U mnie z PMS bylo Jak z yeti,niby istnieje,ale nie dla mnie.Od tygodnia bola mnie piersi i mam inne sensacje.Stwierdzilam,ze teraz moze juz zacznie sie u mnie PMS,latka leca.Dzis od piatej walczylam z mdlosciami i naszlo mnie zwatpienie.W koncu 10kobiet na 100zostaje wybrankami losu

tragedii nie Ma,Ale wolalabym za 3 lata,a PMSa to chetnie wcale,bo Jak ma tak teraz co miesiac wygladac to mi slabo.
Pocieszcie,albo dobijcie
"Geld bestimmt dein Ich, Geld bestimmt dein Sitz, Wo du grade bist, und wen du grade fickst"