inc0gnit00
19.11.13, 10:44
Nigdy nie myslalam ze bede poruszac ten temat na forum. Otóż, wczoraj maz rzucił bombe a mianowicie na ostatniej imprezie naszych przyjaciół (hahahaha) gdy ja wyszlam wcześniej zeby zająć się dziećmi a on zostal, zona jego najlepszego kumpla zaczela go calowac I sciagnela mu spodnie, (wybaczcie opis, mi samej chce sie rzygac) I wziela wiadomo co do buzi I wtedy on ja powstrzymal I zmyl sie do domu. Na drugi dzien wysylala mu wiadomosci ze chce sie z nim pieprz.... ale on powiedzial ze nie ma szans zeby kiedykolwiek do czegos doszlo I ze to masakratyczna ponylka. Wiadomosci nie widzialam bo je usunął, wiec wiem tyle ile mi powiedzial, oczywiście ma wyrzuty sumienia blablabla ona go nie pociąga itd. A w ogole to go wziela z zaskoczenia I on sie nie spodziewal I nie planował, wypił sporo I jak się zorientowal co sie dzieje to ja powstrzymal.
Do tej pory bylo to nasi najlepsi kumple, widywalismy sie co weekend, wypady z dzieciakami I te sprawy, babka nie jest atrakcyjna, gdyby byla to przynajmniej moglabym zwalic na to ze byl pijany i nie mogl sie powstrzymac -cokolwiek. A tu za cholere nie widze jak i dlaczego sie to stalo i co z tym zrobic. Poki co nawet zła nie jestem bo po prostu nie mogle w to uwierzyc. Unikam go, nie moge na niego patrzec I mysle co z nim zrobic, mamy dzieci I do tej pory myslalam ze jestesmy BARDZO szczesliwym malzenstwem a tu zonk.
Jesli chodzi o ta france, pierwszy odruch to isc do niej i strzelic w morde, drugi odruch udawac ze nic nie wiem i obciac jej kudly (nawet wzielam ze soba nozyczki wychodzac z domu bo widze ja co rano w drodze do szkoly) teraz planuje isc do nich wieczorem i zarzadac aby przy jej mezu powiedziala mi co sie stalo i zeby mi pokazala te wiadomosci zebym wiedziala czy moj maz mowil prawde czy ja na to naprowadzal.
Dziekuje za uwage, wszelkie wskazówki mile widziane.