Dodaj do ulubionych

Pars pro toto

11.11.13, 08:06
Branie części za całość. Nagminne w zapędach polemicznych. Rujnujące każdą dyskusję.
- Dwie lub trzy emamy, znaczy się: wszystkie emamy.
- Po porodzie wyszła z domu, znaczy się: wszystkie kobity w połogu mogą wychodzić.
- Schudła, znaczy się: wszystkie mogą schudnąć.

I tak, w wielu odsłonach. Mój apel w formie pytania retorycznego: po co? Po co?
Czy to jest naprawdę nieuświadomione, czy bardziej to erystyka? Szczerze się nad tym zastanawiam.
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Pars pro toto 11.11.13, 08:16
      Znaczy co? Poważnie pytam.
      • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 08:22
        Nie wiem, o co pytasz.
        Mnie chodzi o to, że argument, który wskazuje na część, bierze się jako uogólnienie dotyczące całości. Co oczywiście daje fałszywy wynik. I ten wynik kształuje dalsza rozmowę. która staje się bezsensowna, jest bicie piany.
        To jest tak częste, że się zastanawiam, dlaczego. Bezsensowne i częste. To pytam, na czym to polega.
        • kropkacom Re: Pars pro toto 11.11.13, 08:32
          > To pytam, na czym to polega.

          Na tym, że dyskusje na forum rządzą się takimi, a nie innymi prawami. Lubimy uogólniać. I tak dalej.
          • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:06
            No tak. Ale ta jest bezsensowna na maksa. Do niczego nie prowadzi- w sensie konstruktywnych wniosków. Prowadzi do naparzanki. Bo przecież ktoś się na to zbuntuje (co oczywiste), no i mamy: własnie leci kabarecik.
            To już się tu tyle zdarzyło, tyle razy apelowano, by tego nie robić, by się choć trochę zastanowić...i dzieje się nadal wink
            Chcę na to zwrócić uwagę. Może do kogoś trafi.
            • kropkacom Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:08
              Postaram się pamiętać, bo oczywiscie masz rację smile
              • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:19
                Rety, dzięki smile
          • mid.week Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:15
            Budowanie całych teorii o świecie na podstawie li i wyłacznie własnych doświadczeń jest ludzką manierą, całkiem dobrze wymyśloną przez naturę. Inaczej ciężko byłoby nam się zorganizować, podejmować decyzje, mieć jakiekolwiek poglądy. Ale tu na forum to idzie dalej. Przykładowo spotykają się dwie przeciwstawne teorie:
            - schudnąć jest łatwo boja schudłam
            - schudnąć jest trudno, miałam tarczyce chorą, bez leków ani rusz!
            Dochodzi do dyskusji, obie strony teoretycznie powinny wyjść z niej z rozszerzonym światopoglądem, prawda? A tu surprajs - mimo wymiany informacji każda zapiera się przy swoim. To już nie jest sąpswo poznawcze tylko nie wiem co...Beton intelektualny?
            • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:22
              Tak. Polaryzacja stanowisk się niestety w polemice pogłębia. Tracimy z oczy niuanse, subtelności. Aż dochodzimy do ściany, którą opisałaś.
              Podobno skrajności leżą blisko siebie, znaczy stykają się. Ale to jednak tylko po okręgu jest możliwe wink
              • mid.week Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:23
                Czyli trzeba nieźle kręcić aby się styknąć ;D
    • olena.s Re: Pars pro toto 11.11.13, 08:17
      Nieuswiadomione. Plus czesto wystepujace przekonanie, ze forumki udaja ze sa inne 'lepsze' a naprawde wyznaja takie same poglady/postawy (ksenofobia, oportunizm, nietolerancja) jak osoba, ktora im 'lepszosc' zarzuca.
      • kropkacom Re: Pars pro toto 11.11.13, 08:22
        To może ty mi napisz oleno o co chodzi autorce wątku wink Wiem, psuje wątek...
        • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 08:23
          O rety, odpisałam Ci.
          • kropkacom Re: Pars pro toto 11.11.13, 08:27
            Jak to pisałam to nie było jeszcze odpowiedzi tongue_out
      • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 08:25
        Chyba masz rację, że nieuświadomione.
    • irina_katodina Re: Pars pro toto 11.11.13, 08:24
      vilez napisała:

      >
      Mój apel w formie pytania retorycznego: po co? Po co
      > ?
      > Czy to jest naprawdę nieuświadomione, czy bardziej to erystyka? Szczerze się na
      > d tym zastanawiam.


      Raczej nieuświadomione. Obawiam się, że spora część osób dokonujących tego typu uogólnień nie ma pojęcia, co to takiego ta tfu tfu erystyka.
      • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:08
        Ano. Erystyka w sensie, że to jest użyte jako element walki z dyskutantem. W sumie, taka erystyka nie wyklucza się z użyciem jej w sposób nieuświadomiony.
    • mid.week Re: Pars pro toto 11.11.13, 08:58
      Skąpiec poznawczy? To co znamy, sprawdzone - redukcja energii na szukanie innych prawd.
      • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:02
        smile
    • guderianka Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:03
      Człowiek ma to do siebie, że porównuje do przypadków sobie najbardziej znanych (do siebie) i sądzi-w wielu przykładach słusznie (co potwierdza statystyka) że inni też tak mają. Założenie niegłupie i często mające odzwierciedlenie w rzeczywistości ale- nie uwzględniające wyjątków-i o te wyjątki są najgorętsze dyskusje
      • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:13
        To jest błędne stosowanie reguły większościowej. Rzeczywistość to wachlarz możliwości (w danej sprawie), a nie-prymat większości. Statystyka służy tu za rozkład zjawiska, a nie za potwierdzenie normy większościowej (chyba, że komuś o to właśnie chodzi). Ponadto- przez obserwację potwierdzają się i reguły i wyjątki.

        Tu chodzi o osiągnięcie absurdu. To tak, jakby twierdzić, że skoro u mnie w rodzinie rodzą się blondyni, to wszyscy wokół będą też blondynami. I zdziwienie, że nie są. Absurdalne, prawda? O to pytam. O tę granice absurdu.
        • guderianka Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:16
          Nie uważam tego za absurd-bo mam świadomość, że forum gdzie rządzi słowo pisane jest inne niż dyskusja w rzeczywistości a ludzie kierują się emocjami-a nie statystyką, rozsądkiem, danymi procentowymi itd.
          Zwłaszcza, jeśli poruszane są kwestie typu :kobieta po porodzie, schudnięcie po ciąży- gdzie stan faktyczny jest bliski z podejściem emocjonalnym ("absurdalnym")
          • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:27
            Wiesz co? To nie jest, broń boże, tylko domena emamy czy forów w ogóle, choć oczywiście masz rację, ze w słowie pisanym jest o to łatwiej. Zobserwuj, co się dzieje w debatach mówionych, np. w telewizorni. Coś podobnego. To jest cecha polemiczności- tak sądzę. Ze w rozmowie niepolemicznej nie mamy takich skłonności, albo mamy mniejszą. w tym sensie jest to erystyczne, że pochodzi z walki- z rozmowy jako walki. Chcemy wygrać samą rozmowę, zatraca się to, że chcieliśmy w rozmowie coś obejrzeć, jakieś zjawisko. Chcemy mieć rację. To dotyczy wszystkich, żeby nie było wink Lubimy mieć rację.
            • guderianka Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:34
              wink i dobrze
              Ci co nie lubią-nie biorą udziału w jakichkolwiek dyskusjach wink
              a wszystkie starcia mogą prowadzić do fajnych efektów- poszerzenia horyzontów, wyrobienia erystycznego (obserwuję na forum-pojawia się nowa forumka nie znająca niepisanych zasad dyskusji na forum i szybko się wyrabia-dla mnie takim idealnym przykładem jest kropkacom- nie piszę tego jako negatywu raczej jako zjawiska, widzę to także u siebie-inaczej się poruszam teraz, częściej sprawdzam informacje zanim coś napiszę, częściej czytam całość dyskusji itp.-aczkolwiek nadal zdarzają mi się "babole" związane z brakiem umiejętności formułowania wniosku w sposób krótki i przejrzysty "jednopostowy"-co prowadzi do nieporozumień i dyskusji o doopie właśnie-ale to chyba kwestia charakterologiczna (jestem specjalistką w długim pisaniu wink)
              • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:38
                Ok, ok smile Ale mnie chodzi o ten konkretnie absurd. To ani konstruktywne, ani - żadne. Warto czasem zwrócić uwagę na takie rzeczy, by się nie dziobać po próżnicy wink
                • guderianka Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:41
                  Pewnie, że warto
                  Może z czasem forum (jako ogół) się tego wyuczy wink
    • neokawa Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:28
      Bardziej mnie denerwuje "ja tak nie miałam", czyli postrzeganie świata przez pryzmat jedynie własnego przypadku. Część za całość to i tak całkiem sporo i zawsze jest tu możliwość poszerzenia tej części lub chociaż zauważanie złożoności przypadków w grupie. Przy "ja tak nie miałam" istnieje tylko jeden przypadek.
      Ja zaszłam w ciążę w wieku 30 lat = każda może zajść w ciążę w wieku 30 lat oraz każda powinna zajść w ciążę w wieku 30 lat. Mniej niż 30 = za młoda, więcej niż 30 = za stara.
      • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 09:39
        Ano wink
    • mindtriper Re: Pars pro toto 11.11.13, 10:16
      A co z przekonaniem, że jeśli ja tak mam/nie mam to inni powinni mieć/nie mieć tak samo, a jeśli jest na odwrót to jest to "dziwne"?
      • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 10:20
        Oba kierunki dziwne. Ten sam błąd.
        • mindtriper Re: Pars pro toto 11.11.13, 10:30
          O ile uśrednianie na podstawie tego co obi wrażenie (np. po dwóch informacjach o zabójstwie stwierdzamy, że w okolicy jest niebezpiecznie) jeszcze rozumiem (to nawet czasem bywa potrzebne), tak ocenianie innych z li tylko własnej perspektywy jest straszne.
          • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 10:34
            Tak. w potocznej nomenklaturze nazywa się to "dowodem anegdotycznym" (wartość: zero). Z tym, że trzeba jednak rozróżniać dwa konteksty stosowania go. Jeden- o którym piszesz, i drugi- gdy się go przytacza na rozbicie tego pierwszego. I wtedy (to drugie) ma to uzasadnienie.
    • puza_666 Re: Pars pro toto 11.11.13, 10:42
      Eeee tam. Dopiero teraz to zauważylas?
      Słyszałas od pojęciu "Biased argumentation"
      Na ematce wystepuja wszystkie typy. Garściami można czerpać.
      Są forumki co osiągnely mistrzostwo.
      • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 10:48
        Nie dopiero. Ale teraz wyartykułowałam w sednie. Bo do tej pory artykułowałam w konkretnych dyskusjach, ale to nic nie dawało.
        No, takam utopiska, że wierzę, iż to wyartykułowanie może coś da.
        • puza_666 Re: Pars pro toto 11.11.13, 11:02
          vilez napisała:


          > No, takam utopiska, że wierzę, iż to wyartykułowanie może coś da.
          Wątpie wink
    • kawka74 Re: Pars pro toto 11.11.13, 10:44
      Jestem ciekawa czegoś innego (bo do eMamy się przyzwyczaiłam) - czasem ktoś się powołuje, w opozycji do eMatki, na fora zagraniczne, gdzie wszyscy są dla siebie uprzejmi, chętnie zapoznają się z cudzymi opiniami, równie chętnie przyznają się do błędu i tak dalej.
      Rzeczywiście taki miód?
      • vilez Re: Pars pro toto 11.11.13, 10:49
        Chyba jednak coś jest na rzeczy. Gdzieś mi się obiły o oczy jakieś badania nad agresją forumową i wychodziło, że polskie fora są mocno agresywne.
        • aneta-skarpeta Re: Pars pro toto 11.11.13, 10:54
          ja słyszałam, że agresja jest wszędzie, natomiast zagranicą bardzo monitorują i adminują fora i po prostu pewne treści nie przechodzą- co nie znaczy, że ludzie są tam spokojniejsi

          przeciez agresja w necie nie jest naszym problemem

          w stanach nastolatki popełniają samobójstwa, bo w necie ludzie się nad nimi znęcają psychicznie

          agresja bierze sie z frustracji, a ludzie są sfrustrowani na całym swiecie, nie tylko w PL

          nie tylko w PL są chamy, nienormalni, prostacy i nerwusy
      • landora Re: Pars pro toto 11.11.13, 11:13
        A gdzie tam, zagraniczne fora potrafią być równie wredne. To trochę zależy od charakteru narodowego, np. Brytyjczycy wybijają równie bolesne szpile, ale czynią to w mniej bezpośredni sposób.
        Polecam polishforums.com, tam to dopiero można znaleźć chamskie wpisy... a a wypowiadają się głównie obcokrajowcy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka