Dodaj do ulubionych

jestem macocha..

    • anika772 Re: jestem macocha.. 19.12.13, 12:26
      "Cudzych dziecków kolebała nie będę" smile
      Powinnaś się wkurzać na męża za ukrywanie córki, a nie na jego córkę.
    • totorotot Re: jestem macocha.. 19.12.13, 12:59
      Wynies sie gdziekolwiek na te dwa tygodnie, niech sobie spędzą ten czas bez Ciebie. Tyle że przywitaj ją słodko, daj super fajny prezent, napełnij lodówkę smakołykami i powiedz: kochani,daję wam ten czas tylko dla siebie, swobodę rozmów bez obcej w istocie osóbki smile
      Może za tydzień znajdziecie dla mnie chwilę, aby zjeść wspólnie kolację?

      wsio
    • daga_j Re: jestem macocha.. 19.12.13, 13:39
      Owszem, jesteś. To wina męża, że Ci nie powiedział o córce wcześniej, ale ona i tak już była na świecie od wielu lat. Wychowywana bez ojca, ale jakoś widocznie kontakt chcą utrzymać, ona jest już dorosła, nie zabierze Ci męża, tylko od czasu do czasu spędzi z nim trochę czasu, a że jesteś jego nową żoną to i częścią rodziny, więc powinnaś ją zaakceptować. Może jest fajna, da się z nią pogadać, obejrzeć "babski" film, czy coś. Będzie gościem w Waszym domu więc powinnaś ją ugościć, co prawda jako córka Twojego męża jest postrzegana nieco jak domownik więc możesz jej powiedzieć, że np. śniadania i kolacje przyrządza sobie sama, albo żeby pomogła przy obiedzie, czy pozmywała, jasne, ale żeby tak jej unikać i wyżywać się na niej, być nieuprzejmą wobec niej bez żadnych powodów - to słabe.
    • asia_i_p Re: jestem macocha.. 19.12.13, 21:27
      Jesteś.
      Jeżeli z góry się do niej źle nastawiasz, bez żadnych przyczyn, to jesteś.
    • aniani7 Re: jestem macocha.. 19.12.13, 21:49
      Ależ wspaniały wątek o szlaku w apogeum małżeństwa big_grin big_grin big_grin big_grin Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za prześmieszne komentarze big_grin Dawno tak się nie uśmiałam wieczorową porą big_grin Czekam Anniko na c.d.
      • verdana Re: jestem macocha.. 19.12.13, 21:54
        Nie wiem, czego sie dziewczyny czepiacie. Ona nieszczęśliwa, nie ma jeszcze ani apogeum, ani happy endu w którym sie okaże, że pasierbica to dziecię brata-bliźniaka męża, porzuconego w dzieciństwie, tylko się była żona nie zorientowała, bo oni tacy podobni są.
    • taka-sobie-mysz Re: jestem macocha.. 19.12.13, 22:36
      wydaje mi się, że twoje odczucia sa normalne.

      łątwo być szlachetnym, gdy sprawa nie dotyczy nas osobicie - dlatego tak wiele forumek cie nie rozumie
    • andaba Re: jestem macocha.. 19.12.13, 22:39
      Jakby mi mąż 4 lata po ślubie powiedział, że ma dziecko, to raczej nie pałałabym sympatią do niego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka