Jak to fajnie mieć wpływowych rodziców, można sobie bezkarnie podpalać samochody, baa nawet popełniać recydywę. Już kolesia któryś raz z kolei przyłapali i co? I jajco.
Pamiętam poprzednie sprawy, tatuś chyba nie lepszy, bo pamiętam jak go asystentka z sądu musiała wyprowadzić, bo skakał do sędziego.
I bardzo ciekawa jestem czy tatuś pokrył szkody jakie jego synuś wyrządził, wszak kilkadziesiąt spalonych aut, to niebagatelna suma
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15182577,Jacek_T__aresztowany_na_trzy_miesiace_za_podpalenie.html?lokale=torun#BoxWiadTxt