Dodaj do ulubionych

prawie umarłam ze strachu

16.10.13, 23:13
pokarało mnie.
Siedzę sobie, coś tam oglądam w tv, chyba gesslerową, przybiega syn, oczy załzawione, krztusi się, nie może słowa wymówić, twarz czerwona, nosem coś spływa. Myślałam, że umrze, nie mógł tchu złapać sad Nie wiedziałam jak mu pomóc, bo nie wiedziałam CO się dzieje. Nie chcę przytaczać szczegółów. Młody odratowany, skończyło się na wymiotrach i szorowaniem twarzy i płukaniem nosa i przepłukiwaniem gardła.

Co się okazało. Młody władował sobie łychę cynamonu do buzi, ponoć starsi koledzy mu powiedzieli, że przejdzie do ich bractwa, jak dokona tego wyczynu. Młody dostał burę jak ta lala, jutro jak okaże się prawdą to, co mi powiedział, mądralom się nie upiecze.

Niby kurs pierwszej pomocy był, ale jak się własnemu dziecku coś dzieje i nie wiadomo co, to nogi się uginają.
Obserwuj wątek
    • redheadfreaq Re: prawie umarłam ze strachu 16.10.13, 23:21
      Pewnie prawda, na "cinnamon challenge" (wpisz w google) nie tacy się już łapali.
      • stacie_o Re: prawie umarłam ze strachu 16.10.13, 23:25
        Właśnie sprawdzam, ale nie sądziłam, że:
        a) ktoś może podpuścić smarkacza
        b) że mój się na to złapie
        Na yt bawią się w to głównie nastolatkowie i dorośli.
      • aakita Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 00:00
        redheadfreaq napisała:

        > Pewnie prawda, na "cinnamon challenge" (wpisz w google) nie tacy się już łapali
        > .


        Zdecydowanie powinno się założyć wątek pt.: uwaga na głupie zabawy dzieci.

        Ostatnio oglądałam jakiś program, w którym dzieci bawiły się w podduszanie (co skutkowało chwilową utratą przytomności i fajnymi 'snami' przez tą krótką chwilę). Dziecko chciało się poddusić w domu samodzielnie, tyle że już się nie obudziło - zmarło.

        Jako rodzice powinniśmy znać wszystkie te zagrożenia.

        Cynamon.... OJP
        • lafiorka2 Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 11:38
          aakita napisał(a):

          > Zdecydowanie powinno się założyć wątek pt.: uwaga na głupie zabawy dzieci.
          >
          > Ostatnio oglądałam jakiś program, w którym dzieci bawiły się w podduszanie (co
          > skutkowało chwilową utratą przytomności i fajnymi 'snami' przez tą krótką chwil
          > ę). Dziecko chciało się poddusić w domu samodzielnie, tyle że już się nie obudz
          > iło - zmarło.
          >
          > Jako rodzice powinniśmy znać wszystkie te zagrożenia.

          >
          niestety sama się tak "bawiłam" w liceum będąc.
          • annajustyna Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 12:09
            I mialas przy tym jakies zwidy?
            • lafiorka2 Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 13:16
              annajustyna napisała:

              > I mialas przy tym jakies zwidy?


              ano miałam....
              w sumie wtedy byliśmy czwórką przyjaciół i pamiętam,że jeden z nich umiał nieźle odlecieć...My oczywiście wtedy płakaliśmy ze śmiechu,bo robił różne rzeczy i różnie gadał...
              Fcuk...pomysleć,że tacy głupi byliśmy.
              tongue_out
          • gazeta_mi_placi Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 17:26
            Ja też i miałam zwidy, że umieram, widzę światło na końcu ciemnego tunelu (autentyk) i potem wielką światłość i Matkę Boską, bardzo się boję, że to niedotlenienie pozostawiło jakiś ślad w mózgu, czasem ciężko i powoli myślę indifferent
    • mamaemmy Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 00:04
      a mówiłam-uważaj.
      • nutka07 Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 00:39
        Pirania zaczal dzialac?
        • gryzelda71 Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 07:18
          Nie,mamaemmy to czarownica,tak pisała w wątku o kolorach w ciemniej kuchni,ze u znajomych dziwne rzeczy się dzieją ,znaczy musi im źle życzyć.A sytuacja z synem i cynamonem to tak próbka .
          • mamaemmy Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 07:21
            Już pisałam że to zbiegi okoliczności.. Nie wierz w żadne takie historie.
            • gryzelda71 Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 07:24
              Ale autorkę już straszyłaś swoimi umiejętnościami , może to też się nada dla adwokata?
              • mamaemmy Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 07:31
                Na pewno.
                • stacie_o Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 07:56
                  Dajcie spokój, proszę. W obliczu przekrecenia się dzieciaka na tamten świat, naparzanki nie mają sensu
    • daisy Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 00:58
      Ale co się właściwie stało? I jak udało się pomóc synowi, co zrobiłaś?
      • ichi51e Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 06:45
        Slynne to jest. Chyba nawet duza nagroda pieniezna jest dla tego co dokona. Nie jest to fizycznie mozliwe (tj zjedzenie lyzki cynamonu) trzeba by wstrzymac oddech na czas polykania - bo drobinki cynamonu sa bardzo lotne i dostaja sie do drog oddechowych. To i tak nic. Jak moj tz zatrul sie kapsaicyna googlalam zatrucie ostra papryka i okazalo sie ze kilkoro dzieci umarlo. Chodzilo o to ze a krajach anglosaskich jest taki zwyczaj zeby karac dzieci dajac im do jedzenia ostra papryke sproszkowana. No i jak sie przesadzi - drobinki dostaja sie gdzie nie trzeba i wypalaja sluzowke.
        • mamaemmy Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 07:16
          Masakra sad
        • maggi9 Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 07:36
          ichi51e napisała:

          > Slynne to jest. Chyba nawet duza nagroda pieniezna jest dla tego co dokona. Nie
          > jest to fizycznie mozliwe (tj zjedzenie lyzki cynamonu)

          Było w Pogromcach mitów i to jest mozliwe, bo któreś z prowadzących to zrobiło.
          Aczkolwiek faktycznie zabawa nie dla dziecka raczej.
          • gemmavera Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 17:43
            maggi9 napisała:

            > Było w Pogromcach mitów i to jest mozliwe, bo któreś z prowadzących to zrobiło

            Zgadza się - to jest do zrobienia, ale najpierw trzeba cynamon dobrze wymieszać ze śliną (co trochę trwa), zanim się przejdzie do połykania. Problem pojawia się, jeśli od raz próbuje się połknąć proszek.
      • stacie_o Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 08:08
        Cynamon skutecznie zasyssa sline, uniemożliwiając przełknięcie. Delikwent oddycha cynamonem, ten drażni i zatyka drogi oddechowe, można się zadlawic, udusić lub dostać zapalenia płuc.

        Udroznilam ręcznie drogi oddechowe, dzieciak zwrócił, przeplukalismy gardło woda, nos gruszka, jeszcze teraz mi słabo.
        • daisy Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 11:20
          Jak udrożniłaś ręcznie drogi oddechowe? Możesz trochę opisać?
          Prowokowałaś wymioty czy sam zwymiotował?
    • gazeta_mi_placi Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 07:59
      Klątwa Mamyemmy zadziałała (nt).
      • melancho_lia Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 08:25
        Jaka klątwa? Przybliżycie o co kaman?
        • lafiorka2 Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 11:46
          własnie...znowu coś mnie ominęło....
      • edelstein Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 12:00

        Nie badz zolz,daj links gazecia.
        • gazeta_mi_placi Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 17:24
          W którymś wątku Mamaemmy odgryza się założycielce tego tematu żeby się od niej odczepiła bo ostatnio osoby z otoczenia Mamyemmy które nastąpiły jej na odcisk dotyka seria nieprzyjemnych zdarzeń i nie może to być przypadek.
          To chyba prawda, bo dziś przez trzy godziny nie miałam Internetu i dalej mi zrywa.
          • mamaemmy Re: prawie umarłam ze strachu 17.10.13, 18:26
            Gazetko jesteś ostatnia osoba,co do której miałabym jakieś wąty wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka