Dodaj do ulubionych

Ogromny dylemat mam..

27.10.13, 15:52
W moim domu posiadam jednego, bandyckiego kocura, oraz trzy szczurki. Planuję kolejnego kotka, a potem psa.
Kilka tygodni temu okazało się, że pod bluszczem w moim ogrodzie jest gniazdo (?) szczurów (?), myszy (?).
Wszyscy mi mówią, że trzeba je wytruć. A dla mnie to zupełnie niezgodne z moimi zasadami. No nie mam zgody na to.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 15:53
      Puść bandyckiego kocura do ogrodu i problem sie rozwiąże zgodnie z naturą.

    • kosheen4 Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 16:12
      wystarczy że na pół godzinki osobiście położysz się pod tym bluszczem. jesteś tak toksyczną osobą, że bez dodatkowej trutki powinno się obejść.
      • rosapulchra-0 Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 16:21
        tobie pod tym względem do pięt nie dorastam.
        • kremciapciulkowy Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 16:29
          Nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia, jak nie pozbędziesz się gryzoni w porę, to rozmnożą się tak, że sobie z nimi nie poradzisz, bandycki kot również. Poza tym te stworzenia przenoszą choroby, mogą być niebezpieczne dla domowników i zwierząt domowych. Jak sama nie chcesz się tym zająć zatrudnij deratyzatora.
        • 18lipcowa3 Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 16:42
          Taaaaaa znam ten tekst,ty nikomu nie dorastasz,tylko twoje posty mówią co innego.
          A może pokaż szczurom swoją facjate?to powinno je wykurzyc na zawsze.
          • najma78 Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 16:50
            Ty sie tego Rosa lepiej pozbadz i to szybko.
            • 3-mamuska Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 16:55
              Pozbądź sie szybko bo moga byc zagrożeniem dla twoich szczurów.
              To nie sa domowe zwierzątka.
              -----------------
              ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
          • adorra0 Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 17:50
            Lipcowa, pamięta wół jak cielęciem był?
    • madzioreck Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 17:27
      Z bólem serca, ale wykurz te szczury. Dziki szczur to nie jest domowa przytulanka i będziesz miała przes...e jak się zadomowią i rozmnożą. Odstrasz, wykurz, może jakieś dźwiękowe coś (nie wiem, czy kot to taki świetny pomysł, niejednego kota nawet domowe pieszczoszki nieźle załatwiły, a i mało który kot wystartuje do dorosłego dzikiego szczura).
      • evaperon Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 17:36
        Jak Ci się rozmnożą to szybko zapomnisz o dylematach
      • 18lipcowa3 Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 17:54
        madzioreck napisała:

        > Z bólem serca, ale wykurz te szczury.

        sorry ale z jakim bólem serca?
        • madzioreck Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 17:59
          Zwyczajnym. Wiem, że Ty nie wiesz, co to takiego.
          • 18lipcowa3 Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 18:00
            madzioreck napisała:

            > Zwyczajnym. Wiem, że Ty nie wiesz, co to takiego.


            poważnie masz takie odczucia do dzikich szczurów?
          • gretchen184 Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 18:02
            madzioreck napisała:

            > Zwyczajnym. Wiem, że Ty nie wiesz, co to takiego.

            bez przesady-to nie są miłe,domowe zwierzątka tylko dzikie szczury,które przenoszą choroby i bywają niebezpieczne.
            nad karaluchami też się tak litujesz?
            • madzioreck Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 18:05
              Przeczytaj mój post, do którego odniosła się Lipcowa. Nie każę Rosie tiutiać nad dzikusami, wiem, co to jest dziki szczur, podejrzewam, że mam większą o nich wiedzę niż 99% na tym forum, nie musisz mnie oświecać, ze to szkodniki, co nie zmienia faktu, że boli mnie wykańczanie tych zwierzaków, kiedy sama mam szczury. Takie trudne do pojęcia?
              • gretchen184 Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 18:08
                madzioreck napisała:

                > . Takie trudne do pojęcia?

                no trudne-litujesz się nad szkodnikami, więc spytałam czy nad karaluchami również?
                • madzioreck Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 18:20
                  gretchen184 napisała:

                  > madzioreck napisała:
                  >
                  > > . Takie trudne do pojęcia?
                  >
                  > no trudne-litujesz się nad szkodnikami, więc spytałam czy nad karaluchami równi
                  > eż?

                  A co to ma do rzeczy? Czy moja litość przejawia się w radzeniu, żeby zostawiła szczurki w spokoju, bo są takie słit? Chyba nie, więc pytam, co to ma do rzeczy?
          • kosheen4 Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 18:13
            madzioreck napisała:

            > Zwyczajnym. Wiem, że Ty nie wiesz, co to takiego.

            kwestia w tym, że "bóle serca" wątkodajki to histeryczne i po raz kolejny dość toksyczne podrygi. stara baba, matka dzieciom, pani zwierzętom domowym, a roztkliwia się nad dzikimi szczurami, które mogą przenosić wściekliznę, leptospirozę i wiele innych choróbsk, a których obecność raczej nie świadczy korzystnie o higienie okolicy.
            toż już mniej niebezpieczne były ślimaki, które ostatecznie zostały utopione w piwie (i bardzo dobrze) a wcześniej bez sentymentów sypane solą (imo bdb).
            tamte żarły roślinki. te mogą zaszkodzić o wiele bardziej, no ale mają futerko i są milusie z wyglądu, więc się światopogląd zmienia.
            • madzioreck Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 18:18
              których obecność raczej nie świadczy korzystnie o h
              > igienie okolicy.

              Co za bzdura...

              I zaraz, mimo, że dałam konkretną radę, zeby się szczurów pozbyć, zrobicie ze mnie szaloną obrończynię.

              • kosheen4 Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 18:27
                madzioreck napisała:

                > Co za bzdura...

                a czym w mieście żywi się szczur?
                • madzioreck Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 19:22
                  Twoja wypowiedź sugeruje, że brud je przyciąga^^
                  A tymczasem wystarczą resztki jedzenia w kubłach na śmieci. Nie musi być syfu ani żadnego braku higieny.
            • 3-mamuska Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 19:47
              kosheen4 napisała:

              > madzioreck napisała:
              >
              > > Zwyczajnym. Wiem, że Ty nie wiesz, co to takiego.
              >
              > kwestia w tym, że "bóle serca" wątkodajki to histeryczne i po raz kolejny dość
              > toksyczne podrygi. stara baba, matka dzieciom, pani zwierzętom domowym, a roztk
              > liwia się nad dzikimi szczurami, które mogą przenosić wściekliznę, leptospirozę
              > i wiele innych choróbsk, a których obecność raczej nie świadczy korzystnie o h
              > igienie okolicy.
              > toż już mniej niebezpieczne były ślimaki, które ostatecznie zostały utopione w
              > piwie (i bardzo dobrze) a wcześniej bez sentymentów sypane solą (imo bdb).
              > tamte żarły roślinki. te mogą zaszkodzić o wiele bardziej, no ale mają futerko
              > i są milusie z wyglądu, więc się światopogląd zmienia.
              >
              >
              W UK nie ma wscieklizny.
    • landora Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 18:10
      Lepiej sprawdź co dokładnie tam mieszka. Niektóre gatunki gryzoni są chronione w UK.
    • neffi79 Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 18:16
      nad czym ty sie jeszcze zastanawiasz?? weź towarzystwo do domu i zamieszkajcie razem
    • rosapulchra-0 Re: Ogromny dylemat mam.. 27.10.13, 18:37
      Przypomniał mi się film w tym temacie:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka