srubokretka
04.12.13, 05:41
zauwazylam , ze jest tu spore grono mam , ktore sa bardzo tolerancyjne. Nasze dzieci zyja w znaczaco innych czasach niz my. Mam pytanie. Jak Wy sobie poradzilyscie z pytaniami, problemami dotyczacymi seksualnosci waszych dzieci.
Jak ja bylam mala , to sprawa byla prosta. Mama zrobila pogadanke o chlopakach i wszystko bylo jasne. A teraz? Trzeba z corka rozmawiac o jej potencjalnych dziewczynach, a z synem o potencjalnych chopakach. Jak to robic ,skoro doswiadczenia brak? Wiadomo, ze trudnego tematu ciazy, nie trzeba wtedy poruszac. ale juz prezerwatywy tak. Naklaniacie do szczepienia sie na np. zoltaczke typu C? Uswiadamicie , ze wsrod srodowisk gejowskich jest wiecej zagrozen chorobami wenerycznymi ( czy to tylko mit?), czy liczycie na to , ze sami sie o tym dowiedza?
Najpierw rozmowy, czy czekacie, az syn przyporowadzi kolege i wtedy poruszacie temat?
Wiadomo, ze zycie pokaze, ale moja mama nie czekala, az nalapie doswiadczenia, tylko wczesniej ze mna rozmawiala.