Autem w drzewo

. Prawo jazdy od 6 wrzesnia...jezdze moim zdaniem dobrze. Nie jakos idealnie ale ok. Na tyle ok ze nie boje sie jezdzic z dziecmi. Patrze w lusterka po drodze itd.. No to wyjezdzam spod przedszkola a tam maly parking zeby wyjechac jak duzo aut trzeba wjechac na kraweznik. Ruszylam do tylu, dodalam gazu , za bardzo i dooop... Drzewka wczesniej nie widzialam

... Wyroslo nagle. Blacha do wymiany bo wyszlo taniej niz wyciagniecie magnesem czy czyms tam. Ogolnie klapa 100 robota tez 100. Zderzak ok, szyba ok. W domu tylko napiecie...

pliz , napiszcie ze kiedys Wam tez sie zdarzylo....