Dodaj do ulubionych

Jadę po auto....

04.01.14, 08:44
Dziewczyny, jadę niebawem ogladać i (chyba) kupić auto. Oczywiście o ile sprzedający nie będzie nic kręcił, nie odpadnie kierownica, a drzwi będą się trzymiały w zawiasach wink

Pierwszy raz w życiu robię taki zakup, pól nocy z wrażenia nie spałam big_grin
O co pytać...? na co zwrócić uwagę? Help!
Obserwuj wątek
    • myszmusia Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 08:46
      Pierwszy raz w życiu robię taki zakup, pól nocy z wrażenia nie spałam big_grin
      > O co pytać...? na co zwrócić uwagę? Help!

      jak zadajesz takie pytanie to wez moze jednka ze sobo kogokolwiek kto sie chociaz co nieco znasmile
      • myszmusia Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 08:48
        acha i radziłabtm sprawdzic samochod PRZED zapłaceniem w jakims warsztacie sensownym. Jak sprzedajacy uczciwy to nie powinein robic problemu
    • owianka Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 08:50
      Koniecznie pojedź ze sprzedającym do niezależnego warsztatu na sprawdzenie samochodu. Kiedy my pojechaliśmy, okazało się, że samochód miał ogromny wypadek, musiał wręcz niemal owinąć się wokół czegoś. Stwarzał poważne zagrożenie dla życia. Z zewnątrz nic nie było widać.
    • z_lasu Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 08:52
      > O co pytać...? na co zwrócić uwagę? Help!

      Nie wygłupiać się, tylko wziąć ze sobą mechanika. I dobrze mu zapłacić, bo jak teraz na mechanika pożałujesz to potem zapłacisz 10x tyle (nie temu to innemu). To nie jest zakup za 100 zł, żeby można było ryzykować. A sama, jak się nie znasz, to g...o stwierdzisz.
      • mid.week Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 08:56
        Ok, gwoli wyjaśnienia. Nie jadę sama wink
        Nie chcę tylko stac z boku jak ciemna masa. No i wolałabym, aby osoba która ze mną będzie też o czymś waznym nie zapomniała.

        Warszat jest w planie.

        Numer vin sprawdzowny, dokumenty są, podobno serwiswoany w ASO.
        • myszmusia Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 08:58
          mp tp brac samochod do warsztatu i po sprawie. Szkoda czasu na gapienie sie i wypytywanie.
        • aankaa Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 23:29
          podobno serwiswoany w ASO.
          poproś o całą historię - faktury, rachunki
      • makowapanienka2 Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 09:00
        Zabrać ze sobą kogoś znajomego, nawet nie koniecznie mechanika, kto chłodnym okiem spojrzy na auto. Z kupnem auta jest często jak zakochaniem, jak ci się spodoba to nie widzisz wad smile Mój mąż zawsze jeździ z jakimś kolegą. Sprawdzić czy auto nie jest kradzione, no i jak radzą inni pojechać do mechanika i sprawdzić w jakim stanie jest auto. Powodzenia smile
        • aaaa-122 Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 09:18
          Z życia pracownika pewnego urzędu...

          Pamiętać o karcie pojazdu. Jesli była wydana musicie ją dostac razem z dowodem rejestracyjnym.
          Sprawdzić czy nr vin jest taki sam w karcie i dowodzie rej.
          Sprawdzic kto jest włascicielem auta w dowodzie. Często / na drugiej stronie/ jest jakiś współwłaściciel o którym się zapomina. Bo to tylko heheheh współwłaściciel. A potem d...
          Przeczytać umowę, sprawdzić numerki, pesele vin itp.
          Nie sugerować się, że sie serwisowany w Aso. To może znaczyć wszystko i nic. Nie zabierać mechanika ze sobą tylko odszukać najbardziej upierdliwą stację diagnostyczną i tam zabrać auto. Net w tym pomoże. Taką, gdzie przyczepiają się do wszystkiego. Znajdą w tym samochodzie wszystkosmile
          Gdzieś można sprawdzić czy auto nie jest przedmiotem zastawu komorniczego. Ludzie gdzieś to robią, ale nie wiem gdzie.
          • mid.week Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 09:55
            dzięki! o zastawie komorniczym nie pomyślałam!
            • aaaa-122 Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 09:58
              Może być jeszcze skarbowy i rejestrowy. Rejestrowy będzie wklepany w dowód, ale on zdarza się baaaardzo rzadko. Przypilnuj, zeby w umowie był paragraf o braku wad prawnych i braku obciążeń na rzecz osób trzecich.
              • mid.week Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 10:32
                Bardzo ci dziękuję. Własnie o takie informacje mi chodziło!
                • aaaa-122 Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 10:39
                  Jeżeli bedziesz miała jakieś wątpliwości zawsze możesz udać się z właścicielem do rejestracji pojazdów i tam sprawdzić co i jak. Zdarzają się ludzie, którzy przychodzą i mówią ze chcą sprzedać auto i nowy nabywac chce sprawdzić czy czegoś w aktach pojazdu nie ma. Ale nie udzielą informacji Tobie tylko włascicielowi. U nas odbywa się to tak, że idę po akta i sprawdzam. I mówięsmile Ale byc moze inne urzędy będa chciały zrobic to w formie pisemniej. Ale jest jedna uwaga. Urząd wie to, o czym się dowie. Innymi słowy jeśli komornik czy skarbówka napisał i to wydział komunikacji wie. A może byc tak, że dzisiaj nic nie ma a jutro pismo wpłynie. Ale moje doświadczenia uczą, że to nie jest coś co się zdarza jakos specjalnie często. Trafia się, ale nie nagminnie.
      • ada16 Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 09:08
        To zależy jakie auto ( w jakim wieku).
        Jeżeli młose 2-3-5 latka sprawdzasz wszsytko łacznie z grubością lakieru w róznych miejscach, oznaczenie szyb,rflwktorów, czy w wieku auta,jeżeli nei podpada - jedziesz do niezaprzyjaznionego z włascicielem serwisu i tam za ok 200 zł robią przegląd. jeżeli 10 latka- bardziej wracasz uwagę na silnik, wycieki , praca silnika itp. i tu potrzebny mechanik albo chlop co nie jednym autrm jezdził i pomoże, czy aby nie skladak z 2 złomów itp.
        • mid.week Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 09:13
          Młode.
          Chyba faktycznie zdam się na warsztat i tyle. Nadgorliwa chciałam być i mechaników pilnowac wink
          • myszmusia Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 09:17
            to co warto samemu - zakładam, ze bedziesz podstawowym kierowca w tym samochodzie. To warto wsiasc i sie przejechac kawałek, ustawiajac fotel/kierownice itp "pod siebie" bo moze byc tak, ze ci zwyczajnie kompletnie niekomfortowo bedzie, stwierdzisz np. ze widocznosc dla ciebie do kitu itp..
    • ichi51e Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 09:20
      Jedziemy po ziolo...jedziemy po ziolo...

      Tak mi sie skojarzylo jakos uncertain

      • bei Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 10:19
        Udanego zakupu!smile
      • d.d.00 Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 10:29
        Dobre skojarzenia w sobotę rano wink
    • neffi79 Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 13:01
      kupujac używane auto i jesli jedziesz SAMA, powinnaś umówic sie w autoryzowanym serwisie na profesjonalny przegląd, bez tego ani rusz. jesli autko jest w db stanie ty płacisz za przegląd i kupujesz samochod, a jesli cos jest nie tak to płaci właściciel i papa, ew. negocjujesz mocno cene
      • mid.week Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 18:39
        Fura kupiona! wink
        Diagnozowana dziś przez ASO, dokumenty sprawdziłam pod kątem uwag aaa-122 i w umowie są właściwe zapisy, cena obtargowana, zakup do opicia (rozbijanie szampana na masce jednak sobie podaruję ;p )

        Dzięki za wszystkie sugestie, porady i uwagi!

        • neffi79 Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 18:43
          smile
        • jusiakr Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 19:06
          gratulacje, szerokiej drogi smile
        • d.d.00 Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 20:04
          Super, szerokiej drogi bez wizyt w aso smile)
          • paliwodaj Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 20:16
            ja z drugiej strony, wlasnie sprzedaje auto....5 letnie , jestem pierwszym wlascicielem. U mnie najbardziej stresujace jest to ze wole nie umawiac sie pod moim domem na ogladanie samochodu, a umawiam sie w miejscu publiczym, ogladaja, pozniej jest jazda probna no I wlasnie tu mam obawy bo zazwyczaj przyjezdza 2 facetow, ja siadam z tylu i nie wiem czy mnie gdzies nie wywioza. Nie mam tak naprawde kogo zabrac za soba....
    • heca7 Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 21:44
      Sprawdzić wszystkie numery w dokumentach. Nam dopiero kupujący zwrócił uwagę, że w numerach brakuje jednego zera- były trzy zamiast czterech. Rzecz się udało odkręcić i samochód został sprzedany. Teraz w weekend wystawiam swój kolejny samochód na sprzedaż bo w garażu od wczoraj stoi nowy Opel wink Cieszę się nim strasznie i Tobie też tego życzę smile
    • kamunyak Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 22:04
      no to pochwal się, co to za fura?
    • mancipi Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 22:11
      przeczytac i przyswoic jak nie kupic rodzyna:
      tylik.motogrono.pl/
      po lekturze bloga kupowalismy auto przez 8 m-cy, 3-lata po zakupie-ciągle wszystko ok. bonus-przez rok nie potrafiłam przejsc ulicą i nie patrze czy auto jest po stłuczce wink
      • kamunyak Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 22:45
        na pewno się przyda albowiem większośc Polaków kupuje auta sprowadzane z USA....
        Tak nawiasem zupełnie, autorka kupiła juz samochod, o czym poinformowala kilka postów wcześniej.
        No, ale, po co czytać kiedy chodzi o to, Zeby gonić króliczka a nie złapać go.
        • mancipi Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 22:57
          hm wpis o kupnie przeoczyłam chociąż przeczytałam wątek
          a na blogu jest wiele cennych uwag, akurat ostatni wpis jest o aucie sprowadzanym z usa. jakbyś poczytała to byś zauważyła, ale po co skoro lepiej komuś doryźc
          • kamunyak Re: Jadę po auto.... 04.01.14, 23:27
            przeczytałam co zalinkowałaś, jakby co.
            Nie dogryzam, oceniam.
            Jakbys może więcej czasu poświęciła na wybranie właściwego linka, odpowiedniego do naszych realiów, to może bym poczytała. Spojrzałam i nie widziałam tam niczego interesującego.
            Nie będę przekopywać się przez mało przejrzystego bloga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka