Dodaj do ulubionych

Wiara w bzdury potrafi wkurzyć

10.01.14, 00:38
Racjonalne podejście do czegokolwiek nie jest obecnie w modzie. Racjonalizm jest najwyraźniej tak skomplikowanym procesem myślowym, że jest nie do ogarnięcia dla większości społeczeństwa. Ja rozumiem, że pieniacze z netu opowiadają bzdury o chemicznych opryskach z samolotów pasażerskich, ja rozumiem, że pani księgowa postanawia wdrożyć sobie dietę opartą o porady półlekarki, półwróżki, która wykrywa u niej utajoną celiakię i zakazuje spożycia wszelkiego glutenu. Nie rozumiem natomiast dlaczego osoby studiujące lub po studiach żywieniowych nie doradzają zrównoważonej i zdrowej diety, tylko w zamian sarkają na "chemię" zawartą w jedzeniu, która jest manifestacją szatana! Czy może jest to związane z tym, że ludzie nie zrozumieliby, co to znaczy zdrowe odżywianie, bo to zbyt racjonalne i mało sensacyjne? Lepiej otyłość zrzucić na HFCS zamiast na ogólne nadużywanie cukru.
Autor Wojtek Tomasz Piasecki
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 00:48
      Nic dodać, nic ująć.

      Co do tych ostatnio modnych specjalistów od super diet i chemii w żywności, moja droga, to jest kasa. I to duża kasa. Jedna pani sprzeda książkę, drugi pan sprzeda dietę, a głupi ludzie płacą.

      Mniej żreć i więcej ćwiczyć, się zupełnie nie opłacawink

      A co do tej chemii, pozornych alergii (czy jak tam to się nazywało) oczywiście nie wykrytych przez testy, to naród też kupi, w końcu jak łykają wątki o smarowaniu pleców mąką z miodem, żeby lamblie wylazły przez skórę, to i taką książeczkę z pocałowaniem ręki kupiąbig_grin

      • krejzimama Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 00:57
        Ne dawno na blogach Barta i Sporothrix pojawiła się notka o szarlatanach leczacych boreliozę metodą ILADS. POczytaj ile pomyj się na nich wylewa.
        To zastanawiające jak ludzie lubią być oszukiwani i okłamywani i jaką agresją reagują jak ktoś im to uświadamia.
        • kota_marcowa Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 01:21
          Cóż, chce ktoś sobie być leczonym przez wszelakiej maści znachorów, niech sobie będzie, to się selekcja naturalna nazywa big_grin

          • kota_marcowa Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 01:22
            A tak w ogóle, całe nasze szczepione pokolenie ma autyzm, tylko o tym nie wie tongue_out
            • krejzimama Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 01:23
              Ooo wpraszam sobie. Ja tam jestem tylko zwyczajnie pie...ięta.
              • ma_dre Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:14
                jak milo wreszcie przeczytac prawde, ktora wyszla spod twoich palcow
                choc raz moge sie z toba zgodzic
                • krejzimama Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:28
                  Spod moich palców zawsze wypływa prawda.
                  W odróżnieniu od oszustów którzy żerują na chorych i naiwnych ludziach.
                  • iwles Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:33

                    tylko nie zapominaj, że medycyna konwencjonalna, w której niezłomność tak wierzysz, też się myli.
                    • krejzimama Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:47
                      Oczywiście, że się myli jak każda nauka.
                      • ma_dre Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 10:03
                        myli sie, nawet czesto specjalnie uncertain i woli leczyc niz zapobiegac... no ale taka uroda nowoczesnosci, zamiast wlozyc w cos odrobine wysilku, np w swoje zdrowie, lepiej lyknac garsc tabletek, na pewno pomoga
                  • ma_dre Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 10:15
                    z tym ze to jest twoja prawda, niekoniecznie tozsama z prawda obiektywna
      • turzyca Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:48
        > rzeda dietę, a głupi ludzie płacą.
        >
        > Mniej żreć i więcej ćwiczyć, się zupełnie nie opłacawink


        chichy smichy, ale mnie ostatnio witki opadly, jak doczytalam, dlaczego jest tak malo badan dotyczacych roli sportu w leczeniu depresji. Wyglada na to, ze lekarze powinni wypisywac na receptach pol godziny ruchu dziennie, bo niezaleznie czy pacjent przyjmuje jakies leki czy chodzi na terapie ruch znacznie wzmacnia sukces leczenia, wyniki poprawiaja sie szybciej i na dluzej i zapobiega nawrotom (wystepowaniu zreszta tez). Tylko badan na ten temat jest wielokrotnie mniej niz eksperymentow z lekami. Bo nie da sie tego spieniezyc...
        • ma_dre Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 10:04
          no i o takich prostych rzeczach piszemy, gdzie nawet nie potrzeba specjalnie cudow
          no ale ludzie sie nauczyli ze tabletka dobra na wszystko
          • turzyca Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 10:29
            Tylko ja widze, jak latwo z jednej przesady wpasc w druga. To troche jak z antybiotykami - bez sensu jest ladowac je przy kazdym kichnieciu, ale znajoma, ktora przy zapaleniu pecherza nie wziela antybiotyku tylko kurowala sie szesc tygodni innymi metodami, tez mnie przeraza.
            Mam tez znajoma, ktora przeszla na weganizm, bo mleko przeciez jest takie niezdrowe, a mieso to juz w ogole, i byla w tej decyzji wspierana przez jakiegos uzdrowiciela, po czym jak jej zdrowie walnelo, to w koncu zrobila sobie konwencjonalne testy i okazalo sie, ze ma pelna tolerancje mleka (i bialka i laktoza), za to silna nietolerancje fruktozy i powinna unikac owocow i duzych dawek warzyw. Przez rok nie mogla normalnie pracowac (a jest samozatrudniona, wiec mimo ubezpieczenia socjalnego dochody jej spadly dramatycznie), od trzech lat probuje naprawic wywolane wtedy szkody i ma bardzo scisla diete, bo grozi jej nabycie nietolerancji na wiekszosc zboz.
            I w dodatku normalnemu czlowiekowi czasem trudno sie zorientowac, co jest prawda, a co tylko humbugiem. Na przyklad orzechy piorace wydaja sie tak przyjazne srodowisku. A okazuje sie, ze nie dosc ze nie piora praktycznie w ogole, to jeszcze stanowia wieksze obciazenie dla srodowiska niz normalny proszek do prania. A ile osob wie, jaki proszek dobrac do twardej wody albo decyduje sie na uzywanie tabletek do zmiekczania wody, nie zeby chronic pralke, ale zeby zwiekszyc skutecznosc proszku?
            Moja ulubienica jest pani, ktora byla oburzona, gdy odkryla, ze do suszonych moreli dodawany jest zwiazek siarki. I zaperzala sie na blogu, ze ktos pozwala dodawac do jedzenia siarke. No praktycznie spisek swiatowy majacy na celu wyeliminowanie ludzi. To ze siarka jest jednym z podstawowych budulcow naszego ciala jakos jej umknelo...
            Niemcy ten szal bio-eko maja juz od lat, mam sporo znajomych, ktorzy mu ulegli i tak jak w pierwszych opisanych przypadkach - bywam przerazona. Bo szesciotygodniowe zapalenie pecherza czy paromiesieczna choroba, ktora grozila koncem pracy zawodowej, a ktorej skutki ciagna sie nadal, sa efektem wlasnie zachwytu nad naturalnoscia i ignorowania tradycyjnej medycyny. I dlatego z duza doza ostroznosci podchodze do wielu ruchow. Bo wiem, ze konserwanty sa szkodliwe, ale na zatrucia bakteryjne zmarlo juz wiele osob. Bo wiem, ze to samo mozna powiedziec o antybiotykach.
            • misiu-1 Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 15:54
              turzyca napisała:

              > Moja ulubienica jest pani, ktora byla oburzona, gdy odkryla, ze do suszonych mo
              > reli dodawany jest zwiazek siarki. I zaperzala sie na blogu, ze ktos pozwala do
              > dawac do jedzenia siarke. No praktycznie spisek swiatowy majacy na celu wyelimi
              > nowanie ludzi. To ze siarka jest jednym z podstawowych budulcow naszego ciala j
              > akos jej umknelo...

              Choć generalnie całości wypowiedzi bym się nie czepiał, o tyle ten jeden argument jest nietrafny. Bo choć faktycznie siarka jest jednym ze składników białek, to jednak nie w formie toksycznego dwutlenku. Bardziej obrazowym przykładem jest cyjanowodór - związek węgla, azotu i wodoru - także podstawowych składników ludzkiego ciała.
    • ma_dre Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 00:57
      A ty jedna z druga, bedziecie dziunie mundre dopoki wam sie prawdziwe g... nie przytrafi, na widok ktorego lekarze rozkladaja rece. Wtedy to i wlasny mocz bedziecie w stanie wypic jak wam ktos powie ze moze pomoc. Nie wymadrzajcie sie tak, bo los karze takie madralinskie i bardzo lubi uczyc je pokory.
      • krejzimama Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 01:01
        Nie.
      • kota_marcowa Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 01:15
        Tak i ci szarlatani od picia moczu najwięcej szkody robią, bo odciągają ludzi od medycyny konwencjonalnej. Więc nie dość, że nie pomagają, to jeszcze szkodzą, ale kasę za usługi sobie liczą konkretną.

        Po moim trupie skorzystam z porady u jakiegoś znachora z bożej łaski od świecowania uszu pff wolne żarty.
        • ma_dre Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:18
          jakiej medycyny konwencjonalnej? czy nie dociera do ciebie ze sa choroby, przy ktorych slyszysz magiczna formulke z ust lekarza konwencjonalnego "nic nie da sie zrobic"? co proponujesz tym ludziom? smierc? kalectwo? bol? czy w twoim ograniczeniu nie widzisz ze tacy ludzie maja prawo szukac metod niekonwencjonalnych? jesl tak, to po prostu nie wiesz i nawet nie jestes w stanie wyobrazic sobie o czym pisze, no ale tym lepiej dla ciebie. tylko nie wymadrzaj sie i draznij ludzi, dla ktorych medycyna konwencjonalna i caly ten postep to rozczarowanie
          • krejzimama Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:27
            Bo po prostu tak czasami jest, że nie da się nic zrobić.
            To przynajmniej uczciwe postawienie sprawy. Na ludziach, których dotknęła tragedia żerują potem własnie wszelkiej maści szarlatani, naciągacze i oszuści.
            • kietka Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:30
              jak to w zyciu, sa dobrzy i zli ludzie, a oburzenie, ze sa zli jest co najmniej niepowazne.
            • ma_dre Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:50
              niekoniecznie, sa metody, ktore nie przystaja do medycyny konwencjonalnej i tyle,
              nie wiesz tego bo tego nie doswiadczylas
              zreszta w medycynie konwencjonalnej tez sa starcia, pojdziesz do chirurga z problemem, na pewno bedzie forsowal operacje, pojdziesz z tym samym problemem do innego specjalisty, operacje odradzi, kazdy ciagnie w swoja strone, my jestesmy tylko klientami, bo pacjentami dawno przestalismy byc
              ciesze sie ze zachowalas wiare w ten swiat i jego uczciwosc i co wiecej, normalnosc
              zazdroszcze ci
              • crises Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 12.01.14, 10:29
                Wymień jedną taką metodę. W sensie - mamy schorzenie, w przypadku którego medycyna konwencjonalna jest bezradna, niekonwencjonalna leczy.
            • gaskama Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 11:05
              Krejzi, ale weź pod uwagę kwestię psychiki. Mojej koleżance lekarze dali 6 miesięcy życia. Testowała wszystkie metody niekonwencjonalne, przeżyła 7 lat. Oczywiście nikt nie da gwarancji, że lekarze się nie pomylili. Nikt nie da gwarancji, że to te metody niekonwencjonalne pomogły. Może tylko wiara w nie pomogła. Wiesz, niestety nie wszystko da się tak policzyć i odmierzyć. Czasami działają dziwne rzeczy. Moje dziecko przez 1,5 roku męczyło się (jako niemowlę) z poważnym AZS. Nie pomagały antyhistaminy, sterydy, maście, kąpanie w płatkach. Odstawiłam chemię zewnętrzną, przestałam dziecko kąpać (poza dupą, oczywiście, bo zaraz ktoś mnie wyzwie od brudasów i syfiarzy). U dziecka niekąpanego (kąpałam raz na dwa lub trzy tygodnie, zero chemii) cały zdiagnozowany szpitalnie AZS poszedł się jeb...ć. Dziecko cudem ozdrowiało i ma tak do dziś, a ma 12 lat.
          • nowel1 Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:44
            ma_dre napisała:

            > jakiej medycyny konwencjonalnej? czy nie dociera do ciebie ze sa choroby, przy
            > ktorych slyszysz magiczna formulke z ust lekarza konwencjonalnego "nic nie da s
            > ie zrobic"? co proponujesz tym ludziom? smierc? kalectwo? bol?

            A wtedy ta niekonwencjonalna uzdrawia, czy tak?
            To smutne i wiem, że niełatwo się z tym pogodzić, ale niestety nie mamy lekarstwa na każdą chorobę i nie jesteśmy nieśmiertleni.
            • ma_dre Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:53
              tak, zdarza sie ze niekonwencjonalna medycyna potrafi pomoc. trudno ci w to uwierzyc, ale to nie moj problem
              co nie zmienia faktu, ze na ludzkim nieszczesciu zreuje mnostwo sepow. to tez wiem i tez tego doswiadczylam. Na szczescie nawet w stanie glebokiej rozpaczy pozostaja resztki zdrowego rozsadku, ktore sprawiaja ze z szarlatanem ma sie do czynienia krotko...
              • nowel1 Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 10:07
                ma_dre napisała:

                > tak, zdarza sie ze niekonwencjonalna medycyna potrafi pomoc.

                Tego nie negowałam nigdy, natomiast NIE POTRAFI pomóc w opozycji do medycyny konwencjonalnej.
                Nie widziałam ani jednego przypadku wyleczenia metodami niekonwencjonalnymi osoby, u której "medycyna białego człowieka" nie mogła nic pomóc, a widziałam naprawdę wileu cieżko chorych ludzi.
                • ma_dre Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 10:09
                  no widzisz, a ja poznalam pare osob, ktore wyszly z autyzmu i porazenia mozgowego dzeki metodom niekonwencjonalnym
                  • nowel1 Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 14:09
                    ma_dre napisała:

                    > no widzisz, a ja poznalam pare osob, ktore wyszly z autyzmu i porazenia mozgowe
                    > go dzeki metodom niekonwencjonalnym

                    Aha.

                    Możesz podesłać dokumentację na priva? Odszczekam.
                • przeciwcialo Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 14:03
                  Mloda jeszcze jestes i poczatkująca w medycynie. Na emeryturze zrobisz podsumowanie wink
              • turzyca Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 10:54
                ma_dre napisała:

                > tak, zdarza sie ze niekonwencjonalna medycyna potrafi pomoc. trudno ci w to uwi
                > erzyc, ale to nie moj Problem

                Wiesz, pytanie jeszcze, co to jest medycyna niekonwencjonalna.

                Stardust opisywala kiedys na swoim blogu swojego ulubionego "znachora":

                Z tym, ze ten moj to nie jest kregarz, taki normalny od lamania kregow, zwijania czlowieka w precel i skrecania mu glowy do dupy.
                Moj dziala na energie.

                [...]


                lezenie na brzuchu on w tym czasie dotyka lekko okolic kregoslupa na wysokosci kosci ogonowej, pozniej wyzej gdzies posrodku plecow, jeszcze wyzej kregi szyjne, gdzies za uchem i tak kilka razy.
                [...]
                Gdybym poszla do lekarza takiego od normalnej medycyny to dalby mi srodki na rozluznienie miesnia przepony i na tym by sie skonczylo, srodek nie dopuszczalby do spazmu miesnia i nie byloby bolu ale przyczyna bylaby w dalszym ciagu.


                Dla mnie to, co ona opisuje, to jest "normalna medycyna", najnormalniejsza wizyta u fizjoterapeuty pracujacego metoda manualna. A skierowania do fizjoterapeuty dostawalam tez od mojej wlasnej lekarki rodzinnej, gdy przyszlam do niej z bolami plecow. Tylko moj fizjo nie sprzedaje mi tego jako jakiejs magicznej zlej energii, tylko po prostu tlumaczy procesy fizjologiczne nastepujace pod wplywem stresu.
            • przeciwcialo Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 14:02
              Kiedyś czytalam wywiad ze smietanka profesorska polskiej medycyny, każdy z nich przytaczał że ma pacjentów nad którymi oni rozlozyli ręce że juz nic nie moga zrobic a pacjenci żyją zamiast umrzeć i mają sie dobrze. Czasami niekonwencjonalna medycyna czyni cuda i jakich sie nie sniło medykom.
          • memphis90 Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 17:20
            co proponujesz tym ludziom? smierc? kalectwo? bol? czy w twoim ogra
            > niczeniu nie widzisz ze tacy ludzie maja prawo szukac metod niekonwencjonalnych
            Aha, i uczciwe jest zdzieranie z nich 20 czy 30 tyś zł za tydzień "uzdrawiania" sokami z owoców? To jest ta porpozycja, na którą "zasługują" nieuleczalnie chorzy? To żerowanie na ich determinacji i nadziei, które nie przynosi niczego?
        • ma_dre Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 10:08
          nigdy nie mow nigdy big_grin

          poza tym ja nie pisze o znachorach czy innych tfu, bioenergoterapeutach, tylko o lekarzach z dyplomami, ktorzy zaglebiaja sie w przyczyny i skutki glebiej niz 99% kolegow po fachu. Ci tez uprawiaja medycyne niekonwencjnalna, czesto z dobrym skutkiem. Nieszczesciem dostac sie do nich jak i znalezc ich jest trudno.
          • princess_yo_yo Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 14:42
            to jest tak na prawde semantyka. nie wiem co masz na mysli pod terminem konwencjonalny ale jesli jest to medycyna oparta na dowodach (nie przez wszystkich lekarzy praktykowana) to nie jest ona az taka konwencjonalna jak by sie moglo wydawac.
            medycyna oparta na dowodach tez ma swoje powazne ograniczenia a sa nimi wlasnie dowody niestety wink
    • ola Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:29
      Taka mam rodzine daleką, bardzo tradycyjnie katolicką.
      Ich synowa miała bardzo duże problemy z zajściem w ciążę. Pare lat się starali i nic. W końcu teściowa zaciagnęła synową do znachorki, szeptuchy. Porobiły czary, hop siup i dziewczyna jest w ciąży. Cud! Rodzina szczęśliwa, teściowa na prawo i lewo poleca szeptuchę rodzinie i sąsiadom.
      Tyle, że synowa, parę tygodni przed wizytą u szeptuchy, poddała się w tajemnicy in vitro smile W tajemnicy, bo gdyby teściowa się dowiedziała, byłby dym! Ja próbuję zachować powagę, gdy mi ciotka poleca szeptuchę na dolegliwości mojej dzieciarni. Próbuję, ale ciężko jest wink
      • helufpi Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:33
        A możesz wskazać dokładnie w której części tradycji katolickiej zaleca się korzystanie z szeptuch?
        Bo ja myślałam, że jest to potępiane jako czary, gusła, zabobony i czyli dzieła szatańskie.
        • ola Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:38
          Przepraszam, ale nie rozumiem związku.
          Jeśli na przykład napiszę że ktoś jest blondynem i lubi ryż to też mnie zapytasz który gen odpowiedzialny za kolor włosów warunkuje lubienie ryżu?
          Pani jest ostro kościelna = nie do pomyslenia dla niej in vitro. Ani mówienie o nim, bo co proboszcz i ludzie powiedzo?
          Pani wierzy w szeptuchy. Tak ma. Nie ona jedna.
          To, że jest nielogiczna, to nie moja wina. To jej sprawa. Zresztą, z tego co wiem, nie jest jedyna. W ludynczej religijności takie paradoksy zdarzają się często.
        • turzyca Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:43
          A ona mowi, ze tradycja katolicka zaleca korzystanie z szeptuch? Czy pokazuje mechanizm dzieki ktoremu pewne rzeczy staja sie popularniejsze?
          • ola Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:51
            No właśnie. Ja nie wykazuje żadnego związku. Po prostu stwierdzam fakt.
            Tak sie czasem zdarza, ze osoby dosć proste maja płytką wiedzę o teologii, za to skłonność do wiary w magię. Jeśli helufpi ma ochotę na dyskusje z nią na temat tego paradoksu - mogę dać jej telefon do rzeczonej ciotki. Ja nie mam ochoty jej uświadamiać, bo to nie moja sprawa. Jeśli ktos tu powinien czuć się w obowiązku wyprowadzić ciotke z błędu, to raczej jej proboszcz wink
        • mid.week Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:50
          OT.
          Od lat, niezmiennie mnie bawi potępianie wszelkich zabobonów przez instytucję świadczącą usługi np.egzorcyzmów ;D
    • run_away83 Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 09:33
      Na sensacje z internetu jestem w zasadzie dość odporna i podchodzę sceptycznie. Wywiadu zalinkowanego w wątku o chemii w jedzeniu nawet nie chcisło mi się oglądać. W moim odczuciu amyryki pani nie odkryla i tyle.

      Do diety podchodzę rozsądnie - na chemicznych dodatkach w żywności się znam, wiem które mi szkodzą - te całkowicie wyeliminowałam (sztuczne barwniki), wiem których nie należy jeść w nadmiarze - tych unikam (konserwanty, wzmacniacze smaku i zapachu, tłuszcze utwardzone zawierające izomery trans, sztuczne substancje słodzące), wiem które mi krzywdy raczej nie zrobią (barwniki naturalne - typu koszenila czy chlorofil, aromaty "identyczne z naturalnym", kwas askorbinowy w roli konserwantów).

      Ale wielu "ulepszaczy" unikam też dlatego, że zwyczajnie psują smak i zapach produktów (żelatyna i skrobia w jogurtach i wszelkie inne zagęstniki, glutaminian sodu i substancje pokrewne, margaryny i byle jakie oleje np. palmowy).

      I moje podejscie jest raczej nieortodoksyjne wink Ale przyznaję, że ciężko mi czasem coś zjeść u kogoś kto stosuje fixy knorra, wegety i kostki rosołowe - na tyle się odzwyczailam od takich pyszności, że nie chcą mi przejść przez gębę wink
      • gazdzinazdaleka Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 10:04
        Howgh!
      • dziennik-niecodziennik Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 11:50
        no i to jest podejście rozsądne.
    • plater-2 Re: Wiara w bzdury potrafi wkurzyć 10.01.14, 14:46
      Chodzi po wiosce odmieniec istny
      Żadnej ci z niego nie ma korzyści
      Ani nie sprzeda ani nie kupi
      Tylko się śmieje jak jaki głupi


      Może to przez te nawozy sztuczne,
      Może był w szkole zbyt pilnym uczniem,
      Może to wszystko przez te atomy,
      Że waryjota momy!

      Bracia szacunek mają i sławę
      W dwójkę rozpędzą całą zabawę.
      Ten tylko książki kupuje w mieście
      Choć w domu tyle, że trudno zmieścić.


      Chłop jest z morgami i urodziwy,
      w rękach mocarny, że istne dziwy.
      Jedno go tylko hańbi i plami:
      Czemu nie lata za dziewuchami?

      Może to przez te nawozy sztuczne,
      Może był w szkole zbyt pilnym uczniem,
      Może to wszystko przez te atomy,
      Że wariata mamy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka