Dodaj do ulubionych

emama magister - pytanie

13.08.04, 17:49
Hej dziewczyny, mam pytanie: jak długo zajęło Wam pisanie pracy? Wiem, że
jest to rozciągnięte w czasie gdy promotor sprawdza poszczególne rozdziały
itd. Gdy pisałam licencjata, trochę zajęło mi zbieranie materiału a samą
pracę napisałam w 4 dni. Podobnie z magisterką, bo miałam promotorkę luzarę,
która nie naciskała i napisałam na raz - teraz tylko czekam, bo już wysłałam
jej całość i nie wiem czy nie będę jeszcze musiała czegoś poprawiać.
Jak było u Was?
Obserwuj wątek
    • kocianna Re: emama magister - pytanie 13.08.04, 18:47
      Zbieranie materiałów - jedne całe wakacje między 4/5 rokiem (częściowo za
      granicą, a częsciowo na praktyce, bo tam był net nieograniczony). Pisanie
      pierwszego rozdziału - trochę metodą "wytnij-wklej", z tym że było to odręczne
      wklepywanie cytatów do kompa - ok. miesiąca, drugi rozdział, taki samodzielny,
      na unikalnych materiałach - ok. dwóch miesięcy, najgorzej było z trzecim, ale
      to dlatego, że musiałam stworzyć własną stronę internetową (a nie miałam
      swobodnego dostępu do netu) i poduczyć się statystyki, bo robiłam ankietę
      międzynarodową.

      Ale to tak łącznie, razem z 16h zajęć na dziennej uczelni, 36h pracy zarobkowej
      + przygotowaniem do niej, jeżdżeniem do domu co drugi tydzień, bo mama
      wyjechała na kilka miesięcy i chłopstwo nie umiało się sobą zająć, i
      randkowaniem - na owej praktyce poznałam faceta, a tuż po obronie za niego
      wyszłam!

      Więc myślę, że samego pisania sensu stricto to było kilka weekendów. Obroniłam
      się w pierwszym dniu po podwizowaniu indeksu, gdyby się dało wcześniej, to
      myslę, ze nie byłoby problemu. Większosc ludzi "pisaniem" jako takim zajmowało
      się w długi weekend majowy smile
    • aga_p_27 Re: emama magister - pytanie 13.08.04, 19:20
      Cześć,
      u mnie to było różnie, ponieważ kończyłam dwa kierunki jednocześnie. I tak:
      jedną pracę licencjacką pisałam 2 miesiące (sama robiłam potrzebne do niej
      pomiary itp.), została "zatwierdzona" dopiero po 3 miesiącach. Magisterkę
      pisałam w sumie 4 miesiące (po dokonaniu własnych pomiarów i opracowaniu ich
      zepsuł mi się dysk w komputerze i cała robota poszła na marne). Jakieś szczątki
      miałam na dyskietkach, ale odtworzenie tego zajęło mi 1,5 miesiąca. Za to praca
      została przyjęta właściwie bez poprawek smile. Najlepiej wspominam pisanie pracy
      na drugim kierunku. Nie dość, że dało się skorzystać z książek (a nie wszystko
      tworzyś samemu), to jak przysiadłam - napisałam za 5 dni. I o dziwo została
      przyjęta bez poprawek! Dużo zależy od kierunku, jaki się kończy.
      Pozdrawiam
      Agnieszka mama Ogiego
    • tynia3 Re: emama magister - pytanie 13.08.04, 19:23
      Materiały zebrałam w wakacje, później to nie pamiętam, żeby długo mi schodziło
      na pisaniu. Zabrałam się w okolicach stycznia i jakoś tak siłą rozpędu szło.
      Najbardziej mnie wkurzało jednak obrabianie tekstu, wrrrr... . Przypisy,
      odesłania, cytaty. W związku z tym, że praca była z zakresu prawa, to właśnie
      cytowanie przepisów dało mi w kość szczególnie. Promotor przyjął pracę od razu
      i od razu się w sumie broniłam. To był maj.
      Mój mąż pisał (całkowicie samodzielnie, bo taki temat miał, że niczym się
      podeprzeć nie mógł) też z zakresu prawa i uwinął się w miesiąc. Tyle że
      siedział całymi dniami. Bronił się 2 czerwca, a 1 czerwca powiedziałam mu, że
      będzie ojcem wink)). Test zrobiłam w Dzień Dziecka wink. Ale mieliśmy radości.

      pzdr
    • przeciwcialo Re: emama magister - pytanie 13.08.04, 20:35
      Ostatni semestr studiów. Obrona w połowie lipca.
    • josik11 Re: emama magister - pytanie 13.08.04, 20:55
      prace inzynierska pislaam z kolezanka i to ona znajdowala materialy a ja
      wklepywalam do kompa, zajelo nam to pare weekendow,
      za to magisterska pisalam dluzej, bo mialam ciezka promotorke, przez caly
      ostatni semestr chodzilam na konsultacje (byly raz w tygodniu o 10.00 -
      musialam sie zwalniac z pracy a bylo to ciezkie)i niepasowala jej nie tyle
      tresc pracy tylko: za malo akapitow, za duzo akapitow, ma byc od myslnika a nie
      podpunkty, nastepnym razem mialo byc znow odwrotnie, czcionka za mala a znow za
      duza itp itd
      ale bylo minelo i teraz jestem inzynierem budownistwa ladawego i magistrem
      ekonomi hihihi
    • martucha1 Re: emama magister - pytanie 16.08.04, 12:05
      No to ja chyba jestem straszny żółw wink Pisałąm parcę około 3 miesięcy. Na swoje
      usprawidliwienie mogę napisać, że dużą część przygotowań zajęło mi oglądanie
      filmów jako że pisałam pracę na ten temat.
      Acha- zebranie materiałów nie zajęło mi dużo czasu bo nie było zbyt dużo na ten
      temat a artykuły prasowe podrzucił mi mój promotor- kochane chłopisko wink
      Marta
    • marianka15 Re: emama magister - pytanie 16.08.04, 12:42
      Ja jestem chyba największym żółwiem smile
      Zacznę od tego, że na trzecim roku studiów mieliśmy zadanie polegające na
      zrobieniu stanu badań na dowolny temat. Wykładowca po sprawdzeniu prac
      stwierdził, że pokazane przeze mnie opracowanie może już stanowić 1/3 pracy
      magisterskiej. Wziełam więc byka za rogi i w następnym roku akademickim
      zaliczyłam jednocześnie 4-ty i 5-ty rok studiów, napisałam pracę i obroniłam w
      terminie. Moje studia trwały więc w sumie 4 lata, ale przy pisaniu pracy nieźle
      się napociłam. Nie miałam ani jednej ksiażki na ten temat, opierałam się tylko
      na publikacjach prasowych z kilkudziesięciu lat (w bibliografii umieściłam
      ponad 300 artykułów, z których czynnie korzystałam, pomijając setki tych
      bezartościowych, które dodatkowo przejrzałam). Praca magisterska zajęła mi
      chyba rok... Pisałam na bieżąco.
      Czy uważam sie za tytana pracy? Nie, pomógł mi fakt, że wówczas zerwałam ze
      swoim długoletnim chłopakiem i potrzebowałam - mówiąc nieładnie -
      "zapchajdziury" we własnym życiorysie...
      Pozdrawiam smile
    • oluncia Re: emama magister - pytanie 16.08.04, 12:53
      Zbieranie materialow zabralo mi kilk miesiecy, samo napisanie hmmm kilka dni,
      teraz zostala tylko obrona. Mam nadzieje, ze sie uda przed porodem tj. do konca
      wrzesniasmile Pozdrawiam.
    • gagunia Re: emama magister - pytanie 16.08.04, 14:22
      w marcu promotor zatwierdzil mi dopiero temat (bo poprzedni moglby pewne
      przekrety ujawnic hihi). no i w zwiazku ze zmiana tematu dal mi wykaz calej
      literatury i nawet wzor obliczen. mialam projekt technologiczny wiec samej
      tresci nie musialo byc duzo. obliczenia wymagaly prawdziwych danych z gminy,
      ktorej projekt dotyczyl, totez zajelo mi z miesiac gromadzenie tychze. w sumie
      prace pisalam niespelna 3 mies -kwiecien- czerwiec. bronilam sie 15 lipca, bo
      moj recenzent byl z uczelni odleglej o 500km i troche trwalo nim praca w te i z
      powrotem objechala polske smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka