Dodaj do ulubionych

ksiądz...

13.01.14, 16:59
...właśnie wyszedł z kolędą. nowy wikariusz, pierwszy raz go widziałam. bardzo sympatyczny. krótko był, bo ma jeszcze pół ulicy do obejscia, pić nie chciał, jesc nie chciał, ale porozmawiac daliśmy rade. odpowiedział mi na kilka dręczących mnie pytań, popytał o dziecko, kazał pozdrowić męża. i poszedł.
koperta została big_grin
Obserwuj wątek
    • thorgalla Re: ksiądz... 13.01.14, 17:06
      > koperta została big_grin
      A zawartość zabrał? big_grin
      • dziennik-niecodziennik Re: ksiądz... 13.01.14, 17:12
        nie smile
        • tanebo Re: ksiądz... 13.01.14, 17:13
          Pewnie drobnych nie bierze.
          • sarah_black38 Re: ksiądz... 13.01.14, 17:23
            tanebo napisał:

            > Pewnie drobnych nie bierze.

            Ale to tak strasznie trudno zrozumieć ... tongue_out

            Dawno temu, byliśmy małżeństwem na dorobku, mieszkaliśmy na 16 m2 wynajętego stryszku, ksiądz nigdy nie chciał od nas pieniędzy. Do koperty wkładaliśmy ,,oszałamiającą" kwotę 20 zł. Nie wiedział oczywiście ile tam było, nigdy nie wziął. A przychodził za każdym razem inny ...
    • neffi79 Re: ksiądz... 13.01.14, 17:19
      też jestem po wizycie księdza, ksiądz powiedział , że nie przychodzi po ofiarę, byłam w szoku bo naszykowalismy sporą gotówkębig_grin
      • gazeta_mi_placi Re: ksiądz... 13.01.14, 17:23
        Może się przydać innemu potrzebującemu.
        • neffi79 Re: ksiądz... 13.01.14, 17:26
          a to swoją drogą, w każdym razie, jestem w szoku bo kiedyś miałam księdza który na wiejsciu powiedział " o, krzyzyk jest, świeczki są, koperta jest" big_grin
      • przeciwcialo Re: ksiądz... 13.01.14, 17:23
        U nas ewentualne datki ksiądz prosi aby dawać na tace jeśli ktoś ma chęć wesprzeć parafię.
        • hanka20074 Re: ksiądz... 13.01.14, 17:28
          mnie czeka kolęda w czwartek
          aż jestem ciekawa czy koperta znikniewink
          • neffi79 Re: ksiądz... 13.01.14, 17:29
            no bez przesady, jak zniknie to nie jest nic strasznegosmile przecież tradycja ofiary podczas kolędy jest od dawna, z takim podejściem, po co wpuszczać księdza?
    • tanebo A mógł zabić... 13.01.14, 17:27
      Sorry, ale czy on zrobił jakąś łaskę że nie wziął? To jego obowiązek a nie przywilej.
      • ichi51e Re: A mógł zabić... 13.01.14, 18:09
        Ja zrozumialam ze sie zagadali ksiadz mlody i oboje zapomnieli...
    • biotka Re: ksiądz... 13.01.14, 17:53
      Nigdy nie dawałam księdzu koperty i żaden nie czuł się tym zdziwiony...
      • dziennik-niecodziennik Re: ksiądz... 13.01.14, 18:03
        no widzisz
        a powszechne mniemanie jest takie że ksiądz na kolędę przychodzi WYŁĄCZNIE po kopertę.
        • iwoniaw Re: ksiądz... 13.01.14, 18:21
          Zaraz tam powszechne mniemanie... Trzy ematki antyklerykałki to jeszcze nie powszechne mniemanie wink
      • lola211 Re: ksiądz... 14.01.14, 10:00
        A jak niby ma to zdziwienie okazac?
        Nie ma to nie ma, trudno.Inni dadza.
        Co innego jakby z ambony proboszcz oglosil, by parafianie nie wreczali datkow ksiezom po koledzie.To by oznaczalo, ze nie po pieniadze chodza.
    • kub-ma Re: ksiądz... 13.01.14, 18:19
      Wiele lat temu, jeszcze na studiach, ksiądz zawitał z kolędą, pogadaliśmy. Zapomniałam dać przygotowaną kopertę. Ksiądz nie był zdziwiony.
    • naplaze Re: ksiądz... 13.01.14, 18:41
      U mnie był właśnie proboszcz. I pierwszy raz coś takiego przeżyłam - zostałam potraktowana jak przedmiot - ksiądz rozmawiał tylko z mężczyznami.
      • asiaiwona_1 Re: ksiądz... 13.01.14, 18:47
        ja co roku kładę kopertę na stole i co roku jeśli sama nie wręczę księdzu to on sam nigdy nie brał. W tym roku poczęstowałam księdza ciastem, on poprosił o przepis bo tak mu smakowało i powiedział, że jak na ferie do mamusi pojedzie to da jej przepis żeby takie upiekła smile A potem pomógł starszej odrobić pracę domową z religii, dał obrazki i poszedł smile
      • neffi79 Re: ksiądz... 13.01.14, 18:53
        naplaze napisał:
        zostałam p
        > otraktowana jak przedmiot - ksiądz rozmawiał tylko z mężczyznami.

        ja na kolędzie zawsze siedzę cicho, gada mój mąż, o różnych sprawach; o pracy, o samochodach, o planach na przyszły rok, ogólnie męskie pogaduchy. nie mam nic przeciwko.

        o czym ja mam mówić? zwykle dosłownie 2 zdania o dzieciach, nie czuje sie z tego powodu uprzedmiotowionabig_grin
        • naplaze Re: ksiądz... 13.01.14, 19:24
          > ja na kolędzie zawsze siedzę cicho, gada mój mąż, o różnych sprawach; o pracy,
          > o samochodach, o planach na przyszły rok, ogólnie męskie pogaduchy

          O K%#@a, a kobieta nie pracuje, nie jeździ samochodem, nie ma planów na przyszły rok?!?

          > o czym ja mam mówić? zwykle dosłownie 2 zdania o dzieciach,
          • miliwati Re: ksiądz... 13.01.14, 20:04
            naplaze napisał:

            > > ja na kolędzie zawsze siedzę cicho, gada mój mąż, o różnych sprawach; o p
            > racy,
            > > o samochodach, o planach na przyszły rok, ogólnie męskie pogaduchy
            >
            > O K%#@a, a kobieta nie pracuje, nie jeździ samochodem, nie ma planów na przyszł
            > y rok?!?

            A o czym ten niedobry proboszcz rozmawiał Ci z mężem? Miałaś w ogóle coś do powiedzenia na ten temat?
            • neffi79 Re: ksiądz... 13.01.14, 20:06
              no cos Tybig_grin ona miała tyle do powiedzenia, chciałaby pokonwersować o swoich planach na przyszłośćtongue_out ale NIKT nie chciał jej słuchać i nie brał jej pod uwagę.
        • mid.week Re: ksiądz... 13.01.14, 19:47
          > gada mój mąż, o różnych sprawach; o pracy,
          > o samochodach, o planach na przyszły rok, ogólnie męskie pogaduchy.


          Nie wierzę, że to przeczytałam...
          • neffi79 Re: ksiądz... 13.01.14, 20:04
            straszne prawda? big_grin
            na dodatek nie mam z księdzem wspólnych tematów - i co teraz?
            A co dziwnego w tym, że jak pyta NAS o dzieci to odpowiadam jabig_grin
            masz jeszcze jakiś problem?tongue_out
            sciana
            • raszefka Re: ksiądz... 13.01.14, 20:51
              To w sumie bardzo dobrze świadczy o Twoim mężu wink Bo jak pamiętam mojego ojca, to się raczej nie odzywał w czasie kolędy.
          • landora Re: ksiądz... 13.01.14, 21:15
            Właśnie odkryłam, ze jestem mężczyzną...
            • neffi79 Re: ksiądz... 13.01.14, 21:29
              i rozmawiasz z księdzem o motocyklach? O pojemności silnika? Czy może o spalaniutongue_out
              Bo o wizytach kolędowych tu mowa i wyłącznie to miałam na mysli, mówiąc o danej sytuacji.
              • landora Re: ksiądz... 13.01.14, 23:14
                Nie mam motocykla, ale mój mąż też nie, więc również by sobie nie pogadał.
                Wspominałaś też o pracy i planach na kolejny rok, w tym samym zdaniu, określając to jako "męskie tematy". Mam i pracę, i plany. Mam też samochód, mogę o nim porozmawiać - prawdopodobnie na takim samym poziomie jak mój mąż, jako że żadne z nas się tym specjalnie nie interesuje.
                To już sama nie wiem - ja jestem mężczyzną, czy mój mąż jest kobietą? big_grin
                • neffi79 Re: ksiądz... 14.01.14, 10:02
                  czepiasz się. Nie masz chyba kompleksów?wink
                  • landora Re: ksiądz... 14.01.14, 10:19
                    Nie tongue_out

                    Ale obserwuje czasem takie zachowanie mężczyzn, którzy w moim towarzystwie próbują mówić tylko do towarzyszącego mi mężczyzny, i szlag mnie najjaśniejszy trafia. Zwłaszcza "fachowcy" maja tego typu tendencje.
                    • neffi79 Re: ksiądz... 14.01.14, 10:49
                      smile
                      no tak, ... to juz osobny dłuuugi tematwink
    • capa_negra jutro godzina 13 13.01.14, 19:32
      Od tej godziny ma być u mnie kolęda.
      Szybko pójdzie.....bo o tej godzinie to wszyscy są w pracy i nikt sobie na tą okoliczność urlopu nie weźmie.
      Osiedle przy wsi, ksiądz nowy wiec pewnie myśli jak kiedyś poprzednik, ze ktoś zawsze w domu jest.
      A tu kuku...
      Poprzednikowi 2 lata zajęło zanim wpadł na to, że w naszej okolicy poza sobotą to ewentualnie można bramę cmoknąć bo wszyscy mieszkańcy to przeszczepy z miasta i w domu są późnym popołudniem.
      A jak już załapał to kolęda była w sobotę, a wcześniej kartki w skrzynki z info.
      • rozwielitka3 Re: jutro godzina 13 13.01.14, 20:01
        kurcze ,dlaczego chodzą tak wcześnie u nas od 9 rano
      • iwoniaw No proszę, a emtaki twierdzą, że w kartotekach 13.01.14, 20:40
        ksiądz idący po kolędzie notuje nawet rozmiar stanika pani domu, a co dopiero takie oczywistości jak godziny bywania państwa w domu big_grin
        Widać poprzednik odstawił fuszerkę i niekompletne dane zostawił aktualnemu big_grin
        • capa_negra Re: No proszę, a emtaki twierdzą, że w kartotekac 13.01.14, 21:16

          Jeśli chodzi o godziny bywania państwa w domu to średnio inteligenty szympans wpadłby na to, że na nowym osiedlu to raczej pracujący mieszkają, a nie czasowi bezrobotni.
          Dzieci też niekoniecznie kończą naukę do tej godziny.
          Ksiądz to teoretycznie wykształcony i ogarnięty człowiek wiec skąd taki radosny pomysł, że parafianie od południa będą w domu???
          • toxicity1 Re: No proszę, a emtaki twierdzą, że w kartotekac 13.01.14, 21:25
            capa_negra napisała:

            Jeśli chodzi o godziny bywania państwa w domu to średnio inteligenty szympans wpadłby na to, że na nowym osiedlu to raczej pracujący mieszkają, a nie czasowi bezrobotni.
            Dzieci też niekoniecznie kończą naukę do tej godziny.
            Ksiądz to teoretycznie wykształcony i ogarnięty człowiek wiec skąd taki radosny pomysł, że parafianie od południa będą w domu???

            No patrz, a u mojej teściowej ksiądz też chodzi rano.
            I jeszcze raz popołudniu.

            • capa_negra Re: No proszę, a emtaki twierdzą, że w kartotekac 13.01.14, 21:43
              No patrz, a u nas tylko raz.
              Zastanawia mnie tylko kto go wpuścił w te maliny bo co najmniej 2 członków rady parafialnej zna realia i wie, ze życie w domach za wsią toczy się innym trybem.
              • toxicity1 Re: No proszę, a emtaki twierdzą, że w kartotekac 13.01.14, 21:51
                capa_negra napisała:

                Zastanawia mnie tylko kto go wpuścił w te maliny bo co najmniej 2 członków rady
                parafialnej zna realia i wie, ze życie w domach za wsią toczy się innym trybem.

                Może jest nieśmiały i odpowiada mu kolędowanie tylko u 10% parafian...
    • szamanta Re: ksiądz... 13.01.14, 19:45
      zapewne jakiś młody ksadz ,a nie starszy. No widzisz? teraz za zawartość koperty idz zakup kilka puszek czy paczek psiego i kociego zeradelka i do schroniska podrzuć pod plot smile To się nazywa dobry uczynek
      • dziennik-niecodziennik Re: ksiądz... 13.01.14, 20:31
        ale starszy jak chodzi to jest tak samo smile
        widac dobrze szkoli wikarych.
        • segregatorwpaski Re: ksiądz... 13.01.14, 21:22
          Jak była studentką - raz przyszedł ksiądz i na moją chęć dania koperty zareagował oburzeniem wręcz - jak to, rodzice mnie utrzymuję, pracuję by zarobić na drobne wydatki, naukę też (sama się rozśpiewałam, miły był i fajnie się gadało) i miałby coś ode mnie brać? Miła to była wizyta i wcale nie dlatego, że 'zaoszczędziłam' na kopercie wink
          No i potem - dwa razy jeszcze spotkałam się z odmową 'pobrania' koperty: raz jak ksiądz kazał pieluch nakupić, a nie głowę mu zawracać wink i no potem... to już smutna okoliczność... jak przyszedł, a ja musiałam wytłumaczyć, że my już tu nie w trójeczkę ale w dwójeczkę zostałyśmy... oj ile ja wtedy ciepłych słów usłyszałam... ogromne wsparcie... i o zabraniu ofiary tez oczywiście słyszeć ksiądz nie chciał.
    • feel_good_inc No proszę, jaki zachwyt! 14.01.14, 09:49
      dziennik-niecodziennik napisała:
      > koperta została big_grin

      W całym wątku kwiki zachwytu nad faktem, że jeden czy drugi ksiądz tym razem nie zachował się jak ostatni buc. Ech, szkoda że będąc normalnym człowiekiem trzeba spełniać dużo wyższe standardy.
      • dziennik-niecodziennik Re: No proszę, jaki zachwyt! 14.01.14, 14:05
        "koperta została" to dla Ciebie kwiki zachwytu?...
        jak pisałam - i tu na forum, i w publikowanym jaks czas temu artykule na G mnostwo osob twierdzi ze kolęda jest wyłącznie "przykrywką" do zbierania kopert. poczułam sie w obowiązku pokazać że bynajmniej.
    • mary_lu Re: ksiądz... 14.01.14, 10:08
      Ja tam mam już od rana wałki na głowie i pazury szlifuję. Nowy ksiądz w parafii ma religię w przedszkolu mojego dziecka, wygląda jak młodszy brat Josha Hartnetta.

      Za to proboszcz jak ojciec Arkadiusza Jakubika...
    • volta2 Re: ksiądz... 14.01.14, 13:27
      Zwyczajowo, koperte sie wręcza do ręki.

      Jak lezy na stole, to nie jest zabierana.

      Zagadanie niewiele ma do rzeczy raczej..
      Oczywyscie po twojej stronie lezy pamietanie, by sie nie zagadac.




      • hiacynta333 Re: ksiądz... 14.01.14, 13:55
        Miałam raz przykrą sytuację z księdzem, mąż pływał wtedy w PŻMie, przez trzy miesiące nie wypłacali wypłaty.
        Miałam wtedy dwoje malutkich dzieci 3,5 latkę i 3 miesięczną i 20 zł w portfelu.
        Księdza przyjęłam, ale na wstępie zaznaczyłam, że nie mam koperty, że jestem w finansowym dołku.
        Oburzył się strasznie, dzieciom nawet obrazka nie zostawił, było mi tak przykro.
        Popłakałam się po jego wyjściu.
      • dziennik-niecodziennik Re: ksiądz... 14.01.14, 14:07
        nie lezała, nigdy nie kładę, to moim zdaniem niegrzeczne. leży na pólce, przy wyjsciu wręczam. a raczej próbuję wręczyc, bo juz nie pamietam kiedy ostatni raz wzieli.

        > Zagadanie niewiele ma do rzeczy raczej..

        nigdzie nie pisałam że sie zagadaliśmy.
    • guderianka Re: ksiądz... 14.01.14, 13:43
      a u mnie jak co roku-pukanie do drzwi : czy przyjmują państwo kolędę
      jak co roku : NIEEEEE
      w tym roku już kazałam by sobie gdzieś zaznaczyli i więcej nie przychodzili

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka