lattisima
03.01.14, 11:27
Ostatnio zadano mi takie pytanie... Istnieje czy nie? A jeżeli istnieje to jak się objawia? I... Nie potrafiłam znaleźć odpowiedzi a problem mnie nurtuje.
To forum podczytuję sobie od jakiegoś czasu i stwierdzam, że tutaj coś takiego jak "solidarność kobieca" na pewno nie istnieje. A w realu? Jak to jest drogie Emamy? Spotykacie się raczej z solidarnością pochodzącą od obcych/mało znanych pań czy wręcz przeciwnie?