Dodaj do ulubionych

Drobne proszę!

19.12.13, 10:08
Faktycznie, nikt nigdy w żadnym innym kraju nie prosił mnie o drobne! Tylko w Polsce.

I żeby nie było, nie lubię mieć masy bilonu więc jeśli tylko mam, staram się go pozbywać na bieżąco, ale jak nie mam, wyciągam banknot. Gdybym miała drobne, to bym dała od razu, bez proszenia. Dlaczego kasjerzy w Polsce tak bardzo domagają się drobnych?
Obserwuj wątek
    • mamusia1999 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:18
      a mnie w Niemczech czesto pytaja o "koncowke".
      pewnie im w kasie ciagle brakuje. moze nie w duzych hipermarketach, gdzie kasjerka dzwoni na zaplecze, jak jej sie bilon konczy, albo posila sie u kolezanki obok. ale w malym sklepie z 1 kasa?
      u mnie to np. pikerania, albo sklep ekologiczny.
      • podkocem Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:19
        Nigdy nie proszą ani w hipermarkecie, ani w piekarni, ani w parkowej kawiarni.
        • mamusia1999 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:22
          no to moze masz jaks aure? "nie posiadam drobnych" wink
          • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:34
            Ona ma aurę Kochana.
            Aurę wyszukiwania wszelakich możliwych minusów w Polsce, nawet takich jak prośba o drobne.
            W zeszłym roku dziwiła się niemożebnie, że w Polsce otwarto sklep spożywczy internetowy.
            Musi być straszną frustratką w realu, że na tak na siłę wyszukuje wszelakie minusy Polski.
            • rosapulchra-0 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:39
              Gazeciarzu, ja ci dobrze radzę. I serdecznie. ZAcznij się leczyć na nogi, bo na głowę to u ciebie już dawno za późno.
              • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:42
                Jesteś specjalistą od leczenia tego drugiego smile
    • olena.s Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:21
      Owszem.
      Mam wrażenie, że albo ze strachu, albo z kosztów, albo z wygody sklepikarze rezygnują z pobierania odpowiednio dużej kwoty drobnych/średnich/grubych do kasy z banku.
      • to_ja_tola Re: Drobne proszę! 19.12.13, 13:20
        Wez 100 zl w banknocie i idz 10 razy w tyg po drobne.Gwarantuje ci ze bank za 11 razem wysle cie w długą.
        Drobnych nue macie, ale jak grosza reszty nie distanie jedna z druga to sapie.
        • totorotot Re: Drobne proszę! 19.12.13, 13:52
          > Wez 100 zl w banknocie i idz
          10 razy w tyg po
          drobne.Gwarantuje ci ze bank za
          1


          Istnieje coś takiego jak rozmiana na bilon w sensie operacja bankowa normalna, mną kontach firmowych najczęściej bezpłatna. Dajesz banknot a odbierasz rulon monet.
      • doral2 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 21:01
        olena.s napisała:

        > Owszem.
        > Mam wrażenie, że albo ze strachu, albo z kosztów, albo z wygody sklepikarze rez
        > ygnują z pobierania odpowiednio dużej kwoty drobnych/średnich/grubych do kasy z
        > banku..."

        to chodzi o koszty.
        przygotowanie przez bank worka jednogroszówek (8 tys szt) kosztuje 25 złotych.
        i dlatego nie ma w sklepach drobnych z banku, a jedynie te, które zostawią klienci.
    • dziennik-niecodziennik Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:23
      zapewne dlatego
      jak Ci stanie kolejka takich zakompleksionych, każdy zrobi zakupy z "końcówką", to sie bilon z kasy potrafi rozejść w pół godziny, mimo iż na początku pracy było go dużo. czasami - mimo porannej dostawy drobnych - jeszcze w ciągu dnia dwa razy latamy do banku rozmieniac, ale tez nie zawsze bank ma, nie zawsze ja mogę poleciec (mam przeciez tez inne obowiazki), a pracownik przeciez nei zostawi człowieka przez okienkiem i nie poleci po okolicznych sklepach rozmieniac...

      PS. o "końcówkę" proszono mnie w Niemczech, Anglii i Norwegii.
      • olena.s Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:28
        A czy nie da sie wziąć dwa, cztery razy więcej drobnych? Na czym to polega?
      • dziennik-niecodziennik Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:32
        zakładam ze bank ma tez jakiś ograniczony zapas bilonu akurat i nie moze mi go wymienić w całosci, bo tez sie musi zabezpieczyc na własne potrzeby.
      • totorotot Re: Drobne proszę! 19.12.13, 13:16
        i - mimo porannej dostawy drobnych - jeszcze w ciągu dnia dw
        > a razy latamy do banku rozmieniac, ale tez nie zawsze bank ma

        A widzisz. Załóż konto w tym banku i choćby skały srały muszą Ci wydać w żądanym bilonie. Co jakiś czas przynieś paniom pianki w czekoladzie (tak, tak), to same Ci będą szykowały co rano rozmiankę.
        • gato.domestico Re: Drobne proszę! 19.12.13, 14:49
          kolega chcial kiedys wymienic caly slój groszówek w pekao i odeslali go do innego banku bo oni nie przyjmuja takie bylo oficjalne stwierdzenie hrabiny-kasjerki. a przeciez i tak by tego nie liczyla tylko wsypala na wage.
        • dziennik-niecodziennik Re: Drobne proszę! 19.12.13, 17:06
          no to szykują co rano, nawet i bez prezentów. ale po prostu zdaję sobie sprawę że nie mogą mi oddać wszystkiego co mają i tyle. no nie wymagajmy cudów.
    • ichi51e Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:23
      A ja za to w uk jak jestem i probuje dac koncowke to kasjerzy patrza sie na mnie jakby nie rozumieli dlaczego (chyba ze Polacy) podejrzewam niestety ze nie umieja liczyc. Tzn wbijaja ile dostaja a kasa im pokazuje ile wydac czyli nie tak jak w pl ze dodajesz sobie w glowie...
      • dziennik-niecodziennik Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:33
        nie no, bez przesady, u nas też są kasy pokazujące resztę, co bardzo sobie chwalę big_grin
        • ichi51e Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:44
          Tak tak ale pani w warzywniaku w mig zalapuje ze ja jej ulatwiam i daje mi 10zeta. A w uk jest to wielkie zaskoczenie na twarzy potem sprzedawca wzdycha wbija na kase i jeszcze raz zaskoczenie ze tak rowno wyszlo i potem widze ze zalapuje dopiero...
    • lady-z-gaga Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:25
      absolutnie nieprawda, że tylko w Polsce
    • thorgalla Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:25
      Mnie w ciągu 10 lat pobytu poproszono dokładnie 3 razy.Zdarza mi się,że z własnej woli daję końcówkę aby bilonu się pozbyć.
      Jak jestem w Polsce to 8 razy na 10 zakupów.

      Albo to słynne "będę winna grosik" ale jak klientowi brakuje grosza to zakup nie przejdzie.
      • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:44
        I to taka trauma? Oj straszne... Podaj nr konta to Ci tego grosza zwrócę.
      • lelija05 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:56
        Ja jestem przygotowana na numer z winnym grosikiem, zawsze mam drobne przy sobie i w razie potrzeby mogę nimi poratować.
        I zauważyłam, że w pewnych sklepach obuwniczych jest to chyba już norma i zawsze jest foch kiedy proponuję 1 grosz, by dostać dwa.
        Ale w innych zawsze przyjmowane z radością.
      • slonecznik1981 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:02
        Często płacę bez grosza albo dwóch i nigdy nie mam z tym problemu.
      • to_ja_tola Re: Drobne proszę! 19.12.13, 13:23
        Jessu
        Do jakich sklepow biedne musicie chodzuc ze grosza wam nie darują?!
        Pierdoły opowiadacie i tyle!
    • tonik777 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:27
      Rzadko spotykam się z prośbą o drobne. Ale nawet jeśli to mnie to nie bulwersuje. Jak nie mam to po prostu mówię, że nie mam i po sprawie. Kasjer(ka) może akurat nie mieć wydać i wtedy się pyta. Bardziej denerwuje mnie w drugą stronę. Niektórzy nie chcą drobnych od klienta. Np. rachunek do zapłacenia to 52,43. Mam stówkę i trochę drobnych. Więc chce dać tą stówkę i doliczyć końcówkę, żeby wydano mi całą pięćdziesiątkę. Ale nie. Oni nie chcę drobnych i wydaja mi bilonem.
      • przystanek_tramwajowy Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:30
        A co cię tak natchnęło, jak podobno siedzisz teraz w słonecznej Hiszpanii?

        ---
        Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
        • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:37
          Sfrustrowana musi być, emigracja chyba nie aż tak wspaniała się okazała skoro musi się dowartościowywać tego rodzaju postami na polskim forum.
          W zeszłym roku pamiętasz było "Otwarli Wam w Polsce Tesco on line" big_grin
          • podkocem Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:57
            własnie przyjechałam do pl na święta i mnie już zmolestowali o drobne, a ja prosto z bankomatu z samymi papierkami.
            • to_ja_tola Re: Drobne proszę! 19.12.13, 13:27
              Bieeedne dzieciątko...napadły ja paskudne kasjerki z ohydnej polski i poczuła sie urażona.
              Pffff
              Nie pisz pierdół .
              • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 17:52
                Jak śmiały w ogóle na Jaśnie Panią wzrok podnieść, a co dopiero zapytać o cokolwiek, bezczelność pierwszej wody.
      • podkocem Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:30
        Więc chce dać tą stówkę i doliczyć końcówkę, żeby wyd
        > ano mi całą pięćdziesiątkę. Ale nie. Oni nie chcę drobnych i wydaja mi bilonem.

        z tym tez się spotkałam, ale nigdy w PL.
        • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:43
          A ja kilka razy. W Polsce.
      • ichi51e Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:31
        No wlasnie ka tez lubie dawac koncowke bo nie lubie klepakow...
    • run_away83 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:28
      Ja zwykle płacę kartą. Gotówka to dla mnie anachronizm wink

      Teraz przez prawie dwa tygodnie po przeprowadzce nie miał la m karty płatniczej (polskie konto zamknęłam a w UK otworzyliśmy konto parę dni po przyjeździe na miejsce i jeszcze musiałam kilka dni czekać na kartę... Myślałam że fioła dostanę.
    • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:32
      Nikt mnie o drobne nie prosi, czasem tylko grzecznie pyta czy mam taką a taką końcówkę, jeśli nie mam i tak reszta zostaje wydana, czepiasz się.
      Swoją droga za granicą (w Polsce nie widziałam) widywałam napisy w niektórych sklepach i punktach usługowych, że nie przyjmują banknotów 200 euro.
      To ja już wolę mieć możliwość zapłacenia wszędzie każdym legalnym w Polsce banknotem nawet kosztem tego, że ktoś od czasu do czasu zapyta czy nie mam końcówki.
      • astomi25 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:48
        Tylko ze najwiekszy nominal to 200 zl, czyli raptem 50 euro. Widzisz roznice?
        Skoro przyjmuja 200 euro to git, uwierz ze naprawde malo osob nosi 500 euro w portfelu w banknocie. Przynajmniej ja takich osob nie znam, i jak np pobieram 500 euro z bankomatu to jeszcze nigdy mi sie nie zdarzylo dostac jednego banknotu. Bardzo czesto sa to 3 setki i 4 piecdziesiatki, wglednie 5 setek.

        W Niemczech sie czesto zdarza ze pytaja. Np rachunek to 23,12 i pytaja, czy nie mam przypadkiem 12 centow. I z checia sie ich pozbywam bo nie cierpie klepakow uncertain
      • astomi25 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:51
        Teraz doczytalam, ze NIE przyjmuja banknotow 200 euro. Dziwne...mozesz napisac gdzie (miasto, kraj, sklep?)
        Wiem ze jest powszechne ze niektore sklepy nie przyjmuja najwyzszego nominalu natomiast 200 juz tak. I tez widze tabliczki informacyjne, ale jest na nich napisane , ze przyjmuja banknoty max 200 euro. Czyli ze te tez.
        • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:03
          A wiesz, że nie jestem pewna/y gdzie.
          Od kilku bywałam/łem w różnych krajach, również tylko przejeżdżając i na moment zatrzymując się przed dalszą trasą w danym miejscu, że serio nie jestem pewna/y, ale kilka razy widziałam/łem tego rodzaju napisy.
          Niemcy? Austria? Włochy?
          Możesz wierzyć, możesz nie wierzyć, było to kilka lat temu bo od mniej więcej trzech lat nie wyjeżdżam za granicę.
    • havana28 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:47
      A to taki problem jest? Ja to się bardzo cieszę jak ktoś chce te drobne ode mnie wziąć. Lżej w portfelu. Płaciłabym kartą, ale zakupy robię głownie w warzywniakach, które nie mają terminali wiec drobnych mi się zbiera, że ho ho.

      Po 2-letnim pobycie w UK mam worek jukejowskich groszaków z którymi nie wiem co zrobić. W UK kasjerzy o drobne nie proszą bo ten myk z drobnymi to jest matematyka na poziomie uniwersyteckim. Mało który jest na tyle rozgarnięty.
      • olena.s Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:49
        To w ogóle nie jest problem, chyba, że kasjerka mówi, że nie ma wydać. Nie ma, i już. I możesz co najwyżej lecieć sama rozmieniać czy wypłacać.
        • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:53
          Taka sytuacja mnie spotkała raz, jak byłam/łem dzieckiem czyli ponad 20 lat temu.
          Oprócz tego ani razu.
          Nawet jeżeli jest jakiś drobny problem z wydaniem to kasjerka szybko rozmienia u drugiej kasjerki, a w przypadku np. warzywniaka znika na chwilę na zapleczu lub sięga po własny portfel.
          A Ciebie kiedy ostatnio taka sytuacja spotkała, że musiałaś sama rozmieniać po innych lokalach czy sklepach banknot bo kasjer/ka nie wziął na siebie rozmienienia banknotu?
      • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:55
        >Po 2-letnim pobycie w UK mam worek jukejowskich groszaków z którymi nie wiem co zrobić.

        Możesz wymienić całość w kantorze, nie wiem czy każdy wymienia, w Krakowie na pewno Baksy przy Królewskiej, z tym że jest odliczany od tego jakiś procent tj. za owe grosze powinno Ci się należeć tyle a tyle, a dostajesz mniej.
        • havana28 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:14
          Myślałam raczej o naszyjniku ha ha bo te jednopensówki to całkiem ładny kolor mają jak się je wyczyści. Mogłabym też wrzucić do fontanny lub wywieźć do UK ale nie wiem czy mnie przez security z tym worem przepuszczą
          • olena.s Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:20
            Dlatego na lotniskach stoją skarbonki - liczą, że charytatywnie wrzucisz grosiki.
      • podkocem Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:54
        > Po 2-letnim pobycie w UK mam worek jukejowskich groszaków z którymi nie wiem co
        > zrobić. W UK kasjerzy o drobne nie proszą bo ten myk z drobnymi to jest matema
        > tyka na poziomie uniwersyteckim. Mało który jest na tyle rozgarnięty.

        Jak to co? Idziesz do m&s, robisz zakupy, płacisz w kasie samoobsługowej wsypując do maszyny worek miedziaków. Maszyna liczy sprawnie i szybko.
        • krecik Re: Drobne proszę! 19.12.13, 13:42
          O wielkie dzieki za podpowiedz!!!

          Ag
    • nowi-jka Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:51
      przepraszam cie bardzo ale cie ubędzie jak sprzedawca poprosi o drobne a ty odpowiesz ze nie masz?
      jesli sprzedawca robi wtedy panike ze nie ma wydac to owszem moze wkurzac ale oni jednak czesto pytaja jak jeszcze maja co wydawać
      mi to nei pzreszkadza bo dla mnei to normalne komunikowanie sie miedzyludzkie

      ty masz zwyczaj wydawac drobne, ja nie i zawsze mam duzo, wyzbywam sie jak nie mam gotówki albo jak ktos poprosi - to ze ty sie pozbywasz na bieząco nei dowodzi ze kazdy tak robi wiec psrzedawca zwyczajnie pyta
    • kadfael Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:53
      No pacz pani - a mnie to ostatnio w Niemczech dopadło wink
    • kozica111 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:53
      Mnie to nagminnie spotyka w aptekach.
    • cherry.coke Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:55
      Mnie nie przeszkadza, ze prosza (fakt, ze glownie w PL). Natomiast bardzo przeszkadza, jak przy braku drobnych potem mowia "a to ja nie bede miala jak wydac".
      "A to ja nie bede miala jak kupic"...
      • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 10:59
        Dziwne, tubylec który od lat kilka razy w tygodniu robi zakupy w różnych sklepach i punktach usługowych od 20 lat nie ma takich problemów, a na tych biednych emigrantów wszyscy się uwzięli.
        Jak raz do roku przyjeżdżają na parę dni do Polski to jakby plaga jakaś - kolejki w sklepach robią się nagle kilometrowe mimo, że zwykle czeka się maksymalnie do 10 minut, odsyłani są ze sklepów bo personel nie ma wydać mimo, że z reguły (nawet jeśli jest taka sytuacja) to personel bierze na siebie wydanie, nawet jeśli musi wysłać kogoś z obsługi do innego lokalu.
        Plaga, po prostu plaga!
        Wszyscy się zmawiają przeciwko tym biednym emigrantom sad
        • slonecznik1981 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:01
          Grecja, Włochy, Austria, Hiszpania, Irlandia - drobne przyjmowane chętnie i z wdzięcznością.
          • slonecznik1981 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:06
            Jeśli rachunek wynosi np. 10 zl i 55 groszy, a płacę większym nominałem zwykle sama szukam w portfelu tej końcówki, aby wydano mi resztę w banknotach niż garścią bilonu.
          • jamesonwhiskey Re: Drobne proszę! 19.12.13, 17:26
            Irlandia - drobne przyjmowane


            nie pierwszy raz okazuje sie ze albo ja albo piszace tu zyja w jakiejs alternatywnej rzeczywistosci,
            ale w ire jeszcze sie mei nie zdazylo zeby ktos wyskakiwal ze mam mu drobnych szukac
        • astomi25 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:04
          Boze jaki ty jestes ograniczony/a.
          Piszesz tylko ze swojego punktu widzenia. I obojetnie co sie napisze, to to jest nieprawda, bo w krakowie nie ma kolejek, ludzie sa mili i nie prosza o drobne w sklepach i och ach.
          big_grin
          Opozycja dla wszystkiego.
          I teraz ja ci powiem ze klamiesz, bo akurat wczoraj gadalam z przyjaciolka ktora mieszka w Krakowie. Umowilysmy sie na skypie o konkretnej godzinie, spoznila sie. I jak sie w koncu byla online, to pierwsze jej slowa: "sorry X, ale musialam do sklepu i wyobraz sobie, powariowali ludzie prezd tymi swietami. weszlam tylko po 2 rzeczy i stalam ponad pol godziny w kolejce! Wyobrazasz sobie"?
          Tak wyobrazam sobie big_grin
          • olena.s Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:09
            On w ten specyficzny sposób rozumie patriotyzm, co jest bardzo smutne zwłaszcza dla obiektu tego patriotyzmu. Zlekceważ, przecież to oczywiste, że to co pisze, przykłady osobiste, jakimi sypie są zasadniczo wyssane z palca.
            • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:20
              A ja nie twierdzę, że nie pytają o drobne, twierdzę tylko, że jeśli nawet owych drobnych nie posiadam to zawsze jestem i tak obsłużona i nie muszę latać po okolicy by rozmieniać, to personel się tym zajmuje, tyle.
              I kolejki nie są długie, choć czas w kolejce się wlecze. Na poczcie zdarza mi się postać dłużej i kiedyś postanowiłam/łem zmierzyć czas stania jak była większa kolejka.
              Byłam/łem przekonana, że stoję około 30 minut, spojrzałam na komórkę gdy zostałam poproszona do okienka. I co? Niespodzianka, stałam/łem tylko 15 minut, aż się sam/ zdziwiłam/łem, że tak się wlokło, a w realnie tylko tyle.
              • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:21
                I nie wiem jak teraz bo nie mieszkam już w tamtej okolicy, ale kiedyś Kaufland miał wywieszone tablice, że jeżeli stoisz do kasy dłużej niż 5 minut a nie wszystkie kasy są otwarte możesz pójść po 1 zł do punktu obsługi klienta.
                Nie ryzykowali by gdyby faktycznie kolejki były kilometrowe i była to reguła, a nie wyjątek.
                • joanna_poz Re: Drobne proszę! 19.12.13, 12:00
                  w moim Piotrze i Pawle jest z kolei informacja, ze jesli jest się 5-tym w kolejce, a nie wszystkie kasy sa otwarte to przysługuje 15% rabatu na całe zakupy.
              • cherry.coke Re: Drobne proszę! 19.12.13, 12:30
                gazeta_mi_placi napisała:

                > I kolejki nie są długie

                > stałam/łem tylko 15 minut

                Czy ty gazet w ogole czytasz to co piszesz? smile
          • nenia1 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:19
            astomi25 napisała:

            > Boze jaki ty jestes ograniczony/a.
            > Piszesz tylko ze swojego punktu widzenia. I obojetnie co sie napisze, to to jes
            > t nieprawda, bo w krakowie nie ma kolejek, ludzie sa mili i nie prosza o drobne
            > w sklepach i och ach.

            I jak sie w koncu byla online, to pierwsze jej slowa: "sorry X, ale musial
            > am do sklepu i wyobraz sobie, powariowali ludzie prezd tymi swietami. weszlam t
            > ylko po 2 rzeczy i stalam ponad pol godziny w kolejce! Wyobrazasz sobie"?

            No ale sama chyba wiesz, że okres przedświąteczny to zupełnie coś innego niż reszta roku.
            Samo sformułowanie użyte przez twoją koleżankę "wyobrażasz sobie?" świadczy o tym, że nie jest to szara codzienność, tylko coś co odbiega od normy.
            • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:22
              Ja mam szczęście bo nawet w okresach przedświątecznych nie stoję dłużej niż 10 minut, ludzi jest dużo, ale kolejki szybko obsługiwane.
              • nenia1 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:24
                W Krakowie zakupów nie robię, ale u mnie na Śląsku też teraz spory luz jeszcze panuje, tylko że my tu mamy supermarket na supermarkecie.
            • astomi25 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:27
              Ale ja czesto jestem w Polsce i wiem ze 10 minut to wcale nie jest norma jak pisze gazeciarz.
              A ja sama pisalam w innym watku wlasnie o okresach przedswiatecznych, co rowniez zostalo podwazone.
              Nie napisalam nigdy i nigdzie ze w Polsce zawsze i wszedzie czeka sie godzinami.
              • nenia1 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:45
                astomi25 napisała:

                > Ale ja czesto jestem w Polsce i wiem ze 10 minut to wcale nie jest norma jak pi
                > sze gazeciarz.

                W sumie nie wiem o co to bicie piany? Co chcesz udowodnić, że czasem się stoi dłużej niż 10 minut - może i tak, nie wiem, nigdy nie włączałam stopera żeby sprawdzić, generalnie nie widzę, żadnych różnic w sklepach w Europie Zachodniej - a zjeździłam prawie całą a w sklepach w Polsce, też miałam różne przygody w kolejce do kasy, zdarzyła mi się niemiła obsługa w Szwajcarii, problemy z płatnością karta w Austrii, nie mówiąc już o kolejkach do czegokolwiek w Amsterdamie, ale nie lecę z tym na forum i nie udowadniam, jak to w Europie Zachodniej jest źle, bo to są dla mnie niuanse, zdaję sobie sprawę, że życie nie przeżyję bez drobnych komplikacji i o ile to są drobne komplikacje to nie zawracam sobie nimi głowy bo po co?
                • astomi25 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 12:15
                  nic nie chce udowodnic. Wpienia mnie zarzucanie mi klamstwa. Jesli pisze, ze w niedziele stalam dlugo w kolejce w sklepie to znaczy ze tak bylo. Jaki bylby cel tego klamstwa?
                  Ja nie wieszam psow na Polsce, wrecz przeciwnie lubie Polske i nawet przeprowadzilam sie w takie miejsce aby moc jezdzic do Polski czesciej.
                  • nenia1 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 12:21
                    No dobrze stałaś, ja stałam w ogromnych kolejkach w Amsterdamie i co z tego?
                    Czy to jest jakieś wydarzenie o niezwykłej randze?
                    Pytam bo po prostu nie przychodzą mi do głowy pomysły po co o tym w ogóle pisać,
                    jeszcze rozumiem gdyby tak było ciągle, może irytować, ale jednostkowe sytuacje?
                    Dlatego pytam - czy w Polsce w sklepach ciągle stoi się w dużych kolejkach - jeśli tak to faktycznie należałoby to zmienić, jeśli są to jednostkowe sytuacje to o czym tu delibrować?
                    • astomi25 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 12:31
                      Jednostkowe to nie sa, rzadko zdarza mi sie stac MNIEJ nize te 10 minut w Polsce.
                      W Amsterdamie nigdy nie bylam fakt, ale w innych krajach ( a podrozuje sporo) zdarzylo mi sie to raz (w Pradze)
                      Nie wiem co chcesz udowodnic?
                      • astomi25 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 12:35
                        Tak i mysle ze nalezaloby to zmienic, ale sie nie da. Dlaczego? Bo w wielu wielkich sklepach placa grosze i ciagle szukaja nowych pracownikow. Tych co Maja nie zwolnia, bo niby za co? Ze za wolno obsluguja? Znam jedna dziewczyne ktora jest kasjerka. Czasem opowiada o swojej pracy...mowi ze na kasie moze sobie byc wolna jak chce i niemila nawet. Kierownictwo nic z tym nie robi.
                        Zwalnia sie osoby ktore sa przylapane na kradziezy.
                        • nenia1 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 12:53
                          astomi25 napisała:

                          > Tak i mysle ze nalezaloby to zmienic, ale sie nie da. Dlaczego? Bo w wielu wiel
                          > kich sklepach placa grosze i ciagle szukaja nowych pracownikow.

                          Te wielkie sklepy to są koncerny z tej wspaniałej cywilizowanej części Europy, która tak dba o ludzi.
                          • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 17:45
                            Oj tak, największe afery z traktowaniem pracowników supermarketu jakoś były z sieci zagranicznych typu Carrefour i Biedronka, a nie np. z polskiej Almy czy Piotra i Pawła.
                            A przecież zamożniejsze kraje powinny lepiej jeszcze traktować pracowników niż rodzime, najczęściej nie tak zamożne a może się mylę?
                      • nenia1 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 12:48
                        No widzisz, a ja mieszkam na stałe w Polsce, zakupy robię co dwa dni i zazwyczaj nie stoją w kolejkach wcale (sklepy osiedlowe), albo są przede mną góra 2 osoby w kolejce do kasy (supermarkety) - pomijam możliwość zakupów przez internet, bo wtedy oczywiście nie tylko nie stoję, ale i nie idę.
                        W Pradze akurat w kolejkach nie stałam (prócz Złotej Uliczki) za to na obiad czekaliśmy ponad godzinę.

                        Nic nie chcę udowodnić, po prostu twierdzę, że gazeta w jednym ma dużo racji - albo macie wyjątkowego pecha, albo przyjeżdżacie do jakiś specyficznych miejsc w Polsce, bo nagromadzenie prześladujących was przypadków naprawdę jest dość niezwykłe.
                    • cherry.coke Re: Drobne proszę! 19.12.13, 12:40
                      nenia1 napisała:

                      > No dobrze stałaś, ja stałam w ogromnych kolejkach w Amsterdamie i co z tego?
                      > Czy to jest jakieś wydarzenie o niezwykłej randze?
                      > Pytam bo po prostu nie przychodzą mi do głowy pomysły po co o tym w ogóle pisać
                      > ,
                      > jeszcze rozumiem gdyby tak było ciągle, może irytować, ale jednostkowe sytuacje
                      > ?
                      > Dlatego pytam - czy w Polsce w sklepach ciągle stoi się w dużych kolejkach - je
                      > śli tak to faktycznie należałoby to zmienić, jeśli są to jednostkowe sytuacje t
                      > o o czym tu delibrować?

                      Yh ale to gazeciarz utrzymuje, ze nie ma dlugich kolejek. No to mu pisza, ze i gdzie sa. Kolejki sa wszedzie, wczoraj sama nie weszlam do marketu, bo widzialam przez okno, ze stalabym z 10 minut co najmniej i nie chcialo mi sie. Tylko, ze dla mnie 10 minut to dluga kolejka, a dla gazeciarza 15 minut to krotka smile
                      • nenia1 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 12:51
                        cherry.coke napisała:

                        > Yh ale to gazeciarz utrzymuje, ze nie ma dlugich kolejek. No to mu pisza, ze i
                        > gdzie sa. Kolejki sa wszedzie, wczoraj sama nie weszlam do marketu, bo widziala
                        > m przez okno, ze stalabym z 10 minut co najmniej i nie chcialo mi sie.

                        Ale wiesz że jest okres przedświąteczny?
                        • cherry.coke Re: Drobne proszę! 19.12.13, 13:01
                          nenia1 napisała:

                          > cherry.coke napisała:
                          >
                          > > Yh ale to gazeciarz utrzymuje, ze nie ma dlugich kolejek. No to mu pisza,
                          > ze i
                          > > gdzie sa. Kolejki sa wszedzie, wczoraj sama nie weszlam do marketu, bo wi
                          > dziala
                          > > m przez okno, ze stalabym z 10 minut co najmniej i nie chcialo mi sie.
                          >
                          > Ale wiesz że jest okres przedświąteczny?

                          Ale ja pisze o mojej zagranicy. Gdzie kolejki sie zdarzaja niezaleznie od sezonu. Podobnie jak w Warszawie, wiec gazeciarskie gawedy mozna sobie w buty wsadzic. Choc ten kawalek o kwadransowej kolejce jako krotkiej wiele tlumaczy - to jaka jest dluga, polgodzinna? Tak to se mozna...
                          • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 17:47
                            Tyle stałam na poczcie, to jedyne miejsce gdzie faktycznie jeszcze są długie kolejki, w sklepach nie ma. Nigdy tyle nie stałam w żadnym sklepie co na poczcie. Tam stoję najdłużej.
        • nenia1 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:07
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Dziwne, tubylec który od lat kilka razy w tygodniu robi zakupy w różnych sklepa
          > ch i punktach usługowych od 20 lat nie ma takich problemów, a na tych biednych
          > emigrantów wszyscy się uwzięli.
          > Jak raz do roku przyjeżdżają na parę dni do Polski to jakby plaga jakaś - kolej
          > ki w sklepach robią się nagle kilometrowe mimo, że zwykle czeka się maksymalni
          > e do 10 minut, odsyłani są ze sklepów bo personel nie ma wydać mimo, że z reguł
          > y (nawet jeśli jest taka sytuacja) to personel bierze na siebie wydanie, nawet
          > jeśli musi wysłać kogoś z obsługi do innego lokalu.
          > Plaga, po prostu plaga!

          Oj, gazeta, dawno się tak nie uśmiałam big_grin
          Ale fakt, nie przypominam sobie kiedy mnie ostatnio proszono o drobne, a tu ktoś przyjeżdża na 2 tygodnie i na 10 zakupów 8 razy go proszą. Buuuuuuu, ja też chcę, bo potem nie mam o czym pisać.
          • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:14
            A mnie proszą od czasu do czasu, ale nigdy nie odmówiono mi (z powodu braku przeze mnie drobnych) zakupu ani nie musiałam na własną rękę (rozmieniając po okolicy) załatwiać drobnych.
            Zawsze tę sprawę załatwiał personel.
            Raz mi odmówiono, byłam wtedy dzieckiem.
            • nenia1 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:23
              A ja ostatnio mam odwrotny problem, sama wciskam drobne bo mi portfel wypychają, a w domu mi już jedna puszka z grosikami stoi, i jak na złość prawie nikt nigdy nie chce.
              • przeciwcialo Re: Drobne proszę! 19.12.13, 17:34
                To trzeba podrzucic do najbliższej szkoly na góre grosza albo oddac na jakąś inną akcje charytatywna.
        • lelija05 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:09
          Miałam kiedyś znajomą, która wyemigrowała w latach 90tych, za każdym razem gdy przyjeżdżała zaczynała od narzekań, jak w tej Polsce jest okropnie, wyliczania wszelkich mankamentów i niedogodnień, których ja na codzień nie dostrzegałam. Wszystko było złe, nawet pogoda.
          Męczące to było.
        • cherry.coke Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:31
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Dziwne, tubylec który od lat kilka razy w tygodniu robi zakupy w różnych sklepa
          > ch i punktach usługowych od 20 lat nie ma takich problemów, a na tych biednych
          > emigrantów wszyscy się uwzięli.
          > Jak raz do roku przyjeżdżają na parę dni do Polski to jakby plaga jakaś - kolej
          > ki w sklepach robią się nagle kilometrowe mimo, że zwykle czeka się maksymalni
          > e do 10 minut, odsyłani są ze sklepów bo personel nie ma wydać mimo, że z reguł
          > y (nawet jeśli jest taka sytuacja) to personel bierze na siebie wydanie, nawet
          > jeśli musi wysłać kogoś z obsługi do innego lokalu.
          > Plaga, po prostu plaga!
          > Wszyscy się zmawiają przeciwko tym biednym emigrantom sad

          To chyba normalne - jako odwiedzajaca rzadko mam drobne, bo staram sie za wszystko placic karta i nosze malo gotowki.
          Oczywiscie u ciebie w Krakowie to sie nigdy nie zdarza i nigdy ci nikt nie powiedzial "to ja nie bede mial jak wydac" big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 15:32
            Nie, nie zdarzyło się. Zawsze personel wydawał, nawet jeśli musiał pójść na zaplecze czy rozmienić u innej kasjerki.
            W Warszawie jak kilka razy byłam też i w jednym mniejszym mieście na Śląsku gdzie przebywała jednorazowo przez dwa miesiące.
            Ale ja nie jestem emigrantką, gdybym była zaraz by się zrobiła kolejka kilometrowa na godzinę stania, żul by mnie zbluzgał, kasjerka kazała mi iść rozmieniać pieniądze po mieście, odmówiono by mi w ogóle obsługi, a reklamówka by mi pękła tuż po wyjściu do sklepu, w drodze dalszej wdepnęłabym w psią kupę itp. itd.
            Czasem Wam zazdroszczę Waszych "przygód" w Polsce. U mnie nuda. Obsługiwać mnie zawsze chcą, nawet jak nie mam drobnych, kolejki szybko się poruszają (dziś - dwie minuty stania, patrzyłam na zegarek tongue_out), kupę psią na chodniku widziałam raz, w żadną zaś nie wdepnęłam sad
            Nuda Panie, nuda sad
        • araceli Re: Drobne proszę! 19.12.13, 12:53
          gazeta_mi_placi napisała:
          > Dziwne, tubylec który od lat kilka razy w tygodniu robi zakupy w różnych
          > sklepach i punktach usługowych od 20 lat nie ma takich problemów, a na tych
          > biednych emigrantów wszyscy się uwzięli.

          Też mnie to zastanawia. Często mam wrażenie, że ja w zupełnie innej Polsce żyję big_grin
          • jak_matrioszka Re: Drobne proszę! 19.12.13, 13:02
            Ci biedni emigranci przyjezdzaja do Polski zazwyczaj na swieta i na wakacje, czyli wtedy kiedy zapal do zakupow rosnie w narodzie, albo wtedy kiedy stonka turystyczna zasila populacje zakupowiczow. Nie ma sie co dziwic, ze doswiadczaja innej rzeczywistosci niz mieszkajacy na stale.
            • astomi25 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 14:38
              Jestem w Polsce przynajmniej dwa razy w miesiacu. Kolejki sa wieksze niz w Niemczech nie tylko w okresie przedswiatecznym. Stwierdzilam po prostu fakt bo tak jest i tyle. W Auchan jest ponad 40 kas. W ubiegla niedziele otwartych bylo kolo 20. Nie moga otworzyc wiecej, bo nie maja tylu kasjerow. Stalam dlugo.
              Trudno, nie od dzis wiem ze tak jest i biore na to poprawke jadac na zakupy. I jestem cala happy ze juz wszystko mam no w nadchodzacy weekend wolami by mnie nie zaciagnieto do jakiegokolwiek marketu.
              smile
              Teraz to tylko sledzie zrobic i sernik upiec. Ale wszystko kupie w miejscowym sklepie.
              Wesolych Swiat.
              • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 17:40
                A czemu nie robisz zakupów w swoim cudownym nowym kraju? Tam na pewno ani kolejek wielkich nie ma ani nie pytają o drobne?
                Czyżby było taniej niż za ichnią granicą i Niemiaszki (oraz niemieckie emigrantki) tworzyły ów tłok w hipermarkecie?
                • astomi25 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 20:56
                  twoj ton i slowo Niemiaszki powoduje ze chce sie rzygac. Doslownie uncertain
                  Ale odpowiem.
                  Zakupy robie jak najbardziej u siebie, bo w Polsce jestem dwa razy w miesiacu.
                  O tym, ze pytaja u nas o drobne pisalam, nie wiem o co ci wiec chodzi.
                  Kolejki sa jak najbardziej, ale mniejsze niz w Polsce. Tak jest i nie umiem tego zmienic.
                  A kolejki sa glownie w polskie dni wolne od pracy, wtedy Polakow u nas mnostwo.
                  Tez moglabym powiedziec, co oni tu chca Prawda? To w Polsce juz nie laska robic zakupy`?
                  jestes zalosna/y gazeciarzu, i ide cie wygasic, bo psujesz mi przyjemnosc z czytania tego Forum.
                  Nie sil sie wiec juz na odpowiedz, bo jej nie zobacze.
                  Frohes Weihnachtsfest.
          • cherry.coke Re: Drobne proszę! 19.12.13, 13:02
            araceli napisała:

            > gazeta_mi_placi napisała:
            > > Dziwne, tubylec który od lat kilka razy w tygodniu robi zakupy w różnych
            > > sklepach i punktach usługowych od 20 lat nie ma takich problemów, a na ty
            > ch
            > > biednych emigrantów wszyscy się uwzięli.
            >
            > Też mnie to zastanawia. Często mam wrażenie, że ja w zupełnie innej Polsce żyję
            > big_grin

            Ale nie ma co sie dziwic, to naturalne... jak mieszkalam w PL, to tez nie zauwazalam tych rzeczy. Podobnie jak nie zauwazalam specjalnie wszechobecnej w moim miescie reklamy - a teraz jak wracam, to mnie to wali po glowie, bo juz nie jestem przyzwyczajona. A pozytywnie z kolei zaskakuje przestrzennosc i "przewiewnosc" Warszawy, bo tu ulice wezsze i kretsze sa.
            • nenia1 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 13:12
              cherry.coke napisała:

              > Ale nie ma co sie dziwic, to naturalne... jak mieszkalam w PL, to tez nie zauwa
              > zalam tych rzeczy. Podobnie jak nie zauwazalam specjalnie wszechobecnej w moim
              > miescie reklamy - a teraz jak wracam, to mnie to wali po glowie, bo juz nie jes
              > tem przyzwyczajona.

              NIE zgodzę się z tobą, nadmiar reklamy jak najbardziej jest jak najbardziej zauważalny i coraz częściej na skutek zmian przepisów albo protestów mieszkańców reklamy znikają. Co do reszty - wam się chyba ciągle wydaje, że jak ktoś mieszka w Polsce to już się z niej nie rusza.
              Otóż granice zniknęły, to naprawdę nie jest problem pojechać do Niemiec, Austrii, Szwajcarii, Holandii, Francji czy do Włoch - samochodem jadę do Kaprun na narty niecałe 8 godzin, jeszcze krócej do Paderborn czy Bielefeldu do przyjaciół w Niemczech, w Pradze jestem po 5 godzinach to nie są jakieś nieosiągalne wyprawy, nie traktuj mieszkających w Polsce ludzi jak dzikusów którzy nie wystawili nosa poza rodzinną wieś do których przychodzą z kagankiem emigranci jak kiedyś biały człowiek ze szklanymi paciorkami.
              • cherry.coke Re: Drobne proszę! 19.12.13, 14:27
                nenia1 napisała:

                > NIE zgodzę się z tobą, nadmiar reklamy jak najbardziej jest jak najbardziej zau
                > ważalny i coraz częściej na skutek zmian przepisów albo protestów mieszkańców r
                > eklamy znikają. Co do reszty - wam się chyba ciągle wydaje, że jak ktoś mieszka
                > w Polsce to już się z niej nie rusza.
                > Otóż granice zniknęły, to naprawdę nie jest problem pojechać do Niemiec, Austri
                > i, Szwajcarii, Holandii, Francji czy do Włoch - samochodem jadę do Kaprun na na
                > rty niecałe 8 godzin, jeszcze krócej do Paderborn czy Bielefeldu do przyjaciół
                > w Niemczech, w Pradze jestem po 5 godzinach to nie są jakieś nieosiągalne wypra
                > wy, nie traktuj mieszkających w Polsce ludzi jak dzikusów którzy nie wystawili
                > nosa poza rodzinną wieś do których przychodzą z kagankiem emigranci jak kiedyś
                > biały człowiek ze szklanymi paciorkami.

                Nikogo nie traktuje jak dzikusow, bez uniesien prosze. Po prostu jesli ktos z uporem maniaka wciska, ze jakies zjawiska nie istnieja, skoro nawet miejscowi mu mowia, ze istnieja, to (zakladajac, ze nie trolluje) jego poziom porownania musi byc niski do zerowego.
    • wielkafuria Re: Drobne proszę! 19.12.13, 11:07
      ja zawsze jak mam to staram sie dawac koncowkę. zeby wydali mi w banknotach wink
    • jak_matrioszka Re: Drobne proszę! 19.12.13, 12:49
      O drobne prosza w malych sklepikach i punktach uslugowych, w duzych, sieciowych sklepach kasjerki nie maja prawa pytac o drobne i jak tylko dostana "grube" to od razu zaczynaja wydawac mimo iz klient jest gotowy sam z siebie dolozyc koncowke drobnymi. Trwa to juz od jakichs 15 lat i przez ten czas osoby robiace zakupy w PL powinny to zauwazyc i sie przyzwyczaic. Ja od wielu lat stosuje technike "obronna" i najpierw daje koncowke drobnymi, a dopiero pozniej dorzucam grube i w ten sposob dostaje reszte tak jak chce.
      • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 15:24
        Biedronka to sieciowy sklep, a zawsze proszą o drobne, niemal każdego jak patrzę.
        • jak_matrioszka Re: Drobne proszę! 19.12.13, 19:20
          Biedronki prawie nie znam, wiec nie wiem jakie zwyczaje tam panuja. Najczesciej robie zakupy w Realu, a tam jeszcze pytania o drobne nie slyszalam.
    • to_ja_tola Re: Drobne proszę! 19.12.13, 13:17
      Ja pierd..lę! Ilez mozna walkowac ten temat.
      Taaak NIGDZIE tylko w Pl takie debilki za kasą stoją i wołają drobne.Czy wam k.wa tak trudno te drobne wyjąć z portfela?! Damy qrwa za dyche!!!
      • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 17:41
        Jakie wołają? Najwyżej grzecznie pytają czy może jest końcówka lub tyle a tyle. Jak ktoś nie ma i tak normalnie obsługują.
        Robienie z igły widły.
      • podkocem Re: Drobne proszę! 20.12.13, 10:47
        jak mam to oczywiście daję - przecież nie kolekcjonuję, a skoro nie daję, to znaczy, ze NIE MAM! To powinno być jasne. Po cholerę w ogóle o to pytać??
    • daga_j Re: Drobne proszę! 19.12.13, 13:34
      Kasjerzy tak bardzo domagają się drobnych bo gdy wielu klientów płaci wziętymi właśnie z bankomatu 50, 100 i 200zł banknotami, to po paru klientach w kasie NIE MA drobnych. Najgorzej jak trzeba wydać między 45 a 49 zł - wtedy idzie dużo banknotów 10zł oraz dużo bilonu, który wcześniej "zbierało się" od klientów, po kilku takich osobach naprawdę BRAK. Ja tak pracowałam w punkcie, który obsługiwałam samodzielnie, więc nie mogłam tak odejść od okienka i rozmieniać w pobocznych sklepach, gdy była kolejka. Jak nie było ludzi to zamykałam szybko i leciałam do zaprzyjaźnionych sprzedawców, np. w kiosku obok zwykle było sporo bilonu (oj ale nie zawsze pani chętnie rozmieniała), a u mnie - w punkcie opłat ludzie wydawali tę grubszą kasę. Więc jak widziałam, że klient pobrzękuje portfelem to prosiłam go o drobne nawet jak akurat miałam sporo, bo wiedziałam, że potem trafię na wielu ludzi "prosto z bankomatu" i będzie kłopot. Oczywiście rozmianki z własnym portfelem były niemal codziennością ale ile ja mogę mieć własnych drobnych? To chyba zrozumiałe?
    • 3onbingo Re: Drobne proszę! 19.12.13, 18:02
      Bo to taki nasz polski zwyczaj, kultywowany od pokoleń. Jak się komuś nie podoba niech robi zakupy gdzie indziej.
    • an_ni Re: Drobne proszę! 19.12.13, 19:03
      ja nie lubie nosic drobnych wiec oddaje, ale i tak mnie wkurza jak wymagaja z fochem, ci ktorzy, mnie znaja i wiedza ze daje , sama proponuje nieraz
      a najbardziej wkurza mnie to w Biedronce, bo cholera karta placic nie mozna a wymagania co do drobnych maja
      niemal co to grosza sobie z pretensjami wymagaja
      • gazeta_mi_placi Re: Drobne proszę! 19.12.13, 19:07
        Fakt, w Biedronce wyciągają od każdego, nawet jak daję 50 zł za zakupy na ponad 30 zł.
        Ale w sumie jak nie masz to i tak Cię obsługują jak każdego innego.
        Niektórzy jednak są widzę przewrażliwieni.
        Tak bardzo nie lubicie innych ludzi, że każde pytanie traktujecie jak atak na siebie ( i swoje miedziaki wink )?
        A wydawało mi się, że to ja nie przepadam za ludźmi.
    • kawka74 Re: Drobne proszę! 19.12.13, 19:31
      Miesiąc czy dwa temu kasjerka mnie opieprzyła, że daję jej 50 zł, że wszyscy jej dają grube nominały, że ona nie ma drobnych, że nie chce się pozbywać drobnych i tak dalej. Zapytałam, czy chce mnie zrewidować.
      Z drugiej strony chciałam drobnymi zapłacić za winogrona czy rzodkiewkę - mniejsza z tym, nie kupiłam, bo sprzedawca powiedział, że on drobnych nie weźmie, bo ma dużo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka