Dodaj do ulubionych

Gdzie wagarowały eMamy? ;)

26.10.13, 13:20
Nawiązując do wątku obok o otwarciu CH w Gdyni ( nawiasem mówiąc dziecku bym z tego powodu zwolnienia nie dała...) . A jak to z Wami było? Gdzie Was wywiewało? wink
Przyznam, że nas często wywiewało też do pobliskiego lasku (choć tak ostro jak w głośnym Topolasku nie bywało), do Empiku na książki, da Maca, do kumpeli na wolną chatę. Nie żałuję, wspominam milesmile
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 13:23
      Ja nie wagarowałam i bardzo tego żałuję.
      • lola211 Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 15:00
        A ja nie wagarowałam i nic a nic nie żałuje.
        Tak juz mam, ze jestem solidna i obowiazkowa, co procentuje.
        • totorotot Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 22:11
          Tez jestem solidna i obowiązkowa, a pół życia przewagarowalam.
          • totorotot Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 22:25
            Np. oprócz oczywistego wysiadywania w parkach i chlania/jarania jeździliśmy pociągiem na gapę na koncerty punkowe, czasem się wloczylam po zapleczu filharmonii z koleżanką, albo jeździliśmy do innego miasta na ruiny zamku i się ganialismy, albo po lumpeksach, albo do baru na jedną herbatę na piec osób i trzeba było ustalić, kto będzie szczesciarzem i zje cytrynę (o ile nas oczywiście było stać na herbatę Z cytryną). Łazenie po szkołę i krycie się przed nauczycielami, mi wtedy nie pękł brzuch ze śmiechu smile)) Dzięki tym wagarom lubię zapach powietrza jesieni a także miejskiego zapachu zimy.
            Często też jak miałam ciekawą książkę, a następna lekcja z nauczycielem cierpiącym na oczopląs, to się bunkrowalam w kibelku i czytałam, żeby się dowiedzieć, co będzie dalej.

            Jakoś nie miałam problemów z nauka, chociaż nudne to prawie wszystko było cholernie, nudno podane, szkoda, ze szkoła zabija wszelkie pasje i ciekawość świata, wszystko obrzydza i promuje klapki na oczach.
            • ponis1990 Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 22:50
              O, te kiblowanie w kibelkach na niechcianych lekcjach też mi coś mówi. I te emocje, czy jakiś nauczyciel nie wejdziebig_grin
            • 1borgia Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 27.10.13, 11:00
              swietny watek!
              u mnie tez bylo podobnie, tyle tylko, ze wrzatek byl za darmo, wiec z jednej torebki herbaty parzylismy trzy. nie powiem, trzecia herbata byla obrzydliwa, ale ciepla.
              nie chodziliysmy do centrow handlowych, bo nie bylo. pamietam buty na kartki (para na rok), kupilem plastikowe buty sportowe o numer za male inaczej kartka by przepadla. no i paradowalem w plastikach na wagarach. podeszwa szybko odpadla , wiec wrocilem do chinskich trampek. mozna bylo wtedy kupic po znajomosci. to byl dopiero cymes!
              pilismy wodke w parku i kradlismy szproty w pomidorach ze spolemowskiego sklepu. ja nie mialem ani gorsza ale kumple tak i moglismy te szproty kupic (mowie o czasach po occie, bo te ciagnely sie cala wiecznosc), ale chodzilo o adrenaline. szproty smakowaly wybornie!- ale dzis wstrzasa mna na widok na rybek z puszek. wtedy byly najlepszym przysmakiem.

              mlodosc
              • 1borgia Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 27.10.13, 15:02
                przyszedlem do watku i watek padl. co za chüjnia!
                tylko dla emam? rzyg!
                borgia
                • 1borgia Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 27.10.13, 16:26
                  cbdu o 16.26
    • rhaenyra Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 13:23
      nad rzeczke
    • antyideal Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 13:44
      Wagary zbiorowe byly zwykle do pobliskiego lasu, indywidualnie smigalam do domu,
      bo to byly czasy, gdy dobra muzyka byla trudno osiagalna a fajne programy radiowe, ktore mozna bylo nagrac niestety czesto pore emisji mialy w godzinach lekcyjnych - lista Rozglosni Harcerskiej i tym podobne audycje na przyklad.
      Ewentualnie wloczenie sie z kolezanka po miescie i egzystencjalne rozwazania + trwożliwe
      rozgladanie sie na boki wink to były emocje.
    • joana.mz Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 13:55
      jeździłam stopem, pociągiem po okolicznych miastach, miasteczkach.
    • neffi79 Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 13:56
      u przyjaciółki na chacie, robiąc smażony chleb na patelni
      to były czasy, ech.....
    • net79 Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 14:16
      na plaży i wydmach, oraz w wolnych chawirkach współwagarowiczów, zbieranina paczki z różnych klaswink o i jeszcze na pewien ważny pomnik jeździłyśmy, miejsce historyczne, więc chyba na pluswink Kilka razy robiłyśmy podmianki typu, ja wpadam do kumpeli na lekcję wmiksowując sie w tłum, a ona do mnie i badałyśmy reakcje. Zjawiskowa była lekcja rosyjskiego u kumpeli, którego nigdy się nie uczyłam;P
      • net79 Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 14:17
        aaa i po lasach znajomych się szlajałyśmysmile
      • b.bujak Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 15:06
        net79 napisała:

        > wmiksowując sie w tłum, a ona do mnie i badałyśmy reakcje
        > . Zjawiskowa była lekcja rosyjskiego u kumpeli, którego nigdy się nie uczyłam;P

        he, he - ja chodziłam z kolegami do zawodówki i jako jedyna dziewczyna "wmiksowywałam" się w tłum chłopaków smile
    • nchyb Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 14:42
      kino, czytelnia, biblioteka, cmentarz i zwyczajnie dom...
      a czasem jechało się np. nad morze, blisko mieliśmy...
      • toxicity1 Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 14:48
        Nigdy nie byłam na wagarachsmile
    • gazeta_mi_placi Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 14:52
      A my chodziliśmy na kremówki.
    • b.bujak Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 14:59
      zazwyczaj zwyczajnie szwędaliśmy się po okolicy...
      ale miałam kilka wyjść, które wspominam do dziś - te wspomnienia przychodzą, gdy jestem w pracy na hali produkcyjnej wśród maszyn skrawających smile moje zainteresowania zatoczyły krąg, bo będąc w liceum bywałam z kolegami na lekcjach obróbki skrawaniem w miejscowej zawodówce big_grin
    • peggy_su Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 15:11
      Jeździłyśmy tramwajami po całym GOPie, w cieplejsze miesiące chodziłyśmy na tory kolejowe, czasem wagarowałam z kolegą z klasy, robiliśmy sobie wtedy seanse gwiezdnych wojen, oglądaliśmy koncerty Queen albo katował mnie powtórkami z meczy Liverpoolu wink

      Wagarowałam głównie w 2 klasie LO, to jakiś ciężki okres był, potem już bardzo sporadycznie.

      Aha a na otwarciu centrum handlowego też raz byłam big_grin Zwiałyśmy z dwóch ostatnich lekcji niemieckiego wink
    • na_pustyni Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 15:32
      imprezy sie odbywaly w domach znajomych albo w moim wlasnym
    • klubgogo Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 18:02
      O rety, nie było CH za moich czasów. Na pierwsze wagary pojechałam do większego miasta i taka praktyka byla najczęściej. Jeśli rodziców ni ebyło w domu, zostawałam w domu albo szlam do koleżanki. Ale dużo ni ewagarowałam.
      • bi_scotti Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 18:21
        Lazienki, Ogrod Botaniczny, Agrykola w gore i w dol, Ogrody Sejmowe, kino Czajka albo Moskwa i seanse na 11:00 z groszami; jeszcze bylo takie kino kolo Placu na Rozdrozu, nie pamietam nazwy - widzialam tam "Sonate Jesienna" Bergmana ale to juz w czasach post-wagarowych wink No i rozne okoliczne/lokalne knajpo-bary, ktorych nazw tez juz nie pamietam procz baru mlecznego Nadwislanskiego przy Dobrej na rogu Tamki. Do kin w centrum tez jezdzilam jak bylo warto - czule wspominam poranne seanse w Skarpie, Atlantic'u, Palladium, Polonii-Iluzjonie ...
    • mayaalex Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 18:23
      Raczej nie mialam kasy wiec tylko czasami w kinie, zazwyczaj szlajalam sie po miescie, jak pogoda byla kiepska to szlismy do kawiarni posiedziec.
    • monika3411 Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 18:24
      Za moich czasów nie było CH ani Maców.
      Na wagarach byłam raz w życiu... pani od polskiego nas wysłała "bo dzień wagarowicza", a ona taka kul ;-/ (sami nie wpadliśmy na to, żeby iść na wagary wink ). No więc skoro Jadwiga kazała, to poszliśmy... Poszwendaliśmy się w parę osób po mieście przez godzinę, a potem każdy poszedł do domu. Czy muszę dodawać, że następnego dnia kul polonistka najgłośniej grzmiała o tzw konsekwencjach...
      • bi_scotti Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 18:48
        Moj maz chadzal na wagary na Cmentarz Rakowicki i pomagal starszym paniom sprzatac groby, wdawal sie z nimi w dlugaszne pogawedki w temacie "najlepiej nam bylo przed wojna" a w zamian czasem dostawal jakies domowe wypieki, ktore panie sobie przynosily na przegryzke - do dzis mnie fascynuja jego opowiesci o krakowskich panciach (wlaczajac w to moja r.i.p. tesciowa, jej matke, siostry i kolezanki) wink Takie smieszne srodowisko, w ktorym wieksza estyma cieszyla sie "pani doktorowa" od "pani doktor"/"pani mecenasowa" od "pani mecenas" etc. tongue_out
    • lady-z-gaga Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 19:02
      Do Empiku, ktory trzydziesci parę lat temu nie był księgarnią, ale prawdziwą czytelnią.
      I mieli tam pyszne wuzetki.
    • demonii.larua Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 20:00
      Nad rzeką albo w pobliskim mieście (20min autobusem) lub w zamku smile
      • damakama Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 21:00
        Na wagarach byłam jeden, jedyny raz - w 3 klasie liceum. Pojechałyśmy z kumpelą do sąsiedniego miasta, na bardzo wtedy modną handlową ulicę, poszłyśmy na ciacho do Delicji - pamiętam jak dziś - leciały "Biełyje rozy" smile A moja osobista mamusia w tym samym mniej więcej czasie gadała sobie z moją wychowawczynią i mnie wkopała - zdziwiona wielce, że mnie w szkole nie było (zawsze byłam klasowym kujonem i wagary to nie była moja bajka).
    • mamawojtuska79 Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 21:29
      Ja do dziś pamiętam moje jedyne wagary, byłam wtedy w 7 klasie podstawówki i w pierwszy dzień wiosny solidarnie urwaliśmy się z lekcji wraz z 8 klasą. Chodziłam do wiejskiej podstawówki i pamiętam jak dziś jak kluczyliśmy całą gromadą po wiejskich polach i rowach zanim doszliśmy do lasu i kilka godzin spędziliśmy w ruinach dworku w którym przed wielu laty mieszkała Maria Konopnicka (własnie tam zaczęła tworzyć pierwsze dzieła literackiej i podjęła decyzję że odchodzi od męża i "ucieka" do Warszawy). Dworek był ruiną grożącą zawaleniem i chyba cudem nic nam nie spadło na głowy, dodam ze pogoda była fatalna, siąpił deszcz a błoto było nieziemskie. Wracając do domu, chciałam sobie skrócić drogę przez łąki i moje nowe buty po tej eskapadzie nadawały się do wywalenia ale i tak miło to wspominam, miałam zgraną klasę i teraz wspominam nasze przygody z rozrzewnieniem.
    • totorotot Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 22:09
      Wszędzie gdzie się dało smile
      • 1borgia Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 22:11
        o toto to!
        • lucadimontezemolo Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 22:26
          W szkole podstawowej łaziłam po okolicznych podwórkach i czekałam aż mama pójdzie do pracy i wracałam do domu. W szkole średniej czasami zdarzało się jeżdżenie po mieście autobusami od pętli do pętli, szwendanie się po starym mieście, a po odkryciu pewnego miejsca- zaleganie od ok.godziny 10 w knajpie .
    • taka-sobie-mysz Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 22:49
      nigdy nie zapomnę jak kiedyś, w wielkie mrozy, wagarowałam, by uniknąć sprawdzianu z matematyki. było to czasach przedhipermarketowych, więć nie było komfortowego schronienia, o galeriach handlowych nikt nawet nie marzył jeszcze.

      Cały dzień (szkolny) spędziłamna klatce schodowej w jakimś bloku, bo mróz było około -20st.celsjusza i na dworzu nie dało się długo wytrzymać... Wynudziłam się przeokropnie

      A najgoersze było to, że moje wagary wyszły i tak na jaw...
    • menodo Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 22:58
      W empiku na rogu Alei Jerozolimskich i Nowego Świata (wtedy były tam stoliki, można było kupić sobie tanią herbatę i poczytać gazety czy książki) oraz w kinach - Atlantic, Palladium , Iluzjon oraz moja ulubiona Wiedza.
      Lubiłam też włóczyć się w okolicach Bazaru Różyckiego, Ząbkowskiej i Brzeskiej - później zresztą wynajęłam tam mieszkanie.
      Nie żałuję ani godziny spędzonej na wagarach.
      • bi_scotti Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 23:04
        menodo napisała:

        > W empiku na rogu Alei Jerozolimskich i Nowego Świata (wtedy były tam stoliki, m
        > ożna było kupić sobie tanią herbatę i poczytać gazety czy książki)

        I byly gazety na takich drewnianych kijach - pewnie to ustrojstwo mialo jakas fachowa nazwe, takie same byly w Jagiellonce wink
        To se ne vrati ... Moze ktos kiedys zrobil wielkie ognisko ze starych gazet i tych kijow, ktore je trzymaly ... zostanie po nas pyl zelazny i dlugi grzmiacy smiech pokolen ... ale za to piesn ujdzie calo tongue_out
        • menodo Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 23:38
          Hehe, tak, pamiętam te drewniane kije i te wielkie płachty gazet na nich zawieszonesmile
          Ciepło z tamtego okresu wspominam Kulturę, Literaturę i Politykę ; potem przyszedł stan wojenny i już nic nie było takie jak dawniejsad
    • di_kormia Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 26.10.13, 23:41
      ja wagarowałam na otwracie RMF w krakwoie- dyrektorka nie zrozumiala big_grin ale super impreza na rynku była smile
      wagarowałam do knajp krakowskich- stary, krzyśki, spatif- oj, ale to czasy byly big_grin i do zakopanego na narty- co środe. aha, i na ludzi wyszlam, wykaształcenie dobre- 2 fakultety, robota ok.
    • volta2 Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 27.10.13, 00:29
      ja wagarowałam z koleżanką - urywałyśmy się na ogół z 2 lekcji a potem wracałyśmy jeszcze do szkoły.
      szłyśmy do mnie do domu na kawę, albo sałatkę i pieczywko

      pewnego razu w czasie naszej kawki kumpeli mama wpadła do szkoły, by córka przymierzyła buty i można je było zwrócić w razie jak niedobre. no i się sypło...
      musiałyśmy przystopować...
    • vilez Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 27.10.13, 08:18
      Och, różnie wink
      1. Zostawałam w łóżku i czytałam (to było chyba najlepsze smile )
      2. Kupowałyśmy sobie z koleżanką stosik tanich książek, mus jabłkowy (każda po słoiku) i szłyśmy pod pomnik poety sobie czytać, jeść i i urządzać rozmaite przedstawienia (takie tam quasi happeningi z tymi książkami w roli głównej).
      3. Wizyta u lekarza (która łatwiej wydębi zwolnienie) i jechałyśmy "na zakupy" do miasta obok (większego).
      4. Knajpa (ale to było niebezpieczne, bo nauczyciele robili naloty).
    • chusteczka4 Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 27.10.13, 08:36
      Przypomniały mi się fajne czasy szkolne i te wagary, spacerowanie po mieście, siedzenie na rynku koło pomnika, wraz z koleżanką chodziłyśmy na targ, by kupić tabliczkę czekolady, przesiadywanie na murku za PKP a także spacer na twierdze, by podziwiać widoki i zobaczyć ten czaderski krajobraz.
      • inguszetia_2006 Re: Gdzie wagarowały eMamy? ;) 27.10.13, 08:57
        Witam,
        Po parkach się chodziło i piło tanie wina;-P A zimą po knajpach i grało w bilard. Nikt kasy nie miał, to były zrzuty i wyliczanie każdej złotówki. I na Starówkę też w sezonie ciepłym się chodziło i zawierało różne znajomości pozaszkolne. Wspaniały czas.
        Pzdr.
        Ing

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka