...właśnie wyszedł z kolędą. nowy wikariusz, pierwszy raz go widziałam. bardzo sympatyczny. krótko był, bo ma jeszcze pół ulicy do obejscia, pić nie chciał, jesc nie chciał, ale porozmawiac daliśmy rade. odpowiedział mi na kilka dręczących mnie pytań, popytał o dziecko, kazał pozdrowić męża. i poszedł.
koperta została