an_ni
15.11.13, 19:58
wlasnie w wiadomosciach mowili o podtrzymaniu ciazy (od 15 tygodnia) przez 90 dni u kobiety u ktorej po wylewie stwierdzono smierc mozgowa a jej funkcje zyciowe byly podtrzymywane przez aparature zeby te ciaze utrzymac
dzialo sie to na Wegrzech
w 7 miesiacu wykonano cc , dziecko zywe, na razie lekarze oceniaja na zdrowe
matce odlaczono aparature, pobrano pare organow
co o tym myslicie?
zaawansowana technologia rozrodcza?
pojedynczy szczesliwy przypadek doswiadczalny?
cudowna idea podtrzymania zycia? a moze uszanowania zycia nienarodzonego?
dla mnie zbyt duza ingerencja medyczna w zycie i cialo, owszem bylabym za ratowaniem zycia dziecka/plodu jesli nie bylo by smierci mozgowej a np spiaczka