Dodaj do ulubionych

Dzieci i obowiązki domowe

07.11.13, 11:03
Porozmawiajmy o tym, co dzieci robią w domu. Co muszą robić, do czego są przyzwyczajone, czy są w ogóle takie rzeczy - mam kilka koleżanek z dziećmi w wieku moich (6-8 lat), które wyłącznie się bawią i nie mają żadnych obowiązków.

Moim zdaniem dziecko od najmłodszych lat powinno mieć coś, co leży w zakresie jego możliwości, i za co czuje się odpowiedzialne - czy to sprzątanie zabawek, jak ma 2 lata, czy wycieranie kurzu, gdy ma 3 - cokolwiek, bo jak te dzieci mają się nauczyć zwykłych, domowych czynności?

Co myślicie?

Moje dzieci:
- nakrywają stół (talerze, sztućce, serwetki) przed posiłkami w weekendy i sprzątają po posiłkach (naczynia do zmywarki, coś tam do lodówki)
- włączają i rozładowują zmywarkę (naczynia z wyższych szafek ustawiają pod szafką na blacie)
- wycierają stół
- karmią kota (suche-mokre-woda)
- wieczorem brudne rzeczy wkładają do pralki, czyste układają na pralce
- segregują suche pranie, skarpetki i majtki roznoszą po odpowiednich szufladach
- pakują swoje plecaki do szkoły, szykują ciuchy na następny dzień
- sprzątają swój pokój (zabawki itp), w weekendy ścierają kurze w całym mieszkaniu i listwy przypodłogowe
- Maks uczy się ścielić swoje łóżko, ale na razie chyba to za trudne
- grabią od czasu do czasu liście
- czasami odkurzają podłogę małym, bezprzewodowym odkurzaczem.
Obserwuj wątek
    • gulcia77 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 11:08
      Mój młody od najmłodszych lat ma obowiązki, a ostatnio nawet mnie w wielu sprawach wyręcza. Odkurza, wiesza i sortuje pranie, odkurza i dba o psa. Ostatnio bardzo się garnie do kuchni. Ciągłej zabawy i braku obowiązków nie rozumiem. Uważam, ze to na dłuższą metę to robienie krzywdy dziecku. Ale ostatnio w naszym kraju nawet nauka jest dla dzieci okrutną torturą, wg niektórych nawiedzonych big_grin
    • aleksandra1357 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 11:13
      Mnie bardzo przekonuje to, co pisze na ten temat Jesper Juul. Że jak dziecko ma przymus wykonywania pewnych obowiązków w domu, to zawsze z tego powodu zaczyna się walka rodzic-dziecko. Bo nikt nie lubi narzucania mu czegoś.
      Ja chętnie posprzątam, ale jakby mi mąż albo matka powiedzieli: "musisz teraz posprzątać", to bym nie kiwnęła palcem.
      Lepiej, jak dzieci wykonują swoje obowiązki dobrowolnie, ze śpiewem na ustach, ot co smile
      • aandzia43 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 11:34
        Lepiej, jak dzieci wykonują swoje obowiązki dobrowolnie, ze śpiewem na ustach,
        > ot co smile

        Ale chyba nie dobrowolnie, kiedy im się łaskaiwe zachce, tylko w ramach jakichś rozsądnych ustaleń. Co komu po odkurzaniu raz na miesiąc, a potem dwa razy dizennie przez trzy dni, bo tak się członkowi rodziny właśnie zamarzy. Najlepsza jest delegacja kompetencji (wobec raczej już starszcyh dizeci): masz dziecko określone zadania do wykonania, masz je wykonać mniej więcej tak i tak i masz się zmieścić w jakimś tam czasie. Np. odkurzenie jakiegoś terytorium w ciągu weekendu. Czy zrobisz to w piątek wieczorem czy w sobotę - nie ma znaczenia, ma być zrobione.
    • joana.mz Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 11:17
      5 i 7 lat
      Same robią wieczorną toaletę, ja tylko nastawiam wodę w prysznicu czy wannie. Mają same posegregować ciuchy, brudne wrzucić do kosza.
      Segregują swoje wyprane skarpetki i majtki (ja już nie wiem które są czyje)
      Swojego pokoju same nie sprzątają niestety bo trwa to wieczność, ale razem z którymś z rodziców.
      Wyciągają naczynia do posiłków.
      Starsza sama pakuje i rozpakowuje plecak szkolny, ale zawsze sprawdzam bo niestety często jeszcze czegoś zapomina.
      W sumie to tyle.
    • aleksandra1357 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 11:17
      Naturella, połowa obowiązków, które wymieniasz, to dla dzieci świetna zabawa. Moje wręcz biją się o to, kto poodkurza albo zrobi pranie.

