Dodaj do ulubionych

śmierdząca sprawa, co robić?

17.12.13, 12:27
Drogie emamy,

Mam problem w pracy. Jedna koleżanka z biura ma prawdopodobnie problemy hormonalne i objaawia sie to cuchnącym potem. Problem w tym, ze jest to praca z klientem i przelozony w firmie kazal 'zalatwic sprawe', a mi nie przychodzi nic do glowy jak taka sprawę zalatwic delikatnie, tym bardziej ze to mloda dziewczyna jest. Czy przy problemach hormonalnych (zakladajac ze sie leczy) mozna w jakikolwiek sposób choć w niewielkim stopniu temu zaradzić? Jak zacząć taką rozmowę? Jak pomóc tej koleżance?
Obserwuj wątek
    • wtopek Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 12:30
      może lekarz ci jakoś pomoże?
      • chipsi Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 12:36
        Lekarz doradzi jak powiedzieć komuś że mu bije z pod pachy?
        • sanrio Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:03
          chipsi goopkubig_grin
    • alkamamma Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 12:40
      Istnieje sposób chrześcijański - opisany poniżej:
      www.opusdei.pl/art.php?p=17345
      oraz sposób polecany przez dyrektora generalnegp Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety:
      www.logo24.pl/Logo24/1,125389,9848456,Savoir_vivre__Jak_komus_zwrocic_uwage__ze_brzydko.html
      W przypadku młodej kobiety każdy sposób zwrócenia jej uwagi na fakt, że emituje niemiły zapach, wg mnie skończy się głębokim trwałym urazem do współpracowników. Bez szoku mogłaby powiedzieć jej to pewnie siostra lub mama, ale już nie przyjaciółka.
      • wrednadziewucha Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 15:29
        Ale czy któraś z Was wie może, czy cokolwiek da się zrobić? Czy to już taki problem może być, że nie da się go nic a nic zniwelować.
    • kanna Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 12:53
      Powiedz otwartym tekstem, zaczynając od słów "Nie jest to dla mnie łatwa rozmowa, ale zauważyłam...", Zadbaj o spokojne miejsce do rozmowy.

      Miałam w pracy podobną koleżankę. Ja się nie odezwałam, ale ktoś inny jej powiedział. Kobieta się popłakała, a potem poszła do lekarza. Problem dał się rozwiązać. Do dziś jest wdzięczna tej osobie, co jej powiedziała, bardzo się zaprzyjaźniły.
      • beata985 Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 19:20
        kanna napisała:

        Ja się nie odezwałam, ale ktoś inny jej powie
        > dział. Kobieta się popłakała, a potem poszła do lekarza. Problem dał się rozwią
        > zać. Do dziś jest wdzięczna tej osobie, co jej powiedziała, bardzo się zaprzyja
        > źniły.
        zawsze mnie to nurtowało-czy taka osoba sama siebie nie czuje????
        pomijam juz fakt, że nik z rodziny jej nie poinformuje....???
        też miałam okazje pracować z taką osobą....masakra to była.....
    • dziennik-niecodziennik Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 12:53
      a kim ta dziewczyna jest dla Ciebie prywatnie i służbowo?
    • mary_lu Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 12:57
      Dużo osób opisuje sprawę tak, jakby rzeczywiście należało tylko z koleżanką pogadać, a ta umyje się, do lekarza pójdzie ewentualnie i problem zniknie.

      Mam dwie znajome, które bardzo dbają o higienę, o leczeniu nic nie wiem, ale obie bezproblemowo zaszły w ciąże i urodziły po dwoje dzieci, więc możliwe, że całkiem zdrowe, a mają wstrętny, "mysi" pot. Z jedną z nich byłam na kilku wyjazdach, widziałam jak rano wychodzi spod prysznica, rozmawiałyśmy w kuchni - pachniała kosmetykami. Za pięć minut wydarzała się lekko stresująca sytuacja, koleżanka nagle zasmradzała cały salon z aneksem kuchennym. Często widuję u niej specjalistyczne antyperspiranty typu etiaxil, wiec widzę, że coś z tym robi. Bezskutecznie.

      Ta bliższa koleżanka na szczęscie jest "specjalistką w wąskiej dziedzinie" i nikt w pracy jej za smród nie szykanuje, jej umiejętności są najważniejsze. Druga niestety, skończyła technikum fryzjerskie, długo szukała pracy, ale nigdy nie zatrudniano jej po okresach próbnych, potem nagle zrezygnowała z szukania pracy w zawodzie i została kasjerką. Chyba jej ktoś powiedział.

      Jak szef taki mundry, niech sam z dziewczyną gada. Ja bym się nie odważyła.
      • gazeta_mi_placi Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:01
        A potem walą tylko ci co śmieją brać prysznic co 2-3 dni, a nie czyścioszki pucujące się dwa razy dziennie.
        • mary_lu Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:05
          Ci, co biorą prysznic co 2-3 dni, śmierdzą niewątpliwie. Czyścioszki śmierdzą niektóre, mają pecha najwyraźniej.
          • gazeta_mi_placi Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:09
            Ja nie śmierdzę, mogę Cię zapewnić.
            Prysznic biorę co 2-3 dni, gdy jest upalnie lub w dany dzień wyjątkowo dużo pracuję fizycznie wtedy częściej, ale norma to 2-3 dni, antyperspirant i nic nie śmierdzi.
            Nie palę ani nie choruję, żeby walić po dwóch dniach.
            • mary_lu Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:19
              Ta, głowę masz pachnącą, tyłek Ci się nie brudzi, a stopy po całym dniu w butach pachną fiołkami.

              Nie jesteś wyjątkiem, który tak twierdzi. Wszyscy znani mi tacy spryciarze jednak śmierdzą.
              • gazeta_mi_placi Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:41
                Włosy mam suche, aby się dobrze przetłuściły potrzeba tygodnia, choć wiem, że są osoby które mają przetłuszczające się i muszą myć codziennie, ja mam akurat suche. Takie włosy ciężko się przetłuszczają.
                Co do tyłka to używam papieru toaletowego, zawsze bardzo dokładnie wycieram. Biegunek nie miewam.
                Nie mam nadpotliwości stóp i nie chodzę w chińskim obuwiu.
                Zresztą zrób eksperyment i nie myj się jeden dzień, naprawdę będziesz wtedy śmierdzieć jak menel?
                • misiowamama-2 Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:48
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Co do tyłka to używam papieru toaletowego, zawsze bardzo dokładnie wycieram. Biegunek nie miewam.<

                  Ten temat już kiedyś był wałkowany. Ale nadal uważam, że dupa nie myta 3 dni śmierdzi, nawet gdy nie ma biegunki big_grin tongue_out
                  • pearlinee Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:50
                    misiowamama-2 napisała:

                    > gazeta_mi_placi napisała:
                    >
                    > > Co do tyłka to używam papieru toaletowego, zawsze bardzo dokładnie wycier
                    > am. Biegunek nie miewam.<
                    >
                    > Ten temat już kiedyś był wałkowany. Ale nadal uważam, że dupa nie myta 3 dni śm
                    > ierdzi, nawet gdy nie ma biegunki big_grin tongue_out
                    >
                    >
                    >
                    >


                    jak moja córka czasem padnie przed kąpielą na drugi dzien od razu mówi że ją szczypie pupa. Nie wyobrażam sobie nie myć tych części ciała raz na 3 dni. Wogóle nie mieści mi się w głowie coś takiego jak prysznic raz na 3 dni. Ale zazwyczaj sprawcy smrodu nie zdają sobie sprawy z tego , że smierdzą.
                  • gazeta_mi_placi Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:51
                    Na trzeci dzień (góra) jest myta pod prysznicem, spokojna głowa.
                    Poza tym Kochana jak wypróżniasz się poza domem to też do momentu powrotu do domu i wzięcia prysznicu (z Twoim podejściem) śmierdzisz, nie?
                    Chyba, że defekujesz planowo rano, jeszcze będąc w domu tuż przed prysznicem.
                    • misiowamama-2 Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 15:50
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Na trzeci dzień (góra) jest myta pod prysznicem, spokojna głowa.<

                      na trzeci dzień???
                      > Poza tym Kochana jak wypróżniasz się poza domem to też do momentu powrotu do do
                      > mu i wzięcia prysznicu (z Twoim podejściem) śmierdzisz, nie?<

                      odpowiem dosadnie. Nie, nie śmierdzę. Jak się wypróżniam poza domem, to tyłek wycieram mokrymi chusteczkami, wiec jest ok. Po powrocie do domu, owszem biorę prysznic. I robię to codziennie, bez względu na to kiedy i gdzie się wypróżniam wink
                      Natomiast nawet jakbym miała 3-dniowe zatwardzenie to nie wyobrażam sobie nie wzięcia codziennego prysznica i nie umycia tyłka. Co jak widać Tobie nie przeszkadza, czy się wypróżnisz czy nie tongue_out
                      • gazeta_mi_placi Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 18:54
                        Czyli nasi rodzice śmierdzieli nieziemsko bo za ich czasów nie było wilgotnych chusteczek, a i z papierem był kłopot nieraz?
                        • misiowamama-2 Re: śmierdząca sprawa, co robić? 18.12.13, 09:38
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > Czyli nasi rodzice śmierdzieli nieziemsko ...<

                          aaa to teraz rozumiem skąd u ciebie zamiłowanie do mycia tyłka co 3 dzień. Geny... to tłumaczy wink tongue_out
            • olena.s Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 19:26
              Łeeeeeeeeeee
    • solaris31 Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:23
      czy jesteś przełożoną tej dziewczyny?

      jeśli nie, palcem bym nie tknęła sprawy na Twoim miejscu.nie ma jak metoda spychologii. od rozmawiania z pracownikami, szczególnie w sprawach drażliwych jest szef, a nie koleżanka zza biurka/lady - niepotrzebne skreślić.
      • minor.revisions Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:59
        Popieram. Jesli ty potrafilabys to lepiej zalatwic, niz przelozony, to moze powiinas sie z nim zamienic funkcjami.
        • m_incubo Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 15:42
          A ja nie popieram. Wolałabym takie coś usłyszeć od koleżanki, niż od szefa.
      • wrednadziewucha Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 15:31
        Nie jestem, ale to mała firma. Ja zostałam poproszona przez koleżankę na którą to spadło o radę. Od razu pomyślałam o ematce tongue_out
    • kota_marcowa Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:37
      U mnie w pracy był podobny przypadek, ale to pracodawca rozmawiał z tą osobą. Zresztą u niej to wynikało z braku higieny i łażenia w brudnych ciuchach. Skończyło się tak, że w poniedziałek przychodziła w miarę wykąpana i w czystym swetrze, po czym konsekwentnie chodziła w nim cały tydzień, w piątek mając go uciapanego fluidem po cycki i wydzielając odorek niemytego ciała. To i tak był sukces, bo przed rozmową potrafiła tak chodzić po 3-4 tygodnie ciurkiem, jak sobie przypomnę, to mi niedobrze, nikt po niej nie chciał siadać na tym samym krześle i biurku. Na szczęście szybko ją wylali.

      Natomiast znam osobę, która ma problem z potliwością. Radzi sobie dobrze, oprócz dbania o higienę, zabiera ze sobą do pracy bluzkę na zmianę, jak czuje, że się za bardzo spociła, to myk do kibelka, przemywa pachy, antyperspirant, nowa bluzka i nic nie śmierdzi.

      Także jak się chce, to się da. Może dziewczyna też jest fanką prysznica co 3 dni albo noszenia tej samej bluzki kilka razy. A może po prostu nie wie, że śmierdzi, podobno od siebie się nie czujewink

      Ale jakikolwiek powód by nie był, uważam, że taką rozmowę powinien przeprowadzić przełożony.
    • baba-baba Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:41
      Dawaj tą koleżankę,bo ja nie mam z tym problemu.Przeprowadzałam takie rozmowy kilka razy.Nikt w pracy nie chciał a tez miały kontakt z klientem.
      Trzeba to zrobic po ludzku.Bierzesz do osobnego pomieszczenia i mówisz że jest to delikatna sprawa i jej dotyczy.Gadasz coś w stylu:nie wiem czy masz jakieś kłopoty zdrowotne ale niektóre rzeczy na to wskazują.Zauważyłam,że się bardziej pocisz i mam propozycję.Może spróbuj bardziej zadbac o higienę,bo wiem że dla ciebie to pocenie może byc nie komfortowe.Proponuję ci dodatkowy komplet odzieży roboczej(jesli taka jest,jak nie to niech nosi) i dwie 5 minutowe,dodatkowe przerwy,możesz się spokojnie umyc.Poczujesz sie lepiej.
      Mozna tez zapytac o leczenie i wspomniec o boskim,leczniczym dezodorancie np.Etiaxil.
      Liczy się takt i uważna obserwacja jej reakcji,ton głosu.
      • gazeta_mi_placi Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:43
        I niech powie, że to na zlecenie szefa, żeby nie było że np. przykry zapach przeszkadza tylko jej i że to jej własna inicjatywa, a nie tchórzliwego szefa.
        • wrednadziewucha Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 15:34
          Hm, myślę że to akurat kiepski pomysł z tym zleceniem od szefa. Chociaż już sama nie wiem. Ja wolałabym to usłyszeć na spokojnie od koleżanki niż od naszego szefa big_grin
          • kota_marcowa Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 15:45
            To chyba jesteś jedynawink
            Ja myślę, że niestety, ale koleżanka się śmiertelnie na ciebie obrazi.
            • gazeta_mi_placi Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 18:55
              Dlatego mówię, żeby powiedziała o szefie, wtedy złość smrodziuszki podzieli się między dwie osoby.
      • wrednadziewucha Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 15:32
        To fajny pomysł, myślę że takie dwie przerwy by dużo dały. Dziękuję za sugestię.
    • pearlinee Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 13:42
      mam koleżankę z podobnym problemem. Po wyjściu z pod prysznica jest ok ale wystarczy 15 minut i bardzo czuć od niej taki ostry pot. Powiem ci że kiedys delikatnie jej zwróciłam uwagę. Obraziła się bardziej niż wtedy kiedy jej zasugerowałam że mąż ją zdradza wink więc nie tykaj tego tematu wink
    • foringee Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 14:13
      oj, mieliśmy takiego kontrahenta który niemiłosiernie brzydko pachniał. Ilekroć przychodził do nas, każdy na wdechu, starał się jak najszybciej z nim zalatwić sprawę. a po jego wyjściu trzeba było wietrzyć pomieszczenia... Okropność. I nie był brudasem, po prostu taki zapach miał. Ja na zapachy jestem nadwrazliwa więc sobie nie wyobrazam musiec z kims niepachnacym pracować w jednym pokoju. brr.
      Bardzo prawdopodobne, że to nie jej "wina", że taki zapach wydziela, może trzeba wskazac kierunek do lekarza i przynoszenie ciuchów na zmianę?
    • 18lipcowa3 Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 14:15
      to jest zadanie przełozonego
    • wielkafuria Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 14:23
      po pierwsze to nie jest twoj obowiazek tylko szefa, a jesli szef wydał ci takie polecenie słuzbowe to popros o maila z oficjalnym potwierdzeniem.

      w zyciu bym sie tego nie podjeła chyba ze jestes jej przełozoną.
      • wrednadziewucha Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 15:43
        Niby tak, ale szef jest facetem, starszym, a dziewczyna jest naprawdę młodziutka, 22 lata. To taka krępująca sprawa, dość intymna.
        • wielkafuria Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 16:54
          nie no jasne, ale dalej jest szefem.
          nieładnie jak tak zrzuca odpowiedzialnosc na innych.

          chociaz moze kupcie jej dezodorant i postawcie na biurku wink jak jest inteligentna to sie domysli wink
          • baba-baba Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 18:47
            Dajcie spokój.To jest tak prosta do załatwienia sprawa,że zaczynają mi łapki opadac.
      • eekonomista Re: śmierdząca sprawa, co robić? 18.12.13, 14:11
        wielkafuria napisał(a):

        > po pierwsze to nie jest twoj obowiazek tylko szefa, a jesli szef wydał ci takie
        > polecenie słuzbowe to popros o maila z oficjalnym potwierdzeniem.
        >
        > w zyciu bym sie tego nie podjeła chyba ze jestes jej przełozoną.
        >
        >
        No właśnie. Takie mamy czasy, że szefami są ludzie "bez jaj". I to niezależnie od płci.
    • mamusia1999 Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 19:07
      znam ten problem z pozycia z nastolatka. tzn. problem biochemiczny.
      pomaga wylacznie uzywanie dobrych dezodorantow, taki obiecujacy 24h nie wystarcza nawet na 12, pomimo uzywania w "miedzyczasie" myjki. moja Mloda uzywa obecnie rexony 48h i on zawodzi dopiero wieczorem. a prysznic bierze codziennie wieczorem.

      poniewaz mamy caly pakiet burzy hormonalnej (bolesnosc piersi, bolesne i nieregularne miesiaczki, sklonnosc do podraznien pochwy, potliwosc, przetluszczajace sie wlosy, gorszy sen przed okresem....) to zaczelam jej podawac niepokalanek mnisi w tabletkach. dziala po ok. 3 cyklach, moze jakos wpylnie rowniez na pot.
      • gazeta_mi_placi Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 19:11
        Są jeszcze takie 72 h, nie pamiętam dokładnie marki, ale mignęła mi na półce w sklepie.
        • kropkaa Re: śmierdząca sprawa, co robić? 17.12.13, 19:25
          Koleżance, która miała podobny problem, jakaś babka kazała kupić Vichy 7 days. Zrobia to tak: jechały taxi z lotniska, kazała się zatrzymać przed apteką, zaprowadziła tam delikwentkę i oznajmiła, że Włoszki stosują to i jej też ten specyfik jest niezbędny do życia big_grin Kol. nabyła go drogą kupna i problem potu zniknął.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka