Dodaj do ulubionych

głodne dziecko

28.10.13, 22:02
Do dziecka od początku roku dwa razy w tygodniu przychodzi kolega. Razem chodzą na jedne pozaszkolne zajęcia i razem wracają do domu. Zawsze do nas. Ponieważ zajęcia są wyczerpujące fizycznie zwykle po powrocie dziecko coś zjada - to drugie "przy okazji" też. Dla mnie nie problem. Zaczęło mnie zastanawiać jednak, że to drugie dziecko (kolega) je strasznie dużo - moje zje niewiele, tamto - jakby na zapas. Kilka kanapek, owoce, sok. Potem się bawią razem chwilę i często moje przychodzi i pyta czy kolega nie mógłby jeszcze kanapki albo ciasta, bo głodny. Podpytałam delikatnie. Okazało się, że w domu już nic nie dostanie, bo mama "uznaje kolacje za niezdrowe". Do szkoły też dostaje niewiele, bo "lepiej zjeść mniej niż więcej" i tylko ekologiczną, organiczną żywność. W szkole obiadów nie je - nie odpowiadają standardom mamy. Mam wrażenie, że dziecko jest niejako "głodzone" i nie jest to na pewno kwestia finansów. Rodziców nie znam. Robić coś z tym?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:05
      Tak, zgłosić wychowawczyni i pedagogowi szkolnemu. Matka może być kolejną eko sreko idiotką i głodzić dziecko.
      • iskierka40 Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:08
        dokładnie musisz zgłosić do wychowawcy.
      • totorotot Re: głodne dziecko 29.10.13, 09:08
        Co to w ogóle za pytanie na forum, sama rozumu nie masz? Wszystko trzeba konsultować? (No dobra, ja wszystko konsultuję). Trzeba to zgłosić wychowawczyni albo dyrektorce szkoły. Ja rozumiem najadanie się smakołyków u koleżanki, albo obżarcie się czekolady i cukierasami, które w domu są ograniczane-sama ograniczam dzieciom- ale obiad musi być. I to też nie tak, że eko sreko głodzą dzieci, o nie. Dzieci żrą zielone do wypęku, jakieś sałatki sratki pierdatki, ale głodne dziecko nie ma prawa byc. Kaszą można sie zapchać po kokardkę przecież.
    • 3-mamuska Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:07
      Jesli matka nie uznaje innego jedzenia niż zdrowe ekologiczne, nie dziwie sie ze dziecko zjada ciasto na zapas wypija sok. Moze w domu dostaje tylko zdrowe/chrupie pieczywo i nadrabia u was.

      Ja synowi przez pewien czas tez nie dawałam kolacji bo walczyliśmy z waga.

      Ja bym porozmawiali w szkole niech wychowaca poruszy ten temat z matka.

      Ale obawiam sie ze mamusi to ekologiczna wariatka, terrorystka.
      • 3-mamuska Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:10
        A z drugiej strony jesli syn mowi ze zjadł kanapki ciastko owoc popil sokiem to tez bum mu kolacji nie dała.
        Ale mimo wszystko trzeba sprawdzić czy dziecko nie dostaje za mało.
        • jolunia01 Re: głodne dziecko 29.10.13, 12:58
          3-mamuska napisała:

          > ...jesli syn mowi ze zjadł kanapki ciastko owoc popil sokiem to
          > tez bum mu kolacji nie dała.

          To zupełnie inna sytuacja niż wspomniana przez autorkę wątku >>mama "uznaje kolacje za niezdrowe"<<
    • mamako2216 Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:09
      Jasne,że tak.Zgłoś do szkoły.
    • srubokretka Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:11
      uwazaj, bo pozniej moze miec pretensje , ze tuczysz jej dziecko. A moze maly ma skolonnosci do tycia.... Nigdy nie wiadomo, wiec lepiej sie nie wtracac, albo delikatnie poprosic mame, zeby podrzucala to co dziecko powinno jesc.
      Ja bylam niejadkiem za mlodu, ale uwielbialam jesc u sasiadow. Wiec moja mama dawala im produkty np mieso, buraki, marchew itp. Moze ten maly ma podobnie jak ja. W domu nic nie tknie, a przy twoim dziecku dostaje apetytu.
    • goodnightmoon Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:12
      Ja bym porozmawiała z wychowawczynią.
    • ichi51e Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:12
      Ja bym nie zglaszala bo uwazam ze rodzic ma prawo do karmienia jak uwaza. Z drugiej strony uwazam ze dziecko ma tez prawo do jedzenia co lubi wiec przy kazdej wizycie bym go "swinstwem" napychala. Straszna jest ta dwulicowosc i zycie w kilku roznych systemach moralnyxh gdy te w konflikcie... uncertain
      • srubokretka Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:17
        > giej strony uwazam ze dziecko ma tez prawo do jedzenia co lubi wiec przy kazdej
        > wizycie bym go "swinstwem" napychala.