      I ja bym się tego trzymała - jeśli dziecko np. świetnie myje łazienkę, a drugie woli karmić kota, to niech się podzielą obowiązkami.
      Tu nie o to chodzi, żeby dziecko robiło wszystko to, co rodzic każe, tylko żeby rodzina rozdzieliła między siebie obowiązki tak, żeby każdy wykonywał to, co lubi najbardziej.
      A jeśli są czynności, których nikt nie lubi, to należy zrobić zebranie rodzinne i znaleźć takie rozwiązanie, które każdemu odpowiada.
      Dlatego tworzenie listy obowiązków dziecka uważam za bardzo zły pomysł.
      • aandzia43 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 11:27
        Zgadzam się. Dzieciaki da się nauczyć, że sprzątanie to zabawa, taka sama jak inne. Zaczynając od zupełnych maluchów i sprzątania zabawek po zabawie. Potem czynność wchodzi w krew i mamy starsze dzieciaki, które bez większych problemów, lepiej lub gorzej, ogarniają przestrzeń wokół siebie. No i wiadomo, jeden lubi/może bez większego wstrętu i wewnętrznego protestu odkurzać, a drugi segregować pranie. Ale osobistą przestrzeń każde ma umieć ogarnąć samo (łóżko, tornister, swoja półka w szafie, swoej półka na książki i dokumenty, sprzątanie po sobie brudów). Moja jedynaczka była bardziej samodzielna i samoobsługowa niż wszystkie razem wzięte znajome dziec z rodzeństwem na stanie.
      • kanga_roo Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 11:39
        naturella, regularnie robią wszystko to, co wymieniłaś?
        z jednej strony - fajnie.
        z drugiej - ja jestem podobnego zdania co aleksandra - większość prac domowych jest w gruncie rzeczy fajna (nie tylko dla dzieci), to, co nas wykańcza, to ich powtarzalność. albo przymus. a ja nauczyłam się, że czekanie, aż ktoś się weźmie za robotę 9nawet, jesli się zdeklarował) jest bardziej wkurzające i męczące niż sama robota.
        moi lubią prace domowe, coś posprzątają, coś wrzucą do pralki lub rozwieszą, psa nakarmią (lub koty tranzytowe), grabić liście uwielbiają i ogólnie działać w ogródku, zrobią rodzicom śniadanie do łóżka, albo zwykłe. albo obiad. czy kolację. na zakupy zawsze chętnie pojadą, albo i sami w sklepie kupują, jak im dam listę i poczekam przed sklepem. różne takie. ale sprecyzowanych, stałych obowiązków - poza obowiązkiem przedszkolnym i szkolnym - nie mają.
    • kocianna Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 11:27
      Moje dziecko nie ma konkretnych obowiązków - proszę ją o to, co jest akurat do zrobienia, a ona to robi. Kiedy wracamy do domu po 17, a ona jeszcze przez dwie godziny odrabia lekcje, to naprawdę niewiele czasu zostaje jej na zabawę i odpoczynek. Jeśli sprzątamy albo gotujemy, to najczęściej robimy to razem, bo inaczej zamieniam się w furię i komenderuję bezlitośnie. Ale ona to wie "sama z siebie".
      Sama z siebie dostarcza mi też herbatę i jedzenie, jeśli przygotowuje je też dla siebie.
    • nihiru Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 11:38
      oo, temat bardzo aktualny dla mniesmile
      mam na stanie czterolatka. w zasadzie, jedyna rzecz, której od niego wymagam to sprzątanie po sobie: nie pozwalam na rzucanie kurtki byle gdzie i zabawki w pokoju też każdego wieczora mają być sprzątnięte z podłogi.

      wszelkie inne rzeczy, jakie mu się zdarza zrobić (pomoc przy gotowaniu, wieszaniu prania, grabieniu liści itp) to zabawa, a nie obowiązek (różnica? zabawę kończy kiedy ma ochotę, obowiązek - kiedy zrobił do końca).

      i teraz dylemat: bo z jednej strony też uważam, że powinien już mieć swoje obowiązki. z drugiej - dopilnowanie nawet takiej banalnej sprawy jak samodzielne ubranie się do przedszkola jest dla mnie tak wyczerpujące (wszystko jest ciekawsze/ważniejsze niż założenie skarpet!), że naprawdę nie chce mi się brać sobie na głowę kolejnej rzeczy do pilnowania!

      ------------------------------------------------------
      forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
    • wuika Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 11:40
      3-latek ściera kurze? I skacze na trampolinie, czy wdrapuje się po regałach? wink
      • ceide.fields Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 11:51
        Podobnie jak dzieci innych ematek, dla moich najlepszą zabawą też są obowiązki domowe przedkładają je nad oglądanie tv, komputer czy gry na playstation.

        Moje dodatkowo zmywają podłogi, trzepią koce i dywany i prasują. W sezonie chłodnym, kiedy mąż jest np. na wyjeździe służbowym, rabią drewno do kominka. Układania i segregowania ubrań nauczyły się już w wieku 2 lat.
    • aneta-skarpeta Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:02
      do niedawna- do jakis 9-10 lat pomagał ale na luźnych zasadach

      obecnie ma obowiązki- czy chce czy nie- jest robota do zrobienia i trzeba zrobic- każdy z nas MUSI, więc on też niestety MUSI

      grabienie lisci, sprzątanie w ogrodzie, pomoc ojcu w jakiś pracach, sprzatanie i rozkładanie talerzy, drobne porządki kuchenne itd itd itd
    • chalsia Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:02
      wdrożyć dziecko do różnych obowiązków domowych nie jest trudno, jeśli się samemu to robi i od małego wciąga dziecko w te działania oraz dopilnowuje regularności (regularność działań typu odkładanie brudnych / czystych różnych rzeczy tam, gdzie ich miejsce)
      ale uważam za pewnego rodzaju wyzwanie wdrożenie dziecka do sprzątania domu (nie mówię o dbaniu o jaki taki ład w pokoju dziecka) w sytuacji, gdy korzysta się regularnie z pomocy domowej - no bo nawet nie ma do tego specjalnie okazji
    • aleksandra1357 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:05
      Poza tym jestem przeciwna hipokryzji. Ja czasem mam dni, że nie chce mi się nic robić i nie robię i dzieci to widzą. Głupotą byłoby więc wpajanie dzieciom, że zawsze mają po sobie sprzątać, skoro mamy ta zasada nie dotyczy.
      Oczywiście wiem, że e-mamy nie są może takimi flejami jak ja, w takim razie mogą z czystym sumieniem wymagać od dzieci regularnego sprzątania.
      • nihiru Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:14
        owszem, problem w tym, że jak dzisiaj nie mam ochoty odkurzać, to zrobię to jutro.
        a dziecko nie zrobi ani dzis, ani jutro.
        • aleksandra1357 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:18
          nihiru napisała:

          > owszem, problem w tym, że jak dzisiaj nie mam ochoty odkurzać, to zrobię to jut
          > ro.
          > a dziecko nie zrobi ani dzis, ani jutro.

          Może poodkurza pojutrze? Skąd ten pesymizm?
          • aneta-skarpeta Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:22
            czasem może, a czasem nie może- zalezy od sytuacji

            nie chodzi o to, zeby było jak w obozie pracy, chodzi o to, aby dziecko wiedziało, że cos trzeba zrobic mimo braku chęci

            czasem mozna odpuscic, ale czasem nie- jak to w życiu
          • nihiru Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:31
            > Może poodkurza pojutrze? Skąd ten pesymizm?

            Z doświadczeniasmile

            Podobnie jak Aneta-skarpeta nie jestem za robieniem z domu kolonii karnej. Ale nie ma co ukrywać, że dzieciaki po prostu nie mają wyrobionego w sobie poczucia, że coś po prostu trzeba zrobić i to mniej więcej teraz a nie za tydzień.
            ------------------------------------------------------
            forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
    • edelstein Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:15

      Poniewaz podobno wychowuje robota(byl tu kiedys watek i zostalam zmombardowana opiniami o zabieraniu dziecku dziecinstwa)to sie wpisze.
      Moj 4,5latek.
      Po przyjsciu z przedszkola,odwiesza kurtke,uklada buty,myje rece.
      Po obiedzie odnosi swoj talerz i smieci jakie popelnil podczas deseru tez laduje do kosza.
      Jego obowiazkiem jest sprzatanie pokoju z scieraniem kurzy wlacznie (Cale dwie polki)
      Z ogolnych:
      -rozladowuje zmywarke
      -pomaga wieszac pranie
      -uswiadamia swoich gosci co do regul w naszym domu,bo niektore dzieci wala kubkami w stol jakby ten stol byl ze stali.U Nas pod kazdy kubek,talerz bierze sie podstawke i nie jezdzi lapami po scianach,nie trzaska drzwiami i nie rzuca zabawkami.
      -brudne rzeczy wklada do kosza
      To by bylo na tyle.Czasem pomaga odkurzac z wlasnej woli i cos tam popieli w ogrodzie.

      "Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"
    • heca7 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:16
      Synowie sprzątają z grubsza swój pokój. Polega to na zaścieleniu łóżek i zebraniu klocków. Średni syn myje umywalkę na piętrze. Najstarsza córka wyjmuje rzeczy ze zmywarki i przynosi mokre pranie z piwnicy, z pralki. Odkurza też i sprząta swój pokój. Koty karmią od niechcenia, jak widzą, że pusta miska stoi.
      • kanga_roo Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:45
        ale w tym wątku mieszają się trzy sprawy: samoobsługa, zadania własne i obowiązki domowe. wieszanie kurtki, ustawianie butów, mycie się, ubieranie i rozbieranie, wrzucanie brudnych ubrań do brudniaka oraz szykowanie sobie jedzenia to samoobsługa. większa lub mniejsza, zależnie od wieku. lekcje, nauka, pakowanie do szkoły, utrzymywanie porządku w swoich rzeczach to zadania własne dziecka, bo dziecka dotyczą.
        pozostają kwestie robienia prania, odkurzania podłóg, wypakowywania zmywarki, gotowania, zakupów itp prac związanych z prowadzeniem domu. oczywiście, że im starsze dziecko, tym większy udział w prowadzeniu domu, ale z trzech wymienionych wyżej kategorii najmniej istotny. dla mnie bez sensu pilnować, żeby dziecko ścierało kurze, jeśli nie ogarnia kwestii samoobsługowych czy szkolnych. u mnie kurze też mają najmniejszy priorytet smile
        • aleksandra1357 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:27
          kanga_roo napisała:

          > ale w tym wątku mieszają się trzy sprawy: samoobsługa, zadania własne i obowiąz
          > ki domowe.

          Gratuluję logicznej analizy problemu smile Utrafiłaś w sedno.
          Samoobsługa i zadania własne do podstawa, reszta jest negocjowalna. Co ciekawe, dzieci dość szybko i bezboleśnie same opanowują samoobsługę i zadania własne, jeśli się im nie przeszkadza. Np. mój 6-latek sam się pakuje do szkoły, wie że się nie wtrącam i nie chce, żebym się wtrącała.
          • aneta-skarpeta Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:35
            samoobsługa samoobsługą- to dośc oczywiste

            a co z płaszczyzną wspólną?

            np tata gotuje obiad dla calej rodziny, a dziecko sprząta TYLKO SWÓJ talerz?
            dziecko sprząta tylko swoj pokoj, a rodzice resztę ( poza swoim pokojem)?

            a np drobne remonty, prace porządkowe ogdórne? np w ogrodzie? to też czasem trzeba zrobić, choc sie nie chce, choc TO NIE MOJE i nie ja nabałaganiłem

            • kanga_roo Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:57
              aneta, dzieci jakoś łatwo łapią, że do śniadania wyjmuje się cztery talerze, cztery komplety sztućców itd. sprzątanie ze stołu akurat wychodzi nam różnie, nie ma reguły. co do porządków, to jeśli każdy pilnuje swoich rzeczy, utrzymanie porządku w przestrzeni wspólnej nie jest kłopotliwe. odkurzaniem i myciem podłogi zajmuje się ten, kto akurat ma czas i chęci. to samo z łazienką. co do ogrodu, nie jest to dobry przykład, bo żadne z nas nie ma czasu, żeby się nim zajmować smile
    • franczii Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:22
      Moje tylko sprzataja swoje zabawki i brudne ciuchy wrzuxaja do kosza, nieposegregowanetongue_out czasami cos pomagaja w kuchni ale to zabawa nie obowiazek.
      Nie za bardzo widze czas na regularne konkretne obowiazki domowe typu segregowanue prania lub scieranie kurzu.
      • franczii Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:24
        Czesto sie musze kryc zwlaszcza przed srarszym, ze np. Robie kopytka lub pulpety bo on lubi sie w tym babrac a niestety zdarza sie ze trzeba odrobic lekcje.
      • wuika Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:26
        A myśmy nauczyli małe małpki 2-letnie segregacji śmieci. Nie wiem jak big_grin Papier zanoszą do odpowiedniego kartonu, a opakowania do kosza koło szafki.
        • franczii Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:48
          E to moje tez wiedza gdzie co wyrzucic. Musialy sie nauczyc bo inaczej by smieci po sobie nie wyrzucaly , mamy 5 smietnikow i obowiazek segregacji. Ale to nie jest taki typowy obowiazek domowy po prostu wyrzucaja swoj papier, puszke, pojemniczek po jogurcie osobiscie zjedzonym ale maja do wyboru 5 pojemnikow zamiast jefnego.
    • princy-mincy Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:26
      Moja corka ma prawie 4 lata i z codziennych rzeczy jakich wymagamy (tak, wymagamy) to uprzatniecie wszystkich jej rzeczy z innych pomieszczeń niz jej własny pokój. Plus w jej pokoju zabawki maja byc uprzatniete z podłogi.
      Często jej w tym pomagamy.
      Odnosi tez po sobie swój talerz i szklankę/ kubek do kuchni.p, chowa buty i kurtkę do szaf.

      Sama z siebie corka codziennie rano i wieczorem karmi koty, wrzuca swoje ubrania do kosza na brudne rzeczy. Często chce odkurzac kocie klaki odkurzaczem, pomaga przy wieszaniu i składaniu prania (sama układa swoją bieliznę i ubrania), przy wyciąganiu naczyń ze zmywarki.
      Często tez chce układac talerze, sztucce przy nakrywaniu do stołu i pomaga przy sprzątaniu po posiłkach.
    • margotka28 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:31
      dzieci lat 11:
      wycieranie kurzy, rozładowywanie zmywarki (łąduję ja, bo robię to bardziej ergonomicznie), zanoszenie złożonych ubrań, wyładowanie pralki, wycieranie luster, umywalek i wc. O sprzątaniu swoich pokoi chyba nie trzeba wspominać, bo to dla mnie oczywistość. To są ich obowiązki poza nauką i treningami oczywiście smile
      to co lubią - gotowanie. W kuchni często mi towarzyszą.
    • default Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:52
      Moje dziecko jako dziecko nie miało w zasadzie żadnych obowiązków domowych, poza utrzymywaniem swojego pokoju w jakim-takim porządku - czego najczęściej nie robiła oraz wychodzeniem z psami po przyjściu ze szkoły - co musiała robić, czy chciała czy nie - wiadomo, psy to psy i wyjść muszą. Okazjonalnie pomagała mi w sprzątaniu - zgadzała się na czynności, które lubiła, czyli głownie mycie podłóg.
      Oczywiście wyrosła na okropnego lenia i fleję i kiedy zamieszkała już samodzielnie (od 18 roku życia), to jej mieszkanie przez pierwszy rok-półtora wyglądało jak zapuszczona nora.... A potem sama z siebie "dojrzała" do prac domowych. Teraz jest niemal pedantką, a w mieszkaniu ma jak w pudełeczku.
      Czyli - skończyło się dobrze, a ja, olewając "wdrażanie do obowiązków", uniknęłam chandryczenia się i awantur, zazwyczaj wybuchających, gdy zmusza się dzieci do prac domowych smile
      • aleksandra1357 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:59
        Default, to jest świetna historia smile Też tak to widzę.
        Mnie całe dzieciństwo matka goniła krzykiem do sprzątania, z marnym skutkiem, a dziś w ogóle nie chce mi się sprzątać, odkąd na mnie nie krzyczy smile
        • szamanta Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:16
          aleksandra1357 napisała:

          > .......
          > Mnie całe dzieciństwo matka goniła krzykiem do sprzątania, z marnym skutkiem, a
          > dziś w ogóle nie chce mi się sprzątać, odkąd na mnie nie krzyczy smile

          Nie dziwie się tobie, że poprze takie awantury w dzieciństwie z powodu sprzątania masz uraz do tego. Najwyraźniej wystarczyłoby nie wnosić przez matkę nerwowej atmosfery, a do dnia dzisiejszego nie miałabyś oporów przed systematycznym sprzątaniem, tak to masz uraz z powodu fatalnego podejścia twojej mamy do tego typu spraw. A wystarczyłoby rozegrać to zupełnie w inny sposób smile
        • kanga_roo Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:22
          właśnie, u nas w domu podobnie: ja mogłam coś w domu robić lub nie, nikt się specjalnie nie czepiał, teraz lubię prowadzenie domu, lubię sprzątać, gotować, zajmować się ogrodem, itp., natomiast "uczony" od dziecka mąż nie znosi prac domowych. odkąd wyprowadził się od mamusi, stwierdził, że nikt mu nie będzie mówił, kiedy ma się zająć domem. w sumie racja, tyle, że ma dużą tolerancję jeśli chodzi o bałagan smile
          • aneta-skarpeta Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:31
            kilka znanych mi osób wychowanych było w kulcie obowiązków domowych i tak robią w dorosłym zyciu i np nie zasną jak w kuchni będzie niepozmywane

            tak więc różnie bywa
        • gryzelda71 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 15:41
          Zdobywać wiedzy ci się nie chce bo uraz po szkole, sprzatac też bo matka goniła.A może jesteś po prostu leniem?
      • aandzia43 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:11
        Dzieciaki spuszczone ze smyczy najpierw dokazują jak źrebaki na łące, a potem zaczynają skubać trawkę każde w swoim tempie. Miałam okazję słuchać opowieści samych dzieciaków (takich po dwudziestce) o kolejnych pokojach w akademiku, o kolejnych mieszkaniach studenckich. Zdecydowana większość najpierw zapuszczała kąty brudem i czyniła okrutny bałagan by po jakimś roku zacząć dążyć do właściwego sobie poziomu czystości i porządku. Kto był brudasem, to pozostał. Kto miał jednkowoż naturę mniej rozwichrzoną zaczynał dbać o porządek wokół siebie i dążył do zamieszkania z kimś o podobnych upodobaniach.
        Dla porządku dodam, że jeśli młody człowiek przeszedł spuszczenie ze smyczy wcześniej (własny dom traktujący kwestie porządku niezbyt naciskowo jak na wymagania danej jednostki), to życie studenckie już go nei zaskoczyło nagłą swobodą w tej kwestii.
        • aneta-skarpeta Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:16
          wszystko fajnie, ale wdrażanie w obowiązki domowe ma też aspekt edukacyjno społeczny

          mieszkasz w swoim domu, nie hotelu- nie ma służby, nie tylko mama i tata jest od sprzątania i gotowania, prania i zmywania, a dziecko książe- mówie juz o ciut straszych

          i do tego nauka dziecka niemal od małego różnych czynności

          troche byłoby mi wstyd gdyby moj syn idąc na studia czy mieszkając z dziewczyną " nie umiał" zająć się domem
          • aandzia43 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:23
            Pisząc "niezbyt naciskowo" nie miałam na myśli bezhołowia tylko możliwość zaznania odrobiny swobody decyzji i możliwości zderzenia się z uczynionym przez siebie syfem w ramach swojego pokoju. Po uprzednim, we wcześniejszym dzieciństwie, nauczeniu wielu pożytecznych rzeczy i wdrożeniu dziecięcia w nie.
            • aneta-skarpeta Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:24
              no tak, to się zgadzamysmile
          • default Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:46
            aneta-skarpeta napisała:

            > wszystko fajnie, ale wdrażanie w obowiązki domowe ma też aspekt edukacyjno społ
            > eczny>
            > mieszkasz w swoim domu, nie hotelu- nie ma służby, nie tylko mama i tata jest o
            > d sprzątania i gotowania, prania i zmywania, a dziecko książe

            I to jest racja - na pewno traktowanie dziecka jak królewicza i ścieranie mu pyłków spod stóp (ty się ucz tylko, dziecko, ja ci wszystko zrobię) jest szalenie niewychowawcze.
            U mnie odpuszczanie córce prac domowych odbywało się w trochę innej atmosferze: ja jej dawałam do zrozumienia, że to czy owo powinna wykonać, ale nie robiłam z tego jakiegoś kosmicznego problemu : wychodziłam z założenia, że nastolęctwo przysparza rodzicom i dzieciom i tak sporo konfliktów, więc lepiej skupić się na bardziej istotnych sprawach niż walczyć na noże o nieposprzątany pokój. Ja do jej pokoju nie wchodziłam prawie w ogóle (w każdym razie nie po to by sprzątać), więc skutki swego flejostwa odczuwała na bieżąco, a gdy wykręcała się od pomocy w ogólnych pracach domowych, kwitowałam to jakimś krótkim sarkastycznym przytykiem wink , ale bez "męgolenia", awantur i obrażania.
      • aneta-skarpeta Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:12
        u mojego brata ta metoda nie podziałała i jest fleją- jego żona jest " bardzo wdzięczna" teściowejwink

        mnie specjalnie chyba tez nie gonili, ale ja z wiekiem robię sie coraz porządniejsza
        • aleksandra1357 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:22
          aneta-skarpeta napisała:

          > u mojego brata ta metoda nie podziałała i jest fleją- jego żona jest " bardzo w
          > dzięczna" teściowejwink

          Ja nie wiem, czy bycie fleją jest wrodzone czy nabyte, to złożony temat.
          Ja osobiście jestem fleją i mam dużą tolerancję dla flejostwa. Moja mama była pedantką i walczyła jak lwica o porządek, a ja pozostałam fleją. Może jakby moja mama była fleją, to ja byłabym porządniejsza, nie wiem.
          W wieku dorosłym każdy już sam odpowiada za to, czy jest fleją czy nie i Twój brat dokonał wyboru, nie ma co zwalać na mamusię.
          Myślę, że "nauczenie dziecka porządku przez systematyczne wdrażanie do prac domowych" jest niemożliwe i może odnieść przeciwny skutek.
          • szamanta Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:28
            aleksandra1357 napisała:

            .....> Myślę, że "nauczenie dziecka porządku przez systematyczne wdrażanie do prac dom
            > owych" jest niemożliwe i może odnieść przeciwny skutek.

            Dlaczego NIEMOZLIWE? jak najbardziej możliwe, zaręczam, a skutek jest zależny od podejścia nauczyciela jakie metody obiera i na jakich bazuje- to fundament smile
          • aneta-skarpeta Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:29
            mój mąż też z natury jest bałaganiarzem

            ale teściowa ( zmuszona sytuacją) zmuszała go do ogarniania domu, pralki, drobnych napraw ( tutaj teść)

            w efekcie mimo, ze nie lubił to umiał uprać etc i wiedział, ze czasem trzeba to zrobić samemu

            i wiedział jak to zrobić i ma swiadomośc podskórna, że to że lubie bałagan nie znaczy, że nie trzeba zrobić pranie TERAZ, a nie kiedy sie chce bo dziecko nie bedzie miało czystych ubrań

            itd itd

            o to mi chodziło

            oczywiscie, wszystkiego mozna sie nauczyc w dorosłym życiu, ale od tego są rodzice, aby dziecko przygotowali dziecko do tegoż życia i zeby dziecko coś wyniosło z domu - wychowanie, nauka życia etc

            oto mi chodzi
          • aandzia43 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:29
            Myślę, że "nauczenie dziecka porządku przez systematyczne wdrażanie do prac dom
            > owych" jest niemożliwe i może odnieść przeciwny skutek.

            Może przynieść odwrotny skutek jeśli matka jest histeryczna i niekonsekwentna, czyni z wylizywania parkietów oręż, jest upierdliwa itd. Albo dziecko ma jakieś subtelne uszkodzenia neurologiczne i ejst niewyuczalne mimo dobrego poziomu intelektualnego. Natomiast przy normalnej, stabilnej i potrafiącej sprzątać matce i spokojnym, początkowo zabawowym sposobie uczenia zawsze coś tam się uda zdziałać.
      • noname2002 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:23
        Czyli - skończyło się dobrze, a ja, olewając "wdrażanie do obowiązków", uniknęł
        > am chandryczenia się i awantur, zazwyczaj wybuchających, gdy zmusza się dzieci
        > do prac domowych smile

        A to się akurat różnie może skończyć, znam sporo osób(z moim eks na czele), które w dzieciństwie "miały się tylko uczyć" i były we wszystkim wyręczane i teraz mają problemy nie tylko z porządkiem, ale w ogóle z obowiązkami.
    • szamanta Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 12:58
      Dzieci mam w skrajnym przedziale wiekowym ,od w miarę dojrzałych nastolatków aż po krasnala. Każde z nich ma do wypełniania obowiązki domowe regularnie i systematycznie. Jest grafik, jest podział , kto ,co robi ,kiedy i gdzie.
      Obowiązki domowe są wyznaczane i przydzielane adekwatne do wieku dzieci, ich możliwości i umiejętności. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, aby któreś z domowników było zwolnione z tego i nie brało czynnego udziału w wypełnianiu obowiązków jakie powinno bezdyskusyjnie czy wymigiwania się, nie ma tego. . Starsze miedzy sobą ustalają podziały i grafik tworzą, najmłodsza jednakże ma stały rytm i schemat co ma robić, bez zmian aby jej się nie kićkało .
      Stawiam na regularność w tej kwestii ,inaczej zupełnie dezorganizacja by z tego się utworzyła. Ład i skład to podstawa w prawidłowym funkcjonowaniu w własnych 4 kątach , bez organizacji i przydziału obowiązków ani rusz
      • aandzia43 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:13
        Starsze m
        > iedzy sobą ustalają podziały i grafik tworzą, najmłodsza jednakże ma stały rytm
        > i schemat co ma robić, bez zmian aby jej się nie kićkało .

        Zgadzam się. Młode trzeba delikatnie stymulować do regularności poczynań, starszym dać swobodę pracy zespołowej.
    • mamablue Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 13:39
      Nie widzę nic dziwnego w tym, że dziecko pomaga w domu, moje dzieci też to specjalnie nie dziwi, i dla mnie i dla moich dzieci niekomfortowe jest bycie stale obsługiwanym.
      Odkurzają, starsze czasem myje podłogi, nakrywają do stołu, chowają rzeczy do lodówki, czasem rozwieszają pranie. Myślę, że udział w pracach domowych to dla dziecka doskonała lekcja samodzielności.
      Ale faktem jest, że niewiele dzieciaków z klasy starszego dziecka (8 lat) dotykało kiedykolwiek odkurzacza.
      Uważam, że rodzice wyręczający dzieci z wszelkich prac domowych (wg zasady "I tak się jeszcze w życiu narobi") robią tym dzieciom krzywdę i chowają przyszłe roszczeniowe pierdoły, które dziwują się, że coś trzeba w domu robić, bo dotychczas robiło się samo.
    • melancho_lia Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 14:39
      U nas dzieciaki:
      - ogarniają swoje pokoje
      - pomagają w nastawianiu prania a potem segregowaniu suchego
      - nakrywają/sprzątają ze stołu
      - opróżniają zmywarkę
      - pomagają w kuchni
      - pomagają w rozpakowywaniu zakupów
      - syn czasem odkurza, córka zamiata
      Nie wiem czy to dużo czy mało.
    • vilez Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 16:38
      U nas niewiele:
      wynoszenie śmieci,
      pakowanie zmywarki,
      odkurzanie ( na hasło),
      ścielenie łóżka,
      wyprowadzanie psa (na zmianę),
      czasem małe zakupy,
      pomoc w nakrywaniu do stołu, nalewanie napojów.

      Stare konie są.
    • e-kasia27 Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 19:42
      naturella napisała:

      > bo jak te dzieci mają
      > się nauczyć zwykłych, domowych czynności?
      >
      > Co myślicie?
      >


      Myślę, że zwykłe domowe obowiązki są na tyle proste, że nie trzeba się ich jakoś specjalnie uczyc i każdy człowiek po dorośnięciu do odpowiedniego wieku jest w stanie je wszystkie wykonac, jeśli ma taką potrzebę.
      Dlatego na żadne z moich dzieci nigdy nie nakładałam i nie nakładam żadnych obowiązków.
      Co wcale nie znaczy, że w domu nic nie robią.
      Robią, ale z własnej woli, a nie na rozkaz i nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że chcą.
      • 3-mamuska Re: Dzieci i obowiązki domowe 07.11.13, 20:09
        U nas jest tak:
        Syn lat 15-
        Zmywarka,
        Ogarnięcie kuchni,
        Wyniesienie śmieci + segregacja, raz w tygodniu ,z tata.
        Karmienie kotów i psa, ( robimy tez to my bo lubimy)
        Wyjście na spacer z psem,
        Segregacja swoich ciuchów,
        Układanie w szufladach,
        Drobne zakupy (. Na prośbę)
        Odkurzanie,
        Koszenie trawnika, małego. Na zmianę z tata.
        Czasem opieka nad 6-latkiem, (jak muszę wyjść cos kupić , a nie mam gotówki , pada deszcz, jest zimno to biegnie sama i płace karta)
        Czasami prasuje sobie koszule do szkoły, ( ale to bardzo rzadko bo przy 6-latku nawet ja boje sie prasować, wiec prasuje ja wszystkim albo gdy młody jest w szkole, albo gdy śpi)

        Corka 10 lat-
        Sprząta łazienkę po sobie,
        Skarpety segreguje i układa swoje ciuchy w szafie,( pomaga młodszymu bratu, odwiedzić jego rzeczy w szafie)
        Odkurza chodź to rzadko bo nie daje rady z odkurzaczem,
        Scieli lozka swoje i brata, sprząta wspólny pokój,
        Sciera kurze,
        Zamiennie z bratem karmi zwierzaki,
        Rozpakowuje zakupy,
        Sprząta po objedzie ze stół, nakrywa do stołu,
        Czasem zmywarkę zrobi.

        Generalnie jest zasada ze jak leżymy to wszyscy, jak sprzątamy to tez wszyscy , prace sa rozdzielone.
        Jesli w danym momencie jest do zrobienia 5 rzeczy ( zmywarka, odkurzanie, sprzątanie zabawek i ze stołu ) to jest pytanie kto cos chce i da radę zrobić, i wtedy wstajemy 15 minut i zrobione.

        -----------------
        ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
        • kwiat_w_kratke Re: Dzieci i obowiązki domowe 08.11.13, 01:40
          Głównym obowiązkiem moich dzieci jest - mówiąc bardzo ogólnie - ogarnięcie tego, co nabrudziły. Czyli - umycie po sobie naczyń, sprzątnięcie po sobie zabawek, książek, papierów. Zaniesienie brudnych ubrań do łazienki a czystych do szuflad. Sprzątnięcie swojego pokoju, posłanie łóżek, ogarnięcie biurek. Gdy coś nabrudzą mają wytrzeć, nachlapią - pościerać.

          Oczywiście pakują się do szkoły i szykują ubrania na następny dzień - ale tego nie nazwałabym obowiązkiem. To tak, jakbym oświadczyła, że moja najmłodsza córka ma obowiązek wycierania sobie nosa, gdy ma katar. Przecież to śmieszne.

          Jeżeli chodzi o inne prace często tu przytaczane - typu karmienie kota, rozładowywanie zmywarki, odkurzanie - nie mają takich obowiązków. Nie znaczy to, że nigdy tego nie robią, ale jeżeli mówimy o obowiązkach - to nie, nie są to ich obowiązki. Chodzą po drobne sprawunki do sklepu, wynoszą śmieci, starsze czytają młodszemu rodzeństwu, nakrywają do stołu - ale robią to od czasu do czasu, nie stale, jako obowiązki. Zważywszy na to, że obie starsze chodzą do dwóch szkól, bo i do muzycznej, a ponadto jeszcze na treningi akrobatyki sportowej (najstarsza) i pływania (środkowa), musiałabym zwariować, żeby jeszcze im dowalać codzienną porcję zadań domowych. Za prace domowe i karmienie zwierzaka odpowiedzialni jesteśmy my - osoby dorosłe. Dzieci nam w tym jedynie pomagają.
    • joanna29 Re: Dzieci i obowiązki domowe 08.11.13, 06:05
      NIe zmuszam dziecka do sprzatania, nie mówie tu o czynnosciach samoobslugowych. Jak o cos prosze to albo starszak wykonuje, albo marudzi. Mi sie tez nie zawsze chce sprzatac, wiec czasem mu nawet odpuszczam. Wystarczy jednak, ze maja byc goscie starszak pokazuje na co go stac, chwila i solidnie wykonanych wiele obowiazkow.
      • kanga_roo Re: Dzieci i obowiązki domowe 08.11.13, 08:34
        moi pokazują, na co ich stać, nawet bez deadline w postaci gości. po prostu, nagle wchodzę do pokoju, a tam posprzątane. albo buty w schowku ustawione pod sznurek. albo śniadanko na stole. albo ciasteczka do kawy, kupione ze swojego kieszonkowego w szkolnym sklepiku. fajne to, i jakby odnieść do mechanizmów sterowania zewnętrznego i wewnętrznego, według mnie korzystniejsze dla wszystkich zainteresowanych, niż grafik. to rodzina, dom, nie firma.
        jeśli chodzi o naukę, jakoś wszyscy się zgadzają, że najlepiej, kiedy dziecko samo kontroluje swoją pracę i samo się potrafi ogarnąć, a w przypadku prac domowych ustawiamy się w pozycji szefa, a dzieci w pozycji pracowników. ba, męża też często ustawiamy w pozycji pracownika.
        • iwoniaw Re: Dzieci i obowiązki domowe 12.11.13, 12:15
          Oczywiście, że masz rację i że każdy powinien być wewnątrzsterowny i przykładać się tak do obowiązków zawodowych/szkolnych jak i prac w domu i zagrodzie. Prozaiczna proza zaś jest taka, że na ogół szukając świętego Grala wewnątrzsterowności i poczucia obowiązku trzeba, niestety, aby jednak ktoś te okruchy pozamiatał, lepiące się blaty umył, pranie rozwiesił, a dzieci dobrze byłoby, gdyby przeszły do klasy następnej i to bez jakichś koszmarnych zaległości skutecznie uniemożliwiających dalszą efektywną naukę. Tak więc wiesz wink
    • amy.28 Re: Dzieci i obowiązki domowe 12.11.13, 12:19
      mój 3,5 latek
      - nakrywa do stołu talerze i podkładki
      - jak zje to odnosi talerz
      - ścieli swoje łóżko
      - pakuje pranie to pralki, proszek, płyn etc - uwielbia to.
      - odkurza (również uwielbia to dla niego zabawa ale efektowna, bo faktycznie podłogi są odkurzone w 90%)
      - jak coś wyleje/rozleje to sam to sprząta.
      - no i oczywiście sprzątanie swojego pokoju.
      - jak mam coś do noszenia pomaga (daje mu lekkie rzeczy ale pomaga, o to w tym chodzi)
      - chodzi ze mną do sklepu, płaci i wykłada na ladę rzeczy ma też za zadanie kupować dla siebie jogurty soki etc
      - z mężem chodzi wyrzucać śmieci
      - i ma zdanie specjalne starszego brata - pilnuje aby mały nie miał brudnej buzi i nie bawił się małymi przedmiotami. Sam to sobie ustalił i dumnie przestrzega. I faktem jest że małe dziecko mam ciągle czyste i bawiące się przedmiotami większego formatu wink
    • meresanch Re: Dzieci i obowiązki domowe 12.11.13, 16:13
      mój 3,5 latek odkąd pamiętam ma obowiązki
      począwszy od chowania zabawek, nakrywania do stołu (sztućce)
      zanoszenia ubrania do prania lub sypialni
      przez pomoc przy praniu sprzątaniu, ścieleniu łóżka itp
      • czar_bajry Re: Dzieci i obowiązki domowe 12.11.13, 17:55
        Kurcze ale wy macie pracowite dziecitongue_out
        Mój 9 latek w obowiązkach ma :
        wyprowadzanie psa
        wyrzucanie śmieci
        utrzymanie porządku w pokoju
        przy wszystkich tych czynnościach gromko protestujetongue_out
        a ponadto jeśli jest potrzeba to pomaga przy nakrywaniu i sprzątaniu stołu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka