Tak się składa, zaprosiliśmy na obiad część rodziny i pojawi się na niej jako osoba towarzysząca pan, który nie jada mięsa (ryb też), jaj, nie pija mleka. s I nie wiem, jak to "ugryźć". Na obiedzie będzie też moja teściowa, więc musi być super hiper poprawnie i wg zasad SV.
1.Obiad składa się z zupy, dania głównego, deseru... I ku mojemu przerażeniu zaplanowałam sporo mięsa, bo rodzina męża jest mięsożerna.
2.Moje pytanie - mam dla pana przygotować osobne dania i podać mu jako porcję czy mam zrobić tyle, żeby starczyło wszystkim i pan ma sobie nakładać?
3.Boli mnie ta dysproporcja - przygotuję dla wszystkich zupę cebulową, 5 rodzajów mięsa, deser (w deserze są jakby nie było jaja)

... 4.A zapachy... eh, czy to Wam (vege) nie przeszkadza?
5.Czy mogę prosić o jakieś linki do ciekawych przepisów ... Dziękuję z góry