        Mam nadzieje, ze twojemu dziecku tym samym "dobrzy" ludzie sie tak odwdziecza.

        Btw, znacie ta kobiete, ze ja tak wyzywacie?
        A autorka, czemu nie raczy z mama dziecka porozmawiac, tylko zaraz na forum leci??? Co to za logika????
      • zawsze-w-drodze Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:22
        Skłonności do tycia nie zauważyłam, raczej szczupłe dziecko, patyk nawet ale w tym wieku to norma chyba - długie patykowate kończyny smile. Rodziców nie znam - kojarzę z wywiadówek może, ale ja z tych niezaangażowanych w szkołę i szkolne życie rodziców. Telefonu do nich nie posiadam. Nawet dziwne wydawało mi się, że tak po prostu przychodzą razem i rodzice się nie dziwią i nie denerwują gdzie dziecko po treningu znika. Zwłaszcza, że to już się zrobiła tradycja. smile. Świństwem nie napycham. Ot kanapki z serem, wędliną, pomidorem, ogórkiem, owoce, sok, herbata. Taki podwieczorek. Dawałam po jednej, potem po dwie - kolega zjadał trzy, mój jedną. Teraz kolega standardowo zjada 4 smile. I przychodzi po jeszcze (znaczy mój przychodzi w imieniu kolegi). Dziwne to.
        • ichi51e Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:26
          Moze mu zwyczajnie w takim razie smakuje? A moze lakomy suspicious ja taka bylam. Po kolezankach mortadele i pasztetowa wcinalam az sie kurzylo - bo smak inny.... Mniam. A zeby mnie w domu zadowolic...
          No i dzieci rosna - niektorzy chlopcy tak maja ze gdzies do 30tki sa ZAWSZE glodni.
        • marcela16 Re: głodne dziecko 29.10.13, 12:56
          ile ma lat? bo moje dziecko je 5 kanapek np.To może z Twoim dzieckiem cos nie tak.
      • dawidowe Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:29
        a ja bym najpierw porozmawiała z rodzicami. Z dziećmi bywa różnie. Może dziecko ma taki apetyt a może u obcych smakuje lepiej. Sama wiem że moje nie jedzące chleba i ziemniaków i np. sera a u koleżanki sama prosi i odwrotnie córka koleżanki pod moją opieką je tyle że aż ciężko pomyśleć czy nie pęknie a jestem pewna że w domu jej niczego nie brakuje i się nic nie zabrania w jedzeniu.
    • aleksandra1357 Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:28
      Dałaś temu dziecku ciasto i sok???
      O rany, jakby ktoś tym poczęstował moje dziecko, które zawsze ma przy sobie pudełeczko eko-orzeszków, to bym była mocno zgorszona.
      Żywię dziecko bez mąki, mleka i cukru i nie życzę sobie, żeby ktoś częstował moje dziecko, ot co.
      Wolę, żeby przez cały dzień nic nie jadło niż zjadło coś takiego.
      Ja tam moich dzieci nie głodzę, same się głodzą, odmawiając kolejnych posiłków.
      • ichi51e Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:34
        Ale to ty jadlas? Twoje dziecko? Tamto wcinalo az mu sie uszy trzesly i jeszcze bralo dokladke.
        A co do rozmowy z matka... Nie rob dziecku siary i nie wsypuj go przed matka. Moja byla normalna ale i tak jak sie lakomstwo wydalo to bylo gadane ze ludzi obzeram o sie zachowac nie umiem - niby prawda ale... A to jedzonko takie pyszne bylo i ludzie sami czestowali!!! ;p
        • ichi51e Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:35
          Upewnij sie tylko czy alergii nie ma! Tak to mozesz zagadac - chcialabym czasem synka poczestowac jak w gosci przychodzi... Wszystko moze jesc czy moze na cos uczulony...?
      • capa_negra Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:34
        > Wolę, żeby przez cały dzień nic nie jadło niż zjadło coś takiego.
        > Ja tam moich dzieci nie głodzę, same się głodzą, odmawiając kolejnych posiłków.

        Jesteś zdrowo walnięta
        • ichi51e Re: głodne dziecko 28.10.13, 22:37
          Albo jednak trolluje. Szkoda...
          • cherry.coke Re: głodne dziecko 29.10.13, 00:00
            To jest chyba ta kobitka od karmienia piersia do dojrzewania... nic dziwnego, ze nie glodne big_grin
          • iuscogens Re: głodne dziecko 29.10.13, 12:30
            Raczej nie, poczytaj jej inne wypowiedzi. Jedno dziecko cały czas niegotowe na odstawienie od piersi, ma ponad 3 lata i po 20 razy na dobę je mleko mamusi, oprócz tego eko-orzeszki. Obiad to banan albo jabłko. Czasem jajko na śniadanie. Mama im nie da nic niezdrowego, bo wtedy nie zjedzą pełnowartościowego posiłku (znaczy tego jabłka chyba, bo nic innego nie jedzą). A mama dumna, że ma takie chude dzieci, bo takie jej się podobają najbardziej. A inne dzieci to grubasy.
      • pcimcia.sadelko Re: głodne dziecko 28.10.13, 23:14
        aleksandra1357 napisała:

        > Dałaś temu dziecku ciasto i sok???
        > O rany, jakby ktoś tym poczęstował moje dziecko, które zawsze ma przy sobie pud
        > ełeczko eko-orzeszków, to bym była mocno zgorszona.
        > Żywię dziecko bez mąki, mleka i cukru i nie życzę sobie, żeby ktoś częstował mo
        > je dziecko, ot co.
        > Wolę, żeby przez cały dzień nic nie jadło niż zjadło coś takiego.
        > Ja tam moich dzieci nie głodzę, same się głodzą, odmawiając kolejnych posiłków.

        a co mówią lekarze?
        Mam nadzieję ze jednak jesteś tylko nieszkodliwym trolem
      • jola-kotka Re: głodne dziecko 29.10.13, 00:05
        Ojej jaka ty super jesteś eko-sreko,bleee...
      • 3-mamuska Re: głodne dziecko 29.10.13, 00:36
        Dałaś temu dziecku ciasto i sok???
        O rany, jakby ktoś tym poczęstował moje dziecko, które zawsze ma przy sobie pudełeczko eko-orzeszków, to bym była mocno zgorszona.
        Żywię dziecko bez mąki, mleka i cukru i nie życzę sobie, żeby ktoś częstował moje dziecko, ot co.
        Wolę, żeby przez cały dzień nic nie jadło niż zjadło coś takiego.
        Ja tam moich dzieci nie głodzę, same się głodzą, odmawiając kolejnych posiłków.


        Idiotka albo troll...
      • caroninka Re: głodne dziecko 29.10.13, 07:11
        Skoro komus nie odpowiada jak autorka watku karmi gosci, to powinien sie zainteresowac tym, gdzie jest i co robi/ je jego dziecko i z pocalowaniem reki dziekowac za opieke nad nim. Poza tym jesli nie ma problemow zdrowotnych, to uwazam za ostatnim i najciezszym etapem glupoty jest terroryzowanie dziecka swoimi eko fobiami.
        Glodzenie dziecka... Albo jestes trollem, albo skonczona kretynka.
      • triss_merigold6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 08:40
        I Twoje dzieci są poniżej 3 centyla, tak?
        Jesteś chora psychicznie albo (mam gorącą nadzieję) wymyślasz durnoty z nudów.
        • ichi51e Re: głodne dziecko 29.10.13, 09:48
          Wziawszy pod uwage ze 70% przedmiotow ktorymi sie ludzie krztusza to orzeszki a jej dziecko najstarsze jest przedszkolne to tez mam nadzieje ze jednak trolluje...
          • aleksandra1357 Re: głodne dziecko 29.10.13, 12:07
            ichi51e napisała:

            > Wziawszy pod uwage ze 70% przedmiotow ktorymi sie ludzie krztusza to orzeszki a
            > jej dziecko najstarsze jest przedszkolne to tez mam nadzieje ze jednak trolluj
            > e...

            Serio nie dajecie orzeszków? Dziecko 2-letnie potrafi pogryźć orzeszka, a przedszkolak to już bez problemu. Mój młodszy syn ma 3 lata i już od dłuższego czas je wszelkie orzeszki, nigdy się nie zakrztusił, w ogóle nie pomyślałam, że to jakiś problem i nadal tak nie myślę.
            • totorotot Re: głodne dziecko 29.10.13, 12:37
              aleksandra1357 napisała:

              > nie myślę.

              Cóż, trudno nie zauważyć


      • net79 Re: głodne dziecko 29.10.13, 09:08
        Ty tak poważnie?
      • totorotot Re: głodne dziecko 29.10.13, 09:35
        Dałaś temu dziecku ciasto i sok???
        > O rany, jakby ktoś tym poczęstował moje dziecko, które zawsze ma przy sobie pud
        > ełeczko eko-orzeszków, to bym była mocno zgorszona.
        > Żywię dziecko bez mąki, mleka i cukru i nie życzę sobie, żeby ktoś częstował mo
        > je dziecko, ot co.
        > Wolę, żeby przez cały dzień nic nie jadło niż zjadło coś takiego.
        > Ja tam moich dzieci nie głodzę, same się głodzą, odmawiając kolejnych posiłków.

        Aleksandro, nie obraź się, ale przedyskutuj tę kwestię z psychologiem albo nie wiem, z dietetykiem, bo z postu na post wyłania się obraz patologii (czyli nieprawidłowości) z Twoich poczynań. Mimo że chcesz dla dzieci dobrze.
        • triss_merigold6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 09:45
          IMO wyłania się obraz głęboko zaburzonej kobiety, która w imię wydumanego ideolo, izoluje dzieci, głodzi i pielęgnuje patologiczną więź. Dzieci są poniżej 3 centyla wagowo. Nie ma w tej rodzinie ojca tychże dzieci ani nikogo z zewnątrz, kto mógłby im pomóc.
          Dla mnie to przypadek do zgłoszenia do sądu rodzinnego i opieki społecznej.
          • iuscogens Re: głodne dziecko 29.10.13, 12:19
            I do tego pisze, że uwielbia chude dzieci....
      • olena.s Re: głodne dziecko 29.10.13, 12:02
        A skąd niby matka klolegi miałaby wiedzieć o twoich idiosynkrazjach żywieniowych?
      • gryzelda71 Re: głodne dziecko 29.10.13, 12:17
        Tez bym się głodziła mając taki wyb or jak twoje dzieci.
      • iuscogens Re: głodne dziecko 29.10.13, 12:20
        > Ja tam moich dzieci nie głodzę, same się głodzą, odmawiając kolejnych posiłków.

        a zastanowiłaś się dlaczego??
      • ponis1990 Re: głodne dziecko 29.10.13, 23:58
        To co twoje dzieci jedzą?? jak wygląda przykładowy jadłospis dniowy?
      • kochamruskieileniwe Re: głodne dziecko 30.10.13, 09:37

        No i to właśnie mnie śmieszy najbardziej.
        Moze twoje dzieci wolą sie same głodzic. Ale jakies75 procent dzieciaków, mających rodziców z takim podejściem jak Ty - w domach "normalsów" rzuca sie, tak - dosłownie rzuca sie" na normalne jedzienie. Zwłaszcza jak są po treningach .
        Podobnie jest z dziećmi, którym rodzice zakazują slodyczy. owszem, jest pewna częśc dzieci nie lubiąca słodyczy, ale wiele bez słodyczowców, gdy tylko rodzice znikną z zasiegu oczu, a na horyzoncie pojawiają sie łakocie - rzuca się na nie
        big_grin

        Ja tam wolę umiar.


        Aleksandro, rozumiem, że Twoje dzieci będą miały zabronione kontakty z przeciętnymi dziecmi, żyjącymi niezgodnie z Twoimi standartami???

    • hermenegilda_zenia Re: głodne dziecko 28.10.13, 23:48
      Po tej strasznej sprawie małego Daniela Pełki z Anglii, gdzie matka głodziła dziecko i nawet oszukiwała nauczycieli opowiadając o jego rzekomej chorobie, aby zagwarantować, że nikt inny nie da mu nic do jedzenia, obiecałam sobie, że jeżeli będę miała w stosunku do jakiegokolwiek dziecka choćby cień podejrzenia, że jest głodzone, bite, albo maltretowane, od razu będę interweniować. Więc na pewno nie zostawiłabym tego, jeżeli kwestia ta wzbudziłaby mój niepokój.
      • claudel6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 12:46
        no to co zamierzasz zrobić z aleksandrą? bo własnie zachodzi takie podejrzenie.
        • hermenegilda_zenia Re: głodne dziecko 29.10.13, 23:27
          Nie reaguję na trolle, tylko na realne osoby wokół siebie - chyba nie jesteś aż tak tępa, żeby trzeba było ci wszystko łopatologicznie tłumaczyć?
    • kol.3 Re: głodne dziecko 29.10.13, 06:43
      Dziecku może najzwyczajniej w świecie smakować Twoje jedzenie. Cudza kuchnia zawsze jest interesująca.
      Z drugiej strony niedawanie dziecku kolacji jest głodzeniem, bo odchudzać można mamuśkę w średnim wieku a nie chudego małolata.
      Z drugiej strony poznałam ostatnio rodzinę zamożną i światłą, kurczowo przywiązaną do swojej wypracowanej szczupłości, dowiedziałam się że bardzo mało jedzą, zwracają uwagę na utrzymanie linii. Pani domu wręcz kościotrup. Pan domu zaproszony zjada całkiem solidne porcje.
    • ingryd Uwazaj z osadami 29.10.13, 08:26
      Porozmawialabym z rodzicami. Ja jako dziecko wygladalam jak kosciotrup (8 lat 18kg). Nie chcialam nic zryc. Pamietam godzinne przezuwanie kazdego kesa i placz mojej matki. Niekonczace sie koncylia lekarskie, trany, srany i kit pszczeli. Ale za to jak szlam do kolezanek potrafilam pochlonac z marszu 1kg jablek, stos kanapek i litry zupy konsystencji nierozpoznanej i koloru scierki. Mamy tych kolezanek byly mocno zaniepokojone ze wzgledu na moj wyglad i pamietam jak delikatnie probowaly zagaic zeby wyczsuc co jest grane. Matka reagowala najczesciej stlumionym szlochem i probowala im wcisnac jakies siaty z produktami (gleboki prl).
      Moja cora tez nie byla zarta, choc nie w takim wymiarze jak ja, i wybredna straszliwie. Miedzy innymi nie tknela pieczarek. Pewnego dnia wrocila od kolezanki i rozmarzonym glosem mi mowi ze Isa, mama tejze kolezanki, to robi taaaaaakie pieczarki ze ona moglaby jesc codziennie. Zatkalo mnie, chwytam za tel i wypytuje Ise jakimi to pieczarkami zaczarowala moje dziecko.
      Isa skonsternowana (wiedziala ze pomykam 2 razy w tyg n'a targ) odpowiada : z puszki, jedynki w carrefourze.
    • beverly1985 Re: głodne dziecko 29.10.13, 08:30
      Jesli kolega nie ma sklonnosci do otylosci ani alergii pokarmowej- zglosiłabym wychowawczyni albo pedagogowi. Spytałabym tez rodziców bezposredniu po treningu, co dziecku mozna dawac do jedzenia wedlug nich?
    • mid.week Re: głodne dziecko 29.10.13, 08:45
      Zacznij dawać temu dziecku wyłacznie zdrowe produkty to zobaczysz czy to faktyczny głód, czy ochota na napchanie się tym co mu smakuje.
      Wczoraj:
      - Mamo jestem okropnie głodna, zrobisz mi kolację?
      - Tak kochanie, a na co masz ochotę?
      - Na budyń!
      - Córcia budyń to nie kolacja tylko deser, ale został barszcz mogę Ci podgrzać.
      - O to nie jestem już głodna.
      • ziarenko-piasku Re: głodne dziecko 29.10.13, 08:56
        U mnie zawsze podstawą było, aby dziecko było najedzone i wyspane - te dwie rzeczy-jedzenie i spanie miały swoje pory, których zawsze pilnowałam i przestrzegałam. Nigdy nie było problemu.
        Posiłki były i sa o stałych porach - gdy do syna przychodzi kolega po szkole, powiedzmy ok 12, a na 17 idą razem na angielski, bezwzględnie dostają jeden ciepły posiłek - albo zupę albo drugie, co im pasuje. Nie naciskam na dwa dania bo obiad jedza w szkole, ale uważam, że obiad o 12 ok, ale potem jeszcze trzeba coś zjeść. Jeśli zdarza się, ze koledze coś nie pasuje, zawsze pytam, co by zjadł i robie mu to. I nie jest to dla mnie żaden problem. Dla mnie najgorsze jest głodne dziecko - i nie mam tu na myśl co rusz podtykania pod nos niezdrowych przekąsek!

        Ja bym na twoim miejscu porozmawiała z wych., niech poobserwuje dzieciaka w szkole i wtedy ew. rozmowa z rodzicami (wych, pedagog)

        A do mamuśki, co woli by jej dziecko było głodne - puknij ty się w łeb!!! Może to cię otrzeźwi
        • triss_merigold6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 08:59
          Za mało historii o zagłodzonych dzieciach? Matki kłamały, że dziecko chore, że nie ma apetytu, że jest na diecie itd.
          • gazeta_mi_placi Re: głodne dziecko 29.10.13, 09:41
            Ale dziecko nie jest wychudzone. To bardzo dobrze, że są jeszcze rodzice dbający o to by dziecko było szczupłe, jak patrzę na zapasione pączki (niestety doganiamy tu Zachód) to niedobrze mi się robi, to jest o wiele większa krzywda dla dziecka niż karmienie dziecka ekologicznie czy nawet lekkie niedojadanie (robiono doświadczenia z których wynikało, że lekkie niedojadanie jest zdrowsze dla organizmu),
            Takie jesteście? To zgłoście do odpowiednich służb dzieci - pączki (na pewno w Waszym otoczeniu jest ich co najmniej kilkanaście), robienie z dzieci pączków też jest szkodliwe, cholernie szkodliwe dla ich zdrowia.
            • triss_merigold6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 09:47
              Wiesz co, Gazecia? Moje starsze dziecko jest szczupłe. Jest w 25 centylu wagowo przy 50 centylu wzrostu. A je i ma ruch.
              Niedojadanie u dzieci drastycznie obniża IQ i są to zmiany trwałe - też były badania.
              • srubokretka Re: głodne dziecko 29.10.13, 12:45
                > Niedojadanie u dzieci drastycznie obniża IQ i są to zmiany trwałe - też były ba
                > dania.

                Nie wymyslaj sobie, nic to nie da. Historia pokazuje, ze niedojadanie (nie glodzenie) na iq zdecydowanie lepiej wplywa niz objadanie sie. Wielu tworcow, artystow, wynalazcow...wlasnie zamiast zajmowac sie zarciem tworzylo w tym czasie. Nie ma nic gorszego od zatluszczonego mozgu nastolatka.
      • bergamotka77 Re: głodne dziecko 29.10.13, 09:08
        No wlasnie koledzy mojego dziecka tez duzo u nas jedza choc szczupli. Moj je obiad oni tez choc w szkole mieli obiad. Czesto jeszcze deser. Uwazam ze takie duze dziecko powinno wiedziec czego nie moze jesc. A ekoterrorystki sa mocno walniete. Omijam szerokim lukiem ten gatunek z pania Jusis na czele.
    • koza_w_rajtuzach Re: głodne dziecko 29.10.13, 09:55
      Tak pomyślałam, że ten chłopiec może nie mówić szczerze...
      Nie wiem w jakim wieku są te dzieci, ale w fazie intensywnego wzrostu można mieć większe zapotrzebowanie na jedzenie. Może ten chłopiec, widząc, że go tak podpytujesz o to jedzenie, zawstydził się, że w takich ilościach u Ciebie je i dlatego ściemnił, że w domu nic nie dostanie? Powiedział tak, bo było mu po prostu głupio.
      Dziecko głodzone raczej nie będzie jadło w dużych ilościach - nie zmieści w siebie zbyt dużych ilości i znacznie szybciej będzie syte.
    • aurita Re: głodne dziecko 29.10.13, 09:56
      Moje dziecko ma kolezanke , ktorej rodzice kupuja i daja wylacznie zdrowy razowy chleb. Dziewczynka zawsze wyjada mojemu dziecku kanapki i ogolnie jest non stop glodna...

      Moze poprostu Twoja kuchnia jest smaczniejsza?
      Porozmawiaj najpierw z dzieckiem
    • claudel6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 12:56
      Kobiety. Słuchajcie, mnie przeraził wpis aleksandry (szczególnie na fali ostatnich wydarzeń, wszyscy wiedzą jakich). W sąsiednim wątku widzę, że jest fanką edukacji domowej. No to jak ona jeszcze dzieci odizoluje od szkoły i będzie je trzymac w domu, a jest sama, to je zagłodzi. A w najlepszym razie ciężko doświadczy. Moze przesadzam, nie wiem, co myślicie?
      • triss_merigold6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 13:02
        Mnie też przeraził, bo dopóki świrowanie objawia się wyrzuceniem z domu tv i lenistwem matki, która nie chce iść do pracy, dopóty kwestię można olać.
        Tu mamy izolowane dzieci, głodzone, trzymane na jakiejś idiotycznej diecie, mają b. niską wagę, matkę z ewidentnymi zaburzeniami psychicznymi i zerowe zainteresowanie ze strony ojca tychże dzieci. Do lekarza nie chodzą bo są eko-sreko, do przedszkola nie chodzą więc żadna instytucja się z własnej inicjatywy nie zainteresuje.
      • alexa0000 Re: głodne dziecko 29.10.13, 13:06
        Napiszę eufemistycznie: w moim odczuciu z Aleksandrą jest cos nie tak.
        • claudel6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 13:07
          no to zróbmy coś. mozna to gdzieś zgłosić? nikt nie jest w necie anonimowy, a mamy podejrzenie znęcania się nad dziećmi.
          • triss_merigold6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 13:18
            forum.gazeta.pl/forum/w,566,136368442,136385744,Re_2_sniadania_i_kolacje_dla_wybrednego_3_latka.html
            Pierwszy z brzegu przykład jej żywienia dziecka.
            W innych wątkach:
            - półtoraroczniak z próchnicą zatrzymywaną domowymi sposobami.
            - dziecko z krwawą biegunką od tygodnia, a laska sobie obserwuje zamiast jechać na SOR
            • antyideal Re: głodne dziecko 29.10.13, 13:32
              Eee, trolluje, tu pisze, ze zywi dzieci bez mąki, mleka, cukru, a w Twoim linku,
              ze na okraglo jedzą suchy chleb i nalesniki smile
              • nie-matka Re: głodne dziecko 30.10.13, 00:49
                Można żywić bez mąki, mleka i cukru. Ja co prawda mam na stanie dopiero roczniaka, ale na diecie bezmlecznej i bezglutenowej. A mimo to piekę muffiny, ciasta, racuchy, naleśniki. Wszystko można czymś zastąpić, mąka pszenna, krowie mleko i cukier to nie jedyne możliwości wypieków.
                • antyideal Re: głodne dziecko 30.10.13, 01:09
                  Wiem o tym, sama mialam dziecko na diecie beznabialowej, bezglutenowej,
                  bezjajecznej jednoczesnie (wyrósl na szczescie).
                  Ale nie bardzo wierze w takie zywienie w przedszkolu, choc teoretycznie pewnie
                  wykonalne.
                  I nadal uwazam, ze kolezanka Aleksandra to troll wink
          • triss_merigold6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 13:21
            Na Wyrodnych były kobiety, które rzekomo ją spotkały w realu.
            Aczkolwiek cały czas mam nadzieję, że to kolejna wieloletnia kreacja netowa, na freaka tym razem.
            • srubokretka Re: głodne dziecko 29.10.13, 13:26
              8O...a ja myslalam, ze ona sobie jaja robila. Nowam tu.
              Przerazajace.
              • triss_merigold6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 13:28
                Poczytaj sobie jej wpisy. Mam nadzieję, że któraś z Wyrodnych się zgłosi i potwierdzi, że zna Aleksandrę i że ta ma tylko perwersyjne poczucie humoru.
                • srubokretka Re: głodne dziecko 29.10.13, 13:37
                  forum.gazeta.pl/forum/w,566,131041475,131163450,Re_kunekunda.html
                  Wlasnie sobie poczytalam powyzszy zestaw. Zobacz jakie dzieci ona ma za grubasow..... Ja pitole, ale jej dzieciom wspolczuje. Homeskooling??? A siedzi caly czas na necie...kiedy ma te dzieci uczyc? I czego? Ojejku az mi niedobrze.
                  • srubokretka Re: głodne dziecko 29.10.13, 13:44
                    az byka strzelilam z nerwow. Nie, tej pani wspisow nie czytam, bo sie jeszcze zaraze.
      • totorotot Re: głodne dziecko 29.10.13, 13:32
        Działaj Claudel, nie przesadzasz. Najwyżej wyjdziemy na nadgorliwe.
        • claudel6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 13:38
          no właśnie, ale gdzie to zgłosić? w sensie wiem, ze do opieki społecznej, ale jak uzyskac jej dane od agory?
          • triss_merigold6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 13:42
            Przetrzepać wątki.
            Od 7 lat usiłuje napisać doktorat z językoznawstwa, mieszka w pobliżu Złotych Tarasów.
            • claudel6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 14:22
              a imie i nazwisko? smile
              • triss_merigold6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 14:26
                Ja nie haker, może któraś z Wyrodnych potwierdzi, że panna ma tylko specyficzną kreację netową.
                • claudel6 Re: głodne dziecko 29.10.13, 14:30
                  przeczytałam tamten watek i na razie się tylko przymierza do edukacji domowej. wiec jak sądze dzieci do jakichś placówek chodzą. ale bardzo mi sie to nie podoba. juz pal licho ta chęć izolowania dzieci, ale ta ortoreksja żywieniowa ćwiczona na dziecku to jest po prostu niebezpieczne.
    • guderianka Re: aleksandra 29.10.13, 14:31
      nie no, celowo nie wchodzę w wątek o edukacji domowej, celowo staram się nie czytać jej wypowiedzi ale teraz mam pewność że :
      1. To troll-bo niemożliwe by istniała naprawdę (brrrrr)
      2. Jest psychicznie chora (brrrr)
      • naturella do meritum 29.10.13, 14:47
        Pomijając już teksty trolla i wracając do tego, co pisała autorka wątku - od razu pomyślałam o innym punkcie widzenia niż biedne, niedożywione dziecko. Moja córka jest na 75 centylu ze wzrostem, na 97 z wagą. Duża dziewczynka, krągła, ma 6 lat. No i niestety, ale muszę ją ograniczać, bo apetyt ma spory. Lubi jeść, dużo je i gdyby nie narzucać w tym względzie dyscypliny, to byłby kłopot. I chyba byłabym zła, jakby jakaś matka niejadka folgowała mojemu dziecku i częstowała dowolną ilością jedzenia - bo pewnie moje by nie odmówiło.
        • ponis1990 Re: do meritum 30.10.13, 00:06
          Nie wierzę że istnieje, bo jej wypowiedzi strasznie przerysowane jakieś. ktoś z gazety sie nudzi? A jak istnieje, to faktycznie coś z nią nie halo.
          • jola-kotka Re: do meritum 30.10.13, 01:20
            Zawsze lepiej przyjąć,że dane posty są prawdziwe,nic się na tym nie traci,a uznanie kogoś trollem to takie-nie widziałam,więc nie istnieje.Przeczytałam posty tej laski i opieka społeczna miałaby co robić,pewnie szybko by ją wyleczyli z eko-sreko pod pretekstem odebrania głodzonych dzieci.
            Nawet jeśli aleksandra nie jest prawdziwa i to co pisze nie dotyczy jej samej to takie przypadki są,więc problem jest realny.
        • burina Re: do meritum 30.10.13, 02:58
          Ale chyba byś wtedy pilnowała, by osoba u której Twoje dziecko spędza co tydzień popołudnie była wtajemniczona?
    • paul_ina Re: głodne dziecko 30.10.13, 03:38
      Ja bym wzięła numer telefonu od dziecka do matki, zadzwoniła i spróbowała umówić się na kawę. Jeśli poświęciłaś czas na wątek na forum, może znajdziesz minutę, żeby przyjrzeć się kobiecie. Zagadałabym pod pozorem wspólnych zajęć pozaszkolnych naszych dzieci. Na tej kawie, najlepiej na mieście - chyba że wolisz zaprosić babkę do domu - przyjrzawszy się kto zacz, i dając babce chwilę, żeby oswoiła się ze mną, zagaiłabym, że bardzo lubię jej dziecko i cieszą mnie kontakty naszych dzieci, ale sytuacja wygląda tak, że karmię syna po tych zajęciach tym, co zwykle - tu wymieniam - a jej dziecko przy okazji również prosi o posiłek, a potem jeszcze o dokładkę. Że chłopiec sprawa wrażenie i zachowuje się jak głodzone dziecko. Nie masz nic przeciwko dokarmianiu, tylko chciałaś matce - jako matce - a nie szkolnym służbom - zgłosić swoje spostrzeżenia.

      Ryzyko - syn straci kolegę, kolega możliwość dojadania u Ciebie.
      Wszystko zależy od człowieka, w każdym razie ja bym miała do Ciebie żal, gdybyś poleciała prosto do szkoły zamiast do mnie - a byłabym bardzo wdzięczna za obiektywne uwagi nt. mojego dziecka przekazane przyjaznym tonem.
      • gazeta_mi_placi Re: głodne dziecko 30.10.13, 09:19
        Ja zamiast "głodzone dziecko" używałabym "bardzo dobry apetyt", delikatniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka