06.12.13, 09:42
Moja historia
Dwoje dzieci, mlodsze 5 msc, od jakiegos czasu w malzenstwie klotnie, ja wiecznie zmeczona bo male dziecko, przytylam 10 kg, malo czasu dla siebie...

no i wlasnie maz kilka tygodni temu powiedzial ze smiechem, ze dziewczyna w sklepie go podrywala (kasjerka)ale jak otworzyl portwel i zobaczyla moje zdjecie to mina jej zrzedła...po jakims czasie w domu doszlo do klotni z jakiego innego powodu i maz wyjal moje zdjecie z portfela.
A wczoraj doznalam szoku, wpadl mi w rece tel meza patrze a tam sms od niego do tej laski:
" chce sie z Toba kochac", od razu nie wiem czamu wykrecilam ten numer, nikt nie odebral ale dostalam sms "kotku nie moge rozmawiac jestem z corka"
Dran powiedzial, ze tylko z nia flirtowal, bo my sie ciagle klocimy, a tego smsa wyslal po pijanemu, ale czy taki flirt mozna wybaczyc....!!! zapewnia, ze do zbliżenia nie doszlo,
jestem w szoku, nie wiem co robic
Obserwuj wątek
    • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 10:00
      i co Wy na to...?
    • mx3_sp Re: zdrada? 06.12.13, 10:03
      zwykły sex, bzykanko, a nie kochanie, no chyba, że nie.
      • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 10:06
        bardzo mozlwie,ze fatycznie do bzykania nie doszlo, bo to zaledwie od kilku dni trwa, ale tak czy inaczej czy mozna to wybaczyc....! czy warto
        • to_ja_tola Re: zdrada? 06.12.13, 11:54
          Chcesz to wybaczyc?! Baby jednak głupie są.
    • triss_merigold6 Re: zdrada? 06.12.13, 10:06
      Nie pytaj co masz robić, tylko co możesz. Bo chyba za dużo nie możesz, prawda?
      • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 10:08
        a co moge,
        zadzwonic do panienki i zapytac? kurna to takie upokarzające i niskie!!!
        • triss_merigold6 Re: zdrada? 06.12.13, 10:10
          Możesz, ale co zyskasz? IMO zupełnie nic.
        • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:28
          annika2013 napisał(a):

          > a co moge,
          > zadzwonic do panienki i zapytac? kurna to takie upokarzające i niskie!!!

          oszalałaś? absolutnie nie dzwoń, wtedy wyjdzie że jesteś zazdrosna a to stawia cię na pozycji niżej niż ta panna.
          Jeśli masz możliwość to serio poświęć więcej uwagi swojemu wyglądowi. I to nie trzeba od razu iść do najlepszego fryzjera w mieście, ale wystarczy umyć codziennie głowe, ułożyć włosy a nie zaczesać w kitke (ja tak robiłam i myślałam że jest ok - nie było), zrób sobie brwi, kup jakąś maseczkę, jakiegoś ciucha fajnego. Bo z babami jest tak, że jak już coś zaczynają robić ze swoim wyglądem, to nabierają pewności siebie i serio stają się przez to atrakcyjniejsze. I to wcale nie trzeba wizyty w salonie kosmetycznym. Ja pamiętam jak miałam niemowle w domu, łaziłam w wiecznie utytłanej pokarmem bluzce, włosy w kitke, jedyna pielegnacja to było umycie twarzy żelem i nałożenie kremu emolium. I kiedyś mąż wyjechał do mamy na dwa dni a ja w tym czasie zostałam sama. I Pamiętam zrobiłam sobie peeling z soli gruboziarnistej ( nie miałam jak wyskoczyć do drogerii), jakąś maseczkę z drożdży, zrobiłam paznokcie. Mąż jak wrócił z drzwi powiedział że super wyglądam bo tak jakoś świeżo. I jakoś tak dotarło do mnie że z lekka chyba się zapuściłam, skoro sól i drożdże wystarczyły żeby chłop zobaczył różnicę wink I na faceta nic tak nie działa jak zazdrość. Jak możesz zacznij wychodzić z koleżankami a on niech czasem wieczorami posiedzi z dzieckiem. Potem idź z telefonem do łazienki gdzie jeszcze prowadź roześmiane rozmowy , zciszaj głos jak mąż idzie, chowaj przed nim telefon, niech wie że in ma się czego bać. Najgorsze jak facet już ma świadomość że żona przyklepana i z pewnością nikt się nei znajdzie kto by chciał ją podebrać. Niestety faceci lubią gonić króliczka czasem wink
          • to_ja_tola Re: zdrada? 06.12.13, 12:00
            Ja sie zastanawiam jak te wasze dzieci jedza ze wy w tych uealonych ciuchach tak łazicie.Nic nie zmieni fakt uczesania sie czy umalowania jak facet ma cie w du...pie.To ze chce cie zdradzic lub to zrobil nie oznacza ze ty do tego doprowadziłaś( choc pewnie chodzenie w u...ej bluzce cos w tym pomogło) mężuś ma takie zapędy i koniec.
          • asia_i_p Re: zdrada? 07.12.13, 20:27
            A jak jej maseczka ma z jej męża zrobić poważnego faceta z mózgiem, bo nie ogarniam?
    • antyideal Re: zdrada? 06.12.13, 10:07
      A skad wiesz ze to ta laska? ma ją wpisaną w telefonie jako "panią ze sklepu"?suspicious
      • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:10
        było bzykanko czy nie było, koleś ewidentnie szuka przygody, skoro połasił się na panią ze sklepu. Chyba nie każdy facet do pani któa podaje mu kajzerki i jogurt po kilku dniach pisze, że chciałby się z nią koachać. Jak dla mnie to już wyższy poziom desperacji
        • antyideal Re: zdrada? 06.12.13, 10:17
          No chyba malo ktory (zonaty) koles ma nr tel.do pani, ktora podaje mu jogurt i kajzerki,
          innymi slowy - trzeba chciec ten nr miec. Pytanie po co.
          • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:19
            no po co, bo pani być może podczas podawania mu tych bułek i jogurtu poświęca mu więcej zainteresowania niż żona przez kilka godzin dziennie wink
        • to_ja_tola Re: zdrada? 06.12.13, 12:08
          P
          Uuuu a to ci podejscie... : D
          A w czym pani ze sklepu jest gorsza od pani z biura?
          • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 12:09
            to_ja_tola napisała:

            > P
            > Uuuu a to ci podejscie... : D
            > A w czym pani ze sklepu jest gorsza od pani z biura?


            nie chodzi o profesję tylko o to, że pan się połasił na kogoś z kim ma styk kilka minut dziennie.
    • paul_ina Re: zdrada? 06.12.13, 10:08
      Nie znam męża, ale po odpowiedzi tej pani można wnosić, że związek został skonsumowany albo jest blisko do tego.
      Zresztą, co kto uważa za zdradę - u mnie za sam taki esemes to kogoś innego niż ja byłaby jesień średniowiecza.
    • sanrio Re: zdrada? 06.12.13, 10:08
      kilka tygodni temu go podrywała a już są sobie na "kotku"? Musieli mieć szansę na takie rozkręcenie znajomości.
      Dobra rada dla ciebie: schudnij i zacznij o siebie dbać, może mąż nie będzie szukał na boku.
      • kropkacom Re: zdrada? 06.12.13, 10:41
        > Dobra rada dla ciebie: schudnij i zacznij o siebie dbać, może mąż nie będzie sz
        > ukał na boku.

        Kobieta kobiecie.
        • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:46
          kropkacom napisała:

          > > Dobra rada dla ciebie: schudnij i zacznij o siebie dbać, może mąż nie będ
          > zie sz
          > > ukał na boku.
          >
          > Kobieta kobiecie.
          >
          >

          nieee kobieta kobiecie powinna napisać: wywal dziada z domu!!! zostań samotną matką!! kup wibrator! jeeee
          • ichi51e Re: zdrada? 06.12.13, 10:49
            Raczej smutne bylo zwalanie na watkodawczynie winy za to ze maz sklepowa trzepie...
          • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 10:49
            wiem, ze jesli razem bedziemy, to zadbam o siebie na 100%, a potem moze sama poromansuje...ale czy warto, co to juz bedzie za rodzina
            A tak naprawde pewnosci nie mam czy mnie zdradzil
            • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:52
              annika2013 napisał(a):

              > wiem, ze jesli razem bedziemy, to zadbam o siebie na 100%, a potem moze sama po
              > romansuje...ale czy warto, co to juz bedzie za rodzina
              > A tak naprawde pewnosci nie mam czy mnie zdradzil


              no dobra a tym postem już udowodniłaś że się nudzisz a wątek to trolling smile
              • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 10:54
                nieee
            • ichi51e Re: zdrada? 06.12.13, 11:50
              Jaka to roznica? Mozesz spokojnie zalozyc ze o ile jeszcze nie zdradzil to gdybys nie znalazla zdradzilby w przyszlosci. To zreszta nie ma znaczenia.
          • kropkacom Re: zdrada? 06.12.13, 10:52
            No może będzie musiała wywalić. Niestety.
          • jagienka75 Re: zdrada? 06.12.13, 11:54
            > nieee kobieta kobiecie powinna napisać: wywal dziada z domu!!! zostań samotną m
            > atką!! kup wibrator! jeeee


            ileż to co niektóre nieszczęsne kobiety muszą znieść upokorzeń, żeby tylko mieć w domu tego dziada.
            desperacja przez wielkie D.
      • morgen_stern Re: zdrada? 06.12.13, 10:43
        Cytat> Dobra rada dla ciebie: schudnij i zacznij o siebie dbać, może mąż nie będzie sz
        > ukał na boku.


        Ale jesteś nawina smile
        • morgen_stern Re: zdrada? 06.12.13, 10:43
          *naiwna
        • wuika Re: zdrada? 06.12.13, 10:46
          Co Ty, nie znasz się.
          Przecież nie istnieją takie przypadki, że mąż zdradza żonę z brzydszą / grubszą / starszą od żony, normalnie nie ma. A z kombem trzech cech to już w ogóle.
          Fryzjer, brwi, nowa kiecka i już męska wierność zapewniona.
          • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:48
            ale ty życia nie znasz smile
            może byc gruba, brzydka stara ale poświęcać uwagę, wykazywać zainteresowanie i w miarę możliwości starać się podobać sobie i swojemu facetowi. Ale zapomniałam tu same feministki co to nóg nie golą żeby pokazać facetowi gdzie jego miejsce wink
          • ichi51e Re: zdrada? 06.12.13, 10:50
            Arnold S. Tak brzydkiej baby jak on znalazl drugiej nie ma
            • rosapulchra-0 Re: zdrada? 06.12.13, 12:15
              Arni sam urodą nie grzeszy.. rozumem też..
        • sanrio Re: zdrada? 07.12.13, 16:21
          w ogóle nie jestem naiwna, ponieważ miałam bliską koleżankę, która była otyła a panów żonatych miała że ho ho, więc wiem jak jest. Ale autorka wątku na 1 miejscu postawiła: utyłam 10kg, nie mam czasu dla siebie, jestem zaniedbana. To pewnie pan mąż przy jednoczesnym stałym marudzeniu żony znalazł se uśmiechniętą sklepową, która mówi mu "kotku"
    • lelija05 Re: zdrada? 06.12.13, 10:09
      W morde i nożem.
      • ichi51e Re: zdrada? 06.12.13, 10:51
        Moja reakcja poerwsza byla podobna. Tylko ja pomyslalam - dobrze ze swieta ida - grzybowa niebezpieczna... suspicious
        • lelija05 Re: zdrada? 06.12.13, 10:57
          Jesteś przygotowana na taką ewentualność? smile
          • ichi51e Re: zdrada? 06.12.13, 11:47
            suspicious
    • paul_ina Re: zdrada? 06.12.13, 10:09
      Jeśli masz pewność, że to ta lala to może wstydu jej narobisz w sklepie przy pozostałej obsłudze i klientach?
      • jak.z.nut Re: zdrada? 06.12.13, 10:12
        To dopiero jest upadlajace
        • mx3_sp słaba fabuła, zbyt oczywiste. n/t 06.12.13, 10:15
        • lelija05 Re: zdrada? 06.12.13, 10:16
          Ale jakie widowiskowe, temat do plotek na rok.
          • paul_ina Re: zdrada? 06.12.13, 10:19
            I podobno działa.
            Czytałam? Słyszałam? o żonie, która kochance wywaliła w zakładzie fryzjerskim na podłogę skarpety i majty z łyżwą mężusia, z informacją, że od dziś ona opiera i karmi pana - płomienny romans zgasł jak płomień świecy.
            • lelija05 Re: zdrada? 06.12.13, 10:22
              No bo przecież nie o prozę życia chodzi w romansie, mają być motylki i seks, a nie brudne majty.
            • jak.z.nut Re: zdrada? 06.12.13, 10:25
              A mężowi co zrobiła? Upiekło mu się bo skierowała emocje w niewłaściwa stronę?
              • paul_ina Re: zdrada? 06.12.13, 12:09
                Wywaliła na zbity pysk. Wrócił natychmiast, ale na jej warunkach - terapia.
      • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 10:17
        tego oczywiscie nie zrobie,
    • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:17
      i zanim wywalisz męża z domu i staniesz się samotną matką z nadwagą i kiepskimi widokami na przyszłość, zacznij zmiany od siebie, bo tak jest najłatwiej. Schudnij, zadbaj o siebie, wpuść męża do łóżka. Bo tak postaw się w jego sytuacji trochę. Gdyby Twój mąż się zapuścił, przestał zwracać na ciebie uwagę a jedyne miłe słowa jaki by miał dla ciebie to: "niezła pomidorowa" i nagle spotkałabyś jakiegoś gościa w uprasowanej koszuli, czystymi włosami który nie szczędzi ci uwagi i komplementów..... no naprawdę byłabyś taka oporna? Każdy chce się czuć ważny w związku i chyba nikogo nie zadowoli rola dostawcy pieniedzy i ewentualnie szofera, gdy trzeba zawieźć dziecko na szczepienie lub pojechać na niedzielny obiad do teściowej w ramach wooow szaleństwa.
      • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 10:19
        tak zadbam o siebie, ale czy warto akurat dla niego!!
        • lelija05 Re: zdrada? 06.12.13, 10:24
          Dla siebie.
        • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:29
          wiesz skoro wybrałaś go na ojca swojego dziecka to warto. I dla niego i dla siebie
      • paul_ina Re: zdrada? 06.12.13, 10:21
        Sugerowanie, że za zdradę odpowiada 10kg na plusie u żony, która właśnie powiła kolejne dziecię, jest nie fair.
        Ustalmy coś - za zdradę odpowiada buchaj, który szuka i suka, która daje. Nie osoba zdradzana.
        • iglo_na_sloncu Re: zdrada? 06.12.13, 10:22
          paul_ina napisała:

          > Sugerowanie, że za zdradę odpowiada 10kg na plusie u żony, która właśnie powiła
          > kolejne dziecię, jest nie fair.
          > Ustalmy coś - za zdradę odpowiada buchaj, który szuka i suka, która daje. Nie o
          > soba zdradzana.

          Święte słowa.
          • capa_negra Re: zdrada? 07.12.13, 20:16
            Za zdradę odpowiada buchaj bo to on, a nie suka przysięgał miłość, wierność i uczciwość
        • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:31
          paul_ina napisała:

          > Sugerowanie, że za zdradę odpowiada 10kg na plusie u żony, która właśnie powiła
          > kolejne dziecię, jest nie fair.
          > Ustalmy coś - za zdradę odpowiada buchaj, który szuka i suka, która daje. Nie o
          > soba zdradzana.
          >


          taaaaa bo żona może z samego tylko tytułu urodzenia dziecka zrobić z siebie straszydło BO ONA URODZIŁA a mąż ma obowiązek tkwić bo tak przykazał Bóg. Nie zawsze o kilogramy chodzi. Czasem wystarczy częściej myć włosy i zrobić makijaż.... to nie wymaga wyjścia z domu na cały dzień i zaniedbania obowiązków matczynych
          • iglo_na_sloncu Re: zdrada? 06.12.13, 10:37
            pearlinee napisała:

            >
            > taaaaa bo żona może z samego tylko tytułu urodzenia dziecka zrobić z siebie str
            > aszydło BO ONA URODZIŁA a mąż ma obowiązek tkwić bo tak przykazał Bóg. Nie zaws
            > ze o kilogramy chodzi. Czasem wystarczy częściej myć włosy i zrobić makijaż....
            > to nie wymaga wyjścia z domu na cały dzień i zaniedbania obowiązków matczynych
            >

            A może mąż z tych co dziecko zrobi i zajmuje się przynoszeniem kasy do domu i uważa, ze spełnia się już jako przywódca stada, a dziewczyna rzeczywiście ma cały dom na głowie, skarpety męża, ogarnięcie obiadów itd. dla mnie to jest zrozumiałe, bo jest dwójka dzieci i jeszcze wielki bachor.

            Dla mnie delikwent jest skreślony.
          • wuika Re: zdrada? 06.12.13, 10:37
            No czasem wymaga. A czasem tylko pomocy ze strony męża. Który ma to w dupie, bo aktualnie podrywa panią od jogurtów uncertain Dno, żenada i kilo mułu.
          • asia_i_p Re: zdrada? 07.12.13, 20:41
            Ale wymaga bycia względnie wyspaną.

            Przykro mi, ale przy małym dziecku i drugim trochę starszym hierarchia wygląda tak: - nakarmić dzieci, zjeść tyle, żeby nie umrzeć z głodu, umyć dzieci, umyć siebie, ogarnąć kwestię szkoły/przedszkola starszego dziecka, spróbować spać 5 godzin na dobę, spróbować ogarnąć mieszkanie na tyle, żeby nie łamać nóg potykając się o zwały śmieci.

            I trzeba mieć naprawdę grzecznego pięciomiesięczniaka, żeby wcisnąć w to czas na makijaż, maseczkę, wypad z koleżankami i fitness. Istnieje piramida potrzeb i kobieta lecąc na nos z niewyspania nie będzie sobie cieni dobierać i brwi skubać. A jeżeli jej mąż tego nie ogarnia i bardziej go obchodzi skutek (brak makijażu) niż przyczyna (permanentne przemęczenie żony), to jak będzie po polsku "good riddance"?
      • mx3_sp Re: zdrada? 06.12.13, 10:23
        noo wpuszczenie męża do łóźka, który bzyka na boku może być higienicznie nieobojętne.
        • ichi51e Re: zdrada? 06.12.13, 11:52
          Wlasnie. I jak mu tu teraz delikatnie zaproponowac zeby sie przebadal?
          • paul_ina Re: zdrada? 06.12.13, 12:11
            Przy ubezpieczeniu na życie trzeba dostarczyć pakiet badań.
    • aniazm Re: zdrada? 06.12.13, 10:18
      OT - annika2013 - zbadaj tarczycę! bo możesz mieć niedoczynność tarczycy. idź do internisty i poproś o skierowanie, i znajdź na to czas, najlepiej dziś!
      • triss_merigold6 Re: zdrada? 06.12.13, 10:19
        Tak, zbadanie tarczycy to świetny pomysł.
        • rosapulchra-0 Re: zdrada? 06.12.13, 12:16
          W kontekście tematu wątku to jest po prostu zajebiaszczy pomysł!
          big_grinbig_grinbig_grin
    • jola-kotka Re: zdrada? 06.12.13, 10:22
      Wszystko można wybaczyć,kwestia dobrej woli. Tylko jest jedno ale skoro się tylko awanturujecie to nie rozumiem twojego szoku czego się spodziewałaś? Myslalas że będą awantury a facet będzie szczęśliwie trwał u twojego boku. O związek to się dba i nawet wtedy nie ma gwarancji że coś takiego się nie wydarzy.
      • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 10:26
        no wlasnie, skoro byly awantury, to czemu nie spakowal walizek, po co sie oszukiwac, no chyba ze tylko dlatego, ze to moje mieszkanie i nie ma sie gdzie podziac.

        Nadmiar kilkogramow to raczej moj problem, ja sie zamknelam, zrobilam sie mniej otwarta w lozku, mam mniejsza chec na wspolzycie
        • rosapulchra-0 Re: zdrada? 06.12.13, 12:22
          annika2013 napisał(a):

          > no wlasnie, skoro byly awantury, to czemu nie spakowal walizek, po co sie oszuk
          > iwac, no chyba ze tylko dlatego, ze to moje mieszkanie i nie ma sie gdzie podzi
          > ac.
          Nie ma alternatywy, z tobą stworzył rodzinę, nie ze sklepową, z tobą ma dzieci i obowiązki, a ze sklepową bzykanko. Proste, prawda? (Na temat sklepowej, która dobrze wie o twoim istnieniu wypowiadać się nie mam zamiaru, dziewczyny na pewno znają moje zdanie)
          Nie jest biednym misiem, tylko wyrachowanym ruchaczem, dla którego ważniejsza jest jego przyjemność niż praca w waszym wspólnym odnalezieniu się w małżeństwie (w tym, w łóżku też)
          >
          > Nadmiar kilkogramow to raczej moj problem, ja sie zamknelam, zrobilam sie mniej
          > otwarta w lozku, mam mniejsza chec na wspolzycie
          To zupełnie normalne, że nie bzykanie ci teraz w głowie, podejrzewam, że twoja nadwaga też nie ma tu znaczenia. Twoim mężem IMHO rządzi jego fiutek, którego dorosły facet nie potrafi zatrzymać w rozporku. Porządne kopy mu się należą.. w krocze.
      • arista80 Re: zdrada? 06.12.13, 10:28
        Nie ma co robić awantury. Tak jak mówią zacznij bardziej o siebie dbać, ale bardziej dla siebie, dla własnego samopoczucia. Poza tym zbieraj dowody na jego ewentualną niewierność, mogą przydać się w sądzie na twoją korzyść.
        • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 10:35
          ale ona do niego KOTKU on ze sie chce bzykac!!!
          moj wyglad tego nie zmieni
          • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 10:36
            poza tym nie waze 80kg, a 67kg
            to nie o moj wyglad chodzi
          • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:37

            -nie chodzi o sam wygląd ale o zmianę podejścia wogóle. I do siebie i do męża. Jak zmienisz podejscie do siebie i zobaczysz w sobie kobietę a nie tylko automat do przewijania i karmienia, to i on zmieni do ciebie podejście. Serio dla faceta te 10 kg nie robiłoby różnicy, gdybyś poświęcała mu więcej uwagi i czasem powiedziała do niego kotku i chodź się pobzykać wink
            • paul_ina Re: zdrada? 06.12.13, 12:13
              A skąd masz dane, jakie autorka wątku ma podejście?
              Może pisze do nas babka w papciach - klapeczkach z puszeczkiem na obcasiku i w peniuarze z piórami otwarta na dialog.
            • asia_i_p Re: zdrada? 07.12.13, 20:43
              Ale ty ją namawiasz do zobaczenia w sobie lalki oprócz automatu - po prostu chcesz jej zwiększyć zakres funkcji. Pierwszą reakcją kobiety na zdradę męża ma być zrobienie sobie maseczki?
    • guderianka Re: zdrada? 06.12.13, 10:33
      jadałam karpia dopóki 10lat temu sama nie kupiłam, zabiłam, wypatroszyłam i usmażyłam-już nie jem
      • tosterowa Re: zdrada? 06.12.13, 10:38
        10/10
      • wuika Re: zdrada? 06.12.13, 10:40
        To w temacie zdrady? W sumie w przypadku takiego pana wypatroszenie jest ok wink
      • ichi51e Re: zdrada? 06.12.13, 11:53
        Do rozwazenia suspicious
      • latarnia_umarlych Re: zdrada? 07.12.13, 20:00
        > jadałam karpia dopóki 10lat temu sama nie kupiłam, zabiłam, wypatroszyłam i usm
        > ażyłam-już nie jem

        big_grin
        o rany, popłakałam się ze śmiechu
    • wuika Re: zdrada? 06.12.13, 10:36
      Laski, czy Was do reszty porąbało?
      Pan kilka miesięcy po narodzinach dziecka w kilka tygodni przechodzi od etapu: pani podaje bułki do pani pisze smsy o zdradzaniu, a Wy młodej matce każecie do fryzjera zaiwaniać i brwi skubać? Ja pierdzielę, co za świat. Ogarnijcie się!
      • lelija05 Re: zdrada? 06.12.13, 10:40
        No tak to jest, recepta na wierność faceta - być zawsze na tip top.
        Wszelkie problemy znikną gdy zafarbuje się włosy i zrobi maseczkę, skruszony chłop wróci na rodzinne łono.
        • wuika Re: zdrada? 06.12.13, 10:43
          I w życiu jej nie opuści. Chyba, że akurat trafi na bardziej wypindrzoną lalę uncertain
          • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:45
            a widzisz różnicę pomiędzy kobietą która totalnie odpuściła sobie swój wygląd i swój związek a taką, która robi z sobą cokolwiek i poświęca facetowi minimum uwagi?? Serio uważasz ze jak się urodzi facetowi dzieci to już można sobie odpuścić wszystko i wymagać aby on trwał wiernie?
            • wuika Re: zdrada? 06.12.13, 10:48
              Na jakiś czas - tak. Na jakiś czas to do zajęcia się są dziecko i żona. Mąż - jak starczy czasu, sił i środków. No sorry.
              • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:51
                ojej, z takim podejsciem będziesz następną założycielką równie smutnego wątku. Skoro dla męża jest czas jak starczy sił, jakich ochłap się mu rzuci i niech ma wink
                • wuika Re: zdrada? 06.12.13, 10:59
                  Nie, nie będę. I nie byłam. Bo jak znalazłam czas, to mogłam sobie podbać o męża. Ale jak nie dosypiam przy bliźniakach, albo jak mąż wraca o 16 i robi jedzenie - pierwsze, które mam okazję wziąć do ust od 5 rano, to chyba oczywiste, że na "wyskub sobie brwi, zrób makijaż i idź do fryzjera" zwyczajnie nie ma czasu. Jest to fizyczna niemożliwość. I wymaganie tego (bo jak nie, to pani w sklepie pana obsłuży) to kures...two pierwszej klasy.
                  • aneta-skarpeta Re: zdrada? 06.12.13, 11:45
                    zgadzam sie z wuiką

                    jako kobieta mam prawo do czasowej niedyspozycji

                    wiadomo, myć się trzebatongue_out, ale po 5 m-cach mozna miec jeszcze 10kg za duzo i nosic kitke i leginsy i nawet mozna miec cienie pod oczami

                    kobieta jest w tym czasie w duzo trudniejszej sytuacji psychicznej niz mąz i potrzebuje wsparcia- mąż tez, ale burza hormonów, nowa rola w zyciu, nieprzespane noce, złe smaopoczucie z sama sobą robi swoje

                    niedawno miałam dużą niedyspozycję- miałam straszne migreny, musiałam chodzic do pracy, padałam na twarz, w nocy prawie nie spałam- byłam jak zombie, nie malowałam się, chodziłam nawet do pracy tak, aby było mi przede wszystkim wygodnie

                    mój mąż nawet nic nie kwęknął o seksie, o tym, że mogłabym być weselsza i lepiej ubrana- BO ROZUMIAŁ przez co przechodzę

                    na tym polega małzenstwo.

                    moze jakby pan zamiast podrywać ekspedientke w spozywczym zainteresował się żoną, to by o siebie zadbała?

                    dał pieniądze, albo dyspozycjeł i powiedział w sobote- dzisiaj idzesz do fryzjera i kupp sobie cos ładnego, a ja zajme sie dzieckiem/dziecmi- baw sie dobrze
                    • aneta-skarpeta Re: zdrada? 06.12.13, 11:47
                      migreny trwały praktycznie 2 miesiące+ cięzka choroba brata, która też dołożyła- wiec to był długi czas
                    • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 11:49
                      widzisz wuika jest taka zarobiona a od godziny na forum tkwi wink i o to chodzi, jak człowiekowi się nie chce czasem, to o siebie nei zadba. Ponad to, wątek jest w 100% zmyślony o czym świadczą posty laski i jej ponawiające się pytania: co byście zrobiły" podczas gdy wątek już zdycha wink więc ktoś sobie wymyślił coś a my się tu pałujemy wink
                    • paul_ina Re: zdrada? 06.12.13, 12:18
                      > jako kobieta mam prawo do czasowej niedyspozycji

                      Każdy ma do tego prawo, druga strona wspiera. Na tym polega małżeństwo.
        • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:43
          ależ wy potraficie wszystko spłycić smile
          Receptą na wierność faceta za to jest poprostu powicie mu dziecka. I wtedy już można mieć go w poważaniu.
          • wuika Re: zdrada? 06.12.13, 10:47
            Na pana, który się garnie do zdrady w 5 miesięcy po porodzie, pewnie nie pomoże nic. Albo inaczej - nie warto nic w moim mniemaniu. Nie warto się upadlać!, próbując się przypodobać panu, który akurat w tym czasie powinien mieć w priorytetach zajęcie się żoną. A nie latanie za panią ze sklepu.
            • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:49
              bo żoną się zajać to obowiązek BO ONA URODZIŁA a męża można mieć w dupie smile
              • wuika Re: zdrada? 06.12.13, 10:56
                Nie, nie można go mieć w dupie. Ale takie same możesz robić pretensje, że pani, która leży w szpitalu nie śmiga codziennie do domu robić obiadków.
                W okresie ciąży, połogu i jeszcze chwilę po w związku słabszą stroną jest kobieta. I to nią się trzeba zająć. Jakby po porodzie pani miała się przejmować tylko i wyłącznie fochami mężami, to na ch..j komu taki mąż? Powinno się zwracać uwagę na męża, powinno się samej o siebie zadbać, ale to nie są rzeczy najważniejsze. Autorka pisze, że na nic nie ma czasu, jest raptem kilka miesięcy po porodzie, a Wy jej radośnie "no jakbyś o siebie zadbała, to by nie latał na baby". Takie patałachy zawsze znajdą powód: żona nie gotuje obiadów, żona nie włożyła seksownej bielizny 2 tygodnie po porodzie, żona jest zmęczona i nie ma czasu, tylko spać chce, flądra leniwa. Rzygać się chce od takich odpowiedzi.
          • lelija05 Re: zdrada? 06.12.13, 10:49
            Spłycić?Nie, to sarkazm.
            Często to tu pisze, nie lubię już tego, bo się powtarzam, ale z obserwacji życiowych widzę, że faceci nie zdradzają/odchodzą do kobiet które są super zadbane, ładniejsze, często bywa, że wyglądają gorzej niż obecna partnerka. Nie zawsze uroda jest jedynym kryterium mimo, ze faceci to wzrokowcy. Najczęściej to chyba, bo żona mnie nie rozumie - czytaj - jestem taki biedny bo nie mogę robić tego co chcę, a ona mi każe dziećmi się zajmować i sprzątać.
          • ichi51e Re: zdrada? 06.12.13, 11:57
            Czesciowo sie zgadzam i rozumiemco chcesz przekazac. Tym niemniej recepta na wiernosc faceta jest wybranie takiego ktory nir zostawi jak przytyjemy zrozumie ze mamy gorszy okres u w ogole bedzie chcial byc z nami a nie bedzie go trzeba srksem przekupywac. (Aczkolwiek facet nie pies do konca swiata kopac sie nie da i to tez nalezy rozumiec)
            • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 12:15
              teraz pisze do mnie sms, ze kocha haha, ze to sie juz nie powtorzy, ze to tylko flirt, bo zrugałam go jak psa i dlatego...ale ja tych smsow nie zapomne mu i wiem, ze gdyby wczoraj sie nie wydalo, zapewno byloby bzykanie!!!!!
              • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 12:17
                annika2013 napisał(a):

                > teraz pisze do mnie sms, ze kocha haha, ze to sie juz nie powtorzy, ze to tylko
                > flirt, bo zrugałam go jak psa i dlatego...ale ja tych smsow nie zapomne mu i w
                > iem, ze gdyby wczoraj sie nie wydalo, zapewno byloby bzykanie!!!!!


                a może nawet już było? wink
      • arista80 Re: zdrada? 06.12.13, 10:41
        Nikt nie każe jej latać do fryzjera, kosmetyczki itd... i robić się na nie wiadomo jakie bóstwo, ale skoro dziewczyna pisze, że przytyło się jej, czuje się nieatrakcyjna to zrobić coś w celu POLEPSZENIA SWEGO SAMOPOCZUCIA, a nie zadowolenia pana. Z doświadczenia wiem, że jak człowiek bardziej się ogarnie to i psychicznie poczuje się lepiej. Z praktycznych to pisałam, niech zacznie zbierać dowody jego ewentualnej zdrady: zdjęcia sms, może jakieś rachunki, cokolwiek. Może na nic się nie przyda, a może pomóc jej w sądzie (oby jednak nie doszło aż do tego).
        • bei Re: zdrada? 06.12.13, 10:45
          Myślę, ze facet, ktory naprawdę kombinuje z kochanką, to wykasowuje smsy.
          Pewnie chciał wzbudzić zazdrość......w jakm celu?
          Tu odpowiesz sama.
      • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:42
        nie kilka tygodni tylko 5 miesiecy to po pierwsze. A tobie fajnie byłoby żyć pół roku w związku z kimś kto ma cię w dupie, nie dba o siebie i jedyne co ma ci do zaoferowania po powrocie do domu to awantura? Jaaaasne taka jesteś szlachetna napewno. I oczywiście może nei skubać i się nie czesać. Bycie samotną matką też ma swoje uroki napewno. Będzie jak w filmie, ona zaniedbana ale pojawi się książę na białym koniu który znajdzie w niej "to coś" i będą żyli dłuuuuugo i szczęśliwie wink
        • arista80 Re: zdrada? 06.12.13, 10:47
          Stąd niech zbiera ewentualne dowody. Jak panu przyjdzie łożenie na nią i na dziecko, to mu się też odechce skakania z kwiatku na kwiatek.
    • gryzelda71 Re: zdrada? 06.12.13, 10:43
      Naucz męża usuwać smsy
    • ichi51e Re: zdrada? 06.12.13, 10:43
      Ojp. Przytulam. Co za... Slow brakuje.
      • ichi51e Re: zdrada? 06.12.13, 10:47
        Wprowadz twardy podzial zajmowania sie dzieckiem i w tym czasie zadbaj o siebie. Jak bedzie szczekal to mow " jak masz czas/sile/ochote na flirty to masz tez czas/sile/ochote na zajecie sie wlasnymi dziecmi.
        • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 10:53
          ichi51e napisała:

          > Wprowadz twardy podzial zajmowania sie dzieckiem i w tym czasie zadbaj o siebie
          > . Jak bedzie szczekal to mow " jak masz czas/sile/ochote na flirty to masz tez
          > czas/sile/ochote na zajecie sie wlasnymi dziecmi.


          o i swięte słowa! Ale moim zdaniem cały temat to fantazja znudzonej gimnazjalistki chyba wink
          • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 10:56
            jestem bardzo impulsywna i juz mo powiedzialam przez telefon, zeby sie zawijal stad, pakowal swoje manatki, ale tak naprawde to wiem, ze nie dam rady organizacyjnie
        • mamameg Re: zdrada? 06.12.13, 10:54
          Wprowadz twardy podzial zajmowania sie dzieckiem i w tym czasie zadbaj o siebie
          > . Jak bedzie szczekal to mow " jak masz czas/sile/ochote na flirty to masz tez
          > czas/sile/ochote na zajecie sie wlasnymi dziecmi.

          I to jest najlepsza rada!
        • lelija05 Re: zdrada? 06.12.13, 10:55
          I niech sama chodzi po bułki, mówiąc, bo pani mężowi zawsze takie dobre wybierała, bardzo mi smakowały.
          • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 10:58
            mnie do tego sklepu nie podrodze, bo jest gdzies kolo jego pracy
            • lelija05 Re: zdrada? 06.12.13, 11:08
              Aha. No ale wiadomo, że i tak byś nie poszła, nawet jakby blisko był, tak?
    • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 11:00
      teraz nawet jesli bedziemy razem to juz napewno bedzie kasowal sms i pilnowal tel,
      przepraszam za chaotyczne wypowiedzi,a le juz nie wiem co robic, myslec
      • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 11:03
        obraczki tez od lat nie nosi, twierdzi, ze mu w pracy przeszkadza i faktycznie moze mu przeszkadzać, ale znam takich ktorzy robia to co on i nosza
    • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 11:18
      co Wy byscie zrobily na moim miejscu, jestesmy w zwiazku od 9 lat
      • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 11:50
        annika2013 napisał(a):

        > co Wy byscie zrobily na moim miejscu, jestesmy w zwiazku od 9 lat


        znalazłybyśmy sobie ciekawszy sposób na zabicie nudy w ten wietrzny piątek, niż zakładanie zmyślonych tematów smile
        • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 12:02
          kobieto ogarnij sie, jestem zalamana, a Ty co na moim miejscu Panu byc w tej chwili zupe robila!!!!!!!!!!!
          • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 12:10
            annika2013 napisał(a):

            > kobieto ogarnij sie, jestem zalamana, a Ty co na moim miejscu Panu byc w tej ch
            > wili zupe robila!!!!!!!!!!!


            i schabowego wink smile
    • to_ja_tola Re: zdrada? 06.12.13, 11:52
      No to sorry, ale masz męza ujka! Ja bym poszła do tej laski i jej wygarnęła a jego z domu wyrzuciła.
      • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 11:54
        to_ja_tola napisała:

        > No to sorry, ale masz męza ujka! Ja bym poszła do tej laski i jej wygarnęła a j
        > ego z domu wyrzuciła.


        pozbyła się tym samym resztek godności i wiodła szczęśliwy żywot samotnej matki z marnymi alimentami . BRAWO
        • jagienka75 Re: zdrada? 06.12.13, 11:57
          > pozbyła się tym samym resztek godności i wiodła szczęśliwy żywot samotnej matki
          > z marnymi alimentami . BRAWO


          dlaczego z MARNYMI alimentami???
          to jematki nie mają mężów, specjalistów w wąskiej dziedzie, zarabiających po conajmniej 30 tys miesięcznie???big_grin
          no przecież to żony krezusów przesiadują, więc o jakich MARNYCH ALIMENTACH tutaj mowa?big_grin
          • pearlinee Re: zdrada? 06.12.13, 12:01
            jagienka75 napisała:

            > > pozbyła się tym samym resztek godności i wiodła szczęśliwy żywot samotnej
            > matki
            > > z marnymi alimentami . BRAWO
            >
            >
            > dlaczego z MARNYMI alimentami???
            > to jematki nie mają mężów, specjalistów w wąskiej dziedzie, zarabiających po co
            > najmniej 30 tys miesięcznie???big_grin
            > no przecież to żony krezusów przesiadują, więc o jakich MARNYCH ALIMENTACH tuta
            > j mowa?big_grin


            a tak tak, zapomniałam smile
          • ichi51e Re: zdrada? 06.12.13, 12:02
            Niestety nawet od mlionera trudno takie alimenty wyciagnac zeby dalo sie z tego wyzyc. A pan stukalaxy sklepowa raczej milionerem nie jest...
          • annika2013 Re: zdrada? 06.12.13, 12:04
            najchętniej to bym chciala aby sie wprowadil, chodziaz na jakis czas. Gdybym miała rodzeństwo, wsparcie ze strony rodzicow (niestety obydwoje nie zyja) to sadze, ze nie bylby to tak twardy orzech do zgryzienia, ale na litosc boska mamy dzieci i zero pomocy
            • an_ni Re: zdrada? 06.12.13, 13:21
              wez sie w garsc i rozegraj to bez awantury na zimno
              mowisz mu tak: albo dorastasz czlowieku, otrzasasz sie z glupot - bo masz zone i 2 dzieci w tym jedno niemowle i odpowiadasz za rodzine (bo macie dwoje dzieci a nie ty tylko masz) + obarczasz go wieksza liczbe obowiazkow - zadnych wolnych wieczorow + rozmowa o was, jak on ma odbudowac twoje zaufanie co rowna sie ze on ma sie starac o ciebie i rodzine wiecej niz dotychczas
              albo grozisz ze skladasz pozew o rozwod z jego winy - tylko ze w tym przypadku nie ma dowodow i nie dostaniesz, ale on nie musi o tym wiedziec od razu, i bedzie bulil na ciebie i dzieci alimenty - starczy ci na opiekunke
    • bombalska Re: zdrada? 07.12.13, 19:47
      Po zdradzie wylot z domu jest OBOWIĄZKOWY!!! Tylko w ten sposób dasz mu popalić. Pomyśl, dlaczego facet ukrywa zdradę i kochankę? Czego się obawia? Czego chce uniknąć? Poza tym, żeby mu nie ułatwiać sytuacji z kochanką, dajesz mu pod opiekę starsze dziecko.
      A zanim znowu wpuscisz go do domu, niech sie wykaze.
    • asia_i_p Re: zdrada? 07.12.13, 20:33
      Mężowi wytłumacz, że pedofilia jest karalna, a ty się do więzienia nie spieszysz, więc musi w tempie ekspresowym dorosnąć i skończyć dwuznaczne flirty.
      A potem, jeśli go jednak kochasz i widzisz z nim przyszłość, popracujcie razem nad tymi kłótniami. Starajcie się rozmawiać często i nie dusić niczego dniami czy tygodniami w sobie, bo jak człowiek mówi dopiero wtedy, kiedy już za nic nie może milczeć, to zazwyczaj się już nie da na spokojnie.

      I jest jeszcze jedna opcja, której bym się obawiała i przepraszam, że ci ją podsuwam, ale weź pod uwagę - istnieje możliwość, że pani ze sklepu to przykrywka, a SMS-y są do kogo innego, rzeczywistej kochanki. Zażądaj od męża szczerości i zadecyduj, czy mu wierzysz, bo prowadzenia śledztwa jakoś sobie nie wyobrażam.

      Mam jednak nadzieję, że to były gierki, żeby zwrócić twoją uwagę i że jakoś wam się poukłada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka