kierowcy.
      • mamaemmy Re: Wypadek 27.09.13, 11:24
        Współczuje sad
        ostatnio na pasach zginęła 20-letnia siostra narzeczonego mojej koleżanki-masakra uncertain
        A Twoja rodzina niech sie skontaktuje z kimś kto uzyskuje odszkodawania w wypadkach,kolega wlasnie zaczął wspołpracowac z taka firmą,kasę mozna niezłą zgarnąc....
        • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 16:21
          U mojego meza w rodzinie zginela siostra meza kuzynki. Tez na pasach, ale akurat w Brukseli. Strach sie bac sad.
    • gazeta_mi_placi Re: Wypadek 27.09.13, 11:23
      Jestem młoda, mam zdrowe szybkie nogi, czujność i refleks który nieraz uratował mi kości, a może i życie, za każdym razem gdy przechodzę na pasach zastanawiam się jakim cudem osoby starsze lub trochę bardziej powolne lub z nieco mniejszym refleksem są w stanie przejść bez uszczerbku na zdrowiu.
      Niestety kultura naszych kierowców w przepuszczaniu pieszych na pasach to dno dna.
      Nie przepuszczają różni, i ci jeżdżący gratami i ci z luksusowych terenówek, najmniej przepuszczają taksówkarze (wyjątkowo zawzięci w nieprzepuszczaniu pieszych na pasach). Dużo by pisać.
      Niedawno taki jeden gdy już byłam na pasach (przepuszczana przez inny samochód, który się zatrzymał) nadjechał taki jeden prawie mi przed nosem, obejrzałam się - rybka na zderzaku.
      Pomyślałam sobie - a ch..j Ci w dupę katoliku j...bany, nawet zadeklarowani katolicy mają gdzieś bliźniego na pasach, długo by pisać.
      • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 11:40
        Bo prawdziwy katolik, to te rybke ma w sercu, nie na zderzaku...
        • yuka12 Re: Wypadek 27.09.13, 12:26
          Dlatego, chociaz jestem wierzaca i praktykujaca, z nieufnoscia podchodze do eksponowania przekonan religijnych czyli wszelkich fosek, krzyzykow i innych medalikow na piersi oraz roznorakich nalepek na samochodach. Wiare poznaje sie po uczynkach na codzien.
          • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 12:28
            O wlasnie! Tutaj, gdzie meiszkam, wiele osob ma rozaniec przy lusterku z przodu. Ja nie, bo dopiero moglby mnie rozpraszac, jakby mi tak latal przed oczami...
      • noname2002 Re: Wypadek 27.09.13, 18:05
        Na pasach jak na pasach, ostatnio słyszałam o dwóch wypadkach, w tym jednym śmiertelnym, gdzie kierowcy wjechali w pieszych stojących na chodniku przed przejściem sad
    • aanikaa Re: Wypadek 27.09.13, 12:21
      Wypadek mial miejsce 25.09 a Ty dowiedzilas sie o nim dzisiaj?
      • melancho_lia Re: Wypadek 27.09.13, 12:28
        Też mnie to zastanowiło...
        • raczek47 Re: Wypadek 27.09.13, 18:21
          to,że dzisiaj o tym pisze na forum, nie znaczy,że dzisiaj się dowiedziała.
      • yuka12 Re: Wypadek 27.09.13, 12:31
        Ja otrzymalam informacje o tacie w szpitalu na dzien przed jego wypisaniem, ale prawda byl tylko kilka dni. Natomiast tesciu lezal kilka tygodni i pomimo paru rozmow z rodzina przez telefon w tym czasie nikt nie powiedzial o tym mojemu mezowi. Prawdy dowiedzial sie po dwoch tygodniach pobytu swojego taty w szpitalu. Zycie.
        • aanikaa Re: Wypadek 27.09.13, 12:34
          Ok, ale to swiadczy o tym czy sie utrzymuje bliskie wiezi czy nie.
          • melancho_lia Re: Wypadek 27.09.13, 12:41
            No właśnie.
            • yuka12 Re: Wypadek 27.09.13, 12:52
              Tu nie chodzi o wiezi. W niektorych rodzinach (np. w Zachodniopomorskim) nie mowi sie np. dzieciom czy rodzenstwu o wypadku czy pobycie w szpitalu, zeby nie denerwowac, martwic czy wreszcie absorbowac. Zostawia sie to tylko najblizszym domownikom, tym ktorzy zyja pod jednym dachem. Inny tok myslenia, inne zwyczaje. Dlatego moja mama dowiedziala sie o chorobie siostry (a sa sobie bardzo bliskie) jak ta wyszla ze szpitala.
              • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 13:05

                One tez i tak mu dalej Prawda nie powiedza,z bancia nadal nie mam kontaktu mimo,ze dzwonie.

                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
              • dziennik-niecodziennik Re: Wypadek 27.09.13, 13:17
                > W niektorych rodzinach (np. w Zachodniopomorskim) nie mo
                > wi sie np. dzieciom czy rodzenstwu o wypadku czy pobycie w szpitalu, zeby nie d
                > enerwowac, martwic czy wreszcie absorbowac.

                no co Ty mówisz big_grin
                to nei zależy do województwa tylko od rodziny, od zwyczajów w niej, od osób zaangażowanych w końcu. my o chorobie mamy poinformowaliśmy rodzinę bo przeciez nie tylko my jestesmy jej losem zainteresowani, ale także babcia (mamy mama), ciotka (mamy siostra) czy wreszcie przyjaciólka. natomiast rzeczona ciotka w najgłębszej tajemnicy utrzymuje wyjazd na wakacje, podobnie jak jej córka - fakt posiadania bądz nieposiadania partnera życiowego. nie wiem po kiego...uja, moze im sie wydaje że my przy obiedzie roztrząsamy to na prawo i lewo jak świeżo ujawnioną aferę Wikileaks.
                to chyba jakies kompleksy...
                • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 14:48
                  Zalezy od rodziny. Np. zona kuzyna i jej mama nie wiedza, co z mamy siostra (choc domyslaja sie, ze chodzi o bialaczke), bo ta nie chce powiedziec. Jak moja ciocia byla chora, to moja mama i jeszcze jedna ciocia codziennie byly u niej, wiec wiedzialy na biezaco...
          • marianna72 Re: Wypadek 27.09.13, 13:07
            aanikaa napisała:

            > Ok, ale to swiadczy o tym czy sie utrzymuje bliskie wiezi czy nie.
            Mam bliskie wiezi z moimi rodzicami co to ma do rzeczy , dzieli nas 1500 km i jesli pewnych szczegolow moge im oszczedzic to oszczedzam
      • vilez Re: Wypadek 27.09.13, 12:55
        No i co z tego?? Daj żyć, kobito.
      • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 12:58

        Wczoraj sie o nim dowiedzialam wieczorem.Rozumiem,ze mialam od razu leciec z informacja na Forum.
        Kto mial mnie twoim zdaniem powiadomic skoro wszystkie trzy osoby,ktore Maja do mnie numer telefonu braly udzial w wypadku.
        A wcuoraj wiezli,mame do szpitala w ktorym okazalo sie nie ma miejsc.
        Chyba to bylo priorytetem,ja z de i tak nie pomoge.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • vilez Re: Wypadek 27.09.13, 13:18
          Nie tłumacz się, Edel. Ja pierdykam, to forum jest czasem załamujące.
          • lajente Re: Wypadek 27.09.13, 13:33
            Nie forum jest załamujące, tylko edel jest znana z tendencji do wyolbrzymiania
            i przesady. Co się dziwić, że dla niektórych jest mało wiarygodna, jak nawet wypadek najbliższej rodziny wykorzystuje żeby podkolorować rzeczywistość w Polsce.
            • tosterowa Re: Wypadek 27.09.13, 13:38
              Darowałabyś sobie w tym przypadku.
              • lajente Re: Wypadek 27.09.13, 13:51
                Ale w jakim przypadku? Wstyd by mi było napier..ć na forum na kraj podczas
                gdy moja rodzina potrzebuje pomocy. Bić pianę jeszcze będzie miała nie raz okazję.
            • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 13:38
              Teraz przegiales gnoju.
              • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 13:44
                Niektorym patriotyzm Wali na mozg.Powiedz to tym wszystkim,ktorzy w Pl nie doczekali pomocy,doczekali nie takiej Jak powinni,albo ich rodzinom,bo znamkomita wiekszosc nie zyje.Nawet w tym watku,wpisaly sie,dziewczyny,ktore doswiadczyly partactwa.Nie wspomne o tym,ze 4lata trmu syna tez mu tam przyjac nie chcieli bo gwiazdek na karcie ubezpieczeniowej nie Ma. poczytaj sobie opinie o tym szpitalu
                • lajente Re: Wypadek 27.09.13, 13:47
                  Ojej, w Niemczech wszyscy doczekali i w ogóle wypadków tam nie ma.
                  Tak jak mówiłam, wątek założony by bić pianę, jak zwyklesad
                  • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 14:11
                    Lecz sie na nogi,bo na glowe za pozno.Srylion watkow tu powstaje o polskiej sluzbie zdrowia,nigdy sie w nich nie udzielam,bo stycznosc mialam raz w swym doroslym zyciu,a teraz drugi i to posrednio.Nie,zamierzam tu dyskusji wszczynac o sluzbie zdrowia,eot.
            • lady-z-gaga Re: Wypadek 27.09.13, 14:27
              lajente napisał(a):

              > Nie forum jest załamujące, tylko edel jest znana z tendencji do wyolbrzymiania
              > i przesady.

              Wobec tego jeszcze nie raz będzie okazja, aby jej dokopać. Dzisiaj mozna sobie darować, nieprawdaż?
              Sama nie przepadam za Edel, ale wypadek najbliższej rodziny to nie jest moment, aby swoje sympatie lub antypatie uzewnętrzniać.
              • lajente Re: Wypadek 27.09.13, 14:55
                Ale ja nie piszę o wypadku, tylko o tym, że edel wykorzystuje wypadek, bo to dobry moment pojeździć sobie po Polsce jak zwykle to robi, a przy okazji mieć cały szereg obrończyń, bo z automatu ludzie w takiej sytuacji współczują, jak to się zresztą dzieje. Nie cierpię takiej manipulacji gdy ktoś wykorzystuje trudną sytuację, chorobę czy wypadek. Laska wprost pisze, że się boi do Polski przyjeżdżać, że tak bardzo nie chciała a teraz musi. Na o niby co jej się tu stanie, niedźwiedzie ją zjedzą?
                • dziennik-niecodziennik Re: Wypadek 27.09.13, 15:01
                  no ale wiesz. mi tez sie nie podoba podejscie Edel do Polski, ale akurat w takim temacie nie zamierzam z nia o tym dyskutowac. troche empatii.
                  dziewczyna sie uspokoi, ogarnie rodzinę, to sie z nią pokłócimy na tematy patriotyczne wink
                • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 16:12

                  co sie stanie?moze nic.Poszukaj sobie mojego watku o tym Jak wygladala jazda po polskich drogach na niemieckiej rejestracji.Tyle w temacie.

                  "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                  • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 16:16

                    Ogolnie to smieszne jest rozprawiac o bezpieczenstwie na polskich drogach w kontekscie wypadku mojej rodziny.Z reszta mieszkanki Koszalina moga potwierdzic Jak niebezpieczne jest tamto przejscie.Moja babcia wielokrotnie ostrzegala byl wlasnie tam uwazala i to jest najsmurniejsze,ze mi sie udalo przejsc bezpiecznie,a jej nie.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Wypadek 27.09.13, 23:39
                      nie mieszkam w Koszalinie ale potwierdzam. mnie tez tam kiedys probowali rozjechac.
                      • edelstein Re: Wypadek 28.09.13, 11:11
                        Moja kolezanke tam potracil samochod,niegroznie,ale jednak przez x lat nie podjeto tam absolutnie zadnych krokow,by sytuacje poprawic,to jest kolejny wypadek.Wystarczy wpisac w googla,wyswietli sie sporo notek.Skoro przepisy zabraniaja tam postawic swiatla to moze czas na jakies progi zwalniajace,szyldy na piec metrow,nie jestem ekspertka.Dla mnie miejsce w ktorym ciagle ktos jest"przejezdzany"powinno byc jakos rozwiazane,by nie generowac ofiar.
                • nangaparbat3 lajente 27.09.13, 17:15
                  Laska wprost pisze, że się boi do Polski przyjeżdżać, że tak bardzo nie chciała a teraz musi. Na o niby co jej się tu stanie, niedźwiedzie ją zjedzą?

                  Twoje posty to najelpszy dowod, ze obawy Edel nie są bezpodstawne.
            • nangaparbat3 Re: Wypadek 27.09.13, 17:12
              Oczywiscie. Jedna ma pretensje, ze dopiero dzisiaj Edel napisala, druga, ze pisze. Czego nie zrobi, dostanie za swoje.
      • marianna72 Re: Wypadek 27.09.13, 13:04
        aanikaa napisała:

        > Wypadek mial miejsce 25.09 a Ty dowiedzilas sie o nim dzisiaj?
        Moglo tak byc nie rozumiem dlaczego sie dziwisz ja tez mialam wypadek samochodowy kilka lat temu i tez powiedzialam rodzicom kilka dni po fakcie kiedy juz lepiej sie czulam i moglam mowic bez placzu po co mieli by sie denerwowac. Ja wiedzialam ,ze to nic powaznego ale oni slyszac mnie taka rozstrojona mogli by mi na zawal zejsc. Pamietam ,ze podczas tamtego wypadku kiedy zabrali mnie karetka (wypadek zdarzyl sie w godzinach pracy pojechalam do banku w sprawach sluzbowych)moja szefowa koniecznie chciala sie dowiedziec czy wszystko w porzadku.Komorki byly wylaczone wiec wpadla na super pomysl zadzwonienia do mojej tesciowej , ktora nic nie wiedziala bo podczas przeswietlen , wymiotow iinnych atrakcji ja i maz nie mielismy do tego glowy.Maz mial w planach powiadomic ja osbiscie wieczorem.Kiedy wrocilismy wieczorem do domu po calym dniu na pogotowie znalezlismy rozhisteryzowana wiadomosc od tesciowej na sekretarce , ktora zostal powiadomiona o wypadku przez moja glupia szefowa, oczywiscie bez zadnych szczegolow bo szefowa nic nie wiedziala wiec wyobraznia mojej tesciowej zaczela galopowac
        • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 13:08

          Dodam jeszcze,ze wlasnie wczoraj rano wyslalam im list z naszymi zdjeciami,zeby bylo,smieszniejuncertain
          a nie dalej Jak przedwczoraj zu na Forum pisalam,ze mam nadzieje,ze nic mnie nie zmusi,do jechania do Polski,np cos z rodzina,przeczucieuncertain
          -"Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
          • ledzeppelin3 Re: Wypadek 27.09.13, 13:17
            Przerażające, bardzo Tobie i Twoim bliskimi współczuję
          • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 13:40
            Edel, a kiedy jedziesz i na jak dlugo?
            • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 14:02

              • hanna_sty Re: Wypadek 27.09.13, 14:19
                Jeżeli nie dała się zoperować to może nigdy nie wrócić do pełnej sprawności.
                W Twoje opowieści nie wierzę. Wierzę, że był wypadek, że są poszkodowani, ale w nic więcej. Koloryzujesz . Są standardy. Nie wszystko to co w Niemczech idealne a w Polsce do bani. Widocznie niewiele widziałaś.
                Podejrzewam, że większość rzeczy wyolbrzymiłaś tak jak lek przeciwbólowy za 400 zł.
                Są dwie możliwości- albo są niewielkie potłuczenia ( a nie złamania), tak jak lek kosztował 3.40 a nie 400 zł, albo jest papier podpisany przez rodzinę, że nie wyraża zgody na hospitalizację.
                Jeśli chodzi o mnie to w przypadku ciężkiej choroby czy wypadku, żadna siła nie powstrzymałaby mnie od przyjazdu do rodziny, żadna. Tyle, że bilet kupiony w ostatniej chwili kosztuje a straty związane z pracą też są.
                • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 14:28

                  Nie interesuje mnie w tym momencie co jest w Niemczech.Wystarczy ruszyc glowa,by wiedziec,ze jesli trzy osoby idace obok siebie zmiotl samochod to nie jechal 5na godzine i nie skonczylo sie na potluczrniach.
                  Dopierdzielilas sie tego leku,nie wiem jaki to lek jest,moja siostra nie jest pielegniarka,a ja nie dopytywalam dokladnie,faktem jest ze lekarz wypsial recepte bez refundacji i musiala wracac po nowa bo wyszlo 400zl.Rozumiesz,ze jej nie przyjeli w tym drugim szpitalu bo nie Ma miejsc.Mam ci zdjecie wyslac mojej matki w gipsie,moze jeszcze cala dokumentacje lekarska,niektorzy na serio musza bo sie udusza.

                  "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                  • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 14:34

                    Rozpierdziela mnie,ze niektorzy neguja wszystko co smie postawic w zlym swietle ich obraz Polski.
                    I nie kapuja,ze niektorzy nie zyja w prozni i Maja zonowiazania,ktorych nie da sie ot tak na raz odstawic na boczny tot.To byl glupi pomysl zu napisac,popeosze,moderacje o skasowanie watku.Noe mam ochoty czytac tekstow wktorych podwaza sie obrazenia mojej rodziny,bo komus nie pasuje.Ten sam poziom co tych od prawka.
                    Eot
                    • hanna_sty Re: Wypadek 27.09.13, 16:37
                      Jak Cię "rozpierdziela" to idź do wc. To jest stosowne miejsce do defekacji - jeśli to słowo nie jest Ci obce.
                      Wypadki komunikacyjne zdarzają się wszędzie na świecie. Nie ma kraju, w którym ktoś kilkanaście ( co najmniej) razy dziennie nie uległ by wypadkowi więc plucie na Polskę jest co najmniej śmieszne. Jesteś niewiarygodna, bo, powtarzam, nie ma leku przeciwbólowego za taką sumę. Nie sprzedaje tego żadna apteka. Nie trzeba być pielęgniarką, żeby powtórzyć nazwę leku- trzeba umieć czytać, a to wynosi się po kilku klasach podstawówki.
                      A zobowiązania? Większość z nas je ma, jednak czasem wyjazd w związku z wypadkiem w rodzinie jest ważniejszy niz robienie manicure średnio zamożnym Niemkom.
                      • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 17:39
                        Jestes genialna,bezblednie znasz moj rozklad,zajec na nastepne 3tygodnie.Wklej tutaj,chetnie sobie przypomne.

                        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                  • dziennik-niecodziennik Re: Wypadek 27.09.13, 14:54
                    > Dopierdzielilas sie tego leku,nie wiem jaki to lek jest,moja siostra nie jest p
                    > ielegniarka,a ja nie dopytywalam dokladnie,faktem jest ze lekarz wypsial recept
                    > e bez refundacji i musiala wracac po nowa bo wyszlo 400zl.

                    potwierdzam. niewiele trzeba. wystarczy ze wypisał na każdą poszkodowaną po jedym pudełku przeciwzakrzepowców i poszło.
                    • esr-esr Re: Wypadek 27.09.13, 15:10
                      aż się zalogowałam smile

                      bazalekow.mp.pl/leki/item.html?id=11678 fraksyparna (przeciwzakrzepowa) bez refundacji nawet 180 zeta za 10 ampułek, do tego coś przeciwbólowego o mamy paragon na 400 zeta.

                      PS ze sprawcą niech się kontaktuje prawnik. to zbyt emocjonalne sprawy, żeby sobie pogadać na kawce.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Wypadek 27.09.13, 15:12
                        tym bardziej ze mozliwe ze byly to recepty na wszystkie 3 poszkodowane...
                        • hanna_sty Re: Wypadek 27.09.13, 16:42
                          Jeśli wszystkie 3 osoby nie pokazały dowodu ubezpieczenia to dostały leki na 100%. Takie są przepisy. Jeśli na recepcie były jeszcze inne leki to jest to możliwe. Natomiast Edel pisze wyraźnie - lek przeciwbólowy- więc niech nie kłamie, że lek przeciwbólowy kosztuje 400 zł tylko napisze, że leki przeciwzakrzepowe.
                          • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 17:15
                            Jeszcze raz ci napisze:To byl skrot myslowy , WIEM JAKIE TO BYLY LEKi,na pewni miedzy nimi byly tez przeciwbolowe.I jeszcze cos ,pani w aptece powiedziala LEKARZ SIE POMYLIL po cofnieciu sie odczekani 2GODZIN w kolejce dostaly wlasciwa recepte.
                            Przyczepilas sie Jak rzep ogona tych lekow,by mi dokopac.
                            Nie wiem,moze ty pytasz o nazwy lekow w rozmowie telefonicznej,ja nie musze i niewiele mi to tez da,bo nie pracuje w aptece ani w sluzbie zdrowia i sie nie znam.
                            Podejrzewam,ze jakas lekarka jestes,albo pielegniarka,w kazdym razie,kims bardzo niedowartosciowanym,ktory mysli,ze Jak,zna sie na lekach to posiadl wszelkie rozumy i möge gledzic co mu slina na jezyk przyniesie.
                            Aha i badz tak,mila nie rozpowszechniac klamstw o tym co robie zawodowo.


                            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                            • hanna_sty Re: Wypadek 27.09.13, 21:51
                              Nie jestem ani lekarzem ani pielęgniarką - z wykształcenia jestem chemikiem.
                              "Skróty myslowe" wypaczają sens. Nie było Cię na miejscu więc też nie wiesz czy lekarz się pomylił czy też pacjent nie miał dokumentów a oskarżasz. Więc jakoś mało wiarygodna jesteś.
                          • raczek47 Re: Wypadek 27.09.13, 18:26
                            jaki dowód ubezpieczenia? Przecież mamy genialny system EWUŚ, który po peselu wskazuje kto ubezpieczony.Ja książeczkę ubezpieczeniową i RUM wyrzuciłam już dawno do śmieci.
                          • dziennik-niecodziennik Re: Wypadek 27.09.13, 23:40
                            natomiast nie ma co jej tak chwytac za słówka ze przeciwbólowy. potraktuj to ogólnie, ze recepta kosztowałaby na 100% 400zł. jaki ma sens takie rozkręcanie tego na detale?
                      • hanna_sty Re: Wypadek 27.09.13, 16:40
                        Edel pisała o leku przeciwbólowym i to nie na cała rodzinę. Oczywiście jeśli będzie się prowadziło profilaktykę przeciwzakrzepową to tyle wyjdzie, ale pisała wyraźnie o leku przeciwbólowym.
                        • esr-esr Re: Wypadek 27.09.13, 17:45
                          10 ampułek to nie na całą rodzinę, to dawka na 10 dni.
                          są drogie leki przeciwbólowe np www.dokteronline.com/pl/tramadol/
                          "zwykły" tramal dochodzi do 65 złotych apteka-medica24.pl/lek-2590.html
                          • hanna_sty Re: Wypadek 27.09.13, 21:53
                            65 zł to jednak nie 400zł. Czy widzisz róznicę?
                            • esr-esr Re: Wypadek 28.09.13, 09:48
                              a linki umiesz otwierać? (najeżdżasz myszką i klikasz) - pojedyncze opakowanie tramadolu może kosztować ponad 400 złotych. dwie kobiety dostają receptę na najmniejsze opakowanie, czyli 2x 180 pln = 360. widzisz różnicę, czy narysować?
                        • claudel6 Re: Wypadek 30.09.13, 10:21
                          ale upierdliwa z Ciebie osoba. co ci da rozkładanie kwestii tej recepty na detale? myślisz, że tym pierdółkami odbierzesz edel wiarygodności i wszyscy tu na forum: 1.przestaniemy wierzyć w informacje o wypadku, 2. przestaniemy jej wpsołczuć?
                    • hanna_sty Re: Wypadek 27.09.13, 16:38
                      Leki tupu Clexane ( czyli właśnie z tej grupy) nie są przeciwbólowymi.
              • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 14:24
                Przy zlamaniu to do 2 m-cy moze nawet trwac - ale wiesz, ze wedle niemeickiego prawa masz do 6 m-cy prawo do urlopu (bezplatnego, bo mama ubezp. w PL) do opieki nad niedoleznym czlonkiem rodziny? Z zalozenia przepis ten dotyczy osob w zaawansowanym wieku, ale moze mozna by i do choroby zastosowac?
                • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 14:39

                  Jestem na DG,dla mnie nawet5dni to straty,glupi urlop to koszt podwojny,bo to co wydam plus to czego nie zarobie,nie mowiac juz ze kazdy klient wazny.
                  No chyba,ze pojade i wroce na hartz 4.

                  "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                  • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 14:54
                    A mama nie moze sie ktos zajac na miejscu (rozumiem, ze tata nie?). Np. jakas ciocia?
                    • annajustyna Re: Wypadek 27.09.13, 15:37
                      Wlasnie doczytalam, ze tylko mlodziutki brat jest na miejscu. No to w ogole nie mam pomyslu, co poradzic sad.
                      • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 17:34

                        Siostra tez mloda,rok starsza od brata.Akuratnie teraz jak tutaj mam wazny termin,ktorego nie möge zawalic plus praca plus remont plus dziecko.
                        Najgorszy Moment.,ale naprawde najgorszy z mozliwych.

                        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                    • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 16:03

                      One sa we trzy plus brat.
                      Nie Ma cioc w poblizu.Wszyscy w Warszawie.

                      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                  • gazeta_mi_placi Re: Wypadek 27.09.13, 15:06
                    Tak świetnie Ci się (podobno) finansowo powodzi, a ledwie 5 dniowa nieobecność w pracy to spory problem finansowy i liczenie krupy, dziwne, bardzo dziwne...
                    Jak się komuś naprawdę dobrze finansowo powodzi to w takich wyjątkowych sytuacjach jak ta spokojnie może wziąć 5 dni wolnego nie drżąc o swój los.
                    • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 15:52

                      Gazetka Jak bedziesz na DG to zrozumiesz zobowiazania z tym zwiazane.
                      • gazeta_mi_placi Re: Wypadek 27.09.13, 16:46
                        Byłam (jednoosobowa) więc wiem. Można w tak wyjątkowej sytuacji odwołać wcześniejsze zlecenia, normalni ludzie zrozumieją, że wypadki chodzą po ludziach i wrócą do Ciebie.
                        Nielojalni odejdą i tak przy dowolnej okazji.
                        Dużo gorzej by było gdybyś skopała jakieś zlecenie (np. źle wykonane tipsy) niż samo odwołanie zlecenia powołując się na sytuację bo wtedy idzie za Tobą opinia partaczki.

                        https://www.suwaczki.com/tickers/7o8b3x6acm8oyc9h.png
                        • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 17:20
                          Nastepna,nie robie tipsow,gdybym robila to odwolalabym,klientki.

                          Ile moge,przelozyc to przeloze
                          "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
              • dziennik-niecodziennik Re: Wypadek 27.09.13, 14:56
                w stricte Koszalinie bedziesz?
                na spotkanie to pewnie czasu nei znajdziesz... smile
                • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 16:21

                  Bede,Bede Koszalin centrum sie klaniawinkzapraszasz na kawke?

                  "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
                  • dziennik-niecodziennik Re: Wypadek 27.09.13, 23:42
                    a wiesz ze chetnie smile
                    bedziesz tu miala dostęp do neta, zeby jakos terminy skonsultowac? smile
                    • edelstein Re: Wypadek 28.09.13, 11:17

                      Bede mialasmilew jakim wieku twoj przychowek?winkbo grzybka wezme ze soba to by mial towarzystwosmile
                      • dziennik-niecodziennik Re: Wypadek 28.09.13, 11:42
                        moja prawie 3. ale to wariatka jest, w kulturalnym miejscu jej nie utrzymam w spokoju wink
                        • edelstein Re: Wypadek 28.09.13, 11:46

                          A musimy w kulturalne miejsce?big_grin
    • lelija05 Re: Wypadek 27.09.13, 13:44
      Ile razy widziałam taką sytuację, że kierowca na prawym pasie grzecznie stał, a lewym zapier..ł jakiś bezmózgi ciul.
      Pisałam niedawno, jak to towarzystwo było strasznie rozbawione bo zatrzymało się 10 cm przed dwójką maluchów, chyba bardziej wkurzyły mnie rozchichotane towarzyszące dziunie niż kierowca.
      Współczuję Edel, trzymaj się, życz szybkiego powrotu do zdrowia rodzinie, o sytuacji w szpitalu nawet nie chce mi się pisaać, nie jest to pierwszy przypadek takiego traktowania pacjentów, więc nie rozumiem zdziwienia powyżej.
    • rosapulchra-0 Re: Wypadek 27.09.13, 14:38
      Edel, współczuję ci bardzo i twoim bliskim również.

      A panie, które tu się wpisały tylko po to, aby dowalić Edel, serdecznie gratuluję i głupoty i chamstwa. Najlepszy czas sobie wybrałyście, co? Jak bardzo sobie poprawiłyście nastroje dokopując Edel, gdy jej rodzinę spotkało nieszczęście? Edel, jaka jest każdy widzi, ale kuźwa mać! Nie stać was na odrobinę taktu i przynajmniej niewypowiadanie się w tym poście?? Ale nie! Wy koniecznie musicie ulać swojego jadu i jeszcze ją dobić negowaniem wszystkiego, co napisze. To jest takie małostkowe, miałkie, żałosne i obrzydliwe. Nie życzę wam podobnych przeżyć, bo z tego co widać, nie wyniosłybyście żadnej nauki z tego.
    • nangaparbat3 Re: Wypadek 27.09.13, 15:00
      Bardzo Wam wspołczuję, czy udalo Ci sie już skontaktowac z Babcią?
      Czytalam wpisy pod artykułem - niektore powalają glupotą i wieszczą kolejne identyczne wypadki, kiedy kierowca rozjeżdża pieszych przepuszczonych przez auto z sąsiedniego pasa. Pod tym wzgledem jesteśmy barbarzyńcami.
      • thaures Re: Wypadek 27.09.13, 15:24
        Współczuję.
        Moja siostra od wielu lat nie mieszka w Polsce, kiedyś stwierdziła, że boi sie zatrzymywać w Polsce przed przejściem dla pieszych- bo co z tego, że ona to robi, jak idioci obok jadą dalej...
      • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 15:58

        nie,nadaluncertainmoja siostra namietnie twierdzi,ze babcia ma komorke.-Nie mam pojecia co Tam sie dzieje.Moja rodzina jest niereformowalna,brak wiadomosci jest bardziej stresujacy niz najgorsza.

        "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
        • nangaparbat3 Re: Wypadek 27.09.13, 16:55
          Komorka mogła sie rozladować. Zastanow sie na spokojnie: jakaś kolezanka, znajoma, sąsiad - ludzie w Polsce bywają okropnie irytujący, ale w takich naprawde powaznych sprawach sprawdzają sie i pomagają. Koleżanka Mamy, kolega Siostry - ktoś powinien koniecznie pojechać do Babci, zobaczyć z nią, porozmawiać.
          • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 17:25

            Jest naladowana,babcia nie odbiera,nie mam numerow do ludzi tam,nigdy nie byly mi potrzebne do szczescia.Probuje sie dodzwonic do ciotki,ktora podobno do niej jedzie z Warszawy,powinni zaraz byc u babci,wiec moze wtedy,cos.Moja babcia to jest moje a und o w zyciu.Jessu jakie ja mam wyrzty sumienia,ze nigdy nie mam czasu pojechac.

            "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
            • nangaparbat3 Re: Wypadek 27.09.13, 17:29
              To jeszcze chwila.
              Z daleka wszystko wydaje się bardziej przerażające, bo nie mozemy nic zrobic.
              • edelstein Re: Wypadek 27.09.13, 17:47

                Przerazajace jest to,ze siostra mnie kantujeuncertainno,jest niemozliwoscia,by babcia nie odebrala telefonu,nie oddzwonila jesli nie mogla odebrac.Ona nawet o drugiej w nocy odbierala.
                Zawsze,ale to zawsze tak bylo.
                To nie tej typ co zlewa.
                Ten pacan porypany,zachcialo mu sie nawijac przez komorke.

                "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • goodnightmoon Re: Wypadek 27.09.13, 15:32
      Ooooo, a juz zaczynalo wiac nuda na forum ... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka