Dodaj do ulubionych

dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach

02.12.13, 23:33
dziś (mrozik) nauczyciel od wf kazał dzieciom się w szkole przebrać na wf (krótkie spodenki i rękaw), zarzucić na siebie kurtki, po czym poszli 150-200 m do hali sportowej, gdzie całą lekcję dzieci grały intensywnie w gry zespołowe
jak tylko lekcja się skończyła, dzieci (zgrzane, spocone) zarzuciły na wierzch kurtki i wróciły te 150-200 m do szkoły, gdzie kontynuowały zajęcia z wf (druga godzina) - tym razem tenis stołowy

mam dziecia z obniżoną odpornością, które w połowie zeszłego tygodnia wróciło do szkoły po 2,5 tyg chorobie (skończyło się na antybiotyku)
no i wieczorem zaczęło się kichanie, poczucie zimna - czuję, że się znowu rozłoży sad

i tak się zastanawiam, czy ten nauczyciel od wf jednak nie przegiął (czy to ja przewrażliwiona, bo nic się nie stało)
Obserwuj wątek
    • lily-evans01 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 02.12.13, 23:36
      Zaraz się dowiesz, że:
      1. Jesteś przewrażliwiona
      2. Przegrzewasz dziecko, które od byle mroziku potem kicha, a przecież ganianie w krótkich gaciach przy minusowej temperaturze to samo zdrowie wink
      3. Nie umiesz hartować dziecka
      4. Powinien przyjrzeć się Tobie MOPS, bo niszczysz dziecku zdrowie.
      Jak mi się coś jeszcze przypomni, to Ci dopiszę.
      • minerallna Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 00:43
        Dowie się że dzieci w UK całą zimę tak ubrane chodzą.
        I będzie to prawda.
        Podobno nie chorują.
        • jowita771 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 06:18
          Ale wychodzi im na starość. Mam w bliskiej rodzinie osobę, która opiekowała się starszymi osobami w Polsce, a potem wyjechała robić to samo w Anglii i mówi, że zaskoczyło ją, ilu tam jest starszych ludzi z powykręcanymi stawami.
        • edelstein Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 13:00

          Tylko,ze Uk przy na wyspie i tam jest inny klimat,podobny so tego gdzie mieszkam,gdzie mroz lapie b.rzadko i na zime nie trzeba kurtek Jak na sybir co w Polsce w pewnych okresach jest raczej b.stosownym ubiorem.Mam kurtke na wlasnie takie warunki,u mnie jest na nia praktycznie cala zime za cieplo,w Pl jest w sam raz.
      • gazeta_mi_placi Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:47
        I nr 5 - w Szwecji, UK itp. dzieci przy minus 20 stopniach chodzą w letnich gatkach i nigdy nie chorują.
        • lily-evans01 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:02
          No co, na zajęciach z cywilizacji i kultury Francji gostek pokazywał nam różne ciekawe slajdy, byli m.in. uczniowie elitarnych szkół podstawowych w mundurkach, takie gatki przed kolano mieli i podkolanówki, te spodenki oczywiście materiałowe,no i bawili się na dworze w śniegu w tym wink.
        • wro-tka Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:02
          w Szwecji jest inna wilgotność powietrza i ich minus 10 to zupełnie inne minus 10 niż nasze.
          w Anglii ubierają się zdecydowanie cieplej tongue_out
    • andaba Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 02.12.13, 23:37
      Stało się, bo dzieć z obniżona odpornością.

      Gdyby przeciętne dziecko chorowalo za kazdym razem, gdy "gołe" wyleci na pole, to szkoły świeciłyby pustkami.
      • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 02.12.13, 23:41
        > Gdyby przeciętne dziecko chorowalo za kazdym razem, gdy "gołe" wyleci na pole,
        > to szkoły świeciłyby pustkami.

        no nie za każdym razem - ale spocone i zgrzane
        • andaba Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 02.12.13, 23:47
          No dobra, za każdym razem spocone i zgrzane.

          moje przeważnie są spocone i zgrzane, bo dzikie harce wyprawiają, i nie przeszkadza im to lecieć po coś na pole w podkoszulku.

          pomijając juz to, że część domu jest zwykłym, nieocieplonym strychem, na którym temperatura nie różni sie od tej na zewnątrz, tyle że nie leje na łeb (ale jak snieg zawiewa, to sypie).

          Na wu-efie tez na boisko wychodzą. Może nie pierwszaki, ale tak od 3 klasy na pewno.
          • lily-evans01 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 00:01
            No widzisz, a moje dziecko i mnie w przesadnym zimnie bolą wszystkie stawy, zwłaszcza kolana.
            Nie dałabym rady wytrzymać w domu, gdzie na codzień jest np. 16-17 st.
            • andaba Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 00:05
              Moje starsze sie wychowały w takiej temeraturze, ja tym bardziej. Teraz mamy troche cieplej, ale niewiele, góra 20 stopni. Posiadanie noworodka na stanie nie zmieniało postaci rzeczy, moze dlatego nie chorują.

              A na wu-efie w szkołach moich dzieci trzeba miec krótkie spodenki, przynajmniej chłopcy, dziewczynek z wiadomych względów mniej się czepiają.
              • lily-evans01 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 00:09
                Mam w domu 20-21 st. i uważam tę temperaturę za optymalną, bardzo przyjemną.
                Na noc obniżam ogrzewanie (mamy ok. 18 st.), ale niestety, jak zrzucę z siebie kołdrę, to po prostu nie mogę wstać z powodu bólu stawów kolanowych. Już pomijam to, że od września do maja śpię w skarpetach wink
                • andaba Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 00:16
                  To nie zazdroszczę. Ja sama jestem po wielokrotnym zapaleniu stawów, paciorkowca przecudnej urody mam w sobie wyhodowanego, ale kolana mnie nie bolą od lat z powodu zimna, najwyżej mi wykręca ręce od chlapania się w ziemnej wodzie.
                  • marychna31 naprawdę? 03.12.13, 11:56
                    > To nie zazdroszczę. Ja sama jestem po wielokrotnym zapaleniu stawów, paciorkowc
                    > a przecudnej urody mam w sobie wyhodowanego

                    Tak schorowanan osoba poleca "sposób chowania" na sobie stosowany jako zdrowy??
                • ichi51e Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 06:55
                  To nie jest normalne. Gosciec? Przebadaj sie lepiej uncertain
                  • lily-evans01 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:04
                    Z racji nabytej wady serca miałam ileś tam różnych dziwnych badań - cały profil reumatologiczny - NIC !!! Za to po poważniejszej infekcji często mam podwyższone ASO, córka tak samo i trzeba walić antybiotyk na to.
      • lily-evans01 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 02.12.13, 23:42
        Ale co innego wylecieć na dwór na przerwie z koleżanką, co innego paradować po upoceniu się na wuefie.
        No i jakoś nie pamiętam, choć też lubiłam te wypady na dwór w samym fartuszku w zaspę śniegu (aż mi się łza wzruszenia w oku kręci), żebym latała w szortach wuefowych, ręce i nogi były jednak zakryte.
        • nowel1 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 07:57
          Mityczne przeziębienia po "upoceniu na WF--ie"...
          Jak ci Skandynawowie są w stanie przeżyć swoje tarzanie się w śniegu po saunie?wink
          • gazeta_mi_placi Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:48
            Ludzie przeżywali też Oświęcim i co z tego wynika?
            • lily-evans01 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:04
              Gazeto, opanuj się, zbieram kanapkę z klawiatury wink.
    • mary_lu Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 00:14
      Też mam dziecko z obniżona odpornością, więc rozumiem Twoje lęki.

      Jednak nikt nie przekona mnie do teorii o "zawianiu" ani o straszliwym wpływie zimna na spocone ciało. Toż sauna by zabijała.

      Nasze dzieci chorują, bo łapią wirusy. Przebiegnięcie 200 metrów w krótkich spodenkach nic nie zmienia.

      Jak miałam 10 lat, byłam w sanatorium zimą, tam wszystkie dzieci z całego ośrodka co rano wyganiano boso na śnieg i biegaliśmy w nim kilka minut. Żadnych masowych zachorowań nie było, a wszyscy byliśmy oczywiście patentowanymi kaszlakami, dzisiaj by pewnie zdiagnozowano niedobór odporności.
      • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 00:28
        > Nasze dzieci chorują, bo łapią wirusy

        no tak, tyle, że ostatnie wirusy dzieć mógł akurat załapać w piątek w szkole, a znając jego organizm, to w takim razie powinien był sie rozłożyć już wcześniej - w niedzielę wieczorem najpóźniej
        • mary_lu Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 00:40
          Aj tam, chyba dorabiasz sobie teorie, niby dlaczego nie może kichać wieczorem po złapaniu wirusa rano? Nie ma czegoś takiego jak "znając jego organizm, to objawy wirusa ma zawsze po dwóch dniach".
          • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 00:52
            > Aj tam, chyba dorabiasz sobie teorie, niby dlaczego nie może kichać wieczorem p
            > o złapaniu wirusa rano? Nie ma czegoś takiego jak "znając jego organizm, to obj
            > awy wirusa ma zawsze po dwóch dniach".

            bo to by musiał być wirus eboli albo inny jakiś sars big_grin
            jest po prostu coś takiego jak okres inkubacji
            • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 01:09
              a tak na poważnie, to okres inkubacji przy infekcjach wirusowych górnych dróg oddechowych wynosi co najmniej 24 godz, z reguły 2-3 dni
              i dlatego z taką pewnością mówię o 2 dniach
              • mary_lu Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 01:15
                Aż pogóglałam, niektórzy podają nawet, że 4-10 dni, ale i są źródła, które podają okres wylegania się popularnych wirusów nawet od kilku godzin. Co by to nie było, to nie zmarznięte nogi w ten nos łaskoczą.
                • jowita771 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 06:25
                  Ale wyziębienie organizmu osłabia układ immunologiczny.
                  Gdyby zimno nie miało znaczenia, to dlaczego zimą byłoby więcej zachorowań?
                  • mamma_2012 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 08:04
                    Bo ludzie zima gromadzą sie na małej powierzchni, gdzie kichaja i kaszla na siebie. Ot, i cały fenomen wzrostu ilosci zimowych przeziębienien.
                    • pederastwa Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:47
                      Śliczna teoria, ale w takim razie ludzie pracujący w open spejsach, z klimą, powinni chorować również latem.
                      Wbrew obowiązującemu na tym forum przekonaniu, zmarznięcie przyczynia się do infekcji.
                      Wklejam frqagment artykułu:
                      "Pod wpływem chłodu naczynia włosowate skóry, błony śluzowej nosa i dróg oddechowych kurczą się. Jeśli trwa to zbyt długo, prowadzi do miejscowego niedokrwienia, a to z kolei powoduje spadek zdolności do obrony przed zarazkami. Dzieje się tak, ponieważ śluz i rzęski wyściełające nos i śluzówki wolniej pracują, spada więc tempo usuwania wirusów z górnych dróg oddechowych. Zwężone naczynia krwionośne nie przepuszczają też odpowiedniej liczby komórek odpornościowych, przeciwciał i innych substancji obronnych."

                      zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,12519566,Nie_daj_sie_przeziebieniu.html
                      • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:00

                        > Śliczna teoria, ale w takim razie ludzie pracujący w open spejsach, z klimą, po
                        > winni chorować również latem.

                        no przecież klasykiem jest przeziębienie gorącym latem u dużo jeżdżących z klimą nastawioną na maksa i często wysiadających i wsiadających np. u przedstawicieli handlowych
                        • wro-tka Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:04
                          > no przecież klasykiem jest przeziębienie gorącym latem u dużo jeżdżących z klim
                          > ą nastawioną na maksa i często wysiadających i wsiadających np. u przedstawicie
                          > li handlowych

                          ale nie na skutek zimna, a na skutek nieodkażania klimatyzacji.
                          • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:07
                            > ale nie na skutek zimna, a na skutek nieodkażania klimatyzacji.

                            no to ma oczywiście znaczenie, ale jednak częściej chorują Ci, co często wsiadają i wysiadają, a nie Ci, co długo jednym ciągiem jeżdżą
                            • princess_yo_yo Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:12
                              serio, w jaki sposob to sprawdzono? w domu poszukam materialow na temat zarzadzania odpornoscia I sportu/ aktywnosci.
                              nie zalecam braku zaufania do lekarzy ale jako ze sama mam dosc skomplikowana przypadlosc ktora musi byc odpowiednio zarzadzana wiem ze lekarze dostosowuja swoje podejscie do ekspektacji pacjentow.
                              jesli pacjent nie kwestionuje medykalizacji I przyjmuje efekty uboczne na klate to lekarze tego nie kwestionuja bo skoro pacjent bylby niezadowolony to by narzekal a jak nie narzeka I nie wymaga innego prowadzenia to znaczy ze z tymczasowym jest dobrze I osiaga a efekty sa.
                              • wro-tka Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 14:22
                                o matko i córko.
                                coś Ty brała przed napisaniem tego teksu? wink
                            • wro-tka Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 14:21
                              1. a co... 1 sek cię ratuje od wirusa, a 9 sekund już nie?
                              2. wskazałaś na grupę handlowców a oni raczej podróżują niż wsiadają i wysiadają. chyba, że myślisz o osiedlowym handlowcu dropsów tongue_out

                              NIE I NIE. nie ma racji wink
                        • pederastwa Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:26
                          Ale open spejs był przykładem miejsca gdzie dużo ludzi jest stłoczonych na małej powierzchni. Zdaniem autorki postu, na który odpowiadałam, jest to główną przyczyną zwiększonej zachorowalności na infekcje zimą. Jak ma się do tego handlowiec w aucie?
                          • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:28
                            > Ale open spejs był przykładem miejsca gdzie dużo ludzi jest stłoczonych na małe
                            > j powierzchni. Zdaniem autorki postu, na który odpowiadałam, jest to główną prz
                            > yczyną zwiększonej zachorowalności na infekcje zimą
                            >Jak ma się do tego handlowiec w aucie?

                            handlowiec w aucie ma sie do tego tylko z powodu klimy smile
                            • pederastwa Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:30
                              smile
                              klima fakt, że zarazy różne potrafi przenosić
                      • myelegans Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 17:34
                        No i to jest wlasnie piekny argument na podwyzszenie aktywnosci fizycznej naszego spoleczenstwa, na swiezym powietrzu, zima... efekt lepsze krazenie krwi, limfy, --> lepsza odpornosc.

                        I rest my case....
    • myelegans Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 01:08
      po pierwsze nogi nie marzna, jak sie robi zimno to do aktywnosci na zewnatrz pierwsze zaklada sie ... rekawiczki, czapke, pozniej koszulke z dlugim rekawem, pozniej dopiero dlugie spodnie.
      Z czasem nabierze odpornosci, tylko trzeba dac mu szanse, i jakos zaczac.
      Pierwsza moja biegowa zime zaniemowilam na kilka tygodni od oddychania pelna piersia na silnym mrozie, lapalam zapalenie krtani caly czas, pozniej przeszlo. Teraz nie choruje wcale.

      Wyjscie na mroz w szortach nie zaszkodzi, spocenie tez nie zaszkodzi, wazne zeby nie wychlodzic. Przejscie 200m nawet po wysilku i spoconym nie wychlodzi ciala, do hypotermii nie dojdzie.

      DObra bede pierwsza:

      Wyluzuj smile

      Wlasnie odebralam swoje dziecko z basenu: mokra glowa, koszulka z ktrotkim, zarzucona na ramiona kurtka, adidasy bez skarpetek bo "sie zmoczyly" i tak tez mial do przejscia do samochodu jakies 200m i tak jest prawie cala zime. Juz sie uodpornilam i mam podejscie "robta co chceta" walczyc nie bede, bo mi sie zwyczajnie nie chce.
      Nie choruje, znaczy teraz ma katar, ale w zeszlym tygodniu treningow nie bylo, to pewnie dlatego wink
      • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 01:13
        > Z czasem nabierze odpornosci,

        taaaaak, poziom odporności w okresie nastu lat życia właśnie dobrnął w okolice dolnej granicy normy
        dobre chociaż tyle

        hartowanie wiele tu nie da, bowiem obniżona odporność to druga strona medalu alergii u dziecia
        • przeciwcialo Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 15:05
          Nie zgodzę się że obniżona odporność to druga strona medalu alergii. Raczej dziecko jest kiepsko zdiagnozowane i prowadzone. mam na stanie alergików, "ustawionych" farmakologicznie i nie chorują.
          • kropkacom Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 17:08
            > jest kiepsko zdiagnozowane i prowadzone.

            Tak to zawsze można napisać. big_grin Nie znasz lekarza, nie znasz leczenia , nie znasz wyników badań. Już wiesz, ze jest kiepsko prowadzone, bo masz na staniu alergików. Naprawdę jako osoba związana jakoś z medycyną nie czujesz wstydu kiedy to piszesz?
          • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 23:50
            przeciwcialo napisała:

            > Nie zgodzę się że obniżona odporność to druga strona medalu alergii. Raczej dzi
            > ecko jest kiepsko zdiagnozowane i prowadzone. mam na stanie alergików, "ustawio
            > nych" farmakologicznie i nie chorują.

            nie przeczytałaś dokładnie tego co w tym wątku pisałam na ten temat
            i akurat w przypadku tego konkretnego dziecia - mojego - to jest to druga strona medalu
            a medalem jest po prostu odziedziczona po rodzicach alergikach dysfunkcja układu odpornościowego - z jednej strony alergia a z drugiej obniżona odporność

            aaaa, dziecko jest dobrze zdiagnozowane - w moim mniemaniu - a laikiem medycznym nie jestem

            a co konkretnie oznacza "ustawiony farmakologicznie alergik" ?
      • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 01:13
        > DObra bede pierwsza:
        >
        > Wyluzuj smile

        ok, w takim razie nie pójdę robić zadymy w szkole smile
        • mary_lu Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 01:19
          Moje małe kazano mi faszerować tranem, witaminą D3 i laktoferyną. W listopadzie nie opuścił ani jednego dnia w przedszkolu, cud jakiś, albo te mikstury działają.

          Mnie "pocieszają", że niedługo skończą się problemy z niską odpornoscią, a ruszą z kopyta alergie. A Wy macie komplet? O rany...
          • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 01:38
            > Mnie "pocieszają", że niedługo skończą się problemy z niską odpornoscią, a rusz
            > ą z kopyta alergie. A Wy macie komplet? O rany...

            dziedzicznie skopany układ odpornościowy - alergie różne, w tym takie gdzie powstaje nadmiar przeciwciał IgE - a w związku z tym organizm nie ma mocy przerobowych na produkcję odpowiedniej ilości przeciwciał odpowiedzialnych za walkę z infekcjami
            • myelegans Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 02:05
              ehkm, ekhm, mam duzo do czynienia z immunologia na codzien od strony laboratoryjnej. IgE produkuja inne komorki B, niz te "dobre" IgG czy IaA, czy IgM. Aktywnosc fizyczna jest najlepszym sposobem na podniesienie odpornosci, wsrod elity sportowej jest wielu alergikow, astmatykow i co???? Pomimo tej rzekomo obnizonej odpornosci zdobywaja szczyty osiagniec sportowych.
              U alergikow co jest oslabione to wrota, bo sluzowki sa przekrwione i narazone bardziej na inwazje mikrobow. Cwiczenia wzmagaja krazenie limfy, a tym samym lepsza penetracje bialych cialek takich jak: natural killers, czy nutrophili, ktore zwalczaja mikroby to tychze blon sluzowych.
              Jak dziecko starsze to zagonic do sportu regularnego, najlepiej na swiezym powietrzu, gdzie sie zgoni, spoci, tetno mu wzrosnie, z czasem skoncza sie problemy, nawet alergia moze przejsc.
              • ichi51e Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 07:21
                O! To potwierdza moja teorie! Mam uczulenie i mimo ze po kazdej aktywnosci mnie wysypuje to tez widze ze jak cwicze to coraz wiecej moge robic. Pozniej mnie wysupuje i slabiej. A jak mam przerwe to byle co i pokrzywka...
              • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 09:51
                Aktywn
                > osc fizyczna jest najlepszym sposobem na podniesienie odpornosci, wsrod elity s
                > portowej jest wielu alergikow, astmatykow i co???? Pomimo tej rzekomo obnizonej
                > odpornosci zdobywaja szczyty osiagniec sportowych.

                fakt bycia alergikiem i/lub astmatykiem NIE JEST jednoznaczny z obniżeniem odporności
                to są 2 różne sprawy - jednak mogą współistnieć i być współzależne

                > Jak dziecko starsze to zagonic do sportu regularnego, najlepiej na swiezym powi
                > etrzu, gdzie sie zgoni, spoci, tetno mu wzrosnie, z czasem skoncza sie problemy
                > , nawet alergia moze przejsc.

                > U alergikow co jest oslabione to wrota, bo sluzowki sa przekrwione i narazone b
                > ardziej na inwazje mikrobow. Cwiczenia wzmagaja krazenie limfy, a tym samym lep
                > sza penetracje bialych cialek takich jak: natural killers, czy nutrophili, ktor
                > e zwalczaja mikroby to tychze blon sluzowych.

                tak jest,

                alergikiem się jest tak jak się jest niskim czy głuchym - żadna alergia od ruchu nie przejdzie, najwyżej ewentualnie mogą nieco osłabnąć jej objawy

                mam duzo do czynienia z immunologia na codzien od strony laboratory
                > jnej. IgE produkuja inne komorki B, niz te "dobre" IgG czy IaA, czy IgM.

                mój dzieć od dawna jest prowadzony przez świetnego lekarza specjalistę immunologii dziecięcej, który jasno widzi u dziecia współzależność w postaci niedoboru odporności jako wyniku alergii poliwalentnej, innym skutkiem tegoż jest bardzo niskie tempo wzrostu
                • princess_yo_yo Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:34
                  alergia, astma I inne tego typu przypadlosci to jest cos czym sie zarzadza cale zycie I idea jest taka zeby zarzadzac takimi przypadlosciami jak najlepiej w kazdym przypadku - a wiec zapewniajac osobie dotknietej jak najbardziej normalne zycie.
                  swietny specjalista immunologi dzieciecej powinien miec pomysly na to zeby pracowac nad odpornoscia I zapewnic twojemu dziecku jak najlepsza jakosc zycia. akurat obecne standardy medyczne radykalnie odchodza od przemedykalizowania bo dalekosiezne skutki nieodpowiedniej terapi w mlodym wieku maja wplyw na cale zycie.
                  astma, alergie, terminy rekonwalescencji pozabiegowej I inne aksjomaty medycyny zostaly w ostatnich dekadach dosc radykalnie zmienione na podstawie naukowo sprawdzonych dowodow. moze jak mowi myelegans trzeba sprobowac dac sobie I dziecku szanse.
                  • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:45
                    > astma, alergie, terminy rekonwalescencji pozabiegowej I inne aksjomaty medycyny
                    > zostaly w ostatnich dekadach dosc radykalnie zmienione na podstawie naukowo sp
                    > rawdzonych dowodow.

                    chętnie poczytam, więc proszę podaj linki do źródeł
              • gato.domestico Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:44
                a wiesz dlaczego wsrod tej elyty jest tak wielu alergików/ astmatyków? bo wtedy moga bezkarnie przyjmowac leki poprawiajace tak naprawde wydolnosc !
                • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:45
                  np. Bjoergen ?

                  big_grin
                • myelegans Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 17:31
                  Wielu z nich ma astme indukowana cwiczeniami, ja tak mam i wielu moich biegajacych znajomych i ... nadal biegaja, czasem potrzebny inhalator, czasami nie, zalezy od pogody, temperatury powietrza itd. Mnie na mrozie i suchym powietrzu obkurczaja sie gorne drogi oddechowe i rzeze (tak sie pisze?), wiec inhalator potrzebny czasami.
                  Mojej przyjaciolce-biegaczce alergie srodowiskowe dokuczaja caly rok, praktycznie caly okres pylenia wszystkiego naokolo, co nie przeszkadza jej w bieganiu po 2 maratonow rocznie i niechorowaniu.
                  • gazeta_mi_placi Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 17:34
                    Marit rozmawia z lekarzem.
                    Lekarz:

                    - Mam dla Pani złą wiadomość.
                    - Ojej, tylko nie to... Czyżbym wyzdrowiała? sad
                    - Nie, dalej ma Pani astmę.
                    - Chwała Bogu big_grin, a co to za zła wiadomość?
                    - U Kowalczyk właśnie zdiagnozowano astmę.
              • przeciwcialo Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 15:10
                Dokładnie.
          • mamma_2012 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 08:12
            Moich niczym nie faszeruje i nie opuścili żadnego dnia od początku roku i wiele, wiele miesięcy wcześniej, syn w swoim poltorarocznym życiu nigdy w życiu nie był leczony niczym oprócz nurofenu, nie licząc drobnego zachlystowego zap. oskrzeli w okresie noworodkowym, chociaz chodzi do zlobka i w inne skupiska dzieci
            • mary_lu Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 10:36
              Och jak wspaniale, ale my piszemy o dzieciach, które mają obniżoną odporność i wiecznie chorują.

              Dla tych, co piszą o winie rodziców - jestem zwolenniczka hartowania, tak samo, jak moi rodzice. Niestety, moje dziecko na "zimny chów" nijak nie reaguje, tak samo jak ja w dzieciństwie.
              • mamma_2012 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:31
                Kłopot polega na tym, ze wiele osob zbyt łatwo daje sobie wmówić, ze ich dzieci maja obniżona odporność. A dziecko z "obniżona odpornością" to wymarzony klient dla lekarzy i firm farmaceutycznych, wiec chetnie każdego wpedzilby w takie przekonanie.
                I jeszcze definicja "choroby", u nas każdy glutek i kaszelek jest uznawany za chorobę i traktowany z odpowiednia powagą, tymczasem jesli przestaniemy to robic okaże sie, ze dzieci rzadko chorują (chodza zasmarkane, ale chorują rzadko)
                • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:43
                  > Kłopot polega na tym, ze wiele osob zbyt łatwo daje sobie wmówić, ze ich dzieci
                  > maja obniżona odporność.

                  tiaaa, rozumiem, że wyniki testów laboratoryjnych na poziom wszystkich typów przeciwciał (robione wielokrotnie w przeciągu lat) to nie jest wystarczająco "twardy" dowód
                • franczii Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 13:45
                  Wiesz, przez okres okolo 2 lat moj syn chorowal bardzo czesto i praktycznie kazdy glutek i kaszelek konczyl sie ostrym zapaleniem ucha. Jak dziecko lapie dosliwnie wszystko i samo sobie nie radzi tylko to wszystko przechodzi potem w zakazenie bakteryjne to nsprawde ostatnua rzecza ktora mu moze pomoc jest tzw. hartowanie. Ja przez trn okres, kiefy mojecwszystko lapalo trzeslam sie nad nim i dmuchalam, chuchalam. I mniej lapal i im dluzsze okresy byly ze nie zlapal tym wieksza szansa ze jak juz zlapal to sobie poradzil sam bez antybiotyku. Z czasem sie wzmocnil i teraz tez lata w cienkiej bluzce i krotkich spodenkach na zawodach, zgrzany, najwyzej katar lapue ale przechodzi on sam a nie w 40 stopji goraczki i zapalenie ucha. Teraz mozna go hartowac kiedys nie.
              • przeciwcialo Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 15:13
                Dzieci ktore wiecznie choruja sa źle prowadzone pediatrycznie.
                • mary_lu Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 16:56
                  Pudło, będziesz musiała wymyślić inną teorię, jestem wielka szczęściarą i moje dziecko ma opiekę pediatryczną jak dziecko biskupa co najmniejwink

                  Mam znajomych dwóch najlepszych w województwie immunologów dziecięcych, a każde przeziębienie leczy jedna z najlepszych lekarek szpitala dziecięcego, specjalizującego się w alergologii i pulmunologii. Przy każdej chorobie jest komplet badań i kilka konsultacji, nawet codziennie, żeby bez powodu nie podawać leków, antybiotyków zwłaszcza.
                  • mamma_2012 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 18:12
                    Wyrazy współczucia, szczere i głębokie dla Twoich dzieci.
                    Moje pewnie nie chorują lub zdrowieja w 48 h, dlatego, ze nie wiedza, ze katar i kaszelek sa chorobami zagrażającymi życiu i wymagającymi badań, konsultacji conajmniej wojewódzkiego konsultanta do spraw wszystkiego i kompletu badan.
                    • mary_lu Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 19:03
                      Tak, należy mojemu dziecku współczuć, że ma ciocie w szpitalu pediatrycznym big_grin

                      Przestań wymyślać jakieś głupoty, moje dziecko zostało objęte taką opieką, jak w ciagu miesiąca dwa niewinne z początku przeziębienia przeszły jedno w zapalenie płuc, drugie w zapalenie oskrzeli. Miało wtedy nieco ponad rok. Co roku wykonywane badania potwierdzają, że syn ma niedobory przeciwciał, lekarki same co chwila przypominają, że mam z każdym kaszelkiem zgłaszać się na osłuchanie i badania właśnie do nich, zamiast zdawać się na przychodnianą ruletkę (i zatłoczoną poczekalnie dla dzieci chorych).

                      Powtarzam - mam niesamowite szczęście. Moje dziecko w 2013, mimo jednego zapalenia płuc i dwukrotnego oskrzeli, nie dostało ani razu antybiotyku.
                      • mamma_2012 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 19:40
                        Nie należy mu współczuć cioci w szpitalu, a mamy, ktora napisała to, co napisała, czym określiła swoje podejście do chorób dziecka.

                        Mam wsród bliskich znajomych pediatrow, sama pracowałam na oddziale pediatrycznym w szpitalu o najwyższym stopniu referencyjnosci, mam możliwość skorzystania z konsultacji "bogwiekogo", ale dla mnie katar to katar, chrypka to chrypka, a nie powód do wszczęcia procedur zarezerwowanych dla ciężkich przypadków.

                        Jesli kiedys dzieci, nie daj boze, rozchoruja sie poważnie bede wiedziała, gdzie szukać pomocy, katarki i inne bzdury liczymy w domu, nie na intensywnej terapii i nie zamierzam tego zmieniać.
                        • franczii Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 22:39
                          Jakby kazdy katar lub kaszelek przechodzily u twojego dziecka w ostre zapalenie ucha lub oskrzeli to szybko bys przestala chojrakowac.
                        • mary_lu Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 04.12.13, 00:34
                          I znów wymyślasz bzdury i sama się nimi podpalasz. Dla mnie też katar to katar, chrypka to chrypka. Pisałam o CHOROBACH. Moje dziecko ma kilka razy w roku zapalenie krtani, oskrzeli lub płuc.
      • niutaki myelegans pytam bom ciekawa 03.12.13, 11:07
        myelegans napisała:

        > po pierwsze nogi nie marzna,
        Skad taki pomysl, ze nogi nie marzna? moje nogui marzna, zawsze marzly, na takich wf wlasnie marzly, ze wracalam jak na szczudlach. W biurze mam chlod i wlasnie marzna mi potwornie nogi, az w kolanach i piszczelach lupie.
        • przeciwcialo Re: myelegans pytam bom ciekawa 03.12.13, 15:18
          No jesli wf był stany lub chodzony to nogi marzły.
        • myelegans Re: myelegans pytam bom ciekawa 03.12.13, 17:27
          Odnioslam sie tu TYLKO do stanu ubrania, lub nieubrania podczas cwiczen, zakladam aerobowych na w-fie. Wtedy po pierwsze ubieramy sie tak jakby temperatura byla 10C wyzsza i nogi, ktore maja jedne z najwiekszych miesni, czworoglowy, lydka, wytwarzaja podczas cwiczen duze ilosci ciepla, wiec nie marzna.
          Pewnie, ze jak staniesz i bedziesz stac to stopy, rece zmarzna, bo sa.... konczynami o malych nauczyniach krwionosnych.

          Dlatego jak wyzej biegajac przy okolozerowych temperaturach mam na sobie: krotkie spodenki, rekawiczki, czapke, albo opaske, koszulke z dlugim rekawem, i albo cienki bezrekawnik, albo cienka kamizelke od wiatru. Ponizej zera zakladam legginsgy takie za kolano. Buty te same caly rok, z cienka, przewiewna siateczka, zima moge zalozyc troche grubsza skarpete z dobrego materialu.
          Jak sie robi chlodno, to najpierw zakladam rekawiczki i dlugi rekaw, albo krotki rekaw i rekawy, ktore mozna zwinac jak sie juz rozgrzeje, wiec czasami biegam w krotkim rekawie i .... rekawiczkach, bo rece mi marzna, natomiast nogi nigdy
    • lea_223 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 06:29
      Nakręcasz się z tą obniżoną odpornościąsad. Hartowanie, sport i niedawanie farmakologii na byle katarek to podstawa.
      • bei Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 08:04
        Przegrzanie, później wyziębienie sprzyja obniżenie odporności, jednak w tym przypadku pan starał się- dzieci założyly kurtki. Znasz dobrze swoje dziecko, więc trafnie podejrzewasz że padł ofiarą statystycznego przypadku.
        Myśle, ze samo przebywanie w niewietrzonych pomieszczeniach klosopracowni też mogło zaowocować złapaniem wirusa.
        Zdrówka smile!
    • mamma_2012 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 08:26
      Moim zdaniem nauczyciel nie przegial i nie zrobił zupełnie nic złego.
      Kichanie wiązałabym prędzej z suchym powietrzem w domu. Jesli jestes zbyt ostrożna w sprawie zdrowia syna i po informacji, ze przeszli sie w krótkich spodenkach przy lekko ujemnej temperaturze zapala Ci sie czerwona lampka, to syn zaczyna sie wsłuchiwac w swoje ciało szukając oznak choroby (lub licząc na to, ze sie pojawia, jesli nie lubi chodzic do szkołytongue_out), kichniecie plus "uczucie zimna" to niekoniecznie oznaki choroby, pewnie, gdyby nie poranna akcja nie zwrocilabys na to najmniejszej uwagi.
      Zreszta zawsze mnie fascynowalo to irracjonalne, IMO, przeświadczenie o błyskawicznym i bezpośrednim wpływie najmniejszego chłodu na zdrowie.

      • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 09:31
        > Zreszta zawsze mnie fascynowalo to irracjonalne, IMO, przeświadczenie o błyskaw
        > icznym i bezpośrednim wpływie najmniejszego chłodu na zdrowie.

        nie, ja takiego nie mam - gdy dzieć jest zdrowy dłuższy czas
        ale w tym przypadku mowa o okresie mniej niż tygodnia od zakończenia brania antybiotyku, czyli o okresie rekonwalescencji po 2,5 tyg chorobie

        Jesli jestes zbyt ostro
        > żna w sprawie zdrowia syna i po informacji, ze przeszli sie w krótkich spodenk
        > ach przy lekko ujemnej temperaturze zapala Ci sie czerwona lampka, to syn zaczy
        > na sie wsłuchiwac w swoje ciało szukając oznak choroby (lub licząc na to, ze si
        > e pojawia, jesli nie lubi chodzic do szkołytongue_out), kichniecie plus "uczucie zimna"
        > to niekoniecznie oznaki choroby, pewnie, gdyby nie poranna akcja nie zwrocilab
        > ys na to najmniejszej uwagi.

        proces był odwrotny - najpierw dzieć zaczął kichać itd, i dopiero wtedy zaczęłam się zastanawiać nad przyczynami/okolicznościami i się wtedy dowiedziałam jak to było z wfem

        ale - na wszelki wypadek wczoraj dałam 2 tabl Isoprinoziny (lek przeciwwirusowy i immunostymulujący w zakażeniach wirusowych) plus kąpiel i nasmarowanie, a dziś dzieć czuje się OK i poszedł do szkoły
        i bardzo się z tego cieszę
    • olewka100procent Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 08:35
      masz dzieciaka z obniżoną odpornością bo sama mu to zafundowałaś przegrzewaniem chuchaniem i dmuchaniem. Nic się takiego nie stało , zacznij dziecko hartować , bo lepsze jest lekkie wyziębienie niż przegrzewanie i o tym trąbi się już od jakiegoś czasu ale do polskich mamusiek jak widać nie dociera
      • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 09:23

        > masz dzieciaka z obniżoną odpornością bo sama mu to zafundowałaś przegrzewaniem
        > chuchaniem i dmuchaniem.

        nie ma to jak pisać o czymś o czym się nie ma pojęcia

        obniżoną odpornośc ma od małego, np mimo doszczepiania poziom przeciwciał p/ko żółtaczce jest prawie zero
        i nie było przegrzewania, chuchania/dmuchania, np. w domu jest ca. 20 stopni, w pokoju do spania chłodniej
        • bei Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 09:30
          Chalsia, a IgG ma dobre?
          • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 09:33
            > Chalsia, a IgG ma dobre?

            żadnych Ig nie ma dobrych, IgE 11 razy wyżej normy, IgA,M i G trochę poniżej dolnej normy lub prawie na niej
            • myelegans Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 17:39
              O matko naswietsza, 99% populacji ma miano IgG ok 10mg/ml serum w tym jest ponad uwaga 10E11 roznych IgG rozpoznajacych uwaga 10 do potegi 11 roznych epitopow antygenowych.

              Kto do diabla mierzy calosciowe IgG? Czulosc i zastosowanie diagnostyczne takiego testu zadne.
        • olewka100procent Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 09:34
          więc wystosuj do dyrekcji szkoły odpowiednie zaświadczenie a nie szukaj potwierdzenia swojego oburzenia na forum, że dzieciaki wyszły na dwór w krótkich spodenkach.
          • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 09:39
            a nie szukaj potwier
            > dzenia swojego oburzenia na forum, że dzieciaki wyszły na dwór w krótkich spode
            > nkach.

            Ty chyba nie przeczytałaś dokładnie mojego pierwszego postu - na jego końcu było: "tak się zastanawiam, czy ten nauczyciel od wf jednak nie przegiął (czy to ja przewrażliwiona, bo nic się nie stało) "

            nie jest to IMHO szukanie poklasku dla oburzenia
          • misiowamama-2 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 10:09
            olewka100procent napisała:

            >... nie szukaj potwierdzenia swojego oburzenia na forum, że dzieciaki wyszły na dwór w krótkich spodenkach. <

            no a już na pewno autorka nie pisała tego postu aby wysłuchiwać przemądrzałych mamusiek, również tych które uważają, że jedynym winowajcom za brak odporności i chorowanie dzieci jest matka, która "chucha i dmucha" na dzieci....
            a trzeba było wystawić noworodka w krótkim rękawku na mróz, niechaj się hartuje na przyszłość, a nie szukać winnych teraz tongue_out
            • gazeta_mi_placi Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:51
              Albo tarzać w śniegu lub w styczniu w morzu lub jeziorze już w ciąży jak to robią ciężarne Rosjanki (filmiki można znaleźć w sieci).
        • przeciwcialo Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 15:21
          Moja kolezanka wielokrotnie szczepiona na żóltaczke miała zerowy poziom odporności, zmieniono jej szczepionke i odpowiedziala jak burza. Ze szczepionkami jak z lekiem, mozna na nia "nie pójść".
          • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 04.12.13, 00:01

            > Moja kolezanka wielokrotnie szczepiona na żóltaczke miała zerowy poziom odporno
            > ści, zmieniono jej szczepionke i odpowiedziala jak burza. Ze szczepionkami jak
            > z lekiem, mozna na nia "nie pójść".

            szczepienie było 3 razy, 2 czy 3 różnymi szczepionkami
            • przeciwcialo Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 04.12.13, 06:58
              Szczepienie w systemie trójdawkowym. Po roku miala badanie przeciwciał i poziom zerowy. No to polecieli kolejna trojka i efekt ten sam. Dopiero zmiana szczepionki- sprowadzali dla niej - dała efekt. Na te szczepionke zareagowala. My bylysmy szczepione jeszcze systemem przypomnień co 5 lat, potem go zniesli.
              • chalsia Przeciwciało 04.12.13, 09:24
                będę wdzięczna za odpowiedź, co konkretnie oznacza "ustawiony farmakologicznie alergik" ?
                Tzn co i jak przyjmuje.
                • przeciwcialo Re: Przeciwciało 04.12.13, 16:44
                  Chalsia, elaboratów pisac nie będe bo temat zbyt obszerny.
                  Alergia i obnizona odpornośc ( celowo nie pisze o niedoborach odpornosci) to sa skutki. Przyczyny trzeba znaleźc nie na zasadzie jak wysypka to leczymy skore, a jak kaszel to oskrzela i pluca. Organizm jest caloscia a nie skladnicą poszczegolnych narzadów i złota zasada ze nie leczymy wyników. Dlatego pisze o mądrym prowadzeniu przede wszystkim pediatrycznym a potem specjalistycznym. Diagozowanie to zmudna i czesto nieprzyjemna dla pacjenta praca.
                  Nie wiem czy celowe będzie pisanie co dolega moim dzieciom i czym sa leczone bo twoje dziecko jest innym przypadkiem. Poczatki moich dzieci to byly leczone szpitalnie zapalenia płuc rozwijające sie w tempie tornada i tak przez dwa lata zanim znaleziono przyczyne po licznych badaniach, obserwacjach. Ciezko bylo bardzo ale poczatkiem zmian był porządny pediatra.
                  • chalsia Re: Przeciwciało 04.12.13, 20:22
                    > Alergia i obnizona odpornośc ( celowo nie pisze o niedoborach odpornosci) to sa
                    > skutki. Przyczyny trzeba znaleźc nie na zasadzie jak wysypka to leczymy skore,
                    > a jak kaszel to oskrzela i pluca.

                    jak napisałam - nie jestem laikiem medycznym, mam odpowiednią wiedzę
                    a alergia i obniżona odporność OWSZEM mogą być skutkiem np. przy zarobaczeniu, przy HIV
                    ale w większości przypadków - i tak jest akurat u mojego dziecia - alergia i obniżona odporność to skutek bycia dzieckiem rodziców z już skopanym układem immunologicznym (alergików głównie) - czyli przyczyna jest dziedziczna - a więc nie ma się na nią jakiegokolwiek wpływu, czyli de facto można ją pominąć

                    a to, czy dziecko jest prowadzone przez pediatrę wspomaganego specjalistami, czy tylko przez specjalistów nie ma akurat DLA MNIE znaczenia, bo jestem w stanie zweryfikować działania lekarzy i naprawdę starannie ich dobieram

                    dla mnie prawidłowo ustawiony farmakologicznie alergik to taki, który nie musi przyjmować leków wcale lub ich minimalną ilość i to tylko okresowo
                    • przeciwcialo Re: Przeciwciało 04.12.13, 20:31

                      > dla mnie prawidłowo ustawiony farmakologicznie alergik to taki, który nie musi
                      > przyjmować leków wcale lub ich minimalną ilość i to tylko okresowo
                      No i do takiego stanu doprowadzono moje dzieci obciążone z mojej strony alergiami i autoagresja immunologiczna.
                      Widac trafilam na lekarzy którzy mieli inne podejscie niz ci co prowadza twoje dziecko. Praca byla długa, zmudna, jak składanie puzli ale sie udala. Poczatek dał swietny pediatra wspomagany przez alergologa i immunologa oraz paru innych specjalistów. Zauwazylam że patrzyli na dziecko calościowo.
                      • chalsia Re: Przeciwciało 04.12.13, 20:41
                        > No i do takiego stanu doprowadzono moje dzieci obciążone z mojej strony alergi
                        > ami i autoagresja immunologiczna.
                        > Widac trafilam na lekarzy którzy mieli inne podejscie niz ci co prowadza twoje
                        > dziecko.

                        moje dziecko TEŻ do takiego stanu zostało doprowadzone
                        nie widzę różnicy w podejściu lekarzy prowadzących moje dziecko, do tego jakie mają lekarze prowadzący Twoje dzieci - też patrzą całościowo
                        a przede wszystkim JA patrzę całościowo i czuwam nad działaniami lekarzy
                        • przeciwcialo Re: Przeciwciało 04.12.13, 21:05
                          Nie obraź sie ale skoro choruje nadal to gdzies jest problem. Gdzies jest nadal jakies słabsze ogniwo w tym łancuszku. Ja nie pamietam aby w ciagu ostatnich 4 lat ktorekolwiek brało antybiotyk ( tfu, tfu), dobre ustawienie farmakologiczne- tym pojeciem operuje alergolog- gwarantuje stabilizacje zdrowotna. Widać każdy ośrodek ma swoje pomysły na leczenie.
                          • chalsia Re: Przeciwciało 04.12.13, 21:42
                            > Nie obraź sie ale skoro choruje nadal to gdzies jest problem. Gdzies jest nadal
                            > jakies słabsze ogniwo w tym łancuszku. Ja nie pamietam aby w ciagu ostatnich 4
                            > lat ktorekolwiek brało antybiotyk ( tfu, tfu), dobre ustawienie farmakologiczn
                            > e- tym pojeciem operuje alergolog- gwarantuje stabilizacje zdrowotna. Widać każ
                            > dy ośrodek ma swoje pomysły na leczenie.

                            nie ma czegoś takiego jak nieskończenie długa stabilizacja zdrowotna, od czasu do czasu przytrafi się jakiś zonk

                            tam gdzieś nie ma problemu - to jest normalne życie - zdrowi ludzie przecież TEŻ chorują smile

                            Twoje nie brały antybiotyku ale nie mają obniżonej odporności, więc lepiej sobie same radzą z infekcjami (mój dzieć też tak miewa, ale nie za każdym razem a choruje kilka razy w roku), mają za to autoagresję immunologiczną - ergo nie możesz wykazać lepszości leczenia Twoich dzieci, bo mają inne schorzenia niż mój dzieć

                            a ja chciałabym jedynie byś uznała, że nie ma jedynej słusznej drogi
                            • przeciwcialo Re: Przeciwciało 04.12.13, 22:26
                              To ze obecnie nie maja obnizonej odporności to wynik wielu dzialań, odpornośc mozna modyfikowac i o tym chyba wiesz. Autoagresja i alergia to moje problemy, im poki co przekazalam skłonnośc do alergii pokarmowych i wziewnych.
                              Ponad piętnascie lat pracuje w medycynie klinicznej i napawde mam do czynienia z bardzo chorymi pacjentami zarowno tymi malymi jak i dorosłymi i moze dlatego z dystansem podchodze do takich "drobiazgow" jak alergia czy obnizona odpornośc ( która może byc fizjologiczna w pewnych okresach zycia) i która mozna opanowac, dobrze prowadzic i jeszcze sport wyczynowo uprawiac.
                              • chalsia Re: Przeciwciało 04.12.13, 23:35
                                > To ze obecnie nie maja obnizonej odporności to wynik wielu dzialań, odpornośc m
                                > ozna modyfikowac i o tym chyba wiesz.

                                wiem, doszła u dziecia z poziomów "ujemnych" do prawie zera

                                >Autoagresja i alergia to moje problemy, i
                                > m poki co przekazalam skłonnośc do alergii pokarmowych i wziewnych.

                                dzieć ma pokarmówkę na multum rzeczy, wziewną na multum rzeczy i kontaktową na parę rzeczy

                                > dlatego
                                > z dystansem podchodze do takich "drobiazgow" jak alergia czy obnizona odpornośc
                                > ( która może byc fizjologiczna w pewnych okresach zycia) i która mozna opanowa
                                > c, dobrze prowadzic i jeszcze sport wyczynowo uprawiac.

                                no ja też mam dystans - bo rozumiem co sie dzieje i jak działa, alergia jest i się z nią żyje i można całkiem dobrze (np.są dobre strony pokarmówki jak zdrowa dieta)
                                ale na pewno nie jest to dystans wynikający z codziennego obcowaniem z cięższymi przypadkami
                          • chalsia Re: Przeciwciało 04.12.13, 23:49
                            Ja nie pamietam aby w ciagu ostatnich 4
                            > lat ktorekolwiek brało antybiotyk ( tfu, tfu)

                            ja tam się antybiotyków nie obawiam - stosuje się je jak trzeba i tyle - dzięki nim jestem zdrowa - przez wiele lat ciągiem brałam z powodu powikłań pogrypowych
    • demonii.larua Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 09:31
      A nie możesz pogadać z wuefistą? Tak zwyczajnie bez wtrętów, bo w sumie ja przegięcia nie widzę. Normalnie powiedz mu że dzieć obniżoną odporność ma, łapie infekcje szybko itd. Dziecko naucz że ma zakładac portki przy wyjściu potem niech zrzuca, przecież to kilkanascie sekund zajmuje (portki może nosić w worku).
      • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 09:37
        > A nie możesz pogadać z wuefistą? Tak zwyczajnie bez wtrętów, bo w sumie ja prze
        > gięcia nie widzę. Normalnie powiedz mu że dzieć obniżoną odporność ma, łapie in
        > fekcje szybko itd.

        chyba tak zrobię
        mnie po prostu nie przyszło do głowy, że dzieciaki na halę sportową przy takiej pogodzie ganiają przebrane już w szkole zamiast przebierać się w szatni hali
        • demonii.larua Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 10:07
          No to raczej normalne, jeśli dzieć nie ma problemów z odpornościa, to naprawdę nic takiego.
          > chyba tak zrobię
          A pewnie, po kiego ma Ci się bez potrzeby podnosić ciśnienie. Sporo zalezy od wuefisty, jak normalny to jeszcze podpowie jak wzmacniać odporność (jeśli u dziecka można coś takiego wdrożyć poza lekami), jak nie to może wymagać podkładki od lekarza.
    • ladnyusmiech Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 09:43
      Moim zdaniem stało się. I nie ma znaczenia jak "się robi" i co sądzi "reszta". Jeśli dziecko ma obniżoną odporność, to nie należy go narażać. Poza tym, wydaje mi się to głupim pomysłem nawet dla zdrowych dzieci. Rozumiem wyjść w krótkich spodenkach, dla przykładu pobiegać nawet po mrozie, i wrócić na odpoczynek do pomieszczeń ogrzanych. Ale! Zgrzać się w temperaturze dwudziestu kilku stopni i ochłonąć na mrozie?! Wracając?! Jak jeszcze może być wietrznie? Głupi pomysł. I nie podoba mi się bez względu co sądzą światowe matki.
      • misiowamama-2 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 10:12
        ladnyusmiech napisała:

        > Moim zdaniem stało się.... itd<
        > I nie podoba mi się bez względu co sądzą światowe matki. <

        zgadzam się w 100% A juz te wymądrzania się na temat odporności i obarczaniem winą rodziców za to, że dzieci chorują bo nie hartowane, to po prostu są śmieszne.
        • gazeta_mi_placi Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:10
          Dokładnie, ja powinna być najbardziej chorowitym dzieckiem bo Babcia mnie totalnie przegrzewała, okna u nas się otwierało tylko latem czy jak było naprawdę ciepło, Babcia nawet soki i oranżadę dla mnie.... podgrzewała do letniej temperatury w garnuszku.
          I jakoś w dzieciństwie bardzo rzadko chorowałam, zwykłe przeziębienie z gorączką nawet rzadziej niż raz do roku, o poważniejszych chorobach nie wspominając.
          Oczywiście w wieku szkolnym latało się po podwórkach, ale też nie w każdą pogodę.
    • nowi-jka Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 09:54
      wg mnie przesadził
      gdyby wiedział ze kazde dziecko "zimno chowane" to ok ale on nic nie wie na temat chorowalnosci dzieci
      i dziwic sie ze potem 70% z wf zwolnione - ja po takim spacerze niekontrolowanym tez bym zwolniła
    • misiowamama-2 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 09:55
      a ja uważam, że przegiął. Poszła bym do niego i rzeczowo wyjaśniła w czym problem i że osobiście nie zgadzam się na to aby moje dzieci paradowały w krótkich spodenkach po mrozie. I grzecznie poinformowała, że na przyszłość przyniosę mu recepty do wykupienia i rachunek za opiekę do chorych dzieci.
      • olewka100procent Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 10:43
        ja pierdziu, przecież miały założone kurtki, i przeszły 200 m, bez przesady , nauczyciel nie kazał im stać boso na mrozie przez godzinę . A jak ubieracie rajtki ze spódnicą w mroźne dni to też zaraz grypa i zapalenie płuc ? niektóre to lubią szukać problemu tam gdzie go nie ma
        • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:28
          A jak ubieracie raj
          > tki ze spódnicą w mroźne dni to też zaraz grypa i zapalenie płuc ?

          w mroźne dni chodzę tylko w spodniach
        • pederastwa Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:09
          Musiałabym upaść na głowę, zeby sie wystroic na mróz w rajtki ze spódnicą
          Chyba, ze na jakies wieksze wyjscie, ale wtedy ide prosto do taksowki, na dworze jestem przez 10 sekund
          • olewka100procent Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 13:24
            cały czas mówimy o dystansie 200 m , w rajtkach spokojnie można śmignąć taką odległość. Też nie ubieram rajstop na mrozy mając w planach chodzenie po mieście pół dnia
            • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 13:29
              > cały czas mówimy o dystansie 200 m , w rajtkach spokojnie można śmignąć taką od
              > ległość.

              nawet wtedy też wychodzę w spodniach
      • paul_ina Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:13
        > Poszła bym do niego i rzeczowo wyjaśniła w czym probl
        > em i że osobiście nie zgadzam się na to aby moje dzieci paradowały w krótkich s
        > podenkach po mrozie.

        Po pierwsze, mega obciach dla dziecka. Po drugie - GDYBY szły boso, ok, mogłabym się zastanawiać, ale pierwsze słyszę, żeby przeziębienie wzięło się od zimnej skóry na kolanach i udach. Po trzecie - uczulić dziecko, żeby w takiej sytuacji samo o siebie dbało, kumple w gaciach, ale ja zakładam spodnie od dresu, szalik i czapkę, bo nie chcę kolejnego miesiąca kiblować w domu.
    • paul_ina Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:09
      Zacznij podawać BioMarine i miej nadzieję, że z czasem dziecko się jakoś ustabilizuje.
      • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:27

        > Zacznij podawać BioMarine

        od dawna daję
    • gato.domestico Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:49
      dawaj dziecku immunoglukan... nie zadne szczepionki, ismigeny etc bo to tylko nakreca rynek farmakologiczny a nie dziala.
      W przychodni pediatrzy zalecaja tylko ten syf a o immunoglukanie czesto malo ktory slyszal sad W szpitalach specjalistycznych , dzieciecych wszyscy zalecaja ten preparat.
      Mialam z M bardzo obnizona odpornosc po 3 tyg antybiotyku na zatoki w zeszlym roku, Infekcja co miesiac ( od pazdzierrnika 2012 do kwietnia 2013 nawet w sierpniu cos mi sie przyplatalo, bylam doslownie zalamana stanem zdrowia) awe wrzesniu tego roku 2x sadchoroba, teraz codziennie lykamy immunoglukan + codziennie swieze soki warzywne i.... o dziwo odpukac ustapilo smile
      dziecko tez dostaje 5ml syropu, dla doroslych sa kapsulki.
      • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 11:58
        > dawaj dziecku immunoglukan... nie zadne szczepionki, ismigeny etc bo to tylko n
        > akreca rynek farmakologiczny a nie dziala.
        > W przychodni pediatrzy zalecaja tylko ten syf a o immunoglukanie czesto malo kt
        > ory slyszal sad W szpitalach specjalistycznych , dzieciecych wszyscy zalecaja te
        > n preparat.

        moje dziecko jest prowadzone przez świetnego specjalistę immunologa dziecięcego, pracującego w IMiD (także na oddziale neonatologii), ale tego akurat nie zalecał
        • gato.domestico Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:03
          moze macie wskazania do jakiejs intensywniejszej terapii? ale poczytaj sobie nawet sama o immunoglukanie. Czy pijecie soki warzywne?chodzi mi o soki wlasnej roboty a nie sklepowe. dzialaja bakteriobojczo, antywirusowo...pite codziennie dzialaja cuda- naprawde.
          Niestety lekarze najczesciej wypisuja recepty, pewnie jest to tez podyktowane wygodnictwem pacjentów bo jednak codzienne robienie soku to troche roboty, ale warto.
          • gazeta_mi_placi Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:07
            A jednodniowe świeże typu Marvit też mogą być?
            • gato.domestico Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:11
              moga, ale wg sokowych "oszolomów" do jakich tez naleze najlepszy sok to taki do 20 minut po wycisnieciu smile ale to juz schiza smile robie srednio co 2 dni wiec ten 20 minutowy pije raz na 2 dni.
              Koszt tez inny - pijemy wszyscy 2x dziennie po duzej szklance soku z marchwi wiec tego marvitu musialabym kupowac sporo.
              Swietny jest czysty z buraka ale...bardzo agresywny i trzeba sie do niego przyzwyczajac powoli.
              Mnie po wypiciu pierwszy raz szklanki soku doslownie skrecalo...
              • gazeta_mi_placi Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 17:09
                Podobne działanie ma sok z kiszonej kapusty big_grin Lepiej po spożyciu siedzieć w okolicy toalety.
                • gato.domestico Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 19:54
                  to nie takie dzialanie wink poprostu skret falków bardzo bolesny...
          • lily-evans01 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:13
            Jakie soki pijecie?

            A z kolei nasz pediatra twierdzi, że wszystkie te syropy immunostymulujące to wyciąganie kasy. I poleca olej lniany, najlepiej w połączeniu z dietą dr Budwig, która jednak jest ohydna jak na moje standardy wink.
            • gato.domestico Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:16
              olej lniany tez super...ale wystarczaja mi soki.
              Immunoglukan wlasnie nie jest polecany za bardzo przez przedst farmaceutyczne ponosc jedyny o udowodnionym klinicznie dzialaniu. z tego co zauwazylam tylko (przynajmniej w krk, )lekarze z instytutu pediatrii go polecaja. kiedy bylam u mojej lakarki w przychodni rok temu z moja tragiczna wtedy odpornoscia, nawet nie slyszala o tym specyfiku.
              Nie mozna wszystkich preparató wkladac do 1 wora.
              • mary_lu Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 17:06
                Nie znam tego syropu, ale nie wolno go ot tak polecac, zwłaszcza, jeśli naprawdę działa wink

                Wiekszosci małych chorusków nie wolno stymulować zbytnio odporności, bo można im wyhodować jakieś swiństwo z autoagresji.
                • gato.domestico Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 19:54
                  ? a jasniej? smile
                  • mary_lu Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 04.12.13, 00:46
                    Nie jestem specjalistką, niewiele przyjdzie z tego, ze postaram się jaśniej. Moje immunolożki na każdej wizycie tłumaczą mi dobitnie, że mam nie poszukiwać sama specyfików, które stymulują odporność, bo jeszcze coś okaże się przypadkiem skuteczne, odporność zaszwankuje w drugą stronę i będziemy mieć astmę czy małopłytkowość.

                    Jakieś tam delikatne syropki i inne "suplementy diety" wymyślają, ale generalnie czekają aż dziecko uodporni się z wiekiem.
    • kroliczyca80 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:05
      Ja podobnie się wkurzam na faceta od kung fu. Dzieci wchodzą do sali treningowej i ćwiczą (bardzo intensywnie, m.in. biegając) przy otwartych na oścież oknach. Spod drzwi tej sali aż wieje zimą wink No i wkurzam się, wkurzam, telepie mnie z zimna i współczucia dla mojego chorowitego zazwyczaj syneczka, a ten się coś ostatnio przeziębiać nie chce ;D Od wakacji ani razu nie chorował, co jest u nas wyczynem na miarę rekordu Guinnessa. Jak nic facet od kung fu zahartował mi dziecko wink
      • chalsia Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:11
        > Ja podobnie się wkurzam na faceta od kung fu.

        a mojego dziecia częstotliwość zachorowań/przeziębień/katarów zimą spadła jak przestał chodzić na karate, bo ćwiczyli boso i sam dzieć się skarżył na przemarznięte nogi
        aczkolwiek wpływ mógł też mieć powolny (ale jednak) wzrost odporności - no bo teraz w porównaniu do wieku wczesnoprzedszkolnego to prawie okaz zdrowia jest smile
        • gato.domestico Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 12:18
          akurat chodzenie boso sprzyja hartowaniu smile
    • totorotot Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 17:40
      Co to ten mrozik?
    • d.o.s.i.a Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 18:21
      Zawsze sie zastanawiam o co chodzi z tym zgrzaniem i spoceniem. Jaki ma byc fizjologiczny mechanizm nabawienia sie choroby przy zgrzaniu i spoceniu? Bo na moje biomedyczne oko to jest dokladnie odwrotnie. Odpowiednie rozgrzanie sprawia, ze cialo jest odpowiednio przygotowane do niskiej temperatury. Metabolizm rozkrecony na maksa, energia sie tworzy i wrecz ucieka z ciala, no nie ma sily aby wlasnie doszlo do wychlodzenia organizmu, ktore mogloby skutkowac oslabieniem sil obronnych organizmu.
      Wlasnie nieprzygotowane, nierozgrzane cialo, bedzie bardziej podatne na wychlodzenie.
      • ladnyusmiech Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 18:28
        Rozgrzane ciało szybko ulega wychłodzeniu a mokre ubranie potęguje uczucie chłodu. Dlatego mnie osobiście zbulwersowałby fakt, że przeszli 200m jak wracali, zaraz po treningu.
        • olewka100procent Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 19:10
          zgrzanie i gwałtowne ochłodzenie, a to nie na takiej zasadzie chodzi się do sauny ? poniekąd w celu zahartowania ?
    • kok.10 Re: dziś (mrozik) - dzieci w krótkich spodenkach 03.12.13, 19:47
      nauczyciel nie przegiął to Ty jesteś przewrażliwiona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka