Dodaj do ulubionych

11latek chory

04.12.13, 11:24
zostaje sam w domu czy bierzecie zwolnienie? mi właśnie lekarka nie chciała dać zwolnienia bo "nie jest taki chory" (ale do szkoły ma nie iść). w końcu dała mi to zwolnienie. jakby nie było innej możliwości to by syn został sam ale skoro mogę wziąć na niego zwolnienie to czemu mam tego nie zrobić?
inna sprawa że jakby lekarka zobaczyła go teraz jak ogląda na minimini kucyki pony to by pewnie nie miała takich wątpliwości wink
Obserwuj wątek
    • melancho_lia Re: 11latek chory 04.12.13, 11:29
      Mój ozdrowiał natychmiast po tym jak się dowiedział, ze przez tydzień do szkoły nie idzie.
      No ale zwolnienie na tydzień dostałam na niego.
    • pieskuba Re: 11latek chory 04.12.13, 11:45
      Trochę chory jedenastolatek może zostać w domu sam. Bardzo chory - nie.
    • saszanasza Re: 11latek chory 04.12.13, 11:45
      belle, czy my przypadkiem nie mamy "wspólnego dziecka"wink

      mój aktualnie ma jakiegoś wirusa, do lekarza nie poszłam, bo nie ma potrzeby...temperatury dziś już nie ma, gardło czerwone, no ale moim zdaniem do szkoły się jeszcze nie nadaje.

      kucykami pony z braku laku nie wzgardzi, wprawdzie sam nie włącza, ale chętnie "towarzyszy" w tej czynności swojej młodszej siostrzebig_grin
    • 3-mamuska Re: 11latek chory 04.12.13, 11:48
      bella_roza napisał:

      > zostaje sam w domu czy bierzecie zwolnienie? mi właśnie lekarka nie chciała dać
      > zwolnienia bo "nie jest taki chory" (ale do szkoły ma nie iść). w końcu dała m
      > i to zwolnienie. jakby nie było innej możliwości to by syn został sam ale skoro
      > mogę wziąć na niego zwolnienie to czemu mam tego nie zrobić?
      > inna sprawa że jakby lekarka zobaczyła go teraz jak ogląda na minimini kucyki p
      > ony to by pewnie nie miała takich wątpliwości wink

      Takie zwolnienie to chyba dzień wolny dla matki niż zwolnienie na dziecko, ale skoro mozna to trzeba korzystać.

      Moje około 9 roku zycia, przy chorobie bez wysokiej gorączki, kaszel katrar ogóle " rozbicie"
      Zostawały w domu a ja szlam na zakupy czy odprowadzić resztę do szkoły.

      Przy wysokiej gorączce nie zostają same nawet na chwile.
      • bella_roza Re: 11latek chory 04.12.13, 11:55
        3-mamuska napisała:


        > Takie zwolnienie to chyba dzień wolny dla matki niż zwolnienie na dziecko, ale
        > skoro mozna to trzeba korzystać.

        trochę tak ale jednak jak ja jestem to leki mu punktualnie wcisnę, herbatkami napoję. jakby musiał to by to zrobił sam ale jak akurat mogę to go jeszcze chwilę porozpieszczam wink
        • melancho_lia Re: 11latek chory 04.12.13, 12:20
          No właśnie. Jak jest możliwość to czemu z dzieckiem nie posiedzieć i nie dopieścić smile
          I tak w sumie jako pracujący rodzice tego czasu dla dzieci ciągle mamy za mało.
    • kikimora78 Re: 11latek chory 04.12.13, 11:56
      Jeśli nie ma ryzyka nagłego pogorszenia się choroby czy zapaści i nie musi REGULARNIE co do minuty brać poważnych leków, to może zostać sam.
      Ale jak się da wziąć wolne - to czemu nie, ja tam biorę ile i kiedy mogę smile
      • gazeta_mi_placi Re: 11latek chory 04.12.13, 17:31
        Jak to? Podobno w Skandynawii dzieci hartowane od małego nigdy nie chorują?
        • kj-78 Re: 11latek chory 06.12.13, 18:53
          Moj przedszkolak byl w tym semestrze chory jeden dzien, corka ani dnia w domu, wiec niektore jak najbardziej nie choruja smile
    • gretchen184 Re: 11latek chory 04.12.13, 12:24
      to zależy od stanu dziecka
      ja mam na stanie 16-latka i gdyby miał ciężką anginę,grypę czy rotę, z bardzo wysoką gorączką lub burzliwymi objawami to też bym wzięła zwolnienie.
      • beata985 Re: 11latek chory 05.12.13, 17:50
        gretchen184 napisała:

        > to zależy od stanu dziecka
        > ja mam na stanie 16-latka i gdyby miał ciężką anginę,grypę czy rotę, z bardzo w
        > ysoką gorączką lub burzliwymi objawami to też bym wzięła zwolnienie.

        no właśnie ....czy na tak duże dziecko należy się opieka/zwolnienie lekarskie??
        dzwoniłam ostatni i poinformowano mnie, ze na "zwykłą" chorobę to nie jedynie na jakieś przewlekłe choroby to się należy .....
        nie miałam gdzie tego sprawdzić.....wie ktoś jak to jest???
        • joa66 Re: 11latek chory 05.12.13, 20:11
          Ja w opisanej przez siebie sytuacji wzięłam urlop.
    • joa66 Re: 11latek chory 04.12.13, 12:28
      Nie brałam - wpadała babcia mieszkająca 200 m od nas. Miałam taką mozliwość. Nie wiem jaka decyzję podjęłabym w innej sytuacji, ale zleżałoby to od stanu dziecka i mojego zaufania do niego. Czyli ja raczej zostawiłabym.
      • ichi51e Re: 11latek chory 05.12.13, 15:16
        Zostawilabys z babcia mieszkajaca 200m czy na miejscu autorki watku zostawilabys samo w domu? Bo to jakos nie wynika...
      • joa66 Re: 11latek chory 05.12.13, 15:31
        Ideałem jest z babcią oczywiście, ale pytanie było chyba o samodzielne pozostanie w domu.

        A więc SWOJE dziecko , gdybym musiała, mogłabym zostawić w domu samo, pod warunkiem, że przeziębienia byłyby takie na jakie zwykle cierpiał , czyli lekkie. Na góra 8 godzin. Tylko , ze to teoria, bo ja geograficznie jestem/byłam otoczona dość blisko przez najfastyczniejszych członków rodziny- raz się na przykłąd zadrzyło, że ciocia PRZYBIEGŁA do niego z pierogami z wisniami, zeby nie ostygły i były świeżebig_grin.

        Ale kiedy miał chyba 16 lat akurat szalała świńska czy ptasia grypa, nie pamiętam, a dziecko miało nietypowe objawy - temperature 39 stopni, a poza tym nic i w dodatku dobre samopoczucie. Nie tylko zostałam w domu na wszelki wypadek (zajmując się swoimi sprawami tak naprawdę), ale i wezwałam lekarza.
    • jusytka Re: 11latek chory 04.12.13, 13:52
      Ja akurat nie muszę, bo mam dwie babcie pod ręką. Jednak gdybym musiała decyzję uzależniłabym od tego jak bardzo jest chore i czy faktycznie wymaga ciągłej opieki oraz od samego dziecka - czy chętnie zostaje sam w domu i dojrzał już do tego, czy nie.
      • najma78 Re: 11latek chory 04.12.13, 17:20
        Osoba ktora ma sile i ochote grac na komputerze/telefonie/tablecie tudziez innym sprzecie lub ogladac tv nie jest chora i moze isc do przedszkola/szkoly/pracy. Jesli moja 11-latka mialaby goraczke (mam na mysli goraczke a nie 37-37.5 alb 38) i/lub inne powazne objawy np wymioty, biegunke itp to ja lub maz zostalibysmy z nia w domu az do czasu gdyby jej przeszlo.
        • bella_roza Re: 11latek chory 04.12.13, 17:48
          serio z 38 poślesz ją do szkoły?
          • gretchen184 Re: 11latek chory 04.12.13, 17:58
            całkiem serio najma posyła do szkoły chore dzieci i chwali się tym przy każdej możliwej okazji- jakby było czym tongue_out
          • najma78 Re: 11latek chory 04.12.13, 18:07
            bella_roza napisał:

            > serio z 38 poślesz ją do szkoły?

            Owszem, dam paracetamol i jesli innch objawow (np wymiotow, biegunki, wysypki, silnch boli brzucha) nie bedzie to do szkoly z informacja dla nauczyciela zeby zwrocono wieksza uwage. Jesli sie pogorszy zadzwonia ze szkoly. Normalna praktyka.
            • bella_roza Re: 11latek chory 04.12.13, 19:50
              Az sie cisnie na usta "wspułczuje twoim dziecią" big_grin
              • najma78 Re: 11latek chory 04.12.13, 22:27
                bella_roza napisał:

                > Az sie cisnie na usta "wspułczuje twoim dziecią" big_grin

                Zupelnie niepotrzebnie, bo dzeci maja 11 i 6 lat i frekwencje 98-100%, bo choruja bardz rzadko smile tzn tak z goraczka itp. Ostatnio u lekarza bylismy ponad 3 lata temu, bo corka miala wysoka goraczke i silny bol ucha, okazala sie infekcja bakteryjna - dostala antybiotyk i wyzdrowiala w ciagu kilku dni. Lapa drobne infekcje wirusowe czasem i dobrze bo uklad immunologiczny ptrzebuje przypomnienia i drobnego treningu, zwalczaja szybko, zazwyczaj 24-48h i nie wymaga to zostana w domu smile takze spoko.
                • lily-evans01 Re: 11latek chory 05.12.13, 09:17
                  A potem normalny rodzic się dziwi, że jego dziecko, zadbane, odkarmione, wietrzone, usportowione, idzie do szkoły i przynosi paskudną infekcję. No bo przecież od kogo, skoro inne dzieci też zadbane, odkarmione, z odpowiednią codzienną dawką ruchu.
                  Teraz niestety rozumiem ten mechanizm.
                  A przy 38 to i ja mam problem, żeby usiedzieć i skupić się w pracy, więc po jaki ch... mam małego dzieciaka katować?
                  Skądinąd zalecenia lekarzy są takie, żeby przepędzić wirusa spędzając ze 2 dni w cieple, na odpoczynku, pijąc herbatki z jeżyn/malin itp. itd. Wirusówka, za którą bierzemy się od razu, mija błyskawicznie i nie przeradza się w coś poważniejszego (sprawdzone wielokrotnie).
                  • gretchen184 Re: 11latek chory 05.12.13, 09:21
                    lily-evans01 napisała:

                    >
                    > Teraz niestety rozumiem ten mechanizm.
                    > A przy 38 to i ja mam problem, żeby usiedzieć i skupić się w pracy, więc po jak
                    > i ch... mam małego dzieciaka katować?
                    > Skądinąd zalecenia lekarzy są takie, żeby przepędzić wirusa spędzając ze 2 dni
                    > w cieple, na odpoczynku, pijąc herbatki z jeżyn/malin itp. itd. Wirusówka, za k
                    > tórą bierzemy się od razu, mija błyskawicznie i nie przeradza się w coś poważni
                    > ejszego (sprawdzone wielokrotnie).

                    ale rozumiesz- frekwencja, najważniejsza chyba w tym wszystkim dla najmy.
                    nieważne,że dziecko z gorączką źle się czuje,poleżałoby w łóżku, posiedziało pod kocem..podejrzewam,że dzieci najmy nie mają na to szansy bo nikogo nie obchodzi,że przeziębione mogą się po prostu źle czuć tongue_out
                    • q_fla Re: 11latek chory 05.12.13, 11:25
                      Znowu brak zdolności czytania ze zrozumieniem się kłania.
                      Można o tym pisać do uśmiechniętej śmierci, a i tak niektórzy czytają tylko to co chcą przeczytać.
                    • lily-evans01 Re: 11latek chory 05.12.13, 11:47
                      To jest po prostu chore, no ale na szczęście to nie moje dziecko.
                      Moje kicha i smarka bezgorączkowo, wtedy chodzi. Jak jest temp. ok 38 stopni, zostaje w domu, po 2-3 dniach jest całkowicie ok - albo, na szczęście, o wiele rzadziej, wykluje się coś poważniejszego. Przynajmniej wtedy nie mam wyrzutów sumienia, że przegoniłam przez parę dni dzieciaka z rozwijającą się silną infekcją.
                      Osobiście nie znam ludzi, którzy zatrzymują w domu ucznia z powodu KATARU, tak więc święte oburzenie Najmy bawi mnie ogromnie. Natomiast wzrost temperatury powinien być obserwowany. Przy czym gorączki do 38,5 nie ma potrzeby spędzać paracetamolem, gdy się siedzi w domu, organizm sam zwalcza infekcję, o ile ma sprzyjające warunki, odpoczynek, jakieś leki/zioła napotne itp. Ale trochę trzeba myśleć... Przez cały rok kalendarzowy moja córka wzięła 2 razy antybiotyk, w bardzo uzasadnionych sytuacjach, drobne infekcje przeszły bez echa. No, ale rozumiem, że frekwencja ważniejsza od zdrowia smile.
                • q_fla Re: 11latek chory 05.12.13, 11:27
                  Najma, daj spokój, walczysz z wiatrakami....
                  • gretchen184 Re: 11latek chory 05.12.13, 11:41
                    q_fla napisała:

                    > Najma, daj spokój, walczysz z wiatrakami....

                    najma i pożal się boże spółka tongue_out
                    • q_fla Re: 11latek chory 05.12.13, 11:52
                      A co, prawda w oczy zakłuła? tongue_out
                      • gretchen184 Re: 11latek chory 05.12.13, 11:55
                        q_fla napisała:

                        > A co, prawda w oczy zakłuła? tongue_out

                        jak pijesz do mnie to zły adres bo moje dzieci nie chorują.
                        ach- i dla mnie liczy się dziecko a nie frekwencja w szkole.
                        • q_fla Re: 11latek chory 05.12.13, 12:04
                          > jak pijesz do mnie to zły adres bo moje dzieci nie chorują.

                          No pacz pani, moje też nie i sądzę, że najmy też nie. big_grin
                          • gretchen184 Re: 11latek chory 05.12.13, 12:12
                            q_fla napisała:


                            > No pacz pani, moje też nie i sądzę, że najmy też nie. big_grin

                            taka subtelna różnica- jak mojemu dziecku przytrafi się temp. 38 st i kiepskie samopoczucie to zostawiam je w domu a nie gnam do szkoły,żeby przypadkiem frekwencja nie ucierpiała.
                            bo wy o tej frekwencji piszecie za każdym razem piszecie jakby to była sprawa życia i śmierci.
                            • q_fla Re: 11latek chory 05.12.13, 12:24
                              > taka subtelna różnica- jak mojemu dziecku przytrafi się temp. 38 st i kiepskie
                              > samopoczucie
                              to zostawiam je w domu a nie gnam do szkoły,żeby przypadkiem frekw
                              > encja nie ucierpiała.

                              Ale zarówno ja i najma robimy podobnie.

                              Owszem, często piszemy o frekwencji, bo jakimś cudem tu w Polce ta frekwencja w placówkach jest o 70% niższa w okresie jesienno - wiosennym, niż np w UK.
                              • gretchen184 Re: 11latek chory 05.12.13, 12:29
                                q_fla napisała:

                                >
                                >
                                > Ale zarówno ja i najma robimy podobnie.

                                tak tak- pchacie w dzieci paracetamol aby tylko do szkoły poszło tongue_out
                                >
                                > Owszem, często piszemy o frekwencji, bo jakimś cudem tu w Polce ta frekwencja w
                                > placówkach jest o 70% niższa w okresie jesienno - wiosennym, niż np w UK.
                                >

                                ale nie rozumiem- coś na tym osobiście tracisz,że się tym tak przejmujesz?
                              • agni71 Re: 11latek chory 05.12.13, 12:31
                                Ja widze wyraźnie niższa frekwencje w przedszkolach w tym okresie, ale w szkole? Nie zaobserwowałam.
                                • gretchen184 Re: 11latek chory 05.12.13, 12:32
                                  agni71 napisała:

                                  > Ja widze wyraźnie niższa frekwencje w przedszkolach w tym okresie, ale w szkole
                                  > ? Nie zaobserwowałam.

                                  nie psuj q-fli intrygi big_grin frekwencja jest niższa i basta
                    • q_fla Re: 11latek chory 05.12.13, 12:02
                      Owszem, dam paracetamol i jesli innch objawow (np wymiotow, biegunki, wysypki, silnch boli brzucha) nie bedzie to do szkoly z informacja dla nauczyciela zeby zwrocono wieksza uwage. Jesli sie pogorszy zadzwonia ze szkoly. Normalna praktyka.

                      Czyli, łopatologicznie rzecz ujmując: jeżeli dziecko pomimo stanu podgorączkowego (do 38 stopni) ogólnie czuje się dobrze - idzie do szkoły. Jeżeli źle - zostaje w domu.
                      Najma i spółka pisała już o tym pierdylion razy.
                      Nie dociera, takie to trudne. tongue_out
                      • gretchen184 Re: 11latek chory 05.12.13, 12:16
                        q_fla napisała:

                        > Owszem, dam paracetamol[b]
                        >

                        > Najma i spółka pisała już o tym pierdylion razy.
                        > Nie dociera, takie to trudne. tongue_out
                        >
                        a może niech najma i spółka nie pcha w dziecko chemii w postaci paracetamolu (zresztą po co skoro 38 st. to takie nic) tylko zrobi mleko z masłem i miodem, napar z lipy i pozwoli powalczyć z infekcją ?
                        tylko kurcze co z frekwencją wtedy... no i jak tu się na forumie przyznać?
                        • antyideal Re: 11latek chory 05.12.13, 12:23
                          A po kiego paracetamol przy 38 ? tylko po to, zeby wypchnac dziecie do szkoly ?
                          bez sensuwink
                          • gretchen184 Re: 11latek chory 05.12.13, 12:26
                            antyideal napisała:

                            > A po kiego paracetamol przy 38 ? tylko po to, zeby wypchnac dziecie do szkoly ?
                            > bez sensuwink

                            też tego nie pojmuję tongue_out
                        • q_fla Re: 11latek chory 05.12.13, 12:27
                          Bo widocznie takie ma zalecenia od GP.
                          Paracetamol też ma działanie przeciwzapalne.
                          • gretchen184 Re: 11latek chory 05.12.13, 12:31
                            q_fla napisała:

                            > Bo widocznie takie ma zalecenia od GP.

                            a u nas zalecenie jest takie,żeby dziecko z gorączką (38 st. to jest gorączka)- czyli raczej nie do końca zdrowe zostawić w domu

                            > Paracetamol też ma działanie przeciwzapalne.

                            jak moje pokolenie przeżyło bez paracetamolu a na mleku z miodem to doprawdy nie wiem tongue_out
                          • lily-evans01 Re: 11latek chory 05.12.13, 21:10
                            Nie ma działania przeciwzapalnego. Wszelkie pochodne Ibuprofenu, aspiryny, owszem. Ale to już są leki, które należy dawkować ostrożnie.
                  • najma78 Re: 11latek chory 05.12.13, 13:49
                    q_fla napisała:

                    > Najma, daj spokój, walczysz z wiatrakami....

                    smile ja nie walcze, bo to nie ma sensu. Uswiadomie w traktowaniu wirusowek, przeziebien, katarkow i kaszelkow i walka z mitami to zadanie dla opieki zdrowotnej w pl smile jak widzisz q_fla niestety nic sie nie zmienia i powstaja watki o tym jak to matki wpadaja w depresje i nie moga sie cieszyc dziecmi przez banalne katarki i kaszelki. Smutne i beznadziejne.
                    • gretchen184 Re: 11latek chory 05.12.13, 13:52
                      najma78 napisała:

                      powstaja watki o tym j
                      > ak to matki wpadaja w depresje i nie moga sie cieszyc dziecmi przez banalne kat
                      > arki i kaszelki. Smutne i beznadziejne.

                      obrzydliwa jesteś. tyle w temacie
                • agni71 Re: 11latek chory 05.12.13, 11:50
                  najma78 napisała:

                  >
                  > Zupelnie niepotrzebnie, bo dzeci maja 11 i 6 lat i frekwencje 98-100%, bo choru
                  > ja bardz rzadko smile tzn tak z goraczka itp.

                  Mam wrażenie, ze frekwencja najwazniejsza wink

                  38 i powyżej to juz jest gorączka. Ja, w przeciwieństwie do ciebie, nie szpikuje bez potrzeby nawet paracetamolem, i przy temp. 38 dzecko zostaje w domu, a ja obserwuję. Leki przeciwgorączkowe podajemy przy temp. grubo powyżej 38 stopni. Wychodzę z założenia, że temp. jest też objawem zwalczania choroby przez organizm - daję mu szansę sie wykazać smile

                  • najma78 Re: 11latek chory 05.12.13, 13:56
                    agni71 napisała:

                    > najma78 napisała:

                    > 38 i powyżej to juz jest gorączka. Ja, w przeciwieństwie do ciebie, nie
                    > szpikuje bez potrzeby nawet paracetamolem, i przy temp. 38 dzecko zostaje w dom
                    > u, a ja obserwuję. Leki przeciwgorączkowe podajemy przy temp. grubo powyżej 38
                    > stopni. Wychodzę z założenia, że temp. jest też objawem zwalczania choroby prze
                    > z organizm - daję mu szansę sie wykazać smile

                    A ja podaje nie tylko po to aby zbic goraczke ale przeciwbolowo bo najczsciej wystepuje bol glowy i uczucie rozbicia a paracetamol pomaga. Kilka godzin w szkole pokaze czy sie pogorszy czy nie, jesli tak to do domu a jesli nie to w szkole. Nie widze potrzeby trzymania dziecka w domu kilka dni i wyczekiwana. Jesli infekcja jest powazniejsza to rozwija sie w ciagu kilku godzin a nie dni. U nas i nie tylko u nas sprawdza sie doskonale. smile
                    • joa66 Re: 11latek chory 05.12.13, 14:46
                      A czy ZDROWE dziecko nie może byc po prostu osłabione katarem, temperaturą 37,5/

                      Jeżeli nie ma problemów ze szkołą , w tym z nadmierna absencją, dlaczego nie pozwolić mu zostac w domu? Zwyczajnie po ludzku?

                      Dlaczego?
                      • najma78 Re: 11latek chory 05.12.13, 17:18
                        joa66 napisała:

                        > A czy ZDROWE dziecko nie może byc po prostu osłabione katarem, temperatu
                        > rą 37,5/
                        >
                        > Jeżeli nie ma problemów ze szkołą , w tym z nadmierna absencją, dlaczego nie po
                        > zwolić mu zostac w domu? Zwyczajnie po ludzku?
                        >
                        > Dlaczego?

                        Bo take "oslabione" katarkiem dziecko nie jest obloznie chore wiec zamiast ogladac w dom tv czy grac na kompie lepiej gdy bedzie w szkole, bo nie zrobi mu zadnej roznicy. U nas w szkolach zasada jest jasna- do szkoly chodze zawsze gdy sa lekcje, nie chodze gdy np jestem chory i dziecim manager szkoly mowin, ze chory jestem wtedy gdy z lozka nie mam sily wstac, a gdy mam kaszel, leci mi z nosa albo boli gardlo czy jest niewysoka graczka to wcaz trzeba przyjsc. Tego uczy sie juz 4-latki i dlatego leki zlecone przez lekarza dziecko dostaje w szkole. Lekarze tez nie zalecaja siedzena w domu z byle katarkiem. Mam nadzieje joa ze wyjasnilam.
                        • joa66 Re: 11latek chory 05.12.13, 20:08
                          Nie czasami można nie iśc do szkoły, żeby zapobiec poważniejszej chorobie i dłuższej nieobecności wink Słyszałaś o powikłaniach po "przechodzonych" przeziębieniach?

                          I ważne - pisżę o osłabieniu a nie o "osłabieniu". Nie wierzysz, że coś takiego istnieje? Nie chodzi o to, żeby dziecko leżało w łóżku, tylko, żeby miało prawo zwolnić troszeczkę- zamiast z temperaturą 37, 5 i katarem siedzieć wiele godzin w szkole, w tym dużą część w hałasie- zostać w domu, przeczytać książkę, może zrobić jakieś zadania czy projekty?

                          Co dziecko traci w ten sposób?

                          I nie pisz mi co mówi "manager" Twojej szkoły, odpowiedz co Ty widzisz złego w tym , że dziecko (które nie ma problemu z nadmierną absencją) zostanie w takiej sytuacji w domu?

                          P.s. moje osobiste dziecko, już dorosłe, NIGDY nie brało antybiotyków, frekwencje miało plus/minus 90%. Może dlatego, że jak miał "katarek" i "niegorączkę" 37,5 mógł sobie posiedzieć 2-3 dni w domu.



                          • najma78 Re: 11latek chory 06.12.13, 08:10
                            joa66 napisała:

                            > Nie czasami można nie iśc do szkoły, żeby zapobiec poważniejszej chorobie i dłu
                            > ższej nieobecności wink Słyszałaś o powikłaniach po "przechodzonych" przeziębieni
                            > ach?

                            Nie wiem jakim to powaznym chorobom zapobiega nie chodzenie do szkoly?

                            > I ważne - pisżę o osłabieniu a nie o "osłabieniu". Nie wierzysz, że coś takiego
                            > istnieje? Nie chodzi o to, żeby dziecko leżało w łóżku, tylko, żeby miało praw
                            > o zwolnić troszeczkę- zamiast z temperaturą 37, 5 i katarem siedzieć wiele godz
                            > in w szkole, w tym dużą część w hałasie- zostać w domu, przeczytać książkę, moż
                            > e zrobić jakieś zadania czy projekty?

                            Jesli nie chodzi o to zeby sie lezalo gdy sie jest chorym to co chodzi? Choroba - ta prawdziwa - rozklada, wtedy czlowiek nie mysli o ogladaniu tv czy grach i to jest powod aby dac mu mozliwosc zwolnienia. Temp 37.5 to nie goraczka a katar to nie cos co zwala z nog.

                            >
                            > Co dziecko traci w ten sposób?

                            Co traci? Traci lekcje. Za to nic nie zyskuje, tylko marnuje czas np na ogladanie kucukow.

                            > I nie pisz mi co mówi "manager" Twojej szkoły, odpowiedz co Ty widzisz złego w
                            > tym , że dziecko (które nie ma problemu z nadmierną absencją) zostanie w takiej
                            > sytuacji w domu?

                            W sytacji kiedy mze pojsc bo ma tylk katar traci dzien nauki a to ogromna strata.

                            > P.s. moje osobiste dziecko, już dorosłe, NIGDY nie brało antybiotyków, frekwenc
                            > je miało plus/minus 90%. Może dlatego, że jak miał "katarek" i "niegorączkę" 37
                            > ,5 mógł sobie posiedzieć 2-3 dni w domu.

                            Tiiaaa ja wiem joa ze twoje osobiste dziecko i ty to nigdy antybitykow, najlesze szkoly i wogooe perfekt i cudnie - tak wiem.wink
                            >
                            >
                            >
                            • joa66 Re: 11latek chory 06.12.13, 12:22
                              najma, przykro mi , ze przemawia przez Ciebie zazdrośc, ale każdy jest odpowiedzialny za swoje wybory wink To, że Ty nie masz znajomych (bo kto ma to kłamie), dzieci chodzą do kiepskiej szkoły (bo jeżeli jakieś chodzą do dobrej to też kłamie) i nigdy nie widziałaś dzieci, które nie brały antybiotyków (takie dzieci nie istnieją, to kłamstwo) to... Twój problem i nalzey jedynie współczuć.

                              Co do meritum - powikłaniom może zapobiec nie absencja w szkole jako taka , tylko odpoczynek i zwolnienie tempa na czas kiedy człowiek jest osłabiony podwyższoną temperaturą.

                              Może po prostu musisz posyłać podziębione dzieci do szkoły, bo nie masz z kim ich zostawić, to napisz to wprost- naprawdę rozumiem smile
                              • najma78 Re: 11latek chory 06.12.13, 16:38
                                joa66 napisała:

                                > najma, przykro mi , ze przemawia przez Ciebie zazdrośc, ale każdy jest odpowied
                                > zialny za swoje wybory wink To, że Ty nie masz znajomych (bo kto ma to kłamie), d
                                > zieci chodzą do kiepskiej szkoły (bo jeżeli jakieś chodzą do dobrej to też kłam
                                > ie) i nigdy nie widziałaś dzieci, które nie brały antybiotyków (takie dzieci n
                                > ie istnieją, to kłamstwo) to... Twój problem i nalzey jedynie współczuć.

                                smile no coz, w jednej kwestii sie z toba zgadzam - ja wbralam i lepiej nie moglam. A dla cebie maoa rada - nie mierz wszystkich swoja miara.

                                > Może po prostu musisz posyłać podziębione dzieci do szkoły, bo nie masz z kim
                                > ich zostawić, to napisz to wprost- naprawdę rozumiem smile

                                Nie chdzi o to czy co sie musi a co nie ale o to jakie postepowanie ma uzasadnienie. Dla mnie takie przypadki sa jasno okreslone co juz wyjsnilam. Sama z katarem tez nie zostaje w domu i nie robi tego zdecydowana wiekszosc ludzi ktorzy pracuja.
                                • gretchen184 Re: 11latek chory 06.12.13, 18:22
                                  najma78 napisała:

                                  >

                                  jakbyś się czasem pozbyła swego dupościsku i wyluzowała to by ci się zdecydowanie przyjemniej żyło- a na pewno twoim dzieciom tongue_out
                    • agni71 Re: 11latek chory 05.12.13, 14:59
                      > A ja podaje nie tylko po to aby zbic goraczke ale przeciwbolowo bo najczsciej w
                      > ystepuje bol glowy i uczucie rozbicia a paracetamol pomaga.

                      Oczywiście, że pomaga. Pomaga tez poleżenie sobie w spokoju, serio. Powinnas kiedys wypróbować.

                      Kilka godzin w szko
                      > le pokaze czy sie pogorszy czy nie, jesli tak to do domu a jesli nie to w szkol
                      > e. Nie widze potrzeby trzymania dziecka w domu kilka dni i wyczekiwana.

                      Jakich kilka dni, u mnie sie zazwyczaj u dzieci szkolnych kończy jednym-dwoma dniami gorszego samopoczucia - po poleżeniu w domu, często bez żadnych leków, mija, i dziecko idzie do szkoły.

                      Jesli i
                      > nfekcja jest powazniejsza to rozwija sie w ciagu kilku godzin a nie dni.

                      No i moim zdaniem, ty ryzykujesz, ze rozwinie się w szkole. Ja wolę na ten "rozwój" albo i nie poczekac w domu. Równiez ze względu na inne osoby (żeby jakby co nie narażać na zarażenie), ale główną moja motywacją jest oczywiście dobro dziecka. Po co ma rozgorączkowane tłuc się do domu (pieszo).

                      U nas
                      > i nie tylko u nas sprawdza sie doskonale. smile

                      Tak, widzę u ciebie duże samozadowolenie.
                      • najma78 Re: 11latek chory 05.12.13, 17:26
                        agni71 napisała:


                        > Oczywiście, że pomaga. Pomaga tez poleżenie sobie w spokoju, serio. Powinnas ki
                        > edys wypróbować.

                        To co powinnam wiem lepiej wink

                        > No i moim zdaniem, ty ryzykujesz, ze rozwinie się w szkole. Ja wolę na ten "roz
                        > wój" albo i nie poczekac w domu. Równiez ze względu na inne osoby (żeby jakby c
                        > o nie narażać na zarażenie), ale główną moja motywacją jest oczywiście dobro dz
                        > iecka. Po co ma rozgorączkowane tłuc się do domu (pieszo).

                        No to sie roznimy no i moje dzieci odbiorem i podwoze do domu autem (taka logistyka) codziennie wec chore tym bardziej. Jednak tak jak napisalam dzieci rzadko cos lapia i nawet nie goraczkuja, katarek i kaszelek mija szybko wiec ani powodow do zostania w domu nie ma ani wizyt u lekarza.


                        > Tak, widzę u ciebie duże samozadowolenie.

                        No ale mam byc niezadowolana skoro dzieci choruja rzadko i lekko?

                        • agni71 Re: 11latek chory 05.12.13, 17:35
                          Jednak tak jak napisalam dzieci rzadko
                          > cos lapia i nawet nie goraczkuja,

                          A wcześniej pisałaś, ze przy gorączce dajesz paracetamol i wysyłasz do szkoły. Więc nie wiem juz, goraczkuja czy nie gorączkują. Chyba, ze u ciebie "nie gorączkują" jest równoznaczne z "dostaja paracetamol, który zbija gorączkę". Moje wypowiedzi odnosiły sie do tego paracetamolu i sruu do szkoły.

                          katarek i kaszelek mija szybko wiec ani powo
                          > dow do zostania w domu nie ma ani wizyt u lekarza.

                          No to tak, jak u nas, z ta różnicą, ze ja nie faszeruję dzieci paracetamolem.
                          • szamanta Re: 11latek chory 05.12.13, 17:40
                            Dla Najmy 38 st to nie jest żadna tam gorączka ,dlatego się w tym nie łapiesz , choc jak dlamnie 38 st to jest gorączka i z tym dyskusji nie powinno byc smile
                            • najma78 Re: 11latek chory 05.12.13, 18:12
                              szamanta napisała:

                              > Dla Najmy 38 st to nie jest żadna tam gorączka ,dlatego się w tym nie łapiesz ,
                              > choc jak dlamnie 38 st to jest gorączka i z tym dyskusji nie powinno byc smile

                              Owszem to jest goraczka ale nie wysoka, zaledwie 0.5-0.7 powyzej normalnej. Owszem, moze powodowac bol glowy i uczucie rozbcia i w takim wypadku podalabym paracetamol, jesli jednak dziecko nie uskarzaloby sie na zle samopoczcie, nieprzyjemne objawy to niczego nie podalabym. Niestety niektorym podanie paracetamolu kojarzy sie jedynie ze zbijaniem goraczki tak jakby paracetamol jedynie temu sluzyl.
                              • szamanta Re: 11latek chory 05.12.13, 18:29
                                najma78 napisała:

                                > Owszem to jest goraczka ale nie wysoka, zaledwie 0.5-0.7 powyzej normalnej. Ows
                                > zem, moze powodowac bol glowy i uczucie rozbcia i w takim wypadku podalabym par
                                > acetamol, jesli jednak dziecko nie uskarzaloby sie na zle samopoczcie, nieprzyj
                                > emne objawy to niczego nie podalabym
                                . Niestety niektorym podanie paracetamolu k
                                > ojarzy sie jedynie ze zbijaniem goraczki tak jakby paracetamol jedynie temu slu
                                > zyl.

                                Jak dla mnie to jest niemożliwe,aby dziecko nie odczuwalo przy gorączce nieprzyjemnych objawow, ani zadnych tam bóli stawow, dreszczy .Jeżeli sie nie skarzyloby na żadne dolegliowsci przy temp 38 to ja bym sie sumiennie zastanowila co tego jest przyczyną ,że nie chce mi powiedziec o tym,że coś jemu dolega

                                Tak w ogole jak dziecku podaje sie paracetamol to jednak ewidentnie wystepują objawy fatalnego samopoczucia i kondycji zdrowotnej , czyli doskwiera mu dyskomfort, odczuwa ból i lamanie w kosciach, po kiedy takiego obolalego, trzęsącego się w dreszczasz,osowialego puszczac do szkoly ,jesli najwyrazniej jego organizm bez leku przeciwbolowego daje sygnaly ,że cos dzieje sie nie tak

                                Sama w pracy ,kiedy widze u moich pracownikow objawy gorączki, autentycznie da sie zauwazyc ,że taki pracownik nie jest wydolny,ciezko mu sie skupic na wykonywanej czynnosci, o koncentracji nie ma mowy i jak tylko moge wysylam go do domu chocby na jeden dzien,aby sie zregenerowal ,lub poszedl do lekarza,a co dopiero mówić jak dziecko w goraczce sie zachowuje. Napewno NIE jest rzeźke jak poranny skowronek.Fizycznie jak i psychicznie tylko sie męczy
                          • najma78 Re: 11latek chory 05.12.13, 18:06
                            agni71 napisała:


                            > A wcześniej pisałaś, ze przy gorączce dajesz paracetamol i wysyłasz do szkoły.

                            Gdybys przeczytala to co napisalam a nie to co chcialas przeczytac to nie napisalabys takiego komentarza. Dla przypomnienia:

                            'serio z 38 poślesz ją do szkoły? 

                            Owszem, dam paracetamol i jesli innch objawow (np wymiotow, biegunki, wysypki, silnch boli brzucha) nie bedzie to do szkoly z informacja dla nauczyciela zeby zwrocono wieksza uwage.' 


                            > No to tak, jak u nas, z ta różnicą, ze ja nie faszeruję dzieci paracetamolem.

                            Ja tez, bo na ogol nie podaje zadnych lekow ani nigdy suplementow. Patrz jak wyzej. Przeczytaj waznie moje wypowiedzi i zacznij komentowac sensownie bo w przeciwnym wypadku nie widze sensu dalszej dyskusji z toba.
                            • agni71 Re: 11latek chory 05.12.13, 20:32
                              No to jeszcze raz, powoli i dokładnie:

                              Dziecko ma 38 stopni, źle sie czuje, boli je głowa, łamie w kościach.

                              najma - daje paracetamol, objawy ustępują, gorączka spada (po leku, więc dobroczynny wpływ temperatury w zwalczaniu wirusa jest zahamowany), dziecko idzie do szkoły

                              agni- zostawia dziecko w domu, podaje duzo płynów, pozwala poleżeć, pospać, jesli goraczka nie rośnie powyżej 38,5 lub dziecko nie uskarża sie na bardzo nasilowe złe samopoczucie - nie zbija temperatury, organizm nic nie musi, poza zwalczaniem wirusa, dziecko idzie do szkoły po 1-2 dniach.

                              no i tym sie różnią nasze podejścia, ja swojego, dopóki nie zmusza mnie do tego okoliczności, nie zmienię, ty tez swojego nie zmienisz, zapewne. Faktycznie dyskusja staje się raczej bezcelowa.
                    • iwoniaw Ach, to jednak przeciwbólowo też działasz? 06.12.13, 10:25
                      CytatA ja podaje nie tylko po to aby zbic goraczke ale przeciwbolowo bo najczsciej w
                      > ystepuje bol glowy i uczucie rozbicia a paracetamol pomaga. Kilka godzin w szko
                      > le pokaze czy sie pogorszy czy nie


                      Jednym słowem - dziecko ma podwyższoną temperaturę oraz odczuwa bóle (np. głowy) a ty wysyłasz je do szkoły nafaszerowane lekiem. No cóż. Nie pisz jednakże, że takie dziecko jest zdrowe. Nie, nie jest.
                      Ja osobiście, mając 38 stopni zdecydowanie wybieram komfort dochodzenia do siebie pod własnym kocem z herbatką i możliwością przespania bólu głowy niż zaliczania na siłę "frekwencji" w pracy siejąc przy okazji wirusem/bakterią na współpracowników i klientów. W ten sposób dzień-dwa wystarcza, by organizm pokonał infekcję, a nie osłabiony łapał dodatkowe choroby od innych "zdrowych, tylko obolałych i z temperaturą zbita paracetamolem". I nie widzę powodu by męczyć w takim stanie dziecko do chwili, w której obcy ludzie - opiekunowie w szkole - poczują się wystarczająco poruszeni, by po mnie dzwonić.
        • husmus Re: 11latek chory 05.12.13, 08:28
          W klasie u mojego dziecka też jest taka matka - jest w stanie przyprowadzić chore dziecko do szkoły (na jedną, dwie lekcje), bo klasówka, bo konkurs, bo przedstawienie. Zarazi kilkoro z dzieci i idzie chorować dalej.
          Matka nie pracuje, a że inni rodzice mają później problem..................
          • kropkacom Re: 11latek chory 05.12.13, 08:43
            A gdyby pracowała to byłoby ok? Zresztą emateczki już dawno orzekły, że niska odporność innych dzieci to nie ich problem.
    • beverly1985 Re: 11latek chory 04.12.13, 21:15
      Ciekawe podejście - "biorę zwolnienie kiedy tylko mogę"- pracodawca nie ma nic przeciwko?
      Potem nic dziwnego, że kobiet nie chcą zatrudniać...
      • bella_roza Re: 11latek chory 05.12.13, 09:20
        beverly1985 napisała:

        > Ciekawe podejście - "biorę zwolnienie kiedy tylko mogę"- pracodawca nie ma nic
        > przeciwko?
        rzadko mogę wink ale akurat mam luźniejszy czas w pracy i mogłam. pierwszy raz od chyba 1,5r. dziękuję za troskę o moje zatrudnienie, na szczęście jestem specjalistką w wąskiej dziedzinie smile
      • melancho_lia Re: 11latek chory 05.12.13, 09:30
        Jak trzeba też biorę zwolnienie. Czy to na dziecko czy na siebie. W tym roku przez 20 dni byłam na L4 na dziecko. Mam normalnego pracodawcę, który nie robi mi problemów z tego powodu. Widać sprawdzam się jako pracownik na tyle, że te zwolnienia nie są problemem.
        Jak trzeba to pracuję w domu, albo "odpracowuję" nieco tą nieobecność później.
        • najma78 Re: 11latek chory 06.12.13, 17:18
          melancho_lia napisała:

          > Jak trzeba też biorę zwolnienie. Czy to na dziecko czy na siebie. W tym roku pr
          > zez 20 dni byłam na L4 na dziecko.


          20 dni na jedno dziecko tylko w tym roku? Twoje dziecko musi byc bardzo chorowite - przykre.
          Ja 20 dni z powodu opieki nad chorym dzieckiem i soba nie mialam przez ponad 5 lat i to gdy dzieci byly male. Od prawie 4 lat w przyszlym tygodniu bede miala dzien wolnego z powodu wizyty z dzieckiem u specjalisty i nastepny za jakies pare miesiecy pojedzie tata.
          Mam normalnego pracodawcę, który nie robi mi
          > problemów z tego powodu.


          • joa66 Re: 11latek chory 06.12.13, 18:19
            Twoje dziecko musi byc bardzo chorowite

            Może być zdrowsze niż Twoje wink Nie każdy faszeruje dzieci lekami przeciwbólowymi i przeciwzapalnymi i wysyła do szkoły.
            • najma78 Re: 11latek chory 06.12.13, 18:40
              joa66 napisała:

              > Twoje dziecko musi byc bardzo chorowite
              >
              > Może być zdrowsze niż Twoje wink Nie każdy faszeruje dzieci lekami przeciwbólowym
              > i i przeciwzapalnymi i wysyła do szkoły.
            • najma78 Re: 11latek chory 06.12.13, 18:45
              joa66 napisała:

              > Twoje dziecko musi byc bardzo chorowite
              >
              > Może być zdrowsze niż Twoje wink Nie każdy faszeruje dzieci lekami przeciwbólowym
              > i i przeciwzapalnymi i wysyła do szkoły.

              smile przez ostatnie 3 lata nie musialam zadnego z moich dzieci faszerowac niczym bo nie mialy goraczki ani boli ani nie czuly sie na tyle zle aby nie moc isc do szkoly. Jakies katarki i czerwone gardlo sie zdarzylo ale przeszly szybko bez wiekszych problemow. Wiec trafiasz jak kula w plot. 20 dni to bardzo duzo.
              • joa66 Re: 11latek chory 06.12.13, 18:51
                Czyli je faszerowałaś kiedy były małe?

                uuuuu..kiepsko..

                Na szczęscie nie wszyscy tak muszą .

                • najma78 Re: 11latek chory 06.12.13, 19:40
                  joa66 napisała:

                  > Czyli je faszerowałaś kiedy były małe?
                  >
                  > uuuuu..kiepsko..

                  big_grinbig_grinbig_grin joa bawisz mnie coraz bardziej, chyba czytanie klasyki ci zaszkodzilo bo nie potrafisz przeczytac i zrozumiec prostych komentarzy na forum skladajacych sie z kilku zdan. Nie, nigdzie nie napisalam ze faszerowalam czymkolwiek (ale moglabym indyka na swieta - jednak zdecydowanie nie paracetamolem) napisalam "dam", "podalabym" a to nie to samo. Radze ci wyluzowac, bo siadaja ci emocje na forum, a to tez problem, gorszy niz katarek. Daj sobie szanse i tak po ludzku odpocznij.
                  Prawie 4 lata temu to moje dzieci mialy ospe wiec przez tydzien zostaly w domu, ale wtedy mialy goraczke, wysypke i swiad i duzo spaly a to jak juz napisalam kwalifikuje sie do pozostani w domu, w przeciwienstwie do kataru smile

                  > Na szczęscie nie wszyscy tak muszą .

                  Tiaaa, zwlaszcza ci ktorzy nie pracuja i maja dorosle dzieci big_grin
                  • joa66 Re: 11latek chory 06.12.13, 19:58
                    Miłego weekendu wink
    • e_r_i_n Re: 11latek chory 04.12.13, 21:51
      Zależy od stanu dziecka.
      Ale raczej nie biorę zwolnienia, tylko pracuję z domu.
    • minerallna Re: 11latek chory- i Kucyki Pony? 05.12.13, 02:26
      Normalnie nie wierzę że w tym wieku: (...) ogląda na minimini kucyki pony (...)
      11 lat i te kucyki?
      • melancho_lia Re: 11latek chory- i Kucyki Pony? 05.12.13, 09:28
        A co w tym takie dziwne?
        • paul_ina Re: 11latek chory- i Kucyki Pony? 05.12.13, 10:45
          Też czasem oglądam te kuce z córką, głupio wyglądają, ale w sumie propagują dobre wartości, a dialogi są o wiele bardziej złożone niż np. w śwince Peppie.
          • lily-evans01 Re: 11latek chory- i Kucyki Pony? 05.12.13, 11:48
            Moja córka ma 7,5 roku, czasem te kuce ogląda.
            Wstyd się przyznać, ale ja też oglądam - mają bardzo fajny przekaz, można potem z dzieckiem pogadać o różnych wartościach, postawach itp.
        • antyideal Re: 11latek chory- i Kucyki Pony? 05.12.13, 10:52
          Nie zartuj, 11latek i kucyki pony?....
          moj 9,5 latek tez wlasnie chory i oglada "Wielkie konstrukcje III Rzeszy" ;p
          • lea_223 Re: 11latek chory- i Kucyki Pony? 05.12.13, 11:29
            Z opowiadań córki znam 13-latkę bawiącą się kucykami Pony.
          • kropkacom Re: 11latek chory- i Kucyki Pony? 05.12.13, 11:36
            Na bezrybiu i rak ryba. Pewnie na tej zasadzie. Moje dzieciaki na takie bajki reagują teraz paniką big_grin Nie chcą nawet przez chwilę oglądać. Za to bardzo lubią place zabaw.
      • bella_roza Re: 11latek chory- i Kucyki Pony? 05.12.13, 11:43
        potrzebował się odmóżdżyć po robieniu zadań do olimpiady mat. tongue_out
    • lea_223 Re: 11latek chory 05.12.13, 06:02
      11 latek lekko chory zdecydowanie może zostać sam, telefonicznie można mu przypominać o wzięciu takich czy innych leków. Z wysoką gorączką, z problemami gastrycznymi nie zostawiłabym samego. Ale też nie wzięłabym zwolnienia tylko pracowała z domu.
      • lily-evans01 Re: 11latek chory 05.12.13, 09:19
        Rozumiem, że pani z call center czy z kwiaciarni też ma nie brać zwolnienia, tylko pracować w domu? tongue_out
      • bella_roza Re: 11latek chory 05.12.13, 09:21
        lea_223 napisała:

        Ale też nie wzięłabym zwolnienia tylko pracowa
        > ła z domu.
        u mnie nie ma takiej możliwości.
      • melancho_lia Re: 11latek chory 05.12.13, 09:27
        Sprzedawczyni też niech z domu pracuje...
        Nie każdy ma mozliwość pracy z domu.
    • malgog Re: 11latek chory 05.12.13, 11:38
      zależy od 11-latka
      mam na stanie 13-latka, który juz w wiku 9 lat chory zostawał w domu sam i karnie brał lekarstwa co do minuty i mozna było na nim polegac, mielismy kontakt telefoniczny i w razie czego w 20 minut ojciec mógł do niego podjechac
      aktualnie mam także prawie 10 latka, którego na pewno nie zostawie samego chorego w domu przez najbliższe 4-5 lat
      jest tak zakręcony, że czesto grając na kompie lub czytając książkę zapomi iść do łazienki to co mówic o wzięciu lekarstw na czas
    • szamanta Re: 11latek chory 05.12.13, 11:48
      Jak to nie jest nic bardzo niebezpiecznego to w domu same można zostawić ,zawsze ma dostęp do tel w razie czego, a jeżeli dziecko obłożnie i poważnie rozchorowane to jednak lepiej ,aby ktoś tam przy nim był
      U moich dzieci w szkołach jest pielęgniarka, jeśli jakieś dziecko miało dreszcze ,słabo trzymało się na nogach po zmierzeniu temp miało 38 natychmiast był tel do rodzica i odeslane do domu jeśli była taka możliwość z nawiązaniem ,że do czasu poprawy zdrowia dziecko ma nie przychodzić do szkoły obolałe i neptyczne z temp 38 st. ( nie mowie tu o moich, ale na zebraniach regularnie o tym się inf rodziców, co szkoła w takich wypadkach robi- czasami chociaż ona troszczy się o dzieci w dobrej wierze, nie w zlej )
      • kostruszka Re: 11latek chory 05.12.13, 18:09
        Teraz w szkole często obserwuję dzieci, które przeziębione przyszły na lekcje, mając "tylko" stan podgorączkowy - kapie im z nosa, łzawią oczy, boli głowa, leżą apatycznie na ławce, na lekcjach ledwo kojarzą, co się dzieje. Jaki pożytek z takiej nauki???
        • szamanta Re: 11latek chory 06.12.13, 12:17
          kostruszka napisała:

          > Teraz w szkole często obserwuję dzieci, które przeziębione przyszły na lekcje,
          > mając "tylko" stan podgorączkowy - kapie im z nosa, łzawią oczy, boli głowa, le
          > żą apatycznie na ławce, na lekcjach ledwo kojarzą, co się dzieje. Jaki pożytek
          > z takiej nauki???

          Tez jestem tego zdania ,że o koncentracji i skupieniu na lekcji nie ma absolutnie mowy w takich sytuacjach.Przekaz informacji nie jest w stanie się utrwalić i nic a nic dziecko pożytku z lekcji nie wynosi. Fizycznie obecne ,ale myślami i koncentracją w innym swiecie.
          Co się dziwic biedakowi .W takich sytuacjach popieram szkoły interwencje,że aż ona sama musi zareagować bo żal dzieciaka z gorączką się robi na sam widok, jak ono "funkcjonuje"
    • moofka Re: 11latek chory 05.12.13, 21:01
      9-10 latka zostawiam samego, ale on choruje rzadko i na jakies lekkie infekcje
      kilka dni wylezy i wraca do zdrowia
      robie mu herbate z malina w termosie, ewentualnie daje aspiryne i barłoży pod telefonem przeszczesliwy
      gdyby goraczka byla wysoka, byly jakies wymioty czy cokolwiek innego bralabym zwolnienie i na starsze dziecko
      38 to goraczka ktora mnie rozklada, wiec i dziecka bym z czyms takim do szkoly nie poslala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka