Mam psa z Ikei.
Skąd masz psa?
Z Ikei.
Chciałam wziąć psa ze schroniska już dawno, ale nie czułam się gotowa, teraz nadszedł ten czas, zresztą zakochałam się w niej od razu i nie chciałam wypuścić z rąk. Jest przewspaniała i najpiękniesza, pomimo tego, że kuleje (źle zrośnięta noga, która podobno w niczym nie przeszkadza, ale to sobie już przedyskutuję z naszą wet). Zero agresji, 100% wierności, chodzi za mną krok w krok, ciągle mnie liże, ciągle macha ogonem.
Jest 1 problem. Sika i robi kupy w kuchni na gumolit (dobrze, że nie na panele!).
Na spacerze ani razu się nie załatwiła. Ona spacer traktuje jako wspaniałą przygodę, ale nie jako możliwość wyróżnienia się, od tego ma ubikację (kuchnię).
Jestem trochę podłamana...
Dziś muszę zostawić ją samą a ok 2 godziny (na resztę czasu przyjedzie moja mama) i na te 2 godziny zostawić kuchnię otwartą czy zamknąć (wtedy zaleje i zniszczy panele).
ZAmoczyłam dziś gazetę w jej sikach i wyniosłam na dwór, ale ona nic nie rozumie.
Kupiłam smakołyki- chciałam nagrodzić za załatwienie się na dworze- ale na razie nie miałam sposobności
Ma 1,5 roku, błakała się po ulicach, gdzie była wcześniej nie wiadomo